Dodaj do ulubionych

Przemyt a kontrabanda..

IP: 192.168.1.* / *.wroclaw.top.pl 01.10.01, 18:20
Niedawno spotkałem się z możliwością zakupienia "importowanego" spirytusu w
cenie znacząco mniejszej od tutejszej ( 35zł/L) . Lecz będąc niedawno w
Czechach widziałem litrową butelczynę tegoż "trunku " za 230 KC Kontrabanda
niebezpieczna i droższa... Czysta paranoja
Obserwuj wątek
    • Gość: hrabiaa Re: Przemyt a kontrabanda.. IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 10:35
      Pij, pij. Gdy zacznie się ściemniać, to będzie oznaczało, iż spirt
      był "normalny"
      • Gość: Micard Re: Przemyt a kontrabanda.. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 10:08
        Hmm... coś chyba Ci się pokręciło.. To nie po spirytusie tylko po denaturacie
        sie ściemnia, gdyż zawiera on od 1, do 1.5 % alkoholu metylowego. A spiryt z
        kontrabandy oznaczaony jest oryginalnymi nalepkami ( " For human use only").
        Poza tym ja tu pisałem o spirycie z kontrabandy a nie o samoróbie. Bo tylko w
        takim przypadku istnieje możliwośc zatrucia ( np. Z powodu niewłaściwej
        destylacji z alk. etylowego można otrzymać bardzo szkodliwy aldehyd etylowy.)
        Więc spiryt jest dobry, tylko chodzi o cenę... u nas oficjalnie kosztuje
        120zł /l a u w Czechach 200 kilka koron. Heh... i przaemyt kwitnie :))
        Pozdrawiam wszystkich lubiących C2H5OH
        • Gość: STrup Re: Przemyt a kontrabanda.. uwagi naukowe IP: *.chem.uni.wroc.pl 05.10.01, 11:22
          Gość portalu: Micard napisał(a):

          > Hmm... coś chyba Ci się pokręciło.. To nie po spirytusie tylko po denaturacie
          > sie ściemnia, gdyż zawiera on od 1, do 1.5 % alkoholu metylowego. A spiryt z
          > kontrabandy oznaczaony jest oryginalnymi nalepkami ( " For human use only").
          > Poza tym ja tu pisałem o spirycie z kontrabandy a nie o samoróbie. Bo tylko w
          > takim przypadku istnieje możliwośc zatrucia ( np. Z powodu niewłaściwej
          > destylacji z alk. etylowego można otrzymać bardzo szkodliwy aldehyd etylowy.)
          > Więc spiryt jest dobry, tylko chodzi o cenę... u nas oficjalnie kosztuje
          > 120zł /l a u w Czechach 200 kilka koron. Heh... i przaemyt kwitnie :))
          > Pozdrawiam wszystkich lubiących C2H5OH

          Nie moge nie zareagowac, jako chemik oraz praktykujacy bimbrownik.

          1. Denaturat nie zawiera alkoholu metylowego (metanol, CH3OH), a jesli, to sladowo. Zawiera natomiast
          dodatki pogarszajace smak tego trunku. O ile wiem, dawniej dodawano pirydyne, ale jest szkodliwa, a
          ludnosc i tak pila, wiec dodaja teraz np. bitreks - obrzydliwy w smaku, a zupelnie nieszkodliwy.

          2. Bimber ma zapaszek oraz smaczek pochodzacy nie tylko od aldehydow (octowy jest tylko jednym z
          zanieczyszczen bimbru), ale tez wyzszych alkoholi, np. propanolu (normalnego i izo-). Jest tych
          zanieczyszczen co niemiara. Wsrod nich jest tez metanol (do 2%). Nie oznacza to wcale, ze bimber jest
          trujacy, lecz zle zrobiony - tzn. niedbale przedestylowany - a wiec silnie zapaskudzony niepozadanymi
          dodatkami - powoduje dotkliwego kaca.

          3. Domieszka 1-2% metanolu w bimberku nie jest wcale jakos nadzwyczajnie grozna dla zdrowia. Moze
          to brzmiec dziwnie, ale mordege organizmu z usuwaniem metanolu ulatwia etanol. Poniewaz w bimbrze
          mimo wszystko etanol zdecydowanie dominuje, wiec metanol usuwa sie z organizmu bez jakichs
          grozniejszych nastepstw.

          4. Porada dla pedzacych bimberek: miedzy podgrzewanym zbiornikiem z zacierem a chlodnica nalezy
          umiescic tzw. deflegmator, czyli po prostu pionowa rure - im dluzsza tym lepsza. Moze byc szklana,
          metalowa, wszystko jedno. W gorzelniach stosuje sie deflegmatory z wypelnieniem - luzno wypelnione
          ksztaltkami ceramicznymi lub szklanymi. Powoduje to, ze rozdzielaja sie frakcje o roznych temperaturach
          wrzenia., Z tym wiaze sie ...

          5. ... nastepna porada dla pedzacych: nie zalowac, odrzucac tzw. przedgon (to, co leci z bimbrowni jako
          pierwsze), nawet do 10% calkowitego destylatu. Ponadto przerywac destylacje nie wtedy, gdy juz zupelnie
          nie czuc alkoholu w tym, co kapie, tylko wtedy, gdy jeszcze leci calkiem przyzwoity - na oko, a raczej jezyk -
          bimberek.

          Alisci jesli chodzi o kupowanie spirtu lub wodeczki z tzw. niepewnych zrodel, jestem absolutnie przeciwny.
          Skad wiesz, co kupujesz? A moze ktos sciagnal z cysterny stojacej na bocznicy kolejowej czysty
          techniczny metanol? Wtedy tylko kupowac biala laseczke, jesli w ogole przezyjesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka