Dodaj do ulubionych

Szukam domu dla Golden Retrievera

20.12.05, 20:18
Z uwagi na dobro psa, któremu wiele osób zrobiło już krzywdę zainteresowanych
proszę o kontakt mailem.

Serdeczności
Natalia

mój adres: nat.wroclaw@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • nat.wroclaw Re: Szukam domu dla Golden Retrievera 21.12.05, 11:52
      Do góry, ciągle szukam.
    • baszi Re: Szukam domu dla Golden Retrievera 21.12.05, 12:41
      wiadomość na mailu
    • nat.wroclaw z ostatniej chwili 21.12.05, 17:07
      Pies ma już dom, dziś został zabrany ze schroniska.

      Ogromnie wszystkim Państwu dziękuję za odpowiedzi i poważne, przemyślane
      odpowiedzialne zgłoszenia do przygarnięcie psa po przejściach.

      Pozdrawiam Was serdecznie

      Natalia
      • Gość: Minio Re: z ostatniej chwili IP: *.centrala.kaczmarski.pl 22.12.05, 08:16
        Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że trafił w naprawdę dobre ręce!
      • Gość: Zenon Wypierd Mam ambiwalentne odczucia - IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.05, 21:26
        bo gdyby w tej prośbie o przygarnięcie do domu zamiast 2 słów "golden retriver"
        było "homo sapiens", to NIKT by nawet nie zainteresował się sprawą.
        Piesk czy kotek wzrusza tłumy, człowiek nikogo. Smutne..... i niech nikt nie
        pisze że to nieprawda!
        • nat.wroclaw :-) 22.12.05, 22:00
          Szanuję twoje odczucia Zenonie. Aczkolwiek u podstaw wszelkiej filantropii,
          dobroczynności, pomocy ludziom, zwierzętom, roślinom, kosmitom - leży
          przekonanie, że lepiej pomóc jednej istocie, niż nie pomagać wcale.

          Nie mam fizycznej możliwości przygarnąć do domu człowieka, ale mogę dać dom
          (choćby tymczasowy) schroniskowym kotom i psom. Wierz mi, na świecie są jednak
          miliony ludzi, których wzruszy człowiek i to o dom dla niego będą walczyć i
          zabiegać. Każdy robi to, co może.

          Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie ogarnięciu może bardziej duchowym
          uściskiem, uśmiechem, dobrym słowem wszystkich, których spotykamy w życiu.
          Do czego siebie i Ciebie zachęcam.

          Serdeczności
          Nat

          ps. zobacz ile wpisów pojawiło się w wątku o śpiącej Wrocławiance, której mama
          nie ma za co utrzymać. Gdy je czytam, wydaje mi się, że mogę jednak napisać: "To
          nieprawda" :))


          • Gość: Zenon Wypierd Re: :-) IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.05, 22:19
            Zbyt dobrze znam problemy ludzkie żeby cieszyły mnie faktycznie spore ale w
            istocie fasadowe przejawy dobroci. Taki jest już niestety świat.
            Człowiek tak samotny i nieszczęśliwy jak ten pies ze schroniska nie ma
            absolutnie szans na poprawę swojego losu adekwatną do wspomnianego goldena.
            Jeśli trafi w końcu (z trudem) do jakiegoś domu opieki to i tak daleko mu tam
            będzie do poziomu np. więźnia w ZK. Nie porównując już do warunków jakie zwykle
            dają nieszcęśliwemu psu nowi troskliwi właściciele (bynajmniej tego ostatniego
            nie potępiam!).
            Piszesz >każdy robi co może<. Otóż nie - powiedziałbym każdy robi nieznaczną
            część tego co może.
            Gdyby każdy robił dla bliźnich tylko setną część tego co mógłby - żylibyśmy w
            szczęśliwym świecie. I to by wystarczyło!
            Spokojnych Świąt !
            • nat.wroclaw Re: :-) 22.12.05, 22:28
              Zanim czmychnę spać napiszę jeszcze tylko króciutko.

              Pewnie masz sporo realnej racji. Ale pozwolę sobie przypomnieć, że ten pies w
              schronisku BYŁ, JEST i BĘDZIE ZAWSZE zalezny od człowieka i ludzkiej pomocy. Zaś
              człowiek, oczywiście zależnie od okoliczności, ale na pewno w nieporównanie
              większym stopniu ma wpływ na swój los i może dokonywać JAKICHŚ, ale zawsze
              jednak wyborów. Wyrzucony na ulicę pies, czy kot - nie.

              Spokojnych Tobie również.

              Pozdrawiam ciepło
              Nat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka