Dodaj do ulubionych

Nauka jazdy na łyżwach

05.01.06, 10:06
Ello,
chcę nauczyć jazdy na łyżwach swoje dzieciaki. Czy ktoś z was korzystał z
kursów przy lodowiskach? Czy jest sens płacic 160 zł czy lepiej zwyczajnie
pójść z nimi na lód i "się nauczą"?
Pytam, bo sam nie umiem jeździć więc dzięki za wszelkie uwagi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafik Re: Nauka jazdy na łyżwach IP: *.magma-net.pl 05.01.06, 12:30
      Zamiast płacic za lekcje lepiej samemu się uczyć
      Dużo cierpliwości i jakoś to pójdzie (tak mi się wydaje)
      Ja sam nie umiem jezdzić, ale nigdy bym nie płacił za lekcje...
    • Gość: lyzka Re: Nauka jazdy na łyżwach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:50
      najgorsze, co sie moze zdarzyc przy samodzielnej nauce, to nabranie zlych nawykow,
      dlatego mozna sie nauczyc samemu, ale trzeba wiedziec, jak sie do tego zabrac
      • Gość: ja tez chce Re: Nauka jazdy na łyżwach IP: 82.139.18.* 05.01.06, 12:54
        no to jak sie zabrac? bo jak nastepnym razem bede przechodzil obok lodowiska na
        rynku to nie wytrzymam!!!! musze sprobowac - dotychczas jezdzilem tylko na
        rolkach- i to tak tylko po parku wokolo. czy to sie znacznie rozni?

        jakies rady??
        • nat.wroclaw krawędzie :) 05.01.06, 13:09
          Złotych zasad trzy:
          1. odpychać się krawędziami, nie czubkami
          2. Stac zawsze tylko na jednej płozie podczas danego ślizgu (utrzymywać
          równowagę na jednej nodze)
          3. uginać kolana i pochylać się w przód.

          Mam taką krótką łyżwową historię :) Chciałam kiedyś bardzo zaimponować jednemu
          takiemu, co był hokeistą. I jakbym nie kręciła, to nijak samej tych krawędzi,
          przekładanek, jazdy w tył pojąć nie mogłam.

          Poszłam więc na wf z łyżew, sympatyczny starszy pan w dresiku udzielił mi kilku
          lekcji, co pi razy oko wystarczyło, żeby bez wstydu wybrać sie na łyżwową
          randkę. Całą zimę marzłam w Orbicie kulając się w figurówkach, ale hokeista
          zamiast zaprosić mnie na lodowisko poczekał 9 lat i oświadczył się po prostu :DD

          Zaś przysłowie o szewcu co bez butów, całą prawdą jest - do dziś pieron tej
          przekładanki nie umiem.

          Wracając do meritum: lekcje dla dzieci mają może tę przewagę, że systematycznie
          uczą dobrych nawyków i postawy łyżwiarskiej, oswajają z lodem, uczą prawidłowego
          upadania, a przede wszystkim, podczas zajęć szkółki łyżwiarskiej nie jeżdżą w
          tym samym czasie pomyleńcy ścigający się między ludźmi pod prąd.

          Serdeczności
          Nat
          • Gość: drinks Re: krawędzie :) IP: *.magma-net.pl 05.01.06, 13:18
            > 1. odpychać się krawędziami, nie czubkami
            hmm, kupiłem chłopakom hokejówki, nie jestem pewien, ale chyba nie da się w
            nich odpychać czubkami?

            >lekcje dla dzieci mają może tę przewagę, że systematycznie
            > uczą dobrych nawyków
            Na pewno masz rację, ale myślę, że 160 zł za kurs (10 lekcji) to trochę dużo,
            szczególnie jeśli mnoży się to x2 jak w moim przypadku...
            • nat.wroclaw Re: krawędzie :) 05.01.06, 13:30
              Noo :( kasa to jest ból :(

              Zaś co do czubków, to wierz mi, nawyk stąpania jest tak mocny, że ludzie nawet w
              hokejówkach cuda potrafią robić, łącznie z wbijaniem tego ostro zkończonego
              czuba płozy pionowo w lód celem zahamowania.

              Przyszło mi jeszcze do głowy takie rozwiązanie - może warto spotkać się
              prywatnie z instruktorem, raz czy dwa razy, żeby pokazał podstawy i nauczył
              najwazniejszych elementów, a potem - hulaj dusza, chłopaki same ćwiczą.

              Nie znam Twojego maila, ale chyba nie będzie straszną zbrodnią, jeśli podam tu
              telefon do Pani Joanny - absolwentki AWF-u, instruktorki sportów zimowych,
              szkolącej dzieci w szkołach i prywatnie. Fajna babka, ciepła, cierpliwa, może
              warto z nią? Tel: 691 616 178.

              Pozdrawiam
              Nat
              • Gość: drinks Re: krawędzie :) IP: *.magma-net.pl 05.01.06, 13:39
                Niech ci Bozia w dzieciach, albo w czym tam sobie pomyslisz wynagrodzi, dobra
                duszo :-))))
                dzięki za pomoc, i za fajną historyjkę też :-)))
                • nat.wroclaw Re: krawędzie :) 05.01.06, 13:49
                  > Niech ci Bozia w dzieciach, albo w czym tam sobie pomyslisz wynagrodzi,

                  W psach, psach!!! Kennelu hodowlanym psów ratowniczych, ruinowych, poszukujących
                  i lawinowych! :) Miłego ślizgania.
                  Nat
          • Gość: lyzka Re: krawędzie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 14:43
            Otóż to!

            > 1. odpychać się krawędziami, nie czubkami

            Nie tak, jak przy chodzeniu, czyli najpierw odrywa się piętę, na końcu palce
            (wtedy połowa energii idzie w powietrze, zamiast w suw), tylko równą całą krawędzią.

            > 3. uginać kolana i pochylać się w przód.

            Dobry jest też nawyk przyciągania brody do piersi w momencie utraty równowagi :)

      • Gość: drinks No właśnie, to powiedz, jak? /bt IP: *.magma-net.pl 05.01.06, 13:14
    • Gość: . Re: Nauka jazdy na łyżwach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 21:08
      Idź na lód. Po prostu. Nauczą się same
      i będą miały z tego większą radochę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka