Dodaj do ulubionych

Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym walczyć?

10.01.06, 14:39
Czy jest we Wrocławiu jakiś psycholog albo psychoterapeuta,
który mógłby mi pomóc w rozwiązaniu tego problemu?
Zdaję sobie sprawę, że robię źle i chciałbym z tym walczyć,
ale potrzebuję fachowej pomocy.
Darujcie sobie głupie komentarze, wiem, że źle robię.
Obserwuj wątek
    • Gość: killla Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.06, 15:18
      jak dla mnie osoba, która o takich sprawach pisze na forum ogólnowrocławskim
      zamiast wziąść książkę telefoniczną i podzwonić po poradniach małżeńskich tak
      naprawdę robi to dla uspokojenia własnego sumienia, a nie faktycznie dla
      zrobienia czegoś ze swoim życiem.
      Byłeś na tyle "odważny" żeby zdradzać, miej odwagę by faktycznie zadzwonić a nie
      tylko szukać wykrętów. Wrocław jest na tyle dużym miastem, że znalezienie
      psychologa czy psychoterapeuty dla chcącego nie jest żadnym problemem.
      • Gość: zdradzony Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 15:24
        Biedaczek nie może sobie poradzić ze swoim problemem. A żonę oczywiście masz w du pie? Co za czasy...
        • Gość: Niko Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.makler.local / 195.187.134.* 10.01.06, 15:59
          zwariowaliście? To męska natura, atawistyczna. Kazdy samiec musi sie co jakis
          czas oddalić od stada, w poszukiwaniu pożywienia. Tak był ułożony swiat,
          jeszcze w zaraniu ludzkosci, w epokach kamiennej i następnych. Oczywiscie, nie
          podoba sie to feministkom i mezczyznom feminizującym. Tymczasem podejscie do
          tych spraw tkwi w motywacji i psychice, w przypadku męższyzn zdecydowanie
          poligamicznej. Wspaniale zilustrował to, nie byle kto ale chyba Ryszard
          Kapuscinski, bodaj w jednym z "Lapidariów". Opisał tam sytuacje jakich miliony
          na swiecie: mezczyzna wstaje, ubiera sie, wychodzi i juz na progu mysli o
          meczu, pracy, innej formie spedzenia czasu albo, jesli akurat ulicą przyjdzie
          atrakcyjna kobieta, natychmiast czuje do niej pożądanie. Tymczasem kobieta
          zostaje, lezy, rozmysla, analizuje, wspomina. I tak dalej. Fundamentalna
          roznica w psychice. Miedzy innymi to nas dzieli. Facet moze kochac i sypiac z
          innymi, kobieta raczej nie. Musi miec jakas ryse w swoim związku.
          • Gość: killla Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.06, 16:16
            więc albo niech nie zdradza albo jeśli zdradza niech nie marudzi potem jak mu z
            tym źle i jakie ma wyrzuty sumienia.
            • Gość: adonis Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 20:19
              masz racje killa:)
          • Gość: bom czyżby??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 22:34
            Gość portalu: Niko napisał(a):
            Opisał tam sytuacje jakich miliony
            > na swiecie: mezczyzna wstaje, ubiera sie, wychodzi i juz na progu mysli o
            > meczu, pracy, innej formie spedzenia czasu albo, jesli akurat ulicą przyjdzie
            > atrakcyjna kobieta, natychmiast czuje do niej pożądanie. Tymczasem kobieta
            > zostaje, lezy, rozmysla, analizuje, wspomina. I tak dalej. Fundamentalna
            > roznica w psychice.

            a to ciekawe, w takim razie od pewnego czasu ja, ponoć fajna babka, mam
            psychikę faceta, bo leżeć, wspominać i rozmyślać, zwłascza o tym co wy, kolesie
            różni, robicie, już mi się w ogóle nie chce, wolę oddać się przyjemnemu
            spędzaniu czasu ;)
          • bodymilk Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal 11.01.06, 16:32
            Gość portalu: Niko napisał(a):

            > Fundamentalna roznica w psychice. Miedzy innymi to nas dzieli. Facet moze
            kochac i sypiac z innymi, kobieta raczej nie. Musi miec jakas ryse w swoim
            związku.

            Wiec zalozmy, ze ty kochasz zone, ale ja zdradzasz. Ryzykujesz przy tym, ze
            zona sie w koncu dowie. Kochasz, ale nie ma dla ciebie znaczenia, ze bedzie z
            tego powodu cierpiala?
            I druga sprawa. Co jest dla ciebie lepsze? Przygodna kochanka tylko na
            jednorazowe bara bara (czyli wiele takich pan) czy kochanka stala? A co sie
            stanie, gdy sie w takiej pani zakochasz? Czy to nie wchodzi w rachube, bo
            przeciez KOCHASZ juz zone?
    • kklement Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal 10.01.06, 20:47
      Jeśli Twój post to nie zgrywa, a Ty faktycznie chcesz coś z tym zrobić, to
      skontaktuj się ze mną poprzez e-mail. Podam Ci namiary do kogoś, kto może Ci
      pomóc.
      • Gość: konio Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.06, 22:40
        Boże, jeden który nie pieprzy głodnych kawałków na temat moralości, tylko jest w
        stanie zrozumieć że to również może być problem.
        Stary, wyrazy uznania, szczegolnie że przypadkiem się troche znamy. Zawsze
        wiedziałem że na tym osiedlu jest trochę normalnych ludzi.
        Nie mam nic przeciwko opiniom innych,ale życzę Wam żebyście się znaleźli w tej
        samej sytuacji co ten koleś.
        pozdro
        Niegdyś zdradzający, teraz nie zdadza.
      • kipank.b Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal 10.01.06, 23:35
        To nie jest zgrywa. Już piszę maila.
        Dziękuję za jeden rozsądny głos.
    • Gość: bea Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.magma-net.pl 10.01.06, 22:51
      Widze,ze temat ,,chwycił''. Zupełnie nieprzypadkowo wiem dlaczego:)
      • Gość: hyhy Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:08
        No właśnie, dlaczego? ;-)
      • kipank.b Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal 10.01.06, 23:35
        A dlaczego "chwycił" i co wiesz?
    • Gość: hyhy Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:07
      Heh...

      Zmień żonę !
      • Gość: bea Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.magma-net.pl 10.01.06, 23:49
        :)
    • Gość: prokreator Jesteś normalny. Rób tak dalej i nie przejmuj się. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.01.06, 23:09
      Tylko nie przynieś do domu jakiejś wstydliwej choroby.
      • Gość: guarana Re: Jesteś normalny. Rób tak dalej i nie przejmuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:17
        powiedz o tym żonie, tzn. o tym że ją zdradzałeś i zdradzasz,heh
        ciekawe czy się ucieszy??? hehe
        a jak to przeżyje to idź z nią razem do porani małżenskiej.

        boże, jak ja toba koleś gardzę...
        no comments
    • Gość: prokreator Aha - może spróbuj razem z żoną jakiś trójkąt - IP: *.wroclaw.mm.pl 10.01.06, 23:24
      Ty ze swoją + jedna zmienna dochodząca - jak żona zechce w pewnym momencie
      zmianę trójkata na zmiennego dochodzącego - to na pewno wyleczysz się z naderotyzmu.
      • Gość: bea Re: Aha - może spróbuj razem z żoną jakiś trójkąt IP: *.magma-net.pl 10.01.06, 23:53
        Myślę,że nie o takie rozwiazanie w Autora zapytaniu chodzi.
    • Gość: Tomek Kipank? Knapik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:47
      Czy słowo "kipank" to ananim?
      Ananim - pseudonim utworzony poprzez odwrócenie
      kolejności liter w nazwisku autora.
      • Gość: poinformowana Re: Kipank? Knapik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:56
        to by wiele wyjaśniało
        • Gość: Vrotslav Re: Kipank? Knapik? IP: *.stb.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 01:23
          Znam jednego Knapika ale on nie zdradza żony bo jej nie ma. A co do męskich
          zachowań kobiet to nie przeczę. Ostatnio zauważyłem, że niektóre niby-panny
          mają psychikę faceta mimo aparycji laski. Do du py z takimi dup ami. Frajer się
          na pewno zachwyci, bo w pierwszym kontakcie urocze, ale jak przychodzi co do
          czego to najchętniej oglądałyby mecze 24 na dobę i obiad podany, a laskę to raz
          na miesiąc by robiły z grymasem. Wypiedalać z taka kobiecością!
    • Gość: bea to Was chłopaki wykasowali IP: *.magma-net.pl 11.01.06, 08:55
      ale co tu gadać, mi też w nocy bardzo podnieśliście nastrój. Pozdrawiam.
    • Gość: xyz Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.06, 11:19
      E! A gdzie moje wczorajsze wypociny?:) Pewnie ten obsmarkany trenerek
      pospiesznie obudził wilkiego A.!
      • Gość: Trener Re: Mówiłem IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.01.06, 22:27
        ;P
    • Gość: xyz Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.06, 11:33
      To ja może tylko dodam że wczoraj w nocy z niejakim vrotslaviem odyliśmy
      burzliwą dyskusję na temat ogólnie możliwych do zaistnienia ludzkich konotacji
      seksualnych. Administrator dopuścił się czynu karygodnego, wykasował bowiem
      całość rozmowy dotyczącej wyżej wymienionego problemu. Zachowanie to osobiście
      uważam za niepoważne i mało profesjonallne. A powracając do debaty zakończyła
      się jednym, zgodnym wnioskiem:facet zdradzający własną żonę to zwykły sk.....yn
      jest i frajer.
      • Gość: Niko Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.makler.local / 195.187.134.* 11.01.06, 15:04
        dlaczego frajer? i dlaczego sk..syn? Rozwiń temat.
        • Gość: Vrotslav Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.stb.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 20:00
          To może ja odpowiem, choć trudno będzie reasumować, wszak skasowano ok. 20
          postów. Po burzliwej wymianie inwektyw z xyz ustaliliśmy w końcu zgodnie, że
          jeśli sie kogoś kocha to się go nie zdradza - to chyba proste. Jeśli zdradzasz
          to znaczy, że nie kochasz. Frajer i skulwysyn, bo nie kocha (może mu się tylko
          wydaje), zdradza z premedytacją, nie szanuje swojej kobiety, a takiego palanta
          również nie można szanować. Rządzą nim instynkty, nie jest panem własnych
          poczynań (napisał "nie potrafie nie zdradzać"). Jeśli chce z tym walczyć, to
          niech nie będzie taki casanova i niech się tak z tym nie obnosi. Jeśli żona mu
          wydziela sex albo ma go dosyć to taki związek nie ma sensu.
          • Gość: weterynarz Niech podda się wykastrowaniu - IP: *.wroclaw.mm.pl 11.01.06, 20:27
            mogę mu to bezpłatnie wykonać
          • Gość: adonis Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 20:37
            OJ, Vrotslav:) jak ty idealistycznie bredzisz:))) rozkosznie.
            • Gość: Vrotslav Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.cable.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 22:16
              Taak, uwielbiam TAK idealistycznie bredzić. Ale czy Wy wszyscy bylibyście w
              stanie zdradzić ukochaną kobietę? Do dÓpy z taką miłością! Co - wystarczy że
              łatwa panna klęknie przed wami na jakiejś imprezie i już zapomnielibyście o tym
              wszystkim co zostało zbudowane w stałym związku? Dla chemii i orgazmu? Jeżeli ja
              idealistycznie bredzę to wy realistycznie pieprzycie. jakbyście tylko to umieli.

              _______________________
              I hope I didn't brain my damage.
    • Gość: drom Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.06, 21:36
      nie rob jej wiecej krzywdy - rozwiedz sie z nia !!!
      • Gość: guarana Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:58

        mi wogóle wydaje się, że nasz drogi kolega po prostu chciał się pochwalic
        powodzeniem u kobiet,więc nie współczujmy mu nie doradzajmy; trzeba go
        osądzić!!!
        zrobimy operację. obetniemy to tu, to tam... ; D
        jakos nie miałabym oporów...

        ps.walnij się w łeb głupia pało a jak jestes w jakimś wysokim budynku to zrób
        nam uprzejmośc i skocz z dachu!!!
        • Gość: daber Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 22:13
          Knapik napisał,że zdradza żonę ,ale nie napisał czy robi to z kobietą ,czy z
          męzczyzną?
    • Gość: Vrotslav Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.cable.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 22:33
      O, witam Trenera igratuluję elokwentnej wypowiedzi.
      • Gość: Trener Re: Taaaa. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.01.06, 22:36
        Takim elokwentnym jak wy dzisiaj w nocy mało kto potrafiłby być...
    • Gość: Tia Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.stb.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 23:19
      Elokwencja polega też na tym, że jest się dobrym w każdym z możliwych dyskursów.
      Trzeba się wyluzować, nigdy się wyzwiskami nie obrzucałeś dla zabawy?
      • Gość: Trener Re: ;) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.01.06, 23:20
        Fajna zabawa. Dojrzała.
    • Gość: Vrotslav Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.stb.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 23:47
      Ach czepiasz się Trenerze. Zastanawiam się, czy to moja matka się nie zalogowała
      przypadkiem i morały prawi. Dojrzała to powinna być gruszka na wierzbie. A my tu
      chopaki jesteśmy i nas poniosło. Oczywiście, powiesz zaraz że trzeba mieć klasę,
      tylko nie zapominaj, iż zabawa toczy się zwykle według umownych reguł. Mogą być
      niepoważne, ale są wspólne i obce zgredziałej rzeczywistości. Taki stary jesteś
      czy co?
      • Gość: Trener Re: :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.01.06, 00:25
        Młody jestem, ale mi nie wypada... :) Pzdr
    • Gość: xyz Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.06, 00:27
      Z punktu widzenia twojej żony to co robisz z pewnością jest złe (nawiasem
      mówiąc to strasznie mi jej szkoda i tak się zastanawiam, a co by było gdyby ona
      nieświadomie tak w tym forum udział brała?.. drżyjcie kobiety!)no i dla mnie
      jeszcze jesteś ostatnim barachłem ale pociecha w tym, że wszystko ma swoje
      psycho/naukowe wyjaśnienie; nawet twoje kórestwo. I zanim pójdziesz na terapię
      proponuję ci przypomnieć sobie własne dzieciństwo. Podejrzewam, że brakowało
      tobie matki, była nieobecna, stąd najprawdopodobniej taki pęd do kobiet. A
      jeśli była to cię uwodziła ale pozostawała niedostępna, nie dała ci miłości i
      ty jej możesz nie dawać, może szukasz miłości..? Albo traktowała cię
      instrumentalnie i ty robisz to samo, a wyrzuty się pojawiają bo ta presja
      społeczna i w ogóle! Nie wiem, sam pomyśl jak to było. Podobno
      najskuteczniejsze są terapie grupowe, tylko już tam z nikim nie
      śpij:) Pozdrawiam mojego nowego
      kumpla Vrotslava, z którym się kompletnie zgadzam no i trenera pozdrawiam:)
      Simasz trener, jak tam kondycja?:)
      • Gość: gość Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.06, 16:18
        Parapsychologia.
    • oliveira Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal 12.01.06, 08:51
      Myślę, że powinieneś raczej poszukać pomocy ortopedy, bo to chyba wada postawy -
      mieć dupę na boku...
    • Gość: tak Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:27
      nic dziwnego, kiedyś z tobą pracowałam i pamiętam jak z obrączką na ręku
      śliniłeś się do wszystkim dziewczyn. jesteś żałosny.
      • Gość: waswa Re: Nie potrafię nie zdradzać żony. Jak z tym wal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.06, 11:14
        To ty go znasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka