Dodaj do ulubionych

CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSKA

12.01.06, 19:38
Witam,

według encyklopedi Wikipedia (pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk) i
kilku innych encyklopedi, Śląsk to nie tylko Katowice, Gliwice czy Mysłowice,
ale także Opole, Wrocław, Wałbrzych, a nawet i Zielona Góra. Wydaje mi się że
w encyklopediach z reguły piszą racje, bo napewno przed opublikowaniem
informacji dobrze te informacje sprawdzają.

Jednak mimo to mój znajomy mieszkający w Świdnicy (koło Wrocławia, woj.
Dolnośląskie) uparcie twierdzi że nie mieszka na Śląsku!

Kto ma racje? Proszę o pomoc w tym wątku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Roman Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 19:44
      Na temat Zielonej Góry nie wiem, ale pozostałe miasta to historyczny Śląsk. Z
      pewnością Świdnica. Co więcej, część obejmuje też ziemie należące teraz do
      Czech. Ale np. Kłodzko juz nie.
      • capo_di_tutti_capi Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 12.01.06, 20:00
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > Na temat Zielonej Góry nie wiem, ale pozostałe miasta to historyczny Śląsk. Z
        > pewnością Świdnica. Co więcej, część obejmuje też ziemie należące teraz do
        > Czech. Ale np. Kłodzko juz nie.

        Właśnie, historycznie do Śląska również zaliczyć można Zieloną Górę, hrabstwo
        Kłodzkie zaś to zupełnie inna historia:)
      • Gość: Aza Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 12.01.06, 20:10
        Zielona Góra to mi nie bardzo pasuje. Natomiast znak Dolny Śląsk (a właściwie
        niederschlesien) spotyka się przy A4 jakieś kilkanaście (dziesiąt?) kilometrów
        po niemieckiej stronie (jadąc do Polski). A Kłodzko dlaczego nie? może ktoś
        wyjaśnić?
        Pozdrawiam
        Arek Z.
        • capo_di_tutti_capi Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 12.01.06, 20:55
          > Zielona Góra to mi nie bardzo pasuje.

          Ależ oczywiście, że tak: wroclaw.dolny.slask.pl/mapy/1895pr/1.htm
          Kotlina Kłodzka geologicznie nie należy do Niziny Śląskiej. Inaczej mówiąc
          oddzielona jest od reszty pasmami gór: Sowich, Bardzkich oraz Złotych.
          • Gość: Roman Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.01.06, 21:25
            > Kotlina Kłodzka geologicznie nie należy do Niziny Śląskiej. Inaczej mówiąc
            > oddzielona jest od reszty pasmami gór: Sowich, Bardzkich oraz Złotych.
            Piszesz o geografii, a nie historii. Oczywiście, warunki geograficzne są tu
            główna przyczyną.
            • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 09:25
              Gość portalu: Roman napisał(a):

              > > Kotlina Kłodzka geologicznie nie należy do Niziny Śląskiej. Inaczej mówią
              > c
              > > oddzielona jest od reszty pasmami gór: Sowich, Bardzkich oraz Złotych.
              > Piszesz o geografii, a nie historii. Oczywiście, warunki geograficzne są tu
              > główna przyczyną.

              Jeżeli chodzi o historię to hrabstwo kłodzkie przyłączono do Śląska dopiero w
              XVIII wieku.
              • Gość: Roman Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.01.06, 11:40
                > Jeżeli chodzi o historię to hrabstwo kłodzkie przyłączono do Śląska dopiero w
                > XVIII wieku.
                W wyniku wojen prusko-austriackich.
                • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 11:52
                  Gość portalu: Roman napisał(a):

                  > > Jeżeli chodzi o historię to hrabstwo kłodzkie przyłączono do Śląska dopie
                  > ro w
                  > > XVIII wieku.
                  > W wyniku wojen prusko-austriackich.

                  Tak, zdadza się. Chociaż formalne właczenie Ziemi Kłodzkiej do Śląska nastąpiło
                  dopiero na początku XIX wieku na skutek reformy administracyjnej Królestwa
                  pruskiego. Faktycznie nastąpiło to już po I wojnie śląskiej w 1742 r.
            • Gość: bent,s 3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.e-wro.net.pl 14.01.06, 18:39
              Mam kilka map Śląska: w 1914 r. do Śląska należały między innymi miasta:
              Zielona Góra, Żagań, Gorlitz, cała kotlina kłodzka, również Gliwice. Bytom,
              Katowice.A stolicą tego wszystkiego był Breslau/czyli Wrocław/.
        • Gość: Roman Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.01.06, 21:23
          > A Kłodzko dlaczego nie? może ktoś
          > wyjaśnić?
          Od zawsze nalezało do Korony Czeskiej, a później zgodnie z dziejami Czech.
          Przekraczając np. granicę przez przejście Travna-Lutynia (koło Lądka)
          przemieszczasz się (historycznie rzecz biorąc) z Czech na Śląsk.
          • qrczakoff Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 19:30
            > Przekraczając np. granicę przez przejście Travna-Lutynia (koło Lądka)
            > przemieszczasz się (historycznie rzecz biorąc) z Czech na Śląsk.

            To akurat bzdura. Tłumaczów - Otovice to tak, ale Lutynia to cały czas Śląsk,
            tyle że czeski (tak jak cieszyński). Zamek w Jaworniku jeszcze w XX wieku
            należał do biskupów wrocławskich.
            • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 19:54
              qrczakoff napisał:

              > > Przekraczając np. granicę przez przejście Travna-Lutynia (koło Lądka)
              > > przemieszczasz się (historycznie rzecz biorąc) z Czech na Śląsk.
              >
              > To akurat bzdura. Tłumaczów - Otovice to tak, ale Lutynia to cały czas Śląsk,
              > tyle że czeski (tak jak cieszyński). Zamek w Jaworniku jeszcze w XX wieku
              > należał do biskupów wrocławskich.

              Mała nieścisłość. To Travna znajduje się obecnie w czeskiej części Śląska, a
              Lutynia w polskiej. Natomiast qrczakoff dopisał w nawiasie: historycznie rzecz
              biorąc. W czasach istnienia Korony czeskiej Hrabstwo Kłodzkie należało do Czech,
              które miały sejm w Pradze, a Jawornik do Śląska, który miał sejm we Wrocławiu.
              Nie wiele się pomylił. Powinien tylko napisać odwrotnie ze Śląska do Czech
              • erwinek_3 Przepraszam. Pomyliłem się. 13.01.06, 19:56
                Zamiast qrczakoff miałem napisać Roman. Przepraszam
              • Gość: Roman Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 13.01.06, 22:19
                Pisząc:
                > Przekraczając np. granicę przez przejście Travna-Lutynia (koło Lądk
                > przemieszczasz się (historycznie rzecz biorąc) z Czech na Śląsk.
                miałem oczywiście (co powinno być dla nas jasne) przemieszczenie z dzisiejszej
                Polski do dzisiejszych Czech, a historycznie rzecz biorąc - właśnie z Czech
                (Hrabstwo Kłodzkie) na Śląsk (Travna, Javornik i okolice).
                • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 23:01
                  Gość portalu: Roman napisał(a):

                  > Pisząc:
                  > > Przekraczając np. granicę przez przejście Travna-Lutynia (koło Lądk
                  > > przemieszczasz się (historycznie rzecz biorąc) z Czech na Śląsk.
                  > miałem oczywiście (co powinno być dla nas jasne) przemieszczenie z dzisiejszej
                  > Polski do dzisiejszych Czech, a historycznie rzecz biorąc - właśnie z Czech
                  > (Hrabstwo Kłodzkie) na Śląsk (Travna, Javornik i okolice).

                  Dla niektórych może i dziwne ale w historycznym ujęciu wszystko się zgadza.
                  • Gość: Roman Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 14.01.06, 14:03
                    > Dla niektórych może i dziwne ale w historycznym ujęciu wszystko się zgadza.
                    Nie dla niektórych, ale dla wielu. I jest to pokłosiem (prócz zwykłego
                    nieuctwa) kilkudziesięcioletniej komunistycznej propagandy jak i niedostatków
                    współczesnej edukacji historycznej poświęcającej bardzo mało miejsca dziejom
                    naszego regionu.
                    • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 14:56
                      Gość portalu: Roman napisał(a):

                      > > Dla niektórych może i dziwne ale w historycznym ujęciu wszystko się zgadz
                      > a.
                      > Nie dla niektórych, ale dla wielu. I jest to pokłosiem (prócz zwykłego
                      > nieuctwa) kilkudziesięcioletniej komunistycznej propagandy jak i niedostatków
                      > współczesnej edukacji historycznej poświęcającej bardzo mało miejsca dziejom
                      > naszego regionu.

                      Jest na to sposób. Tylko, że trochę ułomny. Istnieje mozliwość wprowadzenia w
                      szkole dodatkowego przedmiotu o nazwie wiedza o regionie. Pieniądze na
                      realizację tych zajęć musiałby jednak wyłożyć organ prowadzący szkołę czyli:
                      gmina, miasto lub powiat. Samorządy nie palą się do wydawania dodatkowej kasy na
                      szkoły, a niektórych na to nie stać. W ten sposób ministerstwo zakończyło
                      kwestię regionalizacji tresci nauczania. Dało zielone światło, ale nie dało
                      paliwa. Pozostały tylko "ścieżki dydaktyczne", które są jedynie pomnażaniem
                      stert makulatury.
              • qrczakoff Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 15.01.06, 21:55
                > Mała nieścisłość. To Travna znajduje się obecnie w czeskiej części Śląska, a
                > Lutynia w polskiej. Natomiast qrczakoff dopisał w nawiasie: historycznie rzecz
                > biorąc. W czasach istnienia Korony czeskiej Hrabstwo Kłodzkie należało do Czech,
                > które miały sejm w Pradze, a Jawornik do Śląska, który miał sejm we Wrocławiu.
                > Nie wiele się pomylił. Powinien tylko napisać odwrotnie ze Śląska do Czech

                Fakt, moja pomyłka.
                Ale tak jak ani Ziemia Kłodzka historycznie nie należy do Śląska (pozdrowienia
                dla Stronia Śl.), tak i nie należałaby co Czech.
                A swoją drogą mamy jeszcze jeden taki kwiatek - spory kawałek Łużyc z Gryfowem
                Śląskim ;)
    • kklement Niedokładność języka potocznego. 12.01.06, 20:19
      We współczesnym polskim języku potocznym "Śląsk" oznacza Górny Śląsk, tylko i
      wyłącznie. Gdy mówi się o innych częściach Śląska w znaczeniu krainy
      historycznej, z reguły konieczne jest uściślenie ( Dolny Śląsk, Śląsk Opolski,
      Śląsk Cieszyński ).

      • Gość: struś Re: Niedokładność języka potocznego. IP: 195.205.145.* 12.01.06, 20:38
        - Kłodzko to zupełnie odrębna kraina historyczna - zawsze występowała odrębnie
        od Śląska, zwykle jako Hrabstwo Kłodzkie, Kłodzki Kraj Górski itp.

        - Zielona Góra to jak najbardziej Śląsk. Nie istnieje coś takiego jak Ziemia
        Lubuska, uparcie lansowana przez postkomunistów i zwolennikow utrzymania tam
        odrębnego województwa. W herbie Zielonej Gory jest piastowski orzel, taki sam,
        jak w herbie Wrocławia, a miasto nawet za Niemcow nazyało się Grunberg am
        Schlesien ( Zielona Góra na Śląsku)

        • capo_di_tutti_capi Re: Niedokładność języka potocznego. 12.01.06, 20:58
          Gość portalu: struś napisał(a):

          > - Kłodzko to zupełnie odrębna kraina historyczna - zawsze występowała odrębnie
          > od Śląska, zwykle jako Hrabstwo Kłodzkie, Kłodzki Kraj Górski itp.

          Niezupełnie odrębnie od Śląska i raczej jako "podkraina":)
          • Gość: Roman Re: Niedokładność języka potocznego. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.01.06, 21:27
            > Niezupełnie odrębnie od Śląska i raczej jako "podkraina":)
            To znowu geografia. Ziemia (Hrabstwo) Kłodzka nigdy do Śląska nie należało.
            Zdaje się tylko przez 10 lat było lennem któregoś z piastów śląskich.
        • Gość: erni Re: JESTEŚMY ŚLAZAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:01
          Jeteśmy ślązakami. 1000 letni Ślask to nasza ojczyzna.
          Śląsk to ziemie Piastów. W średniowieczu istniało 16 księstw ślaskich. Wrocław
          leży w samym cetrum środkowego Śląska i zawsze był głównym ośrodkiem
          gospodarczym kulturalnym i administracyjnym całego śląska.
          Tak wyglądało Muzeum Śląska we Wrocławiu przy ul.Zielińskiego. komuniści jednak
          w 1962 roku wyburzyli je. Potem Obecne Muzeum Narodowe nosiło nazwę Ślaskiego.
          wroclaw.hydral.com.pl/foto/2/002941.jpg
          • Gość: brunoniusz Re: JESTEŚMY ŚLAZAKAMI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 11:39
            no to nie do końca się zgadza... to było Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych
            (Schlesisches Museum der Bildenden Kuenste) a nie muzeum ślaska. no i do ul.
            Zielińskiego to jeszcze stamtąd kawalek... to na obecnym pl. Muzealnym było.
            pozdrawiam
            • Gość: erni Re: JESTEŚMY ŚLAZAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 19:20
              Zgadza się. Nie chciałem zanudzać audytorium szczegółami.
          • Gość: a1 Dolnoślązakami IP: 145.116.7.* 23.01.06, 17:05
            osobiscie uwazam ze jest kolosalna roznica miedzy Górnym a Dolnym Śląskiem, ktora warto i nalezy podkreslac. historycznie czy nie - ja sie czuje Dolnoślązakiem i dla mnie Wrocław ze Śląskiem (Górnym) nie ma wspolnego NIC!
        • svarte_sjel Re: Niedokładność języka potocznego. 13.01.06, 21:29
          Gość portalu: struś napisał(a):
          > - Zielona Góra to jak najbardziej Śląsk. Nie istnieje coś takiego jak Ziemia
          > Lubuska, uparcie lansowana przez postkomunistów i zwolennikow utrzymania tam

          Ależ jest. To polska nazwa wschodniej Brandenburgii. Tyle, że Zielona Góra do
          tego regionu nie należy, w odróżnieniu od Gorzowa :^)

          Nie ma za to czegoś takiego jak "Śląsk Opolski". Opole to (historyczna) stolica
          Górnego Śląska.
          • Gość: leopolis Re: Niedokładność języka potocznego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 08:40
            Ziemia Lubuska to część Śląska, a rzeka Myśla to granica pomiędzy Śląskiem a
            Pomorzem Zachodnim. Gorzów Wlkp to już Pomorze
        • Gość: pasiasty Re: Niedokładność języka potocznego. IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.01.06, 10:58
          Masz rację ale tylko w pewnej części. Zielona Góra to Śląsk (no, niech będzie,
          że Dolny) i nikt w tym mieście w to nie wątpi i nie śmie tego negować.
          Co do nazwy Ziemia Lubuska to zbyt wiele zasług przypisujesz komunistom, czy
          postkomunistom. Nazwa ta pojawiła się (ponownie) w czasach kiedy trudno było
          nazwać nowe województwo zielonogórskim lub gorzowskim, bo opór obu miast był
          duży. Sięgnięto więc po zapomnianą i nieadekwatną do opisywanego terenu
          nazwę "Ziemia Lubuska". Ale "lepszy cyc niż nic" - jak mawiał J.S. Lec.
          A co do zwolenników utrzymania województwa lubuskiego... Jest ich tylu, co i
          przeciwników. Ci widzą konieczność przyłączenia tego terenu do dużego i silnego
          regionu. Czyli do Wielkopolski.
    • Gość: t Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.230.219.81.magma-net.pl 12.01.06, 21:04
      Oczywiście, że encyklopedie.
      Historyczną stolicą Śląska jest Wrocław. Kraina ta rozciąga się mniej więcej od
      Krosna Odrzańskiego po Katowice.

      Kolebką Śląska były ziemie położone między Wrocławiem a Niemczą, u podnóża
      Masywu Ślęży, zamieszkane przez plemię Ślężan.

      Jeśli nadal masz wątpliwości, to popatrz na mapę. Koło Świdnicy znajdziesz
      takie miejscowości jak Jaworzyna ŚLĄSKA, koło Wrocławia Oborniki Śląskie, Środę
      Śląską. Nieopodal Zielonej Góry leży Sława Śląska.
    • mi.chal Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 12.01.06, 21:04
      Pewnie, ze Dolny Slask nalezy do Slaska. Powiem wiecej, Wroclaw jest historyczna stolica Slaska, a nie jak wiekszosc osob mysli Katowice.
      • Gość: erni Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:23
        Katowice pojawiły się zaledwie w XIX wieku (prawa miejskie). Tymczasem Wrocław
        istnieje od poczatku istnienia śląska a może i wczesniej czyli od ponad 1000
        lat. Jets więc kolebką tej krainy. Największy książe Wrocławski Probus IV
        czekał na nominację na Króla Polski od cesarza, ale zanim ja dostał został
        podstępnie otruty. Możemy jego grobowiec oglądać w Mauzoleum Piastów Śląskich
        przy ul.Uniwersyteckiej.
        • Gość: erni Re: JESTEŚMY ŚLĄZAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:25
          Dlaczego w szkołach nie uczy się dzieci kim są? Nie uczy się własnej tożsamości.

          • mi.chal Re: JESTEŚMY ŚLĄZAKAMI 12.01.06, 21:30
            Dokladnie, mamy taka debilna centralizacje, ze nas, Wroclawian, majacych wlasna historie ucza w szkole pie..o Syrence, Smoku Wawelskim czy o czyms tam jeszcze. Potem sa takie durne dylematy czy Swidnica lezy na Slasku...
            • Gość: erni Re: JESTEŚMY ŚLĄZAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:32
              I pomyśleć że są tacy odmużdżeni ludzie. Ale to nie ich wina przecież tylko
              systemu edukacji uczącego o stolicy Mongolii, a nie o tym kim jesteśmy.
              • andrzej.sawa Re: JESTEŚMY ŚLĄZAKAMI 12.01.06, 21:39
                No to uczcie się i swoich krajan gdzie mieszkacie.Głupi podział na Dolny i
                niedolny narobił sporo bałaganu ludziom w głowach.
                Może najleprzym wyjściem byłoby powołanie jednego regionu/nie
                województwa/śląskiego i nie byłoby więcej problemów.
                • Gość: erni Re: JESTEŚMY ŚLĄZAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:45
                  Problem w tym że pocesy historyczne, społeczne i gospodarcze, które zaszły w
                  XIX i XX wieku podzieliły zdaje się juz na stałę Śląsk. Niestety reforma
                  administarcyjna z roku 1997 jeszcze go bardziej dzieli. Można zrobic jedeno
                  województwo Ślaskie, ale z dwoma sejmikami - Dolnośląskim i Górnośląskim.
            • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 21:44
              Syrenka i smok wawelski sa wspanialymi przykladami na to ze mamy taka "debilna"
              centralizacje. Ja rozumiem, ze komus moze sie pomylic bo "oboje" sa znad Wisly,
              ale jakby ktos w szkole uwazal to zobaczylby, ze ta Wisla biegnie od gor do morza.
              • Gość: erni Re: Jesteśmy z nad Odry. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:47
                W warszawie myślą że wszyscy są znad Wisły. Nawet w jakimś artykule jak Ryanair
                zaczynał loty z Wrocławia to tytuł widniał: "Ryanair nad Wisłą" i wszyscy
                mogliśmy się dowiedzieć że Wrocław leży nad Wisłą.
                • Gość: wojtek Re: Jesteśmy z nad Odry. IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 21:57
                  tylko skad pan wie ze ten artykul napisal ktos z Warszawy?
                  • Gość: erni Re: Jesteśmy z nad Odry. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:59
                    Ukazał się w Warszawskiej gazecie.
                    • Gość: wojtek Re: Jesteśmy z nad Odry. IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:00
                      Jest pan pewien, ze w warszawskiej, czy moze jest to tylko przejaw panskiego
                      centralistycznego myslenia, ze jesli gazeta jest ogolnopolska to jest warszawska
                      :)))
                      Poza tym, to nie jest odpowiedz na moje pytanie :)
                      • Gość: erni Re: Jesteśmy z nad Odry. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:02
                        Bardzo Pana przepraszam.
                        Oczywiście że napisał go ktos z poza Warszawy. Jeszcze raz przepraszam.
                        • Gość: wojtek Re: Jesteśmy z nad Odry. IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:07
                          No i wszystko jest jasne. I zeby mi sie Pan pozbyl tego centralistycznego
                          podejscia do zycia!!
                          :))
                          • almac Re: Jesteśmy z nad Odry. 13.01.06, 03:35
                            Wszystko OK, ale mi (może jestem wyjątkiem?) jakoś nie pasuje jak ktoś biorąc
                            udział w dyskusji w internecie używa słowa: Pan/Pani. To jakoś tak sztucznie i
                            baaardzo oficjalnie wygląda......
              • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 21:50
                Nie, nic mi sie nie pomylilo. Nie interesuje mnie, gdzie to panstwo na przestrzeni wiekow mialo swoja stolice. Za centralizacje uwazam wpajanie juz malym dzieciom w szkolach, ze sa dumnymi Polakami, nic nie wspominajac o historii regionu z ktorego tak naprawde sie wywodza. Ja np. na pierwszym miejscu czuje Wroclawianinem, Dolnoslazakaiem, Slazakiem i dopiero Polakiem.
                • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 21:56
                  > Za centralizacje uwazam wpajanie juz malym dzie
                  > ciom w szkolach, ze sa dumnymi Polakami

                  No to pan pojechal - kto w ogole by sie osmielil wpajac dzieciom w szkolach, ze
                  sa dumnymi Polakami?!?! Zgroza! Nie rozumiem tylko co panu przeszkadza: czy to
                  ze dumny, czy ze Polak, czy ze dumny Polak?

                  Co jak co ale centralizacja to jednak jest co innego. Polecam slownik j. (o
                  zgrozo!!!) polskiego, choc nie wiem jak pan - wroclawianin - to przelknie.

                  Powiem szczerze: takie gadanie, ze jest sie "na pierwszym miejscu [...] Wroclawi
                  > aninem, Dolnoslazakaiem, Slazakiem i dopiero Polakiem" to trzeba miec niezle
                  kompleksy. Wspolczuje.
                  • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 22:17
                    Niestety nie bylo w sloniku j. polskiego.

                    słownik wyrazów obcych
                    centralizacja (Europa)
                    (fr. centralization z łc. centralis ‘środkowy’) 1. zebranie czegoś w jednym - głównym dla danego obszaru działania - miejscu; dążenie do skupienia wszystkich walorów, uprawnień w jednym ręku.

                    I wydaje mi sie, ze prawidlowo uzylem tego slowa, szczegolnie w tym drugim znaczeniu.

                    A co do kompleksow to wbrew temu co Pan insynuje nie mam ich wcale, a wrecz jestem dumny z tego, kim sie czuje.
                    • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:30
                      No ale jednak jest: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=6453

                      Natomiast w jaki sposob uzyl pan smoka wawelskiego i syrenki jako przyklad na
                      "skupianie wszystkich walorow, uprawnien w jednym reku" (bo rozumiem, ze o to
                      panu chodzilo? Bowiem nie ma nigdzie w panskim poscie wyraznie zaznaczonego
                      drugiego znaczenia slowa centralizacja, jest tylko punkt 1.), to bardzo chetnie
                      sie dowiem :))) Szczegolnie te walory mnie interesuja i czyja to reka - Wislan??
                      :)))))))))
                      • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 22:53
                        To bardzo proste. Skupianie wszystkich walorow narodowsoci i tozsamosci w reku Polakow, nie zauwazac, ze moga byc ludzie ktorzy bardziej utozsamiaja sie z inna narodowoscia.

                        P.S. Panie Wojtku bardzo Pana szanuje i uwazam Pana za inteligentnego czlowieka, jednak bardzo bym prosil o nieczepianie sie kazdego slowka, ktore moze brzmiec niejednoznacznie. Bardzo to utrudnia dyskusje, ktora najczesciej zaczyna wtedy toczyc sie na inny temat.
                        • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:59
                          A o jakiej innej narodowosci ma _przede_wszystkim_ uczyc polska szkola niz o
                          polskiej?!?!?
                          Bycie wroclawianinem nie jest (mimo pana najlepszych checi) i dluuuugo nie
                          bedzie narodowoscia!

                          PS Czepiam sie slowek, bo rozmawiamy na bardzo delikatny temat i musimy miec
                          jansa i klarowna definicje "centralizacji". Inaczej nie mam szans zeby wykazac,
                          ze to ze w szkolach ucza o syrence i smoku wawelskim, zadnym przejawem
                          centralizacji nie jest.
                          :))
                          • Gość: erni Re: Rzeczywiscie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:00
                            Sorry że się czepiam ale Pan Wojtek wymyśla coś sobie i dopowiada do naszych
                            postów coś czego nie powiedzieliśmy.
                            Ja juz nei wiem o cyzm ten wątek jest.
                            Zakazuje nam się uczyć o naszym regionie i historii śląska?
                            • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:06
                              Spokojnie - skonczy pan przedszkole, pojdzie do pierwszej klasy i tam naucza
                              pana czytac.
                              :)))))
                          • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:07
                            naród m IV, D. ~rodu, Ms. ~rodzie; lm M. ~rody
                            1. «trwała wspólnota ludzi utworzona historycznie, powstała na gruncie wspólnoty losów historycznych, kultury, języka, terytorium i życia ekonomicznego przejawiająca się w świadomości narodowej jej członków»

                            Chyba nie musze nic dodwac.
                            • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:09
                              > Chyba nie musze nic dodwac.

                              Zalezy co pan chcial zrobic - jesli tylko przekopiowac definicje, to nawet nie
                              wolno panu nic dodawac, bo to nie pan definiuje pojecia w sjp.
                              • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:12
                                Myslalem, ze sie Pan domysli ;) Ale moge napisac. Chcialem wykazac, ze jest cos takiego jak narodowosc Wroclawska, czy tez Slaska.
                                • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:14
                                  > Chcialem wykazac, ze jest cos
                                  > takiego jak narodowosc Wroclawska

                                  No to sie panu nie udalo. I w zyciu bym sie nie domyslil, ze tam w tamtej
                                  definicji bylo cos co by o tym swiadczylo. Ba, patrze i dalej nic tam nie ma.
                                  • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:18
                                    No to trudno, nie bede tlumaczyc rzeczy oczywistych.
                                    • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:20
                                      > No to trudno, nie bede tlumaczyc rzeczy oczywistych.
                                      >
                                      Dopoki Pan nie sprobuje czegos komus wytlumaczyc, to tak naprawde nie wie Pan
                                      czy samemu to rozumie.
                                      • Gość: erni Re: Rzeczywiscie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:22
                                        Nie rozumiem.
                                        • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:23
                                          Polecam sprobowac - czasem na wlasnej skorze uczymy sie najlepiej :)
                                      • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:28
                                        Ja rozumiem, ale mam wrazenie, ze Pan chyba nie.
                                        • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:31
                                          Poiwedziec, ze nie rozumiem jest niewlasciwe - ja sie nie zgadzam. To duza
                                          roznica :)
                                          A pan jeszcze nie zaczal niczego tlumaczyc, wiec skad Pan wie, ze pan cos rozumie?
                • Gość: erni Re: Rzeczywiscie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:56
                  Tak jak ja. Jakby Wrocław i Śląsk przeszły do innego państwa to ja bym został.
                  Bo jestem Wrocławiakiem i Ślązakiem to moja ojczyzna.
                  Pamiętajcie że Wrocław i księstwa Śląskie aż do połowy XVIII wieku cieszyły się
                  połowiczną autonomią.
                  • Gość: josip Re: Rzeczywiscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:13
                    Dokladnie. Mam bardzo podobne odczucia. Jestem Wroclawianinem!
                    Nie moge zgodzic sie natomiast z opinia ze we wroclawskich szkolach nie ucza historii regionu czy nie wpajaja szeroko pojetej tozsamosci regionalnej -> w instytucjach szkolnych do ktorych mialem okazje uczeszczac bylo Bardzo wiele roznych form propagowania historii wroclawia -> poczawszy od organizowanych przez szkoly konkursow wewnetrznych czy kol zainteresowan historycznych (SP 105, 5lo) przez ogolnowroclawskie przedsiewziecia typu "spacery po wroclawiu" i podobne (czy to sie jeszcze odbywa?) a konczac na konkursie o Wroclawiu organizowanym przez Slowo Polskie (i kogos jeszcze) w zwiazku z wydaniem ksiazki Daviesa -> szkolna liga historii w-wia (?) - mialem zaszczyt byc w druzynie ktora w jednym sezonie zwyciezyla w tym konkursie.
                    Nie wiem jak jest w innych szkolach ale jak widac po moim doswiadczeniu nie jest az tak zle z ta edukacja wroclawska.
                    pozdrawiam
                    • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 22:25
                      To miales szczescie :)
                      W szkolach do ktorych ja chodzilem ani slowem nie zajknieto sie o naszym miescie czy regionie. I to mnie wlasnie wkurza, uczy sie o historii Krakowa, czy Warszawy, a o Wroclawiu to tylko wspomina sie slowo jak to Chrobry utworzyl tu Biskupstwo i potem jest glucha cisza.
                      Wolalbym np, zeby uczono mnie na lekcjach historii o obronie festung Breslau niz o Powstanu Warszawskim.
                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:31
                        > Wolalbym np, zeby uczono mnie na lekcjach historii o obronie festung Breslau ni
                        > z o Powstanu Warszawskim.

                        Dlaczego? Bardziej identyfikuje sie pan z obroncami Breslau, niz z Powstancami?
                        • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 22:38
                          Dlatego, ze bardziej identyfikuje sie z moim miastem i jego historia.
                          • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:44
                            > Dlatego, ze bardziej identyfikuje sie z moim miastem i jego historia.
                            >
                            To moze byc co najwyzej wytlumaczeniem checi poznania historii miasta. Ale pan
                            chce sie uczyc o hitlerowcach ZAMIAST o powstancach warszwawskich. W zwiazku z
                            tym moje przypuszczenie, ze jednak bardziej sie pan z tymi hitlerowcami
                            utozsamia niz z miastem.
                            • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 22:57
                              Tak, chcialbym zeby uczono mnie o hitlerowcach. Jest cos w tym zlego? Chcialbym, zeby powiedziano mi na lekcjach historii w jakim stoponiu Wroclaw zostal zniszczony, jak wygladal przed wojna, ile budynku mozna bylo odbudowac, jednak wladze centralne zdecydowaly sie je wyburzyc, aby odbudowywac stolice. To jest wiedze, ktora szkola mi nie przekazala, a ktorej bylem duzo bardziej ciekaw nic wspomnianego juz Powstania Warszawskiego. Nie znaczy to oczywiscie, ze nie powinno uczyc sie o Powstaniu, jednak srodek ciezkosci powinien byc raczej przechylony na strone Wroclawia.
                              • Gość: erni Re: Hitlerowcy w Powstaniu Warszawskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:59
                                A w powstaniu Warszawskim Hitlerowców nie było? No wiesz Michale..
                              • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:00
                                Nie ma nic zlego w tym ze dowiemy sie kim byli zbrodniarze wojenni, etc.
                                Ale Pan napisal, ze chce sie o nich uczyc ZAMIAST (sic!!!) o Powstancach. I to
                                mnie martwi.
                                • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:03
                                  Erni juz za mnie napisal. W Powstaniu Warszawskim hitlerowcy tez byli ;)
                                  • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:08
                                    > Erni juz za mnie napisal. W Powstaniu Warszawskim hitlerowcy tez byli ;)
                                    >
                                    I o nich tez pan chce sie uczyc, zamiast o powstancach?
                                    • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:10
                                      Ale bez hitlerowcow nie byloby Powstancow, wiec aby uczyc o Powstancach, trzeba uczyc tez o hitlerowcach. To chyba proste. A o czym chcialbym uczyc, to juz Panu napisalem.
                                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:15
                                        Tak: napisal Pan, ze chce sie uczyc o festung breslau ZAMIAST o Powstancach
                                        Warszawskich. Czy jakies moje posty wskazuja na to, ze ja o tym nie wiem???
                                        • mi.chal Re: Rzeczywiscie 12.01.06, 23:26
                                          Nie, ale spytal Pan sie czy chce sie tez uczyc o hitlerowcach z Warszawy, a przeciez napisalem, ze chce sie uczyc o festung Breslau zamiast o Powstaniu Warszawskim (a nie Powstancach, jak to Pan napisal), z ktorym hitlerowcy warszawscy sa nieodlacznie zwiazani. :)

                                          Zaczyna mnie meczyc ta dyskusja.
                                          • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:29
                                            Jesli chcemy juz byc dokladni to nie ja wprowadzilem do NASZEJ dyskusji
                                            hitlerowcow z Warszawy, tylko Pan. W zwiazku z tym uwazam, ze moje oczekiwania,
                                            ze wyjasni Pan ich role w tej dyskusji sa jak najbardziej na miejscu.
                                    • Gość: erni Re: Rzeczywiscie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:10
                                      A można uczyc się o powstańcach nie wspominając o Hitlerowcach? :)))))
                                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:16
                                        > A można uczyc się o powstańcach nie wspominając o Hitlerowcach?

                                        A czy ktos powiedzial cos takiego? Prosze wskazac miejsce.
                                        • Gość: erni Re: Rzeczywiscie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:18
                                          Sorry ale musze usamżyć cebulę do pierogów.
                                          • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:21
                                            Smacznego.
                            • erwinek_3 Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 09:32
                              Gość portalu: wojtek napisał(a):

                              > To moze byc co najwyzej wytlumaczeniem checi poznania historii miasta. Ale pan
                              > chce sie uczyc o hitlerowcach ZAMIAST o powstancach warszwawskich. W zwiazku z
                              > tym moje przypuszczenie, ze jednak bardziej sie pan z tymi hitlerowcami
                              > utozsamia niz z miastem.

                              Zainteresowania nie oznaczają utożsamiania.
                              • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 10:49
                                Pomija pan niezwykle kluczowy fakt, ze mi.chal chcial sie uczyc o festung
                                Breslau ZAMIAST o Powstaniu Warszawskim. To jest cos wiecej niz samo
                                zainteresowanie. Moim zdaniem taki wybor graniczy wlasnie z utozsaminianiem sie,
                                no cheby ze zostane przekonany ze jest inaczej :)
                                • erwinek_3 Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 11:10
                                  Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                  > Pomija pan niezwykle kluczowy fakt, ze mi.chal chcial sie uczyc o festung
                                  > Breslau ZAMIAST o Powstaniu Warszawskim. To jest cos wiecej niz samo
                                  > zainteresowanie. Moim zdaniem taki wybor graniczy wlasnie z utozsaminianiem sie
                                  > no cheby ze zostane przekonany ze jest inaczej :)

                                  Najpierw niech Pan mnie przekona, że to graniczy z utożsamianiem.
                                  • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 11:34
                                    Sprobuje, choc zaznaczylem wyraznie, ze to jest moje zdanie: otoz pod ta checia
                                    uczenia sie jednego zamiast drugiego, kryje sie moim zdaniem wlasnie niechec do
                                    uczenia sie o Powstaniu Warszawskim. Biorac pod uwage skomplikowane relacje
                                    polsko-niemieckie i to, ze wsrod czytajacych to forum sa ludzie ktorych
                                    najblizsi niezwykle ucierpieli od Niemcow podczas ostaniej wojny (a byc moze
                                    nawet i tacy ktorzy sami cierpieli), to tego typu zdania mozna uznac albo za
                                    prowokacje, albo za zajecie wyraznej pozycji w sporze historycznym. Jesli jednak
                                    polaczyc te upodobania mi.chala z Jego proba obrony tezy (jakkolwiek
                                    nieudolnej), ze bycie Wroclawianinem to narodowosc i wlasnie uzywanie lekcji
                                    historii jako jednego z argumentow, to odpada mi prowokacja i zostaje utozsamienie.
                                    • erwinek_3 Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 12:19
                                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                      > Sprobuje, choc zaznaczylem wyraznie, ze to jest moje zdanie: otoz pod ta checia
                                      > uczenia sie jednego zamiast drugiego, kryje sie moim zdaniem wlasnie niechec do
                                      > uczenia sie o Powstaniu Warszawskim.

                                      Programy nauczania historii są mocno przeładowane i aby coś dołożyć trzeba też
                                      coś usunąć. Osobiście uważam jednak, że nie kosztem powstania warszawskiego,
                                      które powinno w programie pozostać. Najlepszym rozwiązaniem jest uruchomienie
                                      dodatkowego przedmiotu "wiedza o regionie".

                                      Biorac pod uwage skomplikowane relacje
                                      > polsko-niemieckie i to, ze wsrod czytajacych to forum sa ludzie ktorych
                                      > najblizsi niezwykle ucierpieli od Niemcow podczas ostaniej wojny (a byc moze
                                      > nawet i tacy ktorzy sami cierpieli), to tego typu zdania mozna uznac albo za
                                      > prowokacje, albo za zajecie wyraznej pozycji w sporze historycznym.

                                      Zdaję sobie sprawę, że od końca II wojny światowej upłynęło zbyt mało lat aby
                                      pozbyć się emocjonalnego podejścia do jej okropnosci. Uważam jednak, że ludzie
                                      interesujący się historią mają prawo wybrać jaki dział tego przedmiotu chcą
                                      poznawać.

                                      Jesli jednak
                                      > polaczyc te upodobania mi.chala z Jego proba obrony tezy (jakkolwiek
                                      > nieudolnej), ze bycie Wroclawianinem to narodowosc i wlasnie uzywanie lekcji
                                      > historii jako jednego z argumentow, to odpada mi prowokacja i zostaje
                                      utozsamie nie.

                                      W różnych okresach historycznych występowały różne rodzaje tożsamości i
                                      identyfikacji. W 1830 powstało np. Królestwo Belgów na zasadzie wspólnej
                                      identyfikacji religijnej Walonów i Flamandów. Flamandowie językowo są
                                      spokrewnieni z Holendrami, ale jako katolicy woleli stworzyć wspólne państwo z
                                      katolickimi walonami. W XX wieku od identyfikacji religijnej ważniejsza stała
                                      się identyfikacja narodowościowa. Stąd konflikt między wymienionymi wcześniej
                                      Walonami i Flamandami. W obecnym wieku występują takie tendencje jak:
                                      globalizacja, regionalizacja itp. Istnieje oczywiście opcja, która uważa nadal
                                      najważniejsza jest tożsamość narodowa. Po przeczytaniu Pańskich postów
                                      wnioskuję, że Pan reprezentuję tę ostatnią opcję. W 2006 roku ciężko
                                      przewidzieć, jakiego rodzaju identyfikacja zdominuje wiek XXI. Osobiście uważam,
                                      że jeżeli ktoś uważa sie tylko za Wrocławianina to jego prywatna sprawa. Jeśli
                                      nie kradnie, zabija to niech sobie będzie kim chce i historii się uczy jakiej chce.
                                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 12:25
                                        > że jeżeli ktoś uważa sie tylko za Wrocławianina to jego prywatna sprawa. Jeśli
                                        > nie kradnie, zabija to niech sobie będzie kim chce i historii się uczy jakiej
                                        > chce.

                                        Ma pan 100% racji. Niemniej dyskusja (a to tutaj uprawiamy) sluzy wlasnie
                                        wymianie pogladow i ich konfrontacji. Jesli ktos sugeruje, ze wg definicji
                                        slownikowej bycie wroclawianinem jest narodowoscia, to robi to po to zeby
                                        spotkac sie z glosami przeciwnymi i sobie podyskutowac. A jak mu brakuje
                                        argumentow, to mowi, ze mu sie nudzi i idzie spac :)
                                    • mi.chal Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 23:33
                                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                      > Sprobuje, choc zaznaczylem wyraznie, ze to jest moje zdanie: otoz pod ta checia
                                      > uczenia sie jednego zamiast drugiego, kryje sie moim zdaniem wlasnie niechec do
                                      > uczenia sie o Powstaniu Warszawskim.

                                      I tu jest blad. Chcialbym sie uczyc i o Powstaniu Warszawskim i o Festung Breslau, jednak nie ukrywam, ze wolalbym uczyc sie o tym drugim. Wiadomo jednak, ze nie starczy czasu i na to i na to, tak wiec postuluje aby na lekcjach historii uczono o historii regionu, a na zajeciach pozalekcyjnych o np. Powstaniu Warszawskim, jesli kogos interesuje
                                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 15:12
                                        Wiadomo jednak, ze
                                        > nie starczy czasu i na to i na to, tak wiec postuluje aby na lekcjach historii
                                        > uczono o historii regionu, a na zajeciach pozalekcyjnych o np. Powstaniu Warsz
                                        > awskim, jesli kogos interesuje

                                        Rozumiem co pan postuluje, ale w panstwie zyje pan tak samo jak w regionie, wiec
                                        dlaczego przyznaje pan pierwszenstwo regionowi nad panswtem. I jakiemu
                                        regionowi? Jesli juz chcemy traktowac wybiorczo przestrzen, to tez traktujmy tak
                                        samo czas: koniec koncow nie zyl pan we Wroclawiu w roku 1945 ani nikt z pana
                                        bliskich czy znajomych, wiec dlaczego akurat z tamtym punktem czasoprzestrzeni
                                        pan sie bardziej utozsamia?
                                    • mi.chal Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 23:40
                                      Moj dziadek wraz z rodzina ucierpial od hitlerowcow wlasnie podczas ostatniej wojny. Ale nie zmienia jednak to faktu, ze pragne wiedzy o moim miescie. Nalezy jednak oddzielic zbrodnie ktorych doprowadzali sie hitlerowcy od obiektywnej historii miasta czy regionu,
                                      • andrzej.sawa Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 23:54
                                        Czy tak trudno przyjąć do łepetyny,że Powstanie Warszawskie to element historii
                                        Państwa i Narodu,a Festung Breslau to tylko element historii regionu.
                                        Jawohl i ruki po szwam-jeżeli po polsku nie chcecie zrozumieć
                                        • mi.chal Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 23:56
                                          Ale dla mnie wazniejsza jest historia regionu niz panstwa. W regionie wychowalem sie i mieszkam na codzien, a panstwo to tylko sztuczny twor.
                                          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Rzeczywiscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 02:59
                                            >m sie i mieszkam na codzien, a panstwo to tylko sztuczny twor.

                                            Sztuczny, ale jest przydatne w udzielaniu doatacji dla LG i na budowę
                                            obwodnicy, myślę, że stolica odkupi tą darowizną swoje winy: wywóz cegły
                                            rozbiórkowej i pawęży 60 lat temu.
                                          • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 15:06
                                            Jak ja przegapilem ta perelke?!?!?

                                            > a panstwo to tylko sztuczny twor.

                                            Jak to sztuczny twor? A co jest tu sztucznego? Historia, jezyk, kultura?

                                            To w takim razie co jest niesztucznego w regionie? I jaki to dokladnie region?
                                            Miasto? Tzn., ze IKEA na Bielanach juz nie? A w jakich granicach to miasto? A
                                            czy te granice przypadkiem nie sa sztucznie ustalone, czy moze jakas sila
                                            naturalna je stworzyla? A moze ponadnaturalna? I rozumiem, ze w kraju pan nie
                                            mieszka tylko w regionie. A czemu by na przyklad tego regionu ktorym sie pan
                                            interesuje nie ograniczyc tylko do panskiego mieszkania? W koncu to tam pan mieszka.

                                            Ten tekst to juz prawie pelna kompromitacja pana.
                                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 15:08
                                        > Nalezy jednak oddzielic zbrodnie ktorych doprowadzali sie hitlerowcy od
                                        > obiektywnej historii miasta czy regionu,

                                        To znaczy, ze zbrodnie nie sa czescia historii obiektywnej tego regionu - nie
                                        mam zielonego pojecia co probuje pan tutaj napisac, ale pachnie mi to straszliwa
                                        bzdura.
                                • andrzej.sawa Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 22:45
                                  Ludzie, o czym wy piszecie.Od kilku pokoleń ludzie wysiedleni ze Wschodu
                                  mieszkają na Śląsku.Trzeba być kompletnym kretynem,żeby odmówić im prawa
                                  nazywania się ślązakami.A KIM ONI SĄ?
                                  Każdy kto mieszka na danym terenie ma prawo uczyć się o jego historii,Festung
                                  Breslau to ta bandycka historia,a Powstanie Warszawskie to historia naszej
                                  Ojczyzny.Jak ktoś tego nie chce zrozumieć to jest kompletną kanalią
                                  • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 15:14
                                    > nazywania się ślązakami.A KIM ONI SĄ?

                                    Polakami.
                                    To, ze Kowalski wprowadza sie do mieszkania Malinowskiego nie znaczy ze staje
                                    sie Malinowskim.
                                    • Gość: Breslauer Re: Rzeczywiscie IP: 62.87.160.* 25.01.06, 15:38
                                      To zalezy tylko od niego. Jak zechce ma duze szanse zostac Malinowskim.
                                      • Gość: wojtek Re: Rzeczywiscie IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 15:43
                                        No chyba nie _tylko_ od niego: musi przekonac odpowiedni urzad :))
                                      • Gość: MEN Re: Rzeczywiscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:42
                                        Już wielki polski uczony Krzysztof Kolumb odkrył Wrocław jako rubież Śląska.
                                • andrzej.sawa Re: Rzeczywiscie 13.01.06, 23:24
                                  Chyba po prostu są typki śmieciowe.Jawohl Herr....I im bez kija nie wytłumaczysz
          • Gość: Kattowizer Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:34
            Gość portalu: erni napisał(a):

            > Dlaczego w szkołach nie uczy się dzieci kim są? Nie uczy się własnej
            tożsamości
            > .

            Ty dziecko nie jesteś żadnym Ślązakiem. Twoi przodkowie przybyli do Wrocławia
            zza Buga albo z Polski Centralnej i taka też jest twoja tożsamość.

            Co do całej dyskusji: przeraża ona swą dziecinnością, mam wrażenie, że jej
            uczestnicy mają po 15 lat. A sprawa jest zupełnie prosta, w sensie historycznym
            Wrocław należy do Śląska, jest nawet jego stolicą, ale Ślązaków tu już nie ma.
            • Gość: erni Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:45
              Urodziłem się na śląsku to kim jestem?
              • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 22:46
                Polakiem :)
                • Gość: erni Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:52
                  A. No tak.
                  Czy rozmawiam z Liga Polskich Rodzin czy z PiSem?
                  Jak mawia Rafis w tym kraju rzadza albo komuniści, albo nacjonaliści. To tak na
                  margionesie. Nie żeby do kogoś personalnie.
                  Idę jeść pierogi.
                  • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:05
                    Brawo - jak sie koncza argumenty merytoryczne, to sie zaczynaja ad personam?
                    :))
                    Zeby chciaz jeszcze jakies oryginalne i ciekawe byly te osobiste argumenty, a
                    nie takie na poziomie przedszkola.
                    Ale tak sie szczesliwie dla mnie sklada, ze takie argumenty to swiadcza tylko o
                    panu i innych przedszkolakach, ktorzy ich uzywaja.
                    • Gość: erni Re: Pzredszkolna analiza osobowości PERSONALNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:09
                      Wojtek to formalista. Używa sformułowań "Pan". Analizuje tez każde słowo z
                      osobna.
                      To typ introwertyka racjonalnego, czyli Analityka.
                      Niech się Pan nie martwi ja też jestem analkitykiem :)
                      • Gość: wojtek Re: IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:13
                        > Niech się Pan nie martwi ja też jestem analkitykiem :)

                        Raczej dyslektykiem...

                        No ale jesli sie Pan upiera, to etykietki moze sobie Pan przyklejac jakie chce -
                        pytanie prawdziwe jest takie czy Pan rozumie co to znaczy byc: "analKitykiem"?
                        :))

                        PS. I zeby byla jasnosc:
                        Definicji przez przyklad nie uznaje.
                        :)
                        • Gość: erni Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:15
                          Dyslektykiem nie, ale ale dysortografem i dysgrafem owszem.
                          Tak Panie Wojtku jest Pan Analitykiem. :) Oku psychologa nic nie umknie:)
                          Czy możemy przejśc wreszcie na Ty?
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: wojtek Re: IP: *.mat.univie.ac.at 12.01.06, 23:25
                            Alez jesli Pan chce moze mi Pan mowic jak Panu wygodnie.
                            • Gość: josip Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:53
                              Fakt faktem Slazakami z historycznego punktu widzenia nie jestesmy i nie bedziemy. Niestety nie da sie naszej sytuacji porownac do sytuacji mieszkancow Poznania, Krakowa, Katowic etc...

                              Dlatego chyba najrozsadniej byloby stworzyc nowa kategorie etniczna (nomenklaturowo) ->pozniewaz juz teraz nie jestesmy zabuzanami-przesiedlencami, tym bardziej nie rdzennymi slazakami wiec moze "nowoslazakami"?
                              • Gość: josip Dolnoslazacy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:55
                                MAM! - Dolnoslazakami! :D
                            • capo_di_tutti_capi Re: 12.01.06, 23:54
                              Wracając do rozmowy: nie można być wpierw Wrocławianinem, a dopiero póniej
                              Polakiem. Narodowość jest czymś odgórnym Polak --> Dolnoślązak -->
                              Wrocławianin. Kto myśli odwrotnie, ten ma zadatki na separatystę:)
                              • Gość: josip Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:58
                                Mozna byc. Przeciez bycie przede wszystkim Wroclawianinem a pozniej Polakiem wcale nie stoi w opozycji do postawy patriotycznej. Przeciez nie chodzi tutaj o seperatyzm czy tym bardziej jakas walke z polskoscia. Raczej dume z tego gdzie zyjemy, w jakich warunkach, z jaka historia i dziedzictwem - z czyms co przez wiele lat bylo nam zabierane i ukrywane! powstanmy...(nie separatystycznie a moralnie i kulturowo!)
                                • capo_di_tutti_capi Re: 13.01.06, 00:06
                                  Wiesz, jeśli duma w pewnym momencie zaczyna przysłaniać racjonalne podejście do
                                  tzw. spraw ogólnonarodowych, w konsekwencji tworzy się obraz jak w krzywym
                                  zwierciadle, a to w konsekwencji prowadzi do obalania odgórnych nakazów i
                                  pozycji "anty", która w skrajnych przypadkach prowadzi do różnych objawów
                                  separatyzmu...
                                  • Gość: josip Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 00:10
                                    Dlatego trzeba polityke odlozyc na bok.
                                    Skoncentrowac sie na innych sferach aktywnosci zyciowej jednostki. Zadbac o region i tozsamosc w sferach wewnetrznych. Promowac kulture (z reszta po ostatnich paszportach polityki widze ze to juz trwa), sport, rozwoj gospodarki, turystyki itd itd.
                                    Separatyzm w ujeciu politycznym (granice itp) jest juz przezytkiem. Aczkolwiek powiekszenie praw samorzadowych - jak najbardziej. Ale w ramach panstwa prawa.
                                    • capo_di_tutti_capi Re: 13.01.06, 00:23
                                      Z tym, że ja problem ująłem bardziej w ujęciu świadomościowym, ale nieważne.
                                      Inna sprawa, że narzędziem wprowadzania takich elementów jak kultura, sport czy
                                      turystyka, jest właśnie polityka.
                                      O jak dużą porcję praw samorządowych się dopominasz, żeby w dowodzie mieć np.
                                      obywatelstwo wrocławskie?
                                      • Gość: josip Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 00:34
                                        > Z tym, że ja problem ująłem bardziej w ujęciu świadomościowym
                                        Twoj tok rozumowania przyjalem za nierealny, w swiadomosci wroclawian - separatyzm? Nie wyobrazam sobie tego. Duma duma ale czlowiek posiada wrodzony racjonalizm, ktory faktycznie mozna oszukac (np fenomen Hitlera) ale do tego trzeba miec podstawy...wtedy podstawy byly. A my jednak jestesmy bardziej polscy niz kaszubi czy slazacy - ot chociazby przez to ze mowimy najczystsza polszczyzna w tym kraju:)
                                        A mysle ze decentralizacja polityczna panstwa moglaby ostudzic ewentualne ruchy "swiadomosciowe" jak to ujales, dazace do separacji. Prawa samorzadowe... moze cos na wzor Niemiec?

                                        (skoro dales przyklad obywatelstwa wroclawskiego - czemu nie? nadal nie widze sprzecznosci z patriotyzmem czy przynaleznoscia do narodu -> pare lat temu pol wroclawia jezdzilo z nalepka "jestem dolnoslazakiem")

                                        dobranoc pozno juz:)
                                        • capo_di_tutti_capi Re: 13.01.06, 00:50
                                          > Twoj tok rozumowania przyjalem za nierealny, w swiadomosci wroclawian -
                                          separat
                                          > yzm?

                                          Oj, przecież wyżej napisałem, że separatyzm może przejawiać się w różnych
                                          formach, także tych miękkich.

                                          > yzm? Nie wyobrazam sobie tego. Duma duma ale czlowiek posiada wrodzony
                                          racjonal
                                          > izm, ktory faktycznie mozna oszukac (np fenomen Hitlera) ale do tego trzeba
                                          mie
                                          > c podstawy...wtedy podstawy byly. A my jednak jestesmy bardziej polscy niz
                                          kasz
                                          > ubi czy slazacy - ot chociazby przez to ze mowimy najczystsza polszczyzna w
                                          tym
                                          > kraju:)

                                          Właśnie: kto szuka, ten w końcu znajdzie podstawy, wszak taka jest natura
                                          człowieka

                                          > A mysle ze decentralizacja polityczna panstwa moglaby ostudzic ewentualne
                                          ruchy
                                          > "swiadomosciowe" jak to ujales, dazace do separacji. Prawa samorzadowe... moze
                                          > cos na wzor Niemiec?

                                          Zgadza się! ja też jestem za tym, ale przestańmy w rozważaniach dochodzić do
                                          absurdalnych wniosków typu: narodowość dolnośląska i to w trzecim/czwartym
                                          pokoleniu po wojnie.

                                          > (skoro dales przyklad obywatelstwa wroclawskiego - czemu nie? nadal nie widze
                                          s
                                          > przecznosci z patriotyzmem czy przynaleznoscia do narodu -> pare lat temu p
                                          > ol wroclawia jezdzilo z nalepka "jestem dolnoslazakiem")

                                          Sam taką nalepkę miałem;) Powiem więcej, czuję się Dolnoślązakiem, ale w
                                          pierwszym rzędzie czuję się Polakiem i co więcej nie uważam, żeby jedno z
                                          drugim się gryzło.

                                          Dobranoc:)
                                    • klinkenhoffen Re: 13.01.06, 00:30
                                      Wszystko jest polityką. Jak ją chcesz odłożyć na bok ?
                                      Jestem za szeroką autonomią Śląska, jako euroregionem,
                                      co najmniej z tak szeroką, jaką miał Górny Śląsk przed wojną.
                                      Najlepiej w starych, przedpiastowskich granicach.
                                      Wg zdrowej zasady - bliższa koszula ciału - każdy tu urodzony jest najpierw
                                      Ślazakiem, a dopiero potem Niemcem, Polakiem , Żydem, Czechem itd. wg własnego
                                      samopoczucia i identyfikacji. Pokolenia zabużan, które mają z tym problem
                                      identyfikacyjny, muszą najnormalniej w swiecie wymrzeć i potem sprawa będzie
                                      już jasna i prosta. Dla ich wnuków, prawnuków problem przestanie istnieć.

                                      Niech żyje Autonomiczny Śląsk !

                                      • capo_di_tutti_capi Re: 13.01.06, 00:37
                                        Chciałbym tylko zasygnalizoawać, że w obrębie całego Śląska (Wrocław i
                                        Katowice) istnieje kilka Euroregionów:)
                                        • klinkenhoffen Re: 13.01.06, 00:43
                                          A jakie ?
                                          • klinkenhoffen Re: 13.01.06, 00:45
                                            Znam euroregion - Pradziad, ..... co jeszcze?
                                            • capo_di_tutti_capi Re: 13.01.06, 00:51
                                              euro.pap.com.pl/euroregiony/
                                              Wystarczy?:)
                                              • klinkenhoffen Re: 13.01.06, 00:57
                                                No i zauwaz, bez tych regionów, Polska ma jakoś dziwnie podobne granice, do
                                                tych przedwojennych ...? Nie ?
                                                • capo_di_tutti_capi Re: 13.01.06, 01:00
                                                  Tyle, że uległa pomniejszeniu i przesunieciu w lewo:)
                                                  • klinkenhoffen Re: 13.01.06, 01:01
                                                    OK. Dobrej nocy życzę.
                                      • Gość: wojtek Re: IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 10:54
                                        Jest jeden problem z panska teoria: zdecydowana wiekszosc urodzonych na Slasku
                                        Polakow nie ma zadnych problemow identyfikacyjnych: sa Polakami a Slask to czesc
                                        Polski. Nie ma wiec zadnej potrzeby dla autonomii. Rozumiem ze Niemcy maja
                                        problem i probuja na rozne sposoby stworzyc wrazenie, ze jest to problem ogolny
                                        (prosze porownac dwa ostatnie spisy narodowe i zobaczyc jak ksztaltowala sie
                                        ilosc Slazakow i Niemcow w Poslce). Ale problem mniejszosci nie jest zawsze
                                        problemem ogolu.
                                        • erwinek_3 Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie różne 13.01.06, 11:31
                                          sprawy. Autonomia nie powinna być dla Niemców, Polaków czy Ślązaków tylko dla
                                          wszystkich mieszkańców Śląska.
                                          • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 11:35
                                            A po co? Skoro jest wolnosc to po co autonomia?
                                            • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 12:22
                                              Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                              > A po co? Skoro jest wolnosc to po co autonomia?

                                              To zależy od tego, jakiej kto wolności potrzebuje. Mnie najbardziej boli
                                              przymusowa składka na ZUS i NFZ. Dziekuję za taką wolność.
                                              • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 12:26
                                                No ale to nie jest na temat, chyba?
                                                • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 12:35
                                                  Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                                  > No ale to nie jest na temat, chyba?

                                                  Jak najbardziej na temat. Bez wolności jednostki autonomia będzie do d...
                                                  podobnie jak ustrój, w którym żyję.
                                                  • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 12:41
                                                    Wolnosc kazdej jednostki to chyba nie nazywa sie autonomia tylko anarchia :))
                                                  • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 13:08
                                                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                                    > Wolnosc kazdej jednostki to chyba nie nazywa sie autonomia tylko anarchia :))

                                                    Wolność jednostki wcale nie musi oznaczać anarchii. Nie jestem przeciwnikiem
                                                    podatków pod warunkiem, że będą niskie. Jestem natomiast przeciwnikiem
                                                    kryptopadków. Jestem zwolennikiem autonomii regionów, bo wtedy jedne regiony
                                                    mogły by być bardziej socjalistyczne, a inne bardziej liberalne. Przy obecnej
                                                    centralizacji zawsze będzie zwyciężał socjalizm.
                                                  • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 13:12
                                                    > Wolność jednostki wcale nie musi oznaczać anarchii.

                                                    Pelna wolnosc kazdej jednostki? Chyba jednak tak.

                                                    Zas co do tezy o autonomii regionow, to jest tu maly problem, ktory zreszta daje
                                                    sie golym okiem zauwazyc na poziomie kraje vs UE: jesli nie ma wyraznie
                                                    postawionej granicy miedzy tym czego kto moze oczekiwac przebywajac w innych
                                                    regionach, to jest problem z roznicowaniem tych podatkow (a jednoczesnie
                                                    swiadczen). A problem siedzi glownie w tym, ze stawiajac takie wyrazne
                                                    rozgraniczenia miedzy regionami ograniczamy wolnosc jednostek.
                                                  • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 13:19
                                                    Gość portalu: wojtek napisał(a):


                                                    > Pelna wolnosc kazdej jednostki? Chyba jednak tak.

                                                    Czy ja się domagałem pełnej wolności?


                                                    > Zas co do tezy o autonomii regionow, to jest tu maly problem, ktory zreszta daje
                                                    > sie golym okiem zauwazyc na poziomie kraje vs UE: jesli nie ma wyraznie
                                                    > postawionej granicy miedzy tym czego kto moze oczekiwac przebywajac w innych
                                                    > regionach, to jest problem z roznicowaniem tych podatkow (a jednoczesnie
                                                    > swiadczen).

                                                    Owszem jest. Najlepszym rozwiązaniem jest podatek proporcjonalny niefortunnie
                                                    nazywany liniowym.

                                                    A problem siedzi glownie w tym, ze stawiajac takie wyrazne
                                                    > rozgraniczenia miedzy regionami ograniczamy wolnosc jednostek.

                                                    Dlaczego?
                                                  • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 13:25
                                                    Piszac slowo wolnosc domaga sie Pan pelnej wolnosci - to jest dosc specyficzne
                                                    slowo, ktore nie zawie samo w sobie zadnych ograniczen :)

                                                    > Owszem jest. Najlepszym rozwiązaniem jest podatek proporcjonalny niefortunnie
                                                    > nazywany liniowym.

                                                    1. Ale czy przypadkiem nie probuje Pan nam tu zasugerowac, ze wszyscy powinni
                                                    wprowadzic podatek liniowy i wtedy bedzie wolnosc i autonomia? :)

                                                    2. Czy podatek liniowy jest "najlepszym rozwiazaniem" to bym sie spieral, ale
                                                    chyba nie tu jest na to miejsce.

                                                    > Dlaczego?

                                                    Bo z definicji zakazy oraniczaja jednostce wolnosc.
                                                  • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 15:17
                                                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                                    > 1. Ale czy przypadkiem nie probuje Pan nam tu zasugerowac, ze wszyscy powinni
                                                    > wprowadzic podatek liniowy i wtedy bedzie wolnosc i autonomia? :)

                                                    Niczego nie sugerowałem.

                                                    >
                                                    > 2. Czy podatek liniowy jest "najlepszym rozwiazaniem" to bym sie spieral, ale
                                                    > chyba nie tu jest na to miejsce.

                                                    Zgadza się Tu nie miejsce na to.

                                                    > Bo z definicji zakazy oraniczaja jednostce wolnosc.

                                                    Nie przypominam sobie abym był zwolennikiem zakazów. Wręcz przeciwnie.
                                                  • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 15:36
                                                    > Nie przypominam sobie abym był zwolennikiem zakazów. Wręcz przeciwnie.

                                                    Pytal sie mnie Pan dlaczego rozgraniczenia miedzy regionami ogranizcaja wolnosc
                                                    jednostek. Rozgraniczenia sa nieoderwalnie zwiazane z pewnymi zakazami - to
                                                    ogranicza wolnosc np. przemieszczania sie.
                                                  • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 15:41
                                                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                                    > > Nie przypominam sobie abym był zwolennikiem zakazów. Wręcz przeciwnie.
                                                    >
                                                    > Pytal sie mnie Pan dlaczego rozgraniczenia miedzy regionami ogranizcaja wolnosc
                                                    > jednostek. Rozgraniczenia sa nieoderwalnie zwiazane z pewnymi zakazami - to
                                                    > ogranicza wolnosc np. przemieszczania sie.

                                                    A kto powiedział, że ma być zakaz przemieszczania się między regionami?
                                                  • Gość: wojtek Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 15:47
                                                    Nikt - to byl tylko krotki do wstukania przyklad. A przyklady rozgraniczen
                                                    miedzy regionami to ograniczenia w osiedlaniu sie, korzystaniu z ubezpieczen
                                                    spolecznych, mozliwosci pracy, sprowadzania dobr objetych np., podatkami
                                                    akcyzowymi itp itd.
                                                  • erwinek_3 Re: Autonomia, a mniejszości narodowe to dwie róż 13.01.06, 15:57
                                                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                                    > Nikt - to byl tylko krotki do wstukania przyklad. A przyklady rozgraniczen
                                                    > miedzy regionami to ograniczenia w osiedlaniu sie, korzystaniu z ubezpieczen
                                                    > spolecznych, mozliwosci pracy, sprowadzania dobr objetych np., podatkami
                                                    > akcyzowymi itp itd.

                                                    Pod tym względem o wiele gorsze jest rozgraniczenie międzypaństwowe.
                                      • Gość: brunoniusz Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 12:05
                                        <Najlepiej w starych, przedpiastowskich granicach>
                                        klinkenhoffen: jakie to są, bo nawet piastowskie nie są jednoznacznie
                                        definiowalne:)
                        • Gość: Łoś_bimbacz Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 03:04
                          >pytanie prawdziwe jest takie czy Pan rozumie co to znaczy byc: "analKitykiem"?
                          > :))

                          1)to chyba jest "analkityk" ekonomiczny, taki który we wrześniu 2005, po
                          wyborach przepowiadał euro i benzynę po 5pln.
                          2)"analkityk" - jestem nienowoczeny, ale to może być coś obscenicznego,
                          tfuu, tfu tzn. europejskiego i jasnogrodzkiego?
                • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 09:56
                  Gość portalu: wojtek napisał(a):

                  > Polakiem :)

                  No tak. Jedno państwo, jeden naród, dwa kaczory.
                  • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 10:55
                    > No tak. Jedno państwo, jeden naród, dwa kaczory.

                    Kolejny specjalista od rzeczowych argumentow?
                    A moze by tak jednak na temat?
                    • andrzej.sawa Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 10:59
                      wojtek lubię Śląsk,ale skąd na Waszym forum trafiają się rozmaici specjaliści od
                      kaczorów,mniejszości.
                    • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 11:33
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > > No tak. Jedno państwo, jeden naród, dwa kaczory.
                      >
                      > Kolejny specjalista od rzeczowych argumentow?
                      > A moze by tak jednak na temat?

                      Czy według Pana, wszyscy mieszkańcy Polski muszą być Polakami?
                      • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 11:38
                        Nie, absolutnie nie. Ale sytuacja ktora dyskutujemy jest inna: jesli ktos tak
                        jak erni o swojej narodowosci decyduje przez pryzmat tego gdzie sie urodzil, to
                        skoro urzodzil sie we Wroclawiu po wojnie, to jest Polakiem.
                        • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 11:40
                          Gość portalu: wojtek napisał(a):

                          > Nie, absolutnie nie. Ale sytuacja ktora dyskutujemy jest inna: jesli ktos tak
                          > jak erni o swojej narodowosci decyduje przez pryzmat tego gdzie sie urodzil, to
                          > skoro urzodzil sie we Wroclawiu po wojnie, to jest Polakiem.

                          A ja myślę, że to on sam decyduje o tym kim jest.
                          • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 11:41
                            O tym kim jest tak - o narodowsci nie do konca: tylko o tyle o ile wybiera z juz
                            istniejacych :)
                            • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 12:32
                              Gość portalu: wojtek napisał(a):

                              > O tym kim jest tak - o narodowsci nie do konca: tylko o tyle o ile wybiera z ju
                              > z
                              > istniejacych :)

                              A czy jest jakiś dekret, który zakończył procesy narodotwórcze?
                              • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 12:35
                                Nie - ale jest slownikowa definicja, ktorej nie wolno mu naginac - szczegolnie w
                                dyskusji :)
                                • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 13:14
                                  Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                  > Nie - ale jest slownikowa definicja, ktorej nie wolno mu naginac - szczegolnie
                                  > w
                                  > dyskusji :)

                                  Słownikowe definicje mają to do siebie, że ulegają z czasem zmianom. Samo
                                  pojęcie naród też ma wiele definicji.
                                  • Gość: wojtek Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.mat.univie.ac.at 13.01.06, 13:21
                                    Tylko, ze prosze zwrocic uwage na fragment dyskusji o ktorym pisze - mi.chal sam
                                    z siebie uzyl definicji slownikowej - nikt go nie zmuszal. To on uznal, ze tam
                                    cos jest co pozwala mu stwierdzic, ze bycie wroclawianinem podpada pod te
                                    slownikowa definicje.
                                    A ze mial problemy z uscisleniem tego i precyzyjnym napisaniem;i ze mu sie od
                                    tego dyskusja "znudzila", to juz inna sprawa :)
                                    • Gość: festung breslau Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:38
                                      <WOJTEK > moim weterynaryjnym okiem to masz bardziej przebakany ryj od cietrzewia. idz sie lecz...albo nie... lepiej wpadnij na kliniki na grunwaldzkim to cie humanitarnie uśpimy. Dla dobra Wrocławia i całego Śląska.

                                      Peace
            • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 09:48
              Gość portalu: Kattowizer napisał(a):

              > Ty dziecko nie jesteś żadnym Ślązakiem. Twoi przodkowie przybyli do Wrocławia
              > zza Buga albo z Polski Centralnej i taka też jest twoja tożsamość.

              A ty jesteś wieśniak, a nie Kattowitzer. Bo mnie cieszy fakt, że współcześni
              mieszkańcy Wrocławia zaczynają się identyfikować ze Śląskiem i uważać za Ślązaków.

              > Co do całej dyskusji: przeraża ona swą dziecinnością, mam wrażenie, że jej
              > uczestnicy mają po 15 lat. A sprawa jest zupełnie prosta, w sensie historycznym
              > Wrocław należy do Śląska, jest nawet jego stolicą, ale Ślązaków tu już nie ma.

              Jesteś tego pewien? We Wrocławiu studiuje, mieszka i pracuje wielu Górnoślązków.
              Dla mnie jest drugorzędne skąd pochodzą ludzie rządzący Wrocławiem ale wiem, że
              w tym mieście jest bardziej przychylny klimat dla śląskiej edukacji regionalnej
              niz w Katowicach rządzących przez prymitywa Uszoka. Nie mam nic przeciwko temu
              aby w jego miejsce prezydentem Katowic został ktoś z Wrocławia. Wtedy wreszcie w
              Katowicach powiałoby duchem śląskości na wysokim poziomie, a sprowadzonej do
              roli cepeliady.

              Pozdroweienia dla Dolnoślązaków.
              • Gość: Kattowizer Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:47
                erwinek_3 napisał:

                > Gość portalu: Kattowizer napisał(a):
                >
                > > Ty dziecko nie jesteś żadnym Ślązakiem. Twoi przodkowie przybyli do Wrocł
                > awia
                > > zza Buga albo z Polski Centralnej i taka też jest twoja tożsamość.
                >
                > A ty jesteś wieśniak, a nie Kattowitzer. Bo mnie cieszy fakt, że współcześni
                > mieszkańcy Wrocławia zaczynają się identyfikować ze Śląskiem i uważać za
                Ślązak
                > ów.
                >
                > > Co do całej dyskusji: przeraża ona swą dziecinnością, mam wrażenie, że je
                > j
                > > uczestnicy mają po 15 lat. A sprawa jest zupełnie prosta, w sensie histor
                > ycznym
                > > Wrocław należy do Śląska, jest nawet jego stolicą, ale Ślązaków tu już ni
                > e ma.
                >
                > Jesteś tego pewien? We Wrocławiu studiuje, mieszka i pracuje wielu
                Górnoślązków
                > .
                > Dla mnie jest drugorzędne skąd pochodzą ludzie rządzący Wrocławiem ale wiem, ż
                > e
                > w tym mieście jest bardziej przychylny klimat dla śląskiej edukacji
                regionalnej
                > niz w Katowicach rządzących przez prymitywa Uszoka. Nie mam nic przeciwko temu
                > aby w jego miejsce prezydentem Katowic został ktoś z Wrocławia. Wtedy
                wreszcie
                > w
                > Katowicach powiałoby duchem śląskości na wysokim poziomie, a sprowadzonej do
                > roli cepeliady.
                >
                > Pozdroweienia dla Dolnoślązaków.


                Głupiś chłopcze jak but, kiedyś dodawało się jeszcze "z lewej nogi". To może -
                idąc twoim tokiem myślenia - np. Dublin i Londyn są polskimi miastami, bo tam
                też pracuje i studiuje wielu Polaków? Jeśli naprawdę jesteś zainteresowany
                tematyką śląską, poczytaj sobie czegoś poważniejszego niż fora internetowe;
                jest masa opracowań naukowych na ten temat, zarówno polskich, jak i niemieckich.
                • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 12:31
                  Gość portalu: Kattowizer napisał(a):

                  > Głupiś chłopcze jak but, kiedyś dodawało się jeszcze "z lewej nogi". To może -
                  > idąc twoim tokiem myślenia - np. Dublin i Londyn są polskimi miastami, bo tam
                  > też pracuje i studiuje wielu Polaków?

                  Tylko, że Wrocław jest ślaskim miastem. Jeżeli nie wierzysz to przejdź się do
                  Bibloteki Śląskiej w Katowicach. Tam znajdziesz to o czym piszesz poniżej.
                  Tylko, że ja w przeciwieństwie do Ciebie odwiedzam czasem biblotekę.

                  Jeśli naprawdę jesteś zainteresowany
                  > tematyką śląską, poczytaj sobie czegoś poważniejszego niż fora internetowe;
                  > jest masa opracowań naukowych na ten temat, zarówno polskich, jak i niemieckich
                  > .

                  Jeżeli chodzi polskie opracowania dotyczące historii Ślaska to znacznie więcej
                  napisano ich we Wrocławiu niż u nas.
                  • Gość: breslauer Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.magma-net.pl 13.01.06, 13:15
                    <Ty dziecko nie jesteś żadnym Ślązakiem. Twoi przodkowie przybyli do Wrocławia
                    <zza Buga albo z Polski Centralnej i taka też jest twoja tożsamość.

                    Tzn. jaka właściwie jest ta tożsamość wg Ciebie? Potrafisz ją opisać? Ciekawe,
                    że Ty wiesz to lepiej niż "przedmiot" Twojej wiedzy. Swoją drogą, Twój argument
                    jest jednak trochę niepoważny: weź pod uwagę, że przodkowie wszystkich nas
                    przybyli kiedyś z Azji środkowej. Czy "taka też jest nasza tożsamość"? ;)

                    I jeszcze jedna sprawa: czy byłbyś zadowolony, gdyby ktoś z zewnątrz
                    pryncypialnie stwierdził, że "Ty dziecko to jesteś x, a nie y"? Coś takiego jest
                    w ludziach, że się identyfikują z miejscem, gdzie się urodzili albo przez długi
                    czas mieszkają. Wrocław może sprawiać kłopoty ludziom, którzy się tu urodzili,
                    bo okazuje się, że to kiedyś był Breslau i mieszkał tu kto inny, a w dodatku Ci
                    straszni Niemcy. To rodziło poczucie obcości dopóty, dopóki wszyskim wmawiano,
                    że są ze Lwowa, a Wrocław "zawsze Polski". Okazuje się, że Wroclaw sprawia teraz
                    kłopoty reszcie Polski, bo nagle odnalazł swoją tożsamość lokalną, a oni jej nie
                    rozumieją. No więc najłatwiej powiedzieć: wy to zza Buga. I sprawa załatwiona.
                    Nie trzeba nic czytać, ani za dużo myśleć, wystarczy odwołać się do kliszy i już. :)
                    Zakończę pompatycznie: jesteśmy częścią historii tego miasta (regionu) i dlatego
                    jego przeszłość jest naszą przeszłością.

                    • Gość: Kattowizer Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 13:56
                      > jesteśmy częścią historii tego miasta (regionu) i dlatego jego przeszłość
                      jest naszą przeszłością.
                      >

                      Tak, tak jest istotnie, z tym że w odniesieniu do okresu po 1945 roku.
                      • Gość: breslauer Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.magma-net.pl 13.01.06, 17:15
                        A Ty ciągle swoje :)
                        Cóż, pozostań przy swoim.
                        Pozdrawiam.
                  • erwinek_3 Mam nadzieję, że to nie było do mnie 13.01.06, 13:22
                  • Gość: Kattowizer Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 13:53
                    Gość portalu: Kattowizer napisał(a):

                    > Tylko, że ja w przeciwieństwie do Ciebie odwiedzam czasem biblotekę.

                    Nie musisz kolego tego podkreślać. Z opinii, które tu głosisz, jasno wynika
                    bowiem, że odwiedzasz ją “czasem” i że jak na ciebie to stanowczo za mało.
                    • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 15:12
                      Gość portalu: Kattowizer napisał(a):

                      > Nie musisz kolego tego podkreślać. Z opinii, które tu głosisz, jasno wynika
                      > bowiem, że odwiedzasz ją “czasem” i że jak na ciebie to stanowczo z
                      > a mało.

                      Skoro kwestionujesz śląskość wrocławia to znaczy, że swoją wiedzę czerpiesz z
                      egzemplarzy Trybuny Robotniczej.
                      • Gość: styks Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.06, 15:56
                        czytajac te dywagacje niejakiego kattowitzera ,doswiadczam jakoby niesmacznego
                        dejavu ,przypominajac argumentacje slynnego juz'R.Widera znanego na innych
                        forach jako rozprzestrzeniacza genetycznych madrosci o "swiniach w stajni
                        urodzonych" i smiejacych twierdzic ze sa koniami.Aczkolwiek pytanie zasadne jest
                        do tych "wroclawskich zrebiat" wprawdzie w stajni wroclawskiej (na wskutek
                        okolicznosci nie przez nich zawinionych) urodzonych ,lecz zycie pozostale z
                        wlasnego wyboru w chlewie niemieckim spedzajacych,czy te po swinsku chrzakajace
                        zrebieta o sprezynowym ogonku jeszcze koniami sa ?
                      • Gość: Kattowitzer Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 22:20
                        erwinek_3 napisał:

                        > Skoro kwestionujesz śląskość wrocławia to znaczy, że swoją wiedzę czerpiesz z
                        > egzemplarzy Trybuny Robotniczej.

                        Dochodzisz kolego do wielce oryginalnych wniosków. Domniemam zatem, że obeznany
                        jesteś z poglądami prezentowanymi we wspomnianej przez siebie gazecie. A
                        poważniej mówiąc, ja nie czerpę wiedzy, szczególnie zaś w tego typu tematach, z
                        żadnych gazet, obojętnie czy są one "robotnicze", czy "nierobotnicze".
                        • erwinek_3 Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 13.01.06, 23:08
                          Gość portalu: Kattowitzer napisał(a):

                          > erwinek_3 napisał:
                          >
                          > > Skoro kwestionujesz śląskość wrocławia to znaczy, że swoją wiedzę czerpie
                          > sz z
                          > > egzemplarzy Trybuny Robotniczej.
                          >
                          > Dochodzisz kolego do wielce oryginalnych wniosków. Domniemam zatem, że obeznany
                          > jesteś z poglądami prezentowanymi we wspomnianej przez siebie gazecie. A
                          > poważniej mówiąc, ja nie czerpę wiedzy, szczególnie zaś w tego typu tematach, z
                          > żadnych gazet, obojętnie czy są one "robotnicze", czy "nierobotnicze".

                          Z tą Trybuną to przesadziłem. To że mamy inny pogląd co do śląskości Wrocławia
                          nie powinno prowadzić do wzajemnych oskarżeń o brak wiedzy. Przepraszam.
            • 1410_tenrok Re: Ty nie jesteś żadnym Ślązakiem 14.01.06, 02:05
              To nie jest tak! Mein Lieber Kattowitzer! Bo jak pogmeramy w Twoim sztambuchu,
              to tez moze sie okazac, ze z Antkow oder Frantków.
              Jak ktos sie na tej ziemi urodził i ją kocha - akceptuje całą jej historię - to
              jest jej cząstką. A jak jest jej cząstką - to siłą rzeczy jest Slązakiem. To
              proste! I nie da sie, aby purysci heimatowi mowili: Oh nie wy nie stad! Moi
              przodkowie nie sa stąd. A tam gdzie żyli przez kilkaset lat tez nie byli
              stamtąd, lecz skądinąd. A ja jestem stąd. Tu sie urodziłem i tu jest moj Heimat
              albo Ojcowizna! A Slask Górny powstał troche niedawno..... Wczesniej był tylko
              jeden Slask ze stolicą we Wrocławiu. Ales to juz napisał. A jak wygracie z
              narodowscią Sląską - wtedy pogadamy.
        • capotreno Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 01:32
          >>Największy książe Wrocławski Probus IV
          czekał na nominację na Króla Polski od cesarza, ale zanim ja dostał został
          podstępnie otruty. Możemy jego grobowiec oglądać w Mauzoleum Piastów Śląskich
          przy ul.Uniwersyteckiej.<<

          Czy masz na myśli HENRYKA IV PROBUSA (tak jest prawidłowo), kórego nagrobek
          znajdował się niegdyś w kościele św. Krzyża, a dziś jest we wrocławskim MUZEUM
          NARODOWYM?
        • Gość: brunoniusz Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 11:43
          wychodzi na to emi, że robie Ci korektę... nie Probus IV tylko Henryk IV
          (Probus:))
        • Gość: brunoniusz Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 11:45
          erni: Henryk IV Probus
    • almac Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 02:52
      mgagatek napisał:

      > Witam,
      >
      > według encyklopedi Wikipedia (pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk) i
      > kilku innych encyklopedi, Śląsk to nie tylko Katowice, Gliwice czy Mysłowice,
      > ale także Opole, Wrocław, Wałbrzych, a nawet i Zielona Góra.

      Mało tego, Wrocław jest stolicą Śląska !!!!!

      > Jednak mimo to mój znajomy mieszkający w Świdnicy (koło Wrocławia, woj.
      > Dolnośląskie) uparcie twierdzi że nie mieszka na Śląsku!

      No to pie...rzy bez sensu. A nie powiedział gdzie mieszka? Bo może wg niego
      Świdnica jest na Pomorzu albo na Mazurach (a nie daj Boże na Mazowszu)?
    • almac Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 03:07
      pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%99%C5%BCanie
      "Ślężanie to plemię zachodniosłowiańskie z grupy lechickiej zamieszkujące
      tereny środkowej części Dolnego Śląska, wokół góry Ślęży (ich główne
      sanktuarium) oraz nad rzeką Ślęzą aż po okolice Wrocławia. Od ich nazwy wywodzi
      się nazwa całego regionu, ŚLĄSK"

      Czyli można powiedzieć, że okolice Wrocławia i Świdnicy to kolebka Śląska....
      • almac Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 03:17
        Tu też warto poczytać: piastowie.kei.pl/piast/slask.htm
      • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 11:37
        almac napisał:

        > "Ślężanie to plemię zachodniosłowiańskie z grupy lechickiej zamieszkujące
        > tereny środkowej części Dolnego Śląska, wokół góry Ślęży (ich główne
        > sanktuarium) oraz nad rzeką Ślęzą aż po okolice Wrocławia. Od ich nazwy wywodzi
        > się nazwa całego regionu, ŚLĄSK"
        >
        > Czyli można powiedzieć, że okolice Wrocławia i Świdnicy to kolebka Śląska....

        Wszystko się zgadza z wyjątkiem tej grupy lechickiej. Wystarczy pozostać na
        pojęciu: plemię zachodniosłowiańskie. Tzw. grupa lechicka nigdy nie istniała.
    • Gość: leopolis Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 08:27
      Wrocław to stolica regionu t.j. Śląska oraz Dolnego Ślaska.Sam Dolny Śląsk to
      na zachodzie Namysłów Brzeg i Nysa, a północy rzeka Myśla i obejmuje Kostrzyń i
      Witnicę. Śląsk graniczy na północy z Pomorzem Zachodnim, Wielkopolską oraz z
      Małopolską. Stolicą Górnego Śląska nie są Katowice lecz Opole. Ślask obejmuje
      obszar znajdujący się na terenie 3 państw - Czechy to tzw. Śląsk Czeski oraz
      Niemcy wschodnia częśc Ziemi Lubuskiej.
      • Gość: josip a propos podsycania swiadomosciowego separatyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:51
        Zaczyna sie.



        Otwarta wojna między dwoma miastami akademickimi




        Magdalena Mańkowska 12-01-2006 , ostatnia aktualizacja 12-01-2006 20:12

        Wrocław wywołał panikę w dużych miastach. Wszystko przez listopadową akcję pozyskiwania studentów i absolwentów wyższych uczelni. Poznań już kontratakuje. Do walki przygotowują się też inne stolice regionów


        Wrocławski Urząd Miasta wymyślił, że miasto warto promować nie tylko wśród inwestorów i turystów, ale też wśród ludzi młodych, którzy wybierają uczelnię lub szukają pierwszej pracy. Miasto dogadało się więc z koncernami Siemens, Volvo i HP i w listopadzie pod hasłem "Teraz Wrocław" wspólnie ruszyli w Polskę. Byli na uczelniach w Łodzi, Warszawie, Katowicach, Gliwicach, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku.

        Zainteresowanie akcją przerosło oczekiwania. - O pracę pytały tłumy studentów - mówi Paweł Romaszkan, dyrektor Biura Promocji wrocławskiego Urzędu Miasta.

        Tylko w ciągu miesiąca stronę www. terazwroclaw.pl odwiedziło 25 tys. osób, a każda z trzech firm dostała po kilkaset e-maili z CV.

        Przedstawiciele miast, które odwiedził Wrocław, w oficjalnych rozmowach gratulują pomysłu. Nieoficjalnie wiemy, że są wściekli. Wrocławska akcja wywołała u nich sporo zamieszania. Urzędnicy szykują odwet. Lobbowali nawet u swoich parlamentarzystów, by przeszkodzili wrocławskim staraniom o pieniądze na Autostradową Obwodnicę Wrocławia.

        W efekcie w Krakowie i Gdańsku, dwóch ostatnich miastach wrocławskiej kampanii, prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz kazał wyciszyć działania promocyjne. - Było zalecenie, żeby z naszą obecnością na uczelniach nie obnosić się w mediach - tłumaczy nam anonimowo pracownik jednej z uczelni.

        Pierwszy Wrocławiowi postanowił dać odpór Poznań. Skopiował pomysł. Wiosną objazd po Polsce zaczną poznańskie uczelnie. Jak będzie wyglądała ta akcja? - Chcemy was zaskoczyć - zapowiada Włodzimierz Groblewski, dyrektor Biura Kształtowania Relacji Społecznych Urzędu Miasta w Poznaniu, ale żadnych szczegółów nie chce zdradzić.

        Wiadomo tylko, że oprócz dużych miast poznaniacy odwiedzą też małe.

        Natomiast Gdańsk zaplanował w najbliższym czasie dwie duże akcje. Do kogo będą skierowane? - Nie do studentów. A do kogo, zobaczy pani na billboardach. Rywalizacja jest ostra, więc nie ujawnię - mówi Jerzy Rembalski z Wydziału Promocji Urzędu Miasta w Gdańsku.

        Ale i Wrocław kontynuuje swoją akcję. Już niedługo podobnie jak Poznań ruszy w Polskę z promocją naszych wyższych uczelni. Jak tym razem akcja będzie wyglądała? Paweł Romaszkan nie chce powiedzieć: - Żeby był efekt, musimy działać z zaskoczenia.

        Walka o studenta to promocja miasta i próba zmniejszania negatywnych skutków zbliżającego się niżu demograficznego. Ale nie tylko. To także walka o pieniądze. Ściągnięcie studenta bardziej się opłaca niż przyjazd kilku turystów. Turysta szybko wyjeżdża, student mieszka i wydaje pieniądze dłużej. Czasem zostaje na stałe..
      • hen Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 11:55
        Budowanie lokalnego patriotyzmu nie powinno być budowane w opozycji do
        partiotyzmu państwowego, a widzę takie opinie w tym wątku. Co do pamięci o
        Festung Breslau, to w końcu czy musimy się smucić, że wrocławianie przegrali
        bitwę. Wrocławianie czyli my? Ciekawy pomysł, odważny. Wtedy trzeba dodać, że
        udało "nam" się stłumić powstanie warszawskie i przyjąć inne niebohaterskie
        czyny mieszkańców miasta. Może po prostu lepiej, jedynie o nich pamiętać. Może
        baśń o smoku wawelskim jest mało wrocławska, ale jakoś po 1000 lat od Mieszka I
        nadal jesteśmy jednym państwem i jako Polak uważam, że rzeczy które łączą
        dzieci w całym państwie (np takie bajki) ważniejsze od rozdrapywania historii
        albo obrażania się na bieżących rządzących w postaci wypowiedzi "wolę być
        wrocławianinem, bo Polska rządzą kaczory". Niepoważne.

        Uważam, że histori trzeba się uczyć, tej lokalnej też, ale nie trzeba do tych
        spraw podchodzić zbyt emocjonalnie. :) Ja czuję się raczej Dolnoślązakiem
        anizeli Ślązakiem, niemniej trzeba pamiętać, że kiedyś było coś takiego jak
        Sląsk ze stolicą we Wrocławiu. Acha, jeszcze dodam, że Wrocław był stolicą
        Prus, jak w tym świetle wypada nasz zwiazek emocjonalny z z mieszkańcami
        Kaliningradu? Przeszłość to nie teraźniejszość.
      • klinkenhoffen Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 12:12
        Może być!
        Na tych terenach my Ślązacy dążymy do pełnej autonomii.
        Także do uznania naszej Ślaskiej Narodowości, czy się to komu podoba czy nie.
        170 tyś . ludzi taką narodowość już zadeklarowało. Gdy nabiorą odwagi następni,
        to ilość opcji proniemieckich wśród rozbudzonych narodowo naszych( odwiecznych
        mieszkańców tych ziem ) Ślązaków, gwałtownie zmaleje. Przybędzie opcji pro-
        śląskich. Będzie to dobry znak, potwierdzajacy słuszność obranego celu.

        Niech żyje Autonomiczny Śląsk !
        (dla wszystkich).
    • brat44 Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 13.01.06, 14:00
      Nie ma bardziej śląskiego miasta niz Wrocław, a na pewno nie sa nimi te
      wybudowane w XIX wieku wiochy na górnym Ślasku!!!
      • erwinek_3 Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 13.01.06, 15:19
        brat44 napisał:

        > Nie ma bardziej śląskiego miasta niz Wrocław, a na pewno nie sa nimi te
        > wybudowane w XIX wieku wiochy na górnym Ślasku!!!

        Wrocław jest stolicą całego Śląska, ale to nie powód aby zaraz nazywać
        górnośląskie miasta wiochami.
        • Gość: breslauer Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! IP: *.magma-net.pl 13.01.06, 17:31
          Po pierwsze, na Górnym Śląsku jest rzeczywiście całe mnóstwo wioch, ale żadne z
          tamtejszych miast wiochą nie jest (z definicji). A tak poważnie: chyba nie warto
          polemizować z takimi "bratami44".

          Po drugie, erwinku3, Wrocław nie jest stolicą Śląska tylko HISTORYCZNĄ stolicą
          Śląska, a to ogromna różnica. Wrocław jest w tej chwili stolicą woj.
          Dolnośląskiego (które obejmuje tylko część obszaru historycznej prowincji
          Śląskiej).

          Po trzecie, caly problem ze "śląskością" Wrocławia polega na tym, że słowa
          "Śląsk" używa się w 2 znaczeniach mieszając je ze sobą. W sensie historycznym i
          geograficznym nie ulega wątpliwości, że Wrocław leży na Śląsku, ale przez
          ostatnie kilkadziesiąt lat utrwalił się zwyczaj językowy, który Śląsk utożsamia
          z Górnym Śląskiem. Dlatego nikomu we Wrocławiu raczej nie przychodzi do głowy
          mówić o sobie: "jestem Ślązakiem", bo się to powszechnie kojarzy z mieszkańcem
          GOP i okolic, chociaż w sensie geograficznym Wrocławianin jest mieszkańcem
          Śląska, a więc Ślązakiem.
          • strusi_ogon Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 13.01.06, 22:04
            Ja bardzo przepraszam, ale ja tez jestem wrocławianinem i Ślązakiem. W końcu
            mieszkam w krainie historycznej pod tytułem Śląsk i utożsamiam się z nią,
            prawda?

            To, że 50 lat komuny wypaliło mieszkańcom Górnego Śląska dziury w głowach i
            niejako uzurpują sobie oni teraz prawo do bycia Ślązakami, to już inna bajka.
            • Gość: lucek Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 15:51
              strusi_ogon napisał:

              > Ja bardzo przepraszam, ale ja tez jestem wrocławianinem i Ślązakiem. W końcu
              > mieszkam w krainie historycznej pod tytułem Śląsk i utożsamiam się z nią,
              > prawda?
              >
              > To, że 50 lat komuny wypaliło mieszkańcom Górnego Śląska dziury w głowach i
              > niejako uzurpują sobie oni teraz prawo do bycia Ślązakami, to już inna bajka


              Jak chcesz być ślązakiem to na początek poradziłbym ci więcej skromności i
              umiaru w tym co głosisz. Po drugie nieśmiesznym jest że obrażasz mieszkańców
              województwa w którym najwięcej rodowitych ślązaków ostało się. Po trzecie po co
              ta dyskusja jeśli dzisiaj ważniejsze są czynniki gospodarcze a nie historyczne.
              A z kolei te historyczne które wpłynęły na współczesność jeszcze bardziej
              oddzielają śląsk górny od dolnego
          • 1410_tenrok Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 18.01.06, 00:12
            To juz jakies zandto teoretyczne sciemniactwo! Oczywiscie, ze Wrocław był, jest
            i bedzie stolica Slaska. Jezeli chodzi o nazwe woj. Dolnosląskie, to musiisz
            kolego wiedziec, ze stolica Dolnego Slaska Wrocław nigdy nie był, nie jest i
            nie bedzie. Stolica Dolnego Slaska zawsze była Legnica (mimo Provinz
            niederschlesien mit Regierungsbezirk Breslau und Liegnitz: to wymysł
            niemieckich urzędników w ramach porządkowania III Rzeszy)! Tak, jak Opole, a
            nie Katowice lub tez Bytom, jest stolicą Gornego Sląska. Wrocław ma to do
            siebie, ze lezy na Slasku Srodkowym i w zasadzie mozna by od biedy uznac to
            miasto dodatkowo za stolice Slaska Srodkowego. Taka zreszta zasada obowiązywała
            do 1945 roku. I warto by do tego wrocic. A to, ze tu nikt na to nie wpadnie aby
            mowic o sobie Slazak - to całkiem insza inszosc. Ci ktorych tu wpedzono na
            miejsce usunietych nigdy sie z tą ziemią nie identyfikowali (to widac po
            gospodarce jaka tu panowała i licznych przykładach dewastacji tej Ziemi). Ale
            juz generacja ich dzieci, czy wnukow - toz to czysci Slazacy! Bo niby skąd oni
            mają byc? I ludzie z Górnego Slasku, przede wszystkim z GOPu, nie powinni tak
            duzo krzyczec, dlatego, ze w ich zylach (i to wcale nie jest mała grupa) płynie
            krew tzw. "Antków und Frantków" - czyli masowo sciaganych z kongresówki i z
            Galicji robotników. Tak samo, jak kiedys do Westfalli sciagano robotników ze
            Slaska i z Wielkopolski. To fakt, ze prawdziwych Slazakow (Dolno- czy Srodkowo-
            ) juz dawno tu nie ma. Ale z reka na sercu, czy jak jedziecie dalej na wschod,
            to nie czujecie sie tam, jakby obco? Czy czego Wam nie jest brak? To jest
            wlasnie ten proces wyrastania regionalizacji.
            I dlatego jam jest Slazak, choc nie Slonzok.
            • erwinek_3 Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 18.01.06, 09:30
              1410_tenrok napisał:

              > To juz jakies zandto teoretyczne sciemniactwo! Oczywiscie, ze Wrocław był, jest
              > i bedzie stolica Slaska. Jezeli chodzi o nazwe woj. Dolnosląskie, to musiisz
              > kolego wiedziec, ze stolica Dolnego Slaska Wrocław nigdy nie był, nie jest i
              > nie bedzie. Stolica Dolnego Slaska zawsze była Legnica (mimo Provinz
              > niederschlesien mit Regierungsbezirk Breslau und Liegnitz: to wymysł
              > niemieckich urzędników w ramach porządkowania III Rzeszy)!

              Prowinz Niederschlesien ze stolicą we Wrocławiu utworzono w 1919 roku. Czy to
              już była III Rzesza? Z używaniem słowa "nigdy" trzeba uważać, szczególnie jeżeli
              dotyczy to przyszłości.

              Tak, jak Opole, a
              > nie Katowice lub tez Bytom, jest stolicą Gornego Sląska.

              Tu się zgadzam. Katowice były stolicą Górnego Śląska tylko przez 4 lata.

              Wrocław ma to do
              > siebie, ze lezy na Slasku Srodkowym i w zasadzie mozna by od biedy uznac to
              > miasto dodatkowo za stolice Slaska Srodkowego. Taka zreszta zasada obowiązywała
              > do 1945 roku.

              Do 1945 roku istniały: Prowinz Niederschlesien ze stolicą we Wrocławiu i
              Oberschlesien ze stolicą w Katowicach. Pojęcie Śląska Środkowego czy też
              Średniego funkcjonowało nieco dłużej niż dwudziestowieczne Prowinz Nieder- und
              Oberschlesien, ale jego żywotność też była krótka. Od XV wieku do dzisiaj używa
              się natomiast pojęć Dolny Śląsk i Górny Śląsk. Z tymi stolicami to rzeczywiście
              jest problem bo obydwie części Śląska były podzielone na wiele księstw. Jest
              tylko jedno pewne: stolicą całego Śląska był i jest Wrocław.

              • 1410_tenrok Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 20.01.06, 21:09
                Błąd! 8.11.1919 wydzielono z prowincji śląskiej samodzielną prowincję
                górnośląską, której wschodnia granica została określona w 1922, po ustaleniu
                granicy polsko niemieckiej! Z tego powodu dopiero w 1922 roku mozna mowic o
                podziale terytorialnym: Kraj Prusy - a. Prowincja Dolny Slask (R.B.: wrocław,
                Legnica), b. Prowincja Górny Slask (R.B. Opole, Bytom). W 1939 roku w prowincji
                górnośląskiej powiekszono Regierungsbezirk Beuthen o d. polskie woj. Sląskie
                oraz części woj. Krakowskiego (Zywiec, Bielsko-Biała) i nazwano
                Regierungsbezirk Kattowitz. Od tego czasu siedziba Nadprezydenta Prowincji
                gornosląskiej miesciła sie w Katowicach (1939-1945).
                Z tego wynika, ze Prowincja Dolnosląska nie powstala w 1919, a jedynie
                wydzielono z niej G. Sl. i dla odroznienia od tej nazwano ją D.Sl.
                (Handbuch d. Historischen Staetten: Schlesien, Stuttgart 1977).
                A z tą III rzeszą - to rzeczywiscie wpadka.
                • erwinek_3 Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 20.01.06, 21:38
                  Przyznam szczerze, że do tej pory nic nie wiedziałem o Regierungsbezirk Beuthen.
                  Czy możesz podać o tym trochę wiecej informacji.
        • svarte_sjel Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 13.01.06, 21:41
          erwinek_3 napisał:
          > Wrocław jest stolicą całego Śląska, ale to nie powód aby zaraz nazywać
          > górnośląskie miasta wiochami.

          Czemu? Skoro nawet mieszkańcy obecnych Katowic [1] twierdzą, że to wiocha
          ulicówka? ;^)

          [1] nie, człowiek, którego mam na myśkli wcale nie czuje się katowiczaninem,
          tylko mieszkańcem jednej z przyłączonych do Katowic miejscowości...
          • erwinek_3 Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 13.01.06, 21:49
            svarte_sjel napisał:

            > Czemu? Skoro nawet mieszkańcy obecnych Katowic [1] twierdzą, że to wiocha
            > ulicówka? ;^)

            Jedni twierdzą, inni nie.

            > [1] nie, człowiek, którego mam na myśkli wcale nie czuje się katowiczaninem,
            > tylko mieszkańcem jednej z przyłączonych do Katowic miejscowości...

            Te miejscowości jakoś odłaczyć się od Katowic nie chcą. Ja nie mam nic
            przeciwko temu aby się odłączyły.
            • 1410_tenrok Re: Wrocław jest Stolicą Całego Śląska!!! 20.01.06, 21:14
              A jakie to ma znaczenie? Tak jest w okręgach przemysłowych. Stolica Westfalli
              nazywa sie przeciez: Dusslowice albo "Wies nad Duesslą" (Duesseldorf).
    • Gość: DDD Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.06, 18:40
      Właściwie w czasach Krzywoustego ziemie na których znajdują się obecnie Katowice
      należał do Małopolski.
      • Gość: uppersilesian Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.206.112.108.telsat.wroc.pl 13.01.06, 18:54
        Różnica miedzy górnym a dolnym Śląskiem jest ogromna.

        "Śląsk" bezwzględnie kojarzy się z Katowicami, familokami, gwara śląską,
        tradycją itd.MA w sobie pewien niepowtarzalny klimat.

        Natomiast na Dolnym mieszkają teraz głównie potomkowie kresowian i ludzie
        napływowi i tacy z nich Ślązacy jak z koziej.........trąba.

        Więc co ta za dyskusja........

        Sam pochodzę z Górnego Sląska, ale mieszkam we Wrocławiu na Dolnym - i nie
        słyszałem, żeby ktokolwiek z Wrocławia i okolic nazwał się Ślązakiem.
        To nie ta tradycja.

        Na Dolnym są pierogi a na Górnym kluski śląskie.

        A zresztą teraz Wrocław to miasto kosmopolityczne.


        • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 19:17
          Gość portalu: uppersilesian napisał(a):


          > Natomiast na Dolnym mieszkają teraz głównie potomkowie kresowian i ludzie
          > napływowi i tacy z nich Ślązacy jak z koziej.........trąba.

          My Górnoslązacy też jesteśmy potomkami przybyszów. Nasi przodkowie przybyli na
          Śląsk kilkanaście wieków temu.


          > Sam pochodzę z Górnego Sląska, ale mieszkam we Wrocławiu na Dolnym - i nie
          > słyszałem, żeby ktokolwiek z Wrocławia i okolic nazwał się Ślązakiem.
          > To nie ta tradycja.

          I oczywiście rozmawiałeś z każdym mieszkańcem Dolnego Śląska na ten temat.


          > Na Dolnym są pierogi a na Górnym kluski śląskie.

          Dawno Cię na Górnym Śląsku nie było. Teraz jemy wszystko. Pierogami też nie
          gardzę. Dobre.

          > A zresztą teraz Wrocław to miasto kosmopolityczne.

          No to zazdroszczę Wrocławianom.

      • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 13.01.06, 19:09
        Gość portalu: DDD napisał(a):

        > Właściwie w czasach Krzywoustego ziemie na których znajdują się obecnie Katowic
        > e
        > należał do Małopolski.

        Pojecie jak Małopolska powstało w XIV wieku. W czasach Krzywoustego używano
        raczej pojecia ziemia krakowska. Obszar obecnych Katowic rzeczywiście do 1177
        roku był częścią ziemi krakowskiej. Pod względem administracji kościelnej
        Katowice należały do diecezji krakowskiej do XIX wieku.
      • 1410_tenrok Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 20.01.06, 21:18
        W czasach, ktorego Krzywoustego? Poniewaz, kiedy Bolesław panował to Slask
        siegał do Oswiecimia i Zatoru, a to za Katowicami są leżące miejscowości.
        • 1410_tenrok Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 20.01.06, 21:26
          Masz racje, granica przebiegała na zachód od Bytomia i Pszczyny. A praktycznie
          w owym czasie nazwa Slask obowiazywała jedynie dla terenów znajdujących sie w
          jurysdykcji ksiąząt "wokołowrocławskich".
          A moj poprzedni post jest błędny.
    • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 14:56
      uwazam, ze wojewodztwo slaskie powinno byc jedno, mniej wiecej w granicach
      historycznych (z zielona gora) ze stolica we wroclawiu, a gop razem z zaglebiem
      wydzielilbym jako osobna aglomeracje na prawach wojewodztwa. aglomeracja ta
      znajdowalaby sie mniej wiecej na srodku granicy slasko-galicyjskiej - gliwice i
      katowice po stronie slaskiej, sosnowiec i dabrowa gornicza po stronie
      galicyjskiej/malopolskiej.

      poza tym jeszcze wielkopolska, prusy/pomorze, mazowsze (z wydzielona warszawa) i
      starczy. moze jeszcze trojmiasto wydzielic.
      • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 15:02
        Gość portalu: | napisał(a):

        > uwazam, ze wojewodztwo slaskie powinno byc jedno, mniej wiecej w granicach
        > historycznych (z zielona gora) ze stolica we wroclawiu, a gop razem z zaglebiem
        > wydzielilbym jako osobna aglomeracje na prawach wojewodztwa. aglomeracja ta
        > znajdowalaby sie mniej wiecej na srodku granicy slasko-galicyjskiej - gliwice
        i katowice po stronie slaskiej, sosnowiec i dabrowa gornicza po stronie
        > galicyjskiej/malopolskiej.
        >

        Dziękuję za troskę, ale jako mieszkaniec Katowic wolę być rządzony przez Wrocław
        niż Sosnowiec. Najlepszym rozwiązaniem będą jednak dwa województwa śląskie:
        dolnośląskie ze stolicą we Wrocławiu i górnosląskie ze stolicą w Opolu.
        • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 17:44
          akurat by bylo odwrotnie - katowice, jako najwiekszy osrodek, bylyby siedziba
          wladz konurbacji.
          • andrzej.sawa Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 18:04
            Wytłumacz mi dlaczego największe miasto ma być stolicą regionu?
            A może w wypadku Śląska stolica w Brzegu.Tylko ni4e pisz,że tak jest teraz,bo to
            nie ARGUMENT
            • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 18:48
              bo w malych osrodkach nie ma wystarczajacych ilosci elit i maja mniejsze
              znaczenie gospodarcze. wladza powinna byc blisko ludu, a tak sie sklada, ze
              najwiecej ludu i podmiotow gospodarczych jest w najwiekszych osrodkach. ponadto
              najwieksze osrodki zazwyczaj leza centralnie w swoich regionach, co jest kolejna
              zaleta.
              • andrzej.sawa Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 19:21
                Pytanie co ma władza robić.Czy koordynowanie budową infrastruktury drogowej musi
                odbywać się z Wrocławia?
                A władza powinna być bliżej ludu.Dla większości zadań obecne województwa są za
                duże,dla koordynacji za małe.Ni pies ni wydra.
                • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:04
                  w szeroko rozumianym zarzadzaniu istnieje pojecie subsydiarnosci
                  (en.wikipedia.org/wiki/Subsidiarity). sprowadza sie to do tego, ze
                  podejmowanie decyzji powino byc delegowane do mozliwie najnizszego kompetentnego
                  osrodka decyzyjnego. wiadomo przeciez, ze nie chodzi o to zeby centralizacje
                  warszawska zastapic centralizacja wojewodzka. zeby moc sie jednak skutecznie
                  postawic centralizmowi stolicy trzeba miec silne regiony, bo skutkiem istnienia
                  malych, slabych i pozbawionych kompetencji osrodkow wladzy jest to, ze wszystkie
                  wazne decyzje podejmowane sa o szczebel wyzej. mysle, ze moj quasifederacyjny
                  model panstwa sieciowego ten problem rozwiazuje - wojewodztwa wokol osrodkow
                  ponad-polmilionowych obejmujace ludnosc okolo 5-6 milionow, powiaty w miastach
                  powyzej stu tysiecy obejmujace okolo miliona osob i gminy jako najmniejsze
                  osrodki + specjalny status dla najwiekszych aglomeracji w kraju, tak, by ich
                  problemy nie przyslonily problemow regionalnych i zapewnic wydajna ich
                  administracje (jeszcze raz - wladza blizej ludu). na slasku mielibysmy np.
                  powiaty: zielonogorski, legnicki, wroclawski + wroclawski grodzki, walbrzyski,
                  opolski.

                  twoje pytanie o budowe sieci drog nie jest nieprecyzyjne - jakich drog? siecia
                  autostrad laczacych wojewodztwa i najwieksze przejscia graniczne powinna
                  zajmowac sie stolica, siecia laczaca najwieksze osrodki w wojewodztwie -
                  wojewodztwo, a siecia najmniejszych drozek laczacych najmniejsze osady - gmina.
                  to jest chyba oczywiste.
              • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 19:59
                Gość portalu: | napisał(a):

                > bo w malych osrodkach nie ma wystarczajacych ilosci elit i maja mniejsze
                > znaczenie gospodarcze. wladza powinna byc blisko ludu, a tak sie sklada, ze
                > najwiecej ludu i podmiotow gospodarczych jest w najwiekszych osrodkach. ponadto
                > najwieksze osrodki zazwyczaj leza centralnie w swoich regionach, co jest kolejn
                > a
                > zaleta.

                Tylko, że Katowice nie mają centralnego położenia.
                • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:19
                  > Tylko, że Katowice nie mają centralnego położenia.

                  pi razy drzwi. to gdzie lepiej? w chorzowie? swietochlowicach? w sumie nie ma to
                  tak wielkiego znaczenia, bo w przypadku konurbacji trudno mowic 'w jakim
                  miescie', bo i tak bedzie to rozstrzelone po kilku.
          • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 18:11
            Gość portalu: | napisał(a):

            > akurat by bylo odwrotnie - katowice, jako najwiekszy osrodek, bylyby siedziba
            > wladz konurbacji.

            Stolica Górnego Sląska musi być daleko od Sosnowca. Mimo, że mieszkam w
            Katowicach wolę stolicę mieć w Opolu.
            • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:30
              mozecie sie nie lubi z zaglebiakami, ale prawda jest taka, ze jestescie bardzo
              mocno gospodarczo zwiazani i integracja bedzie sie tylko jescze bardziej
              poglebiac. pytanie tylko czy proces ten bedzie racjonalnie ukierunkowany, czy
              bedzie to bezwladny zywiol. nie ma sensu nie wykorzystywac synergii jaka
              istnieje pomiedzy gornym slaskiem i zaglebiem tylko dlatego, ze kiedys byly to
              inne regiony. trzeba patrzec w przyszlosc, a nie kierowac sie mentalnoscia
              plemienna.
              • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 22:16
                Gość portalu: | napisał(a):

                > mozecie sie nie lubi z zaglebiakami, ale prawda jest taka, ze jestescie bardzo
                > mocno gospodarczo zwiazani i integracja bedzie sie tylko jescze bardziej
                > poglebiac. pytanie tylko czy proces ten bedzie racjonalnie ukierunkowany, czy
                > bedzie to bezwladny zywiol. nie ma sensu nie wykorzystywac synergii jaka
                > istnieje pomiedzy gornym slaskiem i zaglebiem tylko dlatego, ze kiedys byly to
                > inne regiony. trzeba patrzec w przyszlosc, a nie kierowac sie mentalnoscia
                > plemienna.

                Idąc Twoim tokiem rozumowania można też powiedzieć, że Polska i Niemcy są ze
                sobą tak mocno związane gospodarczo, iż powinny się połączyć w jedno państwo.
                Bo "trzeba patrzec w przyszlosc, a nie kierowac sie mentalnoscia
                plemienna".
                • andrzej.sawa Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 14.01.06, 22:38
                  Moim zdanie regiony powinny powstać,a przynależność poszczególnych okolic
                  powinna uwzględniać wszystkie aspekty-ale gospodarcze przedewszystkim.Problem na
                  dzisiaj jest taki,że obecne województwa są w większości za małe,aby być
                  regionami,a jednocześnie mają za dużo władztwa,a więc przynależność do nich jest
                  dla wielu okolic problemem.Np.Częstochowa,Tarnów,Elbląg...
                • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 23:06
                  > Idąc Twoim tokiem rozumowania można też powiedzieć, że Polska i Niemcy są ze
                  > sobą tak mocno związane gospodarczo, iż powinny się połączyć w jedno państwo.
                  > Bo "trzeba patrzec w przyszlosc, a nie kierowac sie mentalnoscia
                  > plemienna".

                  a slyszales o takim projekcie jak unia europejska? roznica jest taka, ze zwiazek
                  niemiec i polski nie jest tak gleboki, wiec integeracja tez nie jest tak scisla
                  jak w przypadku gop. ale istnieja europejskie korytarze transportowe, przepisy
                  sie ujednolicaja, jest swobodny przeplyw dobr i kapitalu, a za pare lat rowniez
                  pracy uslug i ludnosci. bo nie stac nas, aby bylo inaczej. a za kilkadziesiat
                  lat nie bedzie nas stac by nie zjednoczyc sie w jednej federacji europejskiej.

                  a wracajac do gopu - zalozmy, ze chcemy stworzyc zintegrowany system komunikacji
                  dla calej konurbacji gornoslasko-zaglebiowskiej (przyznasz chyba, ze podniosloby
                  to standard zycia kazdego zamieszkujacego ten region) - kto mialby sie tym
                  zajac? kilkanascie gmin/powiatow, kazdy swoj kawalek? a moze powinny powstac
                  dwie duze jednostki administracyjne, kazda udajaca, ze po drugiej stronie
                  brynicy nic nie ma?

                  dla rynku liczy sie infrastruktura, a nie jakie plemie ja buduje. utrzymywanie
                  podzialu na gorny slask i zaglebiy tylko dlatego, ze dawno dawno temu kto inny
                  podbil te krainy nie jest korzystny ani dla pierwszego, ani dla drugiego. w czym
                  wlasciwie by ci przeszkadzalo to, ze zaglebiakom latwiej by sie jezdzilo do
                  pracy czy na uczelnie np. w katowicach i na odwrot? jestes za apartheidem, czy jak?
                  • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 15.01.06, 00:14
                    Gość portalu: | napisał(a):

                    > a slyszales o takim projekcie jak unia europejska?

                    Unia europejska nie znosi granic administracyjnych. Można się integrować bez
                    sztucznego klejenia.

                    roznica jest taka, ze zwiazek
                    > niemiec i polski nie jest tak gleboki, wiec integeracja tez nie jest tak scisla
                    > jak w przypadku gop.

                    Łatwiej uzyskać porozumienie na linii Warszawa-Berlin niż Katowice-Sosnowiec.

                    ale istnieja europejskie korytarze transportowe, przepisy
                    > sie ujednolicaja, jest swobodny przeplyw dobr i kapitalu, a za pare lat rowniez
                    > pracy uslug i ludnosci. bo nie stac nas, aby bylo inaczej. a za kilkadziesiat
                    > lat nie bedzie nas stac by nie zjednoczyc sie w jednej federacji europejskiej.

                    Jestem za integracją gospodarczą, swobodnym przepływem ludzi, usług i kapitału,
                    ale miedzywojewódzkie granice administracyjne w tym nie przeszkadzają chyba.
                    Skoro granice państwowe nie są przeszkodą w integracji to tym bardziej wojewódzkie.

                    > a wracajac do gopu - zalozmy, ze chcemy stworzyc zintegrowany system
                    >komunikacj i dla calej konurbacji gornoslasko-zaglebiowskiej (przyznasz chyba,
                    >ze podniosloby to standard zycia kazdego zamieszkujacego ten region) - kto
                    >mialby sie tym zajac? kilkanascie gmin/powiatow, kazdy swoj kawalek? a moze
                    >powinny powstac dwie duze jednostki administracyjne, kazda udajaca, ze po
                    >drugiej stronie brynicy nic nie ma?

                    Miasto Nowy Jork znajduje się na obszarze 2 stanów i też posiada zintegrowany
                    system komunikacji. Podobne przypadki występują w Niemczech. Tam też miasta
                    rozdziela Ren, jedno miasto nalezy do jednego Landu, drugie do innego i jakoś
                    ludzie żyją. Zawsze można powołać związki międzygminne.

                    > dla rynku liczy sie infrastruktura, a nie jakie plemie ja buduje. utrzymywanie
                    > podzialu na gorny slask i zaglebiy tylko dlatego, ze dawno dawno temu kto inny
                    > podbil te krainy nie jest korzystny ani dla pierwszego, ani dla drugiego.

                    Odpowiem tak: dla rynku liczy sie infrastruktura, a nie jakie plemie ja buduje.
                    utrzymywanie podzialu na Niemcy i Polskę tylko dlatego, ze dawno dawno temu kto
                    inny podbil te krainy nie jest korzystny ani dla pierwszego, ani dla drugiego.

                    w czym
                    > wlasciwie by ci przeszkadzalo to, ze zaglebiakom latwiej by sie jezdzilo do
                    > pracy czy na uczelnie np. w katowicach i na odwrot?

                    W niczym. Przez kilka lat dojeżdżałem do szkoły przekraczając codziennie
                    dwukrotnie granicę województw. Nie wiem czy uwierzysz, ale pociągi jeździły i
                    nikt nie sprawdzał paszportów.

                    > jestes za apartheidem, czy jak?

                    A to, że sto lat temu Polacy nie chcieli zostać Rosjanami lub Niemcami też
                    nazwał byś apartheidem? Nie mam nic przeciwko mieszkańcom Sosnowca, nie mam nic
                    przeciwko temu aby w Katowicach pracowali i się kształcili, ale nie chcę aby mną
                    rządzili.
                    • Gość: | Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 01:57
                      podsumowujac:
                      twierdze, ze utworzenie aglomeracji gop na prawach wojewodztwa ulatwiloby
                      administracje tym regioniem (obecnie pozbawionym jakiejkolwiek organizacji
                      umozliwiajacej skoordynowany rozwoj).

                      ty sie nie zgadzasz i twierdzisz, ze:
                      - odrebnosc zaglebiakow i slazakow jest niemniejsza niz polakow i niemcow/rosjan
                      - ze organizacja, ktora by byla kompetentna wybudowac wreszcie spojny
                      zintegrowany system transportu nie ma sensu, bo i bez niej nikt nie bedzie w
                      istniejacym systemie sprawdzac paszportow
                      - podajesz przyklad nowego jorku w dwoch stanach, zupelnie nie zauwazajac, ze ma
                      on *jednego* burmistrza, czyli organizacje nadrzedna. moj hipotetyczny gop -
                      rowniez faktycznie podzielony miedzy dwa wojewodztwa roznilby sie tym, ze mialby
                      wzgledem nich autonomie i wiecej do powiedzenia na szczeblu krajowym (czyli
                      mialby silniejsza pozycje niz nowy jork)
                      - twierdzisz, ze wroclaw/opole i krakow bylyby skuteczniejsze w scalaniu
                      infrastrukturalnym i gospodarczym regionu niz jakis osrodek/osrodki w samym
                      regionie (bo, jak rozumiem, popierasz w/w integracje, ale jestes przeciwny
                      integracji polityczno-administracyjnej, ze wzgledow, powiedzmy,
                      mentalnosciowo-historycznych) poniewaz obawiasz sie, ze sosnowiec moglby miec
                      negatywny wplyw na polozone na zachod od niego gminy i zabezpieczyc je moze
                      tylko granica wojewodzka

                      wobec tak powalajacych argumentow pozostaje mi zakonczyc dyskusje z toba. z
                      ciekawosci tylko spytam czy jestes fanem pilki noznej. bo to by troche wyjasnialo.

                      ps. goerlitz/zgorzelec projektowaly powolanie wspolnego transgranicznego urzedu
                      miasta, ale niestety na drodze stanelo obecne prawo.
                      • Gość: erni Re: MAPA ŚLASKA z 1912 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 02:07
                        www.wratislavia.net/pictures/silesiamap.jpg
                      • erwinek_3 Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 15.01.06, 07:27
                        Gość portalu: | napisał(a):

                        > podsumowujac:
                        > twierdze, ze utworzenie aglomeracji gop na prawach wojewodztwa ulatwiloby
                        > administracje tym regioniem (obecnie pozbawionym jakiejkolwiek organizacji
                        > umozliwiajacej skoordynowany rozwoj).

                        Owszem ułatwiłoby. Zarówno w sensie pozytywnym jak i negatywnym. Łatwiej będzie
                        rowiązać problemy infrastruktury, ale łatwiej będzie również zdeptać i tak już
                        niewielką grupę ludzi o śląskiej tożsamości narodowej lub regionalnej. Jestem
                        lojalnym obywatelem ale domagam sie aby szanowano moją odrębność historyczną.

                        >
                        > ty sie nie zgadzasz i twierdzisz, ze:
                        > - odrebnosc zaglebiakow i slazakow jest niemniejsza niz polakow i niemcow/rosjan

                        Trochę to wcześniej uprościłem. Chodzi mi głównie o to aby zagłębiowscy
                        nauczyciele nie indoktrynowali śląskich dzieci na swoją modłę.

                        > - ze organizacja, ktora by byla kompetentna wybudowac wreszcie spojny
                        > zintegrowany system transportu nie ma sensu, bo i bez niej nikt nie bedzie w
                        > istniejacym systemie sprawdzac paszportow
                        > - podajesz przyklad nowego jorku w dwoch stanach, zupelnie nie zauwazajac, zem
                        > a on *jednego* burmistrza, czyli organizacje nadrzedna. moj hipotetyczny gop -
                        > rowniez faktycznie podzielony miedzy dwa wojewodztwa roznilby sie tym, ze mialby
                        > wzgledem nich autonomie i wiecej do powiedzenia na szczeblu krajowym (czyli
                        > mialby silniejsza pozycje niz nowy jork)

                        Jeżeli byłoby to rozwiązanie podobne do nowojorskiego to jestem się gotów
                        zgodzić. Uprawnienia władz konurbacji powinny być jednak ograniczone tylko do
                        kwestii infrastruktury i komunikacji.

                        > - twierdzisz, ze wroclaw/opole i krakow bylyby skuteczniejsze w scalaniu
                        > infrastrukturalnym i gospodarczym regionu niz jakis osrodek/osrodki w samym
                        > regionie (bo, jak rozumiem, popierasz w/w integracje, ale jestes przeciwny
                        > integracji polityczno-administracyjnej, ze wzgledow, powiedzmy,
                        > mentalnosciowo-historycznych) poniewaz obawiasz sie, ze sosnowiec moglby miec
                        > negatywny wplyw na polozone na zachod od niego gminy i zabezpieczyc je moze
                        > tylko granica wojewodzka

                        Najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie wolnego rynku. Wtedy granice
                        administracyjne będą tylko granicami administracyjnymi. Gospodarka rozwija się
                        lepiej kiedy urzędasy nie przeszkadzają.
                        >
                        > wobec tak powalajacych argumentow pozostaje mi zakonczyc dyskusje z toba.

                        Ja lubie podyskutować z ludźmi o odmiennych poglądach ale skoro masz takie życzenie.

                        > z ciekawosci tylko spytam czy jestes fanem pilki noznej. bo to by troche
                        wyjasnialo.

                        Z tego już dawno wyrosłem. Lubię czasami obejrzeć dobry mecz ale fanem to chyba
                        nie jestem. Najbardziej lubię oglądać Mistrzostwa Europy szczególnie kiedy gra
                        reprezentacja Republiki Czeskiej.


                        > ps. goerlitz/zgorzelec projektowaly powolanie wspolnego transgranicznego urzedu
                        > miasta, ale niestety na drodze stanelo obecne prawo.

                        Prawo to mamy do kitu w wielu zagadnieniach. Jeżeli dwa miasta (w przypadku
                        Görlitz-Zgorzelca to nawet jedno miasto rozdzielone między dwa państwa) chcą się
                        dobrowolnie integrować to można potraktować jak małzeństwo. Jezeli jednak jakieś
                        miasto chce do takie małżeństwa zmusić inne miasto to zwykły gwałt.
                        • andrzej.sawa Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 15.01.06, 08:54
                          Miłośnicy centralizacji.
                          Zadziwia mnie ilu jest tutaj ludzi co chcą rządzić-stworzyć duży
                          region/województwo/ i rządzić.
                          Czasy centralnych rządów skończyły się.
                          Błąd reformy 1999 polega na tym,że zrobiono hybrydę samodzielności i
                          centralizmu.Małe powiaciki bez pieniędzy i duże województwa z za dużą
                          władzą.Duże województwa są za małe na regiony,ale ludziom do "stolicy"znacznie
                          dalej.
                          • Gość: erni Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 10:31
                            Ponieważ reforma nie została dokończona. Zamysłem jest żeby ludzie do stolic
                            regionów nie musieli praktycznie wogóle jeździć. Sprawy powinni załatwiać w
                            swoich powiatach. Centralizm to jest to co niestety nadal mamy czyli pieniądze
                            wypracowane u nas ida do Warszawy a tam później nam z wielką łaską przydzielają.
                            • andrzej.sawa Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 15.01.06, 10:56
                              Na forum krajowym puściłem wątek na temat reformy
                              • brunoniusz Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 15.01.06, 12:52
                                drodzy moi! fakty: Wrocław leży na Śląsku:)
                                a co do narodowości, autonomii i innych takich... hmm... nasi dziadkowie, czy
                                rodzice zasiedlili "dziurę" po poprzednich Ślązakach. mieszkamy tu już 60 lat.
                                czy samo to sprawia, że jesteśmy Ślązakami? jeśli ma decydować samo miejsce
                                urodzenia to jest to ślązactwo bardzo powierzchowne. ale jeśli nam samym zależy
                                na tym, żeby nimi być, zobowiązuje nas to do pewnych rzeczy (może nawet
                                bardziej niż poznaniakow, krakusów i innych, którzy są u siebie od zawsze) i
                                stawia przed nami pewne wymagania. choćby poznania historii i kultury tego
                                regionu, walczenia z wpajanymi przez lata schematami (że jakoby kamienie mówią
                                po polsku). jak już trochę poznamy historię i kulturę, to nie możemy z nią
                                walczyć. musimy zaakceptować przeszłość i dziedzictwo niemieckie, pruskie,
                                austyjackie, czeskie, piastowskie, żydowskie. kiedy to się uda? Ślask w jakiej
                                koronie się nie znajdował zawsze był w niej perłą. róbmy więc wszystko, żeby
                                był nią i teraz. bo mamy tu przecież zostać na długo. dodawajmy siebie do tego
                                tydla, ale nie ignorujmy tego co już tam jest. z szacunkiem do przeszłości.
                                a jak będziemy nie tylko tu mieszkać, ale być świadomą częścią historii i
                                kultury Śląska, ugruntuje się coś co już się dzieje: ugruntuje się, pewnie nie
                                narodowość (choć mogę się mylić), ale z pewnościa prawdziwa śląska(czy dolno-?)
                                torzsamiść oparta na solidnych fundamentach. i twierdzenie kogokolwiek, że nie
                                mamy do niej prawa będzie bezzasadne i po prostu głupie. a czy autonomia będzie
                                nam potrzebna? czy ja wiem...
                                i nie odbierajmy prawa dawnym breslauerom i dawnym ślązakom (i ich potomkom) do
                                spijania resztek ich historii. oni też są "stąd". są Ślązakami. jak my. choć
                                inaczej. i pewnie będą się z daleka nam przyglądać (choć z roku na rok co raz
                                mniej) a my róbmy wszystko, żeby być dumni z tego miasta i regionu. z tego co
                                stawiamy na fundamentach, ktore oni i ich przodkowie zbudowali.
                                pozdrawiam
                                • Gość: erni Re: NASZ ŚLASK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 19:13
                                  Brawo, brawo, brawo Bruniuszu. Piękna kropka nad "i".

                                  A teraz popatrzmy sobie jeszcze raz na nasz kochany Śląsk:
                                  www.elvish.org/gwaith/slask/mapy/mapa_1641.jpg
    • Gość: adolf Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.06, 00:39
      Ale z was abnegaci, nawet nie macie pewności gdzie wasze miasto leży. A może w
      germani?:)
      • fredrus Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 18.01.06, 09:46
        Gość portalu: adolf napisał(a):

        > Ale z was abnegaci, nawet nie macie pewności gdzie wasze miasto leży. A może w
        >
        > germani?:)

        Alez 0czywiscie ze wiemy - na Slasku, A poniewaz sie tu urodzilismy i
        wzrastali, pijac wode ze slaskiej Olawy, sporzywajac plody slaskiej gleby,
        oddychajac slaskim powietrzem, to mamy prawo nazywac sie SLAZAKAMI, jesli tego
        chcemy i nie bedziemy sie pytac Katowiczan czy jakichs innych Gorno-Slazakow o
        pozwolenie






        --------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: Janusz Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: .1P3D* / *.185.11.192.in-addr.arpa 19.01.06, 13:49
      Śląsk jako kraina geograficzna rozciąga się od Głogowa po Sosnowiec.
      Świdnica leży w samym jego sercu, którym jest Góra Ślęża.
      Problem z utożsamianiem Śląska z Katowicami pojawił się w okresie
      międzywojennym.
      Wtedy dla Polski liczył się tylko NASZ Śląsk czyli Katowice i ich węgiel.
      Sprawami Breslau nikt się nie interesował. Tak utrwaliło się też po wojnie,
      Śląsk to węgiel i huty.
      Ale to się zmieni.
      Tak czy siak stolicą Śląska jest Wrocław.
    • rudyraf Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 23.01.06, 16:13
      Jestem Ślązakiem. Należę do resztek narodu, który kiedyś był wielki, który
      budował kamienne kościoły, kiedy na Mazowszu w niewyprawianych skórach ganiali
      i Perunowi się kłaniali. Powiem Wam coś: nie interesuje mnie w jakim języku
      mówią we Wrocławiu, po polsku, niemiecku czy czesku. Powiem więcej, nie do
      końca interesuje mnie czy po wrocławskim bruku stukają kopyta SAmanów czy
      Młodzieży Wszechpolskiej. Wiem jedno: moje nazwisko jest w naszych księgach
      parafialnych od 600 lat, miejscowość w której mieszkam niedawno obchodziła 850
      lat i ZAWSZE każdy z moich przodków, który miał jakieś ambicje wyjeżdżał uczyć
      się do Wrocławia. Tam się szybko germanizował, (dzisiaj się polonizują), ale to
      nie zmienia faktu, że dla Ślązaków żródłem Nauki, Sztuki, Kultury był Wrocław.
      Nie piszę "jest" czy "będzie", bo to zależy od Was. Na Śląsku osiedlali się
      Celtowie, Germanie, Słowianie, potem Sasi, Czesi, Morawianie, Polacy,
      Walonowie, Flamandowie, Żydzi, Prusacy i Bóg wie jeszcze kto, ale wygrywali
      tylko Ci, którzy odrzucali to skąd przychodzą a łączyli się w jednym: w sercu
      na pierwszym miejscu mieli Śląsk ze stolicą we Wrocławiu. Bo Polska to Polska,
      Niemcy to Niemcy a Śląsk to Śląsk od Zgorzelca po Ostrawę. Teraz przed
      Wrocławiem stoi wyzwanie większe niż wtedy kiedy dżwigał się z ruin - odbudować
      i na powrót skupić wokół siebie to co zostało rozbite - Ziemie Śląską. Ale
      wierze że to się uda, bo Wrocław to miejsce magiczne a Wrocławianie ZAWSZE byli
      ludźmi niezwykłaymi. To napisałem ja Ślązak z dziada pradziada.
      • Gość: erni Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 17:01
        AMEN!
      • Gość: Breslauer Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: 62.87.160.* 23.01.06, 18:28
        I niech sie sttanie!!!
      • hen Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK 25.01.06, 15:14
        rudyraf napisał:

        > Jestem Ślązakiem.

        Jestem Dolnoślązakiem. Pamiętam i szanuję historię Ślaska, który był częścią
        Czech, Polski, Prus i Niemiec. Szanuję pamięć rodowitych ślązaków i szanuję ich
        przywiązanie do Wrocławia. Jednak od przywiazywania się do historii, wolę
        przywiązać się do dzisiejszego Dolnego Ślaska. I do jego problemów, np. takich,
        że wiele cennych zabytków w Sudetach popada w ruinę, a Wrocławianie często
        zupełnie nie są tego świadomi. Moje nazwisko w księdze parafialnej jest od
        bardzo niedawna, co nie oznacza, że nie czuję się jakbym nie mieszkał u siebie.
        O wiele ważniejsze są relacje z sąsiadami, postawy obywatelskie itd. Takie mało
        efektowne rzeczy. Szanuję autonomiczne aspiracje Ślązaków, tylko nie lubię jak
        ktoś mi każe od razu myśleć tak samo.

        To, co Rudyraf powiedział o wielonarodowościowej (niestałej) historii miasta
        można scharakteryzować nastepujaco: my od 800 lat jesteśmy gospodarzami, a Wy
        Niemcy, Celtowie, Serbowie i Polacy jesteście gośćmi na Naszej ziemi. Macie być
        dla Nas źródłem kultury, sztuki i nauki. Sorry, ale ja tego nie przyjmuję.
        Każdy mieszkaniec Śląska, czy Niemiec, czy Polak był/jest jego gospodarzem.
        • Gość: rudyraf Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: 217.153.131.* 25.01.06, 15:47
          hen, napisałeś:

          Jestem Dolnoślązakiem. Pamiętam i szanuję historię Ślaska, który był częścią
          Czech, Polski, Prus i Niemiec. Szanuję pamięć rodowitych ślązaków i szanuję ich
          przywiązanie do Wrocławia. Jednak od przywiazywania się do historii, wolę
          przywiązać się do dzisiejszego Dolnego Ślaska.

          Wytłumacz mi jak można być przywiązanym do teraźniejszości, nie będąc
          przywiazanym do historii??? Jeśli "tracisz pamięć tracisz duszę" Wydaje mi się,
          że musicie zadecydować: przyjmujecie jako swoją historę Sląska czy nie. To
          przyjęcie (lub odrzucenie) implikuje czy jesteście już Ślązakami czy kolejną
          falą napływową na te tereny

          I do jego problemów, np. takich,
          że wiele cennych zabytków w Sudetach popada w ruinę, a Wrocławianie często
          zupełnie nie są tego świadomi.

          Też mi z tego powodu przykro

          Moje nazwisko w księdze parafialnej jest od
          bardzo niedawna, co nie oznacza, że nie czuję się jakbym nie mieszkał u siebie.
          O wiele ważniejsze są relacje z sąsiadami, postawy obywatelskie itd. Takie mało
          efektowne rzeczy. Szanuję autonomiczne aspiracje Ślązaków, tylko nie lubię jak
          hen;ktoś mi każe od razu myśleć tak samo.

          Broń Boże nie każe Ci myśleć tak samo!!!! Co to, Orwell??

          To, co Rudyraf powiedział o wielonarodowościowej (niestałej) historii miasta
          można scharakteryzować nastepujaco: my od 800 lat jesteśmy gospodarzami, a Wy
          Niemcy, Celtowie, Serbowie i Polacy jesteście gośćmi na Naszej ziemi. Macie być
          dla Nas źródłem kultury, sztuki i nauki. Sorry, ale ja tego nie przyjmuję.
          Każdy mieszkaniec Śląska, czy Niemiec, czy Polak był/jest jego gospodarzem.

          Nie to miałem na myśli. Błędnie interpretujesz moje intencje. Moje dyskusje z
          Polakami zawsze rozbijają się o pojęcie "polskości". Bawar, Austriak,
          Schlesier, Szwajcar z kantonu Url, Prusak, oni wszyscy są bardziej czy mniej
          Niemcami. Według mnie, różnice pomiędzy nimi czasem nie są większe niż różnice
          pomiędzy Kaszumbami a Kresowiakami. Napisałem, że wszyscy przybysze na tereny
          Śląska wtedy budowali wielkość tego kraju (nie w sensie państwa!) kiedy
          przestawali o sobie myśleć jako o Sasach, Morawianach czy Walonach a zaczynali
          jako o Ślązakach - mieszkańcach Śląska. Jestem obywatelem Polski, Polakiem (ale
          nie w sensie narodowym, bo niby jak? W Polsce moja rodzina mieszka co najwyżej
          od 2 pokoleń, mimo, ze się nigdzie nie przenosiła - cały czas jesteśmy na
          naszej ojcowiżnie, w domu mówiło się 2-3 językami, inne tradycje, obyczaje) i
          staram się być dobrym obywatelem (inna rzecz, że dla Polaków, bycie Polakiem i
          nie bycie narodowości polskiej to sprzeczność, takie popłuczyny po Dmowskim,
          wycięcie przez komuno/faszyzm tardycji I Rzeczpospolitej). Nie chcę autonomi.
          Uważam natomiast, że ważniejszy jest interes mojego rodzinnego Śląska niż
          Warszawy czy Mazur.
      • Gość: zabużanin Re: CZY WROCŁAW TO TAKŻE ŚLĄSK? / OBRĘB ŚLĄSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:53
        A w Kruzewnikach byli ?
        Gdyby nie my to już dawno tu by kamień na kamieniu nie pozostał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka