Dodaj do ulubionych

Reinkarnacja /m369/

06.10.01, 00:50
Co właściwie sądzicie o reinkarnacji?

Ja osobiście wierzę, choć bez konkretów typu tyle a tyle może być wcieleń albo
że byłem kotem czy żyrafą.... Po prostu wierzę że dusza ma swoją historię,
niekoniecznie zaczynającą się w chwili naszych narodzin....

A tak w ogóle to jak u Was z wiarą a jak z praktykowaniem nauk Kościoła?
Obserwuj wątek
    • spoden Re: Reinkarnacja /m369/ 06.10.01, 00:56
      w reinkarnacje nie wierze,uważam,że zaczynając nasz ziemski żywot
      jesteśmy"czystą kartą".Co do kościoła to ty misiu369 znasz moje poglądy,a z
      forumowiczami podziele się nimi innym razem.
      • Gość: wroclawi jak dla mnie reinkarnacja i prawo karmy to FAKT! IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 06.10.01, 11:15
        ucze sie fizyki na politechnice
        i o prawie karmy mialem wiele na: FIZYKA II

        E=mc^2 (wszystko jest energia) + zasada zachowania energii

        kiedys na biologii uczono mnie, ze w przyrodzie nic nie ginie...

        po prostu! Nasza dusza krazy po calym wszechswiecie (nie ograniczajac sie tylko
        do naszego) - jestesmy niesmiertelni i trwa to wiecznosc!
        Jestesmy czescia Boga... fragmentem jakby wielkiego organizmu

        innym przykladem jest nasze ziemskie cialo. Zaczelismy jako dzieci a teraz
        jestesmy starsi (co niektorzy sa starcami) - mimo iz mamt zupelnie inne ciala -
        nasza swiadomosc jest ta sama (nie mam na mysli swiadomosci jako mozgu ale
        czastki, ktora zyje i jest poza naszym psyche i cialem - nasze prawdziwe,
        transcendentalne JA)

        ot tak uwazam!
        • misiu369 Re: jak dla mnie reinkarnacja i prawo karmy to FAKT! 06.10.01, 22:59
          Bardzo mi się podoba takie podejście do fizyki - i w ogóle do nauki...
          Sam mam nadzieję że uda mi się połączyć świat rozumu i "świat duchów" w moim
          życiu....
      • Gość: wroclawi "czysta karta" IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 06.10.01, 11:16
        spoden napisał(a):

        > w reinkarnacje nie wierze,uważam,że zaczynając nasz ziemski żywot
        > jesteśmy"czystą kartą".Co do kościoła to ty misiu369 znasz moje poglądy,a z
        > forumowiczami podziele się nimi innym razem.

        to jak wytlumaczysz to, ze niektorzy rodza sie w lepszej sytuacji a niektorzy w
        gorszej ?
        niektorzy zdrowi a niektorzy chorzy... nie mamy na starcie "czystej karty" - juz
        od malenkosci zbieramy zniwo naszego poprzedniego istnienia!
        • spoden Re: 06.10.01, 13:26
          chcesz powiedzieć,że np.choroby małych dzieci to kara dla nich za grzechy z
          poprzedniego wcielenia?ja uważam,że to Bóg decyduje o tym w jakich warunkach i
          jacy rodzimy się i żyjemy.pozdrawiam.
          • misiu369 Re: 06.10.01, 22:58
            Wyobraź sobie scenę rodem ze Star Treck'a... Nagle budzisz się, nie wiesz co
            się działo ani gdzie jesteś, ale wszystko wskazuje na to że zaszła kolosalna
            zmiana od ostatniej sytuacji jaką kojażysz... Wiesz że byłeś przy trzeźwości
            umysłu... I zaczynasz się zastanawiać czy sytuacja jaka ma miejsce jest Twoim
            osobistym wyborem (wiedziałeś przecież o czymś o czym teraz nie masz pojęcia -
            może tym właśnie się kierowałeś...) czy też ktoś(coś) Ci ją narzucił(o)... Nie
            wiesz, ale możesz się domyślać...
            Teraz odnieś tą sytuację do naszego "pobytu" na ziemi. To Ty zdecydowałeś kim
            jesteś i gdzie się urodziłeś, czy też Bóg (czy też inna siła sprawcza)
            zdecydował o tym? I czy ten "epizod" skończy się z końcem "misji" czy też
            będziesz żyć dalej? Może znów stanie się coś podobnego....

            Ja wierzę że taki szerszy kontekst naszego istnienia jest - ale to moja wiara i
            nikomu jej nie narzucam.... Pokazuję tylko mój punkt widzenia i to jak niepewne
            są nasze domysły... Mój również....
            Ale chyba na tym opiera się wiara...
            • Gość: wędzonka Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: 156.24.231.* 06.10.01, 23:42
              Reinkarnacja zawsze mi sie wydawala dosc naciaganym pomyslem, ale uslyszalem cos
              innego, co chyba skutecznie moze uchronic nawet niewierzacych od swiadomosci ze
              po smierci zapadna sie w wieczny niebyt: otoz jesli ilosc materii we
              wszechswiecie jest skonczona, a czas nieskonczony, to jest nieuniknione ze
              dowolny stan tego ukladu predzej czy pozniej sie powtorzy! Co wiecej, powtorzy
              sie nieskonczona ilosc razy!

              Tak wiec jesli nie ma jakiegos kardynalnego bledu w tym rozumowaniu, to np. za
              10^10^10^10^10 lat prawdopodobnie znow zasiade do komputera i wysmaze tego
              posta! :)
              Co gorsza, prawdopodobnie robilem to juz nie raz, a skoro sie tak nieuleczalnie
              powtarzam to moze juz lepiej dam glos innym... :)

              Czolem! :)


              P.S.
              W ogole gdy sie w myslach "przegnie" z rozciaganiem skali czasu to mozna dojsc do
              masy zadziwiajacych wnioskow!
              • isis! Wierzę w reinkarnację 07.10.01, 01:37
                Ale ograniczam tę wiarę tylko do stworzeń ludzkich. Jakoś nie mogę sobie
                wyobrazić, że byłam kiedyś roślinką czy pieskiem. A kim byłam? Mam niejasne
                przeczucie, że ostatnio Ewą Braun, ale musiałabym się poddać hipnozie, żeby to
                potwierdzić. Czy ktoś z was ma doświadczenia z hipnozą?
                • Gość: wędzonka Re: Wierzę w reinkarnację IP: 156.24.231.* 07.10.01, 02:10
                  isis! napisał(a):

                  > Ale ograniczam tę wiarę tylko do stworzeń ludzkich. Jakoś nie mogę sobie
                  > wyobrazić, że byłam kiedyś roślinką czy pieskiem. A kim byłam? Mam niejasne
                  > przeczucie, że ostatnio Ewą Braun, ale musiałabym się poddać hipnozie, żeby to
                  > potwierdzić. Czy ktoś z was ma doświadczenia z hipnozą?


                  Alez Isis! Nawet jesli Cie czasem maz denerwuje to chyba jeszcze nie powod zeby
                  szukac tak dalekich analogii! :)
                  • Gość: Jureek Odp. nie na temat IP: *.ipt.aol.com 07.10.01, 13:34
                    Tak mi sie tylko skojarzylo. Wczorajszy "Bild-Zeitung" (takie NIE, ale nie raz
                    na tydzien, tylko codziennie), wielki tytul na pierwszej stronie:
                    "War Hitler Schwul?" (Czy Hitler byl pedalem?). Pomyslalem sobie - alez macie,
                    k***a, problemy...
                    Jurek
              • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.10.01, 19:03
                > Reinkarnacja zawsze mi sie wydawala dosc naciaganym pomyslem, ale uslyszalem
                > cos innego, co chyba skutecznie moze uchronic nawet niewierzacych od
                > swiadomosci ze po smierci zapadna sie w wieczny niebyt: otoz jesli ilosc
                > materii we wszechswiecie jest skonczona, a czas nieskonczony, to jest
                > nieuniknione ze dowolny stan tego ukladu predzej czy pozniej sie powtorzy! Co
                > wiecej, powtorzy sie nieskonczona ilosc razy!

                Rozumowanie sluszne poza jednym faktem. Otoz czas plynie od poczatku istnienia
                wszechswiata (zalozmy ze od Wielkiego Wybuchu) i bedzie plynac dopoki
                wszechswiat ponownie nie scisnie sie do rozmiarow punktu. Wowczas czas zniknie.
                No chyba ze ilosc masy we wszechwsiecie jest za mala, wtedy bedzie rozszerzal sie
                w nieskonczonosc. Ale porzucajac te naukowe dywagacje to co opisales mowi tylko
                ze kiedys twoje cialo (tylko cialo, zlozone z atomow) bedzie istnialo ponownie
                natomiast reinkarnacja mowi o ile wiem o wedrowce duszy, nie zas o odrodzeniu
                ciala.

                • Gość: wędzonka Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: 156.24.231.* 07.10.01, 22:00
                  Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                  > > Reinkarnacja zawsze mi sie wydawala dosc naciaganym pomyslem, ale uslyszal
                  > em
                  > > cos innego, co chyba skutecznie moze uchronic nawet niewierzacych od
                  > > swiadomosci ze po smierci zapadna sie w wieczny niebyt: otoz jesli ilosc
                  > > materii we wszechswiecie jest skonczona, a czas nieskonczony, to jest
                  > > nieuniknione ze dowolny stan tego ukladu predzej czy pozniej sie powtorzy!
                  > Co
                  > > wiecej, powtorzy sie nieskonczona ilosc razy!
                  >
                  > Rozumowanie sluszne poza jednym faktem. Otoz czas plynie od poczatku istnienia
                  > wszechswiata (zalozmy ze od Wielkiego Wybuchu) i bedzie plynac dopoki
                  > wszechswiat ponownie nie scisnie sie do rozmiarow punktu. Wowczas czas zniknie.
                  > No chyba ze ilosc masy we wszechwsiecie jest za mala, wtedy bedzie rozszerzal s
                  > ie
                  > w nieskonczonosc.


                  Jest tu sporo niewiadomych. Wlasnie czytalem w dziale Nauka ze jest mozliwe
                  ze "po drugiej stronie" kazdej czarnej dziory mogloby zachodzic cos w rodzaju
                  wielkiego wybuchu - kreacja nowego wszechswiata, byc moze rzadzacego sie innymi
                  prawami fizyki. Taki fakt moglby zamykac kolo historii. Trudno tu pewnie mowic o
                  czasie, ale w jakims sensie wielki wybuch nie musialby byc prapoczatkiem
                  wszystkiego, tylko najwyzej prapoczatkiem "naszego" wszechswiata. A wiec
                  poczatek "naszego" czasu mialby pelne prawo sie powtarzac.

                  > Ale porzucajac te naukowe dywagacje to co opisales mowi tylko
                  > ze kiedys twoje cialo (tylko cialo, zlozone z atomow) bedzie istnialo ponownie
                  > natomiast reinkarnacja mowi o ile wiem o wedrowce duszy, nie zas o odrodzeniu
                  > ciala.
                  >

                  Ale dlaczego mialbym sie ograniczac do atomow? Dusze tez mialem na mysli! Jesli
                  mialaby podlegac jakimkolwiek prawom (np. reinkarnacji), to moze jest ona po
                  prostu pelnoprawnym zjawiskiem fizycznym, tyle ze z takiego obszaru fizyki do
                  ktorego nasze poznanie nie siega?
                  • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.10.01, 22:17
                    > Ale dlaczego mialbym sie ograniczac do atomow? Dusze tez mialem na mysli! Jesli
                    > mialaby podlegac jakimkolwiek prawom (np. reinkarnacji), to moze jest ona po
                    > prostu pelnoprawnym zjawiskiem fizycznym, tyle ze z takiego obszaru fizyki do
                    > ktorego nasze poznanie nie siega?

                    Ale dusza wrecz z definicji nie podlega prawom fizyki. Jest pierwiastkiem
                    duchowym, niemierzalnym, niesmiertelnym etc. Jesli uznajemy ze dusza jest
                    pelnoprawnym zjawiskiem fizycznym to cala dyskusja o reinkarnacji traci sens
                    nalezy czekac az ktos to zjawisko zbada i opisze. A my mozemy tylko twierdzic
                    ze w to wierzymy lub nie.
                    • Gość: wędzonka Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: 156.24.231.* 07.10.01, 22:45
                      Gość portalu: Gn0m napisał(a):
                      >
                      > Ale dusza wrecz z definicji nie podlega prawom fizyki. Jest pierwiastkiem
                      > duchowym, niemierzalnym, niesmiertelnym etc. Jesli uznajemy ze dusza jest
                      > pelnoprawnym zjawiskiem fizycznym to cala dyskusja o reinkarnacji traci sens
                      > nalezy czekac az ktos to zjawisko zbada i opisze. A my mozemy tylko twierdzic
                      > ze w to wierzymy lub nie.


                      Jesli "fizyka" Cie razi to nazwij to sobie ogolem wszechpraw rzadzacych
                      jakimkolwiek bytem, a wiec zarowno fizycznych, jak i matematycznych, duchowych
                      itd. O takie cos mi chodzi. W koncu jakby nie bylo mowimy tu o reinkarnacji,
                      czyli zakladamy juz chocby wielosc wcielen, a wiec poddajemy dusze jakiemus
                      opisowi i to w kategoriach matematycznych! Tak wiec wcale nie traktujemy tego
                      zjawiska jako tak nieuchwytnego jak probujesz mi tu imputowac z flanki! :)
                      • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 08.10.01, 00:56
                        > Jesli "fizyka" Cie razi to nazwij to sobie ogolem wszechpraw rzadzacych
                        > jakimkolwiek bytem, a wiec zarowno fizycznych, jak i matematycznych, duchowych
                        > itd. O takie cos mi chodzi. W koncu jakby nie bylo mowimy tu o reinkarnacji,
                        > czyli zakladamy juz chocby wielosc wcielen, a wiec poddajemy dusze jakiemus
                        > opisowi i to w kategoriach matematycznych! Tak wiec wcale nie traktujemy tego
                        > zjawiska jako tak nieuchwytnego jak probujesz mi tu imputowac z flanki! :)

                        Slowo "fizyka" mnie nie razi (az tak zle jeszcze ze mna nie jest ;). Ja po
                        prostu uwazam ze zjawiska "astralne" (nie tylko te zwiazane z dusza) sa
                        niepoznawalne i nigdy nie zglebimy ich tajemnicy co nie przeszkadza im
                        egzystowac a mi w nie wierzyc. W moim mniemamiu nie mozna opisac np. duszy
                        szeregiem wzorow matematycznych i nigdy nie bedzie to mozliwe bo nigdy nie
                        dowiemy sie naprawde co to jest ta dusza. Oczywiscie mozesz sie ze mna nie
                        zgadzac - dyskusja jednak jest w tym przypadku (w moim mniemamiu) wylacznie
                        przyjemnoscia dla umyslu bo (znowu w moim mniemaniu) nie dojdziemy do zadnych
                        wnioskow ale tylko podzielimy sie swoimi pogladami na ten temat. Jezeli
                        natomiast ktos kiedys logicznie i racjonalnie udowodni i opisze np. takie
                        zjawisko jak dusza i wedrowka duszy moj swiatopoglad na sprawy "astralne"
                        zalamie sie i bede musial go doglebnie zrewidowac. Na razie jednak na to sie nie
                        zanosi.
                        • Gość: Gawel Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 01:17
                          Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                          > > Jesli "fizyka" Cie razi to nazwij to sobie ogolem wszechpraw rzadzacych
                          > > jakimkolwiek bytem, a wiec zarowno fizycznych, jak i matematycznych, ducho
                          > wych
                          > > itd. O takie cos mi chodzi. W koncu jakby nie bylo mowimy tu o reinkarnacj
                          > i,
                          > > czyli zakladamy juz chocby wielosc wcielen, a wiec poddajemy dusze jakiemu
                          > s
                          > > opisowi i to w kategoriach matematycznych! Tak wiec wcale nie traktujemy t
                          > ego
                          > > zjawiska jako tak nieuchwytnego jak probujesz mi tu imputowac z flanki! :)
                          >
                          > Slowo "fizyka" mnie nie razi (az tak zle jeszcze ze mna nie jest ;). Ja po
                          > prostu uwazam ze zjawiska "astralne" (nie tylko te zwiazane z dusza) sa
                          > niepoznawalne i nigdy nie zglebimy ich tajemnicy co nie przeszkadza im
                          > egzystowac a mi w nie wierzyc. W moim mniemamiu nie mozna opisac np. duszy
                          > szeregiem wzorow matematycznych i nigdy nie bedzie to mozliwe bo nigdy nie
                          > dowiemy sie naprawde co to jest ta dusza. Oczywiscie mozesz sie ze mna nie
                          > zgadzac - dyskusja jednak jest w tym przypadku (w moim mniemamiu) wylacznie
                          > przyjemnoscia dla umyslu bo (znowu w moim mniemaniu) nie dojdziemy do zadnych
                          > wnioskow ale tylko podzielimy sie swoimi pogladami na ten temat. Jezeli
                          > natomiast ktos kiedys logicznie i racjonalnie udowodni i opisze np. takie
                          > zjawisko jak dusza i wedrowka duszy moj swiatopoglad na sprawy "astralne"
                          > zalamie sie i bede musial go doglebnie zrewidowac. Na razie jednak na to sie ni
                          > e
                          > zanosi.

                          Gn0m : podrozujesz poza cialem ?
                          • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 08.10.01, 01:20
                            > Gn0m : podrozujesz poza cialem ?

                            Prosze tylke bez takich, sprecyzuj o co konkretnie ci chodzi. Jesli pytasz
                            czy moge opuscic swoja cialo i polatac sobie po swiecie bez cielesnej
                            powloki to niestety nie :(
                • Gość: Gawel Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 01:14
                  Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                  > > Reinkarnacja zawsze mi sie wydawala dosc naciaganym pomyslem, ale uslyszal
                  > em
                  > > cos innego, co chyba skutecznie moze uchronic nawet niewierzacych od
                  > > swiadomosci ze po smierci zapadna sie w wieczny niebyt: otoz jesli ilosc
                  > > materii we wszechswiecie jest skonczona, a czas nieskonczony, to jest
                  > > nieuniknione ze dowolny stan tego ukladu predzej czy pozniej sie powtorzy!
                  > Co
                  > > wiecej, powtorzy sie nieskonczona ilosc razy!
                  >
                  > Rozumowanie sluszne poza jednym faktem. Otoz czas plynie od poczatku istnienia
                  > wszechswiata (zalozmy ze od Wielkiego Wybuchu) i bedzie plynac dopoki
                  > wszechswiat ponownie nie scisnie sie do rozmiarow punktu. Wowczas czas zniknie.
                  > No chyba ze ilosc masy we wszechwsiecie jest za mala, wtedy bedzie rozszerzal s
                  > ie
                  > w nieskonczonosc. Ale porzucajac te naukowe dywagacje to co opisales mowi tylko
                  > ze kiedys twoje cialo (tylko cialo, zlozone z atomow) bedzie istnialo ponownie
                  > natomiast reinkarnacja mowi o ile wiem o wedrowce duszy, nie zas o odrodzeniu
                  > ciala.
                  >

                  tylko nie mozemy brac calkowicie odzielnie duszy i ciala.......one tworza
                  komplementarna calosc i pojedynczo - wedlug mnie - nie istnieja.........i sa
                  tylko roznymi przejawami tej samej energii, ktora odbywa droge reinkarnacji,
                  droge nauki, rozwoju - przekraczania samej siebie........:)
                  • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 08.10.01, 01:32
                    > > Rozumowanie sluszne poza jednym faktem. Otoz czas plynie od poczatku istni
                    > enia
                    > > wszechswiata (zalozmy ze od Wielkiego Wybuchu) i bedzie plynac dopoki
                    > > wszechswiat ponownie nie scisnie sie do rozmiarow punktu. Wowczas czas zni
                    > knie.
                    > > No chyba ze ilosc masy we wszechwsiecie jest za mala, wtedy bedzie rozszer
                    > zal s
                    > > ie
                    > > w nieskonczonosc. Ale porzucajac te naukowe dywagacje to co opisales mowi
                    > tylko
                    > > ze kiedys twoje cialo (tylko cialo, zlozone z atomow) bedzie istnialo pono
                    > wnie
                    > > natomiast reinkarnacja mowi o ile wiem o wedrowce duszy, nie zas o odrodze
                    > niu
                    > > ciala.
                    > >
                    >
                    > tylko nie mozemy brac calkowicie odzielnie duszy i ciala.......one tworza
                    > komplementarna calosc i pojedynczo - wedlug mnie - nie istnieja.........i sa
                    > tylko roznymi przejawami tej samej energii, ktora odbywa droge reinkarnacji,
                    > droge nauki, rozwoju - przekraczania samej siebie........:)

                    A jesli cialo to tylko opakowanie? Ale mi chodzilo o to ze wedzonka mowi ze skoro
                    materia ma nieskonczenie wiele czasu to kiedys ulozy ponownie taka sama sytuacje.
                    No i zgoda ale, jest to mozliwe ale bedzie to tylko tak samo wygladajace
                    opakowanie. Natomiast osoba ktora bedzie wygladac jak wedzonka bedzie juz kims
                    zupelnie innym. No bo co w zasadzie stanowi ze jestem ta konkretna osoba.
                    Wyglad? Zachowanie? Poglady? To wszystko mozna skopiowac. Nieuchwytny pierwiastek
                    duszy? Mozliwe. Ale jak to wytlumaczylem w innym poscie w moim mniemaniu nie
                    mozemy ocenic co to jest dusza ani jaka droge moze przebyc (jesli moze) zakladam
                    zatem za nawet przy identycznym ukladzie materii wedzonka2 nie bedzie juz
                    naszym wedzonka tylko kims zupelnie innym. A moze sie myle ale nie moge tego
                    w zaden sposob stwierdzic (nie poznamy duszy) wiec przyjmuje rozwiazanie mniej
                    optymistyczne.
                    • Gość: wędzonka Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! IP: 156.24.17.* 10.10.01, 02:34
                      Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                      >
                      > A jesli cialo to tylko opakowanie? Ale mi chodzilo o to ze wedzonka mowi ze sko
                      > ro materia ma nieskonczenie wiele czasu to kiedys ulozy ponownie taka sama
                      > sytuacje.
                      > No i zgoda ale, jest to mozliwe ale bedzie to tylko tak samo wygladajace
                      > opakowanie. Natomiast osoba ktora bedzie wygladac jak wedzonka bedzie juz kims
                      > zupelnie innym. No bo co w zasadzie stanowi ze jestem ta konkretna osoba.
                      > Wyglad? Zachowanie? Poglady? To wszystko mozna skopiowac. Nieuchwytny pierwiast
                      > ek duszy? Mozliwe. Ale jak to wytlumaczylem w innym poscie w moim mniemaniu nie
                      > mozemy ocenic co to jest dusza ani jaka droge moze przebyc (jesli moze) zakladam
                      > zatem za nawet przy identycznym ukladzie materii wedzonka2 nie bedzie juz
                      > naszym wedzonka tylko kims zupelnie innym. A moze sie myle ale nie moge tego
                      > w zaden sposob stwierdzic (nie poznamy duszy) wiec przyjmuje rozwiazanie mniej
                      > optymistyczne.


                      Rozumiem i przyznam ze Twoje rozumowanie ma sens, mimo ze sam, z conajmniej kilku
                      powodow, sklaniam sie ku temu scenariuszowi "dla niewierzacych". Ale zaciekawilo
                      mnie jedno: co wg Ciebie czyni Twoje rozwiazanie bardziej optymistycznym?
                      • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! - co tu to Expo robi??? IP: *.dtvk.tpnet.pl 10.10.01, 15:06
                        > Rozumiem i przyznam ze Twoje rozumowanie ma sens, mimo ze sam, z conajmniej
                        > kilku powodow, sklaniam sie ku temu scenariuszowi "dla niewierzacych". Ale
                        > zaciekawilo mnie jedno: co wg Ciebie czyni Twoje rozwiazanie bardziej
                        > optymistycznym?

                        Napisales ze nadzieja dla nie wierzacych jest nieskonczony czas i kolejne uklady
                        materii ktore w koncu uforumja cie ponownie. Ale nie bedziesz soba bez swojej
                        duszy - pierwiastka twojej istoty. Wiec prespektywa mniej optymistyczna mowi ze
                        nawet jesli twoje nowe cialo bedzie idealna kopia starego to nie bedziesz juz ty
                        tylko ktos inny - czyli niewierzacy dalej moze uwazac ze po smieci nie ma nic bo
                        efekt i tak jest ten sam (co mnie obchodzi co kiedys tam stanie sie z atomami
                        mojego ciala skoro mnie juz nie bedzie). Wersja bardziej optymistyczna zaklada zas
                        ze twoja dusza znajdzie droge do twojego ciala i za x lat "odrodzisz sie" idealnie
                        ten sam. Sam przyznaj ze jest to lepsza perspektywa od opisanej poprzednio.
                        Zas ja z zasady kiedy mam kilka wariantow danego zdarzenia nastawiam sie na
                        najbardziej pesymistyczny - oszczedzam sobie rozczarowan (co nie zmienia faktu
                        ze jesli moge to pracuje nad tym aby ostateczne rozwiazanie bylo jak najdalsze od
                        moich oczekiwan - jak latwo sie domyslec jak najdalsze w ta lepsza strone).
                        • Gość: wędzonka Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! - co tu to Expo robi??? IP: 156.24.17.* 12.10.01, 00:52
                          Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                          > > Rozumiem i przyznam ze Twoje rozumowanie ma sens, mimo ze sam, z conajmniej
                          > > kilku powodow, sklaniam sie ku temu scenariuszowi "dla niewierzacych". Ale
                          > > zaciekawilo mnie jedno: co wg Ciebie czyni Twoje rozwiazanie bardziej
                          > > optymistycznym?
                          >
                          > Napisales ze nadzieja dla nie wierzacych jest nieskonczony czas i kolejne uklad
                          > y materii ktore w koncu uforumja cie ponownie. Ale nie bedziesz soba bez swojej
                          > duszy - pierwiastka twojej istoty. Wiec prespektywa mniej optymistyczna mowi ze
                          > nawet jesli twoje nowe cialo bedzie idealna kopia starego to nie bedziesz juz ty
                          > tylko ktos inny - czyli niewierzacy dalej moze uwazac ze po smieci nie ma nic b
                          > o efekt i tak jest ten sam (co mnie obchodzi co kiedys tam stanie sie z atomami
                          > mojego ciala skoro mnie juz nie bedzie). Wersja bardziej optymistyczna zaklada
                          > zas ze twoja dusza znajdzie droge do twojego ciala i za x lat "odrodzisz sie"
                          > idealnie ten sam. Sam przyznaj ze jest to lepsza perspektywa od opisanej
                          > poprzednio.



                          Jeszcze bardziej optymistyczne mogloby byc rozwiazanie gdy duszy nie ma i jednak
                          to uklad wszystkich mozliwych skladnikow materii tworzy kompletna osobe. Wtedy
                          wszyscy mogliby byc spokojni. Dusza ten piekny obrazek strasznie komplikuje!

                          Natomiast jesli juz ta dusza nawet istnieje, to zauwaz ze wprowadzenie jej do
                          naszego ukladu wlasciwie nie zmienia nic oprocz tego ze trzeba poszerzyc horyzont
                          czasowy: jesli jest niesmiertelna to po przechachmeceniu sie przez ciala
                          Hrabiego, Roba-35, Ola, itp. znowu trafi do swojego starego dobrego ukladu atomow
                          i jako wedzonka wysmazy ow post od ktorego zaczely sie Twoje watpliwosci! :)

                          Problemem moze byc tylko pieklo i raj: biorac pod uwage ich wieczny charakter -
                          bylyby to slepe zaulki w naszej metafizycznej wedrowce :(


                          Expo robi to samo co reszta - powtarza sie! Przeciez mowimy o czasie z granica w
                          prawdziwej nieskonczonosci! :) Choc racja jest tez taka ze gdyby dobre dusze
                          rzeczywiscie wpadaly "w kanal" raju to drugi taki Zdroju moglby sie w przyszlym
                          Wroclawiu nigdy nie pojawic...
                          • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! - co tu to Expo robi??? IP: 213.77.64.* 12.10.01, 02:32
                            > Jeszcze bardziej optymistyczne mogloby byc rozwiazanie gdy duszy nie ma i
                            > jednak to uklad wszystkich mozliwych skladnikow materii tworzy kompletna osobe.
                            > Wtedy wszyscy mogliby byc spokojni. Dusza ten piekny obrazek strasznie
                            > komplikuje!

                            Tak ale wtedy zakladasz ze nic nie zalezy od ciebie, tylko do tego czy atomy
                            uloza sie tak czy inaczej. Wole jednak uwazac ze mam jakas wladze nad swoim
                            zyciem, postepowaniem etc.

                            > Natomiast jesli juz ta dusza nawet istnieje, to zauwaz ze wprowadzenie jej do
                            > naszego ukladu wlasciwie nie zmienia nic oprocz tego ze trzeba poszerzyc
                            > horyzont czasowy: jesli jest niesmiertelna to po przechachmeceniu sie przez
                            > ciala Hrabiego, Roba-35, Ola, itp. znowu trafi do swojego starego dobrego
                            > ukladu atomow i jako wedzonka wysmazy ow post od ktorego zaczely sie Twoje
                            > watpliwosci! :)

                            Coz tu musze sie zgodzic, o takiej mozliwosci nie pomyslalem. Ale jesli zalozymy
                            ze dusza ma wybor ciala w ktore sie wcieli (a skoro jest czysta swiadomoscia
                            czlowieka to powinna byc rowniez choc szczatkowo inteligentna i miec mozliwosc
                            wyboru) to moze nigdy nie wrocic do ciebie z jakich powodow. Ale to juz takie
                            fantazjowanie ze raczej nie ma sensu tego fragmentu rozwijac.

                            > Problemem moze byc tylko pieklo i raj: biorac pod uwage ich wieczny charakter -
                            > bylyby to slepe zaulki w naszej metafizycznej wedrowce :(

                            Z tym ze przeciez wedrowka duszy zaklada ze w koncu kiedy juz karma bedzie czysta
                            osiagniemy nirwane, lub raj jak wolisz. Piekla nie ma, jesli grzeszysz odrodzisz
                            sie jako mrowka.

                            > Expo robi to samo co reszta - powtarza sie! Przeciez mowimy o czasie z granica
                            > w prawdziwej nieskonczonosci! :) Choc racja jest tez taka ze gdyby dobre dusze
                            > rzeczywiscie wpadaly "w kanal" raju to drugi taki Zdroju moglby sie w przyszlym
                            > Wroclawiu nigdy nie pojawic...

                            Raczej egzystowal byl jako glonojad lub cos podobnego w fontannie ale to juz
                            kwestia mniej istotna.
                            • Gość: wędzonka Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! - nie co tylko kto: my! :) IP: 156.24.17.* 14.10.01, 04:35
                              Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                              > > Jeszcze bardziej optymistyczne mogloby byc rozwiazanie gdy duszy nie ma i
                              > > jednak to uklad wszystkich mozliwych skladnikow materii tworzy kompletna o
                              > > sobe.
                              > > Wtedy wszyscy mogliby byc spokojni. Dusza ten piekny obrazek strasznie
                              > > komplikuje!
                              >
                              > Tak ale wtedy zakladasz ze nic nie zalezy od ciebie, tylko do tego czy atomy
                              > uloza sie tak czy inaczej. Wole jednak uwazac ze mam jakas wladze nad swoim
                              > zyciem, postepowaniem etc.
                              >

                              Wolonosc wyboru? To pojecie tez traci sens przy zalozeniu nieskonczonego czasu!
                              Bo nawet jesli w powtarzajacych sie okolicznosciach zawsze powstrzymasz sie od
                              wyboru okreslonych dostepnych Ci w danym momencie mozliwosci, to Twoje
                              postepowanie i tak bedzie przypominalo wieczna karuzele, tyle ze w jeszcze
                              wezszym zakresie niz ten narzucony przez otoczenie...
                              W sumie wolnosc wyboru sprowadza sie jedynie do zwiekszonych ograniczen w
                              stosunku do tych, ktore narzuca otoczenie... Zadziwiajace no nie? Przy zalozeniu
                              niepowtarzalnosci zdarzen, a wiec skonczonego czasu, ta sprawa wygladalaby
                              dokladnie przeciwnie! :)


                              > > Natomiast jesli juz ta dusza nawet istnieje, to zauwaz ze wprowadzenie jej
                              > > do naszego ukladu wlasciwie nie zmienia nic oprocz tego ze trzeba poszerzyc
                              > > horyzont czasowy: jesli jest niesmiertelna to po przechachmeceniu sie prze
                              > > z ciala Hrabiego, Roba-35, Ola, itp. znowu trafi do swojego starego dobrego
                              > > ukladu atomow i jako wedzonka wysmazy ow post od ktorego zaczely sie Twoje
                              > > watpliwosci! :)
                              >
                              > Coz tu musze sie zgodzic, o takiej mozliwosci nie pomyslalem. Ale jesli zalozymy
                              > ze dusza ma wybor ciala w ktore sie wcieli (a skoro jest czysta swiadomoscia
                              > czlowieka to powinna byc rowniez choc szczatkowo inteligentna i miec mozliwosc
                              > wyboru) to moze nigdy nie wrocic do ciebie z jakich powodow. Ale to juz takie
                              > fantazjowanie ze raczej nie ma sensu tego fragmentu rozwijac.
                              >

                              Jak widzisz wcale nie jest to pozbawione sensu. Sprowadza sie to tylko do
                              zawezenia pola dzialania "swiadomej" istoty.


                              > > Problemem moze byc tylko pieklo i raj: biorac pod uwage ich wieczny charak
                              > > ter - bylyby to slepe zaulki w naszej metafizycznej wedrowce :(
                              >
                              > Z tym ze przeciez wedrowka duszy zaklada ze w koncu kiedy juz karma bedzie czys
                              > ta osiagniemy nirwane, lub raj jak wolisz. Piekla nie ma, jesli grzeszysz
                              > odrodzisz sie jako mrowka.
                              >

                              A wiec wyglada na to ze owa nirwana to wlasnie namiastka poszukiwanego przez nas
                              konca czasu, ktory czynilby wolnosc wyboru wartosciowa? No ale co ona moze
                              oznaczac poza pozbyciem sie ograniczen narzucanych przez wolna wole i poddaniu
                              sie nieskrepowanej losowosci w niekonczacej sie karuzeli zdarzen? A wiec de facto
                              pozbawieniem sie wolnej woli "z wlasnej woli"? :))


                              > > Expo robi to samo co reszta - powtarza sie! Przeciez mowimy o czasie z gra
                              > > nica w prawdziwej nieskonczonosci! :) Choc racja jest tez taka ze gdyby dobre
                              > > dusze rzeczywiscie wpadaly "w kanal" raju to drugi taki Zdroju moglby sie w
                              > > przyszlym Wroclawiu nigdy nie pojawic...
                              >
                              > Raczej egzystowal byl jako glonojad lub cos podobnego w fontannie ale to juz
                              > kwestia mniej istotna.


                              Raczej jako ptak ktory siac nie musi ani orac, za to figluje sobie w
                              przestworzach...
                              • Gość: Gn0m Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! - nie co tylko kto: my! :) IP: 213.77.64.* 15.10.01, 02:28
                                > A wiec wyglada na to ze owa nirwana to wlasnie namiastka poszukiwanego przez
                                > nas konca czasu, ktory czynilby wolnosc wyboru wartosciowa? No ale co ona moze
                                > oznaczac poza pozbyciem sie ograniczen narzucanych przez wolna wole i poddaniu
                                > sie nieskrepowanej losowosci w niekonczacej sie karuzeli zdarzen? A wiec
                                > de facto pozbawieniem sie wolnej woli "z wlasnej woli"? :))

                                A moze nirwana to pelne wyzwolenie duszy z koniecznosci ciaglego powrotu do cial
                                przez umieszczenie jej w jakims "domu pobytu dusz" albo nawet totalnym
                                unicestwieniu. Moze pobyt w ciele jest przykra koniecznoscia zas przebywanie poza
                                cialem jest wlasnie rajem ktora dusza chciala by przedluzyc. I w koncu (z jakis
                                powodow) dusza krazy po universum, nie wciela sie w zadne ciala - osiagnela
                                nirwane. Cale te dywagacje maja jednak jedna wade - jak juz pisalem sa i pozostana
                                niesprawdzalne.
                                • Gość: wędzonka Re: Expo Wroclaw 10^10^10^10^10+2010 !!! - nie co tylko kto: my! :) IP: 156.24.17.* 17.10.01, 04:44
                                  Gość portalu: Gn0m napisał(a):

                                  > nirwane. Cale te dywagacje maja jednak jedna wade - jak juz pisalem sa i pozost
                                  > ana niesprawdzalne.

                                  No tak, ci co wiedza - juz nie powiedza... :)
                                  Ale tym ktorzy mimo to zakladaja takie watki polecam przynajmniej wyprawe do
                                  planetarium: "obraz" naszej Ziemi z krancow wszechswiata nie tylko daje pojecie
                                  o "skali nieskonczonosci", ale i doprawdy zaskakuje!
                                  A poza tym, po wyjsciu, jesien zdaje sie pachniec cynamonem(!) i jest piekniejsza
                                  niz kiedykolwiek! :)
    • Gość: xx Re: Reinkarnacja /m369/ IP: *.kom-net.pl 07.10.01, 22:10
      xxxxxx
      • Gość: kaktus do Izis IP: *.kom-net.pl 07.10.01, 22:18
        Może profanuję wzniosły temat, ale z nieubłagalnej logiki łańcucha pokarmowego
        wynika , że przynajmniej Twoje ciało było i będzie troche roślinką i trochę
        zwierzątkiem
        • Gość: hen Re: do Izis IP: 156.17.85.* 10.10.01, 15:37
          Gość portalu: kaktus napisał(a):

          > Może profanuję wzniosły temat, ale z nieubłagalnej logiki łańcucha pokarmowego
          > wynika , że przynajmniej Twoje ciało było i będzie troche roślinką i trochę
          > zwierzątkiem

          Tak, jedno co mamy to świadomość, choc wielu ma ją zblizoną do zwierząt.
          Niektórzy zaś w swojej wielkości nazywaja ją "duszą". Co do cierpień za nie swoje
          grzechy logika jest niestety tu nieobecna, choc pewnie niektórzy powiedzą, że
          wiara nie ma nic wspólnego z logiką. Zresztą, jak rozumiem grzechy (zła karma),
          których nie popełniłem, spływają na mnie niekoniecznie ze strony moich krewnych,
          rodziców. To okrutne, :-( Czym ja zawiniłem? Tylko tym, ze energia musiała zostać
          wyrównana we wszechświecie i ktoś (ja) musiał sie urodzić? Nie piszę się na to.
          Chyba, ze ktos mnie zahipnotyzuje i przeniosę się myslami do swojego byłego
          zycia, tak, że będzie to zupełnie realne i przypomnę sobie wszystko. Jak na razie
          śnią mi się tylko obecne czasy.
          • roberto65 Re: do Izis 12.10.01, 20:58
            Wierzę w życie po życiu...
            • Gość: Jajaccek Re: do Izis IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 15.10.01, 05:01
              Chce byc koza Janka.Tylko zaraz po tym jak zalatwie swoje sprawy na TYM
              l~ezpadole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka