Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ XXXI

IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 00:04
...
kto w chwili pocałunków nie zagrzał swej dłoni
na twych bioder nawrzałej żądzą przegięcinie,
nie potrafi określić upojeń tej woni,
co z ciebie,jako z róży,snem potartej,płynie.

kto ustami w nóg twoich nie wdumał się dreszcze
nigdy dość nie wysłowi twych oczu omdlenia,
a choćby je dzień cały badał bez wytchnienia,
nie wypatrzy z nich tego,co ja z nich wypieszczę!
...

B.Leśmian
Obserwuj wątek
    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 14.01.03, 00:28
      to jest pora na bezsenność :*

      Liliana (Flora Hufnagel)
      Ust moich szukasz?...

      Ust moich szukasz?... Lekko przechylona,
      Już czuję oddech twój na mojej twarzy --
      Ust twoich dawno już czekam spragniona.

      Lekkie jak motyl są całunki twoje...
      Z ust, szyi, ramion sfrunęły na piersi,
      Gdzie się różowi pnących pąków dwoje...

      A potem znowu na usta wróciły...
      Ale już dzikie, palące, mordercze...
      Niemoc mnie mroczy
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 00:49
        ..niezwykle rozerotyzowana ostatnio jest "BEZSENNOŚĆ" :) ... na dworze zima,w
        nas hormonów burza...-i niech trwa!!! a ja ...do lata piechotą będę szła...
        m*
        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI-Gaweł!!! IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 00:55
          koncert PAPADRAM! 18.01 [SOBOTA] Madness!
        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 14.01.03, 01:19
          Gość portalu: marsha napisał(a):

          > ..niezwykle rozerotyzowana ostatnio jest "BEZSENNOŚĆ" :) ... na dworze
          zima,w
          > nas hormonów burza...-i niech trwa!!! a ja ...do lata piechotą będę szła...
          > m*

          ... a cóż jest piekniejszego zimową porą gdy na dworze noc ciemna, śnieżna i
          mroźna...

          zaplecione ramiona...
          walka ogromnych żądz...
          a noc błyskiem gromów patrzy w nas pochmurna
          a w domu zrąb - uderza młot fali jeziornej

          ponad świat ponad gromy burzę i nad ciebie
          rozszerza się jak tuman rozkosz przeogromna
          i gdy ja się na twoich biódr łodzi kolebię
          w domu szczęście króluje dusza ma bezdomna...

          j.czechowicz
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 14.01.03, 11:17
      Tymoteusz Karpowicz
      Koło tańca miłosnego

      kopia artystyczna



      i z miłości zdjęła chustkę z włosów
      potem zdjęła włosy poza chustkę
      potem co mogło przypominać włosy
      potem co niczego już nie przypominało
      zachodziła go ze wszystkich stron szyi
      potem szyja zachodziła w strony
      potem strony zachodziły w szyję
      potem stronom było już bez stron
      potem szyjom było już bez szyi
      była wesoła zrywała się z ciała
      potem ciało zrywała z ciała
      potem co mogło nie pamiętać ciała
      potem co niczego już nie pamiętało
      była ciągle taka sama jego
      jak nie jego była taka sama
      jak nie taka sama była już nie jego
      jak nie sama była już nie taka

      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 11:29
        (...)
        o,nie znuż się ostatnim czarowania trudem!
        wytrwaj w jawie,co męczy zbyt usilnym snem!
        nie wiesz nawet,czym dla mnie w mroku-poza cudem
        są twe dłonie!..ja tylko,gdy całuję,wiem...

        B.L.
        • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 14.01.03, 13:14
          Paul Eluard - "Nie jestem sam"

          Obarczona
          Lekkim dla ust owocem
          Ustrojona
          W sto rozmaitych kwiatów
          Chełpliwa
          Że słońce ją ubiera
          Szczęśliwa
          Że oswoiła pisklę
          Zachwycona
          każdą kropelką deszczu
          Piękniejsza
          Od poranego nieba
          Wierna
          Mówię dziś o ogrodzie
          Wspominam

          Ale naprawdę kocham

          (tłum. Ewa Fiszer)
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.03, 13:35
      She's a queen among women, a child among queens
      the finest thing that your lovesick eyes have ever seen
      She's a rose without a thorn
      she's a peach, she's a prize
      A gift in disguise
      she's graceful and colourful and when she grows
      she'll be wise
      But most of all my friend, she's gone
      gone, gone gone!
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 80.48.114.* 14.01.03, 13:36

      Zapomniane pocałunki


      Kto liczy nasze pocałunki,
      kto na nie zważa?
      Ludzie mają troski i sprawunki,
      Bóg światy stwarza...
      Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo
      spada na dno naszych dusz
      jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
      Tam leżą i ciasno zduszone na sobie
      słodkim olejkiem się pocą,
      który rozpachnia się w nas każdą nocą
      i każdym ranem
      i życia zwykłego jesienne ubóstwo
      czyni róż krajem, perskim Gulistanem.
      Kto nasze pocałunki liczy?
      Kto na nie zważa?
      Bóg światy stwarza,
      nie zapisuje w księgach słodyczy...

      M.Pawlikowska-Jasnorzewska
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.03, 13:47
      PRZYGNĘBIENIE
      Zmierzch melancholią szarą spływa...
      Senność powieki moje klei,
      Pełen znużenia, beż nadziei,
      Chcę spać bez marzeń i rojenia...
      Gdzieś płacz sierocy się odzywa...
      Chcę spać... Myśl jakaś pośród cienia
      Błądzi, sen mąci mi, przerywa,
      Ciągła, natrętna, uporczywa...

      Światłość dnia blada dogorywa,
      Światłość omdlała i znużona...
      Zraniona łania kędyś kona
      W śmiertelnej ciszy mrocznej kniei...
      Litości niemym okiem wzywa...
      Jestem znużony, bez nadziei...
      Chcę spać... Sen mąci mi, przerywa
      Wciąż myśl natrętna, uporczywa...

      Zmierzch melancholią szarą spływa...
      Senność powieki moje klei...
      Znużony trudem, bez nadziei
      Błądzi wędrowiec mroźną nocą.
      Pustka bezludna w krąg, nieżywa...
      Mróz zgnębi go swą twardą mocą...
      Chcę spać... Sen mąci mi, przerywa
      Wciąż myśl natrętna, uporczywa...

      Leopold Staff
    • balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 14.01.03, 16:10
      z listu F. Kafki do ukochanej Felicji, 13 XI 1912....

      Moja Ty najukochańsza! Czy mogę być teraz Ciebie pewny?
      Słowo "Pani" ślizga się jak na łyżwach, w przerwie między
      dwoma listami może zniknąć, trzeba je ścigać listami
      i myślami rano, wieczorem, w nocy, natomiast słowo "Ty"
      wszakże trwa, jest tutaj, tak jak Twój list, który się nie rusza
      i pozwala, bym go całował, raz i drugi, i jeszcze. Cóż to za
      słowo! Nic innego nie mogłoby spajać dwojga ludzi tak bez
      żadnej szczeliny, zwłaszcza gdy nie mają oni nic, prócz słów,
      tak jak my dwoje.
      • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.03, 16:24
        Adam Mickiewicz
        Rezygnacja

        Nieszczęśliwy, kto próżno o wzajemność woła,
        Nieszczęśliwszy jest, kogo próżne serce nudzi,
        Lecz ten u mnie ze wszystkich nieszczęśliwszy ludzi,
        Kto nie kocha, że kochał, zapomnieć nie zdoła.

        Widząc jaskrawe oczy i bezwstydne czoła,
        Pamiątkami zatruwa rozkosz, co go łudzi;
        A jeśli wdzięk i cnota czucie w nim obudzi,
        Nie śmie z przekwitłym sercem iść do stóp anioła.

        Albo drugimi gardzi, albo siebie wini,
        Minie ziemiankę, z drogi ustąpi bogini,
        A na obiedwie patrząc żegna się z nadzieją.

        I serce ma podobne do dawnej świątyni,
        Spustoszałej niepogód i czasów koleją,
        Gdzie bóstwo nie chce mieszkać, a ludzie nie śmieją.
    • Gość: P. Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 62.233.178.* 14.01.03, 19:31
      Dlaczego tak nerwowo
      Obierasz pomarańcze?
      Chwytasz je pewnie
      wprawną ręką gładząc wypukłości
      i lśniącą skórę
      tuląc do twarzy
      drżą palce rąk
      usta grzeszą
      czrwienią

      Rozrywasz skórkę pomarańczy
      odsłaniasz jej nagość
      spijając
      słodki sok
      nie mogąc oderwać spragnionych ust
      mruczysz
      słodko
      pomarańczowo
      grzesząc
      pomarańczowym
      grzechem
      by żądz blask
      wzniecić
      i móc otworzyć
      zlęknione pomarańczą
      Oczy /Autor nieznany/
    • Gość: pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.biuro.kom / 10.101.6.* 14.01.03, 22:20
      don't tell your man what you don't do right
      not tell him all the things that make you cry
      but check yourself for your own shame
      and don't be making love like it's always

      take a look around the world
      you see such bad things happening
      there are many good men
      ask yourself, is he one of them


      the deadliest of sin is pride
      make you feel like you're always right
      but they're always to the sides
      it takes dirt to make love, dirt to make a life

      take a look around the world
      you see such mad things happening
      there are few good men
      thank you lucky stars that he's one of them



      -
      Massive Attack z najnowszej produkcji "100th Window" - "Special Cases", wokal Sinead O'Connor.

      Gee, spiewa to ona jakby od niechcenia, a mnie przechodza ciarki...

      pafika.republika.pl/massive_attack_-_special_cases.mp3

      Trochem przycial na jakosci (128 vs 192 kbps), bo takie sa republikanskie realia, ale i tak daje rade. Sluchac po zmroku, glosnosc i basy ustawione najmocniej jak sie da!
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 62.233.178.* 15.01.03, 00:59
        mężczyzna to człowiek i zwierzę
        kobieta to anioł i zwierze.
        i z tego powinno coś wynikać...


        **************************

        ...
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 15.01.03, 00:57
      list karła ŻUŻU BORUWŁAWSKIEGO
      do NARZECZONEJ




      (...) O tak, Izalinko, będziemy szczęśliwi, jeżeli tylko tego
      zechcesz. Chciałbym bardzo zobaczyć Cię, by Ci powtórzyć
      po tysiąc razy, do ostatniego tchnienia, że jesteś jedynem
      ukochaniem Twego wiernego i czułego

      Żużu

      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 15.01.03, 01:05
        hyh, maluję obrazek farbami - i wspominam lekcje plastyki w szkole podstawowej:
        tak jak wtedy umazany jestem po łokcie, a gęba mi się śmieje.. :D
        Maluję fioletowe kropki i kropy na szaro-białym tle.. Arcydzieło to może nie
        będzie, ale mnie się podoba.



        Jan Kasprowicz
        Czekałem na ciebie wczora
        ~

        Czekałem na ciebie wczora,
        Od rana czekałem do rana,
        Wywiodła mnie w pole tęsknota,
        Miłością twoją pijana.

        Przenigdy już czekać nie będę,
        Takem chciał zarzec się w gniewie,
        Lecz kłamstwo jest obce mej duszy,
        O fałszu nic serce me nie wie.

        Więc powiem ci prosto i szczerze,
        Ty moje dziwne kochanie:
        Chociażbym wieki miał czekać,
        Dość woli na to mi stanie.

        Bo cóż ja mam czynić, niebożę,
        Jeśli nie czekać do końca?
        Wszakże ty jesteś zachodem
        I wschodem mojego słońca.


        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 62.233.178.* 15.01.03, 01:12


          > hyh, maluję obrazek farbami

          ...a ja wczoraj znów zabrałam się za ołówki... jejku-ależ mi tego brakowało...
          ale ręka już nie ta[-trzeba rysować,rysować,rysować... :) ]
        • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 80.48.114.* 15.01.03, 11:59
          Gość portalu: uhm napisał(a):

          hyh, maluję obrazek farbami - i wspominam lekcje plastyki w szkole podstawowej:
          >

          :)) Wczoraj to nawet ja, całkowite beztalencie, chwyciłam za ołówek i rysowałam
          w przerwach w zakuwaniu różnych różności. Nawet coś mi z tego wyszło;)Tylko że
          teraz mam ładny obrazek, a o dziejach polszczyzny wciąż nic nie wiem.
          Pozdrawiam
    • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 01:29
      Gałczyński:

      2-AJ MATYRZYŚCI

      Gdy księżyc stęchłym „Sidolem”
      złe miejskie niebo wyczyści,
      wychodzą na głupi spacer
      dwaj maturzyści.

      Postacie prawie bliźniacze,
      jak wałek podobny do wałka,
      przystając, jeden zapłacze,
      a drugi załka:

      Bo cóż, że skończyli szkoły,
      cóż, że w kieszeniach matury?
      Jeden z nich niewesoły,
      drugi ponury.

      Dzień cały stukali-pukali –
      niestety: wszystko zajęte...
      Żeby choć zostać kelnerem
      lub konfidentem!

      Nazajutrz kiedy się ściemni,
      bez celu znów i korzyści
      w noc ciemną wyjdą jak cienie
      dwaj maturzyści.

    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 15.01.03, 02:10
      witam wszystkich bezsennych :*

      "... Jaki był ten dzień?
      Co darował, co wziął?
      Czy był tyko nadzieją
      na dobro i zło?
      Jaki był ten dzień?
      Czy coś zmienił czy nie?
      Czy mnie wyniósł pod niebo?
      Czy zostawił na dnie? ..."

      TURBO - jaki był ten dzień
      • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.03, 12:02
        k_a_j_o napisał:
        > "... Jaki był ten dzień?
        > Co darował, co wziął?
        > Czy był tyko nadzieją
        > na dobro i zło?
        > Jaki był ten dzień?
        > Czy coś zmienił czy nie?
        > Czy mnie wyniósł pod niebo?
        > Czy zostawił na dnie? ..."
        > > TURBO - jaki był ten dzień

        kajo mam nadzieję ze wybaczysz mi te poprawkę ale ta piosenka (btw najlepsza
        rzecz jaką turbo zrobiło) idzie tak:

        późno już, otwiera sie noc, sen podchodzi do drzwi na palcach jak kot,
        nadchodzi czas ucieczki na aut, gdy kolejny mój dzień wspomnieniem sie stał,

        jaki był ten dzień, co darował, co wziął,
        czy mnie wyniósł pod niebo czy zrzucił na dno,
        jaki był ten dzień, czy coś zmienił czy nie,
        czy był tylko nadzieją na dobre i złe...

        łagodny mrok zasłania mi twarz, jakby przeczuł ze chcę być sobą chociaż raz,
        nie skarżę się ze mam to co mam, ze przegrałem coś znów i jestem tu sam...
        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 15.01.03, 12:40
          Gość portalu: Kociątko napisał(a):
          > kajo mam nadzieję ze wybaczysz mi te poprawkę ale ta piosenka (btw najlepsza
          > rzecz jaką turbo zrobiło) idzie tak:

          nie mam ci czego wybaczać. to bardzo miłe, że poprawiasz... i swiadczy to o
          tym, że sie wszyscy czytamy :))). o lapsie zorientowałem sie po wciśnięciu
          wyślij, ale zrezygnowałem z errat, a za spostrzegawczość i wnikliwość masz u
          mnie herbatę, kawę, wino, drinka lub piwo ( do wyboru i kiedy bedzie okazja -
          może na kolejnym spotkaniu forumowiczów). miłego wszystkiego.

          a piosenka jest właśnie taka jaką sie chce czasem posłuchać :)
          • Gość: rex Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wns.uni.wroc.pl 14.11.03, 13:31
            rany boskie -musimy sie spotkac na piwie,niejednym....bezzenne nie dajcie sie
            uśpic
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 80.48.114.* 15.01.03, 12:04


      Bo jeśli ja chcę kochać, to już jak należy -
      Bo kto nie całkiem kocha, ten wcale nie kocha.
      Lecz kochać - to się wiązać. A ja muszę w drogę,
      I nie możesz się nawet o to na mnie gniewać,
      Że Cię całować nie chcę i pieścić nie mogę -
      Bo chcę iść coraz dalej - coraz głośniej śpiewać.

      J. Iwaszkiewicz
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 15.01.03, 13:06
        Julian Tuwim
        "Jeżeli"

        A jeżeli nic? A jeżeli nie?
        Trułem ja się myślą złudną,
        Tobą jasną, tobą cudną,
        I zatruty śnię:
        A jeżeli nie?
        No to ... trudno.

        A jeżeli coś? A jeżeli tak?
        Rozgołębią mi się zorze,
        Ogniem cały świat zagorze
        Jak czerwony mak,
        Bo jeżeli tak,
        No to... - Boże!!!
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.03, 17:11
      maciej zembaty "miłości nie zostawiaj mnie"

      ni stąd ni z owąd w środku nocy bezsenność siadła mi na karku,
      i wkrótce strach sie począł rodzić w najgłębszym serca zakamarku,
      i choć podobno bez wahania tonący chwyta się za brzytwę,
      dość długo trwało nim zacząłem odmawiać wreszcie tę modlitwę:

      miłości nie zostawiaj mnie w połowie wyboistej drogi,
      miłosci nie obrażaj się za wszystkie grzechy przeciw tobie,
      wyrozumiała dla mnie bądź, cierpliwa ze mną bądź jak z dzieckiem,
      ja jeszcze tak niewiele wiem, ot szczeniak ze mnie po trzydziestce,

      jak jeszcze ciężko mi przychodzi radość na widok ludzkich twarzy,
      po bramach kryję się jak złodziej i nie ma we mnie wciąż odwagi,
      odkładam suchy chleb dla konia, biedronkę po chleb ślę do nieba,
      odciski robią się na dłoniach, a w sercu wiary jakoś nie ma,

      miłości nie zostawiaj mnie w połowie wyboistej drogi,
      miłosci nie obrażaj się za wszystkie grzechy przeciw tobie,
      wyrozumiała dla mnie bądź, cierpliwa ze mną bądź jak z dzieckiem,
      ja jeszcze tak niewiele wiem, ot szczeniak ze mnie po trzydziestce,

      lecz gdy na wierszu siądzie owad, gdy tępy nóż kręgosłup przetnie,
      mój bóg odrodzi się od nowa i spokój zyskam w noce, we dnie,
      a wtedy rozpacz przełknę chętnie, ze wstydu przestanę się chować,
      smycz szczerozłota wreszcie pęknie i sens odnajdę w zwykłych słowach...
    • Gość: far Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 19:13
      • Gość: f Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 19:15
        PIĘĆ DONOSÓW

        II

        „Donoszę, panie naczelniku,
        że w naszym mieście student Bresz
        czesze się bardzo ekscentryczne,
        przedziałek z tyłu robiąc też.

        Wszyscy się u nas czeszą podług
        stołecznych życzeń, od iks lat,
        a tylko Bresz ma manię podłą
        być takim czymś na własny ład.

        Kiedy na Obchód Konstytucji
        sam pan starosta zjedzie z Płaz,
        Bresz głowy tył pokazać musi,
        w zamęt wprawiając karność mas.

        Starosta, według świętych reguł
        na jeża, wznosi „Hip-hurraa!”
        A Bresz, on zawsze stoi z brzegu
        i tym przedziałkiem naród dźga.

        I coraz więcej, widzę, ludzi
        zaczyna czesać się jak Bresz:
        Bortkowski, Durski, Bigda, Cudzik.
        Hopla-Konecki i de Wesz...

        O trądzie wśród akademików
        donoszę, panie naczelniku”.

        Gałcz.
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 15.01.03, 21:10
          Witaj, mości "f".. widzę, że po napisaniu dwudziestu paru stron humor się tobie
          znacznie poprawił... nawet się bawisz w przedrzeźnianie kolegi swego..człowiek
          człowiekowi wilkiem.



          aha, zapomniałbym - aforyzm:

          "To nie doskonali, lecz niedoskonali potrzebują naszej miłości."

          Oscar Wilde




          • Gość: f Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.ok.ae.wroc.pl 16.01.03, 13:42
            Gość portalu: uhm napisał(a):

            > Witaj, mości "f".. widzę, że po napisaniu dwudziestu paru stron humor się
            tobie
            >
            > znacznie poprawił... nawet się bawisz w przedrzeźnianie kolegi
            swego..człowiek
            > człowiekowi wilkiem.

            przedrzeżnianie? nie rozumiem. nic złego nie miałem namyśli wpisując
            wierszyk o przedziałku (chyba, że Cię zdublowałem - jeśli tak to niechcący)

            w każdym razie nie miej mi za wilka.

            -----------------------


            G.

            ***
            Noc.
            Lamentuje nafta w lampce
            Dopala się nad uchem komar

            Możę to ty matko,
            Jesteś na jeziorze tymi żaglami kilkoma
            Może to twój manuskrypt posypał igłę gwieździstym pyłem

            A może jesteś popołudniowa godzina,
            słońca sierpniowa na niebie gwiazda,
            [...]

            Wczoraj trzcinę znalazłem we włosach,
            Czy to nie
            TWOJA!

            (jakoś tak)
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 16.01.03, 14:22
              nie, nie... chodziło mi o to "far" i "f", ale to chyba przypadkiem wyskoczyło..
              W takim razie wybacz.

              --
              Krzysztof Śliwka
              >>Tylko bez obciachu, panowie! <<

              (fragment)


              Nieomylność co niektórych z nas to już prawdziwa
              rzadkość. Myśląc w ten sposób dochodzę do wniosku,
              że nie wszystko jest tak proste jakby tego chciał
              Adam Słodowy, mogę się jednak mylić, więc pewnie się mylę,
              w przeciwieństwie do karabinierów z Palermo, którzy znają się
              na swojej robocie i przeważnie nigdy się nie mylą.





    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 16.01.03, 00:49
      [...] Czasem próżność lub pycha każą nam wierzyć,
      że wszystko od nas zależy. Ale kiedy spada na nas nieszczęście,
      zawsze myślimy, że na nie nie zasłużyliśmy,
      że los jest niesprawiedliwy, że wpadliśmy w pułapkę [...]
      • wromario Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 16.01.03, 01:07
        k_a_j_o napisał:

        > [...] Czasem próżność lub pycha każą nam wierzyć,
        > że wszystko od nas zależy. Ale kiedy spada na nas nieszczęście,
        > zawsze myślimy, że na nie nie zasłużyliśmy,
        > że los jest niesprawiedliwy, że wpadliśmy w pułapkę [...]

        No to spróbujcie żyć ze świadomością, że każde nieszczęsie od Was zależy, a
        sukcesy sa kwestią trafu losu! Powodzenia!
        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 16.01.03, 01:25
          wromario napisał:

          > k_a_j_o napisał:
          >
          > > [...] Czasem próżność lub pycha każą nam wierzyć,
          > > że wszystko od nas zależy. Ale kiedy spada na nas nieszczęście,
          > > zawsze myślimy, że na nie nie zasłużyliśmy,
          > > że los jest niesprawiedliwy, że wpadliśmy w pułapkę [...]
          >
          > No to spróbujcie żyć ze świadomością, że każde nieszczęsie od Was zależy, a
          > sukcesy sa kwestią trafu losu! Powodzenia!
          >
          Ale to nie jest zarzut, ani próba oceny innych - to tylko obserwacja
          autora "Piątej Góry"
          • wromario Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 16.01.03, 01:58
            k_a_j_o napisał:

            > Ale to nie jest zarzut, ani próba oceny innych - to tylko obserwacja
            > autora "Piątej Góry"

            Zauważyłem, że powyższa myśl jest dość infantylną próbą podsumowania pewnej
            oczywistości - nic więcej nie chciałem powiedzieć.
            Ale sam wpadam w pułapkę banału ;)
            • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ XXXI - Papadrum !!!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.01.03, 02:53
              Marsha, ze wszystkich sil sie postaram, bo jak doswiadczenie uczy, warto :)

              ***************************************************
              wromario napisał:
              > No to spróbujcie żyć ze świadomością, że każde nieszczęsie od Was zależy, a
              > sukcesy sa kwestią trafu losu! Powodzenia!

              Gdyby ";)" był na koncu..........
              Bo wiedz, ze sa ludzie, co zyja w przeroznych złożeniach tych dwoch pogaldow..

              ***************************************************


              Helena DULAS
              KUBIZM

              Na mój widok
              rozpadłeś się na
              kilka kwadratów
              pięć kół
              zgubiłeś oko
              drugie przymknąłeś
              wywaliłeś zęby na wierzch
              i dziwnie się skuliłeś
              świat wokół nas spomarańczowiał
              i unosiła nas łódź
              bez dna i żagla
              słońce się podzieliło
              a morze wyschło
              nagle moje nogi
              były przy tobie
              głowa przy twojej głowie
              Ty patrzyłeś jak się rozpadam
              i odnaleźć nas można
              raz w słońcu
              a raz w tym morzu
              Ja w twoim oku
              Ty w moich ustach
              ktoś nas tak oszpecił
              że piękni jesteśmy
              tylko dla siebie

              I wciąż trzymamy pędzle
              co dzień dodajemy
              kolejne warstwy farby
              by nie pozwolić jej wyschnąć
              • marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 16.01.03, 15:56

                > Marsha, ze wszystkich sil sie postaram, bo jak doswiadczenie uczy, warto :)

                * zatem,oby do zobaczenia! :)
                [pocz. koncertu o 20.00, wstęp-?zł ]
                **********************************
                RÓŻOWA MAGIA

                na złocistej fajerce
                spalę różową różę,
                czarne pióreczko kurze
                i jedno ludzkie serce.

                nikogo nie otruję,
                nikogo nie zabiję,
                serce to jest niczyje,
                jest ono tylko-moje.

                gołębia nie zaduszę,
                me czary są bezkrwawe,
                w czarodziejską potrawę
                wrzucę mą własną duszę.

                M.P-J
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 16.01.03, 20:30
      Nastrojów melodramatycznych dalszy ciąg:

      Julian Tuwim
      >>Ofiarowując serce<<

      Posyłam ci bezdomne moje serce.
      Co chcesz z nim zrób.
      Na swoje zamień to bezdomne serce
      Lub zatrać, zgub.
      Wdzięczne ci będzie to bezdomne serce
      Nawet za grób.

      --
      chciałem wpisać tekst piosenki "Jak przygoda to tylko w Warszawie" spółki
      Sygietyński/Starski, ale nie ma go w internecie. Cóż za niedopatrzenie!

      A teraz węzełek w dłoń, matkę uściskać i ojca, ostatni raz na znajomej wierzbie
      za oknem wzrok zawiesić i w świat...

      Pozdrowienia


      • Gość: pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.biuro.kom / 10.101.6.* 16.01.03, 21:21
        Gość portalu: uhm napisał(a):

        > A teraz węzełek w dłoń, matkę uściskać i ojca, ostatni raz na znajomej wierzbie
        >
        > za oknem wzrok zawiesić i w świat...



        Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
        Tam, gdzie nie sięga wzrok
        Musisz wziąć oddech i zrobić pierwszy krok

        Choć w sercu lęk, nie cofaj się
        Tylko tak warto żyć
        W chmurach gdzieś lśni twój szczyt
        Odważ się i idź

        Świat kocha tych, co śmiało idą pod wiatr w nieznaną dal

        Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
        Tam, gdzie nie, gdzie nie sięga wzrok
        Musisz wziąć oddech i zrobić krok

        Gdy ruszyć chcesz w tę najdalszą z dróg
        Tam, gdzie nie sięga wzrok
        Musisz wziąć oddech i zrobić krok

        Kiedy ruszyć chcesz


        ["Tam, gdzie nie sięga wzrok" na melodię "Follow Me"; muzyka: Pat Metheny & Lyle Mays, słowa: Magda Czapińska, śpiew: Anna Maria Jopek]
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.kask.net.pl 17.01.03, 00:14
          ...Tak jestem zmęczona bez Ciebie...
          wicher się jakiś niezwykły zerwał,
          ogród wygląda jak jakie pobojowisko,
          drzewa oszalały i żyją jak ja
          przez Ciebie,przez Twoją obecność
          -dają się łamać w upojeniu...
          Kiedyż nadlecisz nareszcie wichuro
          młodzieńcza,kiedy mnie uniesiesz
          na słodkie z Tobą gody-


          M.P-J
    • Gość: f Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 00:09
      O. Bergholc


      Na zebraniu cały dzień siedziałam –
      raz tam głosowałam, raz kłamałam.
      Od zgnębienia chyba posiwiałam.
      Czy ze wstydu umrzeć się nie bałam?
      Potem z ulic długo nie schodziłam,
      sama z sobą dwie godziny byłam,
      w ciemnej sieni z dozorcą paliłam,
      wódkę w szynku na stojąco piłam.
      [...]
      Już pijana, krzyknęłam w przypływie
      gniewu, który ktoś mi tam doliczy:
      jak mi zbrzydli nasi sprawiedliwi,
      jak kochani, bliscy mi grzesznicy.
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.kask.net.pl 17.01.03, 00:34
        STOS

        Chwyciłeś mnie za burzę włosów
        Mistrzu ogniowy!
        ramionami jak powrozami
        przywiązałeś do serca:stosu.

        Mszczą się czary i uroki wszystkie!
        Ach,i znikąd pomocy!
        Dzień się spalił na węgiel nocy,
        posród westchnień i iskier.

        P-J



        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 17.01.03, 01:14
          Hejże ha! Niech żyje Miś!
          (Kto? Kto taki? Co za Miś?)
          Miś Puchatek, chyba wiecie.
          Kubuś znany w całym swiecie.
          (Kubuś? Znany? Co to znaczy?)
          Owszem, znany, Nie inaczej.
          (Z czego?)
          Zaraz wytłumaczę.
          Więc ten Kubuś, jak to bywa,
          Choć nie umiał wcale pływać
          I choć nie miał żadnej łodzi,
          Uratował od powodzi
          Serdecznego przyjaciela.
          To nie zadna bagatela...
          (Jak to zrobił ten Puchatek?)
          Więc wynalazł taki statek,
          Nie łodzisko jakieś marne,
          Lecz wspaniały okręt-garnek.
          No i właśnie tym zasłynął.
          Że poprostu nim popłynął.
          (O kim mowa?)
          O Puchatku. O Kubusiu. O niedźwiadku.
          O tym Misiu, mężnym, znanym,
          Co miał Rozum Niesłychany,
          O tym, co jak głosi wieść,
          Ponad wszystko lubił jeść
          I był gruby jak baryłka
          (Czy to czasem nie pomyłka?
          Czy na pewno to ten sam?)
          Przecież ja go dobrze znam!
          Tak,to Kubuś, Miś Puchatek,
          Wielki mędrzec i bohater,
          A więc, panie i panowie,
          Pijmy teraz jego zdrowi!
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 217.153.97.* 17.01.03, 14:37


      David Bowie >>Warszawa<<

      Mmmm-mm-mm-ommm
      Sula vie dilejo
      Mmmm-mm-mm-ommm
      Sula vie milejo
      Mmm-omm

      Cheli venco deho
      Cheli venco deho
      Malio
      Mmmm-mm-mm-ommm

      Helibo seyoman
      Cheli venco raero
      Malio
      Malio


      ~~
      przesyłam pozdrowienia z miasta stołecznego
      (na ulicach leżą tu kupki czarnego (!) śniegu..)

      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.magma-net.pl 18.01.03, 01:30
        przeszłość jest jak woda w stawie:
        ciemna,gęsta i zaludniona.
        w jej głębi falują niemrawie
        czyjeś dawno zatopione ramiona.

        stare szczęście,zimne rybie ciało,
        drży,gdy błysk słońca w głąb wpadnie
        a marzenie,które umrzeć nie chciało,
        jak ropucha ciężko dyszy na dnie...

        M.P-J
        • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 16:47
          NIE OPUSZCZAJ MNIE
          sł. J.Brel sł.pol. W.Młynarski muz. J.Brel

          Nie opuszczaj mnie, każda moja łza
          szepcze, że co złe się zapomnieć da.
          Zapomnijmy ten utracony czas,
          co oddalał nas, co zabijał nas,
          I pytania złe i natręte tak: jak ? Dlaczego ? Jak ?
          Zapomnijmy je.
          Nie opuszczaj mnie. Nie opuszczaj mnie.

          Ja deszczowym dniem Ci przyniosę z ziem,
          gdzie nie pada deszcz, pereł deszczu sznur.
          Jeśli umrę z chmur, spłynie do twych rąk
          światła złoty krąg i to będę ja.
          W świecie ziemskich spraw, miłowanie me
          będzie pierwszym z praw, królem stanę się,
          a królową Ty, nie opuszczaj mnie,
          nie opuszczaj mnie.

          Nie opuszczaj mnie, ja wymyślę Ci słowa,
          których sens pojmiesz tylko ty.
          Z nich ułożę baśń, jak się serca dwa
          pokochały, na przekór ludziom złym.
          Z nich ułożę baśń o tym królu co
          umarł z żalu, bo nie mógł kochać Cię.
          Nie opuszczaj mnie, nie opuszczaj mnie.

          Przecież zdarza się, że największy żar
          ciska wulkan co, niby dawno zmarł.
          Pól spalonych skraj, więcej zrodzi zbóż,
          niż zielony maj w czas wiosennych burz.
          Gdy księżyca czerń, lśni na nieba tle,
          a z czerwienią czerń, nie chcą złączyć się,
          nie, opuszczaj mnie...
          Nie opuszczaj mnie...
          Nie opuszczaj mnie...

          Nie opuszczaj mnie, już nie będzie łez,
          już nie będzie słów, dobrze jest, jak jest.
          Tylko taki kąt, mały kąt mi wskaż
          gdzie twój słychać śmiech, widać twoją twarz.
          Chcę gdy słońca krąg wzejdzie, być co dnia
          cieniem twoich rąk, cieniem twego psa.
          Nie opuszczaj mnie, nie opuszczaj mnie,
          nie opuszczaj mnie...


        • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 16:57
          witam, wiem że wpis trochę nie o tej porze ale w nocy się uczę i nie chcialabym
          się dekoncentrować!pozdrawiam Was wszystkich!
          aga


          ODDAJ MI SAMOTNOŚĆ

          sł. M.Sosnowski muz. J.Stokłosa

          Nie, nie to nie będzie wiersz.
          Żal, żal słów rzuconych byle gdzie.
          Z nut, pauz już nie popłynie pieśń,
          Niepełny rytm, przykry fałsz,
          Banalny temat, skradziony.

          Nie, nie, nie to nie będzie krzyk,
          Ledwie ruch warg, skarg nie usłyszy nikt.
          Urwany ton, jak tchórz,
          Przez kraty smutku wycieka.
          Nie, nie, nie ma gdzie już
          już gdzie uciekać, uciekać, uciekać, uciekać, uciekać.
          Nie ma gdzie już.

          Oddaj mi samotność mą,
          pragnę jej, wolę ją
          od chłodnego bez końca we dwoje.
          W byle jakim sam na sam
          Nic się nie przydarzy nam,
          Zwariujemy, z nudy oboje.

          Skreśl mnie w myślach, wypal mnie,
          jeszcze czas, proszę nie.
          Proszę nie myśl już, nie myśl już o mnie,
          W dożywociu czterech ścian
          Traci sens każy plan.

          Oddaj mi samotność mą,
          pragnę jej, chcę być z nią.
          Chcę na moment po prostu zapomnieć,
          myślom moim przywróć wstyd,
          słowom cel, sens i rytm.
          Oddaj wierę na zawszę straconą,
          nim nienawiść zacznie kłuć,
          Zwróć mi mą czystość, zwróć
          Gdzieś w pośpiechu po drodze zgubioną.
          Daj odpocząć kilka chwil,
          Maskę zdjąć pozwól mi,
          może pod nią płaczę.

          Oddaj mi samotność mą
          pragnę jej, wolę ją
          od absurdu codziennych tłumaczeń.
          Oddaj mi samotność mą
          pragnę jej, chcę być z nią -
          nie możemy przecież inaczej.
          Oddaj mi samotność mą
          pragnę jej, wolę ją
          od chłodnego, głupiego we dwoje.
          W pajęczynie pustych dni
          zabłądzimy ja i Ty,
          zwariujemy...


          • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 80.48.114.* 18.01.03, 18:27

            SAMBA NA ROZSTANIE

            Nie, nie możesz teraz odejść
            Kiedy cała jestem głodem
            Twoich oczu, dłoni twych
            Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze
            Nim odbierzesz mi powietrze
            Zanim wejdę w wielkie nic

            Nie, nie możesz teraz odejść
            Jestem ropalonym lodem
            Zrobię wszystko, tylko bądź
            Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment
            Płonę, płonę, płonę, płonę....
            Zimnym ogniem czarnych słońc

            Nie, nie możesz teraz odejść
            Popatrz listki takie młode
            Nim jesieni rdza i śmierć
            Bądź – proszę Cię, na rozstań moście
            Nie zabijaj tej miłości
            Daj spokojnie umrzeć jej

            Jonasz Kofta


            Ps. Diabełku widziałam Cię ostatnio na przystanku tramwajowym:)
            • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 19:15
              Pamiętasz była jesień

              Kochany wróć do mnie, ja tęsknię za tobą
              i niech rozstania kochany, nie dzielą nas już.
              Pociągi wstrzymaj, niech nigdy już listonosz
              złych listów nie przynosi mi pod hotelik róż.
              Pamiętasz była jesień, hotel pod różami popłyną
              we rosie. Staruszek portier z uśmiechem dawał klucz.
              Na schodach niecierpliwie po kryjomu całowałeś moje włosy.
              Czy więcej złotych liści było miły, czy twych
              pieszczot nie pamiętam już. Odszedłeś potem nagle
              drzwi otwarte liść powiewem wiatru padł mi do nóg,
              i wtedy zrozumiałam, to się kończy pożegnania czas
              już przekroczyć próg.
              Pamiętasz była jesień korytarza mrok, już nigdy
              nie zapomnę hoteliku pod różami chociaż minął rok


              ps. cześć Beatice:))czego mnie nie zaczepiłaś na tym przystanku, pogadałybyśmy
              sobie!!pozdrawiam ciepło
              aga
            • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 19:16
              "Nim słońce wstanie"

              Nim słońce wstanie, minie kochanie, zapomnisz, zapomnisz mnie.
              I zanim w krtani zgaśnie śpiewanie, zapomnisz, zapomnisz mnie.
              A niebo milczy w tych sprawach, bo nie jest rzeczą aniołów, niepamięć. Nim
              słońce wstanie, minie kochanie, zapomnisz, zapomnisz mnie.

              Zanim się staniesz lepszym mój panie, zamienię, zamienię cię.
              Na ląd bez granic, wino i taniec, zamienię, zamienię cię.
              A niebo..., mój taniec. Zanim się staniesz...

              ...

              • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 19:49
                a to wiersz z czasów liceum,pamiętam że go uwielbiałam i czytając go zawsze coś
                ściskało mnie za gardło...teraz go gdzieś znalazłam i proszę , mimo że czasu
                trochę upłyneło to dalej nie jest mi obojętny.
                --------------------------------------------------------------------------------
                Halina Poświatowska

                Jestem Julią
                mam lat 23
                dotknęłam kiedyś miłości
                miała smak gorzki
                jak filiżanka ciemnej kawy
                wzmogła
                rytm serca
                rozdrażniła
                mój żywy organizm
                rozkołysała zmysły

                odeszła

                Jestem Julią
                na wysokim balkonie
                zawisłą
                krzyczę wróć
                wołam wróć
                plamię
                przygryzione wargi
                barwa krwi
                nie wróciła

                Jestem Julią
                mam lat tysiąc
                żyję-


              • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 19:52
                i jeszcze dwa krótkie tekściki tej samiej autorki ( Poświatowska):

                ***
                pokornie cię kocham
                widzisz
                nawet łokieć swój kocham
                bo raz był twoją własnością

                widocznie tak można
                z najprawdziwszym mieniem
                rozstać się
                i nie patrząc wstecz odejść

                widocznie można
                pośrodku chłodnej ziemi
                zostać



                ***
                ta miłość jest skazańcem
                zasądzonym na śmierć
                umrze
                za krótkie dwa miesiące

                na świecie jest przestrzeń i czas
                odejdziesz ode mnie

                na świecie jest niemoc i konieczność
                nie zatrzymam cię
                żadnym pocałunkiem


                • kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 18.01.03, 21:36
                  Kołysanka dla was bezsenni...:)

                  Zaśnij, moja kruszynko
                  Pośród swoich pluszaków.
                  Przytul misia i lalkę
                  Szepnij słówko do skrzatów.

                  Skrzaty czuwają cicho,
                  by nie przyszło złe licho.

                  Skrzaty sny twoje snują.
                  tęczowo je malują.

                  Skrzaty strzegą cię w znoju
                  w naszym dużym pokoju.

                  Zaśnij, moja kruszynko
                  a gdy zbudzisz się rano
                  skrzaty ci podpowiedzą
                  że kocham cię tak samo...

                  lalalala...
                  • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 62.233.178.* 19.01.03, 00:29

                    EPITAFIUM ZAKOCHANEJ

                    Obłóczona światu i jawie,
                    Ziemskim okryta całunem,
                    Leżała kiedyś
                    Krzyżem na trawie,
                    Rozpamiętując pocałunek

                    M.P-J
                    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 19.01.03, 02:40
                      wreszcie w domu.......

                      __
                      popatrzcie - nawet Kościuszko bywał człowiekiem, schodził czasami z cokołu i
                      pisał listy miłosne:

                      List Tadeusza Kościuszki do
                      Tekli Żurowskiej


                      (...) Co do mnie, wszystek drżę (Kościuszko wszystek drży? Kościuszko??? -
                      przyp. mój), ale nie od zimna,
                      lecz z wewnętrznej niespokojności. Cały mój umysł
                      pomieszany, gorycz w mem sercu, i czuję gorączkę szarpiącą
                      me wnętrzności (aż trudno uwierzyć, że Kościuszko... - przyp. mój). Idź spać i
                      zaśnij w myślach tobie miłych,
                      zdrowszą widząc matkę, przytul głowę do spokojności
                      poduszek, okryj się pełnem duszy ukontentowaniem,
                      a otwórz swe piersi z sercem do ucałowania przeze mnie.
                      Nadstaw i ust, choć delikatne, nie obrażę mem pocałowaniem
                      z przywiązania. Oddaję cię tej Opatrzności,
                      która nam wszystkim jest dobroczynną. Jeszcze raz
                      niech cię pocałuję. Odchodzę, bo w myśli zawsze
                      przytomnym jestem obok ciebie.
                      Jeszcze raz bywaj zdrowa.

                      T. Kościuszko (ale czy aby na pewno? - przyp. mój)


                      -
                      przepraszam Cię, Bohaterze Narodowy, za moje durne przypiski, ale nie umiałem
                      się powstrzymać.





                      • Gość: pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.biuro.kom / 10.101.6.* 19.01.03, 07:26
                        so, so you think you can tell
                        heaven from hell
                        blue skies from pain
                        can you tell a green field from a cold steel rail?
                        a smile from a veil?
                        do you think you can tell?

                        and did they get you to trade your heroes for ghosts?
                        hot ashes for trees?
                        hot air for a cool breeze?
                        cold comfort for change?
                        and did you exchange a walk on part in the war
                        for a lead role in a cage?

                        how i wish, how i wish you were here
                        we're just two lost souls swimming in a fish bowl
                        year after year
                        running over the same old ground
                        what have we found?
                        the same old fears
                        wish you were here


                        [Waters, Gilmour; Pink Floyd]
                        • Gość: Nadia Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 62.233.178.* 19.01.03, 11:21
                          Siódme niebo /K.I.Gałczyński/

                          Zima była,gdy wysiadłam z autobusu
                          i rzuciłam się w twoje ramiona
                          i twych włosów,twych wieczornych włosów
                          ogarnęła mnie woń niezmierzona

                          Księżyc zniżył się,błysnął nad klamką
                          potem odszedł i wplątał się w drzewo
                          pierścień nocy nad nami się zamknął
                          i zaczęło się siódme niebo
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 80.48.114.* 19.01.03, 15:20


      Don't Leave Me Now

      Oooooh babe
      Don't leave me now.
      Don't say it's the end of the road
      Remember the flowers I sent
      I need you Babe
      To put through the shredder
      In front of my friends
      Ooooh Babe
      Don't leave me now
      How could you go?
      When you know how I need you.
      To beat to a pulp on a Saturday night
      Ooooh Babe
      Don't leave me now
      How can you treat me this way?
      Running away
      Ooooooh babe
      Why are you running away? Oooooooh

      • Gość: hyhy he`s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.03, 15:48
        gone gone gone.......
        ---------------------

        She's made it clear as air that this affair
        is at an end
        So what are you doing holding on ?

        Can't you see
        she's rare, precious and she's gone
        She's rare, precious and she's gone

      • kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ XXXI 19.01.03, 16:33
        Tramwajowi ludzie

        Tramwajowi ludzie
        są bardziej zmęczeni, znudzeni
        niż ludzie z liliowych lotnisk.
        Tramwajowi ludzie
        podobni do cieni,
        tylko że bardziej samotni

        Bo na końcowych przystankach
        ranek ma szary smak,
        noce są zawsze za zimne,
        a łzy za gorące - tak, tak.

        Tramwajowi ludzie
        wytrwali jak sosny i klony,
        stłoczeni wędrują do nieba.
        Tramwajowi ludzie,
        mężowie i żony,
        którym brak słońca do chleba.

        Bo na końcowych przystankach
        ranek ma szary smak,
        noce są zawsze za zimne,
        a łzy za gorące - tak, tak.

        Są też takie pętle...
        Są pętle piękniejsze niż inne,
        gdzie szumi z daleka rzeka...
        Tam zajeżdża tramwaj
        nadziei niewinnej
        i na ten tramwaj ktoś tam czeka.

        [A.Osiecka]
    • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 20:36
      "Mam takie piekielne samopoczucie, czuję się taki samotny i opuszczony, że nie
      wiem, co ze sobą zrobić. Wpadły mi pod rękę papierosy i zapałki. Po chwili
      stałem zaciągając się wonnym dymem papierosa... Ala patrzyła na mnie zgorszona.
      Przedtem chociażby mi papiers w usta wkładano nie zapalłbym... o, nie... nie
      miało to dla mnieżadnego uroku - przeciwni. A teraz, dym mnie krztusi i pali w
      gardle, a ja ciągnę uparcie, jakby sobie na złość. Straciłeś już resztę w moich
      oczach, powiedziała mi ala. [...] Zdawało mi się, że to pierwszy i ostatni raz
      paliłem papierosa. Ale nie. W godzinę potem był juz drugi, trzeci, czwarty, a
      teraz pisze paląc papieros. Byłby dobry, tylko że za słaby." 16 III 1945.
      - tak pisał w swoim pamiętniku jedenastoletni Marek Hłasko.
      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.media4.pl 19.01.03, 21:22
        Krzysztof Siwczyk

        ***
        Liczymy się z tym, że koniec
        końców nie unikniemy
        kardynalnych błędów.

        Powtórzmy więc raz jeszcze.
        Nic dodać, nic ująć i
        na nic nie liczyć.

        ____
        hm, k. siwczyk nie jest najwyraźniej wybitnym poetą, znacznie lepiej wypada
        jako gwiazda fimowa..

    • Gość: Lanai Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 22:04
      Witam wszystkich Bezsennych,jak dobrze siedziec juz w domku z lampka wina i
      poczytac cos pieknego. Poczytajcie i Wy: "Dom wypelnila milosc.Wyrazal ja w
      wierszach,ktore nigdy nie mialy ani poczatku ani konca.Pisal je na chropowatych
      pergaminach, na scianach lazienki, na skorze swoich rak i wszedzie ukazywala
      sie przeistoczona R.: R. w sennym powietrzu godzin sjesty, R. w milczacym
      oddechu roz, R. w tajemnym korowodzie nocnych motyli, R. w zapachu chleba o
      swicie, R. wszedzie i R. na zawsze." (G.G.M)
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.03, 22:57
      LEONARD COHEN
      True Love Leaves No Traces

      As the mist leaves no scar
      On the dark green hill
      So my body leaves no scar
      On you and never will
      Through windows in the dark
      The children come, the children go
      Like arrows with no targets
      Like shackles made of snow

      True love leaves no traces
      If you and I are one
      It's lost in our embraces
      Like stars against the sun

      As a falling leaf may rest
      A moment on the air
      So your head upon my breast
      So my hand upon your hair
      And many nights endure
      Without a moon or star
      So we will endure
      When one is gone and far

      True love leaves no traces
      If you and I are one
      It's lost in our embraces
      Like stars against the sun
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXI IP: 80.48.114.* 20.01.03, 12:21

      You are the sun the moon and stars
      ah you... and I could never run away from you
      You try at working out chaotic things
      and why should I believe myself?

      It's like the world is gonna end so soon
      and why should I believe myself?

      Yeah...

      You, me, and everything
      caught in the fire
      I can see you drowning
      caught in the fire


      (Radiohead)
    • Gość: Nadia Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: 62.233.178.* 20.01.03, 15:54
      Więcej optymizmu!!!Proszę.
      Czytajac ostatnie wpisy zaczynam popadać w dziwny i niewygodny dla mnie stan ,
      taki melancholijno-nihilistyczny...
      Może by tak cos o miłosciach szczesliwych,prawdziwych,uskrzydlajacych?O
      wzniosłych stanach ducha i ciała,upojonego szalonym uczuciem?
      • Gość: m* Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: 62.233.178.* 20.01.03, 16:58

        > Może by tak cos o miłosciach szczesliwych,prawdziwych,uskrzydlajacych?O
        > wzniosłych stanach ducha i ciała,upojonego szalonym uczuciem?

        ależ proszę bardzo- przedstaw nam coś takiego. :)
        choć w sumie lepiej w rzeczywistości mieć miłość szaloną i skakać na główkę do
        kanionu szaleństwa,a wiersze czytać o tej
        niespełnionej,zawiedzionej,wytęsknionej...
        pozdrawiam
        m*
        • wilk_stepowy Re: Dodajmy sobie skrzydeł! 20.01.03, 18:56
          Pamiętaj tylko, że im wyżej się wzniesiesz,
          tym boleśniejszy może być upadek.
          -------------------------------------------

          Was I bewitched so by the thin red line
          To notice not that time released its hold
          And let pale Iris snip the silver twine
          To steal sweet youth before it turned to gold.

          Existence now is not what I was told;
          No seraphim and harps to grace my ear,
          Just silence, painful silence, and the cold
          Discomfort of my masochistic fear,

          So icy cold, yet somehow seems to sear
          My soul until the ache's too much to bare,
          As mortal life mirages now appear:

          Intangible are they; away they tear.
          Mistake, it was; the curtain fell too soon
          When razor's edge did charm me like the moon.
          • Gość: Gawel Jak skrzydel to tylko bebenki......... IP: 80.51.29.* 20.01.03, 19:07
            Marsha, bylas na koncercie ? Jak zwykle bylo cudownie, ale ludzi jakos tak
            malo.....juz nie lubia bebenkow :(

            Gawel
            • Gość: m* Re: Jak skrzydel to tylko bebenki......... IP: 62.233.178.* 20.01.03, 23:39


              > Marsha, bylas na koncercie ?

              niestety nie dotarłam... i żałuję.. choc słyszałam,że był "średnio"..
              • Gość: Gawel Re: Jak skrzydel to tylko bebenki......... IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.01.03, 18:14
                Gość portalu: m* napisał(a):

                > niestety nie dotarłam... i żałuję.. choc słyszałam,że był "średnio"..

                Fakt, ze nie bylo tej WSPOLENEJ atmosfery, ale po zamknieciu powiek byly juz
                tylko bebny, i chocby byl jeden, to sam potrafi stworzyc inna, ale takze
                cudowna przestrzen :)
                • Gość: m* Re: Jak skrzydel to tylko bebenki......... IP: *.magma-net.pl 23.01.03, 18:22
                  >i chocby byl jeden, to sam potrafi stworzyc inna, ale takze
                  > cudowna przestrzen :)

                  zaiste-szczerą prawdę rzekłeś... :) a Ty nadal bębnisz?
                  pozdr
                  m*
                  • Gość: Gawel Re: Jak skrzydel to tylko bebenki......... IP: *.dtvk.tpnet.pl 25.01.03, 15:12
                    Gość portalu: m* napisał(a):

                    >a Ty nadal bębnisz?

                    Nie :(, ostatni raz jakies 3 miesiace temu. Ale jak sloneczko sie rozgosci, to
                    od razu nadrabiam straty.

                    :)
                    Gawel
          • Gość: Nadia Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: 62.233.178.* 20.01.03, 19:18
            wilk_stepowy napisała:

            > Pamiętaj tylko, że im wyżej się wzniesiesz,
            > tym boleśniejszy może być upadek.

            Wolę wznieść się wysoko i upaść boleśnie,niż tkwić na nizinach uczuć(choć
            upadek z tego poziomu,jest chyba mniej bolesny...)
            Jestem kaskaderem uczuć.

            > -------------------------------------------
            >

            • Gość: hyhy Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.03, 19:58
              Gość portalu: Nadia napisał(a):

              > wilk_stepowy napisała:
              >
              > > Pamiętaj tylko, że im wyżej się wzniesiesz,
              > > tym boleśniejszy może być upadek.
              >
              > Wolę wznieść się wysoko i upaść boleśnie,niż tkwić na nizinach uczuć(choć
              > upadek z tego poziomu,jest chyba mniej bolesny...)
              > Jestem kaskaderem uczuć.
              >
              > > -------------------------------------------

              nastepstwem niektorych upadkow bywa trwale kalectwo, hyhy
              > >
              >
        • Gość: Nadia Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: 62.233.178.* 20.01.03, 19:08
          Do M*
          Siostro!
          Mi trzeba uczuć wzniosłych,szalonych i porywających, przede wszystkim w
          rzeczywistości:)Każda cząstka mnie,zmierza ku temu!
          Aczkolwiek,to nie wszystko.
          Niech to co we mnie i wokół mnie,nie kłóci się z tym co zostało zapisane.
          Niech utrwala mnie w wierze w siłę tego uczucia,niech dodaje otuchy,niech
          krzepi,niech...doda mi skrzydeł,a nie te skrzydła podcina!
          Stąd mój głód tekstów o miłościach szczęśliwych,pełnych nadziei,niezwykłości.
          (z pominięciem Harlequinów wszelakiej maści;)
          Pozdrawiam
          • Gość: Kociątko i rogu na czole tylko brak... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.03, 19:30
            Gość portalu: Nadia napisał(a):
            > Stąd mój głód tekstów o miłościach szczęśliwych,pełnych nadziei,niezwykłości.
            > (z pominięciem Harlequinów wszelakiej maści;)
            > Pozdrawiam

            co za wymagania :) ale z tym moze być pewien problem, czy jakiś poeta pisał o
            miłości szczęśliwej?... jak cos znajdę to tu wstawię :P
            • Gość: Nadia Nadia uskrzydlona,jednorożna.... IP: 62.233.178.* 20.01.03, 19:40
              Czyżby Pegaz???Ech,co to się porobiło,:)))
              Kociątko- Buźka dla Ciebie!
              • diabelek2 Re: Nadia uskrzydlona,jednorożna.... 20.01.03, 19:44

                TAKA MIŁOŚĆ W SAM RAZ

                sł. A. Ozga muz. P. Rubik

                Ona trwała nie długo, nie krótko
                Dla miłości najlepszy to czas
                Niosła tyle radości co smutku
                I wszystkiego w niej było w sam raz
                Tyle ile potrzeba słodyczy
                Przy czym wcale nie było jej brak
                Krzty goryczy, co jakby nie liczyć
                Nadawało wytworny jej smak

                Trochę chmur, trochę słońca
                Coś z początku, coś z końca
                Trochę pieprzu, ciut mięty
                Część dróg prostych, część krętych
                Ciut poezji, ciut prozy
                Trochę plew, trochę ziarna
                Taka miłość, taka miłość
                W sam raz, idealna

                Była taka dokładnie jak trzeba
                Miała zalet tak wiele jak wad
                Tyle piekła w niej było co nieba
                Taka miłość w sam raz, akurat
                Chyba zgodzisz się ze mną, kochana
                To rzecz pewna, jak dwa razy dwa
                Nasza miłość jest raczej udana
                Zażywajmy więc póki się da

                Trochę chmur, trochę słońca
                Coś z początku, coś z końca
                Trochę pieprzu, ciut mięty
                Część dróg prostych, część krętych
                Ciut poezji, ciut prozy
                Trochę plew, trochę ziarna
                Taka miłość, taka miłość
                W sam raz, idealna

                Choć nie zawsze nam miłość
                Swe uroki odkrywa
                Jednak jakby nie było
                Jest po prostu prawdziwa

                Trochę chmur, trochę słońca
                Coś z początku, coś z końca
                Trochę pieprzu, ciut mięty
                Część dróg prostych, część krętych
                Ciut poezji, ciut prozy
                Trochę plew, trochę ziarna
                Taka miłość, taka miłość
                W sam raz, idealna

                --------------------------------------------------------------------------------
                ...a dusza ma anielska...
          • Gość: uhm Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: *.media4.pl 20.01.03, 20:09
            Gość portalu: Nadia napisał(a):

            > i trzeba uczuć wzniosłych,szalonych i porywających, przede wszystkim w
            > rzeczywistości:)Każda cząstka mnie,zmierza ku temu!
            > Aczkolwiek,to nie wszystko.
            > Niech to co we mnie i wokół mnie,nie kłóci się z tym co zostało zapisane.
            > Niech utrwala mnie w wierze w siłę tego uczucia,niech dodaje otuchy,niech
            > krzepi,niech...doda mi skrzydeł,a nie te skrzydła podcina!


            Cóż za egzaltacja! Jestem pełen podziwu...


            a oto wiersz, wedle życzenia, proszę bardzo:

            Jan Kasprowicz
            Co się to dzieje!
            _____
            Co się to dzieje! Co się to dzieje!
            Aż lękam się wyznać to komu:
            Wiecie, że słońce dziś rano
            Zajrzało do mego domu.

            Aż lękam się wyznać to komu...
            Trza mieć odwagę - do skutku!
            Złociste, wiecie, nasturcje
            Zakwitły w moim ogródku.

            Trza mieć odwagę - do skutku,
            Więc powiem wam jeszcze coś więcej:
            Śród kwiatów śmiech, wiecie, rozbłysnął,
            Szczery, radosny, dziewczęcy.

            O, powiem wam jeszcze coś więcej,
            tylko nie śmiejcie się ze mnie:
            Ja, wiecie, czekałem na nią
            I nie czekałem daremnie.

            Tylko nie śmiejcie się ze mnie,
            Dusza ma całkiem pijana!
            Rzekła mi, wiecie: jak ślicznie,
            Gdy słońce w dom zajrzy z rana!


            • Gość: Nadia Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: 62.233.178.* 20.01.03, 21:16
              Dziękuję:)Proszę o więcej:)
              • Gość: uhm Re: Dodajmy sobie skrzydeł! IP: *.media4.pl 20.01.03, 21:33
                Gość portalu: Nadia napisał(a):

                >Proszę o więcej:)


                Kazimierz Wierzyński
                >>Umiłowanie<<

                O, jakże do tego przywyknę,
                O, jakże z tym się oswoję,
                Jak cię ogarnę przeniknę,
                Umiłowanie moje.

                Jakie ci zerwę liście,
                Jakim osypię pąkowiem,
                Co ci, jedyna, na przyjście
                Twoje najdroższe opowiem.

                Jak ci się oddam cały,
                Co z siebie całego powierzę,
                W mym szczęściu, w mym lęku nieśmiały,
                Dawno do ciebie należę.

                I tylko przywyknąć nie umiem
                I tylko jeszcze się boję,
                Jak cię ogarnę, zrozumiem,
                Umiłowanie moje.

                _____
                i jak? ładne? ;))
                pozdr.
              • wilk_stepowy Re: Dodajmy sobie skrzydeł! 20.01.03, 22:52
                Śmiech i krzyk, gdy idziesz obok mnie
                Stado psów za nami ciągnie się

                A ja leciutko bardzo trzymam twoją chudą rękę
                Tak jak co dzień długi marsz, by wszyscy nas widzieli
                A ty pozdrawiasz ludzi w paskudnej brudnej sukience
                Tak jak zwykle drażnisz psy, by wzbić tumany kurzu

                Śmiech i krzyk, gdy idziesz obok mnie
                Każdy wie, że w nocy moczę się

                A ty otwierasz usta, chłoniesz każdą wspólną chwilę
                Wiatr w dziurawych zębach gra najbardziej dziwne rzeczy
                A ja w pękniętych spodniach kroczę obok pewny siebie
                Zawsze chciałem znany być i mieć kogoś bliskiego

                Jutro znowu długi marsz i nadzieja, że
                Nasz będzie cały dzień i psy wzbiją kurz
                Śmiech i krzyk popłyną tuż obok dwojga nas
                I znów będzie miała blask twa brudna twarz

                >> Bielizna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka