Dodaj do ulubionych

Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocławiu?

IP: *.chello.pl 23.01.06, 04:54
Tak pytam z ciekawości.
Obserwuj wątek
    • Gość: Łoś_bimbacz Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 10:06
      w pażdzierniku / listopadzie 2005 przerażona pani z urzędu inicjatyw
      gospodarczych um ( ciekawe jak została ukarana za zdradę dynamizmu?)
      wyznała przed kamerą tv klecina w faktach, że saldo jest ujemne, tzn.
      więcej firm się wyrejestrowało niż zarejestrowało.
      Bilans za 2004 był podobny.
      Wyjaśnienia są dwa: pozytywne - firmy okrzepły i zostały zmuszone do
      ewolucji w sp zoo lub sj.
      negatywne: dynamizm w odniesieniu do przedsiębiorczości indywidualnej, która
      nie zasługuje na przecięcie wstęgi przez Naszych Sterników jest urojony.
      • Gość: bedek Hm.. a w takiej Warszawie do października 2005 IP: *.chello.pl 23.01.06, 10:54
        zarejestrowało sie 10tys podmiotów gospodarczych. Przy okazji też spadło
        bezrobocie.
        warszawa-biznes.pl/pl/inf/?dz=3&me=13&te=626
        Co prawda sukces Warszawy polega głownie na wysysaniu żyznych życiowych soków z
        III RP (moze już IV?) ale chyba do tego samego aspiruje Wrocław, prawda? tyle
        ze warszawskie wysysanie jest szkodliwe i niesłuszne, ale wrocławskie - słuszne
        i potrzebne.

        Gdyby jednak okazało się że wzrost małych firm we Wrocławiu jest mniejszy niż w
        Gdańsku albo Poznaniu to może Wr. nie jest tak dynamiczny na jakiego kreują go
        gosPOdarze?
        • Gość: marco-van-basten g...o , nie wskaźnik IP: *.media4.pl 23.01.06, 11:37
          wskaźnik?
          czego wskaźnik?
          hehehehehe

          policzcie ile z tych zakładanych firemek to taksiarze muszący mieć własne
          "firmy" jak i inni "przedsiębiorcy"
          • Gość: bedek rozumiem że we Wroclawiu nie ma taksówek? IP: *.chello.pl 23.01.06, 11:42
            bo w Warszawie są ale ich liczba tylko nieznacznie wzrosła od paru lat. Jeśli
            już to jeździ ich jakieś 2tys, wiec to nieco za mało na te 10tys. "firemek".

            A przepisy dotyczace jak mówisz "firemek" są we Wrocławiu różne od tych
            obowiązujacych w W-wie? inny płacicie ZUS, VAT itp.?

            W ogóle jak to - przedsiębiorcze i dynamiczne miasto gardzi "firemkami"? bardzo
            ciekawe.
            • rocco-siffredi Re: rozumiem że we Wroclawiu nie ma taksówek? 23.01.06, 16:12
              wiesz co jest dobrym wskaźnikiem? leasing.

              popatrz na krajowe wskazniki leasingu i mniej więcej to coś nam powie o kondycji
              firm w Polsce.
              pozdrawiam.

              rano będę w warszawie. zimno jest?
          • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 18:20
            Co jak co, ale ilosc malych i srednich przedsiebiorstw i przedsiebiorczosc
            osobista jest jednym z najlepszych wskaznikow rozwoju.
            Dla przykladu proponuje spojrzec na Poznan: wydaje sie, ze wszystko tam jest
            gorsze niz we Wroclawiu, a jednak jakos maja produkt co najmniej o polowe wyzszy
            niz Wroclaw. No wiec z czego to sie bierze? Glupi twierdza, ze z czasow zaboru
            pruskiego :)) A prawdziwa roznica miedzy Wroclawiem i Poznaniem jest taka, ze
            tam jest o wiele wiecej prywatnych malych firm.
            • Gość: GUS Re: g...o , nie argument IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.06, 20:41
              Gość portalu: wojtek napisał(a):


              a jednak jakos maja produkt co najmniej o polowe wyzszy
              niz Wroclaw. No wiec z czego to sie bierze? Glupi twierdza, ze z czasow zaboru
              pruskiego :)) A prawdziwa roznica miedzy Wroclawiem i Poznaniem jest taka, ze
              tam jest o wiele wiecej prywatnych malych firm.



              Guzik prawda.
              • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 21:06
                Uwielbiam takie glebokie i pelne danych argumenty :))
                • squat_kromera Re: g...o , nie argument 23.01.06, 21:30
                  Wiemy, czytaliśmy twego posta.
                  • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 21:42
                    A to tez? :)

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=32147977&a=32147977
                    • squat_kromera Re: g...o , nie argument 23.01.06, 21:49
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > A to tez? :)
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=32147977&a=32147977


                      Stare dane (kilka megainwestycji wstecz)
                      • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 23:03
                        Ktorych megainwestycji? Tych co ich jeszcze nie zbudowali nawet? :))
                        Co wy tam palicie na squacie, ze wam sie tak przyszlosc z terazniejszoscia
                        miesza? :))
                    • Gość: GUS Re: g...o , nie argument IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.06, 22:42
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > A to tez? :)
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=32147977&a=32147977


                      Radzę udać się do wrocławskiego oddziału GUS i sprawdzić sobie dane. Ten
                      dziennikarz niestety tego nie zrobił, pisząc swój artykuł na kolanie.

                      Proszę sobie też sprawdzić dane dotyczące ilości małych firm w obu miastach
                      (ciekawe jaką metodologię przyjmuje pan na określenie firmy, że jest mała?).
                      • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 23:14
                        No i znowu same konkrety :))
                        A po co udawac sie do wroclawskiego GUS-u, skoro mozna sprawdzac dane w internecie?
                        Odnosnie zas MSP to chyba wiadomo jak sie to mierzy? :)
                        • Gość: Łoś_bimbacz Re: g...o , nie argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 23:29
                          Też jestem ciekawy, czy jest na sali dobrze poinformowany strażnik dynamizmu?,
                          czy wszyscy aktywiści walczą z kanadyjsko-szczecińsko-rzeszowską prowokacją?:)))
                          • Gość: wojtek Re: IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 23:31
                            Moze Pan mi powie, skad sie biora ci ludzie co mysla, ze wystarczy rzucic w
                            internecie anonimowo oszczerstwo i juz po wszystkim?
                          • corgan1 prawdziwy strażnik dynamizmu ma takie dane 23.01.06, 23:47
                            Zależy zresztą na jakims szczeblu. Chyba że te dane są tak ważne że aż tajne. I
                            wie o nich jedynie mózg dynamizmu.

                            Bo żeby skutecznie czuwać strażnik musi odróżnić dane nieprzyjacielskie od
                            swojskich. Ważne jest żeby odróżnić czy liczba X rzucona na żer forumowiczów
                            jest właściwa czy niewłaściwa. Jeśli niewłaściwa wtedy jest niesłuszna,
                            pomniejsza się jej rangę (patrz taksiarze + firemki) albo zaciemnia dyskusję
                            wyzywając dyskutantów od frustratów.

                            Swoją drogą strasznie nerwowi ci strażnicy. Byle baran z Rzeszowa potrafi ich
                            wyprowadzić z równowagi... to niedobrze.
                            • Gość: mario-Warszawa corgan czy to znowu twoje kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 15:03
                              dziewczyna z wroclawia cie nie chciala?
                              czlowieku
                              urodzilem sie w Warszawie ale mam żone z Wroclawia i powiem ci ze Wroclw bije
                              kazde miasto w tym kraju jesli idzie o knajpki, ludzi, ogolnie klimat i jest
                              coraz piekniejsze.
                              co do gospodarki to sila rzeczy w warszawie jeszcze pare lat beda najwieksze
                              zarobki ale W-w to jedyne miasto ktore bedzie konkurowac z Wawą na tym polu.

                              widzisz przyjechles do nas z Walbrzycha i z twoich postow bije pogarda dla tego
                              miasta i Śląska. To dosyć typowe dla "neofitow" a widzisz, znam dziewczyne z
                              Walbrzycha, ktora po studiach we Wroclwiu przyjechala ty, a po 2 latach znowu
                              jest w Walbrzychu i zarabia wiecej niż ja w Wawie.
                              ale najsmieszniejsze jest to ze zawsze pojawiasz sie by zacwycac sie miastem w
                              ktorym jestes gosciem, obrazasz miasto z ktorego pochodzisz,slowem, usmiech
                              twoje posty wzbudzają, usmiech, kolego "warsiawiaku"
                              • corgan1 Re: corgan czy to znowu twoje kompleksy 24.01.06, 16:07
                                > dziewczyna z wroclawia cie nie chciala?
                                > czlowieku

                                A co to ma do rzeczy? Mój osobisty stosunek do Wrocławia jest moją prywatną
                                sprawą.

                                > urodzilem sie w Warszawie ale mam żone z Wroclawia i powiem ci ze Wroclw bije
                                > kazde miasto w tym kraju jesli idzie o knajpki, ludzi, ogolnie klimat i jest
                                > coraz piekniejsze.

                                Czyli ty możesz sie zachwycac miastem w ktorym jesteś GOŚCIEM, ale ja nie
                                mogę? :) Podobnoe o gustach się nie dyskutuje. No chyba że są to jedynie
                                słuszne gusty jak się zorientowałem po tym forum. To dobrze że Wrocław jest
                                coraz piękniejszy. Wierze że w przyszłym wcieleniu będe mial okazje to zobaczyć
                                bo duuuuuuużo pracy przed nim.

                                > co do gospodarki to sila rzeczy w warszawie jeszcze pare lat beda najwieksze
                                > zarobki ale W-w to jedyne miasto ktore bedzie konkurowac z Wawą na tym polu.

                                Bardzo dobrze. Niech konkuruje. Ale nie poprzez inkorporacje WSSE albo
                                Tarnobrzeskiej SSE jak się okazało wczoraj. Uprzedzam że jest jeszcze Legnicka
                                SSE, może ona powinna powinna dostąpił łaski zainwestowania we Wrocławiu? :)

                                > widzisz przyjechles do nas z Walbrzycha i z twoich postow bije pogarda dla
                                > tego miasta i Śląska.

                                Do Wałbrzycha? Nigdy w życiu! Nigdy nie gardziłem i nie mam zamiaru gardzić tym
                                miastem. Popytaj lepiej krajan swojej żony co sądzą o Wałbrzychu hehe Fakt że
                                pochodzę z Wałbrzycha nie jest dla mnie żadnym problemem. A dla Ciebie jest?

                                No chyba żebym mieszkał we Wrocłaqwiu i się nim zachwycał! o tak, wiedy byłbym
                                mądry i fajowy. a tak...?

                                Co do Śląska a raczej Dolnego Śląska - określa się go jako Polska "A". Moim
                                zdaniem to gruba przesada. Dolny Śląsk jako taki mi się podoba, zwłaszcza
                                Sudety. Nie podoba mi się poniemiecka architektura - uważam że jest koszmarna.
                                Nie znosze też tzw. szlejzerów. A to chyba różnica w prawda?

                                > To dosyć typowe dla "neofitow" a widzisz, znam dziewczyne z
                                > Walbrzycha, ktora po studiach we Wroclwiu przyjechala ty, a po 2 latach znowu
                                > jest w Walbrzychu i zarabia wiecej niż ja w Wawie.

                                Super! A ja znam parę osób z Wałbrzycha, ktore mieszkają w Warszawie i tu tez
                                robią karierę i maja pozycję na która nie mieliby szans ani we Wrocławiu ani w
                                Wałbrzychu w połowie lat 90-tych. Czy mieliby szanse teraz w 2006? nie sadzę.
                                Zresztą po co zmieniać miejsce, dom, pracę czyli znane zło na nieznane i
                                niepewne piękno?

                                > ale najsmieszniejsze jest to ze zawsze pojawiasz sie by zacwycac sie miastem
                                > w ktorym jestes gosciem,

                                Ty też jesteś gościem we Wrocławiu. Dlaczego się nim zachwycasz? Muszę mieć
                                jakiś certyfikat albo zgodę na zachwycanie się Warszawą? Poza tym mieszkam tu 6
                                lat i nie mam zamiaru się stąd wynosić. Określenie gość chyba nie bardzo do
                                mnie pasuje. Poza tym - zachwycanie to mocne słowo więc go nie nadużywam.
                                Sugeruję Ci to samo.

                                Poza tym - wpadnij do Wałbrzycha! zapraszam! Miasto nie mniej magiczne niż
                                Kraków czy Wrocław. Zapewniam Cię że wałbrzyskie poniemieckie rudery nie są
                                mniej magiczne niż wrocławskie czy krakowskie :)) I do Alp, do
                                Nadrenii_szampanii bliżej i do Pragi bliżej :))

                                > obrazasz miasto z ktorego pochodzisz, slowem,
                                > usmiech twoje posty wzbudzają, usmiech, kolego "warsiawiaku"

                                Wałbrzych? nie! w jaki sposób jak gdzie i kiedy go obraziłem? Natomiast mam
                                prawo być wobec niego krytyczny. Nazwanie ruder wałbrzyskich nie jest
                                obrażeniem kogo/czegokolwiek tylko stwierdzeniem faktu. Tak samo wobec Warszawy
                                mam prawo być krytczyny. Natomiast powala mnie kompletny brak samokrytycyzmu
                                Wrocławiaków wobec Wrocławia. Chyba nie powiesz mi że nazwanie po imieniu ruder
                                koło Dworca Nadodrze to obrażneie kogokolwiek? :) albo takich "wspaniałych"
                                dzielnic jak Brochów czy Nowy Dwór :)

                                aha! jak to mawiają - prawdziwi Warszawiacy to albo zginęli w Powstaniu albo
                                leżą na Powązkach. Nie wiem jak ty, ja do nich się nie umywam.



                                Może odbieglismy od tematu. To co z tymi firmami pardon firemkami? Jest z nimi
                                dobrze czy źle we Wrocławiu?
                                • Gość: Jurek Re: corgan czy to znowu twoje kompleksy IP: 156.17.100.* 25.01.06, 16:06
                                  > Bardzo dobrze. Niech konkuruje. Ale nie poprzez inkorporacje WSSE albo
                                  > Tarnobrzeskiej SSE jak się okazało wczoraj. Uprzedzam że jest jeszcze Legnicka
                                  > SSE, może ona powinna powinna dostąpił łaski zainwestowania we Wrocławiu? :)

                                  Przepraszam, ale czy wiesz wogóle o czym piszesz? Przecież strefa/-y nie
                                  inwestują, ale stają się miejscem do lokowania inwestycji. Tak się złożyło, że
                                  Tarnobrzeska SSE miała wolne miejsce i ją przesunęli pod Wrocław, podobnie jak
                                  robią z innymi strefami w innych częsciach Polski, np. w woj. wielkopolskim i
                                  tak wspaniałym Poznaniu. Pozdrawiam.
                                • Gość: marco-van-basten Re: corgan czy to znowu twoje kompleksy IP: *.media4.pl 25.01.06, 19:37
                                  a teraz powiec panie Corgan ,

                                  ze Warszawa rozwijałaby się szybciej niż poznan i wrocław
                                  gdybyśmy mieszkali w normalnym kraju
                                  normalnym to znaczy takim gdzie uzaleznienie reszty kraju od jego stolicy nie
                                  przypomina kolonializmu
                                  powiedz mi że przyczyną dobrobytu warszawy(jak na polskie a nie europejskie
                                  standardy) po wojnie była
                                  - dobra infrastruktura ;-)
                                  -wykształcenie i mobilność mieszkańców
                                  -podłączenie do europejskiej sieci dróg
                                  -świetne położenie

                                  absolutnie nic z tym nie miały wspólnego centralizm komunistyczny lokujacy
                                  wieksze inwestycje pod bokiem sekretarzy?

                                  polityka oczywiście nic nie miała wspólnego z tym że do 1989 roku unikano
                                  wiekszych inwestycji we wrocławiu?
                                  granice ze zjednoczonymi niemcami mamy od 1990 a nie 1972, zakaz dzialalnosci
                                  spolek z kapitalem zagranicznym

                                  powiedz mi tez ze dzisiaj lokowanie siedzib spolek w warszawie, takze tych
                                  zwiazanych z LG, to decyzja czysto gospodarcza.
                                  "łapówki faksem nie wyślę"
                                  jak to powiedział jeden z managerów duzej firmy na pytanie o decyzje
                                  przeniesienia siedziby spolki z poznania do warszawy

                                  jak dlugo wszechwladni beda w tym kraju wszystkie urzednicze ciotki rozdające
                                  koncesje, przd którymi musi sie plaszczyc prezydent 600tys miasta, tak dlugo
                                  bedzie jak jest.

                                  jak dlugo bedziemy zyli w kraju którego system mozna opisac jako
                                  urzednicz-koncesyjny tak dlugo miasta takie jak poznan czy wroclaw beda w tyle
                                  za warszawa
                                  • corgan1 ja sie nie mogę wypowiadać w imieniu stolycy 31.01.06, 23:25
                                    Przecież wiadomo że nie jestem Warszawiakiem. Paru ludzi z tego forum już mi to
                                    wypomniało. Nie wolno mi się wypowiadać pozytywnie o tym miescie, wiec rozumiem
                                    że nie moge brać na siebie odpowiedzialność na to co się tu działo 50 lat temu.

                                    Nie wiem do kogo móglbyś kierować swoje żale i pretensje. Prawdziwi Warszawiacy
                                    leżą na Powązkach, ale nie wiem czy lubisz seanse spirytystyczne.

                                    Ktoś mądry powiedział "zło dobrem zwyciężaj". Może ohydną, zaborczą i
                                    centralistyczną postawę Warszawy Wrocław przeciwstawi zrównoważnemu,
                                    solidarnemu rozwojowi Dolnego ślaska? Nie mogę się zatem doczekać kiedy GDDKiA
                                    z siedzibą we Wrocławiu przestanie zgarniać kasę tylko na Wrocław i zacznie
                                    takie inwestycje jak obwodnica Wałbrzycha, Jelniej Góry, Kłodzka i wielu wielu
                                    innych miłych miast... Kiedy, co?

                                    • Gość: erni Re: ja sie nie mogę wypowiadać w imieniu stolycy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:48
                                      Stary a kiedy przestaniesz tak truć? Boli cię cos to idź do lekarza a nie
                                      smęcisz smuty na jedno kopyto. Jak zobacże nastepny komentarz z twoim podpisem
                                      to nie będe juz więcej otwierać. Jestes nudny i zgoszkniały.
                      • Gość: wojtek Re: oszczerstwo IP: *.mat.univie.ac.at 23.01.06, 23:27
                        A! I jeszcze jedno - to o dziennikarzu, ktory rzekomo nie sprawdzil danych to
                        wyglada mi na oszczerstwo. Jedynym, ktory nie sprawdza danych jest pan/i.
                        • Gość: GUS Re: oszczerstwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.06, 00:02
                          Nadal zapraszam do siedziby wrocławskiego oddziału GUS. Bo na razie pisze pan
                          same kłamstwa nie poparte przez pana żadnymi konkretnymi, wiarygodnymi danymi.
                          • mamik1 Re: oszczerstwo 24.01.06, 10:58
                            Po dane nie trzeba nawet wychodzić z domu
                            Dziwę się jak można zabierać głos powołując sie na dane przepisywane z gazet ,
                            a nie ze żródła ;-)

                            www.stat.gov.pl/urzedy/wroc/nowe/info_biez.htm
                            • Gość: wojtek Re: oszczerstwo IP: *.mat.univie.ac.at 24.01.06, 12:43
                              A w czym sie panu roznia te dane (oczywisice pomijajac fakt, ze dziennikarz
                              zaokraglil sobie troche te dane)?
                              Bo ja czytalem na tej samej stronie co pan dane GUSu, ktore byly mniej wiecej
                              zgodne z danymi w artykule.
                          • Gość: wojtek Re: oszczerstwo IP: *.mat.univie.ac.at 24.01.06, 12:24
                            Odezwal sie ten co podal choc jeden konkret? :)

                            Nie potrzebuje chodzic do wroclawskiego GUSu: wszystkie potrzebne dane sa na
                            stronie stat.gov.pl
                            Z zamieszczonych tam, danych wynika ze pan/i mija sie z prawda na potege. Nie
                            wiem czy celowo czy z nieswiadomosci, nie mniej jednak szcunkowe dane podane w
                            artykule zdadzaja sie z tymi, ktore podaje GUS.
                      • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 14:58
                        > Radzę udać się do wrocławskiego oddziału GUS i sprawdzić sobie dane. Ten
                        > dziennikarz niestety tego nie zrobił, pisząc swój artykuł na kolanie.

                        No to sprawdzil pan juz gdzie ponizsze stwierdzenie, o ktorym dyskutujemy:

                        "Największy jest PKB na osobę w wielkich aglomeracjach: [...] przekracza średnią
                        krajową [...] we Wrocławiu o 47 proc., [...] w Poznaniu jest od niej większy
                        prawie o 100 proc."

                        nie zgadza sie z danymi GUSu (nomen omen :)) zawartymi n.p., w

                        www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/rachunki_narodowe/pkb/2003/tablice.pdf
                        (Tabela 13, gdzie mozna przeczytac n.p., ze we Wroclawiu PKB per capita w 2003
                        wyniosl 31274 pln, w Poznaniu 42508 pln, a dla RP 21388 pln. Dla tych co nie
                        maja kalkutaora: 31274/21388 = approx. 1.46, a 42508/21388 = approx. 1.98).

                        Czy woli pan jednak "odszczekac" swoje pomowienie?
                      • Gość: wojtek Re: g...o , nie argument IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 18:17
                        > Proszę sobie też sprawdzić dane dotyczące ilości małych firm w obu miastach

                        No niestety GUS nie chce mi podac danych dotyczacych firm rozbitych pod katem
                        ilosci zatrudnionych, wiec sam musialem cos poszukac. Co prawda znalazlem tylko
                        to, ale zawsze to cos :))

                        2004:

                        Poznan, spółki prawa handlowego - 9430
                        Wroclaw, spółki prawa handlowego - 8568

                        A wezmy pod uwage jeszcze, ze Poznan to circa 550 tys mieszkancow a Wroclaw
                        circa 630 tys.
                        • Gość: erni Re: PER PAN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 19:42
                          O. Ilekroć pojawia się na forum słowo "Pan" o tyle wiadomo że nic to z
                          szacunkiem nie ma wspólnego. Ot takie polskie zwyczaje.
                          • Gość: wojtek Jak kula w plot :)) IP: *.mat.univie.ac.at 25.01.06, 19:47
                            Ze wszystkich moich postow wybral sobie Pan akurat ten najslabiej ilustrujacy
                            Panska teze :))))))
    • Gość: erni Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.06, 23:42
      Ciekawostka znaleziona Rafisa:
      www.wynagrodzenia.pl/index.php?page=article&id=1011
      • Gość: p Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 00:26
        kolejność w tabeli 10. jest zastanawiająca
    • Gość: erni Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 21:59
      Zmień klimat - władze Wrocławia zapraszają nowych mieszkańców :.
      31 stycznia 2006 - 17:16

      Zmień klimat - tak władze Wrocławia zapraszają do miasta nowych mieszkańców.
      Będą potrzebni, bo w ciągu najbliższych 5 lat w aglomeracji wrocławskiej ma
      powstać 100 tysięcy nowych miejsc pracy. Jak edukacja przystaje do
      zapotrzebowania biznesu - dziś podsumowano projekt finansowany przez unię o
      określający stan i perspektywy rynku pracy.

      Czy chciałbyś mieszkać w mieście o łagodnym klimacie, takim jak w Szampanii lub
      Nadrenii, o największym wzroście gospodarczym w Polsce i wysokiej jakości
      życia,a jednocześnie nie odczuwać dolegliwości typowych dla wielkich
      metropolii? Czy chciałbyś studiować w mieście, w którym po studiach znajdziesz
      pracę? Takie pytania zadaje Biuro Promocji Wrocławia. Tych, którzy odpowiadają
      twierdząco, zachęca do przeprowadzki. Przynajemy się jednocześnie do tego, że
      brakuje nam kadry zwłaszcza po studiach wyższych - mówi wiceprezydent Wrocławia
      Sławomir Najnigier.

      To dlatego w 9-ciu dużych miastach w Polsce zawisły w listopadzie plakaty pod
      hasłem "Twoje klimaty " przedstawiające Wrocław jako miejsce przyjazne ludziom,
      w którym łatwiej znaleźć pracę.

      O tym, że miasto przeżywa boom świadczą chociażby inwestycje LG Philips, Volvo,
      Siemensa, HP, 3M, Grupy Fagor, czy Whirlpoola. Czy miasto udźwignie
      przewidywany wzrost zatrudnienia. A może to klęska urodzaju?:


      A zmienić trzeba szybko bo jak przyznaje Lila Jaroń szefowa wydziału edukacji
      zdarzają się sytuacje absurdalne. Oć choćby taka - czy we Wrocławiu kształci
      się spawalników?

      Jeden z wniosków analizy sytuacji na rynku pracy jest taki że edukacja
      ponadgimnazjalna nie przystaje do zapotrzebowania przedsiębiorcó. Potrzebne są
      zmiany.


      Wiadomo już że we Wrocławiu i całej aglomeracji kształci się za dużo ludzi
      związanych z usługami, a za mało pracowników produkcji. to efket ostatnich
      inwestycji przemysłowych, takich jak LG, 3M, Volvo, Siemens czy Whirlpool


      A umiejętności poszukiwane to między innymi magazynowanie, które z
      magazynierami z czasów PRL-u niewiele ma wspólnego.

      We Wrocławiu będą konkretne zmiany. Więcej miejscbędzie w liceum zawodowym
      kształcącym informatyków.


      Wracają też zapomniane zawody, takie jak drukarstwo.


      Zmiany mają wejśc w życie z nowym rokiem szkolnym. Po to by młodzi ludzie
      odnaleźli się na tak dynamicznie zmieniającym się rynku pracy - w każdej szkole
      gimnazjalnej ma działać szkolny ośrdoek kariery. Dla tych starszych powołane
      zostanie Centrum Informacji Edukacji Pozaszkolnej - gdzie będzie można znaleźć
      informacje o kursach i sposobach na zdobycie poszukiwanego zawodu. Bo edukacja
      ma kształcić przede wszystkich lduzi, którzy znajdą pracę.

      PRW
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:41
        > Czy chciałbyś mieszkać w mieście o łagodnym klimacie, takim jak w Szampanii
        lub Nadrenii, o największym wzroście gospodarczym w Polsce i wysokiej jakości
        > życia,a jednocześnie nie odczuwać dolegliwości typowych dla wielkich
        > metropolii?

        Czuję się rozczarowany, ile razy można nabijać się z tych samych skeczów
        kabaretowych? Biuro promocji upodabnia się do tvp - janosik i skoki narciarkie
        forever.
      • corgan1 Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła 31.01.06, 23:09
        powyższy art. chyba odbiega od tematu

        > Czy chciałbyś mieszkać w mieście o łagodnym klimacie, takim jak w Szampanii
        > lub Nadrenii

        I jak tu się nie pastwić? Ile macie za oknem? -5? sople nie zwisają z dachu?
        dachy odśnieżone szampanio-nadrenio?

        > To dlatego w 9-ciu dużych miastach w Polsce zawisły w listopadzie plakaty pod
        > hasłem "Twoje klimaty " przedstawiające Wrocław jako miejsce przyjazne
        > ludziom,

        Korki na drogach i brak basenów to chyba nie jest miejsce przyjazne ludziom.

        > Czy miasto udźwignie przewidywany wzrost zatrudnienia. A może to klęska
        > urodzaju?

        Wrocław od zawsze poddaje się ostatni :) Z wiekszymi problemami dał sobie radę.
        Ciekaw jestem tylko kto przewidywał że będa walić tłumy? Czyzby Londyn albo
        Dublin stały się tak strasznie nieatrakcyjne? Ryanair dowołuje loty z braku
        chetnych?

        > A zmienić trzeba szybko bo jak przyznaje Lila Jaroń szefowa wydziału edukacji
        > zdarzają się sytuacje absurdalne. Oć choćby taka - czy we Wrocławiu kształci
        > się spawalników?

        Jak się nie znalazło kilka lat temu baranów i nie zagnało ich do zawodówek to
        się nie kształciło. Poza tym - zawodówki były kilka lat temu passe, zapomniała
        pani pani Lilio?

        > Wiadomo już że we Wrocławiu i całej aglomeracji kształci się za dużo ludzi
        > związanych z usługami, a za mało pracowników produkcji. to efket ostatnich
        > inwestycji przemysłowych, takich jak LG, 3M, Volvo, Siemens czy Whirlpool

        Chodzi o to, że to z powodu Volvo ludzie idą na psychologię i socjologię
        zamiast na politechnikę? jakiś błąd konstrukcyjny artykułu.

        Zawsze fascynowało mnie podejście rządzących do rynku pracy jak do baranów na
        pastwisku - tu się ogrodzi to nie wejdą na to pastwisko a nie inne, tam się
        wypędzi to będą żreć tę trawe a nie inną. Albo zagna to tej stodoły a nie innej
        to będą dawać więcej wełny itp.

        Pani Lilio! jakież to środki zamierza pani użyć, aby zagnać niesforną trzodę z
        takich kierunków jak psychologia, fizyka albo pedagogika do nauki bardziej
        przystających do wyzwań współczesności zawodów jak spawanie albo ślusarstwo?

        Wykształcenie inżyniera to 3 lata liceum + 5 lat polibudy. Rozumiem, ze jak
        jakiś nedzny psycholog bedzie chciał się w kacie skruchy przebranżowić to musi
        skończyć politechnikę co zajmie mu kolejne 5-6 lat + 1-2 na intesywną naukę
        fizyki, matematyki itp. Ale wtedy będzie miał 30 lat i nie wiem czy będzie
        odpowiadał wyzwaniom dynamizmu zwłaszcza że nia ma gwarancji że jak się skończą
        ulgi podatkowe to za 10 lat Volvo albo LG nie wyniesie się do Kazachstanu albo
        Albanii?

        I na co komu wtedy 30-letni psycholog-inżynier bez doświadczenia?

        > A umiejętności poszukiwane to między innymi magazynowanie, które z
        > magazynierami z czasów PRL-u niewiele ma wspólnego.

        Umiejętności magazynowania... Ja obsługiwać paleciak nauczyłem się sam w ciągu
        5 minut a mam niskie IQ. Ale rozumiem ze do przesuwania palet potrzeba mieć
        trochę muskulatury, a tej chodziło o to, ze tego nie nabywa się w ciągu
        miesiąca. Mówimy o legalnych metodach ofkoz a nie wspomagaczach. Alo co taki
        socjolog może wiedziec o podnoszeniu palet?

        Rozumiem, ze praca w magazynie jest lepiej płatna jak za PRLu na tym polega ta
        różnica?

        > Jeden z wniosków analizy sytuacji na rynku pracy jest taki że edukacja
        > ponadgimnazjalna nie przystaje do zapotrzebowania przedsiębiorców.

        Zwłaszcza że nie wiadomo czy bedzie kogo kształcić bo cały wyż demograficzny
        jaki mial się przetoczyć przez szkoły już się przetoczył. Następny wyż może jak
        Bóg da - za 20 lat :)) sugeruję cierpliwość

        > Wracają też zapomniane zawody, takie jak drukarstwo.

        Rozumiem ze drukarnie czeka burzliwy rozwój? Bo mam dziwne wrażenie że jest
        dokładnie odwrotnie - czy produkacja drukarska przypadkiem nie spada z powodu
        wypierania jej przez internet? nakłady prasy spadają, nakłady ksiązek też,
        zamiast wydawać na ulotki i foldery firmy wydają kase na banery albo
        newslettery.

        > Zmiany mają wejśc w życie z nowym rokiem szkolnym. Po to by młodzi ludzie
        > odnaleźli się na tak dynamicznie zmieniającym się rynku pracy - w każdej
        > szkole gimnazjalnej ma działać szkolny ośrdoek kariery.

        A co z tymi którzy się nie odnajdą? strasznie mnie to intryguje :) Ktoś
        zamierza wyrugować socjologię albo pedagogikę z uniwerków?
        • Gość: Łoś_bimbacz Ile prywatnych firm???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 00:04
          To dlatego w 9-ciu dużych miastach w Polsce zawisły w listopadzie plakaty pod
          > hasłem "Twoje klimaty " przedstawiające Wrocław jako miejsce przyjazne
          > ludziom,

          Jak pisałem, żeby te plakaty zawiesić w metrze w Lądku, to mnie strażnicy
          poszczuli dynamizmem. I tu nasuwa się podstawowe pytanie ile powstało, ile
          zniknęło firm????
          Byłem w sądzie gospodarczym na Grabiszyńskiej zgłosić wierzytelność, na
          tablicy było kilkadziesiąt ogłoszeń o upadłości firm w 2005 r., a kilka z nich
          to całkiem zacnych i nigdy bym ich nie podejrzewał.
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Ile prywatnych firm powstało w 2005 we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 12:29
        Będą potrzebni, bo w ciągu najbliższych 5 lat w aglomeracji wrocławskiej ma
        > powstać 100 tysięcy nowych miejsc pracy.

        całe szcęście, że unia dostrzega potrzeby dynamizmu:
        biznes.onet.pl/0,1252210,wiadomosci.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka