overkill666
29.01.06, 18:15
tak pamietam jak Caliński byl moim nauczycielem w-f w szkole średniej (Elektromontaż na Swobodnej) - moja klasa grala w finale rozgrywek szkolnych w kosza z klasa której wychowawcą byl Caliński - na 20 sekund przed końcem wygrywaliśmy bodajże 7 pkt. i kto wygral??? nie tylko w nba zdarzaja się cuda.
w ostatnich 20 sekundach spadlo z parkietu za 5 przewinien 6 naszych graczy i mecz kończyliśmy w 4. wynik - jednym w plecy - Calińskiemu widocznie coś zostalo z pamiętnego 1982 roku - pozdrawiam wszystkich klasowiczów - spider