Dodaj do ulubionych

O domokrążcach słów kilka

IP: proxy / *.com.hk 19.11.02, 11:21
w ubieglym tygodniu mijalem dwoch dobrze ubranych
mlodziencow ze skorzanymi teczkami, ktorzy w lacinie
"podworkowej" uzalali sie nad swoim losem. przeciez
oferuja tak rewelacyjny towar, obeszli juz tyle
mieszkan, a nikt od nich nic nie kupil. jeden z nich
zauwazyl moje zmagania z zamkiem w drzwiach bramy
(uklony w strone administracji) i ruszyl w moja strone.
nie zdazylem uciec i zostalem trafiony pytaniem: "czy
chodzi pan do apteki?". reakcja mogla byc tylko jedna:
glosny smiech :) to jednak tylko jeden z przykladow,
tym bardziej, ze powoli zaczalem sie przyzwyczajac do
domokrazcow oferujacych jajka, ziemniaki, tapetowanie,
wymiane okien etc. dzis jednak w drzwiach mojego
mieszkania stanal pan oferujacy... dywany. czyzby
rynkowa luka? :))
Obserwuj wątek
    • szoppracz1 Lepsi domokrążcy niż żebracy... 19.11.02, 12:15
      Po moim osiedlu wędrują stada żebraków. Namolnie dobijają się do drzwi,
      domagają się pieniędzy (a spróbuj nie dać...). Swego czasu pojawiała się pewna
      para, która po obskoczeniu kilku klatek schodowych wsiadała do poloneza i
      odjeżdżała w siną dal. W niedzielę był natomiast jakiś upiorny sztajmes
      podający się za członka fundacji wspierającej ubogie dzieci. Życie jak w
      Madrycie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka