Gość: Kuba
IP: *.206.112.98.telsat.wroc.pl
17.03.06, 10:14
"Rzeczpospolita": Narodowy Plan Rozwoju (NPR), nad którym przez wiele
miesięcy pracowały prawie wszystkie organizacje rządowe i samorządowe,
naukowcy i ekonomiści, nie będzie realizowany. W pakcie stabilizacyjnym
postanowiono zmienić ustawę i realizować własne koncepcje rozwoju. Ale nowej
strategii rząd jeszcze nie ma. Plan miał pomóc w rozdysponowaniu ponad 60 mld
euro z unijnej kasy oraz określić, jak powinna rozwijać się nasza gospodarka
w latach 2007 - 2013. Za najważniejsze uznano zlikwidowanie różnic w rozwoju
regionów, utrzymanie 5-proc. wzrostu gospodarczego i zmniejszenie bezrobocia
do 11 - 12 proc. Nowy rząd postanowił, że nie będzie go ulepszał, tylko
odrzuci w całości. Zdaniem rządu nie da się go zrealizować - czytamy w
dzienniku.
"Komisja Europejska nie wymaga ustawy, aby przekazać Polsce pieniądze" -
wyjaśnia wiceminister rozwoju regionalnego Tomasz Nowakowski.
"Podział unijnych środków regulować będą w przyszłości przede wszystkim
przepisy zawarte w rozporządzeniach przyjmowanych przez 25 państw
członkowskich Unii Europejskiej.
Mamy już gotowe 43 projekty aktów prawnych, które szczegółowo opisują, na co
i w jaki sposób mogą być wydawane pieniądze" - wyjaśnił. Wiceminister
przyznał, że nie zawarto w nich planów, jak Polska powinna się przez te lata
rozwijać, co uznać za priorytety, na co położyć największy nacisk.
Te kwestie regulować ma strategia rozwoju kraju, którą pisze inny
wiceminister rozwoju regionalnego - Jerzy Kwieciński.
Co w niej jest? Nie wiadomo. Zdaniem opozycji NPR, nazywany też planem
Hausnera (były wicepremier był jego współautorem), jest dobrym materiałem
wyjściowym do nowelizacji ustawy, kilka wniosków można było wykorzystać -
informuje "Rzeczpospolita".