mister1
12.09.06, 18:58
Zamek przesliczny, ale niestety jest troche ale:
Zarezerwowany pokoj czekal na nas, niestety dostac sie do niego nie mozna
bylo – zamek w drzwiach zdezolowany. Gdy po kilku probach udalo sie go
przekrecic, okazalo sie, ze drzwi zaklinowane. Po wielu probach i uzyciu sily
udalo sie drzwi wreszcie sforsowac ( pozniej byly klopoty z opuszczeniem
pokoju – zamek zmieniono na drugi dzien). Pokoj duzy, wygladajacy calkiem
przyzwoicie – ale, probujac dostac sie do lazienki znowu kleska – obie klamki
wypadly.
Lazienka ladna, przestronna, nawet z wanna z babelkami.Lozko za to w stanie
rozpadu ( w srodku nocy musialem je skladac do kupy, bo sie samoistnie
rozpadlo).
Osobna sprawa jest zamkowa restauracja. Wedlug strony internetowej:
"Gastronomia
Zaplecze gastronomiczne , restauracja , kawiarnia i bar oferują pełne
wyżywienie .
Każdy znajdzie coś dla siebie. Poczynając od staropolskich uczt
przygotowywanych na kuchni węglowej , poprzez bankiety i uroczyste kolacje po
biesiady i grille na Werandzie Rycerskiej czy przy ognisku w zamkowej fosie,
przy wtórze kapeli zachęcającej do wspólnego śpiewania i zabawy.
Oferujemy degustację miodów pitnych w zamkowej Winiarni.
Restauracja zamkowa to dwie stylowe sale jadalne. Ich wystrój stanowi
dodatkowy walor podnoszący jakość spożywanych posiłków. Specjalnością
restauracji zamkowej jest tradycyjna polska kuchnia."
Niestety, jedzenie to zupelna kleska – zaczelismy od sledzika ktory mial byc
w oleju – w rzeczywstosci byl to wyciagniety z octu sledzi nieboszczyk,
nastepnym daniem byl schabowy. Wydawalo sie, ze sprawa prosta – ale niestety,
smak obrzydliwy, mieso chyba ze stuletniego wieprza, do tego ohydne ziemniaki
nie dajace sie zjesc.
Prawdziwki w smietanie byly niezle, szkoda tylko ze zimne i z piaskiem
trzeszczacym w zebach (cena 24 zlote razem z piaskiem).
Z innymi potrawami podobnie – glupich pierogow ani pierwszego, ani drugiego i
trzeciego dnia nie bylo ( wylacznie w karcie). Za to ceny jak w
pierwszorzednej restauracji. Sniadania w cenie a 15 zloty za zestaw, dosc
nedzny zreszta, nikomu do glowy nie przyszlo, by zrobic chociaz bufet i dac
ludziom przynajmniej przyzwoite sniadanie, jesli calej reszty sie nie
udalo.Mieli by przynajmniej na pozegnanie naprawde pieknego zamku jakies mile
kulinarne wspomnienie.