Dodaj do ulubionych

Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:31
A mógłby mi ktoś racjonalnie wytłumaczyć w jaki sposób ta zmiana usprawni ruch?
Obserwuj wątek
    • Gość: wic kuriozum IP: *.chello.pl 19.03.06, 20:36
      argumentacja za zmianą organizacji ruchu była kuriozalna- "samochody jadące na
      wprost wchodzą w kolizję z pieszymi" w domyśle: z pieszymi przechodzącymi na
      czerwonym świetle; zamiast postawić tam parę razy policję, żeby przypomnieć co
      niektórym, że na czerwonym się nie chodzi ( a przynajmniej uważa się) to
      zmieniono organizację ruchu
      • divak2 Re: kuriozum 22.03.06, 01:32
        > w domyśle: z pieszymi przechodzącymi na
        > czerwonym świetle;

        W nieprawdziwym domyśle. Ja tamtedy chodze do roboty i widzialem ze samochody
        uciekajce z torowiska często przejeżdżają po przejściu jak piesi mają zielone.
        A Po tym wypadku dalej jeżdżą jak ta kobieta.

        Po drugie - to jest ścicłe centrum miasta - pieszych jest tam tylu, że ciężko
        jest im się pomieścić na wysepakch pomiędzy jezdniami, trzeba umożliwiać takiej
        masie ludzi swobodne przejście na zielonym świetle. inaczej nie będą zwracali
        uwagi na światła.
    • Gość: brawo motorniczy [...] IP: *.magma-net.pl 19.03.06, 21:03
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: JotKa Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 21:50
        Mnie też irytują niedzielni kierowcy, ale z tym "piratem" to chyba przesada -
        dzisiaj też wyjeżdzałe z Wita Stwosza i nie powiem - korciło mnie, żeby jechać
        na wprost, ale "zmiękłem". Zastanawiam się natomiast co bedzie jutro, gdy będą
        korki, jak bardzo mi ten objazd do skrzyżowania usprawni ruch. Pozdrawiam.
      • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 07:59
        Pieprzysz dzieciaku. Wracaj do swoich resoraków, a wróć, jak zrozumiesz różnicę,
        między "piratem drogowym" a kimś, kto nie zauważył świeżo zmienionej i słabo
        oznakowanej zmiany organizacji ruchu.
        • Gość: brawo motorniczy Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.magma-net.pl 20.03.06, 16:15
          Możesz sobie mnie obrażać, ale fakt jest faktem kierujący pojazdem nie
          dostosował się do znaków. Nie usprawiedliwia tej niedzielnej "kierowniczki" to,
          że zawsze tam jeździło się inaczej. Widocznie, żeby ktoś zaczął rozglądać się
          dookoła siebie i potrafił zacząć prawidłowo interpretować znaki musi
          zostać "stuknięty". Nie żałuję ofiary w żadnym przypadku, ponieważ okazała się
          totalnie bezmyślna. Uważam tylko, że wymiar kary był za niski.
          • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 07:51
            Ale przyrzekasz, że jak kiedyś dostaniesz prawo jazdy i będziesz jeździł
            samochodem, to po każdym znaku drogowym, który przeoczysz, będziesz wysyłał do
            Gazety przeprosiny za to, jakim jesteś głąbem?
      • Gość: bert Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: 82.160.22.* 20.03.06, 12:06
        Szkoda, że tak łatwo Ci mówić o czyjejś ewentualnej śmierci. Widziałem ten
        samochód zaraz po wypadku i gdyby to nie był mercedes, to na pewno byłyby
        ofiary. Samochód nie miał tyłu i właściwie strony pasażera. Wstrząsający widok
        i to cud, że nikomu nic się nie stało.
        • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 12:21
          To był chyba jakiś inny samochód, bo ten, który ja widziałem, to był wgnieciony
          w słup od strony kierowcy (za przednimi fotelami, więc im się udało). Tył
          wyglądał normalnie. Oczywiście strona pasażera była pewnie cała zmięta przez
          tramwaj, ale niebezpiecznych odkształceń tam raczej nie było. Możliwe, że
          pomyliłeś uszkodzenia od kolizji z efektami otwierania przez strażaków.
          A gdyby to nie był Mercedes... Gdbyby to nie był krowiasty Mercedes, to może by
          się kobiecie udało uciec spod tego tramwaju :-> bo ewidentnie zgarnął ją już
          zjeżdżającą z torów.
          Swoją drogą, jak na tramwaj ledwo ruszający z przystanku to jakoś strasznie
          daleko ją zawlókł. Chyba niezbyt szybko zareagował.
          • Gość: Gienia Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: 156.17.201.* 20.03.06, 15:31
            To mógł być każdy inny samochód, gdyż...ja dziś rano widziałam w tamtej okolicy
            3 stłuczki!!!! Koszmar, co się teraz dzieje w naszym mieście.
      • Gość: bert Samochód Masakra IP: 82.160.22.* 20.03.06, 12:12
        Szkoda, że tak łatwo Ci mówić o czyjejś ewentualnej śmierci. Widziałem ten
        samochód zaraz po wypadku i gdyby to nie był mercedes, to na pewno byłyby
        ofiary. Samochód nie miał tyłu i właściwie strony pasażera. Wstrząsający widok
        i to cud, że nikomu nic się nie stało.
    • Gość: dark Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 19.03.06, 21:49
      Rozwiązanie jest kontrowersyjne, bo w końcu są tam światła (dla pieszych także)
      i tłumaczenie, że istaniało zagrożenie dla pieszych jest po prostu głupie! A na
      którym skrzyżowaniu nie ma takiego zagrożenia? Teraz zwiększą się tylko korki
      na lewym pasie (do zawracania) na placu i pewnie także przyblokują skrzyżowanie
      z Wita Stwosza. Super pomyślane!! Jak większość "światłych" rozwiązań ZDiKu.
    • Gość: g625 Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.Slowianska.k.pL 19.03.06, 21:49
      teraz zamaiast kolizji z pieszymi beda kolizje z tramwajami. chyba trzeba bylo
      to przemyslec.
    • Gość: szofer Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:29
      zdik jest NIEOMYLNY!
      • Gość: amar| Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.mm.pl 19.03.06, 22:32
        No tak wina zdiku ze ludzie nie patrza na znaki(ja tez zbyt bardzo nie rozumiem
        tej zmianny).. ilu z nas jezdzi wedlug znakow? ile razy ktos skrecal
        przejezdzal na czerwonym swietle?? nauczmy sie jezdzic wedlug znakow, szanowac
        prawo o to co proponuje...
        • Gość: Krzychu Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.06, 23:01
          "w bok przeskakującego przez torowisko mercedesa"

          Chciałbym zobaczyć tego skaczącego mercedesa. Bo już nie można było
          napisac "przejeżdżającego".
        • Gość: g625 Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.Slowianska.k.pL 19.03.06, 23:10
          jezeli zdik zauwazyl, ze ludzie nie zwazaja na swiatla - swoja droga rzezywiscie
          tam za dlugo jest czerwone - i zablokowal samochody, to mogl sie domyslic, ze
          samochody tez nie beda zwazac na znaki. a nie mozna bylo wydluzyc zielonego dla
          przechodniow? ludzie nie chodziliby na czerwonym, bo wystarczyloby zaczekac
          sekunde, a samochody jezdilyby tak jak do tej pory.
        • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 08:06
          Tak, w tym przypadku to jest wina ZDiKu. Jak się zmienia organizację ruchu, to
          trzeba to tak oznaczyć, żeby się tego nie dało nie zauważyć. A jakaś niepozorna
          tabliczunia "uwaga zmiana" wciśnięta przy prawym krawężniku, jak to oni zwykle
          robią, to stanowczo za mało.
          • Gość: Wrocławianin Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 09:53
            Kierowca w kodeksie drogowym ma określone jak znak wygląda i jak się do niego
            zastosować. Jeżeli nie zauważa znaku przepisowej wielkości, to po prostu nie
            nadaje się na kierowcę i tyle.
            • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 10:56
              Lubię takich kierowców-teoretyków, jak Ty, dla których postawienie znaku
              gdziekolwiek jest wystarczające do oczekiwania, że każdy go zauważy. Jakbyś
              trochę pojeździł samochodem, to byś zrozumiał, że jak się jedzie ulicą tak
              obparkowaną, trochę krętą i rozwidlającą się na dwa pasy, jak Wita Stwosza, to
              patrzy się na to, co akurat na niej się dzieje, a nie na znaki, które widziało
              się już dziesiątki razy takie same w tym samym miejscu. Zwłaszcza, że
              oznakowanie pionowe na tym skrzyżowaniu wychodzi jakoś wyjątkowo wysoko i nie
              jest wygodnie na nie patrzeć z samochodu.
              Jak się zmienia organizację ruchu, zwłaszcza w takich miejscach, trzeba się
              wykosztować na jedną czy dwie migające lampy, żeby zwracały uwagę kierowcy na
              to, czego ma pełne prawo się nie spodziewać. Chyba, że wyznaje się zasadę, że im
              trudniej będzie kierowcy na drodze, tym bezpieczeniejsze będą ulice.
              • Gość: Wrocławianin Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 11:11
                Nie jestem kierowcą teoretykiem, a zawodowo prowadzącym pojazdy - to po
                pierwsze. A po drugie kierowca ma na wszystko uważać. Jeżeli ma z tym problem,
                to jest coś takiego jak ograniczenie prędkości! Pragnę dodać, że kobieta tym
                mercedesem za wolno nie jechała, a wręcz przeciwnie. A jeżeli ograniczenie
                prędkości, czyli dostosowanie do warunków jazdy nie pomaga, to kup sobie rower,
                albo porządne buty i chodź piechotą.
                • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 11:32
                  Zawodowy kierowca? Może to i prawda. W tym przypadku to wychodzi na to samo -
                  jakby wszyscy jeździli zawodowo, to by odruchowo zauważali więcej okoliczności
                  związanych z prowadzeniem samochodu. Ale znacząca większość jeździ przede
                  wszystkim do pracy i z powrotem, a w niedzielę do Leclerca po kościele.
                  Oczekiwanie, że tacy kierowcy będą bez trudu spostrzegać każdą zmianę
                  oznakowania ulic, którymi jeździli pięć lat tak samo, to głupota i proszenie się
                  o wypadki.
                  "Dostosowanie prędkości" to stara śpiewka, bo teoretycznie zawsze prawdziwa:
                  jakby jechał wolniej, to by się nic nie stało. Jakby szedł przed samochodem i
                  machał chorągwią, to już w ogóle. Tą, szkodliwą, śpiewką tłumaczą się wszyscy
                  ci, którzy dla wygody nie raczą zatroszczyć się o takie oznakowanie ulic, żeby
                  nie trzeba było specjalnie zwalniać w celu przeanalizowania choinek znaków.
                  Swoją drogą, skąd wiesz, że ona jechała za szybko? Byłeś tam na miejscu? Bo ja
                  akurat byłem i sądząc z miejsca, gdzie wylądował ten samochód, to przez
                  torowisko jechał dość powoli.
                  • Gość: brawo motorniczy Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.magma-net.pl 20.03.06, 16:28
                    > Zawodowy kierowca? Może to i prawda. W tym przypadku to wychodzi na to samo -
                    > jakby wszyscy jeździli zawodowo, to by odruchowo zauważali więcej okoliczności
                    > związanych z prowadzeniem samochodu.
                    Każdy kierowca musi zachować należytą ostrożność poruszając się po drogach i
                    stosować zasadę ograniczonego zaufania wobec innych użytkowników dróg

                    > Ale znacząca większość jeździ przede
                    > wszystkim do pracy i z powrotem, a w niedzielę do Leclerca po kościele.
                    > Oczekiwanie, że tacy kierowcy będą bez trudu spostrzegać każdą zmianę
                    > oznakowania ulic, którymi jeździli pięć lat tak samo, to głupota i proszenie
                    > się o wypadki.
                    Ze względu na własne zdrowie należy zwracać uwagę na znaki nawet jesli jedziemy
                    osiedlową uliczką po raz 67545, bo zawsze jakiś żul może ukraść znak np.
                    oznaczający drogę podporządkowaną.

                    > "Dostosowanie prędkości" to stara śpiewka, bo teoretycznie zawsze prawdziwa:
                    > jakby jechał wolniej, to by się nic nie stało. Jakby szedł przed samochodem i
                    > machał chorągwią, to już w ogóle. Tą, szkodliwą, śpiewką tłumaczą się wszyscy
                    > ci, którzy dla wygody nie raczą zatroszczyć się o takie oznakowanie ulic, żeby
                    > nie trzeba było specjalnie zwalniać w celu przeanalizowania choinek znaków.
                    Jeśli ktoś nie potrafi "przeanalizować choinek znaków" to widocznie jest na
                    tyle tępy, ze nie powinien dla własnego i innych bezpieczeństwa wsiadać do
                    auta.

                    > Swoją drogą, skąd wiesz, że ona jechała za szybko? Byłeś tam na miejscu? Bo ja
                    > akurat byłem i sądząc z miejsca, gdzie wylądował ten samochód, to przez
                    > torowisko jechał dość powoli.
                    Samochód znalazł się w miejscu, w którym wg oznaczeń nie MÓGŁ się znaleźć.
                    • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 07:53
                      Powtarzasz komunały, a i to w większości bez związku z moimi wypowiedziami, do
                      których niby się odnosisz. Wróć, jak zostaniesz prawdziwym kierowcą, a nie takim
                      z komputerowych gierek w rajdy.
                      • Gość: brawo motorniczy Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.magma-net.pl 21.03.06, 17:00
                        > Powtarzasz komunały, a i to w większości bez związku z moimi wypowiedziami, do
                        > których niby się odnosisz.
                        Rozmawiając z niektórymi ludźmi trzeba im kilka razy powtarzać pewne wypowiedzi
                        bo mają problemy z ich przyswojeniem. Inna kategoria rozmówców zaś cechuje się
                        lepperyzmem i powtarza jak mantrę - Zarząd ZDIKu musi odejść, Zarząd ZDIKu musi
                        odejść.

                        > Wróć, jak zostaniesz prawdziwym kierowcą, a nie takim
                        > z komputerowych gierek w rajdy.
                        Muszę Cię rozczarować - mam prawo jazdy od ponad 10 lat i tyle lat jeżdżę
                        niemal każdego dnia autkiem. Do tej pory nie miałem ani jednego wypadku,
                        stłuczki, nie zapłaciłem żadnego mandatu i zawsze miałem i mam 0 punktów
                        karnych. Widziałem wielu kretynów(ek) jeżdżących brawurowo, malujących swoją
                        facjatę, rozmawiających przez telefony etc. Nie każdy nadaje się na kierowcę,
                        tak jak nie każdy może być malarzem, adwokatem, czy informatykiem. Ludzie
                        zostali w różny sposób obdzieleni umiejętnościami. A jeżli komuś sprawia
                        trudność panowanie nad autem, dostosowywanie się do wskazówek płynących ze
                        znaków, sygnalizatorów i analizowanie zachowań innych kierujących oraz pieszych
                        to mówiąc wprost nie nadaje się, żeby zająć miejsce "za kółkiem". Życzę mniej
                        nerwowej wiosny:)
                  • Gość: Wrocławianin Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 02:04
                    Byłem na miejscu zdarzenia i powiem tyle, że pani kierowca była wyjątkowo
                    bezmyślna. Twoje tłumaczenia jej głupoty są bezsensowne. Jeśli winy za to co
                    się stało szukasz w źle oznakowanym skrzyżowaniu i ZDiK-u, to powiedz może jak
                    powinno to skrzyżowanie być oznakowane. Jest pionowy znak nakazu: "nakaz skrętu
                    w prawo" ustawiony po prawej stronie jezdni; są też świeżo namalowane na jezdni
                    pasy ruchu - są bardzo ładnie widoczne; ponadto na górze przy każdym
                    sygnalizatorze świetlnym jest znak informacyjny, który wyraźnie pokazuje
                    kierunek jazdy w prawo z każdego z dwóch pasów ruchu. Jeżeli kierowca nie widzi
                    żadnego z tych kilku znaków, to nie powinien prowadzić nawet roweru, bo stwarza
                    niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Sęk w tym, że większość nie chce widzieć
                    tych znaków.
    • Gość: darao Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.03.06, 00:01
      Gość portalu: JotKa napisał(a):

      > A mógłby mi ktoś racjonalnie wytłumaczyć w jaki sposób ta zmiana usprawni ruch?

      A ja się domyślam dlaczego taką zmianę wprowadzili :]
      Ma to zapewne na celu przyspieszenie komunikacji tramwajowej.
      Mianowicie dotychczas jadac tramwajem od hali targowej i przejezdzając zaraz po zapaleniu się zielonego światła dla tramwajów na skrzyzowaniu z Wita Stwosza, tramwaj minimalnie spóźniał się na swoje światło na pl Dominikańskim i musiał cały cykl swietlny czekać na przystanku.
      Prawdopodobnie teraz przyspieszając o te kilkanaście sekund cykl świetlny do przodu, tramwaj zdązy na następne zielone swiatło koło Galerii. Dzięki temu o te 2 minuty skróci się czas przejazdu :]
      • wari Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza 20.03.06, 01:54
        Zawsze zabawne są te mądrale najeżdżające na zdik, pieszych i każdego kto
        stanie na drodze ich samochodu. Jakoś w większości krajów zachodnich piesi
        przechodza na czerwonym i tragedii nie ma, a we Francji za wypadek na przejściu
        dla pieszych odpowiada kierowca nawet gdy pieszy szedł na czerwonym. Po prostu
        trzeba jeżdzić zgodnie z przepisami i warunkami na drodze. Chamstwo i
        rozpasanie to typowe cechy polskich kierowców.
        • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 08:03
          To po co właściwie są w tej Francji światła dla pieszych?
          • wari Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza 20.03.06, 11:05
            Gość portalu: Ugruk napisał(a):

            > To po co właściwie są w tej Francji światła dla pieszych?

            Po to, żeby pieszy wiedział kiedy może przejść w 100% bezpiecznie (światło
            zielone) i kiedy przy przechodzeniu musi uważać (światło czerwone). Tutaj są
            standardy azjatyckie, więc żadne pytanie nie dziwi. To chyba oczywiste, że na
            drodze pieszy jest stroną słabszą i to na niego nalezy uważać. Nieprzypadkowo
            Polska jest w czołówce wypadków z udziałem pieszych i to w miastach ! Liczba
            ofiar taka sama jak w Niemczech, a mieszkańców tam ponad 2 razy większa, nie
            wspominając o liczbie aut.
            • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 11:14
              Jak to, pieszy ma uważać? Przecież sam piszesz, że za bezpieczeństwo na
              przejściu niezależnie od światła jest odpowiedzialny kierowca. No to po co tam
              są w ogóle światła? Konkretnie proszę, bez rajcowania się azjatyckimi standardami.
              • wari Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza 20.03.06, 14:02
                Odpowiedziałem, jak nie rozumiesz to masz problem. Zmiana przepisów była tam
                chyba ok. 3 lata temu. Poskutkowało, w mieście jeżdzi się tam znacznie wolniej
                niż u nas i liczba wypadków zmalała. To jest zresztą europejska tendencja, aby
                karać w większym stopniu kierowców, co zrozumiałe, bo sa silniejsi na drodze i
                z większą łatwością stosują wymuszenia.
                • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 14:17
                  Tylko Ci się wydaje, że odpowiedziałeś. Skoro w każdym przypadku
                  odpowiedzialność za bezpieczeństwo na przejściu spada na kierowcę, to jaki jest
                  sens stosowania świateł na przejściach? Dla pieszego to przecież (jeżeli jest
                  dokładnie tak, jak mówisz) bez różnicy, bo on może wejść w każdym momencie i nic
                  mu za to nie zrobią. Dla kierowcy też bez różnicy, bo w każdej chwili może mu
                  wejść pieszy. Jedyne, to dodatkowe stanie na czerwonym przed pustym przejściem,
                  ale chyba nie o to chodzi?

                  No więc jaki jest w tej sytuacji cel używania świateł na przejściach?
                  • wari Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza 20.03.06, 17:07
                    Francuz odpowiedział. Dodam tylko, że w przypadku pieszego wejście na czerwonym
                    także oznacza współodpowiedzialność, ale znacznie większą odpowiedzialność
                    ponosi kierowca bo to on jest mocniejszym w stosunku do pieszego uczestnikiem
                    ruchu. Zderzenie z pieszym na zielonym (dla niego) to odpowiedzialność tylko
                    kierowcy i to bardzo poważna. Dlatego we Francji jeżdżąc po miastach i wsiach
                    trzeba uważać nawet gdy ma się zielone światło, a to sprzyja bezpieczeństwu.
                    • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 07:56
                      "Francuz"? Jednyna wypowiedź tak podpisana to jakieś pozbawione rzeczywistej
                      treści bredzenia głupka zakończone czymś, co pewnie miało być przytykiem w moją
                      stronę. Ale widzę, że Tobie się poprawiło i już jest współodpowiedzialność
                      pieszego. Czyli zaczyna to mieć sens. Co więcej, jest chyba dość podobnie, jak u
                      nas (ale nie znam się na orzecznictwie w takich sprawach, więc nie mówię na pewno).
                      • Gość: amar| Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.mm.pl 22.03.06, 11:13
                        Ja podam przyklad holandii, tam nie tylko piesi ale i rowerzysci wjezdzaja np,
                        przed rondem czy innym skrzyzowaniem nie patrzac czy cos jezdzie i co?? i auta
                        sie ladnie grzecznie zatrzymuja!! Miasto dla ludzi!!
                        zreszta polska pod wzgedem umiejetnosci, przestrzegania przepisow przez
                        kierowcow jest krajem 3 swiata!! wiem jezdzilem duzo po holnadii troszke po
                        niemczech i najgorzej sie jezdzi po polsce.. (nie mam tu namysli stanu drog co
                        w ogole jest ...) Moim mazeniem jest kupic jakiegos gruchota i nauczyc co
                        poniektorych kulturki, jak sie wpieprzaja czy tez wymuszaja.. jak bym ich tak
                        stunkol pare razy to moze by sie nauczyli!!:)
        • Gość: Beta Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 08:26
          > Po prostu trzeba jeżdzić zgodnie z przepisami i warunkami na drodze.
          I chodzić też. Czy może piesi przepisów przestrzegać nie muszą?
        • Gość: JotKa Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 09:06
          wari napisał:
          > Zawsze zabawne są te mądrale najeżdżające na zdik, pieszych i każdego kto
          > stanie na drodze ich samochodu. Jakoś w większości krajów zachodnich piesi
          > przechodza na czerwonym i tragedii nie ma, a we Francji za wypadek na przejściu
          >
          > dla pieszych odpowiada kierowca nawet gdy pieszy szedł na czerwonym. Po prostu
          > trzeba jeżdzić zgodnie z przepisami i warunkami na drodze. Chamstwo i
          > rozpasanie to typowe cechy polskich kierowców.

          Niech zgadnę: sfrustrowany pracownik ZDiK-u, czy pieszy sfrustrowany brakiem
          samochodu?
          • wari Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza 20.03.06, 17:01
            Gość portalu: JotKa napisał(a):

            > wari napisał:
            > > Zawsze ....
            Po p
            > rostu
            > > trzeba jeżdzić zgodnie z przepisami i warunkami na drodze. Chamstwo i
            > > rozpasanie to typowe cechy polskich kierowców.
            >
            > Niech zgadnę: sfrustrowany pracownik ZDiK-u, czy pieszy sfrustrowany brakiem
            > samochodu?
            Może za czesto słuchasz guru Kaczyńskiego bo czuje tu element spisku pieszych i
            pracowników ZDiKU, no i zamiast argumentów jest szukanie winnych. To się leczy
            podobno:).
            Całkowite pudło ! Pracownik pewnej szacownej instytucji naukowej, prawie
            zrośnięty z samochodem (nad czym boleję, bo brzuch mi rośnie). Obserwuję więc
            kierowców i przechodniów zza kółka kierownicy. Mam porównanie, bo co rok
            odbywam długie wycieczki autem po Europie.
            • Gość: JotKa Wari - odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 20:16
              Wari! Okazuje się, że mamy bardzo podobną charakterystykę, włączając w to
              prawdopodobne sympatie polityczne i pracę zawodową (uwagę o propisowskich
              sympatiach, mimo że obraźliwa, puszczę mimo uszu, bo lubię, gdy inni traktują
              te sprawy podobnie jak ja:). Ale skoro jesteś, jak podejrzewam, pracownikiem
              naukowym którejś uczelni wyższej, to trochę zaskakuje mnie Twoja logika. Jeśli
              rzeczywiście jest tak, jak ktoś na tym forum kilka postów wyżej sugerował, że
              zmieniono organizacje ruchu ze względu na pieszych, którzy notorycznie
              przechodzili na czerwonym świetle, to trudno mi przełknąć Twój komentarz pod
              adresem kierowcówe: "trzeba jeżdzić zgodnie z przepisami i warunkami na drodze.
              Chamstwo i rozpasanie to typowe cechy polskich kierowców." Nie wiem dlaczego
              płacąc haracz na rzecz państwa w postaci różnego rodzaju opłat wliczanych w ceny
              paliwa oraz taki sam na rzecz miasta w postaci opłaty parkingowej mam jeszcze
              płacić za łamanie przepisów przez pieszych!!! Rozumiem, że ludzie się denerwują
              czekając na przejściu, bo mnie to też irytuje, ale jeśli ktoś chce sobie skrócić
              ten czas i przeskakuje na czerwonym świetle, to robi to wyłącznie na własne
              ryzyko. Żyjemy w warunkach (chociaż obecnie rządzący chcą to zdaje się zmienić),
              w których każdy sam powinien ponosić odpowiedzialność za swoje zachowanie.
              Państwo opiekuńcze się nie sprawdza. Jak napisałem w jednym ze swoich postów, w
              niedzielę po pewnych rozterkach objechałem jednak to skrzyżowanie. Dzisiaj
              zrobiłem to samo, ale za to dwa razy stałem na światłach. Nie podoba mi się to,
              ze swoim czasem musze płacić za widzimisie innych. A piesi przy kościele i tak
              przechodzą na czerwonym i to całą ulicą, bo 5-metrowe pasy (jedne z szerszych
              jakie widziałem) są im za wąskie. To może w ogóle im tam deptak zrobić, a
              kierowcy niech jeżdżą jakimś objazdem - przynajmniej drogi się tam nie bedą
              psuły. I nie przemawiają do mnie argumenty, że jak mi się nie podoba, to mogę
              zrezygnować z samochodu i też chodzić piechotą. Po pierwsze, mieszkam poza
              Wrocławiem, po drugie, w innych cywilizowanych krajach posiadanie samochodu nie
              uchodzi za luksus, którego trzeba się w takich sytuacjach wstydzić i ustepować
              pola niezadowolonym z tego faktu pieszym. Za "luksus" posiadania samochodu płacę
              już dostatecznie dużo (vide wymienione wcześniej opłaty), więc życzyłbym sobie,
              abym w takich, jak komentowana, sytuacjach nie był dodatkowo dyskryminowany.
              Przepraszam za zacietrzewienie, ale jak sobie przypomnę o warunkach na drogach
              we Wrocławiu, to niestety szlag mnie trafia.
              Pozdrawiam.
              • wari Re: Wari - odpowiedź 21.03.06, 02:46
                Gość portalu: JotKa napisał(a):

                > Wari! Okazuje się, że mamy bardzo podobną charakterystykę, włączając w to
                > prawdopodobne sympatie po....

                Nie, niekoniecznie mamy te same sympatie polityczne. ja np. nie podzielam
                opinii, że państwo opiekuńcze się nie sprawdziło. W Polsce szczególnie, bo tu
                nigdy nie było państwa opiekuńczego (chyba że pseudoopiekińczy socjalizm).
                Państwa opiekuńcze to Niemcy czy kraje skandynawskie - tam się państwo
                opiekuńcze sprawdza, a na pewno w porównaniu z naszym mniej opiekuńczym. Na
                Zachodzie w większości krajów władze znacznie szybciej i skuteczniej działają w
                obronie pieszych i nie ma to wiele wspólnego z państwem mniej czy bardziej
                opiekuńczym. Gdy przed laty pierwszy raz byłem w Niemczech (jako pieszy) nie
                mogłem nadziwić się dlaczego w czasie deszczu kierowcy gwałtownie zwalniają
                obok mnie. Zwalniali bo na drodze tworzyły się kałuże i nie chcieli mnie
                ochlapać. Czy to nie dziwne ? W końcu na pewno gdzieś się spieszyli, no i w
                końcu jakby smignęli to przeciez nawet bym nie zdążył spojrzeć w twarz takiemu
                piratowi. A oni durnie zwalniali, tak, że aż czułem się zakłopotany. Tak,
                zakłopotany, bo pieszy w Polsce jest jak człowiek niższej kategorii. Panowie i
                panie w autach zawsze mają pierwszeństwo. Bo Polak nie pojmuje, że każdy jest
                nieraz pieszym i że kultura i szacunek dla innych opłaca się wszytkim. Dlatego
                zdanie o powszechnym chamstwie nie jest moim odkryciem. To łatwo zauwazyć jeśli
                się trochę jeździ po Europie.

                Nie wiem po co zmieniono tam sygnalizację i nawet specjalnie mnie to nie
                pasjonuje. Widocznie uznano, że tak jest bezpieczniej lub, że przyspieszy to
                ruch tramwajów. W mojej opinii komunikacja zbiorowa powinna mieć absolutny
                priorytet.

                Opłaty za paliwo i inne nie mają tutaj nic do rzeczy. Przecież w opłacie nie ma
                zapłaty za zabicie czy kalectwo człowieka, obojetnie na jakim świetle. Władze,
                tak jak w całym cywilizowanym świecie powinny dbać, aby ruch odbywał się
                możliwie bezpiecznie. Jeśli ma to zapobiegać wypadkom z udziałem pieszych nawet
                przechodzacym na czerwonym świetle, to postąpiono słusznie. Nie wiem o co
                chodzi krytykom tego rozwiązania, chcą udowadniać pieszym tam przechodzacym, że
                samochód jest twardszy od ich kości ? Wychowywać ich za pomoca klaksonu ?
                • Gość: JotKa Re: Wari - odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:14
                  Boże, jak bym Ziobrę słyszał. Też byłem na zachodzie Europy i widziałem
                  zachowanie kierowców i też mi się podobało. Ze względu na swoją specjalność
                  zawodową wiem, na czym polega państwo opiekuńcze i które państwa w przybliżeniu
                  spełniają jego założenia, a to co sie dzieje obecnie w Szwecji, a przede
                  wszystkim w Niemczech to raczej nie okres rozkwitu tego modelu państwa. Ja
                  osobiście mam sporo sympati liberalnych (nie mylić z libertariańskimi) i jestem
                  przeciwnikiem takiej, jak opisałem, formy dyskryminacji. Nadal uważam, ze piesi
                  też mają obowiązek myśleć, a ja z powodu czyjejś bezmyślności nie powinienem
                  ponosić jakichkolwiek kosztów, np. w postaci straconego czasu. Co do pieszych,
                  to nadal też uważam, że przepisy obowiązują wszystkich - po to się je ustanawia
                  - skoro w Polsce nie ma przepisu, że piesi moga przechodzić na czerwonym
                  świetle, to mają obowiązek czekać, aż się zapali zielone. Mnie od dziecka
                  uczono, że nie wolno przechodzic na czerwonym. Uważam to za element powszechnej
                  wiedzy w naszym kregu kulturowym (patrz np. Z. ziembiński, Logika praktyczna -
                  rozdział o pojęciu znaku). A minimum tego, czego oczekuję, to aby nie
                  faworyzowano głupoty.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: amar| Re: Wari - odpowiedź IP: *.wroclaw.mm.pl 22.03.06, 11:24
                    No i o to tu chyba chodzi... Zle rozumowanie, od podstaw, jestes w miescie
                    czlowiek ma pierszenstwo.. nawet gdy masz tracic godzine przez to ze musisz
                    jechac jakims dziwnym objazdem, ja bym poszedl o krok dalej i tak utrudnial
                    ruch w miescie zeby zniechecic do korzystania z wlasnego samochodu.. Pozatym,
                    kazdy musi przestrzegac przepisow ok!!, ale trzeba brac pod uwage ze nie
                    wszyscy ich przestrzegaja... dlatego powinno sie brac pod ochrone tych
                    slabszych, przeciez nie wystarczy dac znaku zakaz bawienia sie przy
                    transormatorze, trzeba go zabudowac i odgrodzic od np. dzieci.. przez analogie
                    wytlumacz sobie o co mi chodzi!!
        • Gość: francuz Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.e-wro.net.pl 20.03.06, 17:00
          We francji to wogole ulice sa dla pieszych i czasem pozwalaja przejechac
          samochodom... A swiatla sa dla samobojcow, zeby wiedzieli kiedy wskoczyc pod
          jadace auto.. Jaki ty jestes ograniczony...
    • basiasss Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza 20.03.06, 15:04
      nie wiem dlaczego, ale miałam wrażenie, że to nie kobieta kierowała autem, a
      ten chłopak w swetrze w paski... czekałam właśnie na przejściu. to był cud, że
      tam nikt nie zginął- długo nie zapomnę widoku ściskanego auta, dźwięku
      gniecionej blachy... sekunda później a tramwaj nie zahaczyłby tyłu, a byłoby
      czołowo i kierowca... nawet jak widzę, że nic nie jedzie, to staram się
      poczekać na zielone światło- nawet jak obok na czerwonym przejdzie parę osób.
      trzeba uważać, a tramwaj trochę waży- przecież nawet gdyby kierujący miał prawo
      tam jechać, to powinien patrzeć, czy tramwaj nie jedzie... a czy to był
      mercedes- jakie to ma tutaj znaczenie?
    • xx23 Nie mozna po prostu jakies barierki powbijac 20.03.06, 19:55
      Nie mozna po prostutam jakies barierki powbijac w asfalt?????
      • jrk1974 Re: Nie mozna po prostu jakies barierki powbijac 20.03.06, 20:25
        xx23 napisał:

        > Nie mozna po prostutam jakies barierki powbijac w asfalt?????

        Racja - to byłoby najprostsze i niekosztowne rozwiązanie. Dzisiaj też widziałem,
        jak gość zasuwał z Wita Stwosza na wprost, a ja się zżymałem, że naiwny jadę
        wokoło i stoję na każdych światłach. pewnie się poxniej cieszył, że wykiwał
        naiwnych. Mnie zresztą też przestałoby korcić ;).
    • Gość: kamilion Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 21:52
      A może ktoś mi powie dlaczego zmieniono tam ruch?ciągle utrudnia sie ruch
      kieerowcom we Wrocławiu!
      • Gość: Ugruk Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 08:02
        Bo im trudniej kierowcy jechać, tym bezpieczniej jest na drogach. To przecież
        oczywiste, wszyscy Ci to tutaj wytłumaczą. Kierowca jadąćy dłużej, zmęczony,
        wkurzony i zmuszony do rozglądania się za znakami, bo to jego obowiązek je
        zobaczyć, a nie stawiającego postawić tak, żeby się rzucały w oczy, taki
        kierowca w oczywisty sposób stwarza najmniejsze zagrożenie.
    • Gość: BUŁA Re: Niebezpieczny wyjazd z ulicy Wita Stwosza IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.03.06, 12:57
      A czy we Wrocławiu są bezpieczne skrzyżowania. Popatrzmy np. na skrzyżowanie
      ulicy Obornickiej z Bałtycką. Nie lada wyczynem jest też wyjechanie z ulicy
      Bezpiecznej, w lewo, w Obornicką.
    • rw.wro blondyna, fura i brawura 21.03.06, 16:10
      nie wiem, czy to baba była rzeczywiście blondi, ale na tym poziomie okazała się
      jej yntelygencyja. ktoś pisał, że gdyby to nie był merc... no jakby nie był, to
      kierowca nie pokazywałby ile to ma pod machą, zamiast w głowie.
      jak się kretynce spieszyło (i tu tekst z gazety o "przeskakiwaniu" oddaje to,
      co się działo), to nawet niezauważając znaku i jadąc na oślep, a nie na pamięć,
      nie wpakowałaby się pod tę 9.
      i znów - wszyscy wiedzą, że zdik blokuje co rusz jakieś skrzyżowanie, że są
      wciąż niekończące się remonty itp itd, a wszyscy jeżdżą "na pamięć". ok, dawać,
      dawać, na wprost z mostu grunwaldzkiego na plac!!! no już, przecież tak się do
      tej pory jeździło!!! no, ruszać się...
      a i korki się tam zmniejszą ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka