witleg 21.03.06, 11:43 Chyba zamast matkę poloniści... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
himhith Komentarz 21.03.06, 12:01 Pani Marzenko. Te slowa powinna pani raczej skierowac do ustrawodawcy, ktory uchwala takie, a nie inne prawo a nie do pranikow... Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: Komentarz 21.03.06, 12:50 Za tak chamskie manipulacje powinniście smażyć się w dziennikarskim piekle. Wstydu nie macie, żeby tak ludziom robić wodę z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anglik Polscy sedziowie to zlodzieje IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.03.06, 12:51 Zlodziejstwo wsrod polskich sedziow przybiera rozmiar farsy i kpiny z nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dro Re: Polscy sedziowie to zlodzieje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 15:05 jestes bezczelnym burakiem i idiota do tego. mozesz wskazac choc jeden punkt, na ktorym jakikolwiek sedzia w tej sprawie zarobil lub chocby mogl zarobic ? zrob to, a odszczekam to co powyzej ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killla Droga Pani Redaktor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 13:28 jeżeli pisze Pani o "sprawiedliwości" to powinna Pani zwrócić uwagę również na pewne kwestie : - czy sprawiedliwe jest oszukiwanie dostawcy i niepłacenie za towar ? - czy nie byłoby sprawiedliwe gdyby matka pozwanego zapłaciła za jego (swój) dług zamiast ukrywać się w stanach. Dlaczego tej kwestii nie poruszyła Pani w swoim artkule ? - Sąd niewątpliwie popełnił błąd (a przynjamniej dopuścił się ogromnej niestaranności w wykonywaniu swych obowiązków), ale dorosła osoba powinna czytać zawiadomienia z Sądu. A wraz z nakazem zapłaty pozwany dostaje pouczenie o czynnościach jakie może podjąć, oraz czym będzie skutkowac zaniechanie tych czynności. Jeżeli dorosły cżłowiek nie umie przez 2 tygodnie (tyle jest na sprzeciw/zarzuty od nakazu zapłaty, a liczy sie to od daty otrzymania przez adresata przesyłki pocztowej) napisać sam stosownego pisma, to czy nie powinien udać się do prawnika ? Sprawa była ewidentnie do wygrania, więc nawet koszty zastępstwa procesowego zostałyby mu zwrócone. - jeżeli przekreoczenie terminu do złożenia sprzeciwu/zarzutów miało miejsce z przyczyn od pozwanego niezależnych, to z pewnością Sąd przywróciłby mu termin do złożenia stosownego pisma. Skoro nie ma o tym ani słowa w artykule można wnosić, że pozwany najzwyczajniej w świecie "przespał" ten 14 dniowy termin. - trudno mieć pretensje do komornka że wykonuje swoje obowiązki zgodnie z wnioskiem wierzyciela. Gdyby tego nie robił poniósłby poważne konsekwencje, z utratą prawa do wykonywania zawodu włącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yossarian Re: Komentarz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 15:03 Kobieto, myśl przed pisaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dro Re: Komentarz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 15:04 a ja nie rozumiem jak to sie stalo ze hurtownia pozwala nie te osobe ktora trzeba? mam na ten temat pewien pomysl (zeby nie bylo - znam taka sytuacje i sam tego nie wymyslilem): synek handluje, robi w ciula dostawcow podajac sie za odbiorce i przedsiebiorce, a firma jest na mamusie wiec jemu nic nie mozna zrobic (tak przynajmniej myslal do momentu az go ktos pozwal - wtedy go tak zatkalo, ze stal jak wryty 14 dni i przelecial mu termin na odwolanie) Odpowiedz Link Zgłoś
life_ever Re: Komentarz 21.03.06, 19:40 Otóż to. Szkoda, że w tekście zabrakło wyjaśnienia, czy synuś pracował w hurtowni itd. Ale pewnie wtedy nie udałoby się autorce obronić tezy, którą obrała już na początku. A teza jest taka: Jak Kali komuś ukraść krowę, to jest O.K. Za to niedobrze, jak ktoś krowę ukraść Kalemu. Kupy się to nie trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Komentarz 21.03.06, 15:34 To jest zwyczajny dziennikarski lepperyzm! Kompilacja Renaty B. i Danuty H. To może też nie trzeba spłacać odsetek w banku, bo ja nie rozumiem, jak można oddawać więcej niż się pożyczyło? Odpowiedz Link Zgłoś
altintop6 Re: Komentarz 21.03.06, 19:51 Pani redaktor, mogła pani zrobić coś dobrego. Mogła pani tekstem pokazać ludziom, że trzeba czytać to, co przychodzi z sądu, że nie wolno tego lekceważyć i liczyć na to, że samo się wyjaśni. Ale nie zrobiła pani tego. A to poważny problem - ja mnóstwo razy spotkałem się u ludzi z taką życiową postawą: "nie płacę kary, bo mi nic nie zrobią", "wyrzucam mandat zza wycieraczki do kosza, nic mi nie udowodnią", "nie odbieram wezwań z sądu to mi nic nie zrobią". A te czasy już dawno minęły, dzisiaj na takie cwaniactwo nie ma już miejsca. Dla innych to wygodny sposób chowania głowy w piasek. Np. sławny chłopak siedzący rzekomo za sfałszowanie legitymacji szkolnej tak samo - nie reagował na kilka pism z sądu, bo miał je gdzieś i udawał że go nie ma. A potem nagle zaczyna się płacz i szukanie sprawiedliwości. Czy zdaje sobie pani z wymowy swojego artykułu? Robi pani ofiarę z człowieka, który nic w swojej sprawie nie zrobił i obwinia wszystkich dokoła. Nie wyjaśnia pani najważniejszej okoliczności - dlaczego w ogóle wierzyciel pozwał tego syna, skoro nie powinien? Świadomie naraził się na porażkę w procesie? Co więcej - popatrzmy na to z tej strony, że zwykła przyzwoitość wymaga, żeby matka zapłaciła dług. O tym, że syn ma kłopoty wie przecież od wielu lat. Dlaczego pozwala by zaległość rosła, by ścigał go komornik? Przecież w ogóle nie trzeba podważać tego całego nakazu, nie trzeba pisać żadnych skarg do prezesa sądu czy ministra - wystarczy spłacić dług, można to zrobić nawet za pozwanego. Prawda, że to proste? Przecież o to i tylko o to chodzi w sprawach cywilnych - żeby wierzyciel odzyskał swoje pieniądze! I po co te wielkie słowa o rzekomym skazaniu i sprawiedliwości - czy z tego tekstu któryś z czytelników dowiedział się, co ma zrobić, gdy się znajdzie w takiej sytuacji? Dlaczego to jest możliwe i co zrobić by się w takiej sytuacji nie znaleźć? Nie, nie dowiemy się. Czy to jest poważne traktowanie czytalnika? Odpowiedz Link Zgłoś