Dodaj do ulubionych

TIR-y "wychowują" kierowców.

14.04.06, 15:34
Zjawisko obserwuję w miejscach, gdzie dwupasmowa jezdnia zwęża się kosztem
pasa lewego, generując korki - najczęściej na Klecińskiej i ostatnio na
Moście Milenijnym.

W takich miejscach kierowcy jadący lewym pasem dopiero pod koniec swojego
pasa zjeżdżają na zakorkowany pas prawy.

"Wychowywanie" polega na tym, że TIR-y blokują lewy pas, na przykład na
wysokości końca kolejki na pasie prawym. Ustawiają się na pasie lewym - albo
zajmują jednocześnie dwa pasy - i suną do przodu w tym samym tempie, co
kolejka na prawym pasie.

Co o tym sądzicie ? I jak się to ma do przepisów ruchu drogowego ?
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir Re: TIR-y "wychowują" kierowców. IP: 195.117.40.* 14.04.06, 15:42
      możesz sobie prześledzić....
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=538&w=18790760&a=18790760
      • kklement He, jak widzę spóźniłem się :) 14.04.06, 15:54
        Ale ciekawym, co sądzi większe gremium :)
        • Gość: kizior Re: He, jak widzę spóźniłem się :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.06, 16:19
          Czy tirówki to matki TIRowców?
    • piast9 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 16:27
      Myślę, że to chora sytuacja.

      Do miejsca zwężenia powinny być równo zajęte oba pasy a w miejscu zwężenia
      powinna zadziałać zasada zamka błyskawicznego. To proste rozwiązanie zapewnia:
      - płynność ruchu
      - brak tzw. "cwaniactwa" bo oba pasy są w równym stopniu zajęte i przesuwają się
      w tym samym tempie
      • mi.chal Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 16:31
        To w ogole nie zapewnia plynnego ruchu, poniewaz trzeba doliczyc czas ktory potrzebny jest na zjechanie tych z lewego pasu na prawy. Gdyby wszyscy wczesniej ustawiali sie na jedym pasie, to ci z prawego nie musieliby sie zatrzymywac zeby wpuscic tych z lewego i ruch odbywalby sie plynnie.
        • Gość: josip Re: TIR-y "wychowują" kierowców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 16:33
          Ale wtedy kolejka bylaby dluzsza. I np na Klecinskiej w strone Fatu kolejka blokowalaby wyjazd z ulicy Szkockiej.
        • piast9 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 18:30
          mi.chal napisał:

          > To w ogole nie zapewnia plynnego ruchu, poniewaz trzeba doliczyc czas ktory
          > potrzebny jest na zjechanie tych z lewego pasu na prawy.
          Nie trzeba nic doliczać. Oba pasy jadą wolniej niż samochody już na zwężeniu.
          Gdy na zwężenie wjeżdża jeden, przyspiesza, ten za nim nie przyspiesza, robiąc
          miejsce samochodowi z sąsiedniego pasa. Nie trzeba się zatrzymywać, wystarczy
          nie przyspieszyć. Wszystko płynnie. W innych krajach to dobrze funkcjonuje,
          czemy w Polsce by nie miało?

          > Gdyby wszyscy wczesniej u stawiali sie na jedym pasie, to ci z prawego nie
          > musieliby sie zatrzymywac zeby wpuscic tych z lewego i ruch odbywalby sie
          > plynnie.
          W czasie niedawnego remontu jezdni mostu Grunwaldzkiego taka kolejka blokowała
          plac Społeczny. W innym miescu - gdyby jadący Drobnera w stronę mostu
          Uniwersyteckiego i chcący skręcić w Dubois stali tylko na prawym pasie, to korek
          sięgałby chyba do Mamuta.

          Dodatkowo takie zachowanie, jakie proponujesz, powoduje zdenerwowanie jadących w
          kolejce gdy ktoś ich mija, a nawet gdyby takie zachowanie było wymuszone przez
          przepisy to znajdzie się ktoś kto zrobi inaczej. Skąd kierowca ma wiedzieć na
          jakim pasie się ustawić w kolejce, gdy jedzie po raz pierwszy? Jak widzisz jest
          sporo problemów związanych z takim zachowaniem więc czemu nie zmienić zwyczajów
          na takie, w których tych problemów nie ma?
        • Gość: Misio michau cenzor społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 09:48
          nie przypuszczalem, ze tak naiwnie idiotyczny jest ten nasz cenzor społeczny
    • robak_wroc Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 16:59
      instaluj CB i problem (dla Ciebie) zniknie - sprawdzone ;)
      • trueapasz Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 17:05
        No ale kazy ma sobie zainstalowac CB ?? ja nie jarze ???
        tirowcy bawią sie na kelcinskiej i mają niezły ubaw z tego ze za nimi taki korek
        sie tworzy az na estakade bo oni jaka obok siebie i cały prawy pas wolny przed nim
        szkoda słow
    • tomek854 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 17:16
      To jest głupota. Powinno być na zamek błyskawiczny. Wbrew temu, co ktoś tu przemądrzale pisze o "czasie potrzebnym na zjazd z lewego pasa na prawy" ruch "na zamek" odbywa się płynnniej. Trzeba po prostu zwolnić. Dzięki temu, że oba pasy są zajęte korek jest krótszy - a przecież i tak wcześniej czy później ten pas trzeba by było zmienić, więc argument o "czasie potrzebnym na zmianę pasa" jest bez sensu.

      Natomiast ja wiem, dlaczego TIRy tak robią. Otóż dlatego, że kierowcy osobówek nie stosują się do zasady zamka błyskawicznego - tylko "wciskają się na siłę" przed TIRY. Kiedy taki 40 tonowiec przyhamuje żeby wpuścić, to zanim się rozpędzi wepchnie mu się dziesięciu następnych cwaniaków a jedenasty zrobi to już "na wcisk" więc ten znowu musi przyhamować i tak w koło macieju.

      Uważam, że to jest głupie rozwiązanie, ale wynika ono z braku kultury po "obu stronach konfliktu".

      Uwaga na marginesie co do CB: ostatnio podobną sytuację miałem w Jaworznie. Wtedy jeden buc wywrotką specjalnie zajechał mi drogę i gada na radiu jaki to ja nie taki i owaki. Tak się składało, że miałem ze sobą reczniaka, więc zapytałem go, czy gdyby widział, że mam antenę też by sie tak odważnie wypowiadał na temat mojego pochodzenia po kądzieli. On coś tam się jeszcze pluł i zaczął mnie pouczać, na co ja poinformowałem go o zasadzie zamka błyskawicznego. On wtedy na to "światowiec się znalazł" i wtedy mu się dostało od innych "kmiocie, pewnie że światowiec, jak ty nigdy dalej niż do Opola z węglem nie pojechałeś to co możesz o tym wiedzieć" . Cały korek wszyscy "duzi" kierowcy ułatwiali mi potem życie... ;-)
      • robak_wroc Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 15.04.06, 17:14
        dlatego wlasnie bardzo lubie CB :)
      • wrotaz Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 16.04.06, 17:56
        No chyba nie do końca w tym miejscu. Metoda na zamek błyskawiczny ma sens, kiedy
        z dwóch pasów robi się jeden (po zwężeniu). Ale na Klecińskiej, w opisywanym
        miejscu sytuacja jest inna. Lewy pas jest do skrętu w lewo, prawy do pozostania
        na Klecińskiej. W tym przypadku nie ma powodu, żeby lewy był też obsadzony przez
        samochody jadące prosto. Przeciwnie
        • kklement OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 16.04.06, 18:02
          Mam na myśli Klecińską. Zjeżdżam z estakady, jadąc lewym pasem ( bo np.
          środkowym wlecze się jakiś dychawiczny cieńkacz z wystraszoną kobietką z
          kierownicą pod nosem ), jadąc w dół widzę już sytuację na odcinku za
          skrzyżowaniem z bodajże Szkocką, i ... No właśnie ? Mam przed skrzyżowaniem
          ustawiać się na prawym pasie ? I do końca dwupasmówki sunąć w kolejce na pasie
          prawym ?

          Jeśli zrobią tak wszyscy, to korek będzie zaczynać się jeszcze na estakadzie, i
          każdy summa summarum będzie stał na Klecińskiej dłużej.
          • wrotaz Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 17.04.06, 15:14
            Dokładnie o tym miejscu myślałem. Nie rozumiem czemu, gdyby wszyscy stali karnie
            na prawym pasie, korek miałby się rozładowywać dłużej. W tamtym miejscu lewy pas
            powinien pozostać dla lewoskrętu. A na prawym powinna ustawić się kolejka
            • tomek854 Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 17.04.06, 15:47
              Jeżeli korek na prawym pasie będzie sięgał do połowy estakady na przykład, to to będzie przeszkadzać. Na przykład tym, co chcą z estakady zjechać i skręcić w prawo w Szkocką (?). Albo tym, co wyjeżdżają z Nowego Dworu i chca pojechać np. w lewo.
              • wrotaz Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 17.04.06, 17:54
                No ale temu z kolei pomogłoby, gdyby pojazdy stojące w korku zostawiały trochę
                miejsca na skrzyżowaniu estakady i dojazdu zaraz za nią. Ale to osobny temat
                wjeżdżania na skrzyżowania przy braku możliwości zjazdu z nich ;-). Nie, no
                oczywiście rozumiem Twój argument. Oczywiste jest, że przy bardzo dużej ilości
                samochodów, gdzieś trzeba je upchać i ten lewy pas będzie pierwszym kandydatem
                do tego. Chodzi mi tylko o to, że w tym miejscu metoda na "zamek" nie powinna
                mieć raczej zastosowania, ze względu na układ pasów. I ci, którzy wyprzedzają
                korek lewą stroną, wg mnie, nie mają moralnego prawa usprawiedliwiać tego, co
                robią ;-). Chyba, że ktoś zmieniłby organizację ruchu i w naszym kodeksie
                wreszcie pojawiły się znaki nakazu przepuszczania na "zamek". Ale na to trzeba
                jeszcze poczekać ;-).

                Pozdrawiam!

                T.
                • piast9 Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 17.04.06, 19:15
                  wrotaz napisał:

                  > No ale temu z kolei pomogłoby, gdyby pojazdy stojące w korku zostawiały trochę
                  > miejsca na skrzyżowaniu estakady i dojazdu zaraz za nią.
                  Jak to rozwiązuje sprawę zjazdu w prawo z estakady czy na osiedle? Nie wolno
                  skręcać w prawo z lewego czy środkowego pasa.
                  • tomek854 Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 18.04.06, 01:29
                    Dobrze piast napisał. A do tego jeszcze do wrotraza: zebyś miał rację, to znaki, że lewy pas jest w lewo a tylko prawy prosto trzeba byłoby postawić odpowiednio wcześnie. Teraz dopiero widząc taki znak mam obowiązek zmienić pas ruchu na własciwy zanim zrobi się ciągła linia.

                    A wczesniej jak jadę prosto i nie widzę żadnego znaku, to mam prawo zakładać, ze wolno mi to zrobić z obu pasów.
                    • wrotaz Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 18.04.06, 19:19
                      No dobrze, rozumiem, że musicie mi udowodnić, że nie mam racji, więc niech
                      będzie ;-).

                      > A wczesniej jak jadę prosto i nie widzę żadnego znaku, to mam
                      > prawo zakładać, ze wolno mi to zrobić z obu pasów.

                      Nie, no pewnie, że masz prawo. Ale jadąc tam po raz setny też? ;-)

                      W tym wątku pojawiły się argumenty, że w opisywanym miejscu na Klecińskiej
                      trzeba używać dwóch pasów, choćby dlatego, że tak robi się na "zachodzie" (i
                      ruch dzięki temu jest bardziej płynny). A to nie jest prawdą. W takiej sytuacji,
                      jak na Klecińskiej, ruch odbywa się jednak tak, jak ja to opisuję ;-). I to
                      próbowałem uzasadnić. Ale od początku jest oczywiste, że nikt nikogo do niczego
                      nie przekona ;-).

                      Pozdrawiam!

                      T.
                      • tomek854 Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 18.04.06, 21:02
                        A co mi do tego, czy jade pierwszy raz czy setny? Mam obowiazek stosowac sie do znakow tak samo.
                      • piast9 Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 18.04.06, 21:34
                        wrotaz napisał:

                        > W takiej sytuacji jak na Klecińskiej, ruch odbywa się jednak tak, jak ja to
                        > opisuję ;-).
                        Odbywa się tak jak opisujesz. Ale choćby to, że budzi to kontrowersje, że mogą
                        być tzw. "cwaniacy" świadczy o tym, że to się odbywa źle.

                        Jak pisałem, moim zdaniem sztuczne zwężenie 50m przed francusko-szwajcarską za
                        którym oddzieli się pas tylko w lewo i równomierne korzystanie z obu pasów przed
                        tym zwężeniem z zamkiem na końcu jest sytuacją najbardziej optymalną. Nikt nie
                        łamie przepisów, kolejka ma najmniejszą długość, nie wpłynie to negatywnie na
                        prędkość i liczbę samochodów już na wąskim odcinku Klecińskiej i nikt nie
                        poczuje się poszkodowany.
                        • wrotaz Re: OK, więc jak wygląda Twoja propozycja ? 20.04.06, 20:54
                          W 100% się z tym zgadzam. Gdyby zmieniono tam ogranizację ruchu, tak jak to
                          opisujesz, byłoby zdecydowanie lepiej
            • kklement Długa kolejka - dłuższe stanie. 17.04.06, 16:53
              wrotaz napisał:

              > Dokładnie o tym miejscu myślałem. Nie rozumiem czemu, gdyby wszyscy stali
              karnie na prawym pasie, korek miałby się rozładowywać dłużej.

              Ze względu na nieuniknioną bezwładność poszczególnych pojazdów, mniejszą lub
              większą, która po pierwsze jest tym większa, im początek kolejki jest dalej od
              zwężenia ( jak masz przed sobą 300 metrów korka, to zaczynasz czytać gazetę,
              bawić się radiem albo pisać SMS-y ), po drugie zaś sumuje się. Zjawisko to
              obserwuję porankami na Pilczyckiej w kierunku miasta. Jeśli korek zaczyna się
              niedaleko za skrzyżowaniem z Hutniczą, to samochody na końcu kolejki stoją. W
              miarę przesuwania się do wąskiego gardła, którym jest skrzyżowanie z
              Kozanowską, ruch staje się coraz bardziej płynny i żwawy - nawet pomimo
              wpuszczania samochodów z Kozanowskiej.

              Bezwładność generuje luki, które w sytuacji takiej jak na Klecińskiej
              wykorzystać mogą pojazdy z pasa lewego.
    • map4 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 14.04.06, 17:18
      kklement napisał:

      > W takich miejscach kierowcy jadący lewym pasem dopiero pod koniec swojego
      > pasa zjeżdżają na zakorkowany pas prawy.
      >
      > "Wychowywanie" polega na tym, że TIR-y blokują lewy pas, na przykład na
      > wysokości końca kolejki na pasie prawym. Ustawiają się na pasie lewym - albo
      > zajmują jednocześnie dwa pasy - i suną do przodu w tym samym tempie, co
      > kolejka na prawym pasie.
      >
      > Co o tym sądzicie ? I jak się to ma do przepisów ruchu drogowego ?

      Kiedyś, przyznaję, niesamowicie wkurzali mnie kierowcy tnący kończącym się pasem
      do końca i wcinający się w sznur pojazdów dopiero na jego końcu.

      Sądzę, że przepisy o tym nie wspominają, choć mylić się mogę.

      Dawno już temu u mnie, w Germanii oglądnąłem sobie program wyemitowany w trakcie
      jakiejś akcji uświadamiania kierowców i poglądy obróciły mi się o 180 stopni.
      Otóż naukowo dowiedziono, że celem minimalizowania zatorów powinno się jechać
      własnym pasem do końca. Z tym, że działa to tylko wtedy, kiedy wszyscy jadą
      jednym tempem i kierowcy jadący właściwym pasem wpuszczają kierowców z
      kończącego się pasa ruchu na zmianę, t.z.n. działa "zamek błyskawiczny".

      Jest to dość proste. W momencie, kiedy z dwóch pasów zrobi się jeden,
      przeważnie kierowcy przyspieszają. To przyszpieszenie generuje "dziury" na
      krótko przed końcem pasa, w które bez używania hamulców mogą wpasować się inni.
      Chodzi też o to, że wcinając się wcześniej wymuszasz przeważnie użycie hamulców
      przez pojazd z tyłu. W korku zaś każdy kolejny pojazd w sznurze hamuje coraz
      gwałtowniej. Fala hamowania przesuwa się gwałtownie do tyłu, hamując prędkość
      sznura, czyli płynność ruchu.

      Jeszcze jedno: aby to w ogóle działało, trzeba się nauczyć przyspieszać blokiem,
      czyli ruszać w tym samym momencie, w którym rusza poprzedzający Cię pojazd.
      Niestety, to jest wyższa szkoła jazdy - w Polsce ani się tego nie uczy, ani nie
      wymaga, ani nie praktykuje.

      Natomiast kierowcy TIRów blokujący pasy są matołami, którzy o nowoczesnym stylu
      jazdy bladego pojęcia nie mają.

      U mnie jeżdżę w ten sposób już od kilku lat i stwierdzam, że to bardzo wygodny
      sposób, pod warunkiem wszakże, że kierowcy na obu pasach są zdyscyplinowani. Ja
      wpuszczam odruchowo, lekko zdejmując nogę z gazu, gość obok odruchowo wjeżdża w
      przesuwającą się dziurę lekko dodając gazu. Bez użycia hamulców.

      Niestety, w Polsce już kilka razy zostałem wytrąbiony, kiedy czekałem ze zmianą
      pasa do końca (co mogę od biedy zrozumieć) oraz kilka razy, kiedy wpuszczałem
      przed siebie przez innych, jadących obok, czego już kompletnie zrozumieć nie mogę.

      Generalnie w temacie "płynnej jazdy", polscy kierowcy mają jeszcze bardzo dużo
      do nauczenia się.

      Taki właśnie sposób jazdy mogę tylko polecić.
      To zmniejsza korki i przyspiesza podróż.

      AHA: Jeśli przyjedziesz kiedyś do Niemiec własnym samochodem, postaraj się
      zauważyć potężne białe tablice przed zwężeniami, na których z dwóch pasów robi
      się jeden, strzałki symbolizujące samochody zachodzą na siebie jak w zamku
      błyskawicznym a teutoński napis pod spodem mówi "Einfadeln lassen", czyli
      "pozwólcie im się wcisnąć". To tłumaczenie nie jest oczywiście dosłowne.

      To działa ! Naprawdę.
      • Gość: kolowr co zrobić aby takie "einfadeln lassen" znalazło IP: *.kom / *.os1.kn.pl 14.04.06, 21:08
        się i u nas??? kto tym sie powinien zająć?

        nie wytłumaczysz chłopu, ze to dobre i działa, cóż, polska "kooltoora"

        podobnie z ruszaniem "blokowym" nie nada to na nic, jak pierwszy pod światłami
        dłubie w nosie i ogląda zawartość, zamiast patrzeć się na swiatła i ruszać, a
        bieg mieć zawszasu załaczony... każdy kolejny robi to samo, szukając lewarka i
        zamiast 10 przejeżdża 3 sztuki :( wiocha!
        • Gość: cookie Re: co zrobić aby takie "einfadeln lassen" znalaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 21:17
          1. Używać.
          Ja ZAWSZE dojeżdżam do końca pasa nie łamiąc żadnych przepisów i elegancko
          wcinam się metodą rajsferszlusa - czasami w Niemczech widywałem tablice
          "Reissverschluss erst in 400m" co dokładnie oznaczało, by jechać do oporu i
          dopiero przed zwężeniem robić zamek błyskawiczny. Oczywiście ignoruję klaksony i
          sporadycznie pokazywane "gesty umowne", natomiast po wciśnięciu się unoszę
          prawicę by podziękować za nieskasowanie samochodu tego, przed którego się wcisnąłem.
          2. Wprowadzić, tak jak Niemcy kilka lat temu, do Prawa o Ruchu Drogowym.

          3. Edukować, edukować i jeszcze raz edukować. Parę migawek przez 19:30,
          oczywiście jako element egzaminacyjny na kursie prawa jazdy itp.

          I tak, już po 20 latach, będziemy bezpiecznie "rajsferszlusować".

          Nie mam innych pomysłów na brak kultury polskich kierowców.
          PS. Dzisiaj jechałem wiele setek km po Polsce i praktycznie nie było szalejących
          białych autek z kratkami. Dzięki ci Policjo za radary w każdej wiosce (chyba z
          10 ich naliczyłem, w większości zajętych obsługą klientów!)
          • Gość: fakir Re: co zrobić aby takie "einfadeln lassen" znalaz IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.04.06, 10:40
            >>Nie mam innych pomysłów na brak kultury polskich kierowców.
            TE rozwiązania są bardzo dobre - ciekawe dlaczego tak cięzko u nas je
            zakorzenić... Zresztą co się dziwic, brak kultury pcha się u nas wszedzie, nie
            tylko na drogi...
    • rw.wro Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 15.04.06, 14:04
      i bardzo dobrze robią ci tirowcy, tak samo autokary i inni wielcy na drogach.
      oni są często po kilkanaście godzin w trasie i jak brną z korka w korek od
      jednego do drugiego miasta, to im się nie dziwię, że wzięli się
      za "wychowanie"!!!
      Dopóki nie doczekamy się na obwodnice, to nie uprzykrzajmy sobie życia
      cwaniakowaniem, a wszystkim będzie lżej.
      • tomek854 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 15.04.06, 15:37
        Więc twierdzisz, że jazda na zamek błyskawiczny i dwoma pasami obok siebie, to cwaniakowanie?

        To powiedz mi, jeżeli jadę od mostu milenijnego w Klecińską i chcę zmienić pas z lewego na prawy przy Szkockiej, to jestem cwaniakiem, tak? A gdybym chciał to zrobić przy Strzegomskiej to też jestem cwaniakiem, czy już nie? A przy legnickiej?
        • mi.chal Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 15.04.06, 16:11
          Jezeli wszyscy jada na zamek blyskawiczny to nie jest cwaniakowanie. Ale jezeli zdecydowana wiekszosc stoi na prawym pasie, to juz jest cwaniakowanie. Prawo jest jednoznaczne, pierwszenstwo ma pas prawy, a lewy sluzy do skretu w lewo. Gdyby wprowadzic w ustwie wymog jazdy w takich miejscach na "zamek" to wtedy frajerami byliby Ci ktorzy stoja na prawym, ale w obecnej sytuacji prawnej cwaniakami sa Ci ktorzy wpychaja sie przed samym zwezeniem.
          • tomek854 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 15.04.06, 16:15
            W obecnej sytuacji prawnej mam prawo omijać stojące pojazdy po lewej stronie. A one najwyżej nie mają obowiązku mnie wpuścić.
    • rw.wro mi.chal, tomek854 i ja 15.04.06, 20:17
      no i widać, kto potrafi czytać tekst ze zrozumieniem - mi.chal
      widać, kto cwaniakuje na drogach i udaje niewiniątko - tomek854
      a ja jeszcze nie raz napiszę coś denerwującego i dzięki temu forum żyje, bo
      sama matka wyborcza już nie pociągnie zbyt długo...
      • tomek854 Re: mi.chal, tomek854 i ja 15.04.06, 20:57
        To sobie pocukrował :P

        A jak juz przy uważnym czytaniu jesteśmy, to nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
        • rw.wro tomek854 pyta mnie 16.04.06, 00:03
          bo odpowiedź była u mi.chal'a, nie lubię się powtarzać.
          • tomek854 Re: tomek854 pyta mnie 16.04.06, 01:02
            Nie było. Pytałem od kiedy mam obowiązek jechac prawym pasem, zeby nie być cwaniakiem.
    • kklement To może na końcu napiszę swoją opinię. 15.04.06, 22:50
      Moim zdaniem takie zachowanie ze strony kierowców TIR-ów to zwykłe chamstwo,
      sk...syństwo i piractwo drogowe. Kim oni do ch... ciężkiego są, żeby bawić się
      w regulowanie ruchu drogowego ???

      Tak naprawdę to takie zagranie sprawi tylko tyle, że utrudnienie w ruchu
      wynikające z łączenia się obu pasów będzie zlokalizowane w innym miejscu. Przy
      sprawnym i inteligentnym korzystaniu z auta i jezdni wpuszczanie pojazdów z
      pasa lewego nie musi opóźniać przesuwania się kolejki. Wystarczy, że kierowcy
      będą:
      a.) ruszać płynnie z poprzednikiem
      b.) nie zachowywać się jak ostatni sk...syn i nie trzymać - ZŁOŚLIWIE ! - w
      zębach zderzaka pojazdu przed nimi, tylko robić lukę pozwalającą na płynne
      zmieszczenie się w niej
      c.) starać się zjeżdżać z pasa lewego na prawy niekoniecznie na samym końcu,
      kiedy już muszą stanąć, czekać i ruszać z miejsca.

      Tymczasem gdy ja próbuję wjechać z pasa lewego na prawy już od połowy długości
      kolejki ( zakładając akurat brak tira - wychowawcy ), to napotykam bardzo
      często wrogość i złośliwe zwieranie szeregu. Cóż mi wówczas pozostaje poza
      zaprezentowaniem środkowego palca i podjechaniem dalej do przodu ? Jadowici
      rodaczkowie nie mogą zajarzyć, że ja i tak będę przed nimi, najwyżej nie przed
      ich pojazdem, ale 50 metrów dalej ?

      Poza tym pal sześć, gdy TIR blokuje drogę pojazdom jadącym do przodu. Ale gdy
      blokują, jak na Klecińskiej, możliwość jazdy kierowcom chcącym skręcić W LEWO ?
      Czasem myślę, że ktoś powinien wywlec takiego typa z tej jego kabiny na
      wysokości i wybić mu te wychowawcze zapędy wraz z przednimi zębami. Jedzie taki
      buc z zachodu do Warszawki, dewastuje swoim przeładowanym grzmotem nasze ulice,
      truje nas swoimi spalinami, uprzykrza nam życie swoim hałasem, robi tłok na
      jezdni samą swoją obecnością we Wrocławiu, I JESZCZE BĘDZIE MNIE K...
      TRESOWAĆ ?!?!?!

      Uffff .... Się zaperzyłem :)



      • piast9 Re: To może na końcu napiszę swoją opinię. 15.04.06, 23:02
        kklement napisał:

        > Uffff .... Się zaperzyłem :)
        Może walium? ;)

        Jak pisałem, zachęcam do powszechnego korzystania z obu pasów tak daleko jak
        można. Ulica jest wtedy wykorzystana w największym stopniu a brak różnic w
        dlugości kolejek na obu pasach powoduje że nikt nie jest wygrany ani przegrany.
    • rw.wro dziwneee 16.04.06, 00:05
      jakoś wszyscy wiedzą, że zamek ułatwia jazdę, ale dziwnym trafem nie widać tego
      na ulicach. dlaczego? - bo w polsce nie obowiązuje kultura jazdy, to pojęcie
      zupełnie abstrakcyjne, w polsce mamy chamstwo jazdy!
      • map4 Re: dziwneee 16.04.06, 09:33
        AHA. Zapomniałem jeszcze o jednym.

        Ruszanie "blokiem" jest możliwe tylko wtedy, kiedy oprócz tradycyjnych świateł
        nad pasami ruchu znajdzie się dodatkowe światło umieszczone na poziomie oczu
        pierwszego, stojącego w kolejce, na przykład obok drogi. Inaczej można sobie
        skręcić kark, albo trzeba kupować kabrioleta.
        • piast9 Re: dziwneee 16.04.06, 16:49
          Wystarczy zatrzymać się 2m przed liną wyznaczającą miejsce w którym należy się
          zatrzymać :)
          • Gość: sprawiedliwy Re: dziwneee IP: *.wroclaw.mm.pl 18.04.06, 20:54
            piast9 napisał:

            > Wystarczy zatrzymać się 2m przed liną wyznaczającą miejsce w którym należy się
            > zatrzymać :)

            To raczej kiepski pomysł

            2 metry ze startu zatrzymanego pokonujesz około 1-2 sekund co oznacza że
            na "tym" cyklu świateł przejedzie 1 samochód mniej co w skali kraju daje setki
            tysięcy i tony zanieczyszczeń w atmosferze (chociażby).

            • piast9 Re: dziwneee 20.04.06, 21:46
              Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

              > 2 metry ze startu zatrzymanego pokonujesz około 1-2 sekund co oznacza że
              > na "tym" cyklu świateł przejedzie 1 samochód mniej co w skali kraju daje setki
              > tysięcy i tony zanieczyszczeń w atmosferze (chociażby).
              Moje kung-fu jest bardzo dobre. Nawet jadąc favoritką zostawiam zwykle z tyłu
              wszyskich gdy jestem pierwszy na światłach. Ludzie generalnie ruszają
              ślamazarnie. Gdyby to zmienić to dopiero byłyby oszczędności w skali kraju!
    • anu_anu Dyskuja rozwinęła się na inny temat niż pytano... 17.04.06, 15:33
      Bo jest oczywiste, że gdyby były dwa pasy do jazdy prosto - to na końcu powinno
      się jechać na zmianę z obu pasów. Ale tu lewy pas jest do skęcenia w lewo a
      prawy do jazdy prosto. I kierowca TIR-a łamie przepis jadąc prosto z pasa
      przeznaczonego do skrętu w lewo. Robi to aby inni (czyli kierowcy osobówek) nie
      mogli tego manewru powtórzyć.
      • tomek854 Re: Dyskuja rozwinęła się na inny temat niż pytan 17.04.06, 15:48
        ...co nie zmienia faktu że:
        1. Uniemożliwia w ten sposób skręt w lewo
        2. To nie kierowca TIRa jest od wymuszania dyscypliny na drodze.
        • anu_anu Re: Dyskuja rozwinęła się na inny temat niż pytan 17.04.06, 15:52
          No, nie odpowiadaj sam sobie, inni też chcą :)
          • tomek854 Re: Dyskuja rozwinęła się na inny temat niż pytan 17.04.06, 17:16
            Chyba jeszcze nie jesteś mną? Tobie odpowiedziałem ;-)
            • anu_anu Re: Dyskuja rozwinęła się na inny temat niż pytan 17.04.06, 17:51
              Moja wina, ustawiłam sobie wg momentu wpłynięcia. Przeczytałam kolejno Twoją
              odpowiedż na mojego posta i poprzedni wpis. I wyszło mi, że zgłosiłaś wątpliwość
              oraz na nią odpowiedziałeś.
              • tomek854 Re: Dyskuja rozwinęła się na inny temat niż pytan 18.04.06, 01:30
                :-)
    • Gość: sprawiedliwy Re: TIR-y "wychowują" kierowców. IP: 80.68.236.* 18.04.06, 09:32
      Akurat na Klecińskiej to mają rację bo lewy pas jest TYLKO do skrętu w lewo, a
      jest pełno cwaniaczków, którzy jadą d okońca i ŁAMIĄC PRZEPISY (tam jest już
      linia ciągła) próbują się "wciąć" (widziałem nawet takich co jada z włączonym
      lewym kierunkowskazem i w ostatniej chwili zmieniają na prawy). Jeśli ktoś
      próbuje wjechać z lewego na prawy przed ciągłą to go wpuszczam, jak dalej -
      blokuję i niech się sam martwi.
      Natomiast jeśli chodzi o Millennijny to jestem przeciwny bo oba pasy powinny
      byc tak samo wykorzystywane i to jest zgodne z prawem i zdrowym rozsądkiem. Sam
      wpuszczam kolesi z lewej "na zamek" nawet jeśli widzę wyraźnie że lewy
      pas "jedzie" szybciej. W takich sytuacjach stosuję następującą zasadę: jak Ci
      się spieszy: jedź lewym, jak nie to prawym. Ludzie, troszkę zrozumienia dla
      bliźnich i będzie żyło się łatwiej :)
      • Gość: cookie Re: TIR-y "wychowują" kierowców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 11:24
        Oburącz się podpisuję pod Twoim postem :-)
      • piast9 Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 18.04.06, 13:01
        To zwężenie na Klecińskiej jest faktycznie niefortunne. Moim zdaniem przed
        skrzyżowaniem powinno być przewężenie, zmuszające wszystkich do zjechania na
        prawo, a potem dopiero w lewo powinien odbić pas do skrętu.

        Obecna sytuacja budzi wątpliwości już tu poruszane. W którym mianowicie miejscu
        należy zjechać na prawo aby nie być "cwaniakiem".

        Zanim zrobi się ciągła? Ok, przejeżdżanie ciągłej jest niedozwolone. Dziwnie
        jednak wygląda samochód stojący 20m przed skrzyżowaniem na pustym pasie,
        czekajacy na wpuszczenie go na pas zajęty.

        W miejscu gdzie zaczyna się oznakowanie poziome i pionowe o przeznaczeniu pasów?
        Uwaga j.w.

        Na końcu korka? Mało ergonomiczne, korek się niepotrzebnie wydłuża, poza tym
        skąd ktoś jadący tam po raz pierwszy ma wiedzieć za czym kolejka ta stoi?

        Fizyczne przewężenie jezdni przed rozdzieleniem pasów na wpros i w lewo
        rozwiązałoby przynajmniej ten problem.
      • Gość: fakir Re: historia i argumenty lubią sie powtarzać :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 20:29
        link z grudnia 2005
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=538&w=18790760&a=18962007
        • anu_anu Re: historia i argumenty lubią sie powtarzać :) 21.04.06, 20:13
          Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kierowcy nie stosujący zasady zamka są to
          po prostu ludzie wkurzeni przez innych kierowców, którzy się najnormalniej
          wpychają.
          Podawane tu przykłady wyraźnie o tym świadczą - ludzie jadą - póki się da -
          pasem służącym wyłącznie do skręcania i na końcu usiłują się "wciąć". Pół biedy
          jak wcinają się w lukę, ale zwykle po prostu zmuszają innych do hamowania. Żadna
          płynność ruchu na tym nie zyskuje! Tak jest w opisanym przykładzie, tak jest
          przy Hali Targowej gdzie do skręcenia na mosty jest wyłącznie lewy pas a prawy
          służy do skrętu w prawo. Dlaczego niby mamy tam wpuszczać "na zamek"?
          • piast9 Re: historia i argumenty lubią sie powtarzać :) 22.04.06, 20:14
            anu_anu napisała:

            > Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kierowcy nie stosujący zasady zamka
            > są to po prostu ludzie wkurzeni przez innych kierowców, którzy się
            > najnormalniej wpychają.
            Nie musieliby się wpychać, gdyby inni stosowali tę zasadę - kółko się zamyka.

            > Podawane tu przykłady wyraźnie o tym świadczą - ludzie jadą - póki się da -
            > pasem służącym wyłącznie do skręcania i na końcu usiłują się "wciąć".
            Nieprawda. Ten pas służy tylko do skręcania na kilkadziesiąt metrów przed
            Szwajcarską. Kolejka samochodów bywa dużo dłuższa.

            > Pół biedy jak wcinają się w lukę, ale zwykle po prostu zmuszają innych do
            > hamowania.
            Bo inni nie stosują tej zasady. Zamek błyskawiczny nie zmusza nikogo do hamowania.

            > Tak jest w opisanym przykładzie, tak jest
            > przy Hali Targowej gdzie do skręcenia na mosty jest wyłącznie lewy pas a prawy
            > służy do skrętu w prawo. Dlaczego niby mamy tam wpuszczać "na zamek"?
            Nie wiem o którym miejscu mówisz. Ale jak by nie było, to pasy mają swoje
            określone przeznaczenie tuż przed skrzyżowaniem. Wcześniej nie.

            Z drugiej strony, skrzyżowanie Drobnera i Dubois. Gdyby jadący Drobnera i chcący
            jechać w Dubois stawali tylko na prawym pasie Drobnera najwcześniej jak się da,
            to kolejka kończyłaby się pewnie na Sienkiewicza. Zdarza się tam powolna
            ciężarówka, która powoduje, ze w jednym cyklu świateł przejeżdża parę
            samochodów. Powszechne jest tam jechanie oboma pasami aż do odcinka tuż przed
            skrzyżowaniem z Dubois i tam pasy są zmieniane. Nie powoduje to zatorów, wszyscy
            zdążą skręcić w Dubois. Modelowy przypadek działania zasady zamka
            błyskawicznego. Dlaczego w innych miejscach miałby on nie działać?

            Zachęcam WSZYSTKICH do stosowania tej zasady jak najpowszechniej. Wtedy zniknie
            ostatni problem - poczucie pokrzywdzenia u tych stojących w dłuższej kolejce, bo
            kolejki na obu pasach będą porównywalnej długości.
    • m0jo Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 21.04.06, 22:46
      ..a mnei sie nie chce czytac wszystki za i przeciw..

      Ja jestem jaknajbardziej, za..
    • now_i_am_yeti Re: TIR-y "wychowują" kierowców. 22.04.06, 21:08
      Muszą wychowywać bo osobówki jeździć nie potrafią. :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka