Dodaj do ulubionych

prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z większych

IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.12.02, 21:35
co dla Was było takim wydarzeniem?
bo ja w rocku co się kończy:
- pierwszy raz w życiu zjechałam na nartach z góry (jest medal)
- pierwszy raz w życiu byłam na konnym rajdzie (36 km w jedną stronę)
- pierwszy raz w życiu zobaczyłam Statuę Wolności (są zdjęcia)i Havanę (j.w.)
- i ostatni raz w życiu skończyłam 40 lat.... (zdjęć brak)
Obserwuj wątek
    • Gość: fred Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: 209.234.157.* 29.12.02, 22:29
      w dniu, kiedy dla mnie spełnił się wiek chrystusowy,
      zrobiłem wielką kupę w sławojce na trasie spływu po
      bagnach biebrzańskich. Hej !
      • nelka Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks 29.12.02, 22:43
        Gość portalu: fred napisał(a):

        > w dniu, kiedy dla mnie spełnił się wiek chrystusowy,
        > zrobiłem wielką kupę w sławojce na trasie spływu po
        > bagnach biebrzańskich. Hej !


        Nie napisałeś czy masz zdjęcie tego ciacha?
        • Gość: fred Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: 209.234.157.* 29.12.02, 22:56
          nelka napisała:

          > Nie napisałeś czy masz zdjęcie tego ciacha?

          W sławojce?
          Siłą rzeczy musiało by to być zdjęcie grupowe... ;)
    • nelka Moje są może mniej imponujące, ale ... 29.12.02, 22:33
      dla mnie bardzo przyjemne:
      - pierwszy raz w zyciu zobaczyłam Wenecję, i niespodziewanie po dwóch
      miesiącach miałam okazję wypić znowu piwo pod Rialto - zdjęcia są.
      - drugi raz w zyciu byłam we Florencji. Mieście, w któym chętnie bym
      zamieszkała, a jego historia i zabytki to takie moje małe hobby - zdjęcia są.
      - zakonczyłam pewne rozpoczęte 3 lata temu inwestycje, z powodzeniem. To co mi
      było potrzebne do ukoronowania mojej wizji i planów, mam - zdjęcia są.
      - sporo wydażen mniejszego kalibru, osobistych, rodzinnych, słuzbowych, które
      ponieważ były dla mnie dobre przez cały rok powodowały moj dobry humor i
      takież samopoczucie :-)))
      - czterdziestka wciąż jeszcze przede mną !!!
      • Gość: fred Re: Moje są może mniej imponujące, ale ... IP: 209.234.157.* 29.12.02, 22:46
        nelka napisała:

        > miałam okazję wypić znowu piwo pod Rialto - zdjęcia są.

        Te spod Mostu Pokoju też są! U mnie :D

        > sporo wydażen

        To akurat pisze się przez "rz" :D

        > ponieważ były dla mnie dobre przez cały rok powodowały
        > moj dobry humor

        ???????????

        > i takież samopoczucie :-)))

        W to już nie wnikam :)

        > - czterdziestka wciąż jeszcze przede mną !!!

        Ale to juz niedługo :D

      • Gość: piegdoń Re: Moje są może mniej imponujące, ale ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.12.02, 22:51
        8 lutego (ta 40-stka) to było w Wenecji - razem ze starszą córką i Adamczykiem.
        Super, ale zimno bardziej niż nasze polary przewidywały.
        Do dziś mamy kupione tam pospiesznie dziwne kapelusze i nadprogramowe kurtki.
        To był ostatni weekend weneckiego karnawału - piątek /sobota.
        A w sobotę upał do 20 stopni celsjusza i mgła choć-oko-wykol.
    • Gość: jezusicku piegdoń IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 22:52
      no jakbym isis! czytała...
      to zaraźliwe jest????
      • Gość: piegdoń Re: piegdoń IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.12.02, 22:53
        nadzwyczajnie
        i miłe przy tym
        b.
        • Gość: fred Re: piegdoń IP: 209.234.157.* 29.12.02, 23:01
          Gość portalu: piegdoń napisał(a):

          > nadzwyczajnie
          > i miłe przy tym

          jak komu

          f.
          • Gość: piegdoń jak komu IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.12.02, 23:08

            > jak komu
            >
            > f.
            f.

            nie zaczepiem e-fa
            ani innych e-fowych liter
            się e-f
            odpersonalni ode mnie
            b.
            • Gość: fred Re: jak komu IP: 168.143.113.* 29.12.02, 23:11
              Gość portalu: piegdoń napisał(a):

              >
              > > jak komu
              > >
              > > f.
              > f.
              >
              > nie zaczepiem e-fa
              > ani innych e-fowych liter
              > się e-f
              > odpersonalni ode mnie
              > b.
            • Gość: fred Re: jak komu IP: 209.234.157.* 29.12.02, 23:11
              Gość portalu: piegdoń napisał(a):

              >
              > > jak komu
              > >
              > > f.
              > f.
              >
              > nie zaczepiem e-fa
              > ani innych e-fowych liter
              > się e-f
              > odpersonalni ode mnie
              > b.
            • Gość: fred Z całym szaconkiem IP: 130.94.107.* 29.12.02, 23:15
              Gość portalu: piegdoń napisał(a):

              > nie zaczepiem e-fa

              Ja toże b. nie :)

              > ani innych e-fowych liter
              > się e-f
              > odpersonalni ode mnie
              > b.

              Ouupsss. To bylo co najmniej apersonalne, co najmiej
              jeśli idzie o b. ;)

              I tak was wszystkich lubię :D

              f.red :)
    • szarykot Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks 30.12.02, 02:53
      * pierwszy raz zjechałem na nartach (na raty... :)
      * podjąłem pierwszą (oczywiście nieudaną) próbę wyjazdu
      na Ukrainę
      * dokonałem zapisu fonograficznego próby mojego "zespołu"
      (strach słuchać! :)
      * wyleciałem z uczelni by po paru miesiącach ponownie tam
      wrócić :P
      * byłem na Woodstocku (aż półtora dnia... :P )
      * zagrałem ze słuchu całe trzy piosenki :)))
      * pierwszy raz obcchodziłem -dzieste urodziny
      • moniczkabb Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks 30.12.02, 10:32
        - Zdałam prawo jazdy :)
        - byłam na wspaniałych wakacjach w Węsiorach (Kaszuby)
        - nio i skończyłam 18-stkę :P
    • aventura Re: wyluzowalam republike starych panien 30.12.02, 13:08
      Ekshibicjonizm pierwszej wody!! Kogo to obchodzi??? Ale dobra! to ja tez sie
      pochwale:
      przez ten rok wyluzowalam sie na zgorzkniale stare panny, z ktorymi pracuje -
      wiekoszosc nie ma szczescia w zyciu! Tylko dlatego, ze tak sama chce. A ja
      przychodze rano i mowie im pieknie dzien dobry, a one mnie nienawidza. Kiedys
      plakalam w domu z tego powodu, ale kiedy znajomy antropolog wyjasnil mi pewne
      procesy do razu mi lepiej. Juz nie przejmuje sie uwagami typu kura domowa lub
      smiechami na wiesc, ze cos musze skonsultowac z ukochanym, albo przegladania mi
      worka z zakupami i komentarzy na temat gotowania. A ja UWIELBIAM gotowac, a maz
      i dziecko jesc. Republika starych panien, ktore uwazaja sie za Bridget Jones to
      okropienstwo. Co takie robia w wolnym czasie? - graja w tenisa, jezdza konno i
      uwazaja sie za kobiety sukcesu. Wszystkie same jak palec i wysmarowane
      najdrozszymi kosmetykami, pijace z filizanek rosenthala herbatke na
      przeczyszczenie.
      Przez ten rok zaczelam traktowac je z poblazaniem - moja babcia mowi, ze
      wszystkie stare panny tak swiruja i trzeba je traktowac jak niedomagajace
      mentalnie. Teraz ja poblazaniem psuje krew tym babom i mam nadzieje ze popekaja
      im naczynka i ta zepsuta krew je zaleje:)) Jedno wiem - okropnie jest pracowac
      z kobietami!!
      A te stare smoki w sweterkach za dwie moje wyplaty i tak spedza same sylwestra
      przed telewizorem bo nikt ich nie chce nawet bez drogiego sweterka :)) I dobrze
      im tak.
      Zycze wszystkim, zeby nie musieli pracowac z takimi potworami jak ja!!
      P.S. Mam wrazenie, ze w typie moich kolezanek z pracy sa Wysokie Obcasy -
      pismo, nie buty :)))
      • Gość: balanescu Re: wyluzowalam republike starych panien IP: *.media4.pl 30.12.02, 17:05
        aventura napisała:

        > kiedy znajomy antropolog wyjasnil mi pewne
        > procesy do razu mi lepiej.

        dr B. P.? On się szczególnie dobrze zna na tej tematyce.
      • doroszka Re: wyluzowalam republike starych panien 31.12.02, 10:33
        aventura napisała:


        > przez ten rok wyluzowalam sie na zgorzkniale stare panny, z ktorymi pracuje -
        > wiekoszosc nie ma szczescia w zyciu! Tylko dlatego, ze tak sama chce. A ja
        > przychodze rano i mowie im pieknie dzien dobry, a one mnie nienawidza. Kiedys
        > plakalam w domu z tego powodu, ale kiedy znajomy antropolog wyjasnil mi pewne
        > procesy do razu mi lepiej. Juz nie przejmuje sie uwagami typu kura domowa lub
        > smiechami na wiesc, ze cos musze skonsultowac z ukochanym, albo przegladania
        mi
        >
        > worka z zakupami i komentarzy na temat gotowania. A ja UWIELBIAM gotowac, a
        maz
        >
        > i dziecko jesc. Republika starych panien, ktore uwazaja sie za Bridget Jones
        to
        >
        > okropienstwo. Co takie robia w wolnym czasie? - graja w tenisa, jezdza konno
        i
        > uwazaja sie za kobiety sukcesu. Wszystkie same jak palec i wysmarowane
        > najdrozszymi kosmetykami, pijace z filizanek rosenthala herbatke na
        > przeczyszczenie.
        > Przez ten rok zaczelam traktowac je z poblazaniem - moja babcia mowi, ze
        > wszystkie stare panny tak swiruja i trzeba je traktowac jak niedomagajace
        > mentalnie. Teraz ja poblazaniem psuje krew tym babom i mam nadzieje ze
        popekaja
        >
        > im naczynka i ta zepsuta krew je zaleje:))

        To gdzie pracujesz? Przyjmę sie tam do pracy i wesprę mentalnie.... :P

        Jedno wiem - okropnie jest pracowac
        > z kobietami!!

        Eeeee.... bez przesady. Chyba się jednak nie wyluzowałaś od tych raszpli, skoro
        tak generalizujesz. Nie cały świat kobiecy taki! Znam więcej cudownych istot
        płci żeńskiej niz męskiej (mój mąż się chyba ucieszy :)))

        > A te stare smoki w sweterkach za dwie moje wyplaty i tak spedza same
        sylwestra
        > przed telewizorem bo nikt ich nie chce nawet bez drogiego sweterka :)) I
        dobrze
        >
        > im tak.
        > Zycze wszystkim, zeby nie musieli pracowac z takimi potworami jak ja!!

        Jak mam rozumieć tę składnię? ;) Żarcik...

        > P.S. Mam wrazenie, ze w typie moich kolezanek z pracy sa Wysokie Obcasy -
        > pismo, nie buty :)))

        Wysokie Obcasy są OK, tylko za bardzo getto.
        Życzę wielkich przemian w Nowym Roku! :))))
    • martynaina Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks 30.12.02, 13:42
      ale zyg!! moze konfesjonal tu zalozymy?? Co jeszcze masz na sumieniu czlowieku?
      • Gość: Lidia Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.02, 16:30
        Oby tylko myslenie o tym, co nam sie udalo - lub nie - w mijajacym roku nie ograniczylo sie do opisu
        kosztownych wojazy, a przez to poniekad chwalenia sie stanem konta.
        Moj przyjaciel z Niemiec od paru lat ma zwyczaj, ze w okolicy Bozego Narodzenia opisuje, co mu sie w roku
        wydarzylo. Jak sam stwierdza, takie podsumowanie w formie pisanej faktow nawet relacjonowanych przyjaciolom
        na biezaco uswiadamia mu, ile naprawde w roku przezyl, co mu ucieklo, a co musi zmienic.
        Polecam taka metoda, oczywiscie na forum, bo to zbyt intymne.
        • Gość: merc Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: 217.96.51.* 30.12.02, 16:42
          Po 11-tu latach "chodzenia"ożeniłem się z Anią.
          Skoczyłem z wysokiej gory (2000m)ze spadochronem.Jestem cały!!!!!!!!!!!
        • Gość: piegdoń Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: 10.40.66.* 30.12.02, 16:50
          Gość portalu: Lidia napisał(a):

          > Oby tylko myslenie o tym, co nam sie udalo - lub nie - w mijajacym roku nie
          ograniczylo sie do opisu kosztownych wojazy, a przez to poniekad chwalenia sie
          stanem konta.

          stan konta? Ratunku!
          kto powiedział stan konta...
          • Gość: jajaccek Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 30.12.02, 17:30
            Gość portalu: piegdoń napisał(a):


            > stan konta? Ratunku!
            > kto powiedział stan konta...

            No wlasnie!Do podrozy po Europie , wcale nie trzeba miec bajecznego
            konta.Zwiedzenie Manhattanu troszke kosztwniejsze, coprawda, ale wiecej mozna
            przepuscic jadac na wczasy nad Baltykiem w deszczowa pogode.I mniej zobaczyc!
        • mjot1 No właśnie! 30.12.02, 16:55
          Sukces: Nie musiałem nigdzie wyjeżdżać!
          Porażka: Niestety... nie obeszło się bez gości! Hłe hłe hłe...

          Najniższe ukłony!
          Domator doceniający to co „przyziemne” (święty spokój) M.J.
    • Gość: bobopik Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 16:45
      Za swoj najwiekszy sukces uwazam chyba zdobycie prawa jazdy... fajnymi
      wydarzeniami byly wakacje z najblizszymi przyjaciolmi w mikorzynie ktore chyba
      jeszcze bardziej umocnily nasza przyjazn. a tak poza tym to ten rok byl jak
      kazdy poprzedni - no moze z tym wyjatkiem ze jestem coraz starszy:P
      • Gość: jajco Re: do piegdon IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 20:52
        życzę ci większej tolerancji dla krytyki w nowym roku i większego dystansu dla
        samej siebie - napisz nam co było twoim największym sukcesem moralnym lub
        zawodowym w 2002 - pamiętaj raczej ciebie lubimy - więc możesz się otworzyć
        • Gość: piegdoń Re: do piegdon IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.12.02, 22:47
          Gość portalu: jajco napisał(a):

          > życzę ci większej tolerancji dla krytyki w nowym roku i większego dystansu
          dla
          >
          > samej siebie - napisz nam co było twoim największym sukcesem moralnym lub
          > zawodowym w 2002 - pamiętaj raczej ciebie lubimy - więc możesz się
          otworzyć

          Jedengo jestem pewna - po otwarciu najlepsza jest butelka szampana
          zwłaszcza w sylwestra.
          piegdonie po otwarciu są umiarkowanie zjadliwe
    • Gość: hesus Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: *.crowley.pl 30.12.02, 21:31
      co za żenada basiu
    • Gość: hesus Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: *.crowley.pl 30.12.02, 21:33
      nie masz honoru !!!!!!!!
      patrz na swoją firmę żenada !
      patrz i płacz !!!!!!!

    • nelka Do wszystkich, którym się ten wątek nie podoba ... 30.12.02, 22:24
      Odbiło wam? czy polska kuchnia na nowo?
      Jak będzie was stać mentalnie na wyjazd z plecakiem, środkiem transportu jakim
      się da np. autostopem, mając prawie czterdziestkę na karku gdziekolwiek dalej
      niż Psie Pole, to pogadamy o chwaleniu sie i o stanie konta.
      I o tej dobrze znanej polskiej zawiści bez przyczyny, tak tylko żeby trochę
      żółci, która zżera, na kogos wylać, na kogoś komu sie chciało, coś się
      chciało, cokolwiek, a nie tylko równać w dół.
      • Gość: piegdoń Do wszystkich, którym się ten wątek nie podob IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.12.02, 22:45
        nelka napisała:

        > Odbiło wam? czy polska kuchnia na nowo?

        ufff, ale się nerwowo zrobiło.
        trochę miało być nerwowo, ale nie aż tak.
        Żeby nie psuć krwi przed nowym rokiem:
        możemy usunąć ten wątek (i pozamiatane)
        możemy pisać o sobie innych nie zahaczając (do czego zachęcam)
        możemy zająć się Dworcem Głównym, bo to jednak bardziej żenujące niż
        amerykańskie stypendium nt. prasy lokalnej
        możemy też namawiać innych, by występowali z nazwiska - będzie miło poznać
        możemy, ale nie musimy
        prawda...




    • Gość: obo Re: prywatne wydarzenie 2002 roku - jedno z więks IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.02, 11:05
      Gość portalu: piegdoń napisał(a):

      > - i ostatni raz w życiu skończyłam 40 lat.... (zdjęć brak)

      A kiedy był ten pierwszy raz, hę? Chyba nie 40 lat before:)
      Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka