Dodaj do ulubionych

RELIGIA W SZKOLE ??

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 19:41
Tadeusz Boy-Zelenski
Religia nie ma silniejszego wroga niz nauczanie jej w szkolach.Wszystko co
daje szkola jest systematycznym niszczeniem..
W wielu panstwach nie prowadzi się lekcji religii w szkolach publicznych
Natomiast szkoly prywatne moga prowadzic w dowolnym wymiarze nauki religii.
Kiedy ta prwadziwa demokracja dotrze do nas .
A co jest we Wroclawskich szkolach, lekcje te sa prowadzone w srodku planu
lekcyjnego, a nie jak zostalo ,to okreslone przez MEN na ostatnich lekcjach.
To sie nazywa tolerancja
Obserwuj wątek
    • nxa Re: RELIGIA W SZKOLE ?? 31.12.02, 08:00
      Zgadzam się z Boyem i z Tobą. Syn był w podstawówce jak katechezację
      wprowadzano do szkoły. W ramach "demokracji", rodzice wypełniali specjalne
      oświadczenie. Do wyboru miałeś religia w szkole albo wcale. Napisałem, że nie
      chcę nauki religii w szkole - oburzyli się na mnie pozostali rodzice. Jeszcze
      przed wypełnieniem ankiety był gotowy plan lekcji uwzględniający katechezę.
      Efekt końcowy - w podstawówce jeszcze nauka była, w liceum na zajęcia
      przychodziło maksymalnie 4-5 uczniów. Szkoda. Ja wspominam opowieści księży z
      lat dziecinnych i zażarte dyskusje z latach młodzieńczych na lekcjach religii w
      kościele.
    • Gość: Jazzek Re: RELIGIA W SZKOLE ?? IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 31.12.02, 08:50
      Tak, ale tylko podczas nauczania początkowego (klasa 1-3), kiedy jest to dla
      rodziców wygodniejsze i bezpieczniejsze. Mój syn jest teraz w szóstej klasie i
      opowiada, że na religii (ocena nie wchodzi do średniej!) dzieją się rzeczy
      żenujące.
      • Gość: antoni Re: RELIGIA W SZKOLE ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.02, 13:05
        Gość portalu: Jazzek napisał(a):

        > Tak, ale tylko podczas nauczania początkowego (klasa 1-3), kiedy jest to dla
        > rodziców wygodniejsze i bezpieczniejsze. Mój syn jest teraz w szóstej klasie
        i
        > opowiada, że na religii (ocena nie wchodzi do średniej!) dzieją się rzeczy
        > żenujące.Oficjalnie nie bierze sie ocen z religji, ale zazwyczaj katecheci
        zapsuja swoje oceny,ktore sa przedstawiane innym nauczycielom.
        W szkolach publicznych nauczanie katechezy powinno byc wylaczone z progamu
        szkolnego. Wynika z tego, ze nie jestesmy tolerancyjny wobec innych kultur i
        wyznawcow.
        • moniczkabb Re: RELIGIA W SZKOLE ?? 31.12.02, 13:45
          W mojej szkółce religia jest na dwóch ostatnich lekcjach w piątek. Wlicza się
          ją do średniej. A jeśli ktoś nie chce chodzić na religię, to jest etyka.
          Niestety to albo to do wyboru OBOWIĄZKOWO.
    • mjot1 Tak! Dla religii w szkołach. 31.12.02, 15:32
      Uważam, że nie należy zaprzepaścić nauki religii. Ale religii w liczbie mnogiej!
      Społeczność nasza w kwestii innych wyznań jest naprawdę kompletnym
      ciemnogrodem. To z naszej kompletnej niewiedzy wynika ta nasza „tolerancja”,
      ten nasz swoisty ekumenizm z kamieniami w garści i z tym „pałającym miłością
      bliźniego” błyskiem w oku.
      Natura ludzka taką już jest, że boi się nieznanego, że na nieznane reaguje
      agresją.

      Ludzi starszych można już sobie podarować, ale młodzi powinni przecież mieć
      choćby mgliste pojęcie o „innowiercach”. Mamy przecież nie tylko prawo, ale i
      obowiązek wiedzieć!
      Religie (czy się komuś podoba czy nie) mają znaczący wpływ na bieg wydarzeń.
      Świat na naszych oczach kurczy się niemożebnie i nie da się żyć w rezerwacie!
      By być normalnymi obywatelami tego bądź, co bądź pięknego globu trzeba do licha
      wiedzieć, z kim przyszło nam go dzielić i przynajmniej starać się zrozumieć
      sąsiada. Aby tego dokonać trzeba odrobinkę wiedzy, której jak dotąd nam
      skąpiono!
      Ale tej wiedzy nie przekażą nam katecheci ni nasz miłujący bliźniego kościół.
      Nie łudźmy się!
      Kłapię to gdzie tylko się da! Ale cóż ja maluczki mogę w tej masie mędrców
      wiedzących lepiej?

      Najniższe ukłony!
      Zwolennik nauki religii (lm.) M.J.
      • Gość: antoni Re: Tak! Dla religii w szkołach. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.01.03, 23:45
        mjot1 napisał:

        > Uważam, że nie należy zaprzepaścić nauki religii. Ale religii w liczbie
        mnogiej
        > !
        > Społeczność nasza w kwestii innych wyznań jest naprawdę kompletnym
        > ciemnogrodem. To z naszej kompletnej niewiedzy wynika ta nasza „tolerancj
        > a”,
        > ten nasz swoisty ekumenizm z kamieniami w garści i z tym „pałającym miłoś
        > cią
        > bliźniego” błyskiem w oku.
        > Natura ludzka taką już jest, że boi się nieznanego, że na nieznane reaguje
        > agresją.
        >
        > Ludzi starszych można już sobie podarować, ale młodzi powinni przecież mieć
        > choćby mgliste pojęcie o „innowiercach”. Mamy przecież nie tylko pr
        > awo, ale i
        > obowiązek wiedzieć!
        > Religie (czy się komuś podoba czy nie) mają znaczący wpływ na bieg wydarzeń.
        > Świat na naszych oczach kurczy się niemożebnie i nie da się żyć w rezerwacie!
        > By być normalnymi obywatelami tego bądź, co bądź pięknego globu trzeba do
        licha
        >
        > wiedzieć, z kim przyszło nam go dzielić i przynajmniej starać się zrozumieć
        > sąsiada. Aby tego dokonać trzeba odrobinkę wiedzy, której jak dotąd nam
        > skąpiono!
        > Ale tej wiedzy nie przekażą nam katecheci ni nasz miłujący bliźniego kościół.
        > Nie łudźmy się!
        > Kłapię to gdzie tylko się da! Ale cóż ja maluczki mogę w tej masie mędrców
        > wiedzących lepiej?
        >
        > Najniższe ukłony!
        > Zwolennik nauki religii (lm.) M.J.
        Zgadzam sie z Toba, ale nauka o religjach tak ! O innych wyznaniach. Bo to moze
        uczyc szacunku do ludzi, byc tolerancyjnym i otwartym na inne spoleczenstwa.
        Ale nie moze byc tak, ze szkolach publicznych jest nauka wylacznie jednej
        religi-wyznania. To zawsze bedzie wypaczalo. Wszelkie wojny lacznie z II
        swiatowa ,to byly tylko wylacznie na tle religijnym.
        Szkola powinna byc wolna od tego typu nauk.
    • Gość: gaduła Re: RELIGIA W SZKOLE ?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.03, 00:17
      zgadzam się, że nauczanie religii w szkole jest błędem
      zrobił się z tego dodatkowy przedmiot z ocenianiem, klasyfikowaniem itd. i
      unikaniem "dodatkowych lekcji"
      kompromis widziałabym tak:
      1)religia jak kiedyś w salkach katechetycznych (czy one teraz stoją puste?)
      2)oceny semestralne i roczne przekazywane do szkoły i wpisywane na świadectwo
      3)dzieci i młodzież chodzą na lekcje tego wyznania, do którego należą ich
      rodzice/opiekunowie
      4)jeśli rodzice deklarują ateizm - zajęcia z etyki w szkole(również oceny
      wpisywane na świadectwo)
      5)osoby prowadzące zajęcia są opłacane jak do tej pory

      teraz w niektórych szkołach nie ma wyboru religia/etyka, jest tylko religia
      albo ... idzie się do domu:-)(nie wiem, jak ma się to do obowiązującego prawa)

      pozdrawiam:-)
      • Gość: antoni Re: RELIGIA W SZKOLE ?? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 23:30
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > zgadzam się, że nauczanie religii w szkole jest błędem
        > zrobił się z tego dodatkowy przedmiot z ocenianiem, klasyfikowaniem itd. i
        > unikaniem "dodatkowych lekcji"
        > kompromis widziałabym tak:
        > 1)religia jak kiedyś w salkach katechetycznych (czy one teraz stoją puste?)
        > 2)oceny semestralne i roczne przekazywane do szkoły i wpisywane na świadectwo
        > 3)dzieci i młodzież chodzą na lekcje tego wyznania, do którego należą ich
        > rodzice/opiekunowie
        > 4)jeśli rodzice deklarują ateizm - zajęcia z etyki w szkole(również oceny
        > wpisywane na świadectwo)
        > 5)osoby prowadzące zajęcia są opłacane jak do tej pory
        >
        > teraz w niektórych szkołach nie ma wyboru religia/etyka, jest tylko religia
        > albo ... idzie się do domu:-)(nie wiem, jak ma się to do obowiązującego prawa)
        >
        > pozdrawiam:-)
        Masz racje i to jest przerazajace
        • Gość: Rafis Ocena z Religii-co to znaczy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.03, 23:47
          O czym ma świadczyc ocena z Religii? Co katecheta ocenia? Wiare? Czy też
          umiejętnośc kilku modlitw itp?
          Często katecheci oceniają obecność na mszy niedzielnej,roratach,rekolekcjach
          itp.np. chodze na msze niedzielne zawsze:5, czasem opuszczam:4 itd.
          Mnie to smieszy.
          Wiele zależy od katechety jaki prowadzi zajęcia.Można trafić na dobrego ale
          często trafia sie na jakiegoś kmiotka próbującego udowodnić światu kim on nie
          jest.
          • Gość: antoni Re: Ocena z Religii-co to znaczy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 18:22
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > O czym ma świadczyc ocena z Religii? Co katecheta ocenia? Wiare? Czy też
            > umiejętnośc kilku modlitw itp?
            > Często katecheci oceniają obecność na mszy niedzielnej,roratach,rekolekcjach
            > itp.np. chodze na msze niedzielne zawsze:5, czasem opuszczam:4 itd.
            > Mnie to smieszy.
            > Wiele zależy od katechety jaki prowadzi zajęcia.Można trafić na dobrego ale
            > często trafia sie na jakiegoś kmiotka próbującego udowodnić światu kim on nie
            > jest.
            To jest powazny problem, ktory zostaje przemilczany przez wszystkich, a szkoda.
            Niestety mamy bardzo tolerancyjne spoleczenstwo, juz nie jednokrotnie pokazalo
            do czego jest zdolne.Wiec w szkolach nauczyciele wola sie nie narazac i nie
            wyglaszac swoich opinnii. Mlodziez tym bardziej, bo moze miec obnizena srednia.
            Jestem przeciwnikiem nauki religii w szkolach. W wielu kosciolch powstawaly
            sale katechetyczne lub gdzies na zpiecku kosciola uczono religii. I w tym byla
            jakas mistycznosc, a nie obowiazek i przymus jaki panuje we Wroclawskich
            szkolach.
            • Gość: ania Re: Ocena z Religii-co to znaczy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 19:13

              Mój syn miał zaniżoną średnia przez religię

              Gość portalu: antoni napisał(a):

              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
              >
              > > O czym ma świadczyc ocena z Religii? Co katecheta ocenia? Wiare? Czy też
              > > umiejętnośc kilku modlitw itp?
              > > Często katecheci oceniają obecność na mszy niedzielnej,roratach,rekolekcja
              > ch
              > > itp.np. chodze na msze niedzielne zawsze:5, czasem opuszczam:4 itd.
              > > Mnie to smieszy.
              > > Wiele zależy od katechety jaki prowadzi zajęcia.Można trafić na dobrego al
              > e
              > > często trafia sie na jakiegoś kmiotka próbującego udowodnić światu kim on
              > nie
              > > jest.
              > To jest powazny problem, ktory zostaje przemilczany przez wszystkich, a
              szkoda.
              > Niestety mamy bardzo tolerancyjne spoleczenstwo, juz nie jednokrotnie
              pokazalo
              > do czego jest zdolne.Wiec w szkolach nauczyciele wola sie nie narazac i nie
              > wyglaszac swoich opinnii. Mlodziez tym bardziej, bo moze miec obnizena
              srednia.
              > Jestem przeciwnikiem nauki religii w szkolach. W wielu kosciolch powstawaly
              > sale katechetyczne lub gdzies na zpiecku kosciola uczono religii. I w tym
              byla
              > jakas mistycznosc, a nie obowiazek i przymus jaki panuje we Wroclawskich
              > szkolach.
          • Gość: gaduła Re: Ocena z Religii-co to znaczy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.03, 20:46
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > O czym ma świadczyc ocena z Religii? Co katecheta ocenia? Wiare? Czy też
            > umiejętnośc kilku modlitw itp?
            > Często katecheci oceniają obecność na mszy niedzielnej,roratach,rekolekcjach
            > itp.np. chodze na msze niedzielne zawsze:5, czasem opuszczam:4 itd.
            > Mnie to smieszy.

            każdy nauczyciel, także katecheta musi podać kryteria oceniania na początku
            roku szkolnego, prawem rodziców jest zgłoszenie zastrzeżeń do instancji
            nadzorującej nauczanie religii

            > Wiele zależy od katechety jaki prowadzi zajęcia.Można trafić na dobrego ale
            > często trafia sie na jakiegoś kmiotka próbującego udowodnić światu kim on nie
            > jest.

            cóż, banał: ludzie są różni

            dla mnie bzdurna jest ocena z zachowania!!!

            pozdrawiam:-)
    • Gość: Ed Re: RELIGIA W SZKOLE ?? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 16:57
      Ksiądz pobił ucznia na religii (2003-01-25)

      Pobytem w szpitalu zakończyła się dla 14-letniego gimnazjalisty ze Strzyżowa
      (pow. Hrubieszów) lekcja religii. Poturbował go 37-letni ksiądz. Duchowny
      zamierza zrezygnować z pracy w szkole. Wczoraj o incydencie dowiedziało się
      kuratorium

      Daniel trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu we wtorek. –
      Wrócił ze szkoły z płaczem. Od kilku dni bolała go głowa – mówi matka
      chłopca. – Miał nudności i zawroty głowy – informuje Stanisław Dyndor,
      ordynator Oddziału Chirurgii SP ZOZ w Hrubieszowie. – Obserwacja nie wykazała
      poważniejszych obrażeń. W czwartek wypisaliśmy go do domu.
      Do zdarzenia doszło 15 stycznia. – Daniel jadł na religii chipsy – opowiadają
      koledzy poszkodowanego gimnazjalisty. – Ksiądz zwrócił mu uwagę i kazał wyjść
      z klasy. Mijając księdza, zapytał czy ma tu jeszcze wrócić. Wtedy ksiądz
      podniósł chłopca do góry aż zamajtał w powietrzu nogami. Później postawił go
      na podłodze, otworzył drzwi i popchnął go z całej siły. Daniel wyleciał na
      korytarz i uderzył o parapet. Odbił się, a wtedy ksiądz złapał go jeszcze raz
      i rzucił na podłogę. Jak się podnosił, to uderzył go w głowę. – Krzyczał, że
      to nie przedszkole – wspomina Daniel.
      – Tego samego dnia od księdza dostał jeszcze chłopak z innej klasy – zdradzają
      koledzy Daniela. – Wcześniej wyzywał nas od idiotów i bałwanów.
      Na dużej przerwie gimnazjalista, za namową kolegów, powiadomił o zajściu
      wychowawcę, ale ten zmarginalizował problem (wczoraj też nie chciał z nami
      rozmawiać). Daniel przez kilka dni uskarżał się na ból głowy. – Płakał, ale
      nie chciał powiedzieć, co się stało – mówi jego matka. – Dopiero córka się
      wygadała. Powiadomiłam dyrekcję szkoły. Moje dziecko nie zasłużyło sobie na
      takie traktowanie.
      – Jestem w kiepskim stanie psychicznym – mówi ks. Roman, który pół roku temu
      trafił do Strzyżowa z Biłgoraja. – Chciałem dobrze. Jestem spokojnym
      człowiekiem. Raz mnie poniosło. Przeprosiłem chłopca i jego matkę. Złożę
      podanie o zwolnienie z pracy w szkole.
      Dyrekcja szkoły nie chciała z nami rozmawiać na temat pobicia. Wczoraj o całej
      sprawie dowiedziało się kuratorium. – W szkole nie może dochodzić do łamania
      praw dziecka – uważa Zofia Źrałka, rzecznik Komisji Dyscyplinarnej dla
      Nauczycieli przy Wojewodzie Lubelskim. – Dyrekcja szkoły powinna zwrócić się
      do kuratora o wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Jeżeli zarzuty się
      potwierdzą, sprawa stanie na komisji dyscyplinarnej.
      O incydencie w Strzyżowie nic nie słyszała ani policja, ani prokuratura.

      Leszek Wójtowicz
      www.koziolek.pl/wiadomosci.php?id=030125073749

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka