Gość: Markus
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
26.10.01, 08:54
Wczoraj wyborcy SLD i nie tylko mogli dowiedzieć się, że trzydziestoletnia
posłanka SLD na prawym ramieniu ma tatuaż. Ja osobiście uważam, że to jest jej
osobista sprawa i niewielki tatuaż nie uwłacza jej osobie. Ale w sejmie można
było usłyszeć że kobieta z wizerunkiem nie jest godna piastowania funkcji
posłanki Rzeczpospolitej Polskiej.
Czy nie uważacie że polska jest krajem w którym głęboko zakorzeniona jest
moralność kościelna?