Dodaj do ulubionych

jaja na uniwersytecie

01.08.06, 23:30
nie wiem skąd się wzięła renoma tejże uczelni, a szczególnie odddziału
znajdującego się na ulicy koszarowej. mało tego - jestem wręcz załamany
podejściem do przyszłych studentów praktykowanym w tej szkole. piszę
"przyszłych" bo chodzi mi konkretnie o kandydatów na studia, ale wiem, że i ci
już przyjęci lekko nie mają. w czym rzecz? otóż jakiś miesiąc temu chciałem
się dowiedzieć czegoś o terminach składania podań na uczelnię. w sieci nie
znalazłem nic na ten temat, więc postanowiłem zadzwonić do dziekanatu. za n-tą
próbą połączenia się z rozmówcą (ciągle zajęte) usłyszałem w słuchawce średnio
przyjemny głos jakiejś baby. na pytanie o terminy dostałem opieprz, że
wszystko jest przecież w internecie. grzecznie odpowiedziałem, że nie ma, ale
sekundę potem serdecznie żałowem tych słów. baba rzuciła mi "jest!" takim
tonem, jakby za chwilę miałą dodać "ty ślepy sukinsynu". powiedziałem wtedy,
przyjmując tembr głosu odpowiedni mojemu rozmówcy "no dobra - jest, ale
chciałem się upewnić" po czym usłyszałem "no te dokumenty to musi pan
przynieść do 19... a nie! do 25! a nie... momencik..." no zajebiście.
zgarnąłem ochrzan za niewiedzę od baby, która sama niezbyt jaży temat. ale
mniejsza o to. termin już znałem. przyszło mi zawozić dokumenty. lekie
zaskoczenie wywołały we mnie godziny urzędowania babek z dziekanatu

poniedziałek - nieczynne
wtorek - 09 - 12
środa - 11 - 14
czwartek - 09 - 12
piątek - 11 - 12

nic dziwnego, że panie takie sfrustrowane, skoro takie mają porąbane godziny
pracy, że pewnie same się w tym gubią. mniejsza z tym - papiry oddałem,
egzamin przeszedłem. nadszedł czas wyników. wiszą one sobie na karteczce na
drzwiach gabinetu, z tym że do tego gabinetu mam 200 km, więc szukam
alternatywnej drogi zdobycia ich. w moim zajebistym nowoczesnym internetowym
panelu wynalezionym przez uniwersytet w rybryczce WYNIKI oczywiście wyników
nie ma, bo to by było zbyt dziwne, gdyby były. na stronie wydziału filozofii -
owszem są - lista przyjętych na pierwszy rok filofii - tyle że mózgi z
uniwerku nie podają, czy chodzi o studia licencjackie, czy magisterskie.

dodam, że cały opisany wyżej cyrk, kosztujący mnie już 255 złotych + dojazdy,
dotyczy studiów dziennych. przy próbie podjęcia studiów zaocznych wyniki i
wszelkie decyzje uczelnia przysyła poleconym do domciu a jej władze tylko
nogami przebierają na myśl o kasie wpłacanej przez studentów tytułem czesnego.
a żeby było jeszcze śmieszniej to na zaoczne nie można się zapisać znając już
wyniki rekrutacji na dzienne, tak, by nie wpisywać się po raz drugi na ten sam
kierunek. trzeba w ciemno obstawiać wszystkie możliwe opcje, by załapać się
gdziekolwiek. a każde złożenie dokumentów kosztuje 85 zyli.
paranoidalno-absurdalny nonsens.
Obserwuj wątek
    • metnia :) dokonale Cie rozumiem 02.08.06, 00:35
      Dlatego warto szukac w necie, na ich stronach do skutku :) Panie z dziekanatu wiedz bowiem niewiele. Dostalam sie teraz na 2 letnie uzupelniajace i powiem Ci ze ten ciezki dostep do informacji, niejasnosci co do dokumentow, strasznie skapliowane formularze itd to wg mnie pierwsza selekcja studentow :) na moj kierunek mozna bylo skladac papiery przez 3 dni - sobota niedziela i poniedzialek :) a zeby to zrobic trzeba bylo sie zarejestrowac w necie a mozna to bylo zrobic dopiero w... sobote. Ludzie z poza wroclawia mieli ciezko. Trzeba sie z tego smiac, tylko to nam zostalo :)
      • Gość: Leonidas Będę wredny :) IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 02.08.06, 10:17
        Będę wredny i powiem ... witamy na Uniwersytecie Wrocławskim.
        Ja na szczęście uczelnię tę skończyłem 6 lat temu, ale jak widze nic się na
        niej nie zmienia.

        Pozdrawiam
        • Gość: gość Re: Będę wredny :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 02.08.06, 10:53
          To dopiero początek! Przygotuj się, że na studiach niewielu będzie Cię
          traktowało lepiej. Są tam wyjątki, ale im też nie jest łatwo. Od Koszmarowej
          trzymaj się lepiej z daleka.
        • Gość: k Re: Będę wredny :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 13:39
          Masz rację, witamy na UWr.
          Ja rok temu witałam, w tym roku postanowiłam się z nim porzegnać. Zdawałam na
          PWr a tam zero problemów z rekrutacją, panie w dziekanatach nawet miłe, a info
          dochodzi do Ciebie drogą internetową
    • Gość: XS Re: jaja na uniwersytecie IP: *.cern.ch 02.08.06, 11:25
      Heh, nie wiem jak to robisz ale po wyniki mozna bylo po prostu zadzwonic. Ja juz
      kilka razy tak robilem (na uniw. tez) i nawet dostawalem wyniki jesli nie byly
      one jeszcze oficjalne.
      • xsatanistax Re: jaja na uniwersytecie 02.08.06, 22:43
        heh... no tak - zadzwonić - to oczywiste. zapomniałem wcześniej napisać, że
        dzwoniłem na tę zasraną uczelnię cały wtorek. telefon był non stop zajęty.
        dlaczego? koniec końców musiałem dzisiaj dymnać te zakichane 200 kilo po to,
        żeby nie zobaczyć mojego nazwiska na liście. chociaż szczerze mówiąc niezbyt
        mnie to zmartwiło i zaczynam współczuć tym, co się dostali. miałem okazję
        "studiować" przez pół roku na koszarowej, ale poziom merytoryczno - kulturalny
        sprawił, że było to właśnie tylko pół roku.
        • Gość: Kijek Re: jaja na uniwersytecie IP: *.dint.wroc.pl 03.08.06, 14:34
          A może po prostu jesteś za cienki. Nie bardzo jażysz i po prostu te studia były
          zbyt skaplikowane (podobnie jak dla tego drugiego malkontenta).
          • xsatanistax Re: jaja na uniwersytecie 03.08.06, 15:13
            ano tak! faktycznie! za cieńki jestem. że też sam na to nie wpadłem...

            pfff...
        • Gość: gosia Re: jaja na uniwersytecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.06, 17:18
          Sam jesteś zasrany, kolego. I jak to miło, że cię na Uniwersytecie nie będzie.
          • xsatanistax Re: jaja na uniwersytecie 03.08.06, 17:27
            też się cieszę.
    • Gość: Ava Re: jaja na uniwersytecie IP: *.localdomain / *.crowley.pl 03.08.06, 14:15
      Powie jedno: ten bałagan w dziekanacie na koszarowej nie raz w czasie sesji
      uratuje ci zycie, jak np spóźnisz się z indeksem, ze zdaniem wpisu warunkowego
      itd... a panie też ci pójda na ręke.... będa udawać, że oddałeś w terminie i
      chronić twój tyłek przed dziekanem.
      Więc burdel, burdelem..... ale mimo wszystko na nasza korzyść czasami.
      A panie naprawdę są w porządku.... mi juz tyle razy pomogły.... :-)
      • Gość: guarana Re: jaja na uniwersytecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 17:32
        całe szczęście, że nie będzie ciebie na koszarowej.o jednego głąba mniej,hehe
        trzeba ta uczelnię oczyścić z szumowin
        • xsatanistax Re: jaja na uniwersytecie 03.08.06, 22:28
          bredzisz.
    • Gość: student Re: Bzdety piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 18:52
      To jest uniwerek a nie podstawówka gdzie mamusia albo tatuś dowieźli, podtarli
      pupcię i załatwili wszystkie formalności. Studia uczą samodzielności i
      operatywności, a jak tego nie rozumiesz to zapisz się do szkoły policealnej
      gdzie pod okiem instruktora nauczysz się zawodu i przez całe życie pod okiem
      brygadzisty albo majstra pozwolą Ci na pracę na taśmie, np. przy sortowaniu
      groszku.
      • Gość: senior Re: Bzdety piszesz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.08.06, 19:06
        Zawwsze tam było po chamsku!
        • Gość: edek Re: Bzdety piszesz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.06, 19:35
          Powiedział cham o swoim otoczeniu.
      • xsatanistax Re: Bzdety piszesz 03.08.06, 22:28
        człowieniu - z palca sobie tego nie wyssałem. piszę, co mnie spotkało. to wolne
        forum, więc mogę sobie pisać tematy jakie mi się podobają. nikogo tym nie
        obrażam. co najwyżej paniusie z dziekanatu mogą się poczuć urażone, ale przy
        pomyjach, jakie wylewają na kandydatów to i tak pikuś.
    • Gość: abcdefgh Re: jaja na uniwersytecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.06, 13:33
      Z tego co słyszę od innych to standard.
      Wykładowcy niedostępni, obłsuga niedoinformowana. Nikt nic nie wie.

      A ci wszyscy obrońcy Koszarowej to chyba nie studowali na uczelni, która
      normalnie traktuje studentów i myślą, że to co ich spotyka to standard...
      myślą ze złapali srokę za ogon
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka