seledynowa
23.02.03, 02:13
sny z marzeń nie umierają ze strachu przed budzikiem,
nie uciekają przez rozchylone powieki
one noszą się we mnie karmione
zamyśleniem przy porannym myciu zębów,
zapatrzeniem nad wskaźnik ciepła za oknem
rosną w rozkojarzeniach
w podpisach, naradach, telefonach
między dzień dobry i do widzenia
nieposkromione, rozpieszczane,
nie karane...
pod wieczór ciążą trochę żarem,
przeczuciem niespełnienia drażnią
a nocą
zabijają głodem
ubierając w ...pragnienia
i mogę tak umierać co noc
dla tajemnicy która
rozżarza spokorniałe od lat serce