IP: *.e-wro.net.pl 23.08.06, 22:07
Stella Grzycka - co o niej myślicie? I o jej metodzie odchudzania?
Obserwuj wątek
    • Gość: grubaska Re: Grzycka? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 26.08.06, 10:30
      Odchudzałam sie u niej w latach 1991-1992. Dopóki moja waga spadała (a sciśle trzymałam sie jej wytycznych) - była miła, głaskała po główce i chwaliła. Gdy waga się zatrzymała lub kilogramy sopadały baaardzo opornie (od innego lekarza dowiedziałam się, że to normalny proces - organizm spowalnia metabolizm) zrobiła się dziwna. Zaczęła na mnie krzyczeć (!), posądzała o oszustwo (tzn. że podjadam), dawała za przykład innych pacjentów, którzy w tym czasie zrzucili tyle-to-a-tyle kilogramów, a ja to co????!!!!. Efekt - zaczęłąm prowokować wymioty przed wizytą u niej, by być lżejsza - dr grzycka waży podczas każdej wizyty (z tych prowokowanych wymiotów rozwinęła się u mnie bulimia, leczona później u psychologa).
      Nie lubię, gdy ktoś mi zarzuca oszustwo (zwłaszcza wtedy, gdy jestem uczciwa), krzyczy na mnie, więc zrezygnowałam z leczenia u niej.
      Z tego co wiem, to wielu osobom naprawdę pomogła, ale musisz być silna - i po to, by trzymać dietę i w razie ewentualnej napaści słownej owej pani.
    • Gość: grubaska Re: Grzycka? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 26.08.06, 10:35
      A co do metody odchudzania, to dieta i te dziwne ziółka/otrębty/ziarna - za które płacisz niemałą kasę. Miałam po ziółkach - do końca nie jestem pewna, czy po nich, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy - problemy z wątrobą. Bolało mnie jak licho jakiś czas po zaprzestaniu kuracji. Badania krwi wykazały podwyższony poziom enzymów wątrobowych (czy jak tam one się nazywają) - lekarz internista pytał sie, czy nie chorowałam na wątrobę. Żadnych leków w tym czasie nie brałam, na nic nie chorowałam. Do głowy przyszły mi tylko te ziółka (skład jest chyba tajemnica dr Grzyckiej).
      • joko5 Re: Grzycka? 28.08.06, 08:20
        a próbowałaś u dr Zmarzły?
    • Gość: kaśka Re: Grzycka? IP: *.centertel.pl 01.09.06, 16:05
      mam podobne wrażenia jak grubaska.Zlościła się na mnie.Schudłam, potem tyłam.A
      dietę daje skserowaną-każdemu taka samą.Tak jak doktor Dawidiuk-taka sama dieta
      i kazdy ma chorobe glutenową(to samo powiedziała mi i moim dwóm kolezankom), a
      jedzenie okropne.Mieszanki ziołowe to siemie, otręby, mięta kruszyna i cos tam
      jeszcze.Nie polecam
      • Gość: XXLka Re: Grzycka? IP: *.internetunion.pl 11.09.13, 01:09
        całe szczęście, że przeczytałam te opinie. A już się miałam umówić do niej na wizytę. Szkoda kasy.
        • Gość: gosia Re: Grzycka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.13, 18:04
          Nie wiem ,czy nie wyciągnęłaś pochopne wnioski.Ja jestem bardzo zadowolona,schudłam dzięki p.dr 18 kg w ciągu kilku miesięcy!Wiekszość XXL chciałoby ,żeby było łatwo,miło i przyjemnie.No niestety ,trzeba wiele samozaparcia i dyscypliny,ale efekty i zachwyt znajomych po odchudzaniu-bezcenny!Ja do pani dr Grzyckiej chodzę co jakiś czas,już po osiągnięciu wymarzonej wagi.To mnie "psychologicznie" trzyma w ryzach i kupuję wtedy zioła,których stale używam w "wyjątkowych" sytuacjach.A waga-cały czas super!Dziękuję pani doktor!
    • dietaaaa Re: Grzycka? 21.06.17, 12:21
      Miałam okazję leczyć się u pani Doktor.Zostałam dokładnie i szczegółowo przebadana , wykonałam również analizy krwi. W ciągu 4 miesięcy schudłam 7 kg, bez głodówki.Sampoczucie wspaniałe.
      Pani Doktor jest bardzo życzliwa ale i wymagająca.Mam wrażenie,że bardziej przejmuje się pacjentem niż on ( a raczej ona) sam. Efekty są super pod warunkiem przestrzegania zaleceń.Warto .bardzo polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka