aiszaa
29.08.06, 00:19
Dość często zdarza mi się być około 8.00 w Rynku i miec w zapasie jakieś 40
minut na drobne przyjemności :-)
np. na dobrą kawę
ale czuje sie jak cygańskie dziecię chodząc od ogródka do ogródka i dopytując
się, "czy juz mozna napić sie u was kawy?"
Może ktos zna miłe miejsce, gdzie raniutko mozna napic się dorej kawy?