Dodaj do ulubionych

podwyżki czy strajk generalny?

25.09.06, 22:26
1. "Kotwica zostaje utrzymana na poziomie 30 mld; żaden z ministrów nie
otrzymał żądanej kwoty" - poinformował po spotkaniu ministrów w sprawie
budżetu na 2007 roku rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
W nieformalnym spotkaniu wzięli udział wicepremierzy - Zyta Gilowska, Roman
Giertych, Ludwik Dorn oraz ministrowie.

"We wtorek poszczególni ministrowie będą spotykać się z wicepremier Gilowską
i omawiać swoje zapotrzebowania" - dodał Dziedziczak.

2. Figa z makiem od premiera
Nie ma pieniędzy dla lekarzy i nauczycieli
Ponad 120 tys. lekarzy, 273 tys. pielęgniarek i 600 tys. nauczycieli chce
wystawić do wiatru premier i prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Medycy i
pedagodzy mieli obiecane podwyżki. Na obietnicy może się jednak skończyć, bo
premier mówi: siła wyższa, kasy nie ma. - Będzie strajk generalny -
odpowiadają lekarze.
Biały personel wywalczył podwyżki w czasie wiosennych strajków. Pensje
lekarzy i pielęgniarek pracujących w publicznych i niepublicznych placówkach
ochrony zdrowia mają wzrosnąć już w październiku. Od przyszłego roku wszyscy
mieli odczuć poprawę w portfelu - nawet o 40 proc. Za podwyżki ręczył
ministerialnym fotelem szef resortu zdrowia Zbigniew Religa. Gdy pod koniec
maja rząd przyjął jego plan naprawy finansów służby zdrowia, mówił, że to
jeden z trzech najważniejszych dni w jego życiu: "Pierwszy przeszczep serca,
(...) pierwsze wszczepienie sztucznego serca człowiekowi i dzisiejszy dzień,
który jest dla mnie równie ważny, jak tamte wydarzenia''.

4,5 mld zł - tyle zdaniem prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzego Millera
trzeba będzie wyłożyć na przyszłoroczne podwyżki. 3,5 mld zł ma pochodzić ze
składek ubezpieczonych, a 1 mld zł z budżetu państwa.

W miniony piątek premier Kaczyński w przemówieniu nazywanym exposé-bis
oświadczył: "Siła wyższa. Nie jesteśmy teraz w stanie takich środków
zdobyć''. Dodał, że żądania medyków są zbyt wygórowane. - Jeśli nie otrzymamy
podwyżek, będzie strajk generalny - mówi nam Ryszard Kijak,
wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Politycy
uczą nas, że tylko rozwiązania siłowe mogą odnieść jakiś skutek - dodaje
Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego
Pielęgniarek i Położnych. - Jesteśmy gotowe do ogólnopolskiego protestu -
deklaruje.

Kijak dodaje, że medycy i tak idą na rękę rządowi. - Zarabiamy mało, ale nie
żądaliśmy od razu 100-proc. podwyżki płac, tylko 30-proc. - mówi. Jego
zdaniem, prawica może zwodzić medyków do jesieni. - PiS chce dociągnąć bez
protestów do wyborów samorządowych. Potem powie: przykro nam, kasy nie ma,
Religa was oszukał. My się na to nie damy nabrać - podkreśla. Gardias
zachowaniem prawicy jest zniesmaczona. - Pracuję 25 lat i patrzę, jak teraz
mój zawód umiera. Jak mam go promować, skoro po tylu latach pracy
pielęgniarka zarabia trochę więcej niż wynosi zasiłek dla bezrobotnych - mówi.

Poprawy nie odczują także nauczyciele, a podwyżki obiecywał im wicepremier i
szef MEN Roman Giertych. W przyszłym roku pensja ok. 600 tys. pedagogów miała
wzrosnąć o 7 proc. To niewiele, bo np. nauczyciel stażysta dostałby ok. 50
zł. - To zadanie bardzo, ale to bardzo trudne - wyznał w piątek premier i
dodał, że o podwyżkach będzie mowa "raczej później''. Jarosław Kaczyński
poparł za to wszystkie pomysły szefa MEN. Pieniądze będą m.in. na podręczniki
do wychowania patriotycznego, które ma się pojawić w planie lekcji. -
Podwyżek nie dostajemy od czterech lat, nie licząc corocznej niepełnej
waloryzacji - mówi Jerzy Szmajda z katowickiego Związku Nauczycielstwa
Polskiego. - Znowu nauczyciele mają być zepchnięci na szary koniec? - pyta.
Szmajda nie kryje rozczarowania. - Nie mam zaufania do tego rządu. On tylko
obiecuje - mówi.

- Może głośne protesty otrzeźwią rząd - zastanawia się Janina Jura,
wiceprezes ZNP. Jej zdaniem, edukacja w rękach prawicy jest tylko kartą
przetargową, a nie priorytetem. - To źle wróży edukacji - uważa.

O tym, że z obiecanymi podwyżkami może być krucho, pisaliśmy już pod koniec
lipca. Wtedy minister finansów Stanisław Kluza ujawnił, że w przyszłorocznym
budżecie brakuje 4 mld zł.
/www.onet.pl/

Obserwuj wątek
    • opus.dei zamknijcie sie 25.09.06, 22:47
      hehe podwyzki to my bedziemy mieli, watykan
      • Gość: gość Re: zamknijcie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 22:52
        dlaczego zawsze jako pierwsi reagują tacy kretyni jak opus.dei.Nie masz nic
        mądrego do powiedzenia/na temat/,to się nie wysilaj!
        • Gość: gosc Re: zamknijcie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 06:15
          CZy to jest normalne? administracja peka w szwach-za jakie pieniadze- rosna
          wydatki na kancelarie prezyd. i premiera,poslowie lataja nawlasne zyczenia
          trwonia pieniadze,ogromne pien. pochlaniaja agencje rzedowe tylko sl. zdrowia
          nauczycielowi ich braklo .Gdzie sa pieniadze ze sladek zdrowotnych przez 5 lat
          nie bylo podwyzek NNNFZ do rozwiazania tam trwoni sie pien.reszta dzieli sie
          rzad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka