breslauer81
06.10.06, 18:27
Witajcie,
Proszę Was o poradę. Posiadam parę uroczych myszy. Jedna z nich to tzw SPF,
mysz laboratoryjna ochrzczona przez nas jako Hans z racji tego, że jest
albinosem: białe futerko, czerowne gałki, lekko różowy ogonek i uszy w kolorze
pink. Hans z racji naszej początkowej niewiedzy w dziedzinie określania płci
mysiej jest samiczką. Natomiast Halinka jest to rasowy samiec, też
laboratoryjny - przeznaczony na rozród. Niestety mimo zapewnienia im
odpowiedniej przestrzeni życiowej mysiego Lebensraum i wielu miejsc intymności
(kokos, drewniany domek za bagatela 25PLN), sianko pod którym mogą się
skuteczni schować, 2 kołowrotki, wyselekcjonowane żarcie: Hans i Halinka nie
mają ochoty przedłużać gatunku w moim domostwie. Czy to naturalne wśród myszy
howanych w modelu 1+1? Mój zanjomy miał model 2+2 i muszę stwierdzić, nie bez
zazdrości, że jego myszy krzyżowały się bez opamiętania, musiał nawet znaleźć
kolegę, który hodował pytona, by móc zapanować nad przyrostem naturalnym w
swojej hodowli. W przypadku Hansa i Halinki tylko raz - o trzeciej nad ranem -
przyłapałem ich in flagranti, alebyło to już wysterczająco dawno by wykluczyć
poczęcie. Pomóżcie. Doradźcie. Nie zamieżam łożyć na prawiczków. Niegodnym
byłoby karmić tych dekadentów i kupować im kolejne akcesoria, przecież nie
można ułatwiać mysiego życia tym darmozjadom. Może istnieją jakieś środki
wzmacniające potencję mysią podawane wraz z piciem? Mam znajomego, który
potrafi zawodowo erotyzować gołębie. Czy są specjaliści od myszy?