Dodaj do ulubionych

Krzysztof "Lew" Turkowski - do you remember ?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 20:31
A co porabia nasz wspaniały Lew Turkowski ?
Siedzi po prawicy Zygmunta Solorza i ponoc słuzy mu swoimi radami.
A czym to sie tak zasłużył Panu "Solpolowi" ? Czyzby mniej policzył za grunty
przy Swidnickiej ? A moze w ogóle nie wziął ?
...No chyba głupi to nie był. Na frajera nie wyglądał.
A z kim to przebywał ostatnio na urodzinach NZSu ?
Zdrojewski, Dutkiewicz, Czarnecki - jakaś wrocławska Ordynacka, czy co ?

W piekle się będą za smażyć, oj będą.
Sprawiedliwość przyjdzie z pewnościa, ja im to obiecuję.
Szkoda, że oni tego nie świadomi. Nic im po tym bogactwie w piekle.
Wszystko będą musieli oddać.
Obserwuj wątek
    • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 19.03.03, 20:54
      Gość portalu: Wiesiek napisał(a):

      > A co porabia nasz wspaniały Lew Turkowski ?
      > Siedzi po prawicy Zygmunta Solorza i ponoc słuzy mu swoimi radami.
      > A czym to sie tak zasłużył Panu "Solpolowi" ? Czyzby mniej policzył za grunty
      > przy Swidnickiej ? A moze w ogóle nie wziął ?
      > ...No chyba głupi to nie był. Na frajera nie wyglądał.
      > A z kim to przebywał ostatnio na urodzinach NZSu ?
      > Zdrojewski, Dutkiewicz, Czarnecki - jakaś wrocławska Ordynacka, czy co ?
      >
      > W piekle się będą za smażyć, oj będą.
      > Sprawiedliwość przyjdzie z pewnościa, ja im to obiecuję.

      To w przypowiesci o wielbladzie i uchu igielnym byla tez mowa o bogactwie
      duchowym??
      :)


      > Szkoda, że oni tego nie świadomi. Nic im po tym bogactwie w piekle.
      > Wszystko będą musieli oddać.


      Pozdrawiam! :)
    • Gość: combo Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 19.03.03, 21:24
      Wiesiek, "daj spokój pistolet nie jest do zabawy" - Rafis Cie zagryzie i zje ;
      ogolnie sie zgadzam icoz jeszcze dorzuce ale później
      • Gość: justice Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: 213.70.39.* 20.03.03, 12:18
        Combo - nie pękaj. Nie będzie Rafis pluł nam w twarz !
        Moze on nie płacił za koncesje na alkohol. Ja wiem ile to kosztuje i popieram,
        by drani rozliczyć.
        Wjechali na grzbietach "ludu pracującego" na "urzędy" i rozpanoszyli się jak
        najlepsza komuna. Zgarneli kasę, a "lud" pozostał biedny...
        • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 20.03.03, 12:53
          Gość portalu: justice napisał(a):

          > Combo - nie pękaj. Nie będzie Rafis pluł nam w twarz !
          > Moze on nie płacił za koncesje na alkohol. Ja wiem ile to kosztuje i popieram,
          > by drani rozliczyć.

          Wlasciwie to powiedzialabys ile dalas?


          > Wjechali na grzbietach "ludu pracującego" na "urzędy" i rozpanoszyli się jak
          > najlepsza komuna. Zgarneli kasę, a "lud" pozostał biedny...

          Biedny lud to ten co szasta lapowkami by zapewnic sobie lukratywne zezwolenia
          na alkohol, czy ten co zatyka markety wypchanymi po brzegi wozkami?


          Pozdrawiam!
          • Gość: Pyfko Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 23:11
            wedzonka napisał:

            > Gość portalu: justice napisał(a):
            >
            > > Combo - nie pękaj. Nie będzie Rafis pluł nam w twarz !
            > > Moze on nie płacił za koncesje na alkohol. Ja wiem ile to kosztuje i popie
            > ram,
            > > by drani rozliczyć.
            >
            > Wlasciwie to powiedzialabys ile dalas?
            >
            >
            > > Wjechali na grzbietach "ludu pracującego" na "urzędy" i rozpanoszyli się j
            > ak
            > > najlepsza komuna. Zgarneli kasę, a "lud" pozostał biedny...
            >
            > Biedny lud to ten co szasta lapowkami by zapewnic sobie lukratywne zezwolenia
            > na alkohol, czy ten co zatyka markety wypchanymi po brzegi wozkami?
            >
            >
            > Pozdrawiam!


            A ty wedzonka trzymasz z łotrami, że tak ich bronisz ?
            Jak ci nie wstyd !!!
            • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 21.03.03, 18:05
              Gość portalu: Pyfko napisał(a):

              > wedzonka napisał:
              >
              > > Gość portalu: justice napisał(a):
              > >
              > > > Combo - nie pękaj. Nie będzie Rafis pluł nam w twarz !
              > > > Moze on nie płacił za koncesje na alkohol. Ja wiem ile to kosztuje i
              > popie
              > > ram,
              > > > by drani rozliczyć.
              > >
              > > Wlasciwie to powiedzialabys ile dalas?
              > >
              > >
              > > > Wjechali na grzbietach "ludu pracującego" na "urzędy" i rozpanoszyli
              > się j
              > > ak
              > > > najlepsza komuna. Zgarneli kasę, a "lud" pozostał biedny...
              > >
              > > Biedny lud to ten co szasta lapowkami by zapewnic sobie lukratywne zezwole
              > nia
              > > na alkohol, czy ten co zatyka markety wypchanymi po brzegi wozkami?
              > >
              > >
              > > Pozdrawiam!
              >
              >
              > A ty wedzonka trzymasz z łotrami, że tak ich bronisz ?
              > Jak ci nie wstyd !!!

              Jedno co mnie martwi to to, ze w ferworze czesto slusznych oskarzen opluwa sie
              beztrosko rowniez uczciwych, a czasem i niezwykle wartosciowych ludzi. A
              przeciez oni sa nasza jedyna szansa w walce z korupcja! Slepa wscieklosc trzeba
              pohamowac, bo inaczej bedziemy sobie sami winni krzywdy!

              Placiles - to mow KOMU!

              Pozdrawiam!
              • justicje Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 22.03.03, 23:30
                Droga (i?) Wedzonko,
                nie ma we mnie wściekłości.
                Podaj mi numer twego telefonu, a opowiem Ci
                wszystko ze szczegółami.
                Jeśli intersują Cie kwoty:
                - koncesja na alkohol (5-10 tys.) w zalezności czy tylko piwo, czy także wódka
                i w zależności od lokalizacji. + 100% dodatku, jeśli chodziło o reastauracje.
                • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 24.03.03, 15:48
                  justicje napisał:

                  > Droga (i?) Wedzonko,
                  > nie ma we mnie wściekłości.
                  > Podaj mi numer twego telefonu, a opowiem Ci
                  > wszystko ze szczegółami.
                  > Jeśli intersują Cie kwoty:
                  > - koncesja na alkohol (5-10 tys.) w zalezności czy tylko piwo, czy także wódka
                  > i w zależności od lokalizacji. + 100% dodatku, jeśli chodziło o reastauracje.

                  Droga Justice, padly tu konkretne nazwiska: Turkowski, Solorz, Zdrojewski,
                  Dutkiewicz i Czarnecki. W tym kontekscie powiedzialas: 'Wjechali na
                  grzbietach "ludu pracującego" na "urzędy" i rozpanoszyli się jak najlepsza
                  komuna. Zgarneli kasę, a "lud" pozostał biedny...'

                  Otoz widzisz, jest tu na forum taki jeden co publicznie kiedys unurzal
                  wymieniona z nazwiska znana nam osobe i stwierdzil ze konkrety da jej na maila,
                  bo "nie jest fanem publicznego prania brudow". Wiesz czemu nie byl? Bo jak
                  wydaly sie szczegoly to okazalo sie ze lgal jak pies, za przeproszeniem tego
                  ostatniego...

                  Skoro wiec publicznie powiedzialas A, publicznie powiedz i B: czy rzeczywiscie
                  ktorejs z wymienionych osob dalas lapowke? Bo jesli chodzilo o kogos innego to
                  powyzszym naleza sie przeprosiny...

                  A na priva masz zawsze moj mail: wedzonka@gazeta.pl

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: justicje Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: 213.70.39.* 25.03.03, 16:53
                    Konkret: spytaj Bogdana Z., czy ma fakturę na wymienione okna w swoim domu ?
                    Bo ja wiem, że nie była wystawiona na niego.
                    ... A i dowód wpłaty by się przydał.
                    • wedzonka Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem? 25.03.03, 17:27
                      Gość portalu: justicje napisał(a):

                      > Konkret: spytaj Bogdana Z., czy ma fakturę na wymienione okna w swoim domu ?
                      > Bo ja wiem, że nie była wystawiona na niego.
                      > ... A i dowód wpłaty by się przydał.

                      Zapytam przy okazji czata. Czy ze chcesz powiedziec ze Zdroju wymienil okna na
                      koszt Urzedu?

                      • Gość: justicje Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem? IP: 213.70.39.* 26.03.03, 08:38
                        chciałaś(-eś) konkret, to dostałaś(-eś).
                        Nie mam ochoty zasypywać forum dalszymi, bo to nie prokuratura.
                        Ale zapewniam Cie, ze mam jeszcze parę asów w rękawie, a mam też
                        chęć życia, więc nie namawiaj mnie na wizytę u "proroków" - ja nie mam takiej
                        siły jak A.Michnik.
                        Przy okazji: słowa wielkiego uznania dla Pana Adama !!! Trzymam kciuki, by
                        łotry trafiły tam, gdzie ich miejsce.

                        Nie potwierdzam, że okienka kupił UM....niestety, było inaczej, o czym pewnie
                        zainteresowany doskonale wie (ma teraz czerwone policzki ??)
                        • wedzonka Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... 26.03.03, 19:41
                          Gość portalu: justicje napisał(a):

                          > chciałaś(-eś) konkret, to dostałaś(-eś).
                          > Nie mam ochoty zasypywać forum dalszymi, bo to nie prokuratura.
                          > Ale zapewniam Cie, ze mam jeszcze parę asów w rękawie, a mam też
                          > chęć życia, więc nie namawiaj mnie na wizytę u "proroków" - ja nie mam takiej
                          > siły jak A.Michnik.
                          > Przy okazji: słowa wielkiego uznania dla Pana Adama !!! Trzymam kciuki, by
                          > łotry trafiły tam, gdzie ich miejsce.
                          >
                          > Nie potwierdzam, że okienka kupił UM....niestety, było inaczej, o czym pewnie
                          > zainteresowany doskonale wie (ma teraz czerwone policzki ??)

                          Wybacz, ale to ze zajmujesz jednoczesnie dwa sprzeczne stanowiska wcale nie
                          stawia Zdroja w niekorzystnym swietle... Raczej Ciebie, bo gdybys mial racje to
                          zycia tym motaniem i tak juz bys przecie nie uratowal! :)

                          Pozdrawiam! Czekam na cos ponad teczke Tyminskiego!
                          • Gość: justicje Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:32
                            nie chce mi sie z tobą gadać...
                            nudna jesteś i racji nie masz
                            • wedzonka Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... 27.03.03, 00:25
                              Gość portalu: justicje napisał(a):

                              > nie chce mi sie z tobą gadać...
                              > nudna jesteś i racji nie masz


                              Byc moze. Fakt pozostaje faktem ze kwity na Zdroja koncza zawsze tego typu
                              unikiem...

                              Pozdrawiam!
                              • Gość: justicje Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... IP: 213.70.39.* 27.03.03, 08:13

                                > Byc moze. Fakt pozostaje faktem ze kwity na Zdroja koncza zawsze tego typu
                                > unikiem...
                                >
                                Jakim unikiem, złotko ?
                                Spytaj go o fakturkę i dowód wpłaty, a przekonasz się.
                                Nie myl pojęć, proszę, bo to nie unik, chyba, że mówisz o sobie.
                                Spytaj go proszę i nie pisz takich bzdur, bo to nie przystoi na poważnym forum.
                                • wedzonka Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... 27.03.03, 12:28
                                  Gość portalu: justicje napisał(a):

                                  >
                                  > > Byc moze. Fakt pozostaje faktem ze kwity na Zdroja koncza zawsze tego typu
                                  >
                                  > > unikiem...
                                  > >
                                  > Jakim unikiem, złotko ?
                                  > Spytaj go o fakturkę i dowód wpłaty, a przekonasz się.
                                  > Nie myl pojęć, proszę, bo to nie unik, chyba, że mówisz o sobie.
                                  > Spytaj go proszę i nie pisz takich bzdur, bo to nie przystoi na poważnym
                                  > forum.


                                  Jak na razie przekonalem sie ze Ty pierwszy unikasz sprecyzowania zarzutu. Co,
                                  moze w przypadku braku faktury na okna mam Zdroja uznac za przestepce?
                                  Podejrzewam ze tej tajemniczej aury nam tu nie rozwiewasz tylko dlatego, ze
                                  udaremniloby to strategie oczerniania przez zadawanie lepperowskich pytan, czyz
                                  nie tak zlotko?

                                  Poki co wiem ze "nie potwierdzasz, choc bylo inaczej" - jesli takie "konkrety"
                                  maja przynosic chlube powaznym forom to co nazwiemy unikami?

                                  Pozdrawiam!
                                  • Gość: justicje Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... IP: 213.70.39.* 27.03.03, 16:52
                                    > Jak na razie przekonalem sie ze Ty pierwszy unikasz sprecyzowania zarzutu.
                                    Co,
                                    > moze w przypadku braku faktury na okna mam Zdroja uznac za przestepce?
                                    > Podejrzewam ze tej tajemniczej aury nam tu nie rozwiewasz tylko dlatego, ze
                                    > udaremniloby to strategie oczerniania przez zadawanie lepperowskich pytan,
                                    czyz
                                    >
                                    > nie tak zlotko?
                                    >
                                    > Poki co wiem ze "nie potwierdzasz, choc bylo inaczej" - jesli
                                    takie "konkrety"
                                    > maja przynosic chlube powaznym forom to co nazwiemy unikami?
                                    >
                                    > Pozdrawiam!

                                    Po pierwsze: cieszę się, że częściowo odkryłeś swoją tożsamość: nie jesteś tą
                                    wedzonka, tylko tym "wedzonka", a to już mi dużo wyjaśnia.
                                    Po drugie: zgadza się, że brak faktury nie kwalifikuje człowieka jako
                                    przestepcy. W ten sposób mielibysmy w kraju 100 % przestępców. (Nie uzywaj
                                    proszę takich okresleń na bądź co bądź osobę publiczną nie mając dowodów - w
                                    końcu to ja mam w ręce te atuty. Poza tym, w tym konkretnym przypadku bardziej
                                    pasuje określenie "przyjęcie korzysci majątkowej znacznej wartości przez osobe
                                    pełniącą urząd państwowy").
                                    Po trzecie: skoro jesteś adwokatem takich osób. to musisz mieć udział w tym
                                    procederze. A to mi sie nie podoba, bo to sitwa.
                                    Po czwarte i ostatnie: spytaj zainteresowanego jak było naprawdę. Jesli nie
                                    potwierdzi tych faktow, to cie okłamie - a wtedy utwierdzisz sie, ze to nie
                                    twoj przyjaciel ani kolega, wiec zmien grono znajomych i szukaj nowych
                                    przyjazni. Moze na forum znajdziesz uczciwszych znajomych.

                                    Rowniez pozdrawiam !

                                    PS. A jak bedziesz wymienial w domku okna, to lepiej wez fakturke: może się
                                    przydac jako gwarancja (poprawnego funkcjonowania i wewnetrznego spokoju).
                                  • Gość: justicje Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... IP: 213.70.39.* 27.03.03, 16:54
                                    > Jak na razie przekonalem sie ze Ty pierwszy unikasz sprecyzowania zarzutu.
                                    Co,
                                    > moze w przypadku braku faktury na okna mam Zdroja uznac za przestepce?
                                    > Podejrzewam ze tej tajemniczej aury nam tu nie rozwiewasz tylko dlatego, ze
                                    > udaremniloby to strategie oczerniania przez zadawanie lepperowskich pytan,
                                    czyz
                                    >
                                    > nie tak zlotko?
                                    >
                                    > Poki co wiem ze "nie potwierdzasz, choc bylo inaczej" - jesli
                                    takie "konkrety"
                                    > maja przynosic chlube powaznym forom to co nazwiemy unikami?
                                    >
                                    > Pozdrawiam!

                                    Po pierwsze: cieszę się, że częściowo odkryłeś swoją tożsamość: nie jesteś tą
                                    wedzonka, tylko tym "wedzonka", a to już mi dużo wyjaśnia.
                                    Po drugie: zgadza się, że brak faktury nie kwalifikuje człowieka jako
                                    przestepcy. W ten sposób mielibysmy w kraju 100 % przestępców. (Nie uzywaj
                                    proszę takich okresleń na bądź co bądź osobę publiczną nie mając dowodów - w
                                    końcu to ja mam w ręce te atuty. Poza tym, w tym konkretnym przypadku bardziej
                                    pasuje określenie "przyjęcie korzysci majątkowej znacznej wartości przez osobe
                                    pełniącą urząd państwowy").
                                    Po trzecie: skoro jesteś adwokatem takich osób. to musisz mieć udział w tym
                                    procederze. A to mi sie nie podoba, bo to sitwa.
                                    Po czwarte i ostatnie: spytaj zainteresowanego jak było naprawdę. Jesli nie
                                    potwierdzi tych faktow, to cie okłamie - a wtedy utwierdzisz sie, ze to nie
                                    twoj przyjaciel ani kolega, wiec zmien grono znajomych i szukaj nowych
                                    przyjazni. Moze na forum znajdziesz uczciwszych znajomych.

                                    Rowniez pozdrawiam !

                                    PS. A jak bedziesz wymienial w domku okna, to lepiej wez fakturke: może się
                                    przydac jako gwarancja (poprawnego funkcjonowania i wewnetrznego spokoju).
                                    • wedzonka Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... 27.03.03, 18:09
                                      Gość portalu: justicje napisał(a):

                                      > > Jak na razie przekonalem sie ze Ty pierwszy unikasz sprecyzowania zarzutu.
                                      >
                                      > Co,
                                      > > moze w przypadku braku faktury na okna mam Zdroja uznac za przestepce?
                                      > > Podejrzewam ze tej tajemniczej aury nam tu nie rozwiewasz tylko dlatego, ze
                                      > > udaremniloby to strategie oczerniania przez zadawanie lepperowskich pytan,
                                      > > czyz nie tak zlotko?
                                      > >
                                      > > Poki co wiem ze "nie potwierdzasz, choc bylo inaczej" - jesli
                                      > takie "konkrety"
                                      > > maja przynosic chlube powaznym forom to co nazwiemy unikami?
                                      > >
                                      > > Pozdrawiam!
                                      >
                                      > Po pierwsze: cieszę się, że częściowo odkryłeś swoją tożsamość: nie jesteś tą
                                      > wedzonka, tylko tym "wedzonka", a to już mi dużo wyjaśnia.

                                      To raczej mi duzo wyjasnia - jestes swiezy na forum :)


                                      > Po drugie: zgadza się, że brak faktury nie kwalifikuje człowieka jako
                                      > przestepcy. W ten sposób mielibysmy w kraju 100 % przestępców. (Nie uzywaj
                                      > proszę takich okresleń na bądź co bądź osobę publiczną nie mając dowodów - w
                                      > końcu to ja mam w ręce te atuty. Poza tym, w tym konkretnym przypadku bardziej
                                      > pasuje określenie "przyjęcie korzysci majątkowej znacznej wartości przez osobe
                                      > pełniącą urząd państwowy").

                                      Jak na razie w tym konkretnym przypadku bardziej pasuje
                                      okreslenie "pomowienie", bo ani "atutow" nie ujawniles, ani zarzutow do faktury
                                      nie sprecyzowales...


                                      > Po trzecie: skoro jesteś adwokatem takich osób. to musisz mieć udział w tym
                                      > procederze. A to mi sie nie podoba, bo to sitwa.

                                      Juz Ci to wyjasnialem, obstawanie murem za ludzmi uczciwymi lezy w moim
                                      najlepszym interesie. W tym sensie, co Cie moze zaskoczy - odwalam robote
                                      rowniez dla Ciebie...
                                      (Wpadles w sitwe :)


                                      > Po czwarte i ostatnie: spytaj zainteresowanego jak było naprawdę. Jesli nie
                                      > potwierdzi tych faktow, to cie okłamie - a wtedy utwierdzisz sie, ze to nie
                                      > twoj przyjaciel ani kolega, wiec zmien grono znajomych i szukaj nowych
                                      > przyjazni. Moze na forum znajdziesz uczciwszych znajomych.

                                      Jak widac nie potwierdzil, i jakos wcale nie sadze ze klamie.
                                      Zastanawiam sie za to na jakiej podstawie tak wysoko kazesz mi cenic swoje
                                      zdanie? Ani Cie znam, ani nijak nie starales sie uzasadnic swych oskarzen...
                                      W przeciwienstwie do Zdroja, ktory na swa reputacje uczciwie pracowal przez 12
                                      lat ponadprzecietnej prezydentury, nie mam najmniejszych podstaw by Ci na slowo
                                      wierzyc...


                                      >
                                      > Rowniez pozdrawiam !
                                      >
                                      > PS. A jak bedziesz wymienial w domku okna, to lepiej wez fakturke: może się
                                      > przydac jako gwarancja (poprawnego funkcjonowania i wewnetrznego spokoju).

                                      Szkoda ze faktura nie chroni jeszcze przed nieuzasadnionymi oskarzeniami... No
                                      ale zalety ktore wymieniles to tez nie w kij dmuchal... :)

                                      Pozdrawiam!
                                      • Gość: justicje Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 00:10

                                        > Jak na razie w tym konkretnym przypadku bardziej pasuje
                                        > okreslenie "pomowienie", bo ani "atutow" nie ujawniles, ani zarzutow do
                                        faktury nie sprecyzowales...

                                        I nie sprecyzuję. Powody podane zostały kilka postów wczesniej.
                                        Problem polega na tym, że ja i zainteresowany wiemy, kto za te okna płacił i
                                        dlaczego. I tu tkwi sedno sprawy...

                                        > > Po trzecie: skoro jesteś adwokatem takich osób. to musisz mieć udział w ty
                                        > m procederze. A to mi sie nie podoba, bo to sitwa.
                                        >
                                        > Juz Ci to wyjasnialem, obstawanie murem za ludzmi uczciwymi lezy w moim
                                        > najlepszym interesie. W tym sensie, co Cie moze zaskoczy - odwalam robote
                                        > rowniez dla Ciebie...
                                        > (Wpadles w sitwe :)
                                        >
                                        Wybacz mi szczerość: dla mnie, w tym konkretnym przypadku, pojęcie "obstawanie
                                        murem za ludzmi uczciwymi" w twych "ustach" jest po prostu śmieszne.
                                        No chyba, że przymykasz oko na płatną protekcję i usuwasz ją z kodeksu karnego:
                                        wtedy masz rację - bronisz kryształowej osoby. Zgoda !


                                        > > Po czwarte i ostatnie: spytaj zainteresowanego jak było naprawdę. Jesli ni
                                        > e
                                        > > potwierdzi tych faktow, to cie okłamie - a wtedy utwierdzisz sie, ze to ni
                                        > e
                                        > > twoj przyjaciel ani kolega, wiec zmien grono znajomych i szukaj nowych
                                        > > przyjazni. Moze na forum znajdziesz uczciwszych znajomych.
                                        >
                                        > Jak widac nie potwierdzil, i jakos wcale nie sadze ze klamie.

                                        A po czym to wnosisz ? Widziałeś kiedyś oskarżonego, co to od razu mówi, że
                                        jest winnny ? Tak mu wierzysz ? Spróbuj mi zaufać.
                                        ...Czy aby naprawdę się nie znamy ? Jesteś pewien ?

                                        > Zastanawiam sie za to na jakiej podstawie tak wysoko kazesz mi cenic swoje
                                        > zdanie? Ani Cie znam, ani nijak nie starales sie uzasadnic swych oskarzen...
                                        Nie będę uzasadniał, bo nie chce drapać starych ran.
                                        Ale fakt faktem: okienka były wymieniane, a nie płacił ten, komu je montowano.
                                        Zaufaj mi i poproś "uczciwego" by pokazał ci papiery. Ciekawe skąd je
                                        wytrzaśnie, skoro one są u mnie :-)
                                        Powiedz mu, żeby się nie bał. Nie wykorzystam ich. Dlaczego ? W zasadzie nie
                                        wiem. Załóżmy, że za piękny wrocławski Rynek, z którego jestem dumny
                                        (wyłączając oczywiście okropna fontannę!)


                                        > W przeciwienstwie do Zdroja, ktory na swa reputacje uczciwie pracowal przez
                                        12
                                        > lat ponadprzecietnej prezydentury, nie mam najmniejszych podstaw by Ci na
                                        slowo
                                        >
                                        > wierzyc...

                                        Ty znów z tym "uczciwie". Napisz tylko, że 12 lat. Możesz dopisać, że "ciężko"
                                        i wtedy się z tobą zgodzę.
                                        • wedzonka Re: Z zarzutu lapowki wycofujemy sie rakiem... 30.03.03, 00:50
                                          Gość portalu: justicje napisał(a):

                                          >
                                          > > Jak na razie w tym konkretnym przypadku bardziej pasuje
                                          > > okreslenie "pomowienie", bo ani "atutow" nie ujawniles, ani zarzutow do
                                          > > faktury nie sprecyzowales...
                                          >
                                          > I nie sprecyzuję. Powody podane zostały kilka postów wczesniej.
                                          > Problem polega na tym, że ja i zainteresowany wiemy, kto za te okna płacił i
                                          > dlaczego. I tu tkwi sedno sprawy...
                                          >
                                          > > > Po trzecie: skoro jesteś adwokatem takich osób. to musisz mieć udział
                                          > > > w tym procederze. A to mi sie nie podoba, bo to sitwa.
                                          > >
                                          > > Juz Ci to wyjasnialem, obstawanie murem za ludzmi uczciwymi lezy w moim
                                          > > najlepszym interesie. W tym sensie, co Cie moze zaskoczy - odwalam robote
                                          > > rowniez dla Ciebie...
                                          > > (Wpadles w sitwe :)
                                          > >
                                          > Wybacz mi szczerość: dla mnie, w tym konkretnym przypadku, pojęcie "obstawanie
                                          > murem za ludzmi uczciwymi" w twych "ustach" jest po prostu śmieszne.
                                          > No chyba, że przymykasz oko na płatną protekcję i usuwasz ją z kodeksu
                                          > karnego: wtedy masz rację - bronisz kryształowej osoby. Zgoda !
                                          >
                                          >
                                          > > > Po czwarte i ostatnie: spytaj zainteresowanego jak było naprawdę. Jesli
                                          > > > nie potwierdzi tych faktow, to cie okłamie - a wtedy utwierdzisz sie, ze
                                          > > > to nie twoj przyjaciel ani kolega, wiec zmien grono znajomych i szukaj
                                          > > > nowych przyjazni. Moze na forum znajdziesz uczciwszych znajomych.
                                          > >
                                          > > Jak widac nie potwierdzil, i jakos wcale nie sadze ze klamie.
                                          >
                                          > A po czym to wnosisz ? Widziałeś kiedyś oskarżonego, co to od razu mówi, że
                                          > jest winnny ? Tak mu wierzysz ? Spróbuj mi zaufać.

                                          Zwracam Ci uwage ze jak na razie nie mamy tu zadnego oskarzonego. Poki
                                          odmawiasz uwiarygodnienia zarzutow, Zdroju pozostaje jedynie pomowionym...



                                          > ...Czy aby naprawdę się nie znamy ? Jesteś pewien ?

                                          Jestem absolutnie pewien ze Twoj nick nic mi nie mowi, nie jest wiec
                                          najmniejsza podstawa by darzyc Cie zaufaniem... :)


                                          >
                                          > > Zastanawiam sie za to na jakiej podstawie tak wysoko kazesz mi cenic swoje
                                          > > zdanie? Ani Cie znam, ani nijak nie starales sie uzasadnic swych oskarzen.
                                          > ..
                                          > Nie będę uzasadniał, bo nie chce drapać starych ran.
                                          > Ale fakt faktem: okienka były wymieniane, a nie płacił ten, komu je montowano.
                                          > Zaufaj mi i poproś "uczciwego" by pokazał ci papiery. Ciekawe skąd je
                                          > wytrzaśnie, skoro one są u mnie :-)
                                          > Powiedz mu, żeby się nie bał. Nie wykorzystam ich. Dlaczego ? W zasadzie nie
                                          > wiem. Załóżmy, że za piękny wrocławski Rynek, z którego jestem dumny
                                          > (wyłączając oczywiście okropna fontannę!)
                                          >
                                          > > W przeciwienstwie do Zdroja, ktory na swa reputacje uczciwie pracowal przez
                                          > > 12 lat ponadprzecietnej prezydentury, nie mam najmniejszych podstaw by Ci
                                          > > na slowo wierzyc...
                                          >
                                          > Ty znów z tym "uczciwie". Napisz tylko, że 12 lat. Możesz dopisać, że "ciężko"
                                          > i wtedy się z tobą zgodzę.


                                          Justicje, nie wiem czy celowo chcesz obrazic moja inteligencje, czy tylko w
                                          powodzi slow zapominasz o pewnej drobnostce: chocbys najsugestywniej
                                          uwiarygodnil powod dla ktorego unikasz konkretow, bedzie on zawsze
                                          niewystarczajacy by zanegowac uczciwosc czlowieka, bo wciaz sa to tylko tanie
                                          slowa, a nie fakty!

                                          Szczegolnie w przypadku Zdroja dowody sa konieczne, bo okazal sie najlepszym
                                          prezydentem, a ze na swa nieposzlakowana opinie latami uczciwie pracowal, to
                                          zbyt wielu osobom ktorych nie stac na taki wysilek lezy dzis ona sola w oku!

                                          Tak tanim kosztem nie dobierzesz sie do konfitur! :)
                                          Kwity na stol, albo przepros!

                                          Pozdrawiam!
    • Gość: Polak Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.03, 15:33
      Turek do Turcji
      • Gość: karol Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 22:45
        możecie pleść co chcecie turek wiedział kiedy się wycofać ... a teraz
        możecie go pocałować ,a co on wie ...
    • Gość: Duch Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 14:01
      Gość portalu: Wiesiek napisał(a):

      > A z kim to przebywał ostatnio na urodzinach NZSu ?
      > Zdrojewski, Dutkiewicz, Czarnecki - jakaś wrocławska Ordynacka, czy co ?
      >
      > W piekle się będą za smażyć, oj będą.


      Po pierwsze Zdrojewskiego nie było na urodzinach NZS-u
      Po drugie od samego początku prezydentury umieszka w wcześniej wybudowanym
      domu (radze sie przyjrzeć prawdziwym karierom materialnym)i od wielu lat w
      jego chałupie nic się nie dzieje !!!
      Po trzecie wędzonka ma racje a poza tym, jak Justicje ma tak dobry wywiad to
      czemu nie zajmuje sie terazniejszościa tylko jakąś nieokreśloną przeszłością
      pewnie niemożliwą już do zweryfikowania? Czemu wraca do Turkowskiego, który
      zakończył prace ponad 10 lat temu? a może wrócimy do Bieruta ?!!

      • Gość: Justicje Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: 213.70.39.* 26.03.03, 14:43
        Ktoś ty taki, że grzechy cudze tak łatwo odpuszczasz i przyzwolenie na cudze
        grzechy dajesz ? Czyżbyś należał do tych, co to mogą być "trochę w ciąży" ?
        Albo ktoś jest uczciwy, albo nie, Duchu.

        A co do domu: to się zgadza. Ale nawet "w wcześnej wybudowanym domu" okna można
        wymienić... A zapłacić też by się przydało; i to z własnej kieszeni.

        "Od wielu lat w chałupie nic się nie dzieje" : a kto mówił, że to było wczoraj ?

        Nie wracaj też do trupów. Przeszłość też da się udokumentować.

        Prawda w oczki zaczyna koleć ?
        • Gość: Bogdan Zdrojewski Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 15:03
          Gość portalu: Justicje napisał(a):


          > wymienić... A zapłacić też by się przydało; i to z własnej kieszeni.

          > Prawda w oczki zaczyna koleć ?

          Słuchaj, młody, stary , mądry lub głupi człowieku !
          Za wszystkie prace w domu zawsze płaciłem z własnej kieszeni, nigdy nie
          pozwoliłem sobie na żadne uchybienie w tej ani innej materii. Zawsze na każdą
          nawet drobną prace uzyskiwałem fakture. A za okna niestety nawet przepłaciłem,
          a ponieważ nie stać mnie na zbyt wysokie koszty musiałem przerwać kilka lat
          temu wymiane i tak pozostało do dziś. Nie wiem skąd czerpiesz tak głupie
          wiadomości i piszesz je pod pseudonimem.
          Dodam: niczego w ciągu prawie 12 lat pracy w mieście się nie dorobiłem.
          Mieszkam tam gdzie mieszkałem, żadnemu z członków bliższej lub dalszej rodziny
          nic w majątku nie urosło (raczej zmalało!) i nikt nie uzyskał niczego w wyniku
          mojej pracy. Stać mnie było jedynie na wymianę samochodu (to chyba cie boli)a
          moje oszczędności należą do skromnych (patrząc na uzyskane przez tyle lat dobre
          zarobki).
          popatrz dookoła, rozejrzyj się dobrze poszukaj tych co zmienili swój status
          materialny rzeczywiście i... zadaj pytanie za co ?

          z wyrazami szaacunku, i bez chęci dokładania

          Bogdan Zdrojewski
          • Gość: karool Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 18:16
            justicje i co ty na to - stoisz na rozdrożu
            • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 27.03.03, 18:37
              Gość portalu: karool napisał(a):

              > justicje i co ty na to - stoisz na rozdrożu

              Wlasnie justicje: kwity na stol, albo przepros...

              Pozdrawiam!
              • Gość: justicje Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: 213.70.39.* 28.03.03, 08:22
                wedzonka napisał:

                > Gość portalu: karool napisał(a):
                >
                > > justicje i co ty na to - stoisz na rozdrożu
                >
                > Wlasnie justicje: kwity na stol, albo przepros...
                >
                > Pozdrawiam!


                Przepraszam, ale "kwity na stół" zaszkodziły by dwóm stronom:
                obdarowanemu i temu, który dawał.
                A nie mam ochoty krzywdzić tego drugiego.
                Zresztą, jak jak już pisałam: za piękny wrocławski Rynek
                względny "spokój" należy się też odbarowanemu. Niech to będzie
                "prezent" ode mnie.
                Skończmy więc z tym i zajmijmy się naprawdę uczciwą pracą.

                Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych !
                • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 30.03.03, 01:04
                  Gość portalu: justicje napisał(a):

                  > wedzonka napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: karool napisał(a):
                  > >
                  > > > justicje i co ty na to - stoisz na rozdrożu
                  > >
                  > > Wlasnie justicje: kwity na stol, albo przepros...
                  > >
                  > > Pozdrawiam!
                  >
                  >
                  > Przepraszam, ale "kwity na stół" zaszkodziły by dwóm stronom:
                  > obdarowanemu i temu, który dawał.
                  > A nie mam ochoty krzywdzić tego drugiego.
                  > Zresztą, jak jak już pisałam: za piękny wrocławski Rynek
                  > względny "spokój" należy się też odbarowanemu. Niech to będzie
                  > "prezent" ode mnie.

                  Czlowiek uczciwy nie wysuwalby pomowien.
                  Czlowiek z odrobina godnosci przyznalby sie do bledu i przeprosil.
                  Natomiast lapowkarz... zalatwil sprawe prezentem... :)


                  > Skończmy więc z tym i zajmijmy się naprawdę uczciwą pracą.
                  >
                  > Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych !

                  A ja przepraszam Zdroja w imieniu mego adwersarza!
                  I rowniez pozdrawiam!
                  • Gość: justicje Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.03, 18:08
                    wedzonka napisał:

                    > A ja przepraszam Zdroja w imieniu mego adwersarza!
                    > I rowniez pozdrawiam!

                    Po pierwsze:
                    Nie przepraszaj w moim imieniu, bo nikt Cię do tego nie upoważnił.

                    Po drugie:
                    Nie neguję 12-letniej cięzkiej pracy BZ, bo to byłoby z mej strony nieuczciwe.
                    BZ zrobił duzo dla Wrocławia - tego nie neguję.
                    Ale przyjmując to samo kryterium znaczeniowe słowa "uczciwość" proszę Cię nie
                    przekonuj na forum, ze człowiek który przymuje wartościowy prezent w zamian za
                    korzystną dla darczyńcy decyzję - jest uczciwy (wobec siebie,mieszkańców
                    Wrocławia, ...).

                    Po trzecie:
                    Nie dam "kwitów" na stół. Zaszkodziły by one BZ i darczyńcy, a tego nie chcę.
                    Koniec kropka. I zostawmy to w spokoju, bo dalsze rozdrapywanie ran na tym
                    forum przynosi na razie szkodę jedynie BZ.
                    Przemyśl to sobie.

                    pozdrawiam
                    jedyna w swym rodzaju: justicje
                    • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 31.03.03, 22:25
                      Gość portalu: justicje napisał(a):

                      > wedzonka napisał:
                      >
                      > > A ja przepraszam Zdroja w imieniu mego adwersarza!
                      > > I rowniez pozdrawiam!
                      >
                      > Po pierwsze:
                      > Nie przepraszaj w moim imieniu, bo nikt Cię do tego nie upoważnił.

                      Mylisz sie Justicje, Ty mnie upowazniles! Zarzuty bez dowodow sa dla
                      poszkodowanego krzywdzace, dlatego w takim przypadku na forum z klasa
                      przeprosiny sa nieodzowne!
                      A skoro sam nie kwapisz sie ani z jednym ani z drugim, to o honor forum musi
                      zadbac inny zaangazowany dyskutant - jestem wiec nie tylko upowazniony, ale
                      wrecz zobowiazany!


                      >
                      > Po drugie:
                      > Nie neguję 12-letniej cięzkiej pracy BZ, bo to byłoby z mej strony nieuczciwe.
                      > BZ zrobił duzo dla Wrocławia - tego nie neguję.
                      > Ale przyjmując to samo kryterium znaczeniowe słowa "uczciwość" proszę Cię nie
                      > przekonuj na forum, ze człowiek który przymuje wartościowy prezent w zamian za
                      > korzystną dla darczyńcy decyzję - jest uczciwy (wobec siebie,mieszkańców
                      > Wrocławia, ...).

                      Jak widzisz pilnie trzymam sie tej reguly - po prostu pilnujac by pomowienie
                      nie bylo mylone z dowodem korupcji...



                      >
                      > Po trzecie:
                      > Nie dam "kwitów" na stół. Zaszkodziły by one BZ i darczyńcy, a tego nie chcę.
                      > Koniec kropka. I zostawmy to w spokoju, bo dalsze rozdrapywanie ran na tym
                      > forum przynosi na razie szkodę jedynie BZ.

                      Moj drogi, w wyniku pomowien szkode moze poniesc tylko czlowiek uczciwy (to juz
                      sie stalo!). Nieuczciwy moze poniesc najwyzej KONSEKWENCJE. Twoj problem polega
                      na tym ze to Ciebie przylapalem na nieuczciwosci...

                      Zdroja za szkode juz w Twym imieniu przeprosilem, natomiast o Twoje
                      konsekwencje nie dbam...


                      > Przemyśl to sobie.

                      Jak widzisz zawsze mozesz na to liczyc!


                      >
                      > pozdrawiam
                      > jedyna w swym rodzaju: justicje

                      Nie podzielam zachwytu ale pozdrawiam! :)
          • fanagory Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 28.03.03, 19:40
            Gość portalu: Bogdan Zdrojewski napisał(a):

            > Gość portalu: Justicje napisał(a):
            >
            >
            > > wymienić... A zapłacić też by się przydało; i to z własnej kieszeni.
            >
            > > Prawda w oczki zaczyna koleć ?
            >
            > Słuchaj, młody, stary , mądry lub głupi człowieku !

            Nie obrażaj Panie posle forumowiczów


            > Za wszystkie prace w domu zawsze płaciłem z własnej kieszeni, nigdy nie
            > pozwoliłem sobie na żadne uchybienie w tej ani innej materii. Zawsze na każdą
            > nawet drobną prace uzyskiwałem fakture. A za okna niestety nawet
            przepłaciłem,

            A kilka postów wyzej ktoś dobrze poinformowany twierdził. że od wielu lat się w
            domku nic nie działo - nie rozumiem

            > a ponieważ nie stać mnie na zbyt wysokie koszty musiałem przerwać kilka lat
            > temu wymiane i tak pozostało do dziś. Nie wiem skąd czerpiesz tak głupie
            > wiadomości i piszesz je pod pseudonimem.
            > Dodam: niczego w ciągu prawie 12 lat pracy w mieście się nie dorobiłem.

            No to jest bardzo nieprzyzwoite stwierdzenie. Człowiek, który chodził w
            sweterku i jeździł MPK, a teraz nosi garnitury i porusza się ekskluzywną
            gablotą to chyba "czegoś" się dorobił.
            Co maja powiedzieć pielęgniarki pracujące za wirtualne 500 PLN na mieisąc ?

            Poza tym widziałem wnętrze Pana domu. Kilka tygodni temu pokazywał je Newsweek.
            Rzeczywiście: bieda, aż piszczy !

            A te antyki, to chyba po pradziadkach...

            > Mieszkam tam gdzie mieszkałem, żadnemu z członków bliższej lub dalszej
            rodziny
            > nic w majątku nie urosło (raczej zmalało!) i nikt nie uzyskał niczego w
            wyniku
            > mojej pracy.

            Mam tu inny pogląd, ale to kwestia uczciwości i moralności.


            > moje oszczędności należą do skromnych (patrząc na uzyskane przez tyle lat
            dobre
            >
            > zarobki).
            > popatrz dookoła, rozejrzyj się dobrze poszukaj tych co zmienili swój
            status

            No to chyba Justicje zrobiła. Justicje: nie daj się prosić wedzonce i przywal
            te kwity na stół. Powiedz, kto był fundatorem. Ściska mnie z ciekawości.

            >
            > materialny rzeczywiście i... zadaj pytanie za co ?
            >
            > z wyrazami szaacunku, i bez chęci dokładania
            >
            > Bogdan Zdrojewski
            • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 30.03.03, 01:27
              fanagory napisał:

              > Gość portalu: Bogdan Zdrojewski napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Justicje napisał(a):
              > >
              > >
              > > > wymienić... A zapłacić też by się przydało; i to z własnej kieszeni.
              > >
              > > > Prawda w oczki zaczyna koleć ?
              > >
              > > Słuchaj, młody, stary , mądry lub głupi człowieku !
              >
              > Nie obrażaj Panie posle forumowiczów
              >
              >
              > > Za wszystkie prace w domu zawsze płaciłem z własnej kieszeni, nigdy nie
              > > pozwoliłem sobie na żadne uchybienie w tej ani innej materii. Zawsze na ka
              > żdą
              > > nawet drobną prace uzyskiwałem fakture. A za okna niestety nawet
              > przepłaciłem,
              >
              > A kilka postów wyzej ktoś dobrze poinformowany twierdził. że od wielu lat się
              w
              >
              > domku nic nie działo - nie rozumiem
              >
              > > a ponieważ nie stać mnie na zbyt wysokie koszty musiałem przerwać kilka la
              > t
              > > temu wymiane i tak pozostało do dziś. Nie wiem skąd czerpiesz tak głupie
              > > wiadomości i piszesz je pod pseudonimem.
              > > Dodam: niczego w ciągu prawie 12 lat pracy w mieście się nie dorobiłem
              > .
              >
              > No to jest bardzo nieprzyzwoite stwierdzenie. Człowiek, który chodził w
              > sweterku i jeździł MPK, a teraz nosi garnitury i porusza się ekskluzywną
              > gablotą to chyba "czegoś" się dorobił.
              > Co maja powiedzieć pielęgniarki pracujące za wirtualne 500 PLN na mieisąc ?
              >
              > Poza tym widziałem wnętrze Pana domu. Kilka tygodni temu pokazywał je
              > Newsweek.
              > Rzeczywiście: bieda, aż piszczy !
              >
              > A te antyki, to chyba po pradziadkach...
              >
              > > Mieszkam tam gdzie mieszkałem, żadnemu z członków bliższej lub dalszej
              > rodziny
              > > nic w majątku nie urosło (raczej zmalało!) i nikt nie uzyskał niczego w
              > wyniku
              > > mojej pracy.
              >
              > Mam tu inny pogląd, ale to kwestia uczciwości i moralności.
              >
              >
              > > moje oszczędności należą do skromnych (patrząc na uzyskane przez tyle lat
              > dobre
              > >
              > > zarobki).
              > > popatrz dookoła, rozejrzyj się dobrze poszukaj tych co zmienili swój
              > status
              >
              > No to chyba Justicje zrobiła. Justicje: nie daj się prosić wedzonce i przywal
              > te kwity na stół. Powiedz, kto był fundatorem. Ściska mnie z ciekawości.
              >
              > >
              > > materialny rzeczywiście i... zadaj pytanie za co ?
              > >
              > > z wyrazami szaacunku, i bez chęci dokładania
              > >
              > > Bogdan Zdrojewski


              Drogi Fanagorze, zawisc przyslonila Ci pewien szczegol! Pozwol ze posluze sie
              niezaawansowana matematyka by Ci go wyjasnic.
              Zanizmy srednia pensje prezydenta w calym okresie urzedowania Zdroja
              do 7000 zl/m-c netto:

              7000 * 12 m-cy * 10 lat = 840 tys zl

              Dodaj do tego zarobki zony, ktora przeciez tez pracuje, policz ilu cyfrowy jest
              wynik, i jeszcze raz sie zastanow: czy za ULAMEK tej kwoty na pewno nie daloby
              sie zyc powyzej poziomu "piszczacej biedy", a nawet zakupic, jak to
              okresliles, "ekskluzywnej gabloty"?

              Pozdrawiam!
              • Gość: karool Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 10:00
                wedzonka - po co robisz te wyliczania ? , skoro wszystko jest w porządku / albo
                ktos jest w porzadku albo nie / !!!!
                • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 31.03.03, 23:36
                  Gość portalu: karool napisał(a):

                  > wedzonka - po co robisz te wyliczania ? , skoro wszystko jest w porządku /
                  > albo ktos jest w porzadku albo nie / !!!!

                  Wiesz, to ze po swiecie chodzi facet przekonany ze funkcje prezydenta pelni sie
                  spolecznie jest mi akurat obojetne, w koncu nie kazdy zdolal ukonczyc
                  podstawowke... Ale jesli z tego powodu ma posadzac ucziwego czlowieka o
                  kradziez garnituru, to chyba tak drobnego wyjasnienia grzech byloby mu
                  poskapic, no nie?

                  Pozdrawiam!
              • Gość: salceson Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.03, 11:28
                Bogdan Zdorjewski pisze:
                > > > Dodam: niczego w ciągu prawie 12 lat pracy w mieście się nie doro
                > biłem
                > > .
                > >
                wedzonka:
                > Drogi Fanagorze, zawisc przyslonila Ci pewien szczegol! Pozwol ze posluze sie
                > niezaawansowana matematyka by Ci go wyjasnic.
                > Zanizmy srednia pensje prezydenta w calym okresie urzedowania Zdroja
                > do 7000 zl/m-c netto:
                >
                > 7000 * 12 m-cy * 10 lat = 840 tys zl

                Jesli uwazasz, ze 840 tys PLN to nic, to podziel się ze mną drogi Bogdanie.
                Oprócz kasy, tupetu ci też nie brakuje...


                Do wedzonki: gratuluję zdolności matematycznych
                • wedzonka Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? 31.03.03, 23:42
                  Gość portalu: salceson napisał(a):

                  > Bogdan Zdorjewski pisze:
                  > > > > Dodam: niczego w ciągu prawie 12 lat pracy w mieście się nie
                  > doro
                  > > biłem
                  > > > .
                  > > >
                  > wedzonka:
                  > > Drogi Fanagorze, zawisc przyslonila Ci pewien szczegol! Pozwol ze posluze
                  > sie
                  > > niezaawansowana matematyka by Ci go wyjasnic.
                  > > Zanizmy srednia pensje prezydenta w calym okresie urzedowania Zdroja
                  > > do 7000 zl/m-c netto:
                  > >
                  > > 7000 * 12 m-cy * 10 lat = 840 tys zl
                  >
                  > Jesli uwazasz, ze 840 tys PLN to nic, to podziel się ze mną drogi Bogdanie.
                  > Oprócz kasy, tupetu ci też nie brakuje...

                  Cos marnie dzis trafiasz Salcesonie, bo akurat Zdrojewski rzeczywiscie czasem
                  przekazywal czesc pensji na cele charytatywne!


                  >
                  >
                  > Do wedzonki: gratuluję zdolności matematycznych

                  Rozumiem.
                  Pozdrawiam!
    • Gość: Krzysio Re: Krzysztof 'Lew' Turkowski - do you remember ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.03.03, 23:06
      Na pytanie co porabiam odpowiadam: nic. Ja juz swoje zrobiłem i zarobiłem. I
      nikt mi tego nie odbierze bo modlitwą i pracą ludzie się bogacą. Nie rozumiem
      tylko jednej rzeczy. Po co w wątku poświęconym mojej skromnej osobie porusza
      się Zdroja. Był czas, ze mi szefował i to wszystko. Żal, ze to się nie vrati.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka