Dodaj do ulubionych

Świąteczna życzliwość

22.12.06, 09:29
Wrocław, 22/12/2006, ok. 7:10, tramwaj linii nr 5, nr boczny 2366, stoi na
przystanku przy Poltegorze, w kierunku centrum.
Do tramwaju biegnie dziewczyna. Motorniczy [starszy mężczyzna, przewaga włosów
siwych nad całą resztą] zamyka jej drzwi tuż przed nosem. Dziewczyna próbuje
naciskać przycisk przy drzwiach. Drzwi się nie otwierają. Motorniczy stoi ok.
10 sekund. Potem rusza... Za 20 sekund zatrzymuje się przy Hotelu Wrocław... A
za dwa dni będzie siadał do stołu wigilijnego i udawał jakim to on jest
chrześcijaninem. Człowieku - nie jesteś motorniczym, jesteś niczym...
Obserwuj wątek
    • w_r_o_c_l_a_w_i_a_n_i_e [...] 22.12.06, 09:35
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • anapos Re: www.wroclawianie.info 22.12.06, 10:13
        Jestem częstym użytkownikiem komunikacji miejskiej .
        Dla urozmaicenia jazdy obserwuję zachowania motorniczych i kierowców .
        Celowo staram się zajmować odpowiednie miejsce , żeby mieć mozliwość dokonywania
        obserwacji. Stwierdzam , że w większości przypadków personel MPK traktuje
        pasażerów jak zło konieczne ! Tak w stosunku do młodzieży jak i ludzi w
        podeszłym wieku szczególnie. Na zwróconą przeze mnie uwagę n/t chamskiego
        potraktowania staruszki w autobusie , zostałam zaatakowana przez kierowcę w
        sposób urągający elementarnym podstawom kultury . I tak postawił na swoim .
        Praktycznie , zjawisko o którym mowa jest nie do wyeliminowania . Nie zmusi się
        nikogo , do tego żeby podniósł swój poziom kultury , ani chrześcijanina ani
        wyznawcę innej religii .
    • Gość: Pasażer Re: Świąteczna życzliwość IP: *.e-wro.net.pl 23.12.06, 08:54
      Pomyśl że w tym tramwaju też jadą ludzie którzy się śpieszą i nie mają zamiaru
      przeczekiwać kolejnych cykli świetlnych tylko dlatego że cały czas ktoś biegnie
      do tramwaju. W ten sposób można stać i czekać cały dzień a ja chcę gdzieś tym
      tramwajem dojechać a nie czekać na wiecznie spóźnionych na tramwaj
      nieudaczników.

      UWAŻAM ŻE TRAMWAJ MA PODJECHAĆ, OTOWORZYĆ DRZWI, WYPUŚCIĆ Z TRAMWAJU I ZABRAĆ
      PASAŻERÓW, ZAMKNĄĆ DRZWI I SZYBKO ODJECHAĆ DALEJ (bo każdy gdzieś się spieszy)
      a spóźnialscy niech czekają na następny. Liczą się ci pasażerowie którzy
      przyszli na czas a nie ci którzy opóźniają odjazd swoją opieszałością. Nie chcę
      aby mój czas był tracony przez spóźnialskich nieudaczników.

      Wesołych Świąt!

      PS
      a życzliwym trzeba być cały rok a nie od święta tak ty
      • miff77 Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 09:57
        Buahahaha właśnie wyszła twoja "życzliwość przez cały rok". Koń by się uśmiał. I
        jeszcze to "Wesołych Świąt". Typowe polskie buractwo. "Wesołych świąt" i nóż w
        plecy. Dawno nic mnie tak nie rozśmieszyło.

        Na drugi raz czytaj dokładnie. Napisałem, że po zamknięciu kobiecie drzwi przed
        nosem koleś stał tym tramwajem przez 10 sekund w miejscu. Ten czas spokojnie
        wystarczyłby, żeby dziewczyna wsiadła i usiadła, a nawet skasowała bilet i
        pokazała go kanarowi.

        Poświęć chwilę i zastanów się jak tramwaj może odjechać dalej jeśli nie pozwala
        mu na to sygnalizacja??? (właśnie przez te 10 sekund!)

        Dzięki takim życzliwym jak ty jest w tym kraju tak jak jest.

        A słowo "nieudacznik" bardziej pasuje do ciebie niż do dziewczyny, która trafiła
        na chama z MPK.

        Ale nieeee, przecież ty jesteś doskonały (-ła), ty się nigdy nigdzie nie
        spóźniasz, i nigdy nie spóźniłeś (-aś) się na tramwaj...

        Nie życzę ci nawet wesołych świąt, bo jeśli na wszystko patrzysz tak jak na tę
        sytuację, to chyba nie wiesz co to znaczy być wesołym.

        I nie pozdrawiam, bo skoro jesteś takim ponurakiem to żadne pozdrowienia cię nie
        ucieszą. A tym bardziej nie ucieszą cię pozdrowienia ode mnie, bo pewnie
        bluzgasz teraz na mnie pod nosem a jutro o tej porze będziesz się dzielić
        opłatkiem buahahahaha.
        • Gość: pasażer Re: Świąteczna życzliwość IP: *.e-wro.net.pl 23.12.06, 10:03
          Cały powyższy tekst który napisałeś jest właśnie o tobie bo pasuje do ciebie
          jak ulał :) Najwięcej życzliwości wymagają ci którzy sami jej nie okazują tak
          jak właśnie ty. Biorąc pod uwagę twoje ograniczenie zakłdam że i teraz też nic
          nie zrozumiałeś.

          Podziel się życzliwie opłatkiem życzliwy człowieku :)
          Wesołych Świąt!
          • Gość: panna.zosia Re: Świąteczna życzliwość IP: *.as.kn.pl 23.12.06, 10:11
            Oj Pasażerku, ty czytać to nie umiesz... Żałosne.
          • e-wroclawiak Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 10:16
            > Najwięcej życzliwości wymagają ci którzy sami jej nie okazują

            Dokładnie tak ale "życzliwi" inaczej jak miff77 nigdy tego nie pojmą
          • miff77 Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 11:20
            Ja nie dzielę się opłatkiem, żeby nie robić tego co robią tacy ludzie jak ty. To
            ludzie, którzy w taki jeden wieczór zagłuszają wyrzuty sumienia, udając
            pobożnych, szczerych i zatroskanych o los innych, a tym samym ludzie, którzy na
            co dzień wypinają tyłek na wszystkich dookoła, nie tak doskonałych jak oni sami.
            Pewnie gdybyś był(a) motorniczym, zachował(a)byś się tak samo jak ten
            motorniczy, od którego zaczął się ten wątek. Zatrzasnął(ęła)byś drzwi tej
            kobiecie i odjeżdżając pomachał(a)byś ręką i krzyknął(ęła) "Wesołych Świąt".
    • cclement Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 10:10
      miff77 napisał:

      > Człowieku - nie jesteś motorniczym, jesteś niczym...

      No jeśli sam jesteś taki życzliwy to ... szkoda gadać
      • Gość: pasażer Re: Świąteczna życzliwość IP: *.e-wro.net.pl 23.12.06, 10:20
        Co ty gadasz miff77 jest życzliwy ale to inni nie są a on biedny robaczek ma w
        sobie tyle życzliwości, biedaczysko :)
    • atk91 Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 10:27
      miff77 napisał:

      > Wrocław, 22/12/2006, ok. 7:10, tramwaj linii nr 5, nr boczny 2366, stoi na
      > przystanku przy Poltegorze, w kierunku centrum.
      > Do tramwaju biegnie dziewczyna. Motorniczy [starszy mężczyzna, przewaga włosów
      > siwych nad całą resztą] zamyka jej drzwi tuż przed nosem. Dziewczyna próbuje
      > naciskać przycisk przy drzwiach. Drzwi się nie otwierają. Motorniczy stoi ok.
      > 10 sekund. Potem rusza... Za 20 sekund zatrzymuje się przy Hotelu Wrocław... A
      > za dwa dni będzie siadał do stołu wigilijnego i udawał jakim to on jest
      > chrześcijaninem. Człowieku - nie jesteś motorniczym, jesteś niczym...

      mif97 - typowa mentalność moherowego bereta
      ręce opadają
      • miff77 Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 11:27
        Sam jesteś moherowym beretem i pokazuje to twój komentarz. Zero argumentów,
        tylko hasło, którego nauczyłeś się oglądając telewizję. Życzę ci, żebyś nauczył
        się rozumieć a nie tylko oglądać, bo właśnie zachowanie tego motorniczego było
        zachowaniem typowym dla moherowych beretów. I jeśli popierasz takie postępowanie
        - to sam jesteś moherowym beretem...
    • hipcioo Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 10:42
      I powiedziałeś temu motorniczemu w oczy że jest niczym czy też tylko z okazji
      świąt masz odwagę na forum ludziom ubliżać?
      • miff77 Re: Świąteczna życzliwość 23.12.06, 11:33
        Wyobraź sobie, że ja nie jechałem tym tramwajem. Stałem obok, w samochodzie.
        Czekałem na zielone światło.
        Pewnie zaraz napiszesz, że powinienem zostawić auto na środkowym pasie i rzucić
        się w pogoń za motorniczym.
      • Gość: costatmcostam Re: Świąteczna życzliwość IP: *.wro.vectranet.pl 23.12.06, 23:43
        Jeśli motorniczy miał możliwość techniczną wpuszczenia pasażera i nie zrobił tego to jest pajacem, a święta traktuje jako okazję do nażarcia się jeszcze bardziej niz zwykle.Przy obecnym stanie miasta jeden cykl świetlny czy dwa naprawdę nie stanowią wielkiej różnicy,a dla kogoś kto musi czekać na nową okazję 20 minut problem jest.Sam po kontuzji kolana ,gdzie obecnie mogę jedynie chodzić i to wolno widzę na własnej skórze co znaczy "kultura" kierowców MPK którzy widząć iż wlokę się do środka transportu za który jakby nie było płacę nie raczy poczekać-mimo iż i tak będzie stał z 30 m. w korku.Osobną kwestią jest "punktualność" ciekawe że autobusy mają prawo jeżdzić absolutnie poza rozkładem jazdy ,ale poczekać na osobę która za parę sekund wejdzie do pojazdu już nie.A bycie uprzejmym tylko w święta to kpina z elementami aktorstwa.
    • 1410_tenrok dla odmiany list pochwalny 23.12.06, 14:34
      starszy kierowca autobusu linii 749 na Bartoszowicach. Już odjezdzał, kiedy
      zobaczył ze do autobusu biegnie kilka osob. Spokojnie poczekał, a trwało to
      jakies 1-2 minuty. To długo, zważywszy, że jazda pomiedzy przystankami wynosi
      około 2 minut. Są wiec ludzie i ludziska. Dziwne jednak, ze tramwajarze
      czesciej zachowują sie jak bydło. Od czego to zależy? Promieniowanie
      magnetyczne rzuca sie im na mozg?
      Wesołych Swiąt panie kierowco był pan super.
    • korky7 Re: Świąteczna życzliwość 24.12.06, 09:41
      Miff77 ja bym nie chciał mieć nic wspólnego z tak życzliwymi ludźmi jak ty.
      Wstydź się.
      • miff77 Re: Świąteczna życzliwość 24.12.06, 09:56
        za to ty pokazałeś życzliwość, podobną zresztą do tej jaką zaprezentował
        motorniczy owego tramwaju, buahahahahahaha.
        • korky7 Re: Świąteczna życzliwość 24.12.06, 10:13
          Ty jakiś oszołom jesteś. Różnica między mną a tobą polega na tym, że ty i ja
          nie jesteśmy życzliwi tylko, że ja w związku z tym że nie jestem życzliwy nie
          wymagam życzliwości od innych a ty będąc zwykłym burakiem domagasz się od ludzi
          życzliwości. Zacznij naprawianie świata od siebie a nie od innych. Po twoich
          postach wnioskuję że jesteś zwykłym chamskim prostakiem a wymagasz żeby ludzie
          byli lepszymi niż ty sam jesteś.
    • gazeciorek Re: Świąteczna życzliwość 24.12.06, 10:35
      Przeczytałem powyższe wpisy o "życzliwości".
      Nie napiszę (celowo), kto ma rację a kto nie.
      Jedno jednak nasuwa mi się na język (klawiaturę):
      z powyższych postów nie wynika żadna życzliwość: zachowujecie się raczej złośliwie.
      Bądźmy ludźmi: dla siebie, dla innych i nie próbujmy w każdym szukać wroga.
      Ty niech dalej zajmuje się Macierewicz i spółka.

      Zatem: pogodnych Świąt, zdrowia i życzliwości !
      Gazeciorek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka