w_r_o_c_l_a_w_i_a_n_i_e 18.01.07, 00:54 Zostawcie w spokoju Milicję. Oni mają tyle do wypicia na komendzie, że przez najbliższe 3 lata nie wyjdą na ulice, a Wy im głowę zawracacie :) wroclawianie.info Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wrodied 95% ludzi w więzieniach głosowało na PO IP: *.kolornet.pl 18.01.07, 02:11 więc to wykształciuchy palą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kon Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.core.lanet.net.pl 18.01.07, 08:49 ciekawe skąd Falkiewicz weżnie te dodatkowe patrole? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Ford GrAnada 18.01.07, 09:20 i dlaczego napisali z malej? Przecież: Na ulicy stało 5 fordów, ale jeżdżę Fordem Granadą. Opinia przewodniczącego Rady Języka Polskiego. www.rjp.pl/?mod=oip&type=inne&id=626&letter=N "odpowiadając na list (…) podpisany przez Pana i kilku innych dziennikarzy, uprzejmie informuję, że przedstawiona w nim kwestia jest częścią szerszego zagadnienia: chodzi o pisownię nazw wyrobów przemysłowych, a ściślej nazw seryjnych egzemplarzy tych wyrobów. Jak wiadomo, tego typu wyrazy piszemy małą literą, gdyż nie są to – wbrew temu, co Panowie sugerują – nazwy własne. Piszemy więc: strzelał z kolta, zapalił kenta, biegała w adidasach, leciał boeingiem, zażył rutinoscorbin i – konsekwentnie – jechał peugeotem, kupił sobie mercedesa. Są to bowiem nazwy pospolite, pochodzące od nazw własnych. (...) Zresztą możliwość zaznaczenia, że chodzi o markę wyrobu istnieje i – jak powszechnie wiadomo – odpowiednia reguła ortograficzna głosi, że właśnie nazwy firm i marek wyrobów przemysłowych (to one bowiem są znakami handlowymi prawnie chronionymi!) piszemy od dużej litery, np. samochód marki Peugeot a. samochód „Peugeot”, zegarek marki Citizen a. zegarek „Citizen”, żelazko firmy „Braun” a. żelazko „Braun”, telewizor firmy Philips a. telewizor „Philips”, proszek do prania marki Persil a. proszek „Persil”, żyletki do golenia marki Wilkinson a. żyletki „Wilkinson” , margaryna marki Finea a. margaryna „Finea”, piwo marki Żywiec a. piwo „Żywiec”, papierosy marki Kent a. papierosy „Kent”, buty firmy Adidas a. buty „Adidas”. Nie przypominam sobie, niestety, by w Polsce „przed połową lat 60.” obowiązywały inne zasady ortograficzne w omawianej kwestii, a omawiana reguła obowiązuje co najmniej od roku 1956. Owszem, kłopoty z jej przestrzeganiem zdarzały się w gazetach już wtedy i już wówczas językoznawcy tłumaczyli piszącym różnicę między nazwą firmy i marki a nazwą konkretnego wytworu tej firmy i marki: jak widać – nie do końca skutecznie. " Chyba wystawie redakcji rachunek za redakcje tego tekstu :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok Czy Ty rozumiesz to co czytasz i cytujesz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 10:37 1. Artykuł dotyczy płonących samochodów a nie reguł ortograficznych. 2. Piszemy małą lub dużą literą, a nie z małej lub z dużej. 3. Przeczytaj uważnie to co sam zacytowałeś: "Jak wiadomo, tego typu wyrazy piszemy MAŁĄ literą, gdyż NIE są to – wbrew temu, co Panowie sugerują – nazwy własne. Piszemy więc: strzelał z kolta (...) i – konsekwentnie – jechał peugeotem, kupił sobie mercedesa." i porównaj z tym co napisałeś: tiges_wiz napisał: > i dlaczego napisali z malej? > Przecież: Na ulicy stało 5 fordów, ale jeżdżę Fordem Granadą. a także stosownym fragnentem artykuliku "W zeszłym tygodniu w podwórzu kamienic przy Łukasińskiego spaliły się dwa fordy grenada" 4. Jeżeli wyzywasz kogoś od łosiów za literówkę i wytaczasz najcięższe działa by "ustrzelić" autora to warto wcześniej nauczyć się je obsługiwać by nie strzelić sobie co najmniej w stopę ;-))) 5. Piszę o tym wszystkim bez przyjemności bo nie tego tyczy artukuł, ale domorośli poprawiacze, którzy nie mając racji próbują innym przyczepić łatki działają na mnie szczególnie irytująco. Mimo wszystko pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Czy Ty rozumiesz to co czytasz i cytujesz??? 18.01.07, 10:56 jak nie widzisz rożnicy miedzi fordem a Fordem Granadą, to nic nie poradzę. Jak nie określasz jaki to ford, to piszesz po prostu ford. Ale jak już określasz dokładnie model, to jest tu już nazwa marki. W zeszłym tygodniu w podwórzu kamienic przy Łukasińskiego spaliły się dwa fordy. W zeszłym tygodniu w podwórzu kamienic przy Łukasińskiego spaliły się dwa Fordy Granada. Czujesz różnicę? Po za tym zmyślasz: domorośli poprawiacze. Po za tym dałem jeszcze link do opinii przewodniczącego RJP. Pewnie też domorosły poprawiacz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok Strzał w drugą stopę (własną oczywiście)? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 15:59 tiges_wiz napisał: > Po za tym dałem jeszcze link do opinii przewodniczącego RJP. A czytałeś ją? Wprawdzie posiałeś ziarno wątpliwości, a ja nie chcę się wikłać w spór dotyczący raczej wątku o jakości korekty (czy szerzej - pracy redaktorów GW), niż życia w Trójkącie, ale nie sądzę byś miał rację. Jeśli nie widzisz różnicy między fordem granadą, a "Fordem Granadą" lub samochodem marki Ford Granada nic na to nie poradzę ;-) Traktując literalnie przytoczoną opinię, a szczególnie wytłuszczone fragmenty, pisownia w artykuliku wydaje się jak najbardziej prawidłowa (poza nieszczęsną literówką oczywiście): " chodzi o pisownię nazw wyrobów przemysłowych, a ściślej nazw seryjnych egzemplarzy tych wyrobów. Jak wiadomo, tego typu wyrazy piszemy małą literą" (!) "Są to bowiem nazwy pospolite, pochodzące od nazw własnych." " nazwy firm i marek wyrobów przemysłowych (to one bowiem są znakami handlowymi prawnie chronionymi!) piszemy od dużej litery, np. samochód marki Peugeot a. samochód „Peugeot”," Być może dojdziesz do podobnych wniosków jeśli uważnie przeczytasz stosowne reguły, a poza tym jeszcze raz zwracam uwagę, że to temat na inny wątek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Strzał w drugą stopę (własną oczywiście)? ;-) 18.01.07, 16:46 widze ze niedojdziemy do porozumienia, bo na wet na pwn-ie maja z tym problem. o ile same z samymi nazwami firm nie ma klopotu, to juz jak wystepuje rozroznienie marki, to jest roznie. Ad 1. W przypadku nazw marek możliwy jest zapis literą wielką lub małą, zależnie od znaczenia. Zapis od wielkiej litery, np. „Kadłub Heinkla jest bardzo odporny na uszkodzenia”, będzie oznaczać, iż chodzi nam o kadłub samolotów marki Heinkel. Gdybyśmy napisali „Kadłub heinkla jest bardzo odporny na uszkodzenia”, znaczyłoby to, że mamy na myśli jednostkowy egzemplarz samolotu. Należy więc rozstrzygnąć czy autor miał na myśli samochody marki Ford Granada, czy jakieś inne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Ford GrAnada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.07, 10:01 Zawołaj Płaszczycę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.lanet.net.pl 18.01.07, 09:45 tym co podpalili, proponuje panie szymonie podpalic im mieszkanie--TAK DLA ZABAWY... bo skoro było iwecej aut...to suma bedzie ta sama... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0I0 Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.07, 10:09 No to teraz macie szukanie wszędzie TW i palantów bredzących o piciu na komisariatach. Pieprzyliście, pieprzyli, a teraz jęczycie, że policja nie ma donosicieli, którzy by w minutę osiem wskazali, który ziomal lubi sobie auto zjarać. A jaki idiota zgodzi się na współpracę z policją, skoro widzi naokoło, że państwo ujawnia takich wspólpracowników. No i kto pójdzie do instytucji z PR pijaków i nieudaczników? Chcieliście Polski, no to ją macie. Taką, jaką se sami zrobiliście. Odpowiedz Link Zgłoś
w_r_o_c_l_a_w_i_a_n_i_e Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody 18.01.07, 10:55 Ja takiej Polski sobie nie robiłem. Za mnie taką zmontowali. W mojej Polsce podpalacz miałby albo połamane ręce przez mieszkańców albo siedziałby w kamieniołomie i nie potrzeba do tego kapusiów. Osobliwe zjawisko - na bazie podpalania samochodów obrona donosicielstwa PRL :) wroclawianie.info Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0I0 Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.07, 16:13 Głupiś. Każda policja na świecie potrzebuje informatorów. A takie pieprzenie jak twoje tylko powoduje, że coraz mniej osób się na to zgadza - bo jak to, być donosicielem? Donosiciele byli za PRL, teraz się nie donosi. A policja pewnie ma zgadywać za pomocą jasnowidza, kto podpala samochody. No, jak taki mądry jesteś, to powiedz: jak się znajduje podpalacza bez pomocy informatorów? Odpowiedz Link Zgłoś
sztuk6mistrz Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody 18.01.07, 10:54 Problem jest taki, że policja nie widzi problemu, bo nie wiedzą jak się do gów...rzy zabrać. Patrole to można uświadczyć na Traugutta, ale nie na Łukasińskiego, Prądzyńskiego czy Komuny Paryskiej. Poza tym przejazd raz na dzień radiowozu nie rozwiązuje problemu. Smarkacze muszą być nękani ciągłym legitymowaniem, sprawdzaniem, żeby się im odechciało robić "głupie" żarty, bo za chwilę będzie im się chciało robić poważne żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0I0 Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 10:36 Nieeee, co za głupek. Policja ma tracić czas na bezsensowne legitymowanie ludzi za nic? Co za poroniony pomysł: policja traci czas, robi sobie PR idiotów (przy najbliższej okazji byle sztuk6mistrz bredziłby na forum, że tylko legitymują i nie robią nic innego), a do tego wkurza nękanych bez uzasadnienia ludzi. Przez to ostatnie to najwyżej liczba aktów wandalizmu wzrośnie, bo sobie odreagują. Facet, ty to się na wiceziobro nadajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.devs.futuro.pl 18.01.07, 11:01 Moim zdaniem taki urok tej czesci miasta. Problem odnosnie wylapywania sprawcow. Jezeli to byli mlodzi ludzie, to nie trzeba od razu meczyc ich legitymowaniem czy wypytywaniem. Trzeba im po prostu dac cos do zrobienia, co oni maja robic w wolnym czasie? Co tak naprawde mozna im zapewnic? Moim zdaniem nic, co by ich odciagnelo od ulicy i jak to ktos okreslil, zartow takich czy innych. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuk6mistrz Re: W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody 18.01.07, 11:47 Mylisz się, jeśli myślisz, że zainteresowałaby ich świetlica osiedlowa z pogadankami na temat szkodliwości palenia papierosów. To są wytrawni "żartownisie", jeśli się trzymać przyjętej poetyki. To są całe rodziny "żartownisiów", którymi nikt się nie interesuje, i od strony policji, i od strony urzędów. Ich nie ma więc nie ma problemu. To wymaga już łapanek i pacyfikacji w niektórych miejscach. Część z nich to są ludzie z wyrokami, którzy są na wolności tylko dlatego, że nie stawili się do ZK, i śmieją się każdemu prosto w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk wyslemy dodatkowe patrole - standardowa IP: *.img.com 18.01.07, 11:05 odpowiedz policji, jak nie wiedza co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Policja ma swoje priorytety - najpierw wieśmaki. 18.01.07, 11:33 Policja nie ma czsu zajmować się takimi pierdołami.Najpierw trzeba zająć się ściganiem bezdomnych,którzy obrazili majestat w dwójcy jedynego.Potem porozwozić urzędników po domach lub dostarczyć wieśmaki, tym z nich ,ktorzy podróżują w głodzie i chłodzie środkami komunikacji publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Policja ma swoje priorytety - najpierw wieśma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 12:02 Jakby samochody płonęły na innym osiedlu np. Biskupinie to policja zaraz zajęłaby się sprawą (zwiększone patrole, obserwacja). Ale Trójkąt nadal uważany jest za gorszą dzielnicę (NIESŁUSZNIE !!!) i traktowany z lekceważeniem Odpowiedz Link Zgłoś
rembrant1 nasza kochana dzielnica ;) 18.01.07, 15:52 Jeastem tu już od 3 lat. Byłem świadkiem wielu akcji. Znajomi którzy pracują na mierniczej w fundacji Młodzież dla Chrystusa przyjanmniej dwa razy w ubiegłym roku mieli podpalone drzwi. Wiele budynków ma stan techniczny określony jako krytyczny ale administracja chyba czeka aż coś się zawali wtedy zaczną się zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albis Re: Policja ma swoje priorytety - najpierw wieśma IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.07, 18:59 Niestety, całkowicie się z Tobą zgadzam. Policja, i nie tylko, ma ważniejsze sprawy na głowie. Klatka schodowa mojej kamienicy była ostatnio malowana w marcu 1968 roku, gdy pojawiły się w niej ogromne napisy "Precz z PZPR".I nic się w tym kraju nie zmieniło, pomimo przeprowadzanej, podobno!, dekomunizacji. Nihil novi sub sole... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elerek policja na Rakowcu bardzo leniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 10:01 już samo zgłoszenie przestępstwa jest niemile widziane przez dyżurnego od razu mówi że znalezienie sprawcy bedzie bardzo trudne, zmiencie komendanta bo mieszkańcy mają już go dość za nieskuteczność,czasem odnosi się wrażenie że przestępcy wiedzą że tam nie są zainteresowani ich sciganiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dm Re: policja na Rakowcu bardzo leniwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 10:08 Mój znajomy to potwierdził,zgłaszał coś im a oni to olali.Chodzą słuchy,że na tym komisariacie pracują gliniarze przenoszeni z innych komisariatów za nienajlepsze sprawowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dm Re: policja na Rakowcu bardzo leniwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 10:13 Dziwi mnie fakt,że nic Policja nie robi w kwestii wyrostków okupujących bramy na Więckowskiego w pobliżu Kościuszki gdzie są sklepy z piwem.To są pasożyty,nie mają żadnych zainteresowań poza staniem w bramie,przeklinaniem,żłopaniem piwska,brudzeniem,niszczeniem wszystkiego dookoła i laniem po bramach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0I0 Re: policja na Rakowcu bardzo leniwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 10:39 A co ma robić policja? Stanie w bramie jest legalne, każdemu wolno. Jak jesteś taki mądry, to znajdź tym ludziom jakieś zajęcie. Nie musi być praca, zorganizuj im dom kultury, żeby sobie mogli samoloty posklejać jako dzieciaki - od razu się poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BYŁY W Trójkącie Bermudzkim płoną samochody IP: *.core.lanet.net.pl 19.01.07, 11:23 No, w końcu to Trójkąt! Ktoś dba, ażeby miejsce to , jakże urokliwe i fascynujące, nie straciło całkiem swojego czaru. Teraz znowu wiemy, że ktoś spędzający cudowne lata dojrzewania w tym niebanalnym środowisku to prawdziwy menel, złodziej lub podpalacz, a nie jakaś tam podróbka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BYŁY Jezdem ze trujkonta - brzmi dumnie!! IP: *.core.lanet.net.pl 19.01.07, 11:34 No, w końcu to Trójkąt! Ktoś dba, ażeby miejsce to , jakże urokliwe i fascynujące, nie straciło całkiem swojego czaru. Teraz znowu wiemy, że ktoś spędzający cudowne lata dojrzewania w tym niebanalnym środowisku to prawdziwy menel, złodziej lub podpalacz, a nie jakaś tam podróbka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość7 Re: Jezdem ze trujkonta - brzmi dumnie!! IP: 81.219.158.* 19.01.07, 22:03 Trójkąt był kiedyś honorowy. Żaden ptak nie sra w swoim gnieździe a o tym ta "młodzież" z Trójkąta zapomniała. Podpalanie to nocne hobby i chyba tylko nocna wersja "domu kultury" pomoże młodym podpalaczom zmienić zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś