Dodaj do ulubionych

--UE TAK CZY NIE??--

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 17:46
małe referendum :) Czy jestes za wstapieniem Polski do Unii Europejskiej??

Obserwuj wątek
        • map4 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 17.04.03, 07:59
          diabelek2 napisała:

          > pewnie ze tak, tak, tak

          A ja to sam już nie wiem...

          Czego się Polacy nie dotknęli w ostatnich piętnastu
          latach, to spieprzyli koncertowo. Aż strach pomyśleć, co
          będzie, kiedy w Unii zaczną mieszać polscy politycy...

          Jeśli telefonami zajmie się TPSA, komputerami Prokom a
          emeryturami Alot i Bańkowska sp. bez o., podatkami
          Kołodko & Balcerek Inc, benzynę obejmie we władanie
          Orlen, itd, itp, to żadne państwo tego nie wytrzyma.
          Jeszcze za starego systemu Pietrzak mawiał : wpuścić ich
          na Saharę, to po roku piachu zabraknie...

          A może lepiej i per saldo taniej byłoby Polskę izolować
          od Europy, w Europy dobrze pojętym interesie ?
        • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 19:07
          Gość portalu: Rafis napisał(a):



          > Następny prorok z poza Polski hehe :)
          > DAWNO TEMU UCIEKLI Z KRAJU ALE INNYM NIE DADZĄ.
          Hipokryzja przez Ciebie przemawia Rafis. Niby do UE bo Polska się rozwinie, a
          tak naprawdę chcesz, żeby Polacy uciekali z kraju? No to jak to jest?:(
          P.S Podatek liniowy nie zawsze jest lepszy od progresywnego.
          • Gość: Rafis Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: 217.30.133.* 19.04.03, 20:13
            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
            >
            >
            >
            > > Następny prorok z poza Polski hehe :)
            > > DAWNO TEMU UCIEKLI Z KRAJU ALE INNYM NIE DADZĄ.
            > Hipokryzja przez Ciebie przemawia Rafis. Niby do UE bo Polska się rozwinie,
            a
            > tak naprawdę chcesz, żeby Polacy uciekali z kraju? No to jak to jest?:(
            > P.S Podatek liniowy nie zawsze jest lepszy od progresywnego.

            Cały kraj ucieknie nie ruszająć sie z miejsca.W dniu wejscia do UE znajdziemy
            sie gdzie indziej :)

            P.S. Oczywiscie,że nie zawsze jeśli liniowy ma wynosić 50% to nie jest dobry ;)
      • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 18.04.03, 22:34
        dziwię się wpisom na nie, szczególnie tych ludzi , których znam osobiście, są
        to młodzi ludzie nie myślący perspektywicznie.
        to jakiś koszmar co się dzieje w tym chorym społeczeństwei...
        jakiś czas temu w jednym z liceów czy gimnazjw wrocławskich było przeprowadzone
        referendum , wynik byl chyba 50 kilka % za , to jest niedorzeczne ,zeby wśród
        młodych ludzi taj nieskie poparcie.ale dziennikarza zapytał się jakiegoś
        wyedukowanego młodzieńca , dlaczego nie chce wejścia do UE. a ten maluch mu
        mówi , ze on nie wiem czy jak wejdzie to nie bedzie gorszy od Francuza czy
        Niemca...
        w sumie to bez komentarza
        szkoda mi juz głosu zeby przekonywać , dla mnie to jest tak oczywiste że uważam
        że nie ma nad czym debatować
        całuje wszystkich tych co na tak, a tych co na NIE serdecznie pozdrawiam i
        proszę o rozsądek
        aga
          • Gość: Rafis Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. IP: 217.30.133.* 19.04.03, 20:17
            Gość portalu: kILLju napisał(a):

            > ci co uciekali kiedyś z kraju uciekali jeszcze do kapitalistycznej Europy a
            nie
            >
            > do socjalistycznego molocha .A Polska odkad zaczela dostosowywac sie do norm
            > U.e. ... kazdy widzi ( wzrost bezrobocia , spadek tempa rozwoju .. )
            > PS. ciemnogrodzkie NIE !

            Chyba sam w to nie wierzysz?
            Najlepiej niech komuna wróci,bezrobocia nie było a bylismy 10-ta potęga
            gospodarczą świata...
            Ziemniaków produkowalismy tyle co Chiny(czyli 2-ga potęga świata) :)
            żal,żal wielkie mocarstwo a teraz :( buhahaha
            • Gość: mr_pope Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 22:32
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > Gość portalu: kILLju napisał(a):
              >
              > > ci co uciekali kiedyś z kraju uciekali jeszcze do kapitalistycznej Europy
              > a
              > nie
              > >
              > > do socjalistycznego molocha .A Polska odkad zaczela dostosowywac sie do no
              > rm
              > > U.e. ... kazdy widzi ( wzrost bezrobocia , spadek tempa rozwoju .. )
              > > PS. ciemnogrodzkie NIE !
              >
              > Chyba sam w to nie wierzysz?
              > Najlepiej niech komuna wróci,bezrobocia nie było a bylismy 10-ta potęga
              > gospodarczą świata...
              > Ziemniaków produkowalismy tyle co Chiny(czyli 2-ga potęga świata) :)
              > żal,żal wielkie mocarstwo a teraz :( buhahaha
              Coś się jednak stało, że od kiedy przyjmujemy kolejne unijne normy bezrobocie
              jakoś nie chce spaść, a w kraju nie jest odrobinę lepiej. Chyba sam nie
              wierzysz, że prawodawstwo UE jest super?
              • rush7650 Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. 20.04.03, 22:36
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: kILLju napisał(a):
                > >
                > > > ci co uciekali kiedyś z kraju uciekali jeszcze do kapitalistycznej Eu
                > ropy
                > > a
                > > nie
                > > >
                > > > do socjalistycznego molocha .A Polska odkad zaczela dostosowywac sie
                > do no
                > > rm
                > > > U.e. ... kazdy widzi ( wzrost bezrobocia , spadek tempa rozwoju .. )
                > > > PS. ciemnogrodzkie NIE !
                > >
                > > Chyba sam w to nie wierzysz?
                > > Najlepiej niech komuna wróci,bezrobocia nie było a bylismy 10-ta potęga
                > > gospodarczą świata...
                > > Ziemniaków produkowalismy tyle co Chiny(czyli 2-ga potęga świata) :)
                > > żal,żal wielkie mocarstwo a teraz :( buhahaha
                > Coś się jednak stało, że od kiedy przyjmujemy kolejne unijne normy
                bezrobocie
                > jakoś nie chce spaść, a w kraju nie jest odrobinę lepiej. Chyba sam nie
                > wierzysz, że prawodawstwo UE jest super?


                No tak ty bys wszsytko chcial od razu :) , pewnie ze ja tez :), no ale
                niestety musimy popracowac ,zeby kolejne pokolenia mialy lepiej niz my
                W krajach ktore przystepowaly wczesniej do UE tez bylo duzo przeciwnikow , ale
                czy teraz jest im zle ?? , Czy ktorys kraj chce wystapic z UE ??
                • Gość: mr_pope Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 22:49
                  rush7650 napisał:

                  >
                  > No tak ty bys wszsytko chcial od razu :) , pewnie ze ja tez :), no ale
                  > niestety musimy popracowac ,zeby kolejne pokolenia mialy lepiej niz my
                  > W krajach ktore przystepowaly wczesniej do UE tez bylo duzo przeciwnikow ,
                  ale
                  > czy teraz jest im zle ?? , Czy ktorys kraj chce wystapic z UE ??
                  Jedno już wyszło. A jeśli chodzi o demagogię: czy któreś państwo chciało
                  wystąpić z ZSRR?
                  • rush7650 Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. 21.04.03, 00:15
                    Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                    > rush7650 napisał:
                    >
                    > >
                    > > No tak ty bys wszsytko chcial od razu :) , pewnie ze ja tez :), no ale
                    > > niestety musimy popracowac ,zeby kolejne pokolenia mialy lepiej niz my
                    > > W krajach ktore przystepowaly wczesniej do UE tez bylo duzo przeciwnikow ,
                    >
                    > ale
                    > > czy teraz jest im zle ?? , Czy ktorys kraj chce wystapic z UE ??
                    > Jedno już wyszło. A jeśli chodzi o demagogię: czy któreś państwo chciało
                    > wystąpić z ZSRR?

                    hmm a ZSRR by im na to pozwolilo ??
                    • Gość: mr_pope Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 14:18
                      rush7650 napisał:

                      > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                      >
                      > > rush7650 napisał:
                      > >
                      > > >
                      > > > No tak ty bys wszsytko chcial od razu :) , pewnie ze ja tez :), no al
                      > e
                      > > > niestety musimy popracowac ,zeby kolejne pokolenia mialy lepiej niz m
                      > y
                      > > > W krajach ktore przystepowaly wczesniej do UE tez bylo duzo przeciwni
                      > kow ,
                      > >
                      > > ale
                      > > > czy teraz jest im zle ?? , Czy ktorys kraj chce wystapic z UE ??
                      > > Jedno już wyszło. A jeśli chodzi o demagogię: czy któreś państwo chciało
                      > > wystąpić z ZSRR?
                      >
                      > hmm a ZSRR by im na to pozwolilo ??

                      Tego się nigdy nie dowiemy
              • Gość: Rafis Re:Pozdrawiam sympatyków U.P.R. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.03, 23:48
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: kILLju napisał(a):
                > >
                > > > ci co uciekali kiedyś z kraju uciekali jeszcze do kapitalistycznej Eu
                > ropy
                > > a
                > > nie
                > > >
                > > > do socjalistycznego molocha .A Polska odkad zaczela dostosowywac sie
                > do no
                > > rm
                > > > U.e. ... kazdy widzi ( wzrost bezrobocia , spadek tempa rozwoju .. )
                > > > PS. ciemnogrodzkie NIE !
                > >
                > > Chyba sam w to nie wierzysz?
                > > Najlepiej niech komuna wróci,bezrobocia nie było a bylismy 10-ta potęga
                > > gospodarczą świata...
                > > Ziemniaków produkowalismy tyle co Chiny(czyli 2-ga potęga świata) :)
                > > żal,żal wielkie mocarstwo a teraz :( buhahaha
                > Coś się jednak stało, że od kiedy przyjmujemy kolejne unijne normy
                bezrobocie
                > jakoś nie chce spaść, a w kraju nie jest odrobinę lepiej. Chyba sam nie
                > wierzysz, że prawodawstwo UE jest super?

                Irlandia tez przyjeła to prawodastwo i jakos nie ma problemu z bezrobociem.W
                prawodastwie UE nie ma mowy o tym ,że firme zakłada sie przez miesiąc :)
            • Gość: KILLju Re:nie po raz 2 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.03, 14:51
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > Gość portalu: kILLju napisał(a):
              >
              > > ci co uciekali kiedyś z kraju uciekali jeszcze do kapitalistycznej Europy
              > a
              > nie
              > >
              > > do socjalistycznego molocha .A Polska odkad zaczela dostosowywac sie do no
              > rm
              > > U.e. ... kazdy widzi ( wzrost bezrobocia , spadek tempa rozwoju .. )
              > > PS. ciemnogrodzkie NIE !
              >
              > Chyba sam w to nie wierzysz?
              > Najlepiej niech komuna wróci,bezrobocia nie było a bylismy 10-ta potęga
              > gospodarczą świata...
              > Ziemniaków produkowalismy tyle co Chiny(czyli 2-ga potęga świata) :)
              > żal,żal wielkie mocarstwo a teraz :( buhahaha

              >> zapomniales panie demagogu napisać coś o Białorusi :)

              A jesli nie dostrzegasz nicczego poza wyborem u.e .lub powrót do komuny to
              tylko swiadczy o twoim ograniczeniu
        • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 22:31
          diabelek2 napisała:

          > dziwię się wpisom na nie, szczególnie tych ludzi , których znam osobiście, są
          > to młodzi ludzie nie myślący perspektywicznie.
          > to jakiś koszmar co się dzieje w tym chorym społeczeństwei...
          > jakiś czas temu w jednym z liceów czy gimnazjw wrocławskich było
          przeprowadzone
          >
          > referendum , wynik byl chyba 50 kilka % za , to jest niedorzeczne ,zeby wśród
          > młodych ludzi taj nieskie poparcie.ale dziennikarza zapytał się jakiegoś
          > wyedukowanego młodzieńca , dlaczego nie chce wejścia do UE. a ten maluch mu
          > mówi , ze on nie wiem czy jak wejdzie to nie bedzie gorszy od Francuza czy
          > Niemca...
          > w sumie to bez komentarza
          > szkoda mi juz głosu zeby przekonywać , dla mnie to jest tak oczywiste że
          uważam
          >
          > że nie ma nad czym debatować
          > całuje wszystkich tych co na tak, a tych co na NIE serdecznie pozdrawiam i
          > proszę o rozsądek
          > aga
          Zastanawiam się kto myśli perspektywicznie. Czy przeciwnicy UE (nie mówię o
          narodowcach w stylu "wykupią polską ziemię") czy euroentuzjaści? Bo obu stronom
          można wiele zarzucić. Ja i tak będę głosował na nie. Chyba, że do referendum UE
          zmieni politykę.
          • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 19.04.03, 23:06
            wiesz co mr_pope??
            znam Cie i dlatego ciężko mi to pisać ,ale dziwię się że Ty młody człowiek tamk
            myślisz.
            przepraszam Cię ale dla mnie nie różnisz się od narodowca krzyczącego polska
            dla polaków ...
            i to tyle co chciałam powiedzieć...
            pełen ciemnogród...
            • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 00:01
              diabelek2 napisała:

              > wiesz co mr_pope??
              > znam Cie i dlatego ciężko mi to pisać ,ale dziwię się że Ty młody człowiek
              tamk
              >
              > myślisz.
              > przepraszam Cię ale dla mnie nie różnisz się od narodowca krzyczącego polska
              > dla polaków ...
              > i to tyle co chciałam powiedzieć...
              > pełen ciemnogród...
              A bo ciemnogród wśród euroentuzjastów panuje. Euroentuzjaści nie rozumieją jak
              ktoś nie będąc narodowcem krzyczącym Polska dla Polaków może nie popierać UE.
              Euroentuzjasta nie rozumie tego...
              A Twoje porównanie? No cóż...również musisz mi wybaczyć, ale dla mnie nie
              różnisz się od R. Luksemburg czy innych komunistów mówiących o
              internacjonaliźmie i zniesienia granic.
              • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 20.04.03, 00:17
                tak , widać że historia nie jest twoją mocną stroną!!!!
                jedna rzecz jaka trzma mnie przy życiu to to , że nawet jeśli ten dziwny naród
                powie NIE w referendum to paralment naszczęście ma prawo podjąc decyzje za nas,
                a tam wiadomo że jednak TAK przejdzie.
                pomyśl co będzie jak nie wejdziemy do UE, z kim zostaniemy i w jakim
                towarzystwie...
                • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 00:21
                  diabelek2 napisała:

                  > tak , widać że historia nie jest twoją mocną stroną!!!!
                  Po czym to widać? Przecież Luksemburg głosiła rezygnację z niepodległości za
                  cenę internacjonalizmu robotniczego. Zamień "robotniczego" na "europejskiego" i
                  masz komunistkę w nowym kubraczku.

                  > jedna rzecz jaka trzma mnie przy życiu to to , że nawet jeśli ten dziwny
                  naród
                  > powie NIE w referendum to paralment naszczęście ma prawo podjąc decyzje za
                  nas,
                  >
                  > a tam wiadomo że jednak TAK przejdzie.
                  Fajnie gdy tak parlament decyduje o wszystkim. Aż się cieszę, że mamy
                  demokrację. Bo gdybyśmy tak żyli w monarchii albo w innej dyktaturze i władca
                  decydował za naród...Strach pomyśleć.

                  > pomyśl co będzie jak nie wejdziemy do UE, z kim zostaniemy i w jakim
                  > towarzystwie...
                  Mnie przeraża myśl z kim będziemy gdy wejdziemy do UE. Homoseksualiści,
                  feministki i komuniści...Straszne:/
                  • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 20.04.03, 00:41
                    boże jakimi Ty kategoriami myślisz, tymi ostatnimi słowami odkryłeś całą swoją
                    naturę!!!!!poprostu jesteś cholernie nietolarancyjny i ograniczony!!
                    " jak wejdziemy do UE gdzie sami homoseksualiści, feministki i komuniści"
                    a ja Cię bardzo przepraszam w Polsce chyba też znalazło by sie troche
                    homoseksualistów,feministek i komunistów, chociażby ostatnia kampania"niech nas
                    zobaczą" ale Ty pewnie jesteś z tych co zrywają te plakaty albo zamalowują!!!!!!
                    • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 10:55
                      diabelek2 napisała:

                      > boże jakimi Ty kategoriami myślisz, tymi ostatnimi słowami odkryłeś całą
                      swoją
                      > naturę!!!!!poprostu jesteś cholernie nietolarancyjny i ograniczony!!
                      > " jak wejdziemy do UE gdzie sami homoseksualiści, feministki i komuniści"
                      > a ja Cię bardzo przepraszam w Polsce chyba też znalazło by sie troche
                      > homoseksualistów,feministek i komunistów, chociażby ostatnia kampania"niech
                      > nas zobaczą" ale Ty pewnie jesteś z tych co zrywają te plakaty albo
                      > zamalowują!!!!!
                      Powiem krótko. Hasło "sami homoseksualiści(...)" było zwyczajną prowokacją.
                      Cieszy mnie, że zdradziłaś się ze swoją polityczną poprawnością, a więc i
                      nietolerancją dla innych poglądów. Nazywasz mnie ograniczonym, bo nie lubię
                      komunistów, feministek i homoseksualistów obnoszących się ze swoim zboczeniem?
                      A gdzie Twoja tolerancja dla moich poglądów?
                      Przykro mi to mówić, ale ograniczona jesteś Ty. Już drugi raz wpisujesz mnie w
                      jakiś stereotyp, a nawet nie znasz moich poglądów. To przykre, że osoba
                      kształcąca się na tak renomowanej uczelni po krótkich wypowiedziach
                      charakteryzuje rozmówcę. Ja się przed tym powstrzymam. Pozdrawiam. Szymek
                      • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 20.04.03, 23:33
                        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                        > diabelek2 napisała:
                        >
                        > > boże jakimi Ty kategoriami myślisz, tymi ostatnimi słowami odkryłeś całą
                        > swoją
                        > > naturę!!!!!poprostu jesteś cholernie nietolarancyjny i ograniczony!!
                        > > " jak wejdziemy do UE gdzie sami homoseksualiści, feministki i komuniści"
                        > > a ja Cię bardzo przepraszam w Polsce chyba też znalazło by sie troche
                        > > homoseksualistów,feministek i komunistów, chociażby ostatnia kampania"niec
                        > h
                        > > nas zobaczą" ale Ty pewnie jesteś z tych co zrywają te plakaty albo
                        > > zamalowują!!!!!
                        > Powiem krótko. Hasło "sami homoseksualiści(...)" było zwyczajną prowokacją.
                        > Cieszy mnie, że zdradziłaś się ze swoją polityczną poprawnością, a więc i
                        > nietolerancją dla innych poglądów. Nazywasz mnie ograniczonym, bo nie lubię
                        > komunistów, feministek i homoseksualistów obnoszących się ze swoim
                        zboczeniem?
                        > A gdzie Twoja tolerancja dla moich poglądów?
                        > Przykro mi to mówić, ale ograniczona jesteś Ty. Już drugi raz wpisujesz mnie
                        w
                        > jakiś stereotyp, a nawet nie znasz moich poglądów. To przykre, że osoba
                        > kształcąca się na tak renomowanej uczelni po krótkich wypowiedziach
                        > charakteryzuje rozmówcę. Ja się przed tym powstrzymam. Pozdrawiam. Szymek


                        jeśli tak , to ani Ty ani ja nie jesteśmy tolerancyjni, a zboczony to raczej Ty
                        jesteś a nie homoseksualiści, feministki..
                        ja się chociaż kształcę a Ty co porabiasz, aga
                        • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 14:22
                          diabelek2 napisała:



                          > jeśli tak , to ani Ty ani ja nie jesteśmy tolerancyjni, a zboczony to raczej
                          Ty
                          >
                          > jesteś a nie homoseksualiści, feministki..
                          > ja się chociaż kształcę a Ty co porabiasz, aga
                          Czas na dyskusję czym jest tolerancja, co?
                          Dla Ciebie normą dla człowieka jest homoseksualizm i feminizm? (no a gdzie
                          komunizm?). Jeśli tak to jestem zboczony.
                          Ja też się kształcę, choć nie na tak świetnym i perspektywicznym kierunku jak
                          Ty. Szymek
                  • rush7650 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 20.04.03, 00:57
                    Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                    > > pomyśl co będzie jak nie wejdziemy do UE, z kim zostaniemy i w jakim
                    > > towarzystwie...
                    > Mnie przeraża myśl z kim będziemy gdy wejdziemy do UE. Homoseksualiści,
                    > feministki i komuniści...Straszne:/

                    Hmm z Tego co napisales plynie tylko jeden wniosek -> ty jestes rasista !!!
                    ehh szkoda ze tacy ludzie wogole istnieja w naszym spoleczenstwie , w panstwie
                    ktore lezy w srodku europy , ehh szkoda slow

                    Ja jestem na TAK , bo bez UE zginiemy :(

                    Pozdr
                    Rush
                    • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 11:03
                      rush7650 napisał:


                      >
                      > Hmm z Tego co napisales plynie tylko jeden wniosek -> ty jestes rasista !!!
                      > ehh szkoda ze tacy ludzie wogole istnieja w naszym spoleczenstwie , w
                      panstwie
                      > ktore lezy w srodku europy , ehh szkoda slow
                      >
                      > Ja jestem na TAK , bo bez UE zginiemy :(
                      >
                      > Pozdr
                      > Rush
                      Z tego co napisałeś płynie jeden wniosek: jesteś idiotą. Niemiłosiernie
                      ograniczonym przez polityczną poprawność komunistą. Kolorowych nie wymieniłem
                      wśród tych, których u władzy bym nie chciał. Fajnie, że sobie dopowiedziałeś,
                      widocznie coś szwankuje u Ciebie w Twojej porąbanej główce.
                      Odnośnie żalu jaki wyraziłeś...Przykro mi, że takie głąby jak Ty funkcjonują w
                      społeczeństwie. Sprzeciw wobec homoseksualizmu, feminizmu i komunizmu wyraża
                      Kościół Katolicki. Kiedyś tak hołubiony przez Polaków. A teraz Polacy chcą go
                      likwidować i wyrażają żal, że w ogóle istnieje.
                      Nie lubię takich jak Ty. I wiem, że nadaję się do odstrzału bo nie kocham
                      wszystkich. No cóż...Nie każdy może sobie pozwolić na tolerowanie innych
                      poglądó. Z harcerskim pozdrowieniem.....
                      • Gość: Rush Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: 62.233.176.* 20.04.03, 22:23
                        Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                        > SAME BZDURY


                        Hmm mozemy sobie tak ublizac przez nastepnych kilka tygodni :) (tyle ze
                        madrzejszy zawsze ustepuje glupszemu ), ale jedynym @#$@#$ na tym forum
                        jestes ty , hmm czy ty masz cos wspolnego z tym z LPR
                        na G ( wszyscy beda wiedzieli o kogo chodzi , tylko on ma tak
                        charakterystyczna gebe ) , masz takie same $#@$%$#@ prawicowe poglady , idz
                        sie $#@$@ poloz w kosciele plackiem ty $#@$@# . Tolerancyjnym trzeba byc wobec
                        wszystkich , i do tej pory tolerowalem wszsytkich , kazdy ma poglady jakie ma
                        i na jak pokazala historia na sile nie ma co ich zmieniac . Dla ciebie rasizm
                        wyraza sie tylko kolorem skory , BRAWO , pokazales $#@$#@$ wszsytkim jaki
                        jestes $#@$@#$ i jakie $#@$@#$@ pogladay glosisz . Sorry jak sie spotkamy ja
                        ci reki nie podam ...

                        Pozdr
                        Rush
                        • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 22:55
                          Gość portalu: Rush napisał(a):


                          > Hmm mozemy sobie tak ublizac przez nastepnych kilka tygodni :) (tyle ze
                          > madrzejszy zawsze ustepuje glupszemu ), ale jedynym @#$@#$ na tym forum
                          > jestes ty , hmm czy ty masz cos wspolnego z tym z LPR
                          > na G ( wszyscy beda wiedzieli o kogo chodzi , tylko on ma tak
                          > charakterystyczna gebe ) , masz takie same $#@$%$#@ prawicowe poglady , idz
                          > sie $#@$@ poloz w kosciele plackiem ty $#@$@# . Tolerancyjnym trzeba byc
                          wobec
                          > wszystkich , i do tej pory tolerowalem wszsytkich , kazdy ma poglady jakie ma
                          > i na jak pokazala historia na sile nie ma co ich zmieniac . Dla ciebie rasizm
                          > wyraza sie tylko kolorem skory , BRAWO , pokazales $#@$#@$ wszsytkim jaki
                          > jestes $#@$@#$ i jakie $#@$@#$@ pogladay glosisz . Sorry jak sie spotkamy ja
                          > ci reki nie podam ...

                          Ja Ci nie zamierzam ubliżać. Po prostu wzruszyłem się Twoją troską o
                          społeczeństwo, którego ja jestem elementem.
                          Bardzo mi się podoba porównanie do LPR. Odpowiem po raz n-ty: nie mam nic
                          wspólnego z LPRem. Ty chyba nie umiesz myśleć inaczej, prawda? To nie jest
                          złośliwość, ani ubliżenie, więc proszę bez złośliwych kontrargumentów.
                          Odnośnie rasizmu:
                          rasizm (wł. razzismo od razza ‘rasa; plemię’) pogląd oparty na braku
                          poszanowania dla zróżnicowania biologicznego, społecznego i intelektualnego ras
                          ludzkich, połączony zazwyczaj z przekonaniem o wyższości jednej określonej
                          rasy, uzurpującej sobie prawo do panowania nad innymi, będący podstawą np.
                          hitleryzmu, apartheidu.

                          Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod
                          redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
                          zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.

                          A teraz mi powiedz co dla Ciebie jest rasizmem.

                          Dlaczego nie podasz mi ręki? Przecież mam prawo do swoich poglądów a Ty musisz
                          mnie lubić i nie masz prawa w żaden sposób wyrazić się o mnie negatywnie. Jakiś
                          porządek i konsekwencje muszą być.

                          Pozdrawiam równie serdecznie co szczerze.
                          • rush7650 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 21.04.03, 00:14
                            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                            > Gość portalu: Rush napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Hmm mozemy sobie tak ublizac przez nastepnych kilka tygodni :)...

                            > Ja Ci nie zamierzam ubliżać. Po prostu wzruszyłem się Twoją troską o
                            > społeczeństwo, którego ja jestem elementem...
                            > " Z tego co napisałeś płynie jeden wniosek: jesteś idiotą.
                            /\/\/\/\/\/\/\/\
                            ...szwankuje u Ciebie w Twojej porąbanej główce.
                            /\/\/\/\/\\/\/\/\/\
                            że takie głąby jak Ty funkcjonują w społeczeństwie.
                            /\/\/\/\/\ "


                            No tak sorry zle chyba to odczytalem , a moze ja nie umiem czytac , choc zaraz
                            matrue zdalem , teraz sie bede bronil , no ale coz , tak to bywa ...
                            Pozdr
                            Rush 7650



          • Gość: kumys "narodowcy w stylu"??? IP: *.gigasoft.pl 22.04.03, 00:06
            Gość portalu: mr_pope napisał(a) miedzy innymi:

            Czy przeciwnicy UE (nie mówię o > narodowcach w stylu "wykupią polską ziemię")
            czy euroentuzjaści?....

            Czy mozesz to sprecyzowac? co masz przeciwko obronie polskiej ziemi, za ktora
            ojciec moj i dziad przelewali krew?

            co to za zbitka slowna "narodowcy w stylu"???
        • zadyma.pl Re: --UE TAK CZY NIE??-- 23.04.03, 20:17
          diabelek2 napisała:

          > wyedukowanego młodzieńca , dlaczego nie chce wejścia do UE. a ten maluch mu
          > mówi , ze on nie wiem czy jak wejdzie to nie bedzie gorszy od Francuza czy
          > Niemca...
          > w sumie to bez komentarza
          [ciach]

          ja troszke skomentuje, bo to tragicznie swiadczy o polskich nauczycielach,
          ktorzy sami nie potrafia pokazac mlodym ludziom dalekosieznych korzysci
          plynacych z czlonkowstwa w Unii Europejskiej.
          BTW: Unia to unia, kazdy czlonek ma prawo wlasnego glosu, a jak sie na czyms
          nie zna to sie nie odzywa, proste? bardzo logiczna zasada.

          > że nie ma nad czym debatować
          > całuje wszystkich tych co na tak, a tych co na NIE serdecznie pozdrawiam i
          > proszę o rozsądek
          > aga

          rowniez caluje w czółko wszystkich ZA :)

          Nara.

          --
          don't drink & drive, Smoke & Fly!!!
    • dr_jekyll Re: --UE TAK CZY NIE??-- 20.04.03, 00:29
      Po prostu NIE!

      Tym bardziej, jeśli na referendum pojawi się takie oto pytanie:

      "Czy nie negujesz faktu swojego sprzeciwu wobec potwierdzenia braku poparcia
      dla wycofania inicjatywy zaprzeczenia przez prezydenta RP zrezygnowania z
      odmowy ratyfikacji układu akcesyjnego z UE...?"
      • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 20.04.03, 00:44
        dr_jekyll napisał:

        > Po prostu NIE!
        >
        > Tym bardziej, jeśli na referendum pojawi się takie oto pytanie:
        >
        > "Czy nie negujesz faktu swojego sprzeciwu wobec potwierdzenia braku poparcia
        > dla wycofania inicjatywy zaprzeczenia przez prezydenta RP zrezygnowania z
        > odmowy ratyfikacji układu akcesyjnego z UE...?"



        i Ty Brutusie przeciwko mnie????????
        to był cios w plecy ,a le mam nadzieję że to żarcik z Twojej strony??
        aga
          • Gość: feran Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.txucom.net 20.04.03, 02:15
            TAK

            Nie ma co sie obawiac.Trzeba miec wiare w Opatrznosc Boza.
            Tak nam doradzil Jan Pawel II.

            1200 osob dziennie leci do USA i prawie wszyscy daja sobie rade to i w Europie
            tez jakos bedzie.

            To tylko strach przed nowym wyzwaniem/zadaniem;moznaby powiedziec to tchorzliwe
            natury glosuja na nie.
            • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 13:54
              Gość portalu: feran napisał(a):

              > TAK
              >
              > Nie ma co sie obawiac.Trzeba miec wiare w Opatrznosc Boza.
              > Tak nam doradzil Jan Pawel II.
              >
              > 1200 osob dziennie leci do USA i prawie wszyscy daja sobie rade to i w
              Europie
              > tez jakos bedzie.
              >
              > To tylko strach przed nowym wyzwaniem/zadaniem;moznaby powiedziec to
              tchorzliwe
              >
              > natury glosuja na nie.
              Dzięki Wam co raz lepiej poznaję przeciwników UE. To są narodowcy ("Polska dla
              Polaków"), ludzie ograniczeni (jak ja) no i tchórze bojący się nowego wyzwania.
              A już się bałem, że tylko elektorat Leppera jest na nie.
        • dr_jekyll Re: --UE TAK CZY NIE??-- 22.04.03, 00:43
          diabelek2 napisała:

          > i Ty Brutusie przeciwko mnie????????
          > to był cios w plecy ,a le mam nadzieję że to żarcik z Twojej strony??
          > aga

          Broń Boże przeciwko Tobie !!! Jakże bym mógł !?!

          Ale UE mówię NIE i taka jest po prostu moja opinia...

          Pozdr.
          Rafał
        • rush7650 Re: UE TAK CZY NIE? Nie, ale tak 20.04.03, 22:29
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

          > Gość portalu: Arq napisał(a):
          >
          > > Nie podoba mi się wejscie do tej Unii, ale jak mam stać w Dover (Wielka
          > > Brytania) w kolejce dla "The OTHERS", czy gdzieś indziej być równie źle
          > > traktowany, to już wolę wstąpić do tego cyrku...
          > Wstąpienie do UE jeszcze nie gwarantuje Ci miejsca w innej kolejce.

          Jasne ze nie gwarantuje miejsca w innej kolejce , bo nie bedzie stal w zadnej
          kolejce ( to mr_pope : nie bedzie granic jakbys nie wiedzial , tak dla
          jasnosci )
          • Gość: mr_pope Re: UE TAK CZY NIE? Nie, ale tak IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 22:57
            rush7650 napisał:

            > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Arq napisał(a):
            > >
            > > > Nie podoba mi się wejscie do tej Unii, ale jak mam stać w Dover (Wiel
            > ka
            > > > Brytania) w kolejce dla "The OTHERS", czy gdzieś indziej być równie ź
            > le
            > > > traktowany, to już wolę wstąpić do tego cyrku...
            > > Wstąpienie do UE jeszcze nie gwarantuje Ci miejsca w innej kolejce.
            >
            > Jasne ze nie gwarantuje miejsca w innej kolejce , bo nie bedzie stal w zadnej
            > kolejce ( to mr_pope : nie bedzie granic jakbys nie wiedzial , tak dla
            > jasnosci )

            Dla jasności nawet dla członków UE jest kolejka w Dover.
            • rush7650 Re: UE TAK CZY NIE? Nie, ale tak 21.04.03, 00:18
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > rush7650 napisał:
              >
              > > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Arq napisał(a):
              > > >
              > > > > Nie podoba mi się wejscie do tej Unii, ale jak mam stać w Dover
              > (Wiel
              > > ka
              > > > > Brytania) w kolejce dla "The OTHERS", czy gdzieś indziej być rów
              > nie ź
              > > le
              > > > > traktowany, to już wolę wstąpić do tego cyrku...
              > > > Wstąpienie do UE jeszcze nie gwarantuje Ci miejsca w innej kolejce.
              > >
              > > Jasne ze nie gwarantuje miejsca w innej kolejce , bo nie bedzie stal w zad
              > nej
              > > kolejce ( to mr_pope : nie bedzie granic jakbys nie wiedzial , tak dla
              > > jasnosci )
              >
              > Dla jasności nawet dla członków UE jest kolejka w Dover.

              hehe jak ja tam bylem to nie widzielem ZADNYCH KOLEJEK :))
                • rush7650 Re: UE TAK CZY NIE? Nie, ale tak 21.04.03, 15:03
                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                  > rush7650 napisał:
                  >
                  >
                  > > >
                  > > > Dla jasności nawet dla członków UE jest kolejka w Dover.
                  > >
                  > > hehe jak ja tam bylem to nie widzielem ZADNYCH KOLEJEK :))
                  >
                  > hehehe, jak ja tam byłem to widziałem DWIE KOLEJKI:))))))))))))))

                  :)) no to w nieciekawym okresie trafiles :))

                  nie chodzi o zadne kolejki , glownie chodzi o to zebys mogl przekroczyc
                  granice tak jak to jest juz w UE gdzie ich nie ma , stoja tylko slupki ktore
                  informuja ze wjezdzasz do innego kraju :), a nie spedzic 30-40 min czekajac na
                  odprawe na granicy pol-nie , albo cze-aus ..
                  Pozdr
                  Rush
                  • Gość: mr_pope Re: UE TAK CZY NIE? Nie, ale tak IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 15:25
                    rush7650 napisał:

                    >
                    > :)) no to w nieciekawym okresie trafiles :))
                    >
                    > nie chodzi o zadne kolejki , glownie chodzi o to zebys mogl przekroczyc
                    > granice tak jak to jest juz w UE gdzie ich nie ma , stoja tylko slupki ktore
                    > informuja ze wjezdzasz do innego kraju :), a nie spedzic 30-40 min czekajac
                    na
                    > odprawe na granicy pol-nie , albo cze-aus ..
                    > Pozdr
                    > Rush
                    Problem w tym, że to moim zdanie za mało by przeważyło o głosowaniu za akcesją
                    do UE.
                    pozdr
                    pope
    • Gość: poznaniak Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 23:53
      Przyjecie Polski do grona panstw europejskich to najwazniejsze wydarzenie z jej
      dziejow. Tzw. "chrzest" Polski to w porownaniu z nim zwykly bzdet, w dodatku
      majacy znaczenie tylko dla ludzi bezrozumnie wierzacych w Boga. W roku 966
      Polska byla krajem malym, slabym, zacofanym i biednym. Jej "wladca",
      nieuznawany przez zadne inne panstwo, stal sie posmiewiskiem calej owczesnej
      Europy i powszechnie nazywano go "nieokrzesancem". W roku 2003 Polska jest
      krajem silnym i bogatym. Jej przemysl rozwinal sie dzieki zagranicznym
      inwestycjom. Jej rolnictwo wchodzi na nastepny szczebel rozwoju, a potem
      wejdzie na jeszcze nastepny. Kraj nasz cieszy sie ogolnym szacunkiem i
      powazaniem na arenie miedzynarodowej, zas jej wybitni politycy - np. Bronislaw
      Geremek, Wladyslaw Bartoszewki, Danuta Huebner, Marek Borowski, Aleksander
      Kwasniewski - naleza do scislej elity miedzynarodowych mezow stanu i z ich
      zdaniem licza sie nawet przedstawiciele wielkich mocarstw. Dla Unii
      Europejskiej nie ma alternatywy. Dobrze wiadomo, ze wschodni satrapa i
      dyktator, Aleksander Lukaszenka, od dawna przygotowywuje sie do zbrojnej
      agresji na Polske, by sila wcielic ja do Bialorusi. Czy panowie Giertychowie i
      im podobni chca byc poddanymi Lukaszenki? Jednak Lukaszenka sie przeliczy. Jako
      czlonek Unii Europejskiej Polska nie bedzie musiala sie obawiac niczyjej
      agresji, gdyz stana za nia wszystkie czlonki. I wiemy dobrze, ze mozemy na
      nich, jak zawsze, polegac. Dlatego niepotrzebne jest juz nam zadne wojsko,
      zadne darmozjady w mundurach, zadne smieszne parady z trabami, sztandarami i
      generalami. I nie chcemy wiecej zadnych szarz z szablami na czolgi. Zaliczenie
      Polski do ekskluzywnego klubu najbardziej rozwinietych krajow swiata pozwoli
      jej nie tylko utrwalic swe zdobycze, ale i jeszcze bardziej je spotegowac.
      Miliardy euro, jakie splyna na nasze euroregiony, wzbogaca kazdego obywatela i
      pozwola mu bez leku spojrzec w jasna przyszlosc. Polscy rolnicy, obsypani
      strugami pieniedzy z zyczliwej nam Centrali, wydobeda sie z wiekowego
      zacofania, gnojowki, widel i grabi, a zaczna uprawiac ziemie w sposob
      nowoczesny i postepowy, wykorzystujac najnowsze zdobycze chemii i genetyki.
      Zamiast paru milionow chlopow w berecikach z antenka bedziemy miec pare tysiecy
      wielkich producentow rolnych z Holandii i Niemiec, co wyjdzie konsumentom tylko
      na dobre. Polski zacofany, energochlonny i pracochlonny przemysl, oparty na
      przestarzalych technologiach rodem z PRL i ZSRR, zostanie zlikwidowany. Polacy
      nie beda musieli niczego produkowac, gdyz wszystko beda mogli kupic za granica.
      Zamiast bezsensowna produkcja, ktora wymaga wielkich nakladow finansowych na
      kazde stanowisko pracy, Polacy beda mogli zajac sie uslugami: odmiataniem
      sniegu sprzed willi zagranicznych inwestorow, myciem ich samochodow,
      asenizacja, agencjami towarzyskimi itp. Polskich skorumpowanych urzednikow
      zastapi sie uczciwymi i kompetentnymi specjalistami z Unii Europejskiej.
      Polskie nieudolne rzady i parlament zastapi sie sprawnym i efektywnym zarzadem,
      mianowanym przez Unie Europejska i realizujacym jej polityke. Niekoherentny
      polski system prawny zlikwiduje sie i na jego miejsce wprowadzi postepowy
      system europejski, nie rwacy szat nad usunieciem jakiejs zygoty z ciala
      kobiety. Wejscie Polski do Europy to nieslychany awans kulturalny dla nas
      wszystkich. Poszerza sie nam horyzonty, wzrosnie tolerancja, a demokracja
      osiagnie wyzyny, jakich jeszcze u nas nie widziano. Saczace antyeuropejski jad,
      jatrzace i rozpylajace nienawisc osrodki medialne, jak Radio Maryja lub Nasz
      Dziennik, zostana wreszcie zamkniete, a ich kierownictwo poniesie zasluzona
      kare. Oszolomom, rozsiewajacych klamstwa i prowadzacych nielegalne akcje
      sprzeciwu wobec wejscia Polski do Unii Europejskiej, odbierze sie te mozliwosci
      na podstawie opracowywanego juz prawa o klamstwie anty-unijnym. Wolnosc slowa,
      ktora szanujemy nade wszystko, ma bowiem swoje wyraznie nakreslone granice.
      Przesladowane mniejszosci narodowe i seksualne beda mogly podniesc glowe i z
      duma zaczac wzbogacac wspolne dziedzictwo europejskie swa kultura. Polak
      nareszcie nie bedzie musial sie wstydzic swej ojczyzny, nie bedzie musial
      swiecic oczami za to, ze jest Polakiem. Jego ojczyzna stanie sie bowiem Cala
      Europa, a jej stolica przepiekna Bruksela. Polak bedzie nareszcie mogl, bez
      problemow, raz na zawsze wyjechac z Polski i wiecej do niej nie wrocic.




      • Gość: Rafis Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.03, 00:19
        Gość portalu: poznaniak napisał(a):

        > Przyjecie Polski do grona panstw europejskich to najwazniejsze wydarzenie z
        jej
        >
        > dziejow. Tzw. "chrzest" Polski to w porownaniu z nim zwykly bzdet, w dodatku
        > majacy znaczenie tylko dla ludzi bezrozumnie wierzacych w Boga. W roku 966
        > Polska byla krajem malym, slabym, zacofanym i biednym. Jej "wladca",
        > nieuznawany przez zadne inne panstwo, stal sie posmiewiskiem calej owczesnej
        > Europy i powszechnie nazywano go "nieokrzesancem". W roku 2003 Polska jest
        > krajem silnym i bogatym. Jej przemysl rozwinal sie dzieki zagranicznym
        > inwestycjom. Jej rolnictwo wchodzi na nastepny szczebel rozwoju, a potem
        > wejdzie na jeszcze nastepny. Kraj nasz cieszy sie ogolnym szacunkiem i
        > powazaniem na arenie miedzynarodowej, zas jej wybitni politycy - np.
        Bronislaw
        > Geremek, Wladyslaw Bartoszewki, Danuta Huebner, Marek Borowski, Aleksander
        > Kwasniewski - naleza do scislej elity miedzynarodowych mezow stanu i z ich
        > zdaniem licza sie nawet przedstawiciele wielkich mocarstw. Dla Unii
        > Europejskiej nie ma alternatywy. Dobrze wiadomo, ze wschodni satrapa i
        > dyktator, Aleksander Lukaszenka, od dawna przygotowywuje sie do zbrojnej
        > agresji na Polske, by sila wcielic ja do Bialorusi. Czy panowie Giertychowie
        i
        > im podobni chca byc poddanymi Lukaszenki? Jednak Lukaszenka sie przeliczy.
        Jako
        >
        > czlonek Unii Europejskiej Polska nie bedzie musiala sie obawiac niczyjej
        > agresji, gdyz stana za nia wszystkie czlonki. I wiemy dobrze, ze mozemy na
        > nich, jak zawsze, polegac. Dlatego niepotrzebne jest juz nam zadne wojsko,
        > zadne darmozjady w mundurach, zadne smieszne parady z trabami, sztandarami i
        > generalami. I nie chcemy wiecej zadnych szarz z szablami na czolgi.
        Zaliczenie
        > Polski do ekskluzywnego klubu najbardziej rozwinietych krajow swiata pozwoli
        > jej nie tylko utrwalic swe zdobycze, ale i jeszcze bardziej je spotegowac.
        > Miliardy euro, jakie splyna na nasze euroregiony, wzbogaca kazdego obywatela
        i
        > pozwola mu bez leku spojrzec w jasna przyszlosc. Polscy rolnicy, obsypani
        > strugami pieniedzy z zyczliwej nam Centrali, wydobeda sie z wiekowego
        > zacofania, gnojowki, widel i grabi, a zaczna uprawiac ziemie w sposob
        > nowoczesny i postepowy, wykorzystujac najnowsze zdobycze chemii i genetyki.
        > Zamiast paru milionow chlopow w berecikach z antenka bedziemy miec pare
        tysiecy
        >
        > wielkich producentow rolnych z Holandii i Niemiec, co wyjdzie konsumentom
        tylko
        >
        > na dobre. Polski zacofany, energochlonny i pracochlonny przemysl, oparty na
        > przestarzalych technologiach rodem z PRL i ZSRR, zostanie zlikwidowany.
        Polacy
        > nie beda musieli niczego produkowac, gdyz wszystko beda mogli kupic za
        granica.
        >
        > Zamiast bezsensowna produkcja, ktora wymaga wielkich nakladow finansowych na
        > kazde stanowisko pracy, Polacy beda mogli zajac sie uslugami: odmiataniem
        > sniegu sprzed willi zagranicznych inwestorow, myciem ich samochodow,
        > asenizacja, agencjami towarzyskimi itp. Polskich skorumpowanych urzednikow
        > zastapi sie uczciwymi i kompetentnymi specjalistami z Unii Europejskiej.
        > Polskie nieudolne rzady i parlament zastapi sie sprawnym i efektywnym
        zarzadem,
        >
        > mianowanym przez Unie Europejska i realizujacym jej polityke. Niekoherentny
        > polski system prawny zlikwiduje sie i na jego miejsce wprowadzi postepowy
        > system europejski, nie rwacy szat nad usunieciem jakiejs zygoty z ciala
        > kobiety. Wejscie Polski do Europy to nieslychany awans kulturalny dla nas
        > wszystkich. Poszerza sie nam horyzonty, wzrosnie tolerancja, a demokracja
        > osiagnie wyzyny, jakich jeszcze u nas nie widziano. Saczace antyeuropejski
        jad,
        >
        > jatrzace i rozpylajace nienawisc osrodki medialne, jak Radio Maryja lub Nasz
        > Dziennik, zostana wreszcie zamkniete, a ich kierownictwo poniesie zasluzona
        > kare. Oszolomom, rozsiewajacych klamstwa i prowadzacych nielegalne akcje
        > sprzeciwu wobec wejscia Polski do Unii Europejskiej, odbierze sie te
        mozliwosci
        >
        > na podstawie opracowywanego juz prawa o klamstwie anty-unijnym. Wolnosc
        slowa,
        > ktora szanujemy nade wszystko, ma bowiem swoje wyraznie nakreslone granice.
        > Przesladowane mniejszosci narodowe i seksualne beda mogly podniesc glowe i z
        > duma zaczac wzbogacac wspolne dziedzictwo europejskie swa kultura. Polak
        > nareszcie nie bedzie musial sie wstydzic swej ojczyzny, nie bedzie musial
        > swiecic oczami za to, ze jest Polakiem. Jego ojczyzna stanie sie bowiem Cala
        > Europa, a jej stolica przepiekna Bruksela. Polak bedzie nareszcie mogl, bez
        > problemow, raz na zawsze wyjechac z Polski i wiecej do niej nie wrocic.
        >
        >
        >
        >
        ech marzenia :)
        • Gość: feran Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.txucom.net 21.04.03, 01:21
          Cala wypowiedz Poznaniaka to taki jeden krzyk rozpaczy: maly czerwony kapturek
          jestem i przyjdzie wielki wilk i mnie zje.Boje sie,depresja.

          Jak Poznaniak bylby w zalodze Snta Maria Kolumba to juz w piatym dniu rejsu by
          darl gebe by zawracac;bo tam dalaj to potwory i mniejszosci seksualne.

          Jak by byl z Cortezem w Meksyku to na pewno by glosowal zeby nigdy w zyciu nie
          podejmowac wyprawy do Kalifornii;bo kto slyszal taka nazwe;i niech lepiej
          Niemcy z Holendrami tam jada.

          Jak by byl w Krakowie w 1914 to tez nigdy w zyciu z jakims tam Pilsudskim do
          Kielc by nie wyruszal,bo kto slyszal o takim nedznym polityku.

          Jak by mu zaproponowano w 1945 by odbudowac Wroclaw to by nie przyjechal bo tam
          tylko szaber i agencje towarzyskie.

          Cos mi sie widzi,ze jest to postawa calkowicie spzreczna z tym co nasi
          przodkowie zrobili i co wierzyli>Ci przodkowie ktorzy leza na wszystkich
          cmentarzach Wroclawia i na calym Dolnym Slasku.
          Gdyby ONi mieli taka wiare jak Poznaniak to nas by tu nie bylo.
      • _alen Re: --UE TAK CZY NIE??-- 21.04.03, 08:53
        Gość portalu: poznaniak napisał(a):

        > Przyjecie Polski do grona panstw europejskich to najwazniejsze wydarzenie z
        jej
        >
        > dziejow. Tzw. "chrzest" Polski to w porownaniu z nim zwykly bzdet, w dodatku
        > majacy znaczenie tylko dla ludzi bezrozumnie wierzacych w Boga. W roku 966
        > Polska byla krajem malym, slabym, zacofanym i biednym. Jej "wladca",
        > nieuznawany przez zadne inne panstwo, stal sie posmiewiskiem calej owczesnej
        > Europy i powszechnie nazywano go "nieokrzesancem". W roku 2003 Polska jest
        > krajem silnym i bogatym. Jej przemysl rozwinal sie dzieki zagranicznym
        > inwestycjom. Jej rolnictwo wchodzi na nastepny szczebel rozwoju, a potem
        > wejdzie na jeszcze nastepny. Kraj nasz cieszy sie ogolnym szacunkiem i
        > powazaniem na arenie miedzynarodowej, zas jej wybitni politycy - np.
        Bronislaw
        > Geremek, Wladyslaw Bartoszewki, Danuta Huebner, Marek Borowski, Aleksander
        > Kwasniewski - naleza do scislej elity miedzynarodowych mezow stanu i z ich
        > zdaniem licza sie nawet przedstawiciele wielkich mocarstw.
        >
        Jak to czytam przypominają mi się lata z podstawówki , kiedy nauczycielka
        opowiadając o znaczeniu Polski w świecie sprawiała wrażenie iż jest ona
        pępkiem świata .
        Na temat wyżej podanych nazwisk wolał bym się nie wypowiadać ,powiem tylko że
        w żadnym wypadku nie podzielam Twojego zdania .
        >
        > Dla Unii Europejskiej nie ma alternatywy. Dobrze wiadomo, ze wschodni
        satrapa i
        > dyktator, Aleksander Lukaszenka, od dawna przygotowywuje sie do zbrojnej
        > agresji na Polske, by sila wcielic ja do Bialorusi. Czy panowie Giertychowie
        i
        > im podobni chca byc poddanymi Lukaszenki? Jednak Lukaszenka sie przeliczy.
        >
        Kolego poznaniak , my żyjemy członek 21 wieku w środku Europy , gdzie Polska
        jest już członkiem NATO.
        Takie rzeczy o których Ty piszesz są niesamowicie pozbawione podłoża
        rzeczywistości.
        >
        > Jako czlonek Unii Europejskiej Polska nie bedzie musiala sie obawiac
        niczyjej
        > agresji, gdyz stana za nia wszystkie czlonki. I wiemy dobrze, ze mozemy na
        > nich, jak zawsze, polegac. Dlatego niepotrzebne jest juz nam zadne wojsko,
        > zadne darmozjady w mundurach, zadne smieszne parady z trabami, sztandarami i
        > generalami. I nie chcemy wiecej zadnych szarz z szablami na czolgi.
        >
        Wojsko jest i powinno zostać integralną częścią każdego liczącego się
        państwa , nie powinno mieć tylko charakteru obronnego i odstraszającego , ale
        znacznie większego .
        Powinno być dumą każdego państwa i stać do dyspozycji nie tylko wyżej
        podanych , ale również w razie wybryków natury , co dzisiaj nie brakuje . Nie
        wolno pominąć jego międzynarodowego znaczenia w akcjach rozjemczych na świecie.
        >
        > Zaliczenie Polski do ekskluzywnego klubu najbardziej rozwinietych krajow
        swiata pozwoli
        > jej nie tylko utrwalic swe zdobycze, ale i jeszcze bardziej je spotegowac.
        > Miliardy euro, jakie splyna na nasze euroregiony, wzbogaca kazdego obywatela
        i
        > pozwola mu bez leku spojrzec w jasna przyszlosc. Polscy rolnicy, obsypani
        > strugami pieniedzy z zyczliwej nam Centrali, wydobeda sie z wiekowego
        > zacofania, gnojowki, widel i grabi, a zaczna uprawiac ziemie w sposob
        > nowoczesny i postepowy, wykorzystujac najnowsze zdobycze chemii i genetyki.
        > Zamiast paru milionow chlopow w berecikach z antenka bedziemy miec pare
        tysiecy
        >
        > wielkich producentow rolnych z Holandii i Niemiec, co wyjdzie konsumentom
        tylko
        >
        > na dobre.
        >
        Mam powód do przypuszczenia że Ty widzisz EU jako krowę dojną , jako
        skarbonkę bez dna.
        A patrzysz na polskiego chłopa i polską ziemię jako na zło idące po błocie i
        nie mogące z niego się wydostać. Twoje spojrzenie jest pozbawione całkowicie
        dalekowzroczności i może prowadzić do bolesnej powtórki z historii .
        Niebezpiecznie jest tak myśleć , choćby dlatego że my nie żyjemy w
        szczególnych czasach , ale bardzo chaotycznych , w których zapoczątkowane
        zostały pewne procesy . Procesy które nie wiemy jaki będą miały finał , nie
        zapomnij że nic nie trwa wiecznie . Dlatego też Polska powinna umocnić się
        tak , żeby w razie jakiś nieprzewidzianych przemian w Europie nie stać gołymi
        nogami na lodzie .
        W Twojej logice widział bym bardzo wiele błędów logicznych.
        >
        > Polski zacofany, energochlonny i pracochlonny przemysl, oparty na
        > przestarzalych technologiach rodem z PRL i ZSRR, zostanie zlikwidowany.
        Polacy
        > nie beda musieli niczego produkowac, gdyz wszystko beda mogli kupic za
        granica.
        >
        > Zamiast bezsensowna produkcja, ktora wymaga wielkich nakladow finansowych na
        > kazde stanowisko pracy, Polacy beda mogli zajac sie uslugami: odmiataniem
        > sniegu sprzed willi zagranicznych inwestorow, myciem ich samochodow,
        > asenizacja, agencjami towarzyskimi itp. Polskich skorumpowanych urzednikow
        > zastapi sie uczciwymi i kompetentnymi specjalistami z Unii Europejskiej.
        > Polskie nieudolne rzady i parlament zastapi sie sprawnym i efektywnym
        zarzadem,
        >
        >
        Jednym słowem widzisz Polska jako człowieka zdolnego do czyszczenia butów
        obcym ?
        >
        >
        > mianowanym przez Unie Europejska i realizujacym jej polityke. Niekoherentny
        > polski system prawny zlikwiduje sie i na jego miejsce wprowadzi postepowy
        > system europejski, nie rwacy szat nad usunieciem jakiejs zygoty z ciala
        > kobiety. Wejscie Polski do Europy to nieslychany awans kulturalny dla nas
        > wszystkich. Poszerza sie nam horyzonty, wzrosnie tolerancja, a demokracja
        > osiagnie wyzyny, jakich jeszcze u nas nie widziano.
        >
        Oj , oj , oj , mam wrażenie że jesteś tak przygnieciony przez polską
        rzeczywistość
        iż zaczynasz fantazjować , widzisz wszędzie w Polsce zło , co prowadzi do
        znienawidzenia wszystkiego co polskie .
        >
        > Saczace antyeuropejski jad, jatrzace i rozpylajace nienawisc osrodki
        medialne, jak Radio
        > Maryja lub Nasz Dziennik, zostana wreszcie zamkniete, a ich kierownictwo
        poniesie
        > zasluzona kare. Oszolomom, rozsiewajacych klamstwa i prowadzacych
        nielegalne akcje
        > sprzeciwu wobec wejscia Polski do Unii Europejskiej, odbierze sie te
        mozliwosci
        >
        Piszesz kolego wyżej o tolerancji , a co sam robisz .
        Jesteś pełny zaprzeczeń i wewnęcznych konfliktów . Uporządkuj swoje myśli ,
        wyznacz
        sobie cele działania , cele które nie są w konflikcie z własnymi interesami i
        je zaprzeczają.
        >
        > na podstawie opracowywanego juz prawa o klamstwie anty-unijnym. Wolnosc
        slowa,
        > ktora szanujemy nade wszystko, ma bowiem swoje wyraznie nakreslone granice.
        > Przesladowane mniejszosci narodowe i seksualne beda mogly podniesc glowe i z
        > duma zaczac wzbogacac wspolne dziedzictwo europejskie swa kultura. Polak
        > nareszcie nie bedzie musial sie wstydzic swej ojczyzny, nie bedzie musial
        > swiecic oczami za to, ze jest Polakiem. Jego ojczyzna stanie sie bowiem Cala
        > Europa, a jej stolica przepiekna Bruksela. Polak bedzie nareszcie mogl, bez
        > problemow, raz na zawsze wyjechac z Polski i wiecej do niej nie wrocic.
        >
        Nie znasz Polski , nie znasz Europy i myślę że nie znasz samego siebie .


        Alen.

          • diabelek2 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 22.04.03, 21:00
            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

            > diabelek2 napisała:
            >
            > > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
            > >
            > > > A jednak zagłosuję na tak.
            > >
            > >
            > >
            > > czesc a to chyba Twój klon wpisał???
            > > pozdr
            > > aga
            > Nie, ja się wpisałem. Poznałem pozytywne strony UE o których nie miałem
            > wcześniej pojęcia.



            a ja tu wietrze podstęp i ironie...:))))))))))
            aga
            • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 00:12
              diabelek2 napisała:



              > a ja tu wietrze podstęp i ironie...:))))))))))
              > aga

              heh...dlaczego? zaprzeczysz temu, że UE ma swoje dobre strony? Bo ja,
              eurosceptyk (ale nie eurofob, co mi się zarzuca) dostrzegam plusy UE. Tylko nie
              pozwalam by te plusy przesłoniły mi minusy:/
              Ironi i podstępu tu nie ma. Chyba:)
              pozdrawiam
              Szymek
      • Gość: killju Re: Kasa na u.e. IP: 217.30.133.* 21.04.03, 23:15
        Od połowy 2003 r.
        - z 7 do 22% VAT na podstawowe materialy budowlane
        -7-22% na artykuły dzieciece
        -7-22% na niektóre artykuly medyczne
        -3-22% na srodki produkcji rolnej
        -7-22% na instrumenty muzyczne
        -7-22% na ogłoszenia prasowe
        -3-7% na produkty rolne
        -7-22% na usługi geodezyjne i kartograficzne
        itp. itd. nie chce mi sie dalej pisac jak powiedziałby toLINDA :)
        ps. i nie sa to dane z ulotki L.P.R. :)
        • map4 Re: Kasa na u.e. 23.04.03, 08:09
          Gość portalu: killju napisał(a):

          > Od połowy 2003 r.
          > - z 7 do 22% VAT na podstawowe materialy budowlane
          > -7-22% na artykuły dzieciece
          > -7-22% na niektóre artykuly medyczne
          > -3-22% na srodki produkcji rolnej
          > -7-22% na instrumenty muzyczne
          > -7-22% na ogłoszenia prasowe
          > -3-7% na produkty rolne
          > -7-22% na usługi geodezyjne i kartograficzne
          > itp. itd. nie chce mi sie dalej pisac jak powiedziałby
          toLINDA :)
          > ps. i nie sa to dane z ulotki L.P.R. :)

          VAT obowiązuje w całej Unii, lecz jego wysokość ustala
          lokalny rząd. Dlaczego nie masz pretensji do polskich
          polityków, którzy stawki podatku VAT wyśrubowali prawie
          do dopuszczalnego maksimum ? To Polacy zdecydowali, że
          stawka VAT będzie wynosić w Polsce 22 i 7 %.
          Można spokojnie ( w zgodzie z Brukselą) obniżyć VAT do
          15 %. Tylko z czego żyliby urzędnicy i politycy ?
          A jeszcze nie daj Boże towary w sklepach by potaniały, a
          może i koniunktura wzrosła... czysty horror.
          • Gość: Elendil Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 15:11
            > VAT obowiązuje w całej Unii, lecz jego wysokość ustala
            > lokalny rząd. To Polacy zdecydowali, że
            > stawka VAT będzie wynosić w Polsce 22 i 7 %.
            > Można spokojnie ( w zgodzie z Brukselą) obniżyć VAT do
            > 15 %.
            Hmmm ... Ciekawe, ciekawe. A co wtedy, gdyby Polska chciała obniżyć VAT poniżej
            15%, czy nawet 7%? I to nie lokalny rząd ustala wysokość Vat-u, bo gdyby tak
            było, mógłby on ustalić go na wysokości np. 1%. A jak wiadomo prawo UE zabrania
            takiego rozwiązania.
            • Gość: mr_pope Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 16:08
              Gość portalu: Elendil napisał(a):


              > Hmmm ... Ciekawe, ciekawe. A co wtedy, gdyby Polska chciała obniżyć VAT
              poniżej
              >
              > 15%, czy nawet 7%? I to nie lokalny rząd ustala wysokość Vat-u, bo gdyby tak
              > było, mógłby on ustalić go na wysokości np. 1%. A jak wiadomo prawo UE
              zabrania
              >
              > takiego rozwiązania.
              Zaraz pewnie napiszesz "there is no such thing like a fairy tax" Elendilu, ale
              ja to znam. Liberałowie (radykalni, rzecz jasna) uważają, że podatki są
              niesprawiedliwe. A ja uważam, że podatek od konsumpcji jest jak najbardziej w
              porządku! Płacisz tyle ile konsumujesz, nie ma tu rozróżnienia na bogatszych i
              biedniejszych etc. Egalitaryzm tego podatku jest absolutnie poza wszelką krytyką
              (i nie ironizuję, ani się nie nabijam!).
              Po co go obniżać? Dobrze wiesz, że to pomoże tylko bogatym, których i tak stać
              na towary przy wyższej stawce no i przedsiębiorcom (a nie przedsiębiorstwom!!!)
              bo biednym i tak będzie za mało:(((
              • map4 Re: Kasa na u.e. 23.04.03, 16:59
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                > Gość portalu: Elendil napisał(a):
                >
                >
                > > Hmmm ... Ciekawe, ciekawe. A co wtedy, gdyby Polska
                chciała obniżyć VAT
                > poniżej
                > >
                > > 15%, czy nawet 7%?

                No to wtedy ma taki rząd problem. Ale jeśli jedni mogą
                się ponad miarę zadłużać (Portugalia, Włochy czy Niemcy)
                to i pewnie innym wolno byłoby obniżać ponad dozwolone
                minimum podatki.

                I to nie lokalny rząd ustala wysokość Vat-u, bo gdyby t
                > ak
                > > było, mógłby on ustalić go na wysokości np. 1%. A jak
                wiadomo prawo UE
                > zabrania

                Prawo UE definiuje "widełki" - dla VAT'u stawka postawowa
                wynosi pomiędzy 15 i 25 procent .

                > A ja uważam, że podatek od konsumpcji jest jak
                najbardziej w porządku!

                Podatek może i tak - ale jego stawki już nie.

                Płacisz tyle ile konsumujesz, nie ma tu rozróżnienia na
                bogatszych i
                > biedniejszych etc. Egalitaryzm tego podatku jest
                absolutnie poza wszelką krytyką
                > (i nie ironizuję, ani się nie nabijam!).

                Im niższy podatek konsumpcyjny tym więcej konsumpcji.
                Niski podatek konsumpcyjny obniża ceny towarów wysoko
                przetworzonych, to znaczy takich, do wyprodukowania
                których potrzebny jest duży wkład umysłowy (wzmocnienie
                roli uczelni, ośrodków badawczo-rozwojowych, naukowców i
                inżynierów) oraz długi łańcuch powiązań kooperacyjnych
                (wzmocnienie handlu). Czyli napędza te dziedziny
                gospodarki, które w obecnym świecie przynoszą największe
                zyski przedsiębiorcom i najwyższe dochody podatkowe państwu.

                > Po co go obniżać? Dobrze wiesz, że to pomoże tylko
                bogatym, których i tak stać
                > na towary przy wyższej stawce no i przedsiębiorcom (a
                nie przedsiębiorstwom!!!)

                W skali mikro masz rację - hipotetycznie po obniżeniu
                podatku VAT zbierałbyś na pralkę 10 zamiast 12 miesięcy,
                ale w skali makro - zwiększenie popytu o np. 10 %
                wywołało by boom na rynku, pościg przedsiębiorców za
                nowymi pracownikami, budowę fabryk, itd. Czyli same - z
                punktu widzenia rządu RP - negatywne zjawiska w ekonomii
                i społeczeństwie.

                > bo biednym i tak będzie za mało:(((

                Biednym będzie zawsze za mało.
                Bo biednemu w Polsce się należy.
                Biedny nie musi w Polsce pracować, on powinien dostać od
                państwa "wedle potrzeb".
                • Gość: Elendil Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 19:05
                  > No to wtedy ma taki rząd problem. Ale jeśli jedni mogą
                  > się ponad miarę zadłużać (Portugalia, Włochy czy Niemcy)
                  > to i pewnie innym wolno byłoby obniżać ponad dozwolone
                  > minimum podatki.

                  No właśnie, rząd ma problem. Czyli jednak nie jest tak różowo. Nawet, gdyby
                  rząd chciał spowodować rozwój gospodarczy państwa, poprzez obniżenie VAT-u, a
                  tym samym zwiększenie konkurencyjności inwestowania w Polsce, nie mówiąc już o
                  zmniejszeniu realnie odczuwanego obciążenia portfela obywatela i rozwóju
                  przedsiębiorczości, to nie może tego zrobić w imię "szczytnych celów UE".

                  Ponadto coś dla głoszących hasła, jakoby UE była siedzibą wolności.
                  Dlaczego będąc w UE nie mogę jako konsument wybrać sobie mandarynek z Brazylii,
                  babanów z Urugwaju, albo jabłek, które mają średnicę 10 cm, a nie 15 cm?
                  Gdzież tu wolność wyboru?
                  Tak, oczywiście, to wymóg standardów. A czy te standardy mają wpływ na potrzeby
                  konsumenta? Czy są one jakoś namacalnie odczuwane? I dlaczego moje indywidualne
                  potrzeby są kształtowane przez centralne organy UE a nie przeze mnie samego?
                  Skąd UE ma wiedzieć, jakie są moje potrzeby? I dlaczego to ogranicza mój wybór
                  poprzez narzucenie takowych standardów?
                  Pozadrawiam.
                  • Gość: mr_pope Do Elendila:/ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 20:39
                    Gość portalu: Elendil napisał(a):


                    >
                    > No właśnie, rząd ma problem. Czyli jednak nie jest tak różowo. Nawet, gdyby
                    > rząd chciał spowodować rozwój gospodarczy państwa, poprzez obniżenie VAT-u, a
                    > tym samym zwiększenie konkurencyjności inwestowania w Polsce, nie mówiąc już
                    o
                    > zmniejszeniu realnie odczuwanego obciążenia portfela obywatela i rozwóju
                    > przedsiębiorczości, to nie może tego zrobić w imię "szczytnych celów UE".

                    I dobrze, że rządy nie mają prawa głosu w takich sprawach. Chodzi przecież o
                    równe szanse dla wszystkich państw, a nie tylko dla np: Niemiec czy tylko dla
                    Polski. Mówisz o inwestowaniu? No właśnie, to przecież szkodliwa praktyka,
                    przyciągania inwestorów przez niższe podatki:/// Poczytaj sobie raporty OECD o
                    szkodliwości "rajów podatkowych" na Karaibach.


                    > Ponadto coś dla głoszących hasła, jakoby UE była siedzibą wolności.
                    > Dlaczego będąc w UE nie mogę jako konsument wybrać sobie mandarynek z
                    Brazylii,
                    > babanów z Urugwaju, albo jabłek, które mają średnicę 10 cm, a nie 15 cm?
                    > Gdzież tu wolność wyboru?
                    > Tak, oczywiście, to wymóg standardów. A czy te standardy mają wpływ na
                    potrzeby
                    > konsumenta? Czy są one jakoś namacalnie odczuwane? I dlaczego moje
                    indywidualne
                    > potrzeby są kształtowane przez centralne organy UE a nie przeze mnie samego?
                    > Skąd UE ma wiedzieć, jakie są moje potrzeby? I dlaczego to ogranicza mój
                    wybór
                    > poprzez narzucenie takowych standardów?
                    > Pozadrawiam.
                    Wyobraź sobie, że przez tą wolność wyboru ograniczasz innym wybór!
                    W UE jest tak (albo dąży się do tego by tak było): Idziesz do sklepu i prosisz
                    o kilogram jabłek. I nie zaglądasz do torby, bo wiesz, że wszystkie są ładne i
                    mają pachnącą skórkę. Wiesz, że nikt Cię nie oszukał, bo wszystkie jabłka mają
                    tyle samo wody i witamin. Cena oczywiście konkurencyjna, bo klientów albo
                    przyciąga się jakością (w przypadku unijnych standardów wszystko powinno być
                    tak samo dobre, więc różnicy nie powinno być) albo właśnie ceną!
                    A bez tej standaryzacji jest tak: idziesz do sklepu, prosisz o kilogram jabłek
                    i musisz patrzeć czy w torbie nie masz jakiegoś ziemniaka albo coś:/ No i
                    pomijam kwestię tego czy w ogóle te jabłka mają witaminy:/ Wystarczy popatrzeć
                    na skórkę, żeby widzieć jak chorują:((((
                    A propos standaryzacji: moja znajoma chciała założyć bar, ale zrezygnowała, bo
                    kazali jej dwanaście zlewów zamontować. I głupia narzeka, że to za drogo i że
                    bezsens całkowity:/ Tylko nie wzięła pod uwagę, że gronkowiec grassuje, a
                    zwykła naklejka od sanepidu "ten bar ma tylko jeden zlew" przecież nie uratuje
                    przed chorobą:///
                    Pozdrawiam liberalnie
                • Gość: mr_pope Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 20:30
                  map4 napisał:


                  >
                  > > A ja uważam, że podatek od konsumpcji jest jak
                  > najbardziej w porządku!
                  >
                  > Podatek może i tak - ale jego stawki już nie.
                  Dlaczego stawki nie? Podatek od konsumpcji musi być wysoki, bo gdyby był niski
                  (czysto symboliczny) nie byłby potrzebny i możnaby go zlikwidować:/ A przecież
                  nie o to chodzi. Tym bardziej, że UE czerpie dochody właśnie z VAT.

                  > Im niższy podatek konsumpcyjny tym więcej konsumpcji.
                  > Niski podatek konsumpcyjny obniża ceny towarów wysoko
                  > przetworzonych, to znaczy takich, do wyprodukowania
                  > których potrzebny jest duży wkład umysłowy (wzmocnienie
                  > roli uczelni, ośrodków badawczo-rozwojowych, naukowców i
                  > inżynierów) oraz długi łańcuch powiązań kooperacyjnych
                  > (wzmocnienie handlu). Czyli napędza te dziedziny
                  > gospodarki, które w obecnym świecie przynoszą największe
                  > zyski przedsiębiorcom i najwyższe dochody podatkowe państwu.
                  Ale po co obniżać ceny i zwiększać konsumpcję? A z czego UE się będzie
                  utrzymywać i finansować swoją politykę redystrybucyjną pieniądza? Polityka
                  fiskalna UE jest niezła, a cele redystrybucji doskolane wyważone. Powiem więcej:
                  wolę VAT 25%, dopłaty 100% dla rolników (żywność tańsza!) i nawet wolę płacić
                  rolnikom, żeby nie uprawiali swoich pól, niż żeby VAT był zniesiony a rolnicy
                  mieli wyjść na ulice, żeby ceny skoczyły i żeby zboże było sprowadzane zza
                  granicy a polscy rolnicy nie mieli co zrobić ze swoim:(((


                  > Biednym będzie zawsze za mało.
                  > Bo biednemu w Polsce się należy.
                  > Biedny nie musi w Polsce pracować, on powinien dostać od
                  > państwa "wedle potrzeb".
                  Zaprzeczysz temu? Może jesteś z tych, którzy uważają, że im więcej pomocy
                  socjalnej tym więcej ludzi, którzy z niej żyją? Może jeszcze powiesz, że
                  wszystkie dodatki dla samotnych matek z dziećmi przyczynia się do zwiększenia
                  ilości kobiet wymagających takich dodatków by móc przetrwać???
                  Biedny może pracować, nawet powinien. Ale co zrobić jak nie ma tej pracy?
                  UE chyba to rozwiąże.
                  • map4 Re: Kasa na u.e. 24.04.03, 08:50
                    Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                    > > > A ja uważam, że podatek od konsumpcji jest jak
                    > > najbardziej w porządku!
                    > >
                    > > Podatek może i tak - ale jego stawki już nie.
                    > Dlaczego stawki nie? Podatek od konsumpcji musi być
                    wysoki, bo gdyby był niski
                    > (czysto symboliczny) nie byłby potrzebny i możnaby go
                    zlikwidować:/

                    Podatek od konsumpcji nie musi być wysoki. Jeśli jest
                    niski, to wzmaga konsumpcję, czyli napędza gospodarkę.

                    Bardzo stara i fundamentalna dyskusja w ekonomii to
                    dyskusja o tym co przynosi więcej dochodów państwu:
                    mały rynek z wysokimi podatkami, czy duży rynek z
                    niskimi. Moim zdaniem duży rynek i niskie podatki to
                    lepsze wyście. Od piętnastu lat dziwnym trafem
                    realizowana jest w Polsce opcja przeciwna. Balcerek
                    zaczął (to tak dla przypomnienia - niektórzy nazywają go
                    liberałem), a Kołodko i Belka kończą. Dziwnym trafem od
                    piętnastu lat mamy jeden, nieustający kryzys gospodarczy.

                    Z redystrybucją pieniądza to jest tak: załóżmy, że mamy
                    do podzielenia 4 zł. Po długich i zażartych negocjacjach
                    stanie prawdopodobnie na 2 złotych dla każdego z nas.
                    Jeśli zaś poprosisz urzędnika o podzielenie tych czterech
                    złotych, to my dostaniemy po złotówce, a dwa złote pójdą
                    na opłaty manipulacyjne, skarbowe, podatki od wzbogacenia
                    i co tam jeszcze Kołodko jest w stanie wymyślić.
                    Stawiam tezę: redystrybucja pieniądza poprzez aparat
                    państwowy jest nieopłacalna. Za dużo wsiąka po drodze.
                    Jeśli o redystrybucji pieniądza decyduje
                    urzędnik/polityk/inny_złodziej_karmiony_przez_podatkników
                    (niepotrzebne skreślić) to ten pieniądz nie trafia do
                    potrzebującego, tylko do tego, kto potrafi zorganizować
                    najwięcej blokad, wysypać zboże na tory czy przypiąć się
                    kajdankami do kaloryferu w gabinecie ministra,
                    ewentualnie jest tegoż ministra dobrym znajomym. Jednym
                    słowem moja i Twoja kapusta ląduje w kieszeniach
                    gangsterów, przydzielona im przez innego gangstera. A
                    wszystko to lege artis.

                    > Ale po co obniżać ceny i zwiększać konsumpcję? A z
                    czego UE się będzie
                    > utrzymywać i finansować swoją politykę redystrybucyjną
                    pieniądza?

                    Z większego rynku mniej obciążonego podatkami wyciągniesz
                    więcej szmalu. Skutkiem ubocznym jest zmniejszenie władzy
                    państwa nad rynkiem.
                    Mniej władzy oznacza niższe łapówki i więcej wolnego
                    rynku, czyli kapitalizmu. Z punktu widzenia władzy same
                    wady :-)

                    Polityka
                    > fiskalna UE jest niezła,

                    Co oznacza, że może być lepsza.

                    a cele redystrybucji doskolane wyważone. Powiem więcej
                    > :
                    > wolę VAT 25%, dopłaty 100% dla rolników (żywność tańsza!)

                    Z Twoich 100 złotych na wieś trafi nie więcej niż 40 zł.
                    Reszta "się rozejdzie" gdzieś po jakichś agencjach,
                    spółkach nomenklaturowych PSLu czy innej samoobrony.
                    Twoje podatki nie napędzają wsi, tylko urzędników. I o to
                    chodzi. Masz płacić i być szczęśliwy.
                    A wieś niech żyje w biedzie.
                    Jeśli zaś kiedyś wieś by się ewentualnie wzbogaciła, to
                    zniknął by cel, dzięki któremu jesteś regularnie dojony.

                    i nawet wolę płacić
                    > rolnikom, żeby nie uprawiali swoich pól,

                    Czy i ja mogę również liczyć na Twoje dopłaty do mojego
                    nieróbstwa ? (numer konta i bank prześlę Ci w mailu)
                    Super ! Będę mniej pracował i więcej zarabiał.
                    (założę się, że 100 % pracujących poszłoby na takie warunki)

                    niż żeby VAT był zniesiony a rolnicy
                    > mieli wyjść na ulice, żeby ceny skoczyły i żeby zboże
                    było sprowadzane zza
                    > granicy a polscy rolnicy nie mieli co zrobić ze swoim:(((

                    A jakby tak znieść wszystkie dopłaty do rolnictwa...
                    pewnie stałaby się tragedia. Treba byłoby zwolnić 60 %
                    urzędników. Czym władała by wtedy władza ?
                    Zabrać Brukseli ponad 50 % budżetu ?!
                    Tego unia nie przeżyje.

                    > > Biednym będzie zawsze za mało.
                    > > Bo biednemu w Polsce się należy.
                    > > Biedny nie musi w Polsce pracować, on powinien dostać od
                    > > państwa "wedle potrzeb".
                    > Zaprzeczysz temu? Może jesteś z tych, którzy uważają,
                    że im więcej pomocy
                    > socjalnej tym więcej ludzi, którzy z niej żyją?

                    Tak.

                    Nie chodzi o sam fakt istnienia bądź nie pomocy socjalnej
                    (to popieram), tylko o fakt, że gospodarcza katastrofa
                    sprezentowana nam przez podzieloną na kilka frakcji bandę
                    gangsterów zasiadającą na zmianę w radzie ministrów
                    dramatycznie powiększyła ilość ludzi biednych bo
                    bezrobotnych a jednocześnie zmniejszyła kwoty, jakie
                    pańswto jest w stanie przeznaczyć na pomoc socjalną.

                    Czyli mniej pieniędzy dzielone jest na więcej potrzebujących.

                    Może jeszcze powiesz, że
                    > wszystkie dodatki dla samotnych matek z dziećmi
                    przyczynia się do zwiększenia
                    > ilości kobiet wymagających takich dodatków by móc
                    przetrwać???

                    Pośrednio tak jest. Lecz zanim zostanę zakrzyczany,
                    chciałbym tylko zauważyć, że jest to pewna forma
                    nadopiekuńczości państwa. Nie jest bowiem już tragedią,
                    jeśli zły wybór męża (żony) i późniejszy rozwód prowadzi
                    do robicia rodziny. Teraz można już się żenić (wychodzić
                    za mąż) i płodzić dzieci bez ponoszenia za to
                    odpowiedzialności.
                    Opiekuńcze państwo pomoże.
                    Lekkomyślni żywią się zatem kosztem odpowiedzialnych.
                    Ja to akceptuję. Zauważam jedynie, że to nie jest w porządku.

                    Wydaje mi się nawet, że tak naprawdę rozmawiamy tutaj o
                    różnicy w poziomie życia. Nie jest normalne, że będąc
                    samotnym rodzicem można żyć (dzięki pomocy reszty
                    podatników) na poziomie zarezerwowanym dla pełnych
                    rodzin. Z drugiej jednak strony nieludzkie byłoby karanie
                    dzieci za życiowe błędy ich nieodpowiedzialnych i
                    niedorosłych rodziców. I tak źle, i tak niedobrze. Tu
                    chyba nie ma dobrego wyjścia.

                    > Biedny może pracować, nawet powinien. Ale co zrobić jak
                    nie ma tej pracy?
                    > UE chyba to rozwiąże.

                    Nie, UE tego nie rozwiąże. Stara zasada mówi: pomóż sobie
                    sam, a wtedy i my Ci pomożemy. Bez postawienia gospodarki
                    na nogi pieniądze UE zostaną przejedzone (jak za Gierka:
                    kredyty pójdą na zakup czekolady, albo za Balcerowicza:
                    kredyty pójdą na spółki doradcze i fundację CASE).
                    Ale ekonomiści rządu RP wiedzą i tak lepiej. Podniosą
                    VAT, podatek dochodowy i obniżą CIT (w sytuacji, kiedy
                    75% firm nie przynosi żadnego dochodu obniżenie podatku
                    od dochodów firm wzbudza śmiech mój serdeczny). Na skutki
                    trzeba będzie poczekać, ale skutki nadejdą dopiero po
                    wyborach, więc politykom to zwisa zwiędłym kalafiorem.
                    Rząd sam się wyżywi, jak mawiał klasyk. A reszta
                    obywateli niech żyje według zasady "jakoś to będzie".

                    Żyj w szczęściu, regularnie dojony przez skorumpowaną
                    mafię u władzy. W imię szczytnych celów: samotne matki,
                    biedni rolnicy, zagłodzeni emeryci. W telewizji pokażą
                    obrazki, które ścisną za serce: dzieciak nie ma na
                    kredki, chodzi głodny a schorowana staruszka w zimie
                    siedzi w zimnym, niedogrzanym mieszkaniu.
                    Wzruszysz się, zaakceputjesz nowe podatki, no bo przecież
                    trzeba pomagać - mniej zatem zostanie Ci do wydania w
                    portfelu, więc mniej kupisz. 30 mln zbiedniałych klientów
                    kupi znowu mniej, obroty spadną, wpływy podatkowe też,
                    zamknie się parę fabryk i sklepów, pojawią się nowi
                    bezprobtni (nowy reportaż w telewizji), którym przecież
                    trzeba będzie jakoś pomóc, a bez nowych urzędników się
                    przecież nie da... i tak dalej.

                    Nowy, wspaniały świat.
                    • Gość: mr_pope Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 13:01
                      map4 napisał:


                      )
                      ) Podatek od konsumpcji nie musi być wysoki. Jeśli jest
                      ) niski, to wzmaga konsumpcję, czyli napędza gospodarkę.
                      )
                      ) Bardzo stara i fundamentalna dyskusja w ekonomii to
                      ) dyskusja o tym co przynosi więcej dochodów państwu:
                      ) mały rynek z wysokimi podatkami, czy duży rynek z
                      ) niskimi. Moim zdaniem duży rynek i niskie podatki to
                      ) lepsze wyście. Od piętnastu lat dziwnym trafem
                      ) realizowana jest w Polsce opcja przeciwna. Balcerek
                      ) zaczął (to tak dla przypomnienia - niektórzy nazywają go
                      ) liberałem), a Kołodko i Belka kończą. Dziwnym trafem od
                      ) piętnastu lat mamy jeden, nieustający kryzys gospodarczy.
                      Otóż dla mnie nie ma żadnej dyskusji. Na przykładzie UE widać wyraźnie, że
                      podatki wcale nie szkodzą. Spójrz na przykład z cłami na towary importowane! To
                      dzięki temu, że te cła w ogóle istnieją przedsiębiorcy unijni mogli rozwijać
                      skrzydła pod protekcjonizmem Wspólnot Europejskich! A co by było, gdyby nie te
                      cła, utrudniające import tańszych towarów? Ceny prawdopodobnie by spadły i nasi
                      (tzn. europejscy:)))) przedsiębiorcy mogliby nie poradzić sobie z konkurencją
                      kapitalistów z Ameryki:((( A to, że konsument mógłby mieć taniej to nie jest
                      istotne. Bo najważniejszy jest kompromis pomiędzy wysokim zyskiem producenta i
                      stosunkowo niską ceną konsumenta, prawda?


                      ) Z redystrybucją pieniądza to jest tak: załóżmy, że mamy
                      ) do podzielenia 4 zł. Po długich i zażartych negocjacjach
                      ) stanie prawdopodobnie na 2 złotych dla każdego z nas.
                      ) Jeśli zaś poprosisz urzędnika o podzielenie tych czterech
                      ) złotych, to my dostaniemy po złotówce, a dwa złote pójdą
                      ) na opłaty manipulacyjne, skarbowe, podatki od wzbogacenia
                      ) i co tam jeszcze Kołodko jest w stanie wymyślić.
                      ) Stawiam tezę: redystrybucja pieniądza poprzez aparat
                      ) państwowy jest nieopłacalna. Za dużo wsiąka po drodze.
                      ) Jeśli o redystrybucji pieniądza decyduje
                      ) urzędnik/polityk/inny_złodziej_karmiony_przez_podatkników
                      ) (niepotrzebne skreślić) to ten pieniądz nie trafia do
                      ) potrzebującego, tylko do tego, kto potrafi zorganizować
                      ) najwięcej blokad, wysypać zboże na tory czy przypiąć się
                      ) kajdankami do kaloryferu w gabinecie ministra,
                      ) ewentualnie jest tegoż ministra dobrym znajomym. Jednym
                      ) słowem moja i Twoja kapusta ląduje w kieszeniach
                      ) gangsterów, przydzielona im przez innego gangstera. A
                      ) wszystko to lege artis.
                      A kto/co miałoby prowadzić redystrybucję pieniądza? Może tzw. rynek, przez
                      który jedni się bogacą a drudzy są co raz biedniejsi? Prawdą jest, że są opłaty
                      manipulacyjne, ale przez to większe są szanse, że dostaniemy po równo, po
                      złotówce. A gdybym na przykład umawiał się z Tobą, że dzielimy po równo,
                      musiałbym Ci uwierzyć, że to faktycznie są cztery złote a nie pięć i nie
                      chowasz złotówki do kieszeni:/ Czy to jest uczciwe, gdy ktoś dostaje więcej, a
                      ktoś mniej? Nie:////


                      ) Z większego rynku mniej obciążonego podatkami wyciągniesz
                      ) więcej szmalu. Skutkiem ubocznym jest zmniejszenie władzy
                      ) państwa nad rynkiem.
                      ) Mniej władzy oznacza niższe łapówki i więcej wolnego
                      ) rynku, czyli kapitalizmu. Z punktu widzenia władzy same
                      ) wady :-)
                      To nie tak:( Mniej władzy to może faktycznie więcej rynku, ale i więcej
                      niesprawiedliwości. Pan prof. Winiarski, autor znakomitego
                      podręcznika "Polityka gospodarcza" słusznie zauważył, że w liberalizmie
                      powstają monopole! Wyobraź sobie, że jesteś monopolistą w pieczeniu słodkich
                      bułeczek. Co Cię powstrzyma przed podniesieniem ceny ze złotówki na dwa złote?
                      Nic!!! A konsument, który nie będzie chciał zaakceptować tej ceny nie będzie
                      miał wyjścia, będzie musiał zrezygnować ze słodyczy, bo nie będzie go stać:(
                      Uważam, że argumentacja liberałów w takich przypadkach jest idiotyczna. Głoszą
                      bowiem, że producent nie podniesie ceny jeśli nie znajdzie ona uznania w oczach
                      konsumenta i że to podobno właśnie on (klient, hehehe) decyduje o ostatecznej
                      cenie produktu:(((


                      ) Z Twoich 100 złotych na wieś trafi nie więcej niż 40 zł.
                      ) Reszta "się rozejdzie" gdzieś po jakichś agencjach,
                      ) spółkach nomenklaturowych PSLu czy innej samoobrony.
                      ) Twoje podatki nie napędzają wsi, tylko urzędników. I o to
                      ) chodzi. Masz płacić i być szczęśliwy.
                      ) A wieś niech żyje w biedzie.
                      ) Jeśli zaś kiedyś wieś by się ewentualnie wzbogaciła, to
                      ) zniknął by cel, dzięki któremu jesteś regularnie dojony.
                      Ale to jest zawsze 40 złotych!!! Bez tych dopłat, ulg i różnych innych bonusów
                      dla rolników dostaną znacznie mniej! Bo przecież to dopłaty powodują, że opłaca
                      im się uprawiać zboża czy inne buraki. Bez nich spadłaby podaż produktów
                      rolniczych na rynku co oczywiście spowodowałoby wzrost cen. Mówisz, że gdyby
                      produkcja znów stała się opłacalna to znów rolnicy powróciliby do zajęć, a cena
                      spadła? Że rynek by to uregulował? Udowodnij!!!


                      ) i nawet wolę płacić
                      ) ) rolnikom, żeby nie uprawiali swoich pól,
                      )
                      ) Czy i ja mogę również liczyć na Twoje dopłaty do mojego
                      ) nieróbstwa ? (numer konta i bank prześlę Ci w mailu)
                      ) Super ! Będę mniej pracował i więcej zarabiał.
                      ) (założę się, że 100 % pracujących poszłoby na takie warunki)
                      Ale Ty nie jesteś rolnikiem. Nie stanowisz newralgicznej dla polityki społeczno-
                      gospodarczej grupy i nie ma sensu Ci dopłacać. Rolnikom trzeba, bo rolnictwo
                      bez dopłat jest droższe i będzie się opłacało importować zboże zza granicy, a
                      przecież nie możemy dopuścić do tego by 25% polskiego narodu straciło sens
                      życia:(( I jeszcze jedno: niedawno w GW był artykuł, z którego wywnioskowałem,
                      że najtańsze i jednocześnie najbardziej dochodowe rolnictwo jest w Australii i
                      Nowej Zelandii, gdzie dopłaty są najniższe...Czyż to nie są liberalne bzdury?


                      ) A jakby tak znieść wszystkie dopłaty do rolnictwa...
                      ) pewnie stałaby się tragedia. Treba byłoby zwolnić 60 %
                      ) urzędników. Czym władała by wtedy władza ?
                      ) Zabrać Brukseli ponad 50 % budżetu ?!
                      ) Tego unia nie przeżyje.
                      Gdyby znieść, to może i biurokracja by znalazła się na ulicy. I wtedy kolejni
                      bezrobotni, którym trzeba zapewnić zasiłki i inne świadczenia socjalne. Mówisz,
                      że bez tej nadętej biurokracji możnaby zmniejszyć fiskalizm unijny? I co
                      potem??? Przecież każdy wie, że przedsiębiorca za zaoszczędzone pieniądze nie
                      postawi szpitala, tylko kupi samochód i da zarobić innemu przedsiębiorcy. A
                      tymczasem robotnicy, którzy pracują w fabryce skąd wziął się samochód? Czy oni
                      na tym skorzystają? Poza tym wciąż powtarzam: bez tych dopłat produkcja
                      rolnicza stanie się dla nich nieopłacalna!!! Przecież to logiczne, że trzeba
                      płacić za żywność dwa razy: najpierw w formie dopłat dla rolników (żeby byli
                      zadowoleni) a potem w formie zwykłej opłaty za chleb (żeby piekarz był
                      szczęśliwy). Czyż to nie prosty mechanizm?

                      ) Tak.
                      )
                      ) Nie chodzi o sam fakt istnienia bądź nie pomocy socjalnej
                      ) (to popieram), tylko o fakt, że gospodarcza katastrofa
                      ) sprezentowana nam przez podzieloną na kilka frakcji bandę
                      ) gangsterów zasiadającą na zmianę w radzie ministrów
                      ) dramatycznie powiększyła ilość ludzi biednych bo
                      ) bezrobotnych a jednocześnie zmniejszyła kwoty, jakie
                      ) pańswto jest w stanie przeznaczyć na pomoc socjalną.

                      ) Może jeszcze powiesz, że
                      ) ) wszystkie dodatki dla samotnych matek z dziećmi
                      ) przyczynia się do zwiększenia
                      ) ) ilości kobiet wymagających takich dodatków by móc
                      ) przetrwać???
                      )
                      ) Pośrednio tak jest. Lecz zanim zostanę zakrzyczany,
                      ) chciałbym tylko zauważyć, że jest to pewna forma
                      ) nadopiekuńczości państwa. Nie jest bowiem już tragedią,
                      ) jeśli zły wybór męża (żony) i późniejszy rozwód prowadzi
                      ) do robicia rodziny. Teraz można już się żenić (wychodzić
                      ) za mąż) i płodzić dzieci bez ponoszenia za to
                      ) odpowiedzialności.
                      ) Opiekuńcze państwo pomoże.
                      ) Lekkomyślni żywią się zatem kosztem odpowiedzialnych.
                      ) Ja to akceptuję. Zauważam jedynie, że to nie jest w porządku.
                      )
                      ) Wydaje mi się nawet, że tak naprawdę rozmawiamy tutaj o
                      ) różnicy w poziomie życia. Nie jest normalne, że będąc
                      ) samotnym rodz
                      • map4 Re: Kasa na u.e. 24.04.03, 14:13
                        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                        > Otóż dla mnie nie ma żadnej dyskusji. Na przykładzie UE
                        widać wyraźnie, że
                        > podatki wcale nie szkodzą.

                        Ehm.

                        Śmiem zauważyć, że Europa bez tego bezsensownego
                        protekcjonizmu już dawno prześcignęła by Amerykę.
                        Europa rozwija się wolniej, bardziej planowo a
                        Europejczycy mają lepszy system socjalny. Coś za coś.
                        Gdyby dopuścić pozaeuropejską konkurencję w rolnictwie do
                        europejskiego rynku, to mielibyśmy zdrowszą ziemię i
                        mniej chemii w jedzeniu. Poza tym wyroby rolnika z Afryki
                        są tańsze, niż wyroby rolnika europejskiego.

                        Spójrz na przykład z cłami na towary importowane! To
                        >
                        > dzięki temu, że te cła w ogóle istnieją przedsiębiorcy
                        unijni mogli rozwijać
                        > skrzydła pod protekcjonizmem Wspólnot Europejskich!

                        Efektem są np. amerykańskie cła na wyroby stalowe.

                        A co by było, gdyby nie te
                        > cła, utrudniające import tańszych towarów? Ceny
                        prawdopodobnie by spadły i nasi
                        >
                        > (tzn. europejscy:)))) przedsiębiorcy mogliby nie
                        poradzić sobie z konkurencją
                        > kapitalistów z Ameryki:(((

                        No to by upadli. W końcu to wolny rynek. Pozwól decydować
                        klientowi. Nieważne, czy selerek jest spod Trzebnicy, czy
                        z Kenii - ja chcę, żeby był tani, smaczny i zdrowy. Leję
                        na to, czy jego producent jeździ BMW, czy też ściga na
                        bosaka krety po zagonach.

                        A to, że konsument mógłby mieć taniej to nie jest
                        > istotne. Bo najważniejszy jest kompromis pomiędzy
                        wysokim zyskiem producenta i
                        > stosunkowo niską ceną konsumenta, prawda?

                        Możesz mi to wyjaśnić po polsku, niemiecku lub angielsku ?

                        > A kto/co miałoby prowadzić redystrybucję pieniądza?
                        Może tzw. rynek, przez
                        > który jedni się bogacą a drudzy są co raz biedniejsi?

                        Żadnej, bądź możliwie mało redystrybucji. Redystrybucja
                        dóbr powinna się odbywać w sklepie - pomiędzy
                        sprzedającym i kupującym.

                        Prawdą jest, że są opłaty
                        >
                        > manipulacyjne, ale przez to większe są szanse, że
                        dostaniemy po równo, po
                        > złotówce.

                        Zapominasz, że my dostajemy ochłapy. Przypominam: ze 100
                        złotych wymuszonych rozbójniczo w formie tzw. podatków
                        wraca do potrzebujących nie więcej niż 40 zł.
                        Wybór brzmi : pozwolić się okradać z 60 % własnych
                        pieniędzy i cieszyć się, że pozostałe 40% ląduje nie tam,
                        gdzie trzeba, czy też samemu decydować o wydaniu całych
                        100 zł - wedle własnego mniemania, w zgodzie z własnym
                        sumieniem i poprzez kupowanie tego, na co aktualnie ma
                        się ochotę i od kogo ma się ochotę.

                        A gdybym na przykład umawiał się z Tobą, że dzielimy po
                        równo,
                        > musiałbym Ci uwierzyć, że to faktycznie są cztery złote
                        a nie pięć i nie
                        > chowasz złotówki do kieszeni:/ Czy to jest uczciwe, gdy
                        ktoś dostaje więcej, a
                        > ktoś mniej? Nie:////

                        A czy jest uczciwe, że do jednego się dopłaca, a do
                        innego nie ?

                        > To nie tak:( Mniej władzy to może faktycznie więcej
                        rynku, ale i więcej
                        > niesprawiedliwości.

                        Życie jest cholernie niesprawiedliwe. Dlaczego nie
                        urodziłem się milionerem albo i innym księciem ?!

                        Pan prof. Winiarski, autor znakomitego
                        > podręcznika "Polityka gospodarcza" słusznie zauważył,
                        że w liberalizmie powstają monopole!

                        Bez aktywnej pomocy ze strony państwa (odpowiednie
                        prawodawstwo bądź brak standardów) powstanie monopolu nie
                        jest możliwe.

                        Wyobraź sobie, że jesteś monopolistą w pieczeniu słodkich
                        > bułeczek. Co Cię powstrzyma przed podniesieniem ceny ze
                        złotówki na dwa złote?
                        > Nic!!!

                        Tak długo, jak monopol na pieczenie słodkich bułeczek
                        zapewni mi ustawą państwo (tzn. przekupny urzędnik w
                        zamian za łapówkę) lub don Vito Corleone w zamian za
                        udział w zyskach. Tak, czy tak - z wolnorynkową
                        gospodarką nie ma to zbyt wiele wspólnego.

                        > Ale to jest zawsze 40 złotych!!! Bez tych dopłat, ulg i
                        różnych innych bonusów
                        > dla rolników dostaną znacznie mniej! Bo przecież to
                        dopłaty powodują, że opłaca
                        > im się uprawiać zboża czy inne buraki. Bez nich
                        spadłaby podaż produktów
                        > rolniczych na rynku co oczywiście spowodowałoby wzrost cen.

                        Chyba że apetyty miejscowych producentów żywności
                        zostałyby zgaszone otwarciem rynku na import. To
                        protekcjonizm właśnie wywindował ceny żywności do tak
                        chorego poziomu.

                        Mówisz, że gdyby
                        > produkcja znów stała się opłacalna to znów rolnicy
                        powróciliby do zajęć, a cena
                        > spadła? Że rynek by to uregulował? Udowodnij!!!

                        Polecam jakiekolwiek fachowe opracowanie o rewolucji w
                        finansowaniu rolnictwa Nowej Zelandii w ostatnich
                        dziesięciu latach. Oraz o jej skutkach.

                        > Ale Ty nie jesteś rolnikiem.

                        Żołądki mamy takie same. Ostatnio nawet odnoszę wrażenie,
                        że mój się jakby trochę powiększył :-)
                        To doskonały powód do żądania dopłat, nie sądzisz ?

                        Nie stanowisz newralgicznej dla polityki społeczno
                        > -
                        > gospodarczej grupy i nie ma sensu Ci dopłacać.

                        Wracamy do punktu wyjścia. Rozumiem, że aby stać się -
                        pozwól, że zacytuję - "newralgiczną dla polityki
                        społeczno-gospodarczej grupą" trzeba blokować drogi,
                        wylewać przed sejmem gnojówkę i stać się 30% wyborców,
                        tak ?
                        Sorry, ale właśnie opisałeś najkrótszy sposób do stania
                        się grupę terrorystyczną, mafią która bierze całe państwo
                        jako zakładnika.

                        To ja nie mam raczej o czym z Tobą dłużej dyskutować,
                        lepiej pójdę załadować karabin.

                        > Gdyby znieść, to może i biurokracja by znalazła się na
                        ulicy. I wtedy kolejni
                        > bezrobotni, którym trzeba zapewnić zasiłki i inne
                        świadczenia socjalne.

                        Czyli powiększając rzesze urzędników walczymy z bezrobociem ?
                        Wiesz co ? Chyba obraziłeś właśnie swoją inteligencję.

                        Mówisz,
                        >
                        > że bez tej nadętej biurokracji możnaby zmniejszyć
                        fiskalizm unijny? I co
                        > potem??? Przecież każdy wie, że przedsiębiorca za
                        zaoszczędzone pieniądze nie
                        > postawi szpitala, tylko kupi samochód i da zarobić
                        innemu przedsiębiorcy.

                        Kupując samochód zwiększy popyt. Zwiększenie popytu
                        nakręca koniunkturę, zwiększenie koniunktury napełnia
                        kasę państwa, zmniejsza liczbę bezrobotnych, itd.
                        Mechanizm ten już opisałem.

                        A
                        > tymczasem robotnicy, którzy pracują w fabryce skąd
                        wziął się samochód? Czy oni
                        > na tym skorzystają?

                        Więcej sprzedanych samochodów - więcej pracy, może
                        fabryka zacznie pracować na trzy zmiany, a może powstanie
                        nowa.
                        Czy ty się aby ze mną nie droczysz ?
                        Bo jeśli tego nie widzisz, to zaczynam w Ciebie wątpić.

                        Poza tym wciąż powtarzam: bez tych dopłat produkcja
                        > rolnicza stanie się dla nich nieopłacalna!!! Przecież
                        to logiczne,

                        Nie. To nielogiczne i nieuczciwe. Nawet w burdelu płaci
                        się raz. Ewentualnie po raz drugi, co jest traktowane
                        jako zasłużony napiwek, jeśli zostałeś bardzo dobrze i
                        fachowo obsłużony ;-)
                        Ale to tylko Twój wolny wybór. Stosowanie zaś państwowego
                        aparatu represji do podwójnego okradania mnie z moich
                        pieniędzy i wydawania ich na urzedników i spółeczki oraz
                        agencje to bandytyzm. To przestępstwo. Przestępcą jest
                        państwo, a ofiarą obywatele.

                        że trzeba
                        > płacić za żywność dwa razy: najpierw w formie dopłat
                        dla rolników (żeby byli
                        > zadowoleni)

                        Ja też chcę dopłat do mojej pensji,
                        chyba właśnie stałem się bardzo, bardzo niezadowolony i
                        chyba zaraz założę partię niezadowolonych,
                        niesubwencjonowanych pracowników.
                        Wyjdziemy na ulice, wylejemy gnojówkę i zablokujemy
                        Warszawę. My też mamy do tego prawo.
                        Nie jestem tylko pewien, czy to jest to, o co Ci chodziło.

                        > a potem w formie zwykłej opłaty za chleb (żeby piekarz
                        > był szczęśliwy). Czyż to nie prosty mechanizm?

                        > ) Tak.

                        Ale nie za moje pieniądze.
                        Szczęście piekarza zwisa mi zwiędłym kalafiorem.
                        Jak mu się nie podoba, to niech zmieni zawód, a nie
                        zakłada związki zawodowe i organizuje pikiety.

                        Jednego nie rozumiem. Jak komuś coś nie pasuje, to
                        zmienia pracę, pracuje ciężej i dłużej albo wyjeżdża za
                        granicę. Polacy wychodzą w takiej sytuacji na ulicę i
                        krzyczą do rządu "dajcie nam chleba i pracy".
                        Czy wiesz dlaczego ?
                        Spojrzyj w lustro.
                        • Gość: mr_pope Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 15:06
                          map4 napisał:


                          > Ehm.
                          >
                          > Śmiem zauważyć, że Europa bez tego bezsensownego
                          > protekcjonizmu już dawno prześcignęła by Amerykę.
                          > Europa rozwija się wolniej, bardziej planowo a
                          > Europejczycy mają lepszy system socjalny. Coś za coś.
                          > Gdyby dopuścić pozaeuropejską konkurencję w rolnictwie do
                          > europejskiego rynku, to mielibyśmy zdrowszą ziemię i
                          > mniej chemii w jedzeniu. Poza tym wyroby rolnika z Afryki
                          > są tańsze, niż wyroby rolnika europejskiego.
                          Nieprawda! Przyczyn rozwoju USA należy szukać poza sferą ekonomii: brak wojen,
                          imperializm państwowy, brak moralności i tak dalej. Z elementów ekonomicznych
                          to oczywiście udział w obu wojnach światowych i brak komunizmu. Nie mów mi nic
                          o protekcjonizmie, bo to właśnie on jest źródłem rozwoju gospodarczego. Tak jak
                          to widać na przykładzie UE.


                          > No to by upadli. W końcu to wolny rynek. Pozwól decydować
                          > klientowi. Nieważne, czy selerek jest spod Trzebnicy, czy
                          > z Kenii - ja chcę, żeby był tani, smaczny i zdrowy. Leję
                          > na to, czy jego producent jeździ BMW, czy też ściga na
                          > bosaka krety po zagonach.
                          A dla mnie ważne jest by było z UE. Bo wtedy wiem czego mogę się spodziewać.
                          Standaryzacja, którą UE wprowadza (chyba lepszy wynalazek niż swobodny przepływ
                          kapitału!!!). Dzięki temu wiem, że selerek z Bawarii jest zawsze lepszy od
                          selerka z Nairobi.


                          > Żadnej, bądź możliwie mało redystrybucji. Redystrybucja
                          > dóbr powinna się odbywać w sklepie - pomiędzy
                          > sprzedającym i kupującym.
                          Nie rozumiesz, że w kapitalistycznym społeczeństwie sprzedaż nie może być
                          sprawiedliwa i uczciwa? Mój znajomy, liberał, mówi, że jeśli sprzedaż jest
                          przeprowadzona zgodnie z warunkami umowy, to jest zawsze uczciwa, nawet jeśli
                          zapłacę wyższą cenę. Mówi, że tak jest bo tacy jak ja nie biorą pod uwagę
                          subiektywizmu konsumenta, który w danej chwili ceni wyżej np: paczkę
                          papierosów, niż paczkę fajek. I dlatego kupuje coś po zawyżonej cenie. A ja
                          wiem, że tak nie jest. Że konsument kupuje to co pozwoli mu kupić producent.
                          Czytałem to w jakimś szanowanym piśmie antyliberalnym i nie mam podstaw by nie
                          wierzyć w tą oczywistą prawdę.

                          > Zapominasz, że my dostajemy ochłapy. Przypominam: ze 100
                          > złotych wymuszonych rozbójniczo w formie tzw. podatków
                          > wraca do potrzebujących nie więcej niż 40 zł.
                          > Wybór brzmi : pozwolić się okradać z 60 % własnych
                          > pieniędzy i cieszyć się, że pozostałe 40% ląduje nie tam,
                          > gdzie trzeba, czy też samemu decydować o wydaniu całych
                          > 100 zł - wedle własnego mniemania, w zgodzie z własnym
                          > sumieniem i poprzez kupowanie tego, na co aktualnie ma
                          > się ochotę i od kogo ma się ochotę.
                          Podatki rozbójniczo? O nie..mylisz się. Rozbójniczo to wymuszane są haracze
                          przez mafię. Nie widzisz różnicy między podatkami a haraczami? Haracze idą na
                          utrzymanie całego biznesu na przykład narkotykowego, a podatki na utrzymanie
                          państwa, które przecież mafią nie jest!!!


                          > A czy jest uczciwe, że do jednego się dopłaca, a do
                          > innego nie ?
                          Oczywiście, że nie. To nie wina rolników, że są rolnikami i muszą z tego żyć.
                          Wiesz jak wyglądałaby ich sytuacja gdyby nie te dopłaty? Prawdopodobnie
                          musieliby sprzedać swoje gospodarstwa i zająć się czymś innym. Tak się stało
                          m.in. w USA...i sam widzisz, co się teraz tam dzieje. Kryzys!


                          > > To nie tak:( Mniej władzy to może faktycznie więcej
                          > rynku, ale i więcej
                          > > niesprawiedliwości.
                          >
                          > Życie jest cholernie niesprawiedliwe. Dlaczego nie
                          > urodziłem się milionerem albo i innym księciem ?!
                          Dlatego właśnie państwo dba o to, żeby podział dóbr był sprawiedliwszy. To
                          przecież nie moja wina, że nie jestem na tyle zdolny by zarabiać kase na
                          giełdzie, więc państwo musi mi to zrekompensować opodatkowywując kasę jaka tam
                          jest obracana:/


                          > Pan prof. Winiarski, autor znakomitego
                          > > podręcznika "Polityka gospodarcza" słusznie zauważył,
                          > że w liberalizmie powstają monopole!
                          >
                          > Bez aktywnej pomocy ze strony państwa (odpowiednie
                          > prawodawstwo bądź brak standardów) powstanie monopolu nie
                          > jest możliwe.
                          Wątpisz w słowa profesora ekonomii? Uważasz, że się myli? A może kłamie z
                          premedytacją? Monopole powstają tylko tam gdzie nie ma urzędów
                          antymonopolowych!!!


                          > Wyobraź sobie, że jesteś monopolistą w pieczeniu słodkich
                          > > bułeczek. Co Cię powstrzyma przed podniesieniem ceny ze
                          > złotówki na dwa złote?
                          > > Nic!!!
                          >
                          > Tak długo, jak monopol na pieczenie słodkich bułeczek
                          > zapewni mi ustawą państwo (tzn. przekupny urzędnik w
                          > zamian za łapówkę) lub don Vito Corleone w zamian za
                          > udział w zyskach. Tak, czy tak - z wolnorynkową
                          > gospodarką nie ma to zbyt wiele wspólnego.
                          Ale przecież tak jest w UE!!! A jakoś wolny rynek istnieje!!! Tak głosi
                          propaganda, a nikt jeszcze mi nie udowodnił, że jest inaczej:(

                          > Chyba że apetyty miejscowych producentów żywności
                          > zostałyby zgaszone otwarciem rynku na import. To
                          > protekcjonizm właśnie wywindował ceny żywności do tak
                          > chorego poziomu.

                          > Wracamy do punktu wyjścia. Rozumiem, że aby stać się -
                          > pozwól, że zacytuję - "newralgiczną dla polityki
                          > społeczno-gospodarczej grupą" trzeba blokować drogi,
                          > wylewać przed sejmem gnojówkę i stać się 30% wyborców,
                          > tak ?
                          > Sorry, ale właśnie opisałeś najkrótszy sposób do stania
                          > się grupę terrorystyczną, mafią która bierze całe państwo
                          > jako zakładnika.
                          Ale przecież zewsząd chwali się UE za politykę wobec rolników! Mam rozumieć, że
                          kolejny raz zostałem oszukany i polityka rolna UE jest błędna?:(

                          > Czyli powiększając rzesze urzędników walczymy z bezrobociem ?
                          > Wiesz co ? Chyba obraziłeś właśnie swoją inteligencję.
                          No nie...Przecież taki sam zabieg zastosowano podczas spisu powszechnego i
                          bezrobocie spadło! Czy jest jakaś różnica czy rozwijamy biurokrację czy
                          zatrudniamy całkowicie bezproduktywnych rachmistrzów?


                          > Kupując samochód zwiększy popyt. Zwiększenie popytu
                          > nakręca koniunkturę, zwiększenie koniunktury napełnia
                          > kasę państwa, zmniejsza liczbę bezrobotnych, itd.
                          > Mechanizm ten już opisałem.
                          Bzdura! Przecież każdy wie, że kupując towary luksusowe nie przyczyniasz się do
                          wzrostu gospodarczego! Każdy wie, że przedsiębiorca nie powinien kupować sobie
                          drogich luksusowych aut, tylko odpalać w podatkach na zasiłki i fundować
                          biednym dzieciom szkołę!



                          • map4 Re: Kasa na u.e. 24.04.03, 18:56
                            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                            ) Nieprawda! Przyczyn rozwoju USA należy szukać poza
                            sferą ekonomii: brak wojen,
                            ) imperializm państwowy, brak moralności i tak dalej. Z
                            elementów ekonomicznych
                            ) to oczywiście udział w obu wojnach światowych i brak
                            komunizmu.

                            No to weź się w końcu i zdecyduj. Brali Amerykańce udział
                            w obu wojnach światowych, czy nie ?

                            Nie mów mi nic
                            ) o protekcjonizmie, bo to właśnie on jest źródłem
                            rozwoju gospodarczego. Tak jak
                            ) to widać na przykładzie UE.

                            Nie stawiaj ot tak sobie na piedestale rozwoju UE
                            (rzeczywiście, jest). Porównaj go do tempa rozwoju
                            bardziej wolnych gospodarek: Chin (jeśli wolno Ci założyć
                            w Chinach firmę, to wolno Ci wszystko), USA, Taiwanu czy
                            innego Singapuru albo Hong-Kongu.

                            ) A dla mnie ważne jest by było z UE. Bo wtedy wiem czego
                            mogę się spodziewać.

                            Ok. Więc kupuj tylko to, co oklejono hasłem
                            "wyprodukowano w UE". Ale nie zmuszaj do tego reszty.
                            Wprowadzając cła zaporowe ograniczasz moją wolność wyboru.

                            ) Standaryzacja, którą UE wprowadza (chyba lepszy
                            wynalazek niż swobodny przepływ
                            )
                            ) kapitału!!!). Dzięki temu wiem, że selerek z Bawarii
                            jest zawsze lepszy od
                            ) selerka z Nairobi.

                            Selerki z Bawarii są rzeczywiście pyszne, lecz o
                            selerkach z Nairobi nie mogę się wypowiedzieć, gdyż jakaś
                            wszawa urzędniczyna zabroniła mi kupować kenijskie
                            selerki. I to jeszcze "dla mojego dobra" !

                            A gdzie moja konsumencka wolność wyboru ?

                            ) Nie rozumiesz, że w kapitalistycznym społeczeństwie
                            sprzedaż nie może być
                            ) sprawiedliwa i uczciwa?

                            Nie.

                            Na wolnym rynku mogę wybierać spośród produktów wielu
                            producentów. Oczywiście, każdy producent próbuje
                            nieustannie podnosić ceny i jedynym na to lekarstwem jest
                            kupowanie u konkurencji. Jeśli wszyscy nagle podnoszą
                            ceny, to jest to zaś przypadek dla urzędu antymonopolowego.

                            Mój znajomy, liberał, mówi, że jeśli sprzedaż jest
                            ) przeprowadzona zgodnie z warunkami umowy, to jest
                            zawsze uczciwa, nawet jeśli
                            ) zapłacę wyższą cenę.

                            "Widziały gały co brały", choć z drugiej strony
                            podpisywanie czterdziestostronicowej umowy
                            kupna-sprzedaży przysłowiowego selerka trąci paranoją.

                            ) A ja wiem, że tak nie jest. Że konsument kupuje to co
                            pozwoli mu kupić producent.

                            Odwróć lusterko w drugą stronę: to konsument zezwala
                            (kupując towar) lub zabrania (olewając towar)
                            producentowi produkowania danego wyrobu. Swego czasu w
                            świeżo przyłączonym do normalnego świata DDRze robotnicy
                            fabryki Trabanta się zbuntowali. Oni przecież robią taki
                            czadowy samochód !
                            Problem polegał na tym, że nikt nie chciał go kupować,
                            nawet z zamontowanym silnikiem VW Polo.
                            Fabrykę zamknięto.

                            ) Podatki rozbójniczo? O nie..mylisz się. Rozbójniczo to
                            wymuszane są haracze
                            ) przez mafię.

                            Oraz podatki w III RP.
                            Każdy wszawy urzędnik skarbowy ma prawo zabrać Ci
                            dowolnie wiele Twoich pieniędzy. Nawet nie musi udowodnić
                            Ci przestępstwa przed sądem.
                            Wystarczy, że przekona do tego swojego przełożonego (też
                            urzędnika).
                            Sumując : urząd uważa, że masz za dużo pieniędzy, więc Ci
                            je zabiera. Typowe pomieszanie roli prokuratora i
                            sędziego, że o prawie do bezstronnego osądzenia i
                            udowodnienia przestępstwa nie wspomnę. Sąd dwuinstancyjny
                            ? Zapomnij. Ojczyzna w potrzebie. Urzędnik potrzebuje
                            premii. Więc kradnijmy, ile wlezie.

                            Jeśli jednak masz coś przeciwko,
                            to Ty zmuszony jesteś udowadniać swoją niewinność przed
                            sądem, który to wyrok wydaje średnio po trzech latach...

                            Ciekawe, ile artykułów konstytucji RP zostało podczas tej
                            jednej kradzieży złamanych ?
                            Ja tu co prawda ten tego, ale najważniejsze, że karawana
                            jedzie dalej.
                            W związku z tym jeden cytat: "Każde państwo zbudowane na
                            zbrodni musi upaść"

                            ) Nie widzisz różnicy między podatkami a haraczami?

                            W Polsce ?
                            Nie.

                            Haracze idą na
                            ) utrzymanie całego biznesu na przykład narkotykowego, a
                            podatki na utrzymanie
                            ) państwa, które przecież mafią nie jest!!!

                            Jest rządzone przez mafiosów, którzy utrzymują z tych
                            wpływów swoje mafie (oficjalnie nazywa się toto "partie
                            polityczne i organizacje społeczne").

                            ) ) A czy jest uczciwe, że do jednego się dopłaca, a do
                            ) ) innego nie ?
                            ) Oczywiście, że nie. To nie wina rolników, że są
                            rolnikami i muszą z tego żyć.

                            Nie ma konstytucyjnego obowiązku bycia rolnikiem.

                            ) Wiesz jak wyglądałaby ich sytuacja gdyby nie te
                            dopłaty? Prawdopodobnie
                            ) musieliby sprzedać swoje gospodarstwa i zająć się czymś
                            innym. Tak się stało
                            ) m.in. w USA...i sam widzisz, co się teraz tam dzieje.
                            Kryzys!

                            Kryzys w USA ?
                            Gdzie Ty to przeczytałeś ?

                            ) Dlatego właśnie państwo dba o to, żeby podział dóbr był
                            sprawiedliwszy. To
                            ) przecież nie moja wina, że nie jestem na tyle zdolny by
                            zarabiać kase na
                            ) giełdzie, więc państwo musi mi to zrekompensować
                            opodatkowywując kasę jaka tam
                            ) jest obracana:/

                            Dlaczego za Twoje domniemane nieuctwo/lenistwo/durnotę ma
                            płacić państwo (tzn. reszta podatników) ?
                            Bo chcesz mieć Porsche'a ?
                            To weź się lepiej do roboty, a nie skomlaj o dotacje.

                            Państwo nie musi. Państwo powinno zapewnić równy start
                            młodym ludziom w dorosłe życie. A potem każdy powinien
                            wziąć własne sprawy we własne ręce.
                            Jeden zostanie milionerem, drugi alfonsem, a trzeci
                            księdzem. Wszyscy są potrzebni, ale nie wszyscy mogą być
                            milionerami.

                            ) Wątpisz w słowa profesora ekonomii?

                            Siwy włos i zjedzone zęby nie są patentem na mądrość.
                            Ty sobie nawet sprawy nie zdajesz z tego, ilu palantów z
                            tytułem profesora zdarzyło mi się już spotkać...
                            Chcę przez to powiedzieć, żebyś nie strzelał mi tu
                            nazwiskami. Tytuły też raczej mnie ziębią, bo za łatwo
                            dziś można dostać profesurę za nic (tzn. za zasługi).
                            A co do tego konkretnego nazwiska - gościa osobiście nie
                            znam, jego twórczości też... więc się nie wypowiadam.
                            Sam naukowy tytuł jednak nie wystarczy, żeby mnie przekonać.

                            Uważasz, że się myli? A może kłamie z
                            ) premedytacją?

                            A cholera go wie. Wiem natomiast, że samo podparcie
                            swoich przekonań na zasadzie "mam rację, bo tak twierdzi
                            jeden profesorek ekonomii" mnie nie przekonuje.
                            Prof. Stelmachowski uważa homoseksualistów za zboczeńców.
                            Nie oznacza to, że homoseksualiści są zboczeńcami, bo tak
                            twierdzi profesor. Oznacza to tylko i wyłącznie, że jeden
                            profesor tak twierdzi. I nic więcej.
                            Ile wspólnego ma to z prawdą oceń sam.

                            Monopole powstają tylko tam gdzie nie ma urzędów
                            ) antymonopolowych!!!

                            Ciekawa teza.

                            ) Ale przecież tak jest w UE!!! A jakoś wolny rynek
                            istnieje!!! Tak głosi
                            ) propaganda, a nikt jeszcze mi nie udowodnił, że jest
                            inaczej:(

                            Pokaż mi proszę monopol w UE który nie opiera się na
                            braku standardów (korzystne finansowo zaniedbanie
                            urzędników) lub ustawach (korzystna finansowo dla
                            urzędników nadgorliwość prawodawcy).
                            Pokaż mi jeden monopol, który powstał na wolnym rynku.

                            ) Ale przecież zewsząd chwali się UE za politykę wobec
                            rolników!

                            Że co ?!
                            Rolnicy chwalą korzystną dla rolników politykę UE.
                            To fakt.
                            JA TEŻ CHCĘ SUBWENCJE !
                            Wtedy też będę chwalił politykę UE.

                            Mam rozumieć, że
                            )
                            ) kolejny raz zostałem oszukany i polityka rolna UE jest
                            błędna?:(

                            Yep.

                            ) ) Czyli powiększając rzesze urzędników walczymy z
                            bezrobociem ?
                            ) ) Wiesz co ? Chyba obraziłeś właśnie swoją inteligencję.
                            ) No nie...Przecież taki sam zabieg zastosowano podczas
                            spisu powszechnego i
                            ) bezrobocie spadło! Czy jest jakaś różnica czy rozwijamy
                            biurokrację czy
                            ) zatrudniamy całkowicie bezproduktywnych rachmistrzów?

                            Jeśli pozwolisz, na tego rodzaju argumenty spuszczę
                            zasłonę milczenia.
                            Znaczy się brak komentarza jest najlepszym komentarzem.

                            ) Bzdura! Przecież każdy wie, że kupując towary luksusowe
                            nie przyczyniasz się do
                            ) wzrostu gospodarczego!

                            Rozmyślnie mijasz się z prawdą.
                            Ja tego nie wiem, więc nie wolno Ci użyć słowa "każdy".

                            Każdy wie, że przedsiębiorca nie powinien kupować sobie
                            ) drogich luksusowych aut, tylko odpalać w podatkach na
                            zasiłki i fundować
                            ) biednym dzieciom szkołę!

                            1. Patrz o dwa moje koment
                            • map4 Re: Kasa na u.e. 24.04.03, 19:03
                              map4 napisał:

                              Nieważne, co napisałem, ważne, że znowu, po chamsku i
                              rodem z PRL'u obcięto końcówkę mojego maila !

                              SKANDAL !

                              Znowu więc zadam pytanie:
                              Czy to robota jakiegoś domorosłego cenzora z Gazety
                              Wyborczej,
                              czy też producent oprogramowania (IBM) dał dupy ?
                            • Gość: mr_pope Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 12:01
                              map4 napisał:

                              > ) Nieprawda! Przyczyn rozwoju USA należy szukać poza
                              > sferą ekonomii: brak wojen,
                              > ) imperializm państwowy, brak moralności i tak dalej. Z
                              > elementów ekonomicznych
                              > ) to oczywiście udział w obu wojnach światowych i brak
                              > komunizmu.
                              >
                              > No to weź się w końcu i zdecyduj. Brali Amerykańce udział
                              > w obu wojnach światowych, czy nie ?
                              No brali i to jest jeden z czynników rozwoju gospodarczego USA. Niemcy co
                              prawda też brały, ale to już zupełnie co innego.

                              > Nie stawiaj ot tak sobie na piedestale rozwoju UE
                              > (rzeczywiście, jest). Porównaj go do tempa rozwoju
                              > bardziej wolnych gospodarek: Chin (jeśli wolno Ci założyć
                              > w Chinach firmę, to wolno Ci wszystko), USA, Taiwanu czy
                              > innego Singapuru albo Hong-Kongu.
                              Czy mi się wydaje, czy jednak UE nie rozwija się wcale najszybciej? To może
                              zamiast przyjmować model unijny gospodarki powinniśmy skopiować jakieś
                              rozwiązania z Tajwanu czy co???

                              > Ok. Więc kupuj tylko to, co oklejono hasłem
                              > "wyprodukowano w UE". Ale nie zmuszaj do tego reszty.
                              > Wprowadzając cła zaporowe ograniczasz moją wolność wyboru.
                              > Selerki z Bawarii są rzeczywiście pyszne, lecz o
                              > selerkach z Nairobi nie mogę się wypowiedzieć, gdyż jakaś
                              > wszawa urzędniczyna zabroniła mi kupować kenijskie
                              > selerki. I to jeszcze "dla mojego dobra" !
                              >
                              > A gdzie moja konsumencka wolność wyboru ?
                              Kolejny minus UE? UE ogranicza wolność konsumenta? To tragedia:(( A mnie
                              znajomi euroentuzjaści mówili, że właśnie dopiero tam dba się o prawa klientów.
                              Jak można dbać o prawa konsumenta, jeśli odbiera mu się to najważniejsze: prawo
                              wyboru?:((( Ta UE przestaje mi się jednak podobać:(((


                              > Na wolnym rynku mogę wybierać spośród produktów wielu
                              > producentów. Oczywiście, każdy producent próbuje
                              > nieustannie podnosić ceny i jedynym na to lekarstwem jest
                              > kupowanie u konkurencji. Jeśli wszyscy nagle podnoszą
                              > ceny, to jest to zaś przypadek dla urzędu antymonopolowego.
                              No widzisz!! Sam przyznajesz, że w przypadku gdy ceny skoczą zbyt gwałtownie na
                              rynku nie pojawi się nowy producent z niższą ceną co przecież niewątpliwie
                              przyczyniłoby się znów do obniżenia cen, prawda? A więc słusznie pan Winiarski
                              pisał: liberalizm jest zły.

                              > Mój znajomy, liberał, mówi, że jeśli sprzedaż jest
                              > ) przeprowadzona zgodnie z warunkami umowy, to jest
                              > zawsze uczciwa, nawet jeśli
                              > ) zapłacę wyższą cenę.
                              >
                              > "Widziały gały co brały", choć z drugiej strony
                              > podpisywanie czterdziestostronicowej umowy
                              > kupna-sprzedaży przysłowiowego selerka trąci paranoją.
                              Umowa może być zawarta ustnie i może wystarczyć zwykłe "chcę kupić selerek z
                              Bawarii". Jeśli sprzedawca wręczy Ci inny selerek to łamie umowę. A tak cholera
                              będzie! Sprzedawcy to przecież kapitaliści i jak im będzie wolno sprzedawać
                              poza standardami to tak będą robić!!!!!

                              > Odwróć lusterko w drugą stronę: to konsument zezwala
                              > (kupując towar) lub zabrania (olewając towar)
                              > producentowi produkowania danego wyrobu. Swego czasu w
                              > świeżo przyłączonym do normalnego świata DDRze robotnicy
                              > fabryki Trabanta się zbuntowali. Oni przecież robią taki
                              > czadowy samochód !
                              > Problem polegał na tym, że nikt nie chciał go kupować,
                              > nawet z zamontowanym silnikiem VW Polo.
                              > Fabrykę zamknięto.
                              Aha, jasne. I to może jeszcze producent robi wszystko dla klienta i bawi się w
                              proroka, żeby trafić w jego gusta? Nie żartuj. Każdy wie, że gospodarka
                              wolnorynkowa to dyktatura producentów i zero wolności dla konsumentów. A jeśli
                              tak, to ja chcę do UE, bo tam (to też każdy wie) nie ma wolnego rynku!


                              > ) Wiesz jak wyglądałaby ich sytuacja gdyby nie te
                              > dopłaty? Prawdopodobnie
                              > ) musieliby sprzedać swoje gospodarstwa i zająć się czymś
                              > innym. Tak się stało
                              > ) m.in. w USA...i sam widzisz, co się teraz tam dzieje.
                              > Kryzys!
                              >
                              > Kryzys w USA ?
                              > Gdzie Ty to przeczytałeś ?
                              Rafis tak napisał. Albo inny euroentuzjasta. No ktoś mi pisał, że panuje
                              światowa recesja, a w USA to już w ogóle. I że jedynym ratunkiem to jest wejść
                              do UE. Znów pomyłka?


                              > Dlaczego za Twoje domniemane nieuctwo/lenistwo/durnotę ma
                              > płacić państwo (tzn. reszta podatników) ?
                              > Bo chcesz mieć Porsche'a ?
                              > To weź się lepiej do roboty, a nie skomlaj o dotacje.
                              >
                              > Państwo nie musi. Państwo powinno zapewnić równy start
                              > młodym ludziom w dorosłe życie. A potem każdy powinien
                              > wziąć własne sprawy we własne ręce.
                              > Jeden zostanie milionerem, drugi alfonsem, a trzeci
                              > księdzem. Wszyscy są potrzebni, ale nie wszyscy mogą być
                              > milionerami.
                              Właśnie obalasz cały sens istnienia państwa opiekuńczego. A Polacy (ja też!)
                              chcą tego, dlatego dążymy do wzoru szwedzkiego.Bez UE to będzie niemożliwe:(

                              > ) Ale przecież tak jest w UE!!! A jakoś wolny rynek
                              > istnieje!!! Tak głosi
                              > ) propaganda, a nikt jeszcze mi nie udowodnił, że jest
                              > inaczej:(
                              >
                              > Pokaż mi proszę monopol w UE który nie opiera się na
                              > braku standardów (korzystne finansowo zaniedbanie
                              > urzędników) lub ustawach (korzystna finansowo dla
                              > urzędników nadgorliwość prawodawcy).
                              > Pokaż mi jeden monopol, który powstał na wolnym rynku.
                              No nie ma jeszcze monopoli...Ale czy to oznacza, że wszyscy ci zdolni
                              socjaliści się mylą? Że na wolnym rynku nie może powstać monopol? Nie
                              wierzę...To nie jest możliwe:(((


                              • map4 Re: Kasa na u.e. 28.04.03, 15:16
                                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                > Czy mi się wydaje, czy jednak UE nie rozwija się wcale
                                najszybciej? To może
                                > zamiast przyjmować model unijny gospodarki powinniśmy
                                skopiować jakieś
                                > rozwiązania z Tajwanu czy co???

                                A Poliacy wolne ptacy ....
                                Wiesz, co ?
                                Skopiujmy model gospodarczy Emiratu Bahrajnu:
                                Podatek dochodowy = 0 %,
                                podatek od firm = 5%,
                                VAT = brak,
                                refundacja benzyny na koniec roku podatkowego = tak.
                                Niech LPR wystąpi sejmowe ustanowienie pól naftowych w
                                okolicy Wrocławia i srajmy na jakiś eurokołchoz naszym
                                wolnym, szlacheckim a sarmackim, samorządnym a
                                niezależnym dupskiem.

                                Jasne, że można też skopiować inne - tajwańskie wzorce.
                                Ale po co ?
                                Wiesz, jak wygląda tajwańskie środowisko naturalne ?
                                Tajwan jest wyspą więc ścieki wylewa po prostu do morza.
                                Gdzie proponujesz wylewać nasze ścieki ?
                                Jeśli na tajwanie nie pracujesz, umierasz.
                                Świetny to model do naśladowania.
                                Wiesz, co dzieje się z niechętnymi tajwańskiej władzy ?
                                Znikają.

                                > > A gdzie moja konsumencka wolność wyboru ?
                                > Kolejny minus UE? UE ogranicza wolność konsumenta? To
                                tragedia:(( A mnie
                                > znajomi euroentuzjaści mówili, że właśnie dopiero tam
                                dba się o prawa klientów.

                                Czy my jeszcze dyskutujemy o Unii, czy też o ideale
                                gospodarczej organizacji państwa. Czy ty jeszcze
                                kontaktujesz, czy już śnisz ?
                                Pokaż mi jakiegoś euroentuzjastę, który twierdzi, że Unia
                                nie ma wad.
                                Unia ma wady, i to od cholery i ciut ciut, ale w
                                porównaniu do III najjaśniejszego burdelu, który jest
                                efektem naszej dawno już odzyskanej niepodległości wydaje
                                się być tworem niemalże idealnym.

                                > Właśnie obalasz cały sens istnienia państwa opiekuńczego.

                                Państwo opiekuńcze w Polsce nie istnieje; nie ma więc co
                                obalać. Wszyscy chcą brać, a nikt nie jest gotów tych
                                subwencji finansować.

                                A Polacy (ja też!)
                                > chcą tego, dlatego dążymy do wzoru szwedzkiego.Bez UE
                                to będzie niemożliwe:(

                                Mylisz dwie rzeczy:
                                potrzeby socjalne definiowane przy każdych wyborach na
                                nowo ("tylko nasza partia da wam więcej, niż do tej pory")
                                z możliwością znalezienia na to pieniędzy.

                                Chyba że akceptujesz plany podniesienia podatków:
                                więcej podatków, więcej władzy w ręce urzędników, więcej
                                biedy, mniej pracujących a więcej żebrzących.
                                To już tłumaczyłem. Zabiorą 100 złotych, wróci 40 a i to
                                nie tam, gdzie trzeba... a Ty ciągle swoje: to niech
                                zabierają !
                                Czy ty aby przypadkiem żyjesz z rozdzielania tych
                                pieniędzy, czy co ?!

                                > No nie ma jeszcze monopoli...Ale czy to oznacza, że
                                wszyscy ci zdolni
                                > socjaliści się mylą? Że na wolnym rynku nie może
                                powstać monopol? Nie
                                > wierzę...To nie jest możliwe:(((

                                No comments.

                                PS: Nie chce mi się z Tobą gadać.
                                EOT.
                                • Gość: mr_pope Re: Kasa na u.e. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 21:43
                                  Cały Twój problem map bierze się stąd, że Twoje argumenty są na poziomie "nie
                                  chcę, ale muszę". Kiedy przekonywałem Cię do UE pokazywałeś mi same jej wady. A
                                  teraz się okazuje, że musimy wejść mimo tych wad. No cóż...Zawsze twierdziłem,
                                  że nie tylko masa może być ciemna.
            • map4 Re: ciekawa logika map-a 25.04.03, 08:09
              Gość portalu: Killju napisał(a):

              > map4 napisał:
              >
              > . Tylko z czego żyliby urzędnicy i politycy ?
              > 1, cały dramat polega na tym ze musza podnieść Vat a
              juz mniej istotne jest czy
              >
              > do 15 czy 22 %
              > 2, mam rozumieć ze utrzymywanie biurokratów naszych i
              brukselskich jest tańsze
              > niz naszych ????

              Zaryzykuję stwierdzenie, że wstąpienie do UE może
              przynieść nam zmniejszenie biurokracji. Może, ale nie
              musi. I w tym to kontekście widzę "światełko w tunelu".
              Dramat nie polega na konieczności podniesienia wydatków,
              tylko na fałszywym przedstawieniu sprawy. To nie jest
              tak, że w budżecie dochody są za niskie. To wydatki są za
              wysokie. Fundnęliśmy sobie socjalne państwo, ale za
              biedni jesteśmy, żeby je utrzymać. Żeby w normalnym kraju
              zostać np. rencistą, to trzeba nie mieć dwóch nóg, rąk i
              odlatującą od czasu do czasu głowę. A w Polsce nie. W
              Polsce wystarczy nie mieć dwóch palców, żeby renta się
              należała.
              To jest przykład - jeden z wielu. Niestety, wypisanie
              tego typu haseł na sztandarach partyjnych gwarantuje
              porażkę w wyborach, więc nic się nie zmieni. I niech
              nasze długi spałacają nasze wnuki, co nas to obchodzi.

              Co zaś do punktu drugiego - nie patrz, ile pojedynczy
              urzędas zarabia, popatrz ilu ich jest.
              W Polsce 38 mln obywateli obsługiwanych jest przez pół
              miliona urzędników. W Brukseli pracuje ich 28 tysięcy, a
              obsługują 250 mln ludzi. Oczywiście zdaję sobie sprawę ze
              wszystkich słabości tego porównania, ale coś na rzeczy
              jest. Chodzi o wprowadzenie w Polsce brukselskich
              standardów biurokracji. To jest szansa na
              odbiurokratyzowanie naszego kraju. Krokiem następym (ale
              dopiero, kiedy będziemy w środku) powinno być
              zmniejszenie europejskiej biurokracji.
              Wiem, że brzmi to jak przepędzanie Belzebuba diabłem, ale
              tak po prostu to widzę.
              • Gość: mr_pope Re: ciekawa logika map-a IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 11:48
                map4 napisał:

                > Zaryzykuję stwierdzenie, że wstąpienie do UE może
                > przynieść nam zmniejszenie biurokracji. Może, ale nie
                > musi. I w tym to kontekście widzę "światełko w tunelu".
                > Dramat nie polega na konieczności podniesienia wydatków,
                > tylko na fałszywym przedstawieniu sprawy. To nie jest
                > tak, że w budżecie dochody są za niskie. To wydatki są za
                > wysokie. Fundnęliśmy sobie socjalne państwo, ale za
                > biedni jesteśmy, żeby je utrzymać. Żeby w normalnym kraju
                > zostać np. rencistą, to trzeba nie mieć dwóch nóg, rąk i
                > odlatującą od czasu do czasu głowę. A w Polsce nie. W
                > Polsce wystarczy nie mieć dwóch palców, żeby renta się
                > należała.
                A ja ostatnio słyszałem stwierdzenie, że we Francji łatwiej o rentę niż o
                pracę. I to wcale nie od elementu narodowego czy antysocjalnego, a właśnie od
                lewicowych euroentuzjastów. To jak to jest?

                > Co zaś do punktu drugiego - nie patrz, ile pojedynczy
                > urzędas zarabia, popatrz ilu ich jest.
                > W Polsce 38 mln obywateli obsługiwanych jest przez pół
                > miliona urzędników. W Brukseli pracuje ich 28 tysięcy, a
                > obsługują 250 mln ludzi. Oczywiście zdaję sobie sprawę ze
                > wszystkich słabości tego porównania, ale coś na rzeczy
                > jest. Chodzi o wprowadzenie w Polsce brukselskich
                > standardów biurokracji. To jest szansa na
                > odbiurokratyzowanie naszego kraju. Krokiem następym (ale
                > dopiero, kiedy będziemy w środku) powinno być
                > zmniejszenie europejskiej biurokracji.
                > Wiem, że brzmi to jak przepędzanie Belzebuba diabłem, ale
                > tak po prostu to widzę.
                Źle to widzisz. Unijna biurokracja nie ma nic wspólnego z biurokracją państw
                członkowkich, wśród których Polska nie jest wyjątkiem, choć faktycznie jesteśmy
                w czołówce.
                Odnośnie "punktu drugiego" jest istotne jaka jest struktura biurokracji. Przy
                takiej strukturze jaką posiada brukselska administracja, pieniądze przechodząc
                między kolejnymi szczeblami organizacji po prostu znikają. I wcale nie jestem
                pewien czy nawet te 28 tysięcy nie jest tak kosztowne jak nasze 138 tysięcy.
                Szczerze wątpię czy akcesja przyniesie nam odbiurokratyzowanie kraju. Wydaje mi
                sie, że wręcz przeciwnie. Nowe standardy to nowi urzędnicy do kontrolowania
                standardów, nowe urzędy itd.
        • Gość: Filip Re: Poznaniaka " Przelomowe Dzielo Epoki " IP: *.look.ca 22.04.03, 04:00
          Re: --UE TAK CZY NIE??--
          Autor: Gość: poznaniak IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
          Data: 20-04-2003 23:53 + odpowiedz na list
          --------------------------------------------------------------------------------
          Przyjecie Polski do grona panstw europejskich to najwazniejsze wydarzenie z jej
          dziejow. Tzw. "chrzest" Polski to w porownaniu z nim zwykly bzdet, w dodatku
          majacy znaczenie tylko dla ludzi bezrozumnie wierzacych w Boga. W roku 966
          Polska byla krajem malym, slabym, zacofanym i biednym. Jej "wladca",
          nieuznawany przez zadne inne panstwo, stal sie posmiewiskiem calej owczesnej
          Europy i powszechnie nazywano go "nieokrzesancem". W roku 2003 Polska jest
          krajem silnym i bogatym. Jej przemysl rozwinal sie dzieki zagranicznym
          inwestycjom. Jej rolnictwo wchodzi na nastepny szczebel rozwoju, a potem
          wejdzie na jeszcze nastepny. Kraj nasz cieszy sie ogolnym szacunkiem i
          powazaniem na arenie miedzynarodowej, zas jej wybitni politycy - np. Bronislaw
          Geremek, Wladyslaw Bartoszewki, Danuta Huebner, Marek Borowski, Aleksander
          Kwasniewski - naleza do scislej elity miedzynarodowych mezow stanu i z ich
          zdaniem licza sie nawet przedstawiciele wielkich mocarstw. Dla Unii
          Europejskiej nie ma alternatywy. Dobrze wiadomo, ze wschodni satrapa i
          dyktator, Aleksander Lukaszenka, od dawna przygotowywuje sie do zbrojnej
          agresji na Polske, by sila wcielic ja do Bialorusi. Czy panowie Giertychowie i
          im podobni chca byc poddanymi Lukaszenki? Jednak Lukaszenka sie przeliczy. Jako
          czlonek Unii Europejskiej Polska nie bedzie musiala sie obawiac niczyjej
          agresji, gdyz stana za nia wszystkie czlonki. I wiemy dobrze, ze mozemy na
          nich, jak zawsze, polegac. Dlatego niepotrzebne jest juz nam zadne wojsko,
          zadne darmozjady w mundurach, zadne smieszne parady z trabami, sztandarami i
          generalami. I nie chcemy wiecej zadnych szarz z szablami na czolgi. Zaliczenie
          Polski do ekskluzywnego klubu najbardziej rozwinietych krajow swiata pozwoli
          jej nie tylko utrwalic swe zdobycze, ale i jeszcze bardziej je spotegowac.
          Miliardy euro, jakie splyna na nasze euroregiony, wzbogaca kazdego obywatela i
          pozwola mu bez leku spojrzec w jasna przyszlosc. Polscy rolnicy, obsypani
          strugami pieniedzy z zyczliwej nam Centrali, wydobeda sie z wiekowego
          zacofania, gnojowki, widel i grabi, a zaczna uprawiac ziemie w sposob
          nowoczesny i postepowy, wykorzystujac najnowsze zdobycze chemii i genetyki.
          Zamiast paru milionow chlopow w berecikach z antenka bedziemy miec pare tysiecy
          wielkich producentow rolnych z Holandii i Niemiec, co wyjdzie konsumentom tylko
          na dobre. Polski zacofany, energochlonny i pracochlonny przemysl, oparty na
          przestarzalych technologiach rodem z PRL i ZSRR, zostanie zlikwidowany. Polacy
          nie beda musieli niczego produkowac, gdyz wszystko beda mogli kupic za granica.
          Zamiast bezsensowna produkcja, ktora wymaga wielkich nakladow finansowych na
          kazde stanowisko pracy, Polacy beda mogli zajac sie uslugami: odmiataniem
          sniegu sprzed willi zagranicznych inwestorow, myciem ich samochodow,
          asenizacja, agencjami towarzyskimi itp. Polskich skorumpowanych urzednikow
          zastapi sie uczciwymi i kompetentnymi specjalistami z Unii Europejskiej.
          Polskie nieudolne rzady i parlament zastapi sie sprawnym i efektywnym zarzadem,
          mianowanym przez Unie Europejska i realizujacym jej polityke. Niekoherentny
          polski system prawny zlikwiduje sie i na jego miejsce wprowadzi postepowy
          system europejski, nie rwacy szat nad usunieciem jakiejs zygoty z ciala
          kobiety. Wejscie Polski do Europy to nieslychany awans kulturalny dla nas
          wszystkich. Poszerza sie nam horyzonty, wzrosnie tolerancja, a demokracja
          osiagnie wyzyny, jakich jeszcze u nas nie widziano. Saczace antyeuropejski jad,
          jatrzace i rozpylajace nienawisc osrodki medialne, jak Radio Maryja lub Nasz
          Dziennik, zostana wreszcie zamkniete, a ich kierownictwo poniesie zasluzona
          kare. Oszolomom, rozsiewajacych klamstwa i prowadzacych nielegalne akcje
          sprzeciwu wobec wejscia Polski do Unii Europejskiej, odbierze sie te mozliwosci
          na podstawie opracowywanego juz prawa o klamstwie anty-unijnym. Wolnosc slowa,
          ktora szanujemy nade wszystko, ma bowiem swoje wyraznie nakreslone granice.
          Przesladowane mniejszosci narodowe i seksualne beda mogly podniesc glowe i z
          duma zaczac wzbogacac wspolne dziedzictwo europejskie swa kultura. Polak
          nareszcie nie bedzie musial sie wstydzic swej ojczyzny, nie bedzie musial
          swiecic oczami za to, ze jest Polakiem. Jego ojczyzna stanie sie bowiem Cala
          Europa, a jej stolica przepiekna Bruksela. Polak bedzie nareszcie mogl, bez
          problemow, raz na zawsze wyjechac z Polski i wiecej do niej nie wrocic.



          Gratuluje i mam nadzieje ze niezrozumia....bo ja tez do Unii !
          Filip
      • Gość: Elendil Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 01:02
        Dla Unii mówię "NIE", gdyż jestem za wolnym rynkiem.
        Na marginesie. Czy zwolennicy UE pokroju diablicy2 wiedzą coś odnośnie wolnego
        rynku i zasad ekonomicznych na nim panujących? Śmiem poddać tą 'wiedzę' pod
        wątpliwość.
        Poza tym, jeśli mówimy tu o odwadze i tchórzostwie nie podejmowania wyzwania
        wstąpienia do UE, to mam propozycję. Skoro mamy być tacy odważni, to może
        spróbujemy wydźwignąć Polskę z kryzysu własnymi siłami, a nie posiłkując się
        innymi - czyt. wątpliwym wsparciem środkami unijnymi ?
        Ściskam prawicę.
        (Gwoli ścisłości nie jestem 'ciemnogrodzianinem'ani rasistą, popierającym LPR
        ani Samoobronę.)
        Elendil
        • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 01:19
          Gość portalu: Elendil napisał(a):

          > Dla Unii mówię "NIE", gdyż jestem za wolnym rynkiem.
          > Na marginesie. Czy zwolennicy UE pokroju diablicy2 wiedzą coś odnośnie
          wolnego
          > rynku i zasad ekonomicznych na nim panujących? Śmiem poddać tą 'wiedzę' pod
          > wątpliwość.
          Ciekawe ile Ty wiesz? Opierasz swoją wiedzę na źródłach? (pewnie Friedman,
          Mises, Rothbard) czy raczej ktoś Cię tego uczył, a Ty powtarzasz jak katarynka?

          > Poza tym, jeśli mówimy tu o odwadze i tchórzostwie nie podejmowania wyzwania
          > wstąpienia do UE, to mam propozycję. Skoro mamy być tacy odważni, to może
          > spróbujemy wydźwignąć Polskę z kryzysu własnymi siłami, a nie posiłkując się
          > innymi - czyt. wątpliwym wsparciem środkami unijnymi ?
          A gdzie widzisz te siły zdolne wydźwignąć Polskę z marazmu? Nie pytam o
          środowiska polityczne, bo jestem gotów się założyć, że nawet wielki(hehe...)
          UPR po dojściu do koryta zmieni się w kolejne kurwy polityczne (proszę wybaczyć
          moje słownictwo). A naród pokazuje swoją wolę: demokracje zachodnie i przy
          współpracy UE chce odbudować to co nam pseudokomuniści zniszczyli. Uszanuj
          wybór narodu, bo Ty chyba chcesz narodowi polskiemu pomóc, a nie państwu?:/


          > Ściskam prawicę.
          > (Gwoli ścisłości nie jestem 'ciemnogrodzianinem'ani rasistą, popierającym LPR
          > ani Samoobronę.)
          > Elendil
          A kim? Tfu, pewnie jakieś środowisko upeerowskie albo kolibrowskie, oba zresztą
          pogrążającie się w stagnacji i jeszcze większej bezczynności niż naród. Ściskam
          obie dłonie.
          • Gość: Elendil Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 15:21
            > Ciekawe ile Ty wiesz? Opierasz swoją wiedzę na źródłach? (pewnie Friedman,
            > Mises, Rothbard) czy raczej ktoś Cię tego uczył, a Ty powtarzasz jak
            katarynka?
            Chyba rzeczą oczywistą jest, że wiedzę zdobywa się ze źródeł i od osób, które
            posiadają jej większy zasób. Poza tym, cóż zdrożnego jest w powtarzaniu
            wartościowych przemyśleń i rozwiązań? Na tym chyba opiera się rozwój i postęp -
            poprzez właśnie rozpowszechnianie takowych myśli.

            > A gdzie widzisz te siły zdolne wydźwignąć Polskę z marazmu? Nie pytam o
            > środowiska polityczne, bo jestem gotów się założyć, że nawet wielki(hehe...)
            > UPR po dojściu do koryta zmieni się w kolejne kurwy polityczne (proszę >
            wybaczyć moje słownictwo). A kim? Tfu, pewnie jakieś środowisko upeerowskie >
            albo kolibrowskie, oba zresztą pogrążającie się w stagnacji i jeszcze większej
            > bezczynności niż naród.
            Pisząc te słowa, myślałem o pokoleniu, które nie kształciło się na dziełach
            Marksa, Engelsa lub Lenina. O pokoleniu, które od najmłodszych lat uczy się
            egzystować w systemie pseudo-wolnorynkowym.
            A odnośnie środowisk politycznych - wystarczy usunąć koryto, by świnie same
            odeszły. Poza tym 11 przykazanie brzmi: "Nie uogólniaj". Nie uogólniajmy więc i
            w tym przypadku - UPR-u i SK-L "KoLiber".
            Pozdrawiam, ściskając obydwie dłonie i stopy.

            • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 15:54
              Gość portalu: Elendil napisał(a):

              > > Ciekawe ile Ty wiesz? Opierasz swoją wiedzę na źródłach? (pewnie Friedman,
              >
              > > Mises, Rothbard) czy raczej ktoś Cię tego uczył, a Ty powtarzasz jak
              > katarynka?
              > Chyba rzeczą oczywistą jest, że wiedzę zdobywa się ze źródeł i od osób, które
              > posiadają jej większy zasób. Poza tym, cóż zdrożnego jest w powtarzaniu
              > wartościowych przemyśleń i rozwiązań? Na tym chyba opiera się rozwój i
              >postęp -
              > poprzez właśnie rozpowszechnianie takowych myśli.
              Problem w tym, że gdy słyszysz od innych możesz dowiedzieć się paru głupot i
              nie zweryfikujesz ich. Na przykład pewna pani doktor na uniwerku głosi, że MFW
              to instytucja neoliberalna. Czy instytucja wymuszająca na rządach zwiększanie
              fiskalizmu państwowego można nazwać liberalną (lub neoliberalną)? A co na to
              panowie lyberałowie?



              > Pisząc te słowa, myślałem o pokoleniu, które nie kształciło się na dziełach
              > Marksa, Engelsa lub Lenina. O pokoleniu, które od najmłodszych lat uczy się
              > egzystować w systemie pseudo-wolnorynkowym.
              > A odnośnie środowisk politycznych - wystarczy usunąć koryto, by świnie same
              > odeszły. Poza tym 11 przykazanie brzmi: "Nie uogólniaj". Nie uogólniajmy więc
              >
              > w tym przypadku - UPR-u i SK-L "KoLiber".
              Ciężko nie uogólniać. Spróbuj usunąć koryto, zobaczymy czy to Ciebie świnie
              wcześniej nie odsuną.Wątpię czy środowiska liberalne będą pamiętały o swoich
              korzeniach gdy siądą w ciepłych fotelikach, a spełnienie obietnic będzie
              oznaczało wymianę na drewnianie krzesła.
              Pozdrawiam i ściskam lewą nogę.


              > Pozdrawiam, ściskając obydwie dłonie i stopy.

    • zadyma.pl Re: --UE TAK CZY NIE??-- 23.04.03, 20:09
      > małe referendum :) Czy jestes za wstapieniem Polski do Unii Europejskiej??

      oczywiscie ze TAK! :)
      jak nie wejdziemy do UE, to za pare lat tu bedzie kolejna dziura jak Bialorus
      czy Ukraina. wtedy ja sie wyprowadzam :)
      a jesli wejdziemy do UE, to zostane w ukochanym Wrocku :)
      • Gość: Elendil Coś o UE, EEA, EFTA i braku alternatyw. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 21:42
        zadyma.pl napisał:


        > oczywiscie ze TAK! :)
        > jak nie wejdziemy do UE, to za pare lat tu bedzie kolejna dziura jak Bialorus
        > czy Ukraina. wtedy ja sie wyprowadzam :)
        > a jesli wejdziemy do UE, to zostane w ukochanym Wrocku :)
        Taaaa... Hmmm dziwne... Szwajcaria nie jest drugą Białorusią... podobnie jak
        Islandia, Norwegia, Grenlandia... Poza tym, nie jesteśmy jeszcze w UE, jak
        większość państw Europy Środkowej... rozumiem, że wg Twojego toku logicznego,
        każdy kraj, który nie jest w UE, jest dziurą pokroju Białorusi - no to w takim
        razie dziurą są teraz wg Ciebie wszystkie te kraje, nawet Polska...
        Ja się pytam euroentuzjaści, czy macie do zaoferowania coś wzamian UE, czy
        wasze horyzonty kończą się tylko na UE, a później to już tragedia, dzicz,
        barbarzyństwo?
        Poza tym nie musimy wstępować do UE. Pod względem gospodarczym już w niej
        jesteśmy. Alternatywą dla UE jest choćby EEA - Europejski Obszar Gospodarczy i
        EFTA - Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu. W ogranozajach tych jest
        Islandia, Norwegia, Liechtenstein i Szwajcaria.
        Jeśli szafujecie tylko hasłem wolnego przepływu osób i kapitału, to prosze
        bardzo, EEA i EFTA to gwarantują, nie mówiąc już o unii celnej.
        Przyjęcie takiego rozwiązania jest korzystniejsze, bowiem Polska nie musiałaby
        ponosić kosztów na finansowanie najbardziej zbiurokratyzowanych i najdroższych
        obszarów działania UE, jakimi są 'wspólna polityka rolna', 'polityka
        strukturalna', 'budżet i finanse'. Byłoby to więc uczestnictwo we wspólnym
        rynku jedynie w obszarach, które sama Unia stara się liberalizować, urynkawiać
        i przygotowywać na konkurencję wymuszoną globalizacją.
        I by być uczestniczyć w tych strukturach, NIE TRZEBA BYĆ CZŁONKIEM UE.
        Tak więc zadymo.pl jak widzisz alternatyw jest mnóstwo, tylko trzeba umieć je
        zauważać.
        Pozdrawiam liberalnie
        • Gość: mr_pope Re: Coś o UE, EEA, EFTA i braku alternatyw. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 13:12
          Gość portalu: Elendil napisał(a):

          > Taaaa... Hmmm dziwne... Szwajcaria nie jest drugą Białorusią... podobnie jak
          > Islandia, Norwegia, Grenlandia...
          Taaak...My nie mamy zegarków jak Szwajcaria. Ani ich banków. I znam Twoje
          argumenty. Że niby Szwajcaria też nie zawsze je miała i po prostu doszła do
          nich dzięki pracy. Islandia? Grenlandia? Przecież one mają mnóstwo ryb, których
          my nie mamy. Czy może mielibyśmy handlować karpiami i wyprzeć ich śledzie?
          Norwegia- każdy to wie- ma ropę. A przecież nie mogą się z tym równać nasze
          złoża siarki, miedzi czy soli.

          Poza tym, nie jesteśmy jeszcze w UE, jak
          > większość państw Europy Środkowej... rozumiem, że wg Twojego toku logicznego,
          > każdy kraj, który nie jest w UE, jest dziurą pokroju Białorusi - no to w
          takim
          > razie dziurą są teraz wg Ciebie wszystkie te kraje, nawet Polska...
          Niedawno wraz ze znajomymi z uczelni przeprowadziliśmy dogłębną analizę tego co
          się stanie jeśli NIE wejdziemy do UE. Wyszło nam (zapewniam, że obliczenia były
          rzetelne) iż do 2010 roku osiągniemy poziom Białorusi. Pytasz jak to się
          stanie? Ano nasz parlament, nie przymuszony przez postępowych socjalistów
          europejskich, przyjmie prawodawstwo białoruskie, znacjonalizuje ziemie i tak
          dalej.

          > Ja się pytam euroentuzjaści, czy macie do zaoferowania coś wzamian UE, czy
          > wasze horyzonty kończą się tylko na UE, a później to już tragedia, dzicz,
          > barbarzyństwo?
          To nie tak. Dziczy nie ma przecież na Białorusi, nie przesadzaj. Ale bieda tam
          jest i jedną z jej przyczyn jest to, że Białoruś nie jest w UE. Zapomnij o czym
          uczyli Cię w szkole, że czasy komunizmu, że prawo jest takie itd. Bieda wynika
          wyłącznie z nieobecności struktur unijnych.

          > Poza tym nie musimy wstępować do UE. Pod względem gospodarczym już w niej
          > jesteśmy. Alternatywą dla UE jest choćby EEA - Europejski Obszar Gospodarczy
          i
          > EFTA - Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu. W ogranozajach tych jest
          > Islandia, Norwegia, Liechtenstein i Szwajcaria.
          > Jeśli szafujecie tylko hasłem wolnego przepływu osób i kapitału, to prosze
          > bardzo, EEA i EFTA to gwarantują, nie mówiąc już o unii celnej.
          > Przyjęcie takiego rozwiązania jest korzystniejsze, bowiem Polska nie
          musiałaby
          > ponosić kosztów na finansowanie najbardziej zbiurokratyzowanych i
          najdroższych
          > obszarów działania UE, jakimi są 'wspólna polityka rolna', 'polityka
          > strukturalna', 'budżet i finanse'. Byłoby to więc uczestnictwo we wspólnym
          > rynku jedynie w obszarach, które sama Unia stara się liberalizować,
          urynkawiać
          > i przygotowywać na konkurencję wymuszoną globalizacją.
          > I by być uczestniczyć w tych strukturach, NIE TRZEBA BYĆ CZŁONKIEM UE.
          > Tak więc zadymo.pl jak widzisz alternatyw jest mnóstwo, tylko trzeba umieć je
          > zauważać.
          > Pozdrawiam liberalnie
          I znów się mylisz. To nie chodzi tylko o swobody (które bardzo cenię).
          Ja chcę wejść do UE (pomijając ekonomię) bo chcę ją zmienić! Chcę mieć wpływ na
          jej kształtowanie. A w przyszłości, gdy zostanę prominentnym działaczem
          politycznym (takie małe marzenie:)))) zgłoszę propozycję akcesji do Ligi Państ
          Arabskich i Organizacji Jedności Afrykańskiej, żeby je również zreformować.
          Ja chcę wejść do UE, bo tak po prostu trzeba. Musimy przyspieszyć swój rozwój,
          bo przykład Hiszpanii pokazuje, że bez UE bieda. Poza tym spójrz na inny
          przykład: Francja, Niemcy, Wielka Brytania i inne bogate państwa unijne niemal
          dorównują PKB Stanom Zjednoczonym. Nie chciałbyś, żeby Polska również dołączyła
          do tej grupy?
          Pozdrawiam liberalnie i ściskam lewe ucho
          • Gość: Alen Re: Coś o UE, EEA, EFTA i braku alternatyw. IP: *.i-one.at 25.04.03, 22:17
            Gość portalu: mr_pope napisał(a):
            >
            > Taaak...My nie mamy zegarków jak Szwajcaria. Ani ich banków. I znam Twoje
            > argumenty. Że niby Szwajcaria też nie zawsze je miała i po prostu doszła do
            > nich dzięki pracy. Islandia? Grenlandia? Przecież one mają mnóstwo ryb,
            których
            >
            > my nie mamy. Czy może mielibyśmy handlować karpiami i wyprzeć ich śledzie?
            > Norwegia- każdy to wie- ma ropę. A przecież nie mogą się z tym równać nasze
            > złoża siarki, miedzi czy soli.
            >
            Jest takie przysłowie „ Swego nie znacie cudze chwalicie „ .
            Polska nie potrzebuje zegarków itd. . Polska ma coś co inne kraje nie mają .
            Zastanów się „mr_pope” , zrób analizę dóbr mineralnych krajów europejskich , i
            przyrównaj je do polskich . Zobaczysz wtedy że są kraje które nie mają nawet
            tego co Polska a potrafią znakomicie dać sobie radę .
            Polska ma zdrową nie wyjałowioną ziemię , z której są doskonałe zdrowe
            produkty .
            Polska ma doskonałe położenie klimatyczne i równomiernie rozmieszczone rzeki
            na swojej powierzchni . Co ma bardzo istotne znaczenie w rozwiązaniach
            energetycznych i transportowych . Polska ma dostęp do morza , co się z tym
            wiąże nie trzeba chyba mówić .
            Okno na świat z nieograniczonymi możliwościami handlu .
            >
            > Niedawno wraz ze znajomymi z uczelni przeprowadziliśmy dogłębną analizę tego
            co
            > się stanie jeśli NIE wejdziemy do UE. Wyszło nam (zapewniam, że obliczenia
            były
            > rzetelne) iż do 2010 roku osiągniemy poziom Białorusi. Pytasz jak to się
            > stanie? Ano nasz parlament, nie przymuszony przez postępowych socjalistów
            > europejskich, przyjmie prawodawstwo białoruskie, znacjonalizuje ziemie i tak
            > dalej.
            >
            Na stopniu akademickim często robi się takie błędy , zresztą takie wywody to
            jest czysta zabawa , nic więcej . Nie wydaje mi się takie porównanie iż Polsce
            grozi Białoruskie rozwiązanie . To jest nie możliwe , w Polsce są inne
            tradycje i inne dążenia .
            Ja bym raczej widział w takich wywodach trzymanie młodzieży za ucho i
            pokazywanie a raczej straszenie jej , co się stanie gdy Polska nie wejdzie do
            EU , a co się stanie gdy wejdzie EU .
            Z doświadczenia mogę Tobie powiedzieć że to co było w innych krajach
            obiecywane przed referendum , nie sprawdziło się .
            >
            > To nie tak. Dziczy nie ma przecież na Białorusi, nie przesadzaj. Ale bieda
            tam
            > jest i jedną z jej przyczyn jest to, że Białoruś nie jest w UE. Zapomnij o
            czym
            > uczyli Cię w szkole, że czasy komunizmu, że prawo jest takie itd. Bieda
            wynika
            > wyłącznie z nieobecności struktur unijnych.
            >
            Całkowicie się z tym nie zgodzę , gdyby tak było nie było by tak że w EU
            krajach co czwarty obywatel żyje po niżej minimum socjalnego i znajduje się w
            drodze do nędzy .
            A wielu ma takie długi że nie może ich spłacić , konsekwencja tego jest
            strata pracy i spirala na duł .
            Nie jestem przeciwnikiem EU , żyje tam . Ale nie mogę pasywnie czytać takich
            Twoich uwielbień o EU . To brzmi w moich uszach trochę fanatycznie .
            Nie tak jest w EU , Ty znasz EU z reklam TV , a nie z życia . A reklamy mają
            to do siebie że werbują , kształtują za wszelką cenę zwolenników .
            >
            > I znów się mylisz. To nie chodzi tylko o swobody (które bardzo cenię).
            > Ja chcę wejść do UE (pomijając ekonomię) bo chcę ją zmienić! Chcę mieć wpływ
            na
            > jej kształtowanie. A w przyszłości, gdy zostanę prominentnym działaczem
            > politycznym (takie małe marzenie:)))) zgłoszę propozycję akcesji do Ligi
            Państ
            > Arabskich i Organizacji Jedności Afrykańskiej, żeby je również zreformować.
            > Ja chcę wejść do UE, bo tak po prostu trzeba. Musimy przyspieszyć swój
            rozwój,
            > bo przykład Hiszpanii pokazuje, że bez UE bieda.
            >
            Jeśli jesteś akademikiem , to zastanów się nad tam co piszesz .
            Na jakiej podstawie twierdzisz tak i dajesz za przykład Hiszpanię , przecież
            obecna kondycja EU jest znacznie inna jak była za czasów przyjęcia Hiszpanii .
            Poza tym EU zna polskie marzenia o Hiszpanii , i już się zabezpieczyła . Może
            u was tego nie mówią , a może Ty karmisz siebie tylko reklamą .
            >
            > Poza tym spójrz na inny przykład: Francja, Niemcy, Wielka Brytania i inne
            bogate państwa > unijne niemal dorównują PKB Stanom Zjednoczonym. Nie
            chciałbyś, żeby Polska również > dołączyła do tej grupy?
            >
            Nie wstąpienie państwa do jakiejś organizacji gwarantuje dobrobyt , ale
            osiągnięcia gospodarcze narodu .
            Wstąpienie tylko może , ale nie musi , wymusić z nieudolnego kraju pewną
            dyscyplinę pracy , odpowiedzialności za swój kraj .
            Polska jest potrzebna EU , jej nie da się przeskoczyć .
            Post Usera Elendil uważam za interesujący i rzeczowy , a optymizm mr_pope
            trochę pozbawiony realiów . Brakuje mu znajomości o obecnej Europie , Europie
            np. leżącym na łopatkach niemieckim systemie bankowym , i wielu , wielu innych
            sprawach .
            Też bym chciał żeby w Polsce wyszło z integracją jak w Hiszpanii , uważam
            jednak że taki pogląd widziany może być tylko przez okulary ze szkłami z dna
            butelki od wina .

            Alen.


            • Gość: kumys Jebniety IP: *.gigasoft.pl 26.04.03, 04:03
              To nie tak. Dziczy nie ma przecież na Białorusi, nie przesadzaj. Ale bieda tam
              jest i jedną z jej przyczyn jest to, że Białoruś nie jest w UE. Zapomnij o czym
              uczyli Cię w szkole, że czasy komunizmu, że prawo jest takie itd. Bieda wynika
              wyłącznie z nieobecności struktur unijnych.


              >>>
              Jestes lekko mowiac stukniety, jesli na podstawie takich przeslanek wyciagasz
              takie wnioski.

              albo jestes przekupiony przez te bande czerwonych pajakow, ktora nawet matke by
              sprzedala za garsc judaszowych Euro!
      • oskar1001 Re: --UE TAK CZY NIE??-- 28.04.03, 18:03
        Mam wyższe wykształcenie i prawie 50 lat.Dobrą pracę i jak na polskie
        warunki,także dobrą płacę.Jeżeli nie Unia,to co?Może właśnie Białoruś.Uważam to
        za szansę nia dla mnie,ale dla moich dzieci.Wszystko zależy jak my i następne
        pokolenia wykorzystają stworzone możliwości.
    • zadyma.pl Re: --UE TAK CZY NIE??-- 23.04.03, 22:44
      tutaj male referendum, a na Onecie była burza :)
      Zapraszam do obejrzenia komenatzry artykulu:
      [Prezydent wezwał Polaków do głosowania na "tak"]
      info.onet.pl/701472,11,item.html
      Sonda (ponad 62 tys glosow) wskazuje ze 70% jest ZA :)

      Pozdrawiam,
      ~europejczyk
      • Gość: Rafis Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 21:28
        Jeszcze bawicie sie w te dyskusje? Rozumiem,że mozna byc przeciw UE ale nie
        rozumiem jak można głosowac nie w referendum!!!
        Co do kwestii technicznych to lepiej przekonac niezdecydowaną rodzine żeby
        poszła na referendum niż przekonywać jednego przeciwnika żeby zmienił
        zdanie.Zawsze się znajdzie ktoś kto nie zrozumie lub ma interes w sprzeciwie.
        Czym wiecej osób pójdzie tym wieksza miazga pozostanie z przeciwników.
        pozdrawiam
        • Gość: mr_pope Re: --UE TAK CZY NIE??-- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 23:39
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > Jeszcze bawicie sie w te dyskusje? Rozumiem,że mozna byc przeciw UE ale nie
          > rozumiem jak można głosowac nie w referendum!!!
          Ja też nie rozumiem jak można być przeciwko SLD i nie głosować na nich. Toż to
          skandal jakiś:(((

          > Co do kwestii technicznych to lepiej przekonac niezdecydowaną rodzine żeby
          > poszła na referendum niż przekonywać jednego przeciwnika żeby zmienił
          > zdanie.Zawsze się znajdzie ktoś kto nie zrozumie lub ma interes w sprzeciwie.
          > Czym wiecej osób pójdzie tym wieksza miazga pozostanie z przeciwników.
          > pozdrawiam
          Oczywiście. Przecież nie chodzi o to by mieć świadomych obywateli. Ważny jest
          cel nadrzędny: Unia Europejska.
        • Gość: Elendil Przekonujący Rafis IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 00:46
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > Jeszcze bawicie sie w te dyskusje? Rozumiem,że mozna byc przeciw UE ale nie
          > rozumiem jak można głosowac nie w referendum!!!
          Szkoda, że nie rozumiesz, iż można głosować na "NIE" - to świadcy o
          ograniczeniu twoich horyzontów. No ale przekonasz się, że takie głosowanie jest
          całkiem racjonalne.

          > Co do kwestii technicznych to lepiej przekonac niezdecydowaną rodzine żeby
          > poszła na referendum niż przekonywać jednego przeciwnika żeby zmienił
          > zdanie.Zawsze się znajdzie ktoś kto nie zrozumie lub ma interes w sprzeciwie.
          Oczywiście, że łatwiej. Zawsze można nawciskać banialuk ludziom
          niezorientowanym w temacie, niż starać się przekonać pustymi hasełkami
          przeciwnika dysponującego rzetelną wiedzą.

          > Czym wiecej osób pójdzie tym wieksza miazga pozostanie z przeciwników.
          Widzę, że pewność siebie aż Cię zaślepiła... no ale ona już wiele razy zgubiła
          niejednego. Pamiętaj, większość nie zawsze ma rację, a historia nie raz już to
          udowodniła. (zwie się to dyktaturą ciemnoty lub większości)
      • Gość: kumys JEBNIETY mr pope IP: *.gigasoft.pl 26.04.03, 04:05
        To nie tak. Dziczy nie ma przecież na Białorusi, nie przesadzaj. Ale bieda tam
        jest i jedną z jej przyczyn jest to, że Białoruś nie jest w UE. Zapomnij o czym
        uczyli Cię w szkole, że czasy komunizmu, że prawo jest takie itd. Bieda wynika
        wyłącznie z nieobecności struktur unijnych.


        >>>
        Jestes lekko mowiac stukniety, jesli na podstawie takich przeslanek wyciagasz
        takie wnioski.

        albo jestes przekupiony przez te bande czerwonych pajakow, ktora nawet matke by
        sprzedala za garsc judaszowych Euro!



        To nie tak. Dziczy nie ma przecież na Białorusi, nie przesadzaj. Ale bieda tam
        jest i jedną z jej przyczyn jest to, że Białoruś nie jest w UE. Zapomnij o czym
        uczyli Cię w szkole, że czasy komunizmu, że prawo jest takie itd. Bieda wynika
        wyłącznie z nieobecności struktur unijnych.


        >>>
        Jestes lekko mowiac stukniety, jesli na podstawie takich przeslanek wyciagasz
        takie wnioski.

        albo jestes przekupiony przez te bande czerwonych pajakow, ktora nawet matke by
        sprzedala za garsc judaszowych Euro!



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka