wlodzimierz.ilicz
24.06.08, 21:14
wyrok.
To świadczy, że ten sędzia powinien zostać natychmiast pozbawiony
prawa wykonywania zawodu a proces powinien rozpocząć się od początku.
Takie zachowania miewały miejsce wyłącznie na sfingowanych tzw.
procesach stalinowskich w latach 1935-1953.
Tam sędzia przychodził już z gotowym wyrokiem opartym na tzw.
zapotrzebowaniu społecznym, rzecz jasna precyzowanym przez władze.
Wyroki były pełne emocjonalnych sformułowań skierowanych przeciw
oskarżonym i hołdów dla ich rzekomych ofiar.
Doczekaliśmy się w trzecim procesie w pełni dyspozycyjnego sędziego
o stalinowskiej proweniencji.