Dodaj do ulubionych

W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom chipsy

IP: 62.233.176.* 16.04.03, 21:38
Uważam, że rozdawanie chipsów w szkołach jest pozytywne.
Niektóre biedne dzieci widząc rówieśników na korytarzach z
paczkami chipsów odczuwają zazdrość i żal, że one nie mogą sobie
kupić ponieważ ich rodziców na to nie stać. A co do reklamy
napoju gazowanego ,,Picolo"- lubię go. W mojej szkole również
wiszą takie plakaty. Jeżeli w reklamach telewizyjnych alkochole
typu wódka czy szampany są zakazane to dlaczego mają wisieć w
miejscach publicznych i wciągać dzieci i młodzież w nałóg???
Obserwuj wątek
    • Gość: krzych Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 07:28
      Gość portalu: Kamila napisał(a):

      > Uważam, że rozdawanie chipsów w szkołach jest pozytywne.
      > Niektóre biedne dzieci widząc rówieśników na korytarzach z
      > paczkami chipsów odczuwają zazdrość i żal, że one nie mogą
      sobie
      > kupić ponieważ ich rodziców na to nie stać. A co do reklamy
      > napoju gazowanego ,,Picolo"- lubię go. W mojej szkole również
      > wiszą takie plakaty. Jeżeli w reklamach telewizyjnych
      alkochole
      > typu wódka czy szampany są zakazane to dlaczego mają wisieć w
      > miejscach publicznych i wciągać dzieci i młodzież w nałóg???
      Jesli kogos nie stac to niech te paczki przekaza wszystkie
      dzieciom z biednych rodzin.
      Nie zmienia to faktu ze i tak powinni to wczesniej skonsultowac
      z rodzicami.
      Niech szkola uczy a nie wychowuje moje dzieci
      • Gość: Wojtek Uczenie jest powiazane z wychowywaniem IP: *.122.203.62.dial.bluewin.ch 17.04.03, 10:50
        • Gość: krzychu Re: Uczenie jest powiazane z wychowywaniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 08:07
          Tak uwazasz?
          To zalozmy ze Ty caly czas wpajasz dziecku wiare w Boga a w szkole np. 70 %
          nauczycieli jest niewierzacych.
          Moje pytanie, dalej chcesz zeby twoje dziecko wychowywala szkola, czytaj
          nauczyciele
    • Gość: Cynek Ten artykuł to szukanie dziury w całym, ot co! IP: 195.116.30.* 17.04.03, 07:28
      Gazeta juz po prostu nie ma o czym pisać, więc zajmuje się
      głupotami. Niedługo napiszą że kot Kowalskiech nasrał do
      doniczek Nowaków :-)
      • Gość: Piotrek to jednak skandal IP: 212.160.146.* 17.04.03, 08:13
        Szkoły strasznie niefrasobliwie podchodzą do tego rodzaju akcji
        promocyjnych. Sam jestem rodzicem i z przerażeniem myslę o tym
        co będzie, jak moja córka pójdzie do szkoły. Co rusz szkoły
        organizują "atrakcje" w rodzaju jedzenia chipsów czy wycieczki
        do McDonaldsa. Warto jednak spytać rodziców czy chcą, ze coś
        takiego miało miejsce.
        • Gość: nicki Re: to jednak skandal IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 13:30
          Podzielam Twoje obawy
          Bardzo smutne jest to, że mając świadomość życia w "chorym państwie" coraz
          częściej stwierdzamy, że ludzie , którym wkrótce powierzę moją pociechę mogą
          być tak cyniczni i zaślepieni mamoną jak wymieniona w artykule pani za
          przeproszeniem "Dyrektor"
          Kwota 27 PLN jest po prostu śmieszna - kto tu kogo sponsoruje !!!!
          Polecam stronę www.halat.pl
      • Gość: nicki 3 Re: Ten artykuł to szukanie dziury w całym, ot co IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 13:57
        Początek masz świetny , reszta świadczy o Tobie.
        Zrozum : tej dziury trzeba poszukać , głowa , za przeproszeniem :
        pani "Dyrektor" wymaga natychmiastowego zasilenia sporą dawką oleju (z
        pierwszego tłoczenia oczywiście)
        A gdyby ktoś nasrał na głowę Twojego dziecka , zmieniłbyś zdanie ?????
    • Gość: david Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 09:47
      Mialem nadzieje , ze pan Wolniak sie opamietal , ale skoro nie to zadam jako
      czytelnik gazety, od pana Wolniaka aby podal swoje zasady fukcjonowania szkoly
      podstawowej . Jest to zadanie gdyz dluzej nie moge czytac tworow chorej
      osobowosci .
      Panie Wolniak , prosze nam podac jak wedlug pana ma wygladac szkola podstawowa .
      Jestem pewien , ze to pomoze nam zrozumiec pana intencje .
      Prosze o odpowiedz czy w szkole ma miec miejsce odplatnie :
      lekcje jezykow obcych
      lekcje tenisa ziemnego
      lekcje tanca
      aerobic
      lekcje muzyki
      spotkania ze znanymi osobami
      przedstawienia tematyczne - teatralne
      przedstawienia rozrywkowe
      koncerty muzyczne
      formy sponsoringu firm
      plakatowanie korytarzy szkol roznego rodzaju propozycjami konkursow
      organizowanych przez firmy (rowniez Gazete Wyborcza)
      itd
      prosze aby odpowiedzial pan nam czy te formy wedlug pana moga odbywac sie w
      szkole , a jesli tak to czy odplatnie , czy bezplatnie i ktore .
      Prosze rowniez o informacje co mozna zaakceptowac gdy firma ma zamiar
      sponsorowac jakies wydarzenie w szkole , czy ma robic incognito .
      Chce poznac panskie zdanie .
      david
    • Gość: david Do pana Wolniaka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 09:58
      Prosze aby napisal pan rowniez na jakich zasadach wolno wedlug pana organizowac
      szkolom wyjazdy na wycieczki , zabawy szkolne , wyjscia do kina badz teatru .
      Prosze jasne zasady , kto placi a jesli za darmo to kto sponsoruje .
      Warto dyrekcjom szkol podpowiedziec jak maja dzialac , narazie uzywa pan tylko
      form bezpardonowego ataku , a skoro ma pan tak duza wiedze i taka szlachetna
      postawe moralna to prosze sie nia z nami podzielic , z nauczycielami , z
      dyrekcjami i z rodzicami.
      • Gość: Wojtek Swieta racja. IP: *.122.203.62.dial.bluewin.ch 17.04.03, 10:58
        Niektorych ciezko jest zadowolic. Nawet jezeli to byla reklama
        firmy - uwazam, ze nie stalo sie nic strasznego - a dzieci
        przynajmniej byly zadowolone.

        Ci, ktorzy tak strasznie krzycza o tym, jak bardzo kochaja swoje
        dzieci, czesto wszystkiego im bronia.

        Ci ktorzy krzycza o wychowywaniu i nauczaniu - sami nie potrafia
        ich wychowac - dziecko rozrabia w szkole, bije inne dzieci a
        potem taki rodzic przychodzi i twierdzi, ze nauczyciel sie na tym
        dziecku wyzywa. Oczywiscie - sa nauczyciele beznadziejni, ale sa
        tez rodzice beznadziejni. Nie jestem nauczycielem - ale widzialem
        juz tyle glupich rodzicow, ze rece opadaja. Zdecydowanie wiecej
        widzialem glupich rodzicow niz glupich nauczycieli.
    • Gość: dr Zbigniew Hałat Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 10:11
      1) produkty smażone i tłuste, a przy tym solone od dawna uznane
      są za
      zagrażające zdrowiu, zaś czipsy należą do
      szczególnie ryzykownych produktów,
      skoro w 100 g jest aż 40 g tłuszczu (kaloryczność
      100 g czipsów sięga 550 kcal,
      czyli 1/4 - 1/5 dziennego zapotrzebowania
      dziennego osoby dorosłej, a owe 40 g
      tłuszczu stanowi pokrycie 40-60% zapotrzebowania
      dziennego osoby dorosłej), z
      kolei zawartość sodu 750-850 mg w 100 g czipsów
      przekracza dzienną
      dopuszczalną ilość tego szkodliwego w nadmiarze
      minerału, która dla osoby
      dorosłej w wieku 26-60 lat wynosi 575 g na dzień
      2) od roku wiadomo, że pod wpływem wysokiej temperatury w
      potrawach zawierających węglowodany złożone powstaje
      rakotwórczy akryloamid i dlatego - w trosce o zdrowie
      konsumentów - dla czipsów sprzedawanych w Niemczech wyznaczono
      nieprzekraczalną temperaturę smażenia 175 st. C, a pieczenia
      180-190 st. C.

      dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog
      prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
      www.halat.pl/stowarzyszenie.html
    • ludkaa Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c 17.04.03, 10:23
      Jakos nie zauwazylam reklam wodki w tv, jedyne jakie byly to lodka Bols itp.
      Wiec prosze nie mowic, ze wszedzie tego pelno!!
      Swoja droga uwazam, ze to skandal. Szkola ma ksztalcic, a nie byc miejscem,
      gdzie za darmo (niewielka kasa dla nauczycieli, ze to że wpuszcza firme na
      teren szkoly to zadne wydadtki) wielkie firmy reklamuja swoje beznadziejne
      produkty. Niech zaplaca za uczciwa reklame gdzie indziej!!
      A swoja droga jako rodzic nie pozwalam, zeby moje dziecko jadlo te tluste
      swinstwa i nie podoba mi sie, ze w szkole moze je dostac bez ograniczen. Ucze
      co zdrowe, a co nie, a szkola w ogole mnie w tym nie wspiera.
      Szkola to miejsce szczegolne, dzieci powinny byc pod szczegolna opieka, kazde
      takie promocje i wyjscia do McDonaldsa powinny byc konsultowane z rodzicami.
      Stac mnie, zeby dziecku kupic chipsy, ale nei kupuje ich swiadomie, nie
      zamierzam tez nimi obdarzac biedniejszych kolegow i kolezanek mojego dziecka,
      tylko z tego powodu ze dzieciom przykro!!
    • Gość: Wojtek Zawsze zle! IP: *.122.203.62.dial.bluewin.ch 17.04.03, 10:49
      Jak zwykle zawsze zle. A wiec teraz sie okazuje, ze firma, ktora
      decyduje sie na prezent, powinna najpierw zebrac liste, kto co
      chce otrzymac. Chipsy moze nie sa najzdrowsze ale nie zabijaja. A
      mowa o dzieciach. A dzieci chca pic czsami cole, jesc chipsy itd.
      co w malych ilosciach nie zaszkodzi.

      Ale tradycyjnie - chec zrzedzenia wieksza od checi do myslenia.
      Wieczne niezadowolenie.
      • Gość: nicki 3 Re: Zawsze zle! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 14:07
        Wejdź na stronę dr.Zbigniewa Hałata , poczytaj , póżniej wróć (jeżeli jeszcze
        będziesz miał odwagę) Wyzywam Cię na pojedynek argumentów !!!!!!
        Stań i walcz , albo spadaj ..... po chipsy i colę !!!!!
    • Gość: nicki3 Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 13:40
      Kamilo !!! Ktoś kiedyś powiedział : "dzieci i ryby nie mają głosu" Przejdź do
      działów dziecinnych , pobaw się czasem lalkami, bo to o czym mówisz to są
      sprawy dorosłych !!!! Gdybyś była moją córką podobne bzdury nie przyszły by Ci
      do głowy.
      Potraktuj to jako upomnienie, następnym razem dostaniesz klapsa
    • Gość: david Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 14:11
      Drodzy forumowicze , tu nie chodzi o czipsy , jogurty czy kole .
      Tu chodzi o stawianie problemu przez redaktora gazety .
      Od kilku tygodni jestesmy swiadkami prowadzonej przez pana Wolniaka nagonki na
      nauczycieli , dyrekcje szkol i firmy prywatne (!!!). Dzisiaj sa czipsy , jutro
      bedzie wyjscie do teatru . Zarzuty , ataki i... klamstwa ( prosze przesledzic
      forum w tym temacie) , dlatego ponawiam prosbe skierowana do p.W. o konkrety .
      Chce poznac jego zdanie na zadany wczesniej problem i mam nadzieje , ze sie
      doczekam tu na forum takiej odpowiedzi i oby to nie byly kolejne ataki .
      • ludkaa Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c 17.04.03, 17:09
        drogi Davidzie
        mas znajwyrazniej manie przesladowcza. O jakich atakach mowisz? Masz na mysli
        fakt, ze red Wolniak pokazuje lenistwo i oportunizm wiekszosci tego
        skostnialego srodowiska?
        Szkola ma edukowac i wole, zeby moje dziecko razem z nauczycielem przygotowalo
        spektakl, gazetke, czy sluchowisko o UE (dziecko nauczy sie szukac i segregowac
        wiadomosci, lepiej zapamieta, nauczyciel pomoze w organizacji itp). Nie podoba
        mi sie, ze nauczyciele zamiast pracowac z dziecmi wyreczaja sie jakims teatrem
        za pieniadze i licza, ze rodzice beda placic za to bez szemrania!! A co bys
        powiedzial o tym, ze zamiast lekcji o np. slimaku pani wyswietla prze 45 minut
        film przyrodniczy na video, a sama na zapleczu popija herbate??
        Najbardziej mnie razi, ze te bogate firmy licza, ze skoro rozdaja cos za darmo
        w sdzkole dzieci naciagna na to pozniej rodzicow. I to jest wstretne, bo dzieci
        czesto nie potrafia zauwazyc tego wyrachowania!!
    • Gość: gadula Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 17:14
      To jest oburzające ! Moja córka chodzi do szkoły podstawowej nr
      39, w której w zeszłym roku firma produkująca piccolo była
      organizatorem konkursu plastycznego pt "Piccolo - wystrzałowa
      zabawa". Dzieciom nazwa produktu kojarzyła się
      jednoznacznie ... Strach pomyśleć, co niektóre 7dmio i
      8miolatki narysowały !! Grupa rodziców zaprotestowała przeciwko
      przyzwoleniu szkoły na takie praktyki, zwłaszcza, że
      organizator chciał danych osobowych dzieci i opiekunów ..
      wiadomo w jakim celu :), a szkoła nie miała z tytułu reklamy
      złąmanego grosza . Byliśmy także przeciwni rozprowadzaniu wśród
      dzieci książeczek, które rzekomo miały pomóc dzieciom w
      utrwalaniu ortografii ( na wywiadówkach nikt nas - rodziców - o
      potrzebnych dodatkowych pomocach naukowych nie informował,
      tylko byliśmy zaskakiwani typowym dla dzieci "mamo, kup !" ).
      Reklama pcha się do szkół za wszelką cenę . Pytanie , czy my
      rodzice mamy prawo protestować. Uważam, że tak. Niech
      przynajmniej szkoła będzie tym miejscem, gdzie na ścianach
      wiszą dziecięce prace, a nie wydekoltowana panienka w lateksie
      z pejczem na tle napisu "Cyrk Arena zaprasza".
      • Gość: david Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 18:52
        To sie nazywa miec swoje zdanie . Jednak prosilem o takie wlasnie zdanie p.W.
        Na to czekam , a nastepnie pozwole sobie napisac co ja tak naprawde o tym mysle.
        Ludkaa napisala , ze p.W. pokazuje lenistwo i oportunizm nauczycieli . Czyli
        znowu nauczyciele to lenie , no tak, kolejne obrzucanie blotem , kolejne huzia
        na nauczycieli bo to jest latwo i to jeszcze pod pseudonimem .
        Nie bede teraz bronil nauczycieli a tylko zapytam , a kiedy to ludko zwrocilas
        uwage nauczycielowi ? Kiedy to udzielilas sie spolecznie na rzecz szkoly ,
        powiesz to nie twoj obowiazek ? Ja chodzilem przez kilka lat na wywiadowki
        mojego dziecka i takie pierdoly opowiadaja rodzice , ze mozna dostac siwych
        wlosow na glowie . Nie pamietam aby kiedykolwiek ktokolwiek z rodzicow na forum
        klasy-wywiadowki odrzucil jakas propozycje pojscia do kina czy na
        przedstawienie , czy zakupu jakiejs pracy-ksiazki , ale potem za telefon i
        dzwonia z donosami . Narod donosicieli i tyle . Szcesciem nie wszyscy.
        Nadal sobie czekam na p.W.
        • Gość: Michał Wolniak Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 22:12
          Davidzie
          Zacznę od takiej oto historyjki. Mój synek w przedszkolu
          najbardziej lubi bawić się z kolegami w wojnę. Pani
          wychowawczyni tego zabrania. A więc w domu "strzela" do
          mnie i chce, żebym upadał. Ja jednak nigdy "nie umieram"
          i mówię mu, że to nie jest fajna zabawa. Gdy buduje z
          klocków karabin, to ja mu buduję np. garaż czy domek. Gdy
          zbliżały się święta Adrian mówił, że chciałby od Mikołaja
          czołg albo karabin. Razem z żoną mówiliśmy, że Mikołaj na
          pewno mu tego nie przyniesie. A tu przychodzi wujek i
          przynosi mu wór żołnierzy... Oczywiście od Mikołaja.
          Długo musieliśmy Adrianowi tłumaczyć, że Mikołaj jest
          starszą osobą i ma już słabszy wzrok i że na pewno miał
          wziąć zupełnie inne ludziki.
          Trudno dziwić się, że rodzic, który mówi dziecku, aby
          nie jadło chipsów, czuje się dotknięty, gdy nauczyciel w
          szkole je rozdaje. A gdy robi to nauczyciel, który na
          lekcjach mówił, że chipsy są niezdrowe?
          W SP 25 nauczyciele nie poinformowali rodziców, że będzie
          promocja, nie zauważyli, że opakowania chipsów są
          nieodpowiednie, większość z nich nie zauważyła, że na
          szkolnym korytarzu jest reklama "szmpana dla dzieci".
          Należy się jednak dziwić, że nauczyciele tak małą wagę
          przykładają do tego, co dają dzieciom (nawet nie
          przyjrzeli się opakowaniom!). A to, że już pierwszaki, o
          starszych nie mówiąc, zauważyły co jest na opakowaniu, no
          cóż... Dziecko zwraca uwagę właśnie na szczegóły.
          Wiadomo, że szkół na wiele rzeczy nie stać. Jednak
          jeśli nie mają pieniędzy np. na test kompetencji, to
          niech nauczyciele napiszą go sami, a nie kupuja od firm
          za pieniądze rodziców.
          Moje komentarze do tekstów sa moimi komentarzami i bardzo
          chętnie wysłucham uwag krytycznych. Bo przecież są to
          sprawy o których trzeba dyskutować! I szkoły,
          współdziałając z rodzicami i uczniami, muszą wypracować
          metody działania w takich sytuacjach. Powiedzmy - klasa
          idzie do kina, rodzice godzą się zapłacić za bilety. A
          szkoła publiczna powinna zadbać o to, aby poszli także
          ci z uboższych rodzin. Bo szkoła publiczna musi zapewnić
          równy dostep do edukacji.
          Zapewniam też, że moje artykuły nie są planową akcją
          wymierzoną w szkoły. Po prostu staram się reagować na
          probemy Czytelników.
          Pozdrawiam
          • Gość: anma Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 22:52
            Mam dziecko w wieku przedszkolnym, ale do przedszkola póki co nie
            uczęszczające. Jednak oburza mnie coś takiego o czym pisze autor artykułu. Nie
            zycze sobie aby KTOKOLWIEK bez mojej wiedzy i zgody częstował CZYMKOLWIEK moje
            dziecko. Zwłaszcza jeśli są to rzeczy, których sama dziecku nie kupuję w
            ogóle. Mój synek ma prawie 4 latka i nie zna smaku Coca-coli ani Pepsi. Po
            prostu nie kupujemy i on nawet jak widzi to go te napoje nie interesują. Z
            napojów gazowanych spróbował kiedyś wodę mineralną gazowaną i nie chciał bo go
            szczypała w buzię:-) Smak Chipsów dziecię moje zna, bo zostało czasem nimi
            poczęstowane albo babcia chcąć mu zrobić przyjemność kupiła. Za moją zgodą.
            Nie mam zamiaru udawać ze chipsy nie istnieją i że dzieci ich nie lubia. Ale
            staram się żeby nie jadło ich często i raczej proponuje inne "przegryzki" np.
            popcorn.
            A co z dziećmi, którym nie wolno jeść chipsów, cukierków...Są takie dzieci,
            np. chore na cukrzycę czy celiakię. Dziecko nie zawsze i nie każde ma w sobie
            tyle samodyscypliny żeby odmówić.

            Polecam też do poczytania:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=4668814&a=4668814
        • ludkaa Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c 18.04.03, 10:47
          Gość portalu: david napisał(a):


          > Ludkaa napisala , ze p.W. pokazuje lenistwo i oportunizm nauczycieli . Czyli
          > znowu nauczyciele to lenie , no tak, kolejne obrzucanie blotem , kolejne
          huzia na nauczycieli bo to jest latwo i to jeszcze pod pseudonimem .

          Davidzie, nie sadze zebys tak sie nazywal - to pewnie tez pseudonim?

          > Nie bede teraz bronil nauczycieli a tylko zapytam , a kiedy to ludko
          zwrocilas uwage nauczycielowi ? Kiedy to udzielilas sie spolecznie na rzecz
          szkoly , powiesz to nie twoj obowiazek ?


          Mam wrazenie, ze jestes sfrustrowanym nauczycielem!! A ja jestem na kazdym
          zebraniu, dzialam w radzie rodzicow i jeszcze prowadze dodatkowe lekcje jezyka
          dzieciom z klasy mojego dziecka. Jestem lektorka i poswiecam swoj prywatny
          czas, zeby maluchy mialy wiecej angielskiego niz szkola przewiduje. Nie biore
          za to zlamanego grosza. Szkola udostepnia tylko sale... Ale co ja ci bede
          opowiadac skoro tak cie denerwuja ataki na gnusnych nauczycieli. W szkole
          mojego dziecka na kilkudziesieciu nauczycieli moze 5 osob chce pracowac z
          dziecmi (nie mowie o nauczycielkach klas I-III, bo te sa b. aktywne), reszta
          liczy tylko czas do emerytury i utrudnia mlodym dziewczynom zdobywanie stopni
          specjalizacji i stopnia nauczyciela dyplomowanego... A na jaki ostracyzm
          narazona jest mloda dziewczyna, ktora robi doktorat i rownoczesnie pracuje w
          szkole?? Strae nauczycielki uwazaja, ze zachcialo jej sie kariery naukowej i
          jak moga to zlosliwie komentuja, nie chca wziac zastepstwa w sytuacji
          podbramkowej za ta nauczycielke!! Zgroza!! I ty bronisz tego wszystkiego??
          Zastanow sie czlowieku. Moje dziecko przez jakis czas chodzilo do szkoly za
          granica - i musze przyznac, ze moze poziom nauczania byl nizszy, ale
          zaangazowanie nauczycielek i swiadomosc, tego czym jest praca z dziecmi o wiele
          wyzsza!! Mam przyjaciolke w Niemczech, ktora jest nauczycielka - tam dyrektor,
          ktory wposcil firme na teren szkoly z produktami: 1. musialby sie tlumaczyc
          przed swoim przelozonym, 2. stracilby prce, 3. milaby problemy z ponownym
          zatrudnieniem, bo zawiodl zaufanie rodzico, ktorzy zostawili mu wlasne
          dziecko!! I to tyle. Wiecej juz nie bede brala udzialu w tej dyskusji, bo
          argumenty i sposob prowadzenia dyskursu przez Davida zupelnie mi nie odpowiada.
          A panu Michalowi Wolniakowi dziekuje za podejmowanie takich tematow.
    • Gość: Wawrzyniec Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 22:51
      Czytam, czytam i pusty śmiech mnie ogarnia. Wiem co robią "kochający" rodzice:
      usprawiedliwiają wagary dziecku, bo dziecko nie chce iść do szkoły - nie
      nauczyło się, nie dają dzeiecku 10 zł na wycieczkę - są biedni, ale jadą z
      pupilką i jej koleżankami na koncert Michała Wiśniewskiego do miejscowości
      oddalonej o 60 kilometrów, nie pozwalają jeść chipsów, ale nie widzą na co
      dzieciak wydaje pieniądze, które przeznaczyli na bułkę, bo nie było czasu rano
      zrobić II śniadania do szkoły (nawet jak zrobią to pupil grzmotnie to do kosza
      i pójdzie kupić chipsy i coca colę). Zapraszam do szkoły - zobaczcie jaki
      stosunek mają dzieci do tego co mówią ich rodzice, nauczyciele, księża,
      katecheci. "Leją" na to i robią swoje. Młodzież jest rozwydrzona, ma postawę
      roszczeniową i nikt nie odważy się z dorosłych zwrócić tym pupilkom uwagi, aby
      nie dostać po m....... . Przestańmy walczyć ze szkołami. Zastanówmy się jak
      wrócić do czasów kiedy dzieci i młodzież miała szacunek do dorosłych
      (rodziców, dziadków, sąsiadów)i uznawała pewne wartości. Pan Wolniak dąży do
      kompletnej anarchii, czepia się głupot a nie widzi ważnych problemów.
      • Gość: anma Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 23:16
        Myślę ze nie chodzi o walkę ze szkołami, tylko z pewnymi niewłasciwymi
        zjawiskami w szkołach. I nawet nie o walkę a o uzgodnienie między szkołą a
        rodzicami na co rodzice się zgadzają a na co nie, w czym szkoła może mieć
        wolną rękę a w czym powinna jednak konsultować się z rodzicami, itd...
        Jesli pedagog, czy nauczyciel w szkole nie wie, czy nie zauważa ze na scianie
        wisi reklama szampana bezalkoholowego to nie swiadczy to o nim dobrze. Bo moze
        się okazać, ze w innym miejscu bedzie wisiało ogłoszenie dilera narkotyków i
        tez go nie zauważą (przykład celowo przejaskrawiony.....). A do szkoły czy
        przedszkola oddajemy na dużą część dnia swoje dzieci i mi przynajmniej nie
        jest wszystko jedno co ono będzie tam robić i na co patrzeć.
        A co do "kochających rodziców"... Myślę, ze lepiej jeśli czasem
        (zaznaczam "czasem") rodzice usprawiedliwią "wagary" (bo co to za wagary o
        których wiedzą rodzice) i dziecko zostanie w domu za ich pozwoleniem niż
        miałoby się szwendać po osiedlu czy mieście, bo nie moze rodzicom powiedziec,
        ze tego dnia nie poszło do szkoły. Nie pisze o powodach dlaczego nie poszło,
        ale sa takie sytuacje, kiedy naprawdę można pozwolić dziecku zostać w domu.
        Wiem, bo sama kilka razy w szkolnej karierze korzystałam z takich
        usprawiedliwionych wagarów. Nie musiałam kombinowac przed zebraniem rodziców,
        bo rodzice wiedzieli, ze w szkole nie byłam. Jakoś nie przeszkodziło mi to w
        skończeniu szkoły z dobrymi wynikami i studiów z wynikiem b.dobrym. A i z
        rodzicami mam świetny kontakt i wzajemny szacunek.
        A i na wycieczki nie wszystkie dziecko musi jechać. Zaznaczam jednak że chodzi
        mi o to, ze czasem może dziecko nie chciec jechać na wycieczkę i jeśli powody
        są istotne wtedy nie ma sensu zmuszać. Szkoła to nie obóz pracy i nie jest
        celem samym w sobie, jest jedynie środkiem do celu.
        Pozdrawiam
      • Gość: awo Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.03, 09:47
        Jakie wartości ma wyznawać opisana przez ciebie młodzież,
        skoro sami jej fundujemy schizofrenię - nauczyciel wpaja
        pewne wartości (np. zdrowe odżywianie się) po czym sam im
        zaprzecza rozdając chipsy? Samo mówienie nie wystarcza, a
        jeśli w dodatku zaprzecza się słowom swoim zachowaniem...
        - nie dziwię się więc temu, co dzieciaki sądzą o
        dorosłych i ich wartościach. Młodzież nie jest głupiai w
        dodatku baardzo spostrzegawcza.
    • Gość: david Do pana Wolniaka odpowiedz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 12:13
      Zaluje , ze nie zdobyl sie pan na odpowiedz na moje zadane pytania , sadze , ze
      nasza dyskusja stalaby sie interesujaca dla wszystkich forumowiczow . Coz , a
      tak odpowiem na panski mail.
      Historia , ktora pan opowiada , a dotyczy jak rozumiem panskiego syna , jest
      ciekawa jednak idea niestety zdana na porazke . Kiedy pan odbiera synowi
      plastikowe zolnierzyki telewizja , prasa ( w tym i panski tytuł prasowy) sciga
      sie miedzy soba aby pokazac jak najwiecej brutalnosci i smierci , np. wojna w
      Iraku . Bajki dla dzieci obfituja w wyszukane formy przemocy , pedofile ciesza
      sie coraz wieksza swoboda rowniez w Polsce , natomiast dzieci w szkolach
      urzadzaja tortury psychiczne i fizyczne . To tylko kilka tematow , ktorymi
      warto sie zaintersowac . Prosze tylko pod katem prezentacji agresji przejrzec
      pierwsze strony G.W.
      Nie zgadzam sie z Panem , ze Pan tylko reaguje na sygnaly czytelnikow .Panskie
      artykuly maja silne podloze emocjonalne i konstrukcje sensacji . Rozumiem to ,
      chce pan sprzedac swoj artykul jak najlepiej i jak najszerszemu gronu
      czytelnikow oraz wywolac reakcje czym jest np. moj mail . Nie wolno jednak Panu
      wprowadzac czytelnikow w blad . Pisze pan , ze szkoly maja zapewnic dzieciom
      ktore nie stac bezplatne wyjscie do teatru , nie pisze pan jak to maja zrobic .
      Zasada , ze wszyscy maja byc piekni i bogaci nie jest wykonalna , a wiec ?
      Piszac tak swietnie pan wie , ze wlasnie w szkolach obowiazuja takie wlasnie
      zasady , iz dzieci z biednych rodzin uczeszczaja na platne wydarzenia imprezy
      bezplatnie , a kto placi ? Otoz placa czesto zamozniejsi rodzice w danej
      klasie , czasem komitet rodzicielski , czasem organizator imprezy przekazuje
      darmowe bilety , czasem placa nauczyciele , tak dokladnie !,czasem nauczyciele
      ze swoich pensji pokrywaja bilety dla biednych uczniow . Nie wiedzial pan o
      tym ?, a szkoda . Natomiast pan zniza sie do manipulacji i pisze nieprawde .
      Takie pisanie jest do niczego , nie rozwiazuje zadnego powaznego problemu , a
      jedynie pozwala panu lepiej zarobic .
      Poniewaz nie pisze pan jak kolejne problemy rozwiazywac i nie podaje pan
      zadnego pomyslu , wiec ja panu podpowiem dlaczego nie powinny sie odbywac
      reklamy np. jogurtow Danone czy czipsow Impreza w szkole , otoz dlatego , ze ta
      forma reklamy nie daje wyboru .
      Prosze pamietac , ze swoimi artykulami zniszczyl pan delikatna nic pomiedzy
      szkola , a wieloma firmami ktore poprzez swoich pracownikow rodzicow dzieci w
      danej szkole przekazywaly dzieciom np. na swieta czy na wlasnie sw. Mikolaja
      jakas ilosc np. slodyczy (osobiscie znam taki przypadek w klasie mojej corki)
      bez reklamy .Od dzisiaj to rowniez sie nie bedzie odbywalo ze strachu przed
      kolejnym donosem .
      Pan i Pani Piegdon nie zdajecie sobie sprawy z tego jak naprawde wyglada zycie
      szkoly i ile niesie ze soba problemow . Jestescie Panstwo agresywnie nastawieni
      do tematu oskarzajac , a nie proponujac rozwiazania , zajmujecie sie czipsami a
      szkoly tona .
      Kupilem ostatnio Wieczor Wroclawia i tam pisza bardzo ciekawie , tak swiezo .
      Polecam.
      • Gość: awo Re: Do pana Wolniaka odpowiedz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.03, 15:38
        pan za to ma odpowiedź na wszystko, bo zapewne - jak
        widać z tonu pańskiego listu - jest pan nauczycielem bądź
        innym pracownikiem szkoły. proszę więc nie zaprzątać
        sobie głowy gw (która, notabene, nie jest dla dzieci -
        odpowiedź na zarzut pokazywanej przemocy na pierwszej
        stronie), czytać dalej WW czy robotniczą (przepraszam -
        wrocławską) i wszystko będzie w porządku. Bo oczywiście
        dziennikarze są od rozwiązywania problemów szkoły,
        państwa i w ogóle planowania ogólnego dobrobytu, a nie od
        WSKAZYWANIA problemów, jak zawsze (zapewne błędnie)
        mniemałam. Od dziś to dziennikarze niech naprawiają
        szkoły - a nie dyrektorzy, nauczyciele i inni pracownicy
        oświaty. Oni w zasie wonym mogą pisać - tylko kto to
        bedzie czytał?...
        • Gość: Piotr Wiatrowski Re: Zgłaszam nowy wątek !!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 16:52
          Postanowiłem zabrać głos na forum z kilku powodów :
          1.Jestem rodzicem , mam prawo i obowiązek zajmować stanowisko i wyrażać swoje
          poglądy na temat reklamy i rozdawnictwa jakichkolwiek produktów na terenie
          szkoły : Naszej szkoły SP 25
          2.Uważam , że SZKOŁA jest miejscem , w którym PODMIOTEM są dzieci , a tworzą
          SZKOŁĘ Nauczyciele i Rodzice. Dyrektor SZKOŁY jest powinien być .....? (i to
          będzie przedmiotem również moich podlądów na forum)
          3.Mam prawo domagać się , aby SZKOŁA nie podważała mojego autorytetu rodzica
          4.Uczestnicząc w zebraniu Komitetu Rodzicielskiego 16.04.2003 , ograniczono
          moje prawo do : swobody wypowiedźi, przedstawienia moich racji i praw rodzica.
          Pomimo moich wielokrotnych uwag i próśb skierowanych do prowadzącej zebranie
          osoby , aby wyegzekwowała od uczestników , a zwłaszcza od pani Dyrektor , by
          nie przerywali czyichkolwiek wypowiedzi , tak się nie stało. Korzystam więc z
          okazji : Internet to wspaniała sprawa !!!
          5.Uważam , że naruszono regulamin K.R. , manipulowano zebraniem podając
          nieprawdziwe i sprzeczne z regulaminem K.R. informacje.
          6.Dyrektor SP nr 25 nazwała mnie kłamcą i jątrzycielem , osobą , która podważa
          dobre imię szkoły(proszę zauważyć , że zebranie K.R. odbyło się grubo po
          wywiadzie , w którym Pani Dyrektor przyznała się do błędu)

          Ze względu na niesprawiedliwy moim zdaniem tytuł wątku "w podstawówce
          nauczyciele rozdawali uczniom chipsy" (co i tak nie zmienia faktu, że rozdano)
          zakładam nowy wątek p.t. "Promocja przyjemności"

          • Gość: david Re: Zgłaszam nowy wątek !!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 19:16
            Gość portalu: Piotr Wiatrowski napisał(a):

            > Postanowiłem zabrać głos na forum z kilku powodów :
            > 1.Jestem rodzicem , mam prawo i obowiązek zajmować stanowisko i wyrażać swoje
            > poglądy na temat reklamy i rozdawnictwa jakichkolwiek produktów na terenie
            > szkoły : Naszej szkoły SP 25
            Nie do konca tak jest .
            > 2.Uważam , że SZKOŁA jest miejscem , w którym PODMIOTEM są dzieci , a tworzą
            > SZKOŁĘ Nauczyciele i Rodzice. Dyrektor SZKOŁY jest powinien być .....? (i to
            > będzie przedmiotem również moich podlądów na forum)
            Rodzice tworza szkole ? Coz to za fata morgana ? Rodzice w 99 % stawiaja szkole
            zadania i tyle.
            > 3.Mam prawo domagać się , aby SZKOŁA nie podważała mojego autorytetu rodzica
            OK
            > 4.Uczestnicząc w zebraniu Komitetu Rodzicielskiego 16.04.2003 , ograniczono
            > moje prawo do : swobody wypowiedźi, przedstawienia moich racji i praw rodzica.
            > Pomimo moich wielokrotnych uwag i próśb skierowanych do prowadzącej zebranie
            > osoby , aby wyegzekwowała od uczestników , a zwłaszcza od pani Dyrektor , by
            > nie przerywali czyichkolwiek wypowiedzi , tak się nie stało. Korzystam więc z
            > okazji : Internet to wspaniała sprawa !!!
            No i ???
            > 5.Uważam , że naruszono regulamin K.R. , manipulowano zebraniem podając
            > nieprawdziwe i sprzeczne z regulaminem K.R. informacje.
            ???
            > 6.Dyrektor SP nr 25 nazwała mnie kłamcą i jątrzycielem , osobą , która
            podważa
            > dobre imię szkoły(proszę zauważyć , że zebranie K.R. odbyło się grubo po
            > wywiadzie , w którym Pani Dyrektor przyznała się do błędu)
            ???
            >
            > Ze względu na niesprawiedliwy moim zdaniem tytuł wątku "w podstawówce
            > nauczyciele rozdawali uczniom chipsy" (co i tak nie zmienia faktu, że
            rozdano)
            > zakładam nowy wątek p.t. "Promocja przyjemności"
            Watek dobry choc nauczanie dzieci w szkole podstawowej juz od dawna nie nalezy
            do przyjemnosci .
            >
        • Gość: david Re: Do pana Wolniaka odpowiedz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 19:12
          to tylko jeden element o ktorym mozemy dyskutowac , czy redaktor pokazujacy
          problem ma prawo do podawania swojej interpretacji zdarzenia opisujac te
          zdarzenie , czy moze komentarz powinien pozostawac poza informacja .
          Kolejne pytanie to czy dziennikarz ma prawo tak manipulowac informacja
          posuwajac sie do klamstwa , aby uzyskac zakladany efekt potwierdzajacy teze w
          tym przypadku o lenistwie nauczycieli ?
          • Gość: Michał Wolniak Re: Do pana Wolniaka odpowiedz IP: 217.30.133.* 19.04.03, 15:27
            Davidzie
            Otóż informuję cię, że dziennikarz może interpretować
            zdarzenie.
            Jeśli piszesz, że powinienem interpretację zamieścić poza
            tekstem, to chyba nie zauważasz, że tak właśnie jest.
            Tekst składa się z wypowiedzi dyrekcji, nauczycieli,
            uczniów i pana Piotra. A komentarz jest mój, to jest moja
            interpretacja zdarzenia. Poza tym od kilku wątków
            zarzucasz mi kłamstwo. Może byś to rozwinął? Wiesz,
            jeśli kilka razy coś powtarzasz, to nie znaczy, że jest
            to prawda (zastanawiające jest np. twoje stwierdzenie, że
            pedofile cieszą się coraz większa swobodą, nie tylko w
            Polsce..., ale zbaczam z tematu)
            Pozdrawiam i życzę wesołych świąt:))
            • Gość: david Re: Do pana Wolniaka odpowiedz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 12:26
              Gość portalu: Michał Wolniak napisał(a):

              > Davidzie
              > Otóż informuję cię, że dziennikarz może interpretować
              > zdarzenie.
              > Jeśli piszesz, że powinienem interpretację zamieścić poza
              > tekstem, to chyba nie zauważasz, że tak właśnie jest.
              > Tekst składa się z wypowiedzi dyrekcji, nauczycieli,
              > uczniów i pana Piotra.
              Umiejetnie wyjetych z kontekstu lub poddanych cenzurze aby udowodnic
              prawdziwosc tezy .
              A komentarz jest mój, to jest moja
              > interpretacja zdarzenia. Poza tym od kilku wątków
              > zarzucasz mi kłamstwo. Może byś to rozwinął?
              Prosze cofnac sie bodaj do pierwszego artykulu z tej serii , a dotyczacego
              Unijnych platnikow . Wsrod komentarzy znajduja sie wypowiedzi swiadkow
              informujace o nieprawdzie zawartej w tekscie artykulu . Trudno po tym dac wiare
              w uczciwe intencje autora .
              Wiesz,
              > jeśli kilka razy coś powtarzasz, to nie znaczy, że jest
              > to prawda
              Wiem.
              (zastanawiające jest np. twoje stwierdzenie, że
              > pedofile cieszą się coraz większa swobodą, nie tylko w
              > Polsce..., ale zbaczam z tematu)
              Mnie to nie zastanawia , mnie dziwi , ze nie ma wsrod redaktorow G>W>
              zainteresowania tym tematem i to sugeruje .Sugeruje tez inne tematy , choc ten
              jest wyjatkowego ciezaru .
              > Pozdrawiam i życzę wesołych świąt:))
              Dziekuje.
              PS. Ciekawi mnie czy pojawia sie jakies sprostowania nadsylane przez dyrekcje
              szkol , chcialbym poznac zdanie drugiej strony . Znajdzie Pan dla nich miejsce
              w gazecie i kiedy ?
              • Gość: Michał Wolniak Re: Do pana Wolniaka odpowiedz IP: *.wroc.gazeta.pl 23.04.03, 11:43
                W ostatni piątek zamieściliśmy w gazecie list dyrekcji SP 40 (tej od
                przedstawienia o Unii Europejskiej i jogurtów rozdanych uczniom).
    • _alen Do dr. Zbigniewa Hałat 18.04.03, 21:05
      dr Zbigniew Hałat

      […]

      > 2) od roku wiadomo, że pod wpływem wysokiej temperatury w
      > potrawach zawierających węglowodany złożone powstaje
      > rakotwórczy akryloamid i dlatego - w trosce o zdrowie
      > konsumentów - dla czipsów sprzedawanych w Niemczech wyznaczono
      > nieprzekraczalną temperaturę smażenia 175 st. C, a pieczenia
      > 180-190 st. C.

      > dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog
      > prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
      > www.halat.pl/stowarzyszenie.html
      >
      Panie dr.Hałat , nie od roku wiadomo lecz od bardzo wielu lat .
      Nie znam dokładnie daty studiów nad tym problemem , jednak ok. 10 lat temu
      czytałem ich fragmenty .
      Był w nich opis chorób którą bezpośrednią przyczyną jest konsumpcja chipsów .
      U dzieci które spożywają nadmiar tego produktu zauważono zmiany i objawy
      chorób ludzi starszych np. nełrosklerozy .
      W żadnym wypadku nie jest zalecane dzieciom kupowanie takich chipsów, ma to
      coś wspólnego ze świadomym odżywianiem własnego dziecka .
      Cóż , w kraju o wyższej kulturze i świadomości konsumentów takie reklamy
      chipsów w szkole były by widziane jako nadużycie stanowiska nauczyciela ,
      który w końcu powinien być autorytetem . Mogę sobie wyobrazić że pod naciskiem
      rodziców taki nauczyciel musiał by sobie szukać nowego zajęcia .
      Ja jako rodzić ,który świadomie nie kupuje takiego świństwa dla swoich
      dzieci , był bym oburzony z działalności reklamowej nauczyciela , i to
      jeszcze do tego towaru tak szkodliwego dla mojego dziecka .

      Alen.
    • Gość: Anna Re: UKARAC NAUCZYCIELI...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.04.03, 19:27
      Po prostu szokujace jest zachowanie nauczycieli w tej szkole. Rozdawali to
      swinstwo bez zgody rodzicow i w dodatku nie byli swiadomi tresci na
      opakowaniach???? Szczerze watpie. Ktos im zaplacil za te deprawacje mlodziezy.
      WSTYD NAUCZYCIELE , wyobrazcie sobie ze ktos tak po swinsku postepuje w
      stosunku do waszych dzieci....
      • Gość: Piotr Wiatrowski Re: UKARAC ........ NAUCZYCIELI. ???? ..... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 12:54
        Nie podzielam Twojego zdania.
        Jestem akurat w "centrum wydarzeń" i znam doskonale opinię nauczycieli na temat
        tego co się stało.
        Jeżeli jesteś osobą pracującą i masz Swojego szefa - czy będziesz przeciwna
        jego działaniom czy decyzją ? , Czy otwarcie i głośno powiesz nie ?

        Jako sprawca artukułu w GW mam obowiązek bronić nauczycieli SP 25.
        To oczywiste i bezsporne, że ..... nauczyciele rozdali ..... , ale Twoja
        wypowiedź stwarza sytuację , w której " kowal zawinił , a cygana powiesili"

        Mam nadzieję , że poruszana na łamach GW problematyka reklam, promocji i
        rozdawnictwa czegokolwiek na terenie szkół , pozwoli na refleksję , a być może
        na systemowe rozwiązania w postaci przepisów prawnych.

        Swoją drogą dziwi mnie to, że pomimo jednoznacznych zaleceń i stanowiska
        Kuratorium Oświaty ("treść reklamy nie może być sprzeczna z celami zawartymi w
        programie wychowawczym szkoły") opór materii jest tak ogromny, że dopiero po
        wytoczeniu ciężkiej artylerii cokolwiek dociera do osoby bezpośrednio
        odpowiedzialej za nauczanie w danej szkole.

        Smutne , ale prawdziwe !

        • Gość: Alen Re: UKARAC ........ NAUCZYCIELI. ???? ..... IP: *.i-one.at 23.04.03, 19:13
          Gość portalu: Piotr Wiatrowski napisał(a):

          > Nie podzielam Twojego zdania.
          > Jestem akurat w "centrum wydarzeń" i znam doskonale opinię nauczycieli na
          temat
          >
          > tego co się stało.
          > Jeżeli jesteś osobą pracującą i masz Swojego szefa - czy będziesz przeciwna
          > jego działaniom czy decyzją ? , Czy otwarcie i głośno powiesz nie ?
          >
          Proszę Pana , może mi pan zdradzi tajemnicę jak Pan to rozumie ?
          To co Pan napisał można dwuznaczne interpretować , wydaje mi się iż szef może
          i ma prawo
          ingerować tylko i wyłącznie w kwestii służbowej .
          Nakaz bądź proźba rozdawania pracownikom podwładnym , czegoś co nie związane
          z programem nauczania , jest samowolą i wykorzystywanie stanowiska .
          Naruszeniem prawa rodzicielskiego , opryskliwym czynem degradującym
          nakazującego .
          To jest nic innego jak złamanie prawa przez pracownika . Być może Pan tak tego
          nie odczuwa
          Nie zmienia to jednak nic . Te zdarzenie w moim odczuciu pokazuje chore
          stosunki i niski poziom odpowiedzialności za swoje czyny w ogólnym słowa tego
          znaczeniu .
          >
          > Jako sprawca artukułu w GW mam obowiązek bronić nauczycieli SP 25.
          > To oczywiste i bezsporne, że ..... nauczyciele rozdali ..... , ale Twoja
          > wypowiedź stwarza sytuację , w której " kowal zawinił , a cygana powiesili"
          >
          > Mam nadzieję , że poruszana na łamach GW problematyka reklam, promocji i
          > rozdawnictwa czegokolwiek na terenie szkół , pozwoli na refleksję , a być
          może
          > na systemowe rozwiązania w postaci przepisów prawnych.
          >
          >
          Nie należy komplikować prostych rzeczy .
          Przepisy prawne są , szkoła nie posiada immunitetu , a więc z prawa cywilnego
          można wyprowadzić odpowiednie wartości , które chronią młodą substancją
          społeczną przed takimi zdarzeniami .

          Alen.
    • Gość: wassup! Pan Piotr zrobił jakieś niedorobione dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 12:14
    • Gość: david Do pana Wolniaka raz jeszcze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 20:18
      Przeczytalem list-sprostowanie od dyrekcji szkoly ktory ukazal sie w ostatni
      przedswiateczny piatek .
      Panie Redaktorze , nie wypadl pan najlepiej , a nawet zle .
      Panska odpowiedz "od redakcji" jest w tonie szukajacym zgody , ale przypominam
      co juz bylo na forum pisane , wylal pan dziecko...
      Rowniez na moje pytania nie udzielil pan odpowiedzi .
      Sumujac , zamiast wybrac ze strumyka smieci zmacil pan wode .
      Tak miedzy nami, to nie zachowal sie pan po europejsku .
      david
      • Gość: Michał Wolniak Re: Do pana Wolniaka raz jeszcze IP: *.wroc.gazeta.pl 24.04.03, 09:59
        Wyjaśniam ci, że ten list nie jest sprostowaniem, a punktem widzenia dyrekcji
        szkoły. Chyba nie spodziewałeś się, że dyrekcja opisze mnie w nim jakoś
        szczególnie życzliwie? Moja odpowiedź nie jest napisana w „tonie szukającym
        zgody”, po prostu wyjaśnia moje stanowisko i prostuje niektóre wątki listu.
        • Gość: david Re: Do pana Wolniaka raz jeszcze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 21:02
          No , nie tylko , bo poraz kolejny uzurpuje Pan sobie prawo do dyktowania
          nauczycielom co mozna prezentowac w szkole ( tylko lektury ) a co nie wolno.
          Rozumiem przez to , ze Pan wie dokladnie i tylko nie chce sie z nami ta wiedza
          podzielic.
          Stad kolejny raz zasadne sa moje pytania na ktore nie otrzymalem odpowiedzi ,
          prosze wrocic do mojego pierwszego maila w tym watku.
          • Gość: awo Re: Do pana Wolniaka raz jeszcze IP: 156.17.122.* 25.04.03, 13:58
            Gość portalu: david napisał(a):

            > No , nie tylko , bo poraz kolejny uzurpuje Pan sobie prawo do dyktowania
            > nauczycielom co mozna prezentowac w szkole ( tylko lektury ) a co nie wolno.

            wydaje mi się, że to co wolno a czego nie, jest dokładnie opisane w
            odpowiednich przepisach, o czym zresztą wypowiadali się w gazecie
            przedstawiciele kuratorium i ministerstwa oświaty. Interpretacja p. Wolniaka
            nie jest więc dowolna, ale zgodna i z poczuciem prawnym społeczeństwa (patrz
            różne posty wyżej) i z interpretacją przepisów przez odpowiednie władze,
            których zadaniem jest właśnie kontrolować dyrektorów i nauczycieli, aby do
            takich jak opisane nadużyć nie dochodziło.
            > Rozumiem przez to , ze Pan wie dokladnie i tylko nie chce sie z nami ta
            wiedza
            > podzielic.

            nie tylko p. Wolniak wie, jak mam nadzieję - wiedza ta nie jest wyłączną
            własnością garstki "oświeconych", lecz społeczny rozróżnieniem rzeczy
            właściwych w kontekście szkoły i niewłaściwych. Szkoda, że pan, Davidzie, tego
            nie wie - może poczytałby pan sobie jakieś eseje pedagogów, skoro ta sprawa tak
            pana zajmuje?
            > Stad kolejny raz zasadne sa moje pytania na ktore nie otrzymalem odpowiedzi ,
            > prosze wrocic do mojego pierwszego maila w tym watku.
            A propos tego rzedstawienia unijnego - jak czytałam, również w tej szkole
            nauczyciele rozdawali dzieciom jogurty danone wraz z reklamówkami tej firmy -
            czy to też jest w porządku? czy dzieciaki mają być poddawane agresywnej
            reklamowej indoktrynacji popartej na dodatek autorytetem szkoły? Rozdawanie
            dzieciom słodyczy (patrz PARĘ POSTÓW WYŻEJ) także nie jest najlepszym wyjściem -
            znam to z autopsji: gdy moje czteroletnie dziecko dostało w przedszkolu
            czekoladowego cukierka przez 5 godzin trzymało go w rączce aby go mi oddać, bo
            wie, że nie może jeść słodyczy. Dla każdego dzieciaka słodycze są niezdrowe,
            przez takie "wychowawcze" działania jesteśmy krajem ludzi z zepsutymi zębami.
            Postawy pro-zdrowotne trzeba wpajać już od najmłodszych lat, a szkoła i
            przedszkole nie może prezentowac wprost przeciwstawnych wartości.
            Niech pan się zastanowi, o czym pan pisze, Davidzie - jeszcze raz powtarzam:
            może by wypadało coś najpierw poczytać skoro jest pan jak sądzę
            nauczycielem.Mniej zacietrzewienia wiecej myślenia....
            • Gość: Piotr Wiatrowski Re: David + awo + wszyscy zainteresowani IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 14:29
              Polecam lekturę obowiązkową : Stanowisko Kuratorium Oświaty
              Proszę szukać pod (podaję całą ścieżkę ponieważ jest to trochę skomplikowane)
              www.uwoj.wroc.pl/kuratorium
              lub www.uwoj.wroc.pl , następnie wybierz "Administracja zesp" , następnie
              Kuratorium Oświaty , Aktualności, "Reklama"
              TEN TEKST PO PROSTU "ZABIJA"

              Jako lekturę uzupełniającą polecam stronę : www.halat.pl

    • marekww Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c 25.04.03, 00:18
      Chlopcy nudzicie !!!
      Facet o nazwisku Wolniak chce poprostu zarobic , a jak ludzie dzwonia i donosza
      uprzejmie to ma sie alibi , ze to w slusznej sprawie itp.
      Tu o kase idzie .
      Madrza sie jakby ich kto o zdanie pytal, a sami to nie zrecie roznych g.....
      z marketow ? Tanie kurczaki po 5 zl za kilo ? Co to za mieso ? nawet psu bym
      nie dal , a ci kupuja az im sie w glowach pomieszalo . A te tansze alkohole ?,a
      lusterko samochodowe na gieldzie , a muzyka na CD na gieldzie ?
      Od tego Rywina to juz zupelnie sie wam pokickalo.
      • niezlomny.prawicowiec Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c 25.04.03, 14:01
        Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego Sp. z o.o.
        ul.Opolska11/19,52-010 Wrocław
        Tel. 0-71 / 34-385-58;
        Fax 0-71 / 34-243-04
        Dyrektor mgr inż. Rainer Bulla
        kom. 0-603640490,
        Z-ca Dyr. d/s Kanal. i O. Ś. Bogusław Nowaczyk
        0-71/34-379-63, 0-603640485
        50-550 Wrocław Tel. 0-71/368-83-19)

        • Gość: Piotr Wiatrowski Re: niezłomny prawicowiec IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 14:13
          Apeluję, abyś nie "podczepiał" się pod bądź co bądź kulturalną (z pewnymi
          wyjątkami) wymianę opinii na łamach tego forum
          Z góry dziękuję !!!!!
        • Gość: Zdzisiek Re: W podstawówce nauczyciele rozdawali uczniom c IP: *.chello.pl 26.04.03, 09:05
          niezlomny.prawicowiec napisał:

          > Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego Sp. z o.o.
          > ul.Opolska11/19,52-010 Wrocław
          > Tel. 0-71 / 34-385-58;
          > Fax 0-71 / 34-243-04
          > Dyrektor mgr inż. Rainer Bulla
          > kom. 0-603640490,
          > Z-ca Dyr. d/s Kanal. i O. Ś. Bogusław Nowaczyk
          > 0-71/34-379-63, 0-603640485
          > 50-550 Wrocław Tel. 0-71/368-83-19)
          >
          Ale co dalej ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: david Do pana Wolniaka raz jeszcze i do AWO raz pierwszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 18:29
      Szanowni Panstwo , skad wynika moj upur w tej dyskusji , stad , ze nie ufam
      gazetom i , ze wiem troszeczke jak one funkcjonuja . Nie ma we mnie
      zacietrzewienia , ok moze jakis brak wiedzy , jakiegos ministerialnego
      rozporzadzenia . Probuje caly ten czas odkryc prawdziwe intencje gazety i tylko
      badz az tyle . Probuje zwrocic wszystkim uwage na absurd jaki wykul na lamach
      gazety pan Wolniak . Probuje wskazac na manipulacje jakich dopuszcza sie
      gazeta , nawet dzisiaj cytujac nasze wypowiedzi z forum . Odpowiednio przyciete
      i poukladane w pewna dowodowa kolejnosc , ot taki przypadek zapewne .
      Teraz bedzie cytat :

      " -Trzeba ich wychowac-powiedział dziennikarz.-Jutro napiszę do gazety
      sprawozdanie i wytłumaczę , co można i czego nie można zrobić ."

      Cytat pochodzi z ...Króla Maciusia Pierwszego autorstwa Janusza Korczaka .
      No tak , powie ktos , ale to bylo dawno i to przed wojna .
      Faktycznie dawno , ale to byly czasy gdy uczciwosci i rozsadku nie trzeba bylo
      szukac ze swieca .
      Cytat dedykuje panu Wolniakowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka