Dodaj do ulubionych

Bunt uniwersytetu przeciw lustracji

15.03.07, 21:00
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kde44 nauczyciel akademicki... 15.03.07, 21:09
      ...autorytetem wychowawczym?!?! nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby
      tak patrzeć na moich wykładowców... prowadzili zajęcia lepiej lub gorzej,
      nauczyć się od nich można było więcej lub mniej, ale naprawdę nie wiedziałem
      nic o ich poglądach etycznych, politycznych itp, czy o życiowych postawach -
      do czego miałaby mi się taka wiedza przydać?! szczególnie na fizyce, chemii,
      informatyce i praktycznie wszystkich pozostałych... albo się ktoś na czymś
      zna, albo nie, koniec.

      A z naukową kompetencją to jest dopiero poważny problem - ale napisanych
      dziesiątki lat temu doktoratów nikt weryfikować nie będzie, nie? nie będzie
      się nadal weryfikować przydatności przeterminowanych od wieków adiunktów? nie
      będziemy weryfikować habilitacji napisanych na poziomie prac magisterskich? a
      przede wszystkim nie będzie nadal żadnej weryfikacji aktywności naukowej
      pracowników szkół wyższych?
      To wielka szkoda... bo wychowywać to mnie żaden fizyk nie będzie, ale
      przydałoby się, żebym mógł mieć nadzieję, że w swojej dziedzinie jest choć
      trochę kompetentny.
      • Gość: analfa gamma zweryfikować też habilitacje i profesury IP: 149.9.0.* 15.03.07, 21:46
        moim zdaniem ważniejsze jest pozbawienie władzy absolutnej pewnej ekipki
        profesorków, a więc można by popatrzeć nowym okiem na habilitacje i profesury.

        chłopaki trzymają się razem jak mało która mafia zawodowa, a ilościowo ich
        liczna przekracza znacznie papugi i inne grupy, które roszczą sobie prawa do
        nepotyzmu.
        • Gość: kde44 Re: zweryfikować też habilitacje i profesury IP: *.devs.futuro.pl 15.03.07, 22:05
          hmm... chyba nie to chciałem powiedzieć: największą tragedią są różne grupy
          nieudaczników - przeterminowani adiunkci, profesorzy, którzy pracę naukową
          zakończyli wiele lat temu (o ile kiedykolwiek ją podjęli), no i faktycznie także
          masy zatrudnianych przez mamę i tatę niedouczonych dzieciaczków.

          uważam, że zrobienie habilitacji albo doktoratu nie powinno dawać w praktyce
          dożywotniej gwarancji zatrudnienia - powinny istnieć mechanizmy oceny aktywności
          naukowej adiunktów i profesorów, niezależnie od stażu pracy i stopnia. nie mówię
          serio o weryfikacji habilitacji i doktoratów, lecz kontroli jakości aktualnej
          pracy. Tego kompletnie brak.
          • Gość: marcinek Re: zweryfikować też habilitacje i profesury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 22:14
            Zgadzam się w 100% Tak jest w Stanach dlatego mają takie efekty naukowe! Nie
            masz programu badawczego - nie dostajesz etatu! I to jeszcze musi być dobry
            program badawczy! Jeśli jest dobry, dostajesz etat i pieniądze na badania!
            Niezależnie czy jesteś Profesorkiem czy doktorkiem! Rzeczywiście wyrzuciłbym z
            miejsca na zbity pysk połowę tych nierobów, którzy pierdzą tylko w stołki!
            Pozdrawiam
            • cybulski.t Jestem zażenowany 16.03.07, 10:19
              Jestem zdumiony powyższymi wpisami na tym forum. Może po prostu tarfiłem na
              'zły' wydział. Pracowników naukowych mojego wydziału, podobnie jak i nauczycieli
              akademickich darzę jak największym szacunkiem.
              A może za takie opinie odpowiedzialny jest aktualny poziom edukacji w Polsce,
              który nie pozwala na zrozumienie tych, wielokrotnie jakże wybitnych, 'Profesorków'.
              Zauważam tutaj także upadek dobrych obyczajów, który widać począwszy od szkoły
              podstawowej w zwyż, a który harakteryzuje się totalnym brakiem szacunku dla osób
              dbających o to, żebyśmy umieli pisać i dodawać.
              Jestem zażenowany.

              Ps. Skoro kadra na jakimś wydziale komuś nieodpowiada, więc może powienien
              zmienić wydział?
              • kokoszkam Re: Jestem zażenowany 16.03.07, 10:30
                > Zauważam tutaj także upadek dobrych obyczajów, który widać począwszy od szkoły
                > podstawowej w zwyż, a który !! harakteryzuje !! się totalnym brakiem szacunku
                dla osób
                > dbających o to, żebyśmy umieli pisać i dodawać.

                :-D
                nie zebym sie czepiala.... :-))
                • cybulski.t Re: Jestem zażenowany 16.03.07, 10:36
                  Cóż :) Jestem dysortografikiem :( Nie jestem w stanie zapanować nad pisownią :(
                  Całe szczęście dla moich (tych podziwianych także) nauczycieli ważniejsze było
                  co, a nie czy zgodnie z ortografią, więc zawsze z polskiego jakąś tam trujczynę
                  udało mi się dostać ;)
                  • baby1 Re: Jestem zażenowany 19.03.07, 09:55
                    Ta cała lustracja, to będzie zwykłe polowanie na czarownice, aby znaleźć
                    miejsce dla awansu własnych miernych, ale wiernych. Najlepiej jakieś środowisko
                    poróżnić, aby w nim łatwiej było manipulować.


                    cybulski.t napisał:

                    > Cóż :) Jestem dysortografikiem :( Nie jestem w stanie zapanować nad pisownią :
                    (
                    > Całe szczęście dla moich (tych podziwianych także) nauczycieli ważniejsze było
                    > co, a nie czy zgodnie z ortografią, więc zawsze z polskiego jakąś tam
                    trujczynę
                    > udało mi się dostać ;)
              • Gość: kde44 Re: Jestem zażenowany IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 10:38
                na szacunek trzeba sobie zapracować pracą i wiedzą.
                jeśli ktoś w swoim rozwoju naukowym zatrzymał się dawno temu, to dla niego nie
                powinno być miejsca na uczelni, a nie dla tych, którzy go za ignorancję i
                warcholstwo krytykują.

                powtarzam, nie ma to nic wspolnego z jego ew. podpisaniem zobowiązania do
                współpracy np. z sb. ale z tym, czy publikuje w poważnych pismach, napisał
                habilitację itd.

                czy to, że do szewskiej pasji doprowadza mnie partia przeterminowanych adiunktów
                ma zmusić mnie do porzucenia pracy na uczelni? czy wszyscy, którzy pracują
                uczciwie, powinni odejść?
                a w ogóle to co znaczy, "powinien zmienić wydział"?!?! przekwalifikować się z
                chemika na filologa klasycznego?!?! Ty faktycznie chyba na jakimś dziwnym
                wydziale pracujesz, skoro masz takie pojęcie o nauce...
                • cybulski.t Re: Jestem zażenowany 16.03.07, 10:56
                  Miałem na myśli zmianę wydziału jeszcze będąc studentem :) Po zakończeniu to
                  raczej należało by zmienić uczelnię. Pewnie by się znalazło kilka katedr w
                  polsce, które poszukują młodych i ambitnych pracowników.
                  Na tym 'dziwnym' wydziale o którym mówię jest sobie taki jeden
                  osiemdziesięciolatek, on już nie publikuje prac, sporadycznie prowadzi jakieś
                  wykłady. Całe życie poświęcił nauce, świetny pedagog, wielki Polak. I co znim?
                  Nazwiemy go 'przeterminowanym adiunktem' i damy kopa?
                  Na swoje usprawiedliwienie dodam, że na moim kierunku wiedza raczej się nie
                  pzedawnia.
                  • Gość: kde44 Re: Jestem zażenowany IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 12:59
                    > raczej należało by zmienić uczelnię. Pewnie by się znalazło kilka katedr w
                    > polsce, które poszukują młodych i ambitnych pracowników.

                    Nie, nie znalazłoby się. Etaty blokują starzy adiunkci, którzy nie są do niczego
                    zmuszani. Blokuje etaty dla młodych pracowników system, który zmusza do
                    przyjmowania na etaty za wszelką cenę doktorów habilitowanych, którzy - z racji
                    ich niedoboru, stają się świętymi krowami, które już nigdy niczego nie muszą. No
                    i to jest dopiero demoralizujące, kiedy obserwujesz na pierwszym roku
                    naukowców, którzy wygadują rzeczy, które w najlepszym razie znasz ze szkoły
                    średniej. Albo które są delikatnie rzecz ujmując przestarzałe.

                    80 letni profesor nie jest przeterminowanym adiunktem. Wybacz, ale uznalbym co
                    najwyzej, że moglby prowadzic jakies zajecia nieobligatoryjne. Ewentualnie wziąc
                    udział w programie dla emerytowanych profesorów, którzy jeżdzą po polsce i robią
                    ciekawe wyklady.
                  • Gość: kde44 Re: Jestem zażenowany IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 13:07
                    a tak w ogóle, to na każdym kierunku wiedza się przedawnia, nawet na filozofii.
                    Tylko w naszym kraju tego nie widać. bo mało kto ma ochotę to dostrzec - mówimy
                    o jakimś kierunku humanistycznym, prawda? tam są z tym szczególnie duże problemy...
                    • cybulski.t Re: Jestem zażenowany 16.03.07, 14:33
                      Nie, mówimy o kierunku ścisłym. Wręcz o królowej kierunków ścisłych :)
                      Omawiany przeze mnie docent jest jednym znajlepszych wykładowców jakich miałem
                      okazje spotkać. Jednak ze wzgłędu na swój wiek prowadzi zajęcia dla wybranych
                      studentów. Zresztą jest kilku wykładowców w wieku, nazwijmy go, emerytalnym.
                      Musiał bym przeanalizować ich wkład w życie naukowe instytutu, ale napewno jako
                      dydaktycy są dobrzy. No i, jeżeli jeden z drugim zajmuje się jakąś wybraną
                      dziedziną,to często się okazuje, że tym aspektem zajmuje się na świecie jeszcze
                      tylko kilka osób, z którymi bardzo często wspólnie publikują.
                      U nas po prostu wymyśla się nowe rzeczy, a stare bardzo żadko się deaktualizują.
                      • Gość: kde44 Re: Jestem zażenowany IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 14:46
                        no ok, jeśli mówimy o matematyce, to rewolucje zdarzają się rzadko :) - ale
                        mówiąc o zmianach, miałem na myśli także "postęp". Dostrzec można go także w
                        dysc. humanistycznych, w matematyce oczywiscie też.

                        to co piszesz świadczy o dobrej jakości pracy - ale to chyba naprawdę rzadkość.
                        tym bardziej gratuluję wyboru :).
                        • cybulski.t Re: Jestem zażenowany 16.03.07, 14:53
                          Dziękuję za miłą dyskusję.
                          I życzę lepszej kadry naukowej.
                          • Gość: Ala z Bydgoszczy Re: Jestem zażenowany IP: *.informatik.RWTH-Aachen.DE 16.03.07, 21:08
                            Jestem zażenowana, że kolega nie dostrzega miernoty, która rządzi uczelniami,
                            aparatczyków i mafiozów.
                            • cybulski.t Re: Jestem zażenowany 19.03.07, 09:03
                              > Jestem zażenowana, że kolega nie dostrzega miernoty, która rządzi uczelniami,
                              > aparatczyków i mafiozów.
                              Nie miałem po prostu ku temu okazji.
                      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Jestem zażenowany... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.03.07, 05:27
                        Przyjrzyjcie sie jeszcze raz, prosze, jak to jest w czesto
                        cytowanym USA. Otoz, nie ma tam sztywnej granicy wieku
                        emerytalnego i profesor z "tenure" moze tam pracowac
                        praktycznie do konca zycia...
            • Gość: Kaczoland Atakuje Re: chcecie kolejnej "rewolucji kulturalnej"? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.03.07, 05:05
              Przypomnijcie sobie, prosze, tzw. "rewolucje kulturalna"
              w Chinach Ludowych i jej zalozenia. Czy ktos dostrzega
              jakies podobienstwa?
              • katrina_bush Autonomia uczelni jak za Mao i za Stalina ! 19.03.07, 18:18
                Autonomia uczelni jak za Mao i za Stalina !

                P. S.
                Wyobraźcie sobie coś takiego w USA i Europie Zachodniej !
                • kasica4u Re: Autonomia uczelni jak za Mao i za Stalina ! 20.03.07, 00:22
                  katrina_bush napisała:

                  > Autonomia uczelni jak za Mao i za Stalina !
                  >
                  > P. S.
                  > Wyobraźcie sobie coś takiego w USA i Europie Zachodniej !

                  Nie trzeba wielkiej wyobraźni. Wystarczy trochę wiedzy o najnowszej historii. W byłej NRD po zjednoczeniu zwolniono z tamtejszych uczelni ok. 70-80 procent kadry profesorskiej za współpracę ze STASI i podobnym organami. Jakoś nie było wtedy żadnych protestów ze strony Parlamentu Europejskiego.

                  K
                  • katrina_bush Protest !!! Absolutnie się nie zgadza ! 20.03.07, 17:37
                    kasica4u napisała:
                    >
                    > Nie trzeba wielkiej wyobraźni. Wystarczy trochę wiedzy o najnowszej historii. W
                    > byłej NRD po zjednoczeniu zwolniono z tamtejszych uczelni ok. 70-80 procent kadry
                    > profesorskiej za współpracę ze STASI i podobnym organami.
                    > Jakoś nie było wtedy żadnych protestów ze strony Parlamentu Europejskiego.
                    >

                    Protest !!! Absolutnie się nie zgadza !

                    Proszę nie opowiadać tanich bajek !

                    Na przykładzie Humbolt Uni:
                    Na 780 profesorów i docentów - 155 bylo nieformalnymi agentami Stasi.

                    W 1989 roku z liczby 155 - aktywne w Stasi bylo nadal 67 osób.

                    Za kolaborację wyrzucono z pracy 16 osób.

                    "Wie weit reichte die Verstrickung?
                    Die im Mai 1992 abgeschlossene Überprüfung aller Professoren und Dozenten der Humboldt-
                    Universität durch die Gauck-Behörde (die Überprüfung der technischen und Verwaltungs-Kräfte steht
                    noch aus, Studenten werden nicht überprüft) ergab folgendes: Von 780 Personen waren insgesamt 155
                    inoffizielle Mitar-beiter der Staatssicherheit. Davon waren 8 Prozent Ge-sellschaftliche Mitarbeiter
                    Sicherheit (GMS), 53 Prozent Informelle Mitarbeiter Sicherheit (IMS), 9 Prozent Inof-fizielle Mitarbeiter
                    Feindberührung (IMF) und 12 Prozent Personen, die ihre Wohnung, Adresse und Telefon dem MfS zur
                    Verfügung gestellt hatten. Hinzu kommen 25 hauptamt-liche Mitarbeiter.
                    Von den 155 IM-"Lehrkörpern" waren 1989 noch 67 aktiv. Zum Zeitpunkt der Bekanntgabe des
                    Untersuchungsergebnisses der Gauck-Behörde waren insgesamt noch 81 in der Universität beschäftigt.
                    Von ihnen erhielten 16 ihre Kündigung, 10 andere wurden gesperrt für die Wahl in universitäre
                    Gremien. Einige erhielten auch Abfindungs- und Über-leitungsverträge für den Vorruhestand. Das Gros
                    blieb jedoch auf seinem Posten wegen "Geringfügigkeit" der MfS-Tätigkeit.
                    Von den 25 "Offizieren im besonderen Einsatz" (0iB's) wurde 10 gekündigt. Außerdem löste man das
                    Institut für Kriminalistik auf, das bereits seit 1961 als besondere Stasi-Hochburg im universitären
                    Bereich Ost-Berlins ge-golten hatte. Damit hatte die Aufarbeitung der Vergangen-heit im wesentlichen
                    bereits ihren Abschluß gefunden."

                    więcej tutaj:

                    www.tellus-international.de/discus_gedenkbibliothek/messages/14/22.html?993464289
                    • kasica4u Re: Protest !!! Absolutnie się nie zgadza ! 23.03.07, 13:59
                      No dobrze, byłam nieprecyzyjna. To byl tylko skrót myślowy -:).
                      Nie chodziło mi o to, że 80 procent NRDowskiej kadry to byli współpracownicy STASI, ale o to, że ok. 80 procent kadry wyzszych uczelni odeszlo lub zostało wymienione w ciagu niecalego roku po zjednoczeniu. Weryfikacja byla na poziomie politycznym i merytorycznym.
            • Gość: Kaczoland Atakuje Re: zweryfikować też habilitacje i profesury... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.03.07, 05:12
              "marcinku"... Nawet w USA w pewnym momencie profesor
              otrzymuje tzw. "tenure" i... jest potem praktycznie
              NIE DO ZWOLNIENIA. I sa tacy, ktorzy po dostaniu
              "tenure" niewiele robia!
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: zweryfikować też habilitacje i profesury? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.03.07, 05:08
          Rozumiem, iz nalezaloby tez "popatrzec nowym okiem"
          na habilitacje pana prezydenta Kaczynskiego Lecha.
          Czy tak?
      • Gość: 1975 Re: nauczyciel akademicki... IP: 89.186.1.* 18.03.07, 09:24
        Masz racje do środowiska akademickiego we Wrocłąwiu mam wielki sentyment bo w
        latach 70-tych nikt nie patrzył na preferencje polityczne a głownym kryterium
        była wiedza i kompetencje. Obecnie po 30 latach kiedy wiem że zwasze w grupie
        studenckiej był jeden sekretarz lub dwu a często pozostawali oni na uczelni i
        robili karierę naukową dochodząc do stopni naukowych miernymi doktoratami ,
        habilitacjami przepisywanymi z angilsko języcznych publikacji to obraz jest
        czysty. Jednym rozwiązaniem było by likwidacja habilitacji co jest ostoją
        komunizmu i profesorów belwedweskich ( przecież nie ma zawodu dyrektor jak w
        komuniźmie) bo kto to wymyślił poprostu komuniści a jest to nobilitowane
        obecnie jako stopnie kariery w szkolnictwie akademickim . MOże rzeczywiście
        lustracja podzieli bardziej środowisko akademickie na tych co mają grzechy na
        sumieniu bo nikt tak łatwo bez podpisania lojalki paszportu nie otrzymywał aby
        udać się na konferencję naukową.
        • Gość: myszka-szara Re: nauczyciel akademicki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 09:44
          A oto chodzi? Żeby zrobić czystki? A mnie sie wydawało, ze ten wątek dotyczył
          czego innego. Taka naiwana od urodzenia jestem.
          Za komuny pracowałam na uczelni i ręcze słowem honoru, ze nie trzeba było
          zostać kapusiem, zeby słuzbowo wyjechać zagranicę czy zrobic habilitację.
          Oczywiscie można było za karę paszportu nie dostać, ale to juz trzeba było
          specjalnie władzy sie narazić.
          Myśle, ze więcej za granice nie wyjeżdżało nie z powodu represji, ale z tej
          banalnej przyczyny, ze nikt ich na zagraniczne uniwersytety nie zapraszał.
          Ja nie zrobiłam nawet doktoratu, ale bynajmnej nie z tego powodu, ze bohatersko
          odmawiałam współpracy ze słuzbami.
          Bardzo proszę nie poniewierajcie w świętym rewolucyjnym zapale adiunktami! To
          sól uniwersyteckie gleby. Kto by prowadził te wszystkie zajecia z rzeszą
          spragnionej dyplomów (bo nie zawsze wiedzy) młodziezy :)))


      • Gość: angrusz Re: nauczyciel akademicki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 21:05
        Tylu było TW ??
        Jak nie współpracowal to czego się boi ?
        • Gość: myszka-szara Re: nauczyciel akademicki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 21:34
          Moze narobiłam za duzo literówek i to co nabazgroliłam jest nie jasne.
          Wymuszenie, o którym pisałam, nie dotyczy przyznania sie, ale samego faktu
          złożenia oswiadczenia. Także prawdziwego oswiadczenia, ze nie było sie
          kapusiem. Nie ptrafie wytłumaczyc komus, kto tego nie czuje, ze składanie
          takiego oswiadczenia - nie z własnego wyboru, ale pod groźbą utraty pracy -
          jest poniżające.
          Na marginesie zmuszanie tych, co wspołpracowali, aby sie do tego przyznali,jest
          niezgodne z prawem do zachowania milczenia o faktach, które nas lub naszych
          najblizszych obciażaja. Takie prawo przysługuje nawet zbrodniarzom.
    • Gość: fakir Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.as.kn.pl 15.03.07, 22:28
      >Spokojnie tak z 25% to donosiciele opłacani przez SB.
      Masz jakies informacje z tajnej szafy czy tylko tak pierdoły wypisujesz?
      równie dobrze mógłbym napisać że 15% piszących tutaj to złodzieje...
      • Gość: kde44 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.devs.futuro.pl 15.03.07, 22:32
        prawdopodobnie jest to prawda objawiona, ten rodzaj wiedzy charakteryzuje się
        oczywistością, bezwzględną pewnością itd. właściwy ludziom o nikłym intelekcie.
        pozostali miewają wątpliwości.
        • wqb Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 16.03.07, 09:01
          ja ma wątpliwosci co do tego czy za buntem proferów stoją szczytne idee?
          patrząc na skale donosicielstwa wśrod duchownych można sie spodziewać, że
          wrocławskie środowsko akademickie było po prostu czerwone. Wielu dr i porf.
          wpsolpraca z SB ułatwiała prace naukową czy nawet zagraniczne wyjazdy.
          Studiowalem pare lat temu na AE i nieco ździwiony sluchalem na niektórych
          wykładach o niesprawieliwosci społecznej wolnego rynku, zaletach wysokich
          podatków i potrzebie ingerecji Państwa w wolny rynek.
      • Gość: Anotak Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:55
        Uniwerek był kuźnią tajniaków i cenzorów - głównie właśnie filologia i fil.-
        hist. Tylko w mojej grupie, wiem na pewno, było 3 (w tym mój przyjaciel, jak
        się okazało, niestety bardzo późno, bo na ostatnim roku studiów). Przykre, ale
        prawdziwe. Uniwersytet Bieruta - UB. Taka była opinia.
        • fakirek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 16.03.07, 15:25
          Wszędzie są szubrawcy - ale nie uprawnia to do uogólnień i przytaczania
          wyssanych z palca statystyk...
    • Gość: DarioGEe Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.wro.vectranet.pl 15.03.07, 22:42
      Co za bzdura. To czy ktos ma wykladac na uczelni powinno byc oceniane tylko i
      wylacznie stanem jego wiedzy. Mam gleboko w d.... czy pan profesor ktory wyklada
      mi jakis przedmiot podpisal kiedys jakas lojalke. Studentow profesorowie nie
      wychowuja. Studenci to ludzie dorosli, ktorzy przychodza na uczelnie po wiedze a
      nie po dobre maniery. Co mnie obchodzi przeszlosc profesora, ktory mowi mi np. o
      sieciach komputerowych. Dla mnie to on mogl byc agentem i nic by mi to nie
      przeszkadzalo, jezeli bylby dobrym wykladowca.
      • Gość: ale jak to Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.MIT.EDU 15.03.07, 22:56
        a kto ma oceniac ten stan wiedzy? nadal panstwowa komisja d/s stopni naukowych?
        • Gość: kde44 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.devs.futuro.pl 15.03.07, 23:03
          rozumiem, że nie jesteś w stanie wyobrazić sobie lepszych kryteriów oceny pracy
          np. fizyka niż zbadanie jego przeszłości? (oczywiście obejmującej też pytanie,
          kim był np. dziadek owego fizyka)

          a może chcesz teraz wystrzelić z zabójczym pytaniem: a czy przypadkiem w komisji
          ds stopni nie siedzą sbcy?
          • Gość: tzn a kto Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.3.1343.static.theplanet.com 15.03.07, 23:35
            a kto tam siedzi? :) opowiedz mi o tych ludziach
    • Gość: Wasyl Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 15.03.07, 22:52
      Najbardziej to sie boja na prawie :) tam to co drugi pewnie znajdzie teczunie w
      IPN.
    • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:22
      Zbuntowani profesorkowie są infantylnymi anarchistami.Skoro lustracja jest
      zgodna z konstytucją,to co chcą osiągnąć swoim protestem.Dotyczy to również
      innych środowisk.To dziecinada.
      • Gość: gg Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.e-wro.net.pl 15.03.07, 23:41
        Gość portalu: Robek napisał(a):

        > Zbuntowani profesorkowie są infantylnymi anarchistami.Skoro lustracja jest
        > zgodna z konstytucją,to co chcą osiągnąć swoim protestem

        Znasz orzeczenie trybunału w tej sprawie ? Ma być wydane najwczesniej w
        maju/czerwcu. Pozdrowienia dla wróżki, zajrzyj w fusy z porannej herbaty.
        • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:49
          > Znasz orzeczenie trybunału w tej sprawie ? Ma być wydane najwczesniej w
          > maju/czerwcu. Pozdrowienia dla wróżki, zajrzyj w fusy z porannej herbaty.

          Szczerze Ci dziękuję za informację,bo ja specjalnie nie interesuję się tą sprawą.
          Widzę ,że jesteś zorientowany,to powiedz mi,do kiedy maja złożyć te oświadczenia.
          Ogólnie to sprawa dla prawników ,konstytucjonalistów,więc ja wymiękam.
          • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:19
            Ma być wydane najwczesniej w
            > > maju/czerwcu. Pozdrowienia dla wróżki, zajrzyj w fusy z porannej herbaty.

            Tak,czy siak,żyjemy w demokratycznym państwie prawa,więc władzy należy się
            podporządkować.Prawo mogą zmieniać wybrani przez nas posłowie,więc zrobią to,co
            uważają za słuszne w ramach konstytucji.
            Nasze widzimisię,fochy niczego nie zmienią.
            • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:39
              Prawo mogą zmieniać wybrani przez nas posłowie,więc zrobią to,co
              > uważają za słuszne w ramach konstytucji.

              Konstytucję też mogą zmieniać,....więc wyszło na moje.I po co te emocje,podniety?
              Będzie ,jak zechcą.
            • Gość: kde44 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 08:39
              żyjemy w państwie prawa, czyli:
              należy podporządkować się obowiązującemu prawu
              prawo stanowią organy prawodawcze - w pl sejm i senat
              tworzone prawo musi być zgodne z hierarchicznie nadrzędnymi ustawami
              posłowie i senatorowie nie mogą zatem uprawiać radosnej twórczości.

              raząco niezgodnym z nadrzędnym prawem ustawami mam prawo się nie podporządkować.
              podporządkować się władzy (bezwarunkowo) trzeba w dyktaturze - to oczywiście się
              marzy pisowcom. niestety jak widać przyzwolenie mają...
              • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 16.03.07, 13:41
                > posłowie i senatorowie nie mogą zatem uprawiać radosnej twórczości.

                A co to jest "radosna twórczość" w aspekcie prawa?

                > raząco niezgodnym z nadrzędnym prawem ustawami mam prawo się nie podporządkować
                > .

                A kto i gdzie to stwierdził?

                > podporządkować się władzy (bezwarunkowo) trzeba w dyktaturze - to oczywiście si
                > ę
                > marzy pisowcom. niestety jak widać przyzwolenie mają...

                Tu dowiodłeś swojej niedojrzałości.
                • Gość: kde44 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 14:38
                  > A co to jest "radosna twórczość" w aspekcie prawa?

                  radosna twórczość "w aspekcie prawa" oznacza tyle, że tworzy się prawo
                  wewnętrznie sprzeczne, urągające nie tylko zasadom przyzwoitości ale także
                  niezgodne z ustawami nadrzędnymi

                  > A kto i gdzie to stwierdził?

                  Jeszcze nikt, ale to tylko kwestia czasu. Argumenty za niekonstytucjonalnością
                  tej ustawy są trudne do odparcia.

                  > > podporządkować się władzy (bezwarunkowo) trzeba w dyktaturze - to oczywiś
                  > cie si
                  > > ę
                  > > marzy pisowcom. niestety jak widać przyzwolenie mają...
                  >
                  > Tu dowiodłeś swojej niedojrzałości.

                  Gdzie?! Jak?! Ty uważasz, że w prawdziwym państwie prawa tzreba się
                  podporządkować "władzy". Ja mówię, że to nie byłoby państwo prawa, tylko dyktatura.
                  Pis stara się nie zwracać uwagi na hierarchię ustaw i treść ustaw nadrzędnych.
                  najważniejsza jest ich żądza zemsty. A w takich ludziach jak Ty mają
                  przyzwolenie. W takich, którzy nie wiedzą, czym różni się panstwo prawa od
                  dyktatury. Gotowych do podporządkowania się wszelkiej władzy, bo jest ona władzą.
                  • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 16.03.07, 17:40
                    > Jeszcze nikt, ale to tylko kwestia czasu. Argumenty za niekonstytucjonalnością
                    > tej ustawy są trudne do odparcia.

                    Konstytucję też można zmienić.

                    > Gdzie?! Jak?! Ty uważasz, że w prawdziwym państwie prawa tzreba się
                    > podporządkować "władzy". Ja mówię, że to nie byłoby państwo prawa, tylko dyktat
                    > ura.

                    Za komuny było My,Oni.Teraz masz swoich przedstawicieli w parlamencie.
                    Uważam,że nawet ,gdy prawo ustanawiał SLD,to społeczeństwo musiało je
                    przestrzegać.Teraz wszystko rozstrzyga parlament,trybunał konstytucyjny itd,więc
                    warcholenie jest nie na miejscu.

                    > Pis stara się nie zwracać uwagi na hierarchię ustaw i treść ustaw nadrzędnych.
                    > najważniejsza jest ich żądza zemsty. A w takich ludziach jak Ty mają
                    > przyzwolenie. W takich, którzy nie wiedzą, czym różni się panstwo prawa od
                    > dyktatury. Gotowych do podporządkowania się wszelkiej władzy, bo jest ona władz
                    > ą.

                    Ja tylko stwierdzam fakty,a Ciebie ponoszą emocje.Jak wspomniałem wcześniej,nie
                    znam się kompletnie na procedurach lustracyjnych,ale wysnuwam wniosek,że skoro
                    Polska jest w UE,to musi spełniać zachodnie standarty prawne,a więc przebieg
                    procesu lustracyjnego(nawet na tym etapie) jest zgodny z prawem.
                    • Gość: kde44 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 17:55
                      > > Jeszcze nikt, ale to tylko kwestia czasu. Argumenty za niekonstytucjonaln
                      > ością
                      > > tej ustawy są trudne do odparcia.
                      >
                      > Konstytucję też można zmienić.

                      Można, ale powinna to być sytuacja wyjątkowa - inna niż doraźne potrzeby
                      polityczne. Poza tym są jeszcze zobowiązania prawne wynikające choćby z
                      przynależności do UE.

                      > Za komuny było My,Oni.Teraz masz swoich przedstawicieli w parlamencie.
                      > Uważam,że nawet ,gdy prawo ustanawiał SLD,to społeczeństwo musiało je
                      > przestrzegać.Teraz wszystko rozstrzyga parlament,trybunał konstytucyjny itd,wię
                      > c
                      > warcholenie jest nie na miejscu.

                      Teraz jest "my-oni", tak samo jak kiedyś. Ta władza ma tak małą legitymację do
                      rządzenia, jak być może miał kiedyś pzpr. Inna sprawa, że teraz jest to wynik
                      niskiego poczucia obowiązku obywatelskiego i mogłoby być inaczej. Kiedyś nawet
                      nie mogłoby.
                      Powtarzam jeszcze raz - stanowiąc prawo parlament ma obowiązek dbać o zgodność
                      ustaw z ustawami nadrzędnymi. Jeśli nie dba, znaczy się łamie prawo.
                      Niechlujstwo przy stanowieniu prawa w tej kadencji jest po prostu koszmarne. A
                      ustawa lustracyjna jest kolejnym przykładem górowania złych emocji nad logiką.

                      > znam się kompletnie na procedurach lustracyjnych,ale wysnuwam wniosek,że skoro
                      > Polska jest w UE,to musi spełniać zachodnie standarty prawne,a więc przebieg
                      > procesu lustracyjnego(nawet na tym etapie) jest zgodny z prawem.

                      ?!?!
                      Innymi słowy, jakąkolwiek bzdurę nie uchwaliłby sejm, to - z racji tego, że
                      jesteśmy członkiem UE i musimy spełniać zachodnie standardy prawne - bzdura ta
                      będzie zgodna z prawem?!?!
                      naprawdę zaczynają mnie ponosić emocje, jak myślę, że kultura prawna w naszym
                      społezceństwie jest właśnie taka...
                      • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 18:16
                        Poddaję się.Na tym pułapie "Assur" jest niezastąpiony.
                        • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 19:36
                          > Poddaję się.Na tym pułapie "Assur" jest niezastąpiony.


                          A wiesz dlaczego?Bo Assur stosownie do oponenta również "leje wodę",potrafi
                          utrzymać sadomasochistyczną konwersację,w przeciwieństwie do mnie.Hi,hi.
                          • Gość: kde44 Re: do kde44 IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 19:54
                            lepiej odpowiedziałbyś sensownie na chociaz jeden argument zamiast robić
                            wycieczki ad personam.
                            • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 20:00
                              Ale ja nie dostrzegam tych argumentów!
                              • Gość: kde44 Re: do kde44 IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 20:17
                                twierdzisz, że nie znasz się na zasadach stanowienia prawa, więc staram się je
                                wyjaśnić i wyjaśnić także, że istnieją sytuacje w których sprzeciw wobec
                                roszczeń ustawodawcy jest uzasadniony: do takich sytuacji zaliczyłbym w
                                pierwszym rzędzie rażącą niezgodność przegłosowanej ustawy z konstytucją (w
                                dalszym rzędzie prawem europejskim itd.).

                                argumentem za sprzeciwem wobec władzy, choćby i wybranej w wyborach
                                demokratycznych, jest działanie władzy niezgodne z zasadami państwa prawa - np.
                                lekceważenie ustaw nadrzędnych w procesie ustawodawczym.

                                mówisz, że przed wyrokiem TK ustawa obowiązuje, ja zaś mówię, że mamy prawo do
                                sprzeciwu obywatelskiego, ponieważ ustawa jest w wielu aspektach rażąco
                                sprzeczna z zasadami prawnymi naszego państwa. a poza tym jest także dla wielu
                                poważnych ludzi upokarzająca i oparta na żądzy odwetu i kalkulacjach
                                politycznych władzy. Jest także klasycznym dla tej kadencji sejmu bublem prawnym
                                ze względu na liczne niejasności w treści. Jej konsekwencje zaś dla życia
                                społecznego są naprawdę poważne.

                                dostrzegasz argumenty?
                                • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 20:53
                                  Teraz wyraziłeś się jakby ściślej.


                                  > mówisz, że przed wyrokiem TK ustawa obowiązuje

                                  Ależ skąd!Tylko przypuszczam,skoro parlament w tej chwili egzekwuje prawo.

                                  ustawa jest w wielu aspektach rażąco
                                  > sprzeczna z zasadami prawnymi naszego państwa

                                  To też są tylko przypuszczenia,tym razem opozycji,nie moje.
                                  TK musi to rozstrzygnąć.

                                  I teraz najważniejsze:czy przed werdyktem TK można realizować ustawę.Czy prawo
                                  to reguluje?


                                  • Gość: kde44 Re: do kde44 IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 21:15
                                    problem polega na tym, ze można realizować ustawę przed werdyktem TK. dlatego
                                    konieczne jest odwołanie się do idei sprzeciwu obywatelskiego - obywatelskiego
                                    protestu wobec władzy wykraczającej poza swoje uprawnienia, poza ramy wyznaczane
                                    przez konstytucję lub inne ustawy nadrzędne.
                                    • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 21:27
                                      > problem polega na tym, ze można realizować ustawę przed werdyktem TK.

                                      A więc jest prawem!

                                      > protestu wobec władzy wykraczającej poza swoje uprawnienia, poza ramy wyznaczan
                                      > e
                                      > przez konstytucję lub inne ustawy nadrzędne.

                                      No nie!To jest nielogiczne,sprzeczne z powyższym.Więc można to nazwać
                                      warcholstwem,anarchią,zadymiarstwem itd.Za to ponosi się odpowiedzialność prawną
                                      ,karną(szczegółów nie znam,nie jestem prawnikiem).
                                      • Gość: kde44 Re: do kde44 IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 21:39
                                        nie jest nielogiczne. nie jest warcholstwem. powinniśmy raczej mówić o
                                        ignorancji lub anarchii sejmu, który powinien dbać o zgodność stanowionego prawa
                                        z konstytucją (a jak już nieraz ostatnio mieliśmy okazję zauważyć nie robi tego).

                                        Co do ustawy lustracyjnej:
                                        instytucje państwowe są zmuszone do realizacji ustawy.
                                        jednak w imię sprzeciwu wobec nadużywającej swoich uprawnień władzy obywatel
                                        państwa demokratycznego może sprzeciwić się podporządkowaniu się temu prawu.
                                        oczywiście w skrajnym przypadku naraża się na sankcje karne. w aktualnie
                                        rozpatrywanej sytuacji mam nadzieję nie będziemy mieli do czynienia z sankcjami
                                        - bo wcześniej dojdzie do rozstrzygnięcia sprawy przez TK.

                                        Jeśli TK orzeknie niezgodność ustawy z konstytucją, sprzeciw powinno się uznać
                                        za uzasadniony, władzę ustawodawczą zaś za kolejny raz skompromitowaną.

                                        • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 21:51
                                          Nie będę komentował Twojego chciejstwa,widzimisię.PRAWO JEST PRAWEM.Za łamanie
                                          prawa ponosi się odpowiedzialność.I tyle.

                                          • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 22:00
                                            Nasuwa się nowe pytanie.Czy TK może unieważnić
                                            zrealizowaną(wyegzekwowaną)zgodnie z prawem ustawę lustracyjną?Wygląda to na
                                            działanie prawa wstecz.Czy to nie chore?

                                            • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 16.03.07, 22:06
                                              To z tego wynika ,że zasada funkcjonowania TK jest knotem prawnym.
                                              • Gość: Robek Re: do kde44 IP: *.chello.pl 17.03.07, 22:07
                                                A z tego wynika ,że autorzy konstytucji to bezmyślne fi.ty.
                                                Firmował ją z niezwykłym entuzjazmem nie jaki A. Kwaśniewski.


                                                P.S. Słyszałem ,że na prawie jest logika,ale pewnie dla zdolnych inaczej.
    • Gość: zulu Okazuje się, ze nie jest ważne czy nauczyciel IP: *.magma-net.pl 15.03.07, 23:26
      akademicki, dziennikarz, kierownik, urzędnik itp ma odpowiednie merytoryczne
      kwalifikacje. Najważniejsze jest, aby nie było o nim wiadomości w IPN, że
      kiedyś coś podpisał w SB, bo chciał wyjechać np. na międzynarodowe sympozjum na
      czy na wycieczkę na Zachód. Może być ponadto maskującym się ignorantem,
      łapownikiem, świnią, dziwkarzem, kanalią i czym tam jeszcze - zostanie
      zaakceptowany na swoim stanowisku, bo spełnia kryterium lustracyjne. Wygląda na
      to, że już lepszych kwalifikacji moralnych i merytorycznych wymagano od
      niesławnej pamięci marcowych docentów. Staje się oczywiste, że restrykcyjność
      obecnego reżimu przewyższa już bolszewicka komunę sprzed 56 roku, bo wtedy
      działali i pracowali ludzie majacy związki z powszechnie potępianą wtedy przez
      partię przedowjenną sanacją.
      • Gość: Robek Re: Okazuje się, ze nie jest ważne czy nauczyciel IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:34
        My,osoby trzecie, możemy sobie dywagować,to zrozumiałe.Ale prawo jest
        prawem,więc opór tych środowisk jest niezrozumiały,nieuzasadniony,wręcz głupi i
        dyskredytuje ich samych.
        • Gość: gg Re: Okazuje się, ze nie jest ważne czy nauczyciel IP: *.e-wro.net.pl 15.03.07, 23:48
          Gość portalu: Robek napisał(a):

          > My,osoby trzecie, możemy sobie dywagować,to zrozumiałe.Ale prawo jest
          > prawem,więc opór tych środowisk jest niezrozumiały,nieuzasadniony,wręcz głupi
          i
          > dyskredytuje ich samych.

          Nikogo nie dyskredytuje. Tak samo jak nie dyskredytowała walka z reżimem
          komunistycznym, to też było przeciwko prawu. To "prawo" jest dyskryminujące
          niektóre grupy społeczne. Dlaczego nauczyciele akademiccy, a nie nauczyciele w
          szkołach ? Bo trzeba dowalić łże-elitom. Dlaczego, skoro mają być publikowane
          listy współpracowników SB, wymaga się od ludzi podpisywania oświadczeń ? Aby
          ich upokorzyć, nie ma żadnego innego racjonalnego powodu. Nie jestem "osobą
          trzecią".
          • Gość: Robek Re: Okazuje się, ze nie jest ważne czy nauczyciel IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:07
            Tak samo jak nie dyskredytowała walka z reżimem
            > komunistycznym, to też było przeciwko prawu.

            Komunizm jest ustrojem antydemokratycznym,który nie respektuje praw
            obywatelskich,a więc walka z nim nie koliduje z prawem cywilizacji
            europejskiej,obecnie obowiązującym w Polsce.Tak więc porównanie było niewłaściwe.

            Czekam na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.Pozostali mogą na to samo liczyć
            i nic więcej.Histeria jest zbędna.
            • baby1 Re: Okazuje się, ze nie jest ważne czy nauczyciel 19.03.07, 09:52
              Co to jest prawo cywilizacji europejskiej?
              Czy to jest to co mamy w Polsce? He, he.

              > obywatelskich,a więc walka z nim nie koliduje z prawem cywilizacji
              > europejskiej,obecnie obowiązującym w Polsce.Tak więc porównanie było
        • Gość: dr Kto miał szanse awansu w PRLu? IP: *.wro.vectranet.pl 15.03.07, 23:48
          Kto za czasów PRLu został profesorem, jeździł za granicę?
          retorycznie pytam.
          A teraz nie chce się poddać lustracji?
          Uczciwi nie mają nic do ukrycia.
          • Gość: kaka Re: Kto miał szanse awansu w PRLu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 00:06
            a Ojciec Dyrektor- szef kompleksu medialnego będzie lustrowany czy nie?
            On dostał zgodę na wyjazd do Niemiec, a wiadomo kto i za co taką zgodę otrzymywał!
            • Gość: Robek Re: Kto miał szanse awansu w PRLu? IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:08
              Gdzieś wyczytałem,że lustracja nie minie go.
          • Gość: kde44 Re: Kto miał szanse awansu w PRLu? IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 08:42
            uczciwi, czyli tacy, którzy - jak kaczyńscy - będąc "naukowcami" nie znają nawet
            ani jednego obcego języka?! ucziciwi to tacy, którzy nie mają pojęcia o
            dyscyplinie naukowej, którą uprawiają, ponieważ wzdragali się i nadal się
            wzdragają przed kontaktami z zagranicznymi ośrodkami naukowymi?
            • Gość: zenon Bombalina Re: Kto miał szanse awansu w PRLu? IP: *.nowa-ruda.sdi.tpnet.pl 21.03.07, 13:23
              Oczywiście winni są Kaczńscy ... zawsze bo to nieuki, chłopo-robotnicy i
              karierowicze... L. Wałęsa to był dopiero naukowiec, A. Kwaśniewski tyle tych
              tytułów zrobił że zapomniał że studiów nie ukończył, Miller to aparatczyk ze
              średnim wykształceniem który skończył studia polityczne bo go partia wysłała ale
              oczywiście to osoby godne zaufania, europejczycy a nie jakieś tam oszołomy z
              Warszawy Kaczyńscy... dziwi mnie to że ludziom wystarczy naoliwiona gadka gazety
              wyborczej aby ufać czerwonym oszustom, a lustracje już dawno przeprowadzili i
              niemcy i czesi i jakoś nie zauważyłem żeby ktoś napisał że to odgrywki
              polityczne i buractwo... oczywiście w Polsce nie wolno ujawnić współpracowników
              UB bo elity się nie zgadzają... więc co to za elity?
          • ryszard521 Re: Kto miał szanse awansu w PRLu? 18.03.07, 00:33
            "Kto za czasów PRLu został profesorem, jeździł za granicę?
            retorycznie pytam."
            A między innymi jest tu niejaki Kaczyński, Wassermann i wielu im podobnych
      • Gość: x w Gestapo też mieli kwalifikacje IP: 82.210.179.* 16.03.07, 07:35
        mi nie jest wszystko jedno, czy mam do czynienia z szują czy nie
        • Gość: jot Re: w Gestapo też mieli kwalifikacje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 07:46
          Trudno dyskutuje się o takich sprawach na forum. W każdej rozmowie
          przeszkadzają menele, ale w tym wątku jest ich wyjątkowo dużo. To, co tu
          wyprawiają różne męty stanowczo zniechęca do dyskusji. Bo i jak rozmawiać ze
          sfrustrowanym motłochem, który może sie wreszcie nacieszyć, że - w jego
          mniemaniu - dowalono wykształciuchom.
      • Gość: sokrates oczyścić z UB i SB Uniwersytety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 01:47
        Pracuję na Uczelni i widzę od kuchni co się dzieje, dlatego uważam że w Polsce
        powinno się tak zrobić jak w Niemczech ( dot. NRD), zwolnili wszystkich
        pracowników naukowych i dydaktycznych, a odpowiedniki Polskiej UB, SB ci którzy
        współpracowali zakaz wykonywania zawodu dożywotnio, i od nowa przyjmowali
        czystch!! pracowników naukowych na Uczelnie. Uczelnie wyższe w Polsce jeśli
        chcą funkcjonować i w czołówkach światowych nie mogą byc przechowalnią z
        ciepłymi posadkami dla takich ludzi, dla mnie donosiciel jest donosicielem, a
        najwięcej krzyczą i oprawdzaja sie ci co współpracowali-donosili.
        • Gość: Czynnik Miarodajny Re: oczyścić z UB i SB Uniwersytety IP: 192.87.136.* 19.03.07, 02:43
          Swiete słowa! Nie dajmy sobie wmówić, że białe to czarne! Skoro mamy tak kochać
          Niemców teraz to idźmy ich przykładem i też nieco pogońmy agentów. Nie da się
          zbudować nauki na ludziach którzy kariery zrobili na donosicielstwie...
    • Gość: patriotka Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.skatteverket.se 16.03.07, 08:06
      dlaczego nikt nic nie robi w tym chorym kraju?!
      Jak dlugo jeszcze ci idioci beda nas osmieszac?
      gdzie sa autorytety prawnicze???????????
    • Gość: Zuzia2005 Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:17
      Protestujący profesorowie określają lustrację jako szantaż wobec tysięcy
      uczciwych naukowców. Na czym ten rzekomy szantaż ma niby polegać ? Jak ktoś nie
      współpracował to podpisuje oświadczenie w 5 minut i po sprawie.
      Natomiast dla uwikłanych agentów to rzeczywiście sprawa zasadnicza. Agent miał
      oprócz wynagrodzenia otwartą ścieżkę kariery. Mieszkanko, szybki doktorat,
      habilitacja, życzliwi recenzenci, a potem do Belwederu po profesurkę.
      I jest dla mnie oczywiste, że większość agentów osiągnęła szybko wyższe
      stanowiska niż ich nie uwikłani rówieśnicy.
      • Gość: kde44 Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 08:46
        > I jest dla mnie oczywiste, że większość agentów osiągnęła szybko wyższe
        > stanowiska niż ich nie uwikłani rówieśnicy.

        Litości, czy wy naprawdę nie możecie czasem myśleć... czy dla was wszystkie
        skomplikowane rzeczy muszą być oczywiste? nie musicie znać przykładów,
        rozpatrywać kontrprzykładów, badać statystyk - macie prawdę objawioną i koniec.
        I jeszcze może jesteś "pracownikiem naukowym"? współczuję studentom...
        • Gość: oster Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:01
          Jesli kiedykolwiek zadasz bądź usłyszysz pytanie: Jak długo u nas jeszcze tak
          będzie? Odpowiedz sobie: Tak długo, dopóki będą tak myślący, jak choćby Ty.
          • Gość: kde44 Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 09:16
            eee... "tak" to znaczy jak?!

            że nauka będzie stała na tragicznie niskim poziomie? że remont każdej ulicy we
            Wrocławiu będzie można określić mianem "skandaliczny"?
            z tym związany jest tylko brak kompetencji, tak samo często ludzi, którzy
            walczyli z poprzednim systemem jak i takich, którzy są dużo za młodzi, by ich to
            dotyczyło, jak i takich, którzy sytem popierali. Teraz możemy obserwować te same
            mechanizmy promowania politycznie lub rodzinnie ustawionych.

            problem tkwi i zawsze tkwił w mechanizmach wyboru urzędników (teraz jest tak
            samo tragicznie jak przez 89) i braku mechanizmów weryfikacji aktywności
            naukowej pracowników uczelni.

            mam wrażenie, swoją drogą, że bardziej rozwojowi naukowemu przeszkadzał zawsze
            kościół, teraz też się stara to robić, niż pzpr. to kościół był zawsze hamulcem
            rozwoju nauki i pewnie zawsze nim pozostanie. w prl nie posunięto się jednak do
            tego, by wymagać od pracowników nauki deklaracji, że nie uczestniczą w mszach
            świętych...
            • Gość: yuss Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.ifd.uni.wroc.pl 16.03.07, 10:53
              Trzeba byc skrajnie bezmyslnym by tak pisac. Zlozenie oswiadczenia, ze nie
              wspolpracowalo sie ze sluzbami nie uwlacza w niczym temu, ktory nie
              wspolpracowal. Jesli chce sie jednak zrobic awanture to mozna wykorzystywac te
              okolicznosc.
              Pojawilo sie tez tu okreslenie "przeterminowany adiunkt". Wielu z nich nie chce
              robic habilitacji choc maja duzo wiecej prac od niektorych profesorow. Nie
              zawsze tytul swiadczy o aktywnosci naukowej. Na humanistycznych wydzialach
              czesto publikuje sie jedynie po polsku, w zeszytach pokonferencyjnych, bez
              weryfikacji miedzynarodowej. Mimo, ze istnieja czasopisma miedzynarodowe to
              prawnicy czy ekonomisci nadal publikuja dla swoich krajowych kolegow. Wielu z
              profesorow nie zna jezyka, nie czyta literatury zagranicznej, publikuje jedynie
              jako redaktorzy publikacji, ktore sa zbiorem artykulow podwladnych. Sa jednak za
              te publikacje nagradzani tytulami naukowymi takimi samymi jak np. matematycy czy
              fizycy, chemicy czy biolodzy, ktorzy musza publikowac w czasopismach
              miedzynarodowych.
              • cybulski.t Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? 16.03.07, 11:22
                Na pewno jest to zamach na wolność jednostki.
                Mamy w konstutucji zagwarantowaną wolność przekonań. Jeżeli nie popełnia się
                pzestępstwa to Państwu od tego wara!!!
              • Gość: kde44 Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 13:06
                > Trzeba byc skrajnie bezmyslnym by tak pisac. Zlozenie oswiadczenia, ze nie
                > wspolpracowalo sie ze sluzbami nie uwlacza w niczym temu, ktory nie
                > wspolpracowal.

                Uwłacza w takim samym sensie, w jakim uwlaczałaby mi konieczność tłumaczenia
                się, że nie jestem złodziejem, zabójcą itp. Nie ma to nic wspólnego z nauką! Ja
                nie wychowuję studentów, ja ich uczę określonego materiału, nic więcej!

                A takich adiunktów o których piszesz, po prostu nie znam. Ci, których znam,
                potrafią co najwyżej stwarzać skutecznie wrażenie na studentach, że są
                niedocenionymi geniuszami. Ale dorobek naukowy to albo mają tajny, albo zerowy.
                Jakieś podrzędne konferencje, wewnątrzuniwersyteckie skrypty, artykuły w
                nierecenzowanych czasopismach.
                O poziomie humanistyki polskiej nie można powiedzieć NIC dobrego. Na palcach
                jednej ręki można policzyć humanistów polskich znanych na arenie
                międzynarodowej. Z naukami ścisłymi jest lepiej, ale też nie przesadnie dobrze.

                Pisałem przede wszystkim o adiunktach - ale równie demoralizujące wydaje mi się
                istnienie praktycznego dożywotniego zatrudnienia dla pracowników z tytułem dr
                hab. Służy temu system oceniania instytutów naukowych, w którym jednym z
                zasadniczych kryteriów oceny jest określona ilość dr hab. Co piszą, co robią, to
                już kompletnie nikogo nie obchodzi. Dzięki temu nie robią nic. Bo jak dyrekcja
                nie daj boże zadznie ich do czegoś zmuszać, zmienią uczelnię - braki są wszędzei...

                To jest dopiero demoralizujące - a nie podejrzenie, że ktoś mógł chcieć pojechać
                na stypendium zagraniczne i podpisał lojalkę.
              • Gość: kmxyz Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 22:24
                "Pojawilo sie tez tu okreslenie "przeterminowany adiunkt". Wielu z nich nie chce
                robic habilitacji choc maja duzo wiecej prac od niektorych profesorow. "

                Znam wielu "przeterminowanych adiunktow" z roznych wroclawskich uczelni,
                smierdzacych leniuchow, ktorzy na kazdym kroku staraja sie dokopac (glownie
                plotkami) tym, ktorzy sa juz po habilitacji. To rak toczacy od lat polskie
                uczelnie. Nie znam ani jednego takiego, ktorego dorobek naukowy nadawalby sie
                na prace habilitacyjna, a ktory mimo to woli byc dalej adiunktem bez
                habilitacji. To bujda na resorach rozpowszechniana przez nich samych. Mam
                nadzieje, ze habilitacja jeszcze dlugo bedzie niezbednym stopniem w karierze
                naukowej.
      • alexanderson Re: 16.03.07, 12:12
        Gość portalu: Zuzia2005 napisał(a):
        > Na czym ten rzekomy szantaż ma niby polegać ? Jak ktoś nie współpracował to
        podpisuje oświadczenie w 5 minut i po sprawie.

        To w takim razie, zanim zacznę jakąkolwiek dyskusję z Tobą, poproszę o
        oświadczenie, że nie jesteś złodziejem.
        • Gość: kde44 Re: IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 12:54
          bardzo ładne, naprawdę :)

          można to oczywiście ciągnąć dalej: mordercą, pedofilem... :)

          pozdrawiam
        • Gość: Zuzia2005 Oświadczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 18:53
          Oświadczam, że nie jestem złodziejką. Zuzia2005.
          • alexanderson Re: 16.03.07, 20:21
            To może chociaż kogoś zabiłaś?
          • rs_gazeta_forum Re: Oświadczenie 19.03.07, 01:40
            Zuzia2005 napisał(a):
            > Oświadczam, że nie jestem złodziejką. Zuzia2005.

            A jak tam z dziewictwem przed ślubem?
      • Gość: gg Re: Szantaż wobec tysięcy uczciwych ??? IP: *.e-wro.net.pl 16.03.07, 23:31
        Gość portalu: Zuzia2005 napisał(a):
        > Natomiast dla uwikłanych agentów to rzeczywiście sprawa zasadnicza. Agent miał
        > oprócz wynagrodzenia otwartą ścieżkę kariery

        A co z karierami "po znajomości" ? To na uczelniach znacznie powazniejszy
        problem niż jakieś lojalki sprzed ponad 20-30 lat.
    • hummer Nie wiem - tak powiedział Osiatyński u Lista 16.03.07, 09:17
      że należy wszystko w oświadczeniu stwierdzić i napisać - "nie wiem".

      Niech się już Kurtyka dalej martwi.
      • Gość: wacek A wiesz dlaczego Żakowski sprzeciwia się lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:20
        A wiesz dlaczego Żakowski sprzeciwia się lustracji
        • hummer Re: A wiesz dlaczego Żakowski sprzeciwia się lust 16.03.07, 09:22
          Gość portalu: wacek napisał(a):

          > A wiesz dlaczego Żakowski sprzeciwia się lustracji

          Wiem. I dlatego Osiatyński powiedział jak należy się lustrować. Skreślić wszystko i napisać "nie wiem".
          • Gość: wacek Złodziej zawsze krzyczy pierwszy: łapać złodzieja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:24
            • hummer A o Kiszczaku słyszałeś? :) 16.03.07, 09:33
              I o dyrektywach, czy jak to się zwie, 008 i 016?
              • Gość: wacek Taki patriota jak Dzierżyński,Bierut, Rokossowski. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:40
          • Gość: miew Re: A wiesz dlaczego Żakowski sprzeciwia się lust IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:10
            Idźmy dalej: w rubryce "narodowość" takoż.
    • dwpp Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 16.03.07, 09:28
      No cóż ,donosiciele górą. Dziwię się,ze nie ma protestów w sprawie pisania
      życiorysów przy staraniu się o pracę.
    • Gość: cezary26 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:48
      Brawo UWr. Precz ze zdrajcami i zlodzijami z pisu
    • inkwizytornia Oj, chyba celniej nie mogli trafić tą lustracją, 16.03.07, 09:54
      Skoro się taki rwetes podniósł.

      Panika przerażonych, spoconych miernot uniwersyteckich, którzy
      porobili "kariery" kopiąc dołki pod innymi. Pętla się zaciska?
      • Gość: współczujący Re: Oj, chyba celniej nie mogli trafić tą lustrac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 10:58
        oblali cię ? współczuję
      • Gość: mol Re: Oj, chyba celniej nie mogli trafić tą lustrac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:02
        jesli ci naukowcy, co sie buntuja, robia to dlatego, ze sa naukowymi miernotami,
        to gdzie sa ci, ktorzy miernotami nie sa? tylko wsrod tych, ktorzy sie nie
        buntuja? to chyba troche za proste.
        • Gość: zuza Re: Oj, chyba celniej nie mogli trafić tą lustrac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 11:46
          Uśmiałam się jak norka czytając o etosowo-godnościowych zadęciach Rady Wydziału
          Filologicznego. Ale potem zrobiło mi się smutno, bo przypomniałam sobie
          niegdysiejsze zachowania moich filologicznych nauczycieli. Kiedy Lothara
          Herbsta trzymali przez parę miesiecy w więzieniu bez procesu, a nawet
          postawienia zarzutów, napisaliśmy list protestacyjny, proszac o podpisy również
          naszych nauczycieli. Kilkunastu podpisało, ale wkrótce się rozmyślili i podpisu
          nie wycofał tylko jeden. Kiedy usuwano funkcyjnych (w tym Hernasa) również nie
          było chetnych do protestu. Ani wtedy, kiedy internowano, zatrzymywano, więziono
          studentów i pracowników. Zbuntowanych można było policzyć na palcach jednej
          ręki. Reszta biła rekordy lizusostwa, tchórzostwa i konformizmu. A teraz
          krzyczą o godności. Teraz władza na honor im włazi. Nadęli się obywatelsko-
          patriotycznie. Nieposłuszeństwem obywatelskim wygrażają. A przecież w
          najzwyklejszej ankiecie personalnej odpowiadamy na pytanio o to, czy byliśmy
          karani, a wiec o to, czy nie jestesmy przestępcami. Czym to sie różni od
          odpowiedzi na pytanie o to, czy zachowywaliśmy się w miarę przyzwoicie w PRL?
          Oczywiście, lustracja jest tak spóźniona, ze aź niepotrzebna. Ale przestańcie
          histeryzowac i wyprawiać żałosne brewerie. Teraz, kiedy nic wam już tak
          naprawdę nie grozi - nie róbcie z siebie spóźnionych bohaterów. Mieliście
          okazję, ale nie skorzystaliście. Wiec ciszej - bo wstyd przynosicie.
          • Gość: ber Re: Oj, chyba celniej nie mogli trafić tą lustrac IP: 212.182.32.* 17.03.07, 01:39
            trafny ten głos, oj trafny.
    • Gość: troche myslacy Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 11:37
      nie przez przypadek najniższe warstwy spoleczne (robotnicy) zaczeli obalac
      socjalizm. Robili to, ponieważ nic nie mieli a reszta w wiekszośći byla
      umoczona...nie ideologicznie, ale poprzez lepszy byt: kariera naukowa...wyjazdy
      zagraniczne..stypendia etc. Nie badzmy naiwni,spora grupa osób nieżle sobie żyła
      w PRL za społeczne pieniądze.
    • Gość: Ewa Marcinkowska Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.biotech.uni.wroc.pl 16.03.07, 12:13
      Chcialabym , aby bylo jasne ze nie wszyscy boja sie lustracji, badz czuja sie
      upokorzeni faktem podania do ogolnej wiadomosci faktu, iz nie donosili na
      kolegow. Mnie to nie upokarza i chetnie sie zlustruje
      • alexanderson Re: 16.03.07, 12:38
        To ja od razu poproszę o oświadczenie, że nie jesteś złodziejką.
      • Gość: kde44 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.devs.futuro.pl 16.03.07, 13:11
        Proponuję na własny koszt ogłoszenie na całą stronę w naszym dzienniku. Mi się
        nie podoba organizowanie takich igrzysk za moje cięzko zarobione pieniądze.
      • Gość: draq Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: 156.17.93.* 17.03.07, 12:20
        Czyli istnieje jakiś uczony, który nie pełnił szczytnej funcji płatnego lub
        społecznego donosiciela, albo też nie czuje się dogłębnie upokorzony składaniem
        oświadczenia (zwanego tudzież "lojalką")...nie może być...
        Prawdopodobnie nie rozumie Pani Praw Bardzo Uczonego Człowieka, co czyni z Pani
        sługusa totalitaryzmu (nieświadomego, mam nadzieję) składającego także
        oświadczenia podatkowe, oświadczenia o niekaralnosci, formularze o stanie
        osobowym rodziny i - co jest już szczytem lizusostwa i policzkiem dla młodej
        polskiej demokracji - przedstawiającego dokumenty do kontroli celnej i drogowej!
        Precz z tyranią dokumentow i studentow!Uczelnia dla Uczonych, studenci na
        studniowkę(albo do studni), a Agenci do Agencji! Niech sie święci I-szy Maja,
        Święty Kościół Powszechny i Uczonych wyobcowanie!
    • tomek854 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 16.03.07, 12:24
      I dzieki temu fizyki, matematyki czy astronomii uczyc nas beda tylko ludzie o
      slusznych pogladach. Co prawda nie znaczy to od razu. ze beda to najlepsi
      wykladowcy, ale przynajmniej spokojni bedziemy, ze bedzie to matematyka sluszna
      z kaczymi wytycznymi.

      A przepraszam: a dlaczego ktos, kto donosil 40 lat temu nie moze pracowac na
      uczelni a ktos kto sypia ze studentkami albo bierze od nich inne lapowki w
      czasach dzisiejszych moze? Bo cos nie slychac o takiej formie weryfikacji...
    • Gość: Stefan Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 12:36
      Były patron Uniwersytetu napewno się ucieszył
    • Gość: marcel Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: 195.116.103.* 16.03.07, 13:08
      brawo Uniwerek !
      • Gość: skrzypce1 Historia lubi sie powtarzac IP: *.lauderhill-fl.gov 16.03.07, 13:30
        W 1968 ruch opozycyjny wobec panujacego wowczas systemu zaczal sie na...
        uczelniach! To przeciez w 1980 palowano studentow Politechniki Wroclawskiej
        ustawionych w szeregu przed gamchem uczelni... Ech, ta lustracja potrzebna jest
        wszystkim tym ktorzy ja popieraja! Ci "patrioci" nie wyciagneli zadnych lekcji
        z przeszlosci. Ja sam bylem przeciwny podpisywania deklaracji lojalnosci...
        Dzisiaj jestem juz obywatelem innego kraju. Takich jak ja jest setki tysiecy
        rozproszonych po calym swiecie. Czyzby nowa fala represjonowanej polskiej
        inteligencji szykowala sie do emigracji? Polska jest cholernie bogatym krajem,
        co 30 lat z okladem zmusza wyksztalconych ludzi do opuszczenia ojczyzny. Nie
        bylo to problemem dla "kacykow" i nie jest dla "pisuarow". Jedno i drugie to
        szambo.
    • Gość: sanoy Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.univ-fcomte.fr 16.03.07, 13:24
      Brawo! nie dajmy sie pomiatać kaczym przepisom.
      jak ktoś chce się czy innych sprawdzić to niech idzie do ipn czy do sądu,

      podpisywanie świadectwa lojalności typu deklaracja lustracyjna - to jest
      kretyństwo wymyślone przez ludzi chorujących na rozliczanie z przeszłością za
      wszelką cenę. niestety szkodzą tym polsce.

    • Gość: zniecierpliwiony Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 14:08
      Po co tyle krzyku! Nikt Was Panie i Panowie nie bedzie bił, krzyczał na Was
      itd. Wykażcie odrobinę przyzwoitości i usuncie się w cień...nie musicie
      zajmować eksponowanych stanowisk. Po prostu nie wypada:( A w Kościele, jak tam
      pójdziecie, nikomu do głowy nie przyjdzie co kiedyś robiliście służąc wyłącznie
      słusznej sprawie, ehhhhh:)
      • alexanderson Re: 16.03.07, 14:17
        Oskarżając w swojej wypowiedzi osoby o odmiennych poglądach na lustrację o
        dawną współpracę z SB postępujesz właśnie w sposób wybitnie bolszewicki.
      • Gość: Profesor - agent Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 08:25
        > Po co tyle krzyku! Nikt Was Panie i Panowie nie będzie bił, krzyczał na Was ...

        Jest krzyk i jest o co się bić. Budowana misternie kariera, umiejętne donosy i
        uziemianie konkurentów, współpraca z innymi podobnymi pozwalała zbudować mocny
        zespół. I to nie tylko na uniwersytecie ale w całym kraju. Przychylni recenzenci
        w innych ośrodkach akademickich i w CKK byli niezbędni. I teraz to wszystko
        runie. Siatka się zdemaskuje i zamiast iść na spokojną emeryturę będzie hańba i
        pośmiewisko. To gorsze niż jakakolwiek kara sądowa czy administracyjna.
        Dlatego trzeba walczyć do upadłego o zatrzymanie tego procesu.
        • Gość: Zenon Bombalina Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: 62.233.249.* 18.03.07, 02:07
          Dla mnie osobiście byłoby dumą móc napisać w oświadczeniu że nie byłem tajnym
          współpracownikiem służb bezp.prl-u... widocznie część profesorów i dziennikarzy
          pochwalić się tym nie może i dorobili sobie takie oto wytłumaczenie że to
          pogwałcenie ich wolności osobistej....bawią mnie również zamieszczane często na
          łamach gazety wybiórczej sądy tak zwanych autorytetów moralnych i oświeconych
          europejczyków np. prof. Labuda... który mówi że jego nie obchodzi kto był kim
          kiedyś ale ważne jaki jest teraz ,no jasne.. beria, goebels, lub inny bandyta
          nie ważne co robił kiedyś teraz pewnie byłby nobliwym zamożnym staruszkiem
          dbającym o kwiatki we własnym ogrodzie, a Stefan Michnik stalinowski
          przestępca mieszka sobie teraz w Szwecji, pewnie jest lubianym sąsiadem,
          segreguje śmieci, dba o środowisko i może hoduje koty... to nie ważne że 45 lat
          temu wydawał wyroki śmierci na niewinnych..ważne że teraz jest oswieconym
          europejczykiem..prawda? Podobnie jak i inni, nieważne że 20,30, lat temu
          podkładali świnie swoim kolegą, nie ważne że dla korzyści majatkowych donosili
          na wspópracowników, ważne że teraz mówią rzeczy światłe i udają autorytety
          moralne... patrz Lesław maleszka(gazeta wyborcza) A.Szczypiorski były agent
          bezpieki późniejszy autorytet lansowany przez wyborczą, ks. Czajkowski kolejny
          autorytet wg gazety wyborczej, Biskup Wielgus..itp itd... nikt z nich nie
          przyznał się że był współpracownikem bezpieki i gdyby ich współpracy nie
          opisały media do dzis przez niektórych byliby lansowani na bohaterów,
          autorytety i wyrocznie tego co dobre a co złe.... lustracje jest potrzebna aby
          ustrzec się od takich własnie osobników aby oddzielić tych co uczciwi od
          gnid....
          • Gość: myszka-szara Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 12:21
            Do Zenona Bombalina:
            To jest powód do dumy? Ze donosicielem się nie było? Hmmm, ja skromnie uważam,
            że to raczej minimum przyzwoitości.
            A poza tym - znaj proporcje - przestępcy podlegają procedurom sądowym, a nie
            jakimś propagandowym igrzyskom, jakim są te cyrki z oświadczeniami
            lustracyjnymi.
            A w ogóle umiar doradzam nim w szeregi świętej inkwizycji wstąpisz...
            Jak juz historia Cię tak wciąga, to proponuję, abys porównał postawy dwóch
            rektorów Uniwersyteu Wrocławskiego - prof. Jahna, który w marcu 1968 zaparł się
            i nie wyrzucał, mimo że władza nakazywała, i jego nastepcy prof. Berutowicza,
            który był gorącym orędownikiem pozbycia sie bezproduktywnych profesorów i
            mianowania tak zwanych marcowych docentów (bez habilitacji).
            Acha, jesli nie podlegasz obowiązkowi lustracyjnemu, a pragniesz by twoje cnoty
            zostały publicznie uznane, to przecież możesz poprosić o świadectwo moralnosci
            w IPN i w parafii :)))



            • elpukatore Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 18.03.07, 23:29
              Do Myszki-Szarej, chyba nie do końca jest to minimum przyzwoitości. co do
              przestępst ..chyba w Polsce nie ponosi sie kary za współpracę z ze służbami PRL-
              u nie przypominam sobie skazania takiej osoby?
              Wręcz przeciwnie...co do propagandowych igrzysk to nie upieram się że ustawa
              lustracyjna jest bez skazy ale.. żaden sejm przez ostatnie kilkanaście lat nie
              spróbował rozwiazać tej sprawy, obecnie pewne kregi polityków dziennikarzy
              próbują zdyskredytować wszystko co jest związane z lustracja, podstawowym
              tłumaczeniem jest a) nie można wierzyć sb-ckim teczką b) nie ważne co ludzie
              robili 30 lat temu.. ważne że teraz są ok c)lustracja to temat zastępczy i
              polowanie na czarownice(patrz przeciwników politycznych) d) co będą nam gadać
              jakieś ciemniaki o wspópracy z SB my wtedy obalaliśmy komunę i walczyliśmy ,
              siedzieliśmy w więzieniach więc jesteśmy bez skazy.... W tych opiniach
              przewodzi oczywiście gazeta wyborcza, lansuje pewien typ światopoglądu a kto
              się z nim nie zgadza to albo faszysta albo oszołom na poparcie swoich tez
              wysmaruja kilka opinii tak zwanych autorytetów i już. Nie podlegam obowiązkowi
              lustracyjnemu i o swoje cnoty dbam sam( uważam że ta osobista wycieczka była
              wstrętna i nie odpowiem na nią) A co do opinii parafii mało mnie ona obchodzi ,
              ale zapewne ty uważasz że jeśli człowiek chce poznać prawde o historii
              najnowszej swego kraju i niezawsze bezkrytycznie przyjmuje wszystko co
              proponuje gazeta wyborcza to musi być ..oszołomem, moherowym beretem albo
              sługusem księdza proboszcza. Ja poprostu uważam że o pewnych sprawach powinno
              sie mówić jasno i nazywac je po imieniu... Jesli P.Farfał z lpr-u pisał do
              gazetek nazistowskich jak miał 17 lat powinno sie o tym pisać aby ostrzec
              innych przd taka głupotą ale uważam że jest to mniejsze przestępstwo niż to ze
              25 letni S. Michnik skazywał na śmierć niewinnych ludzi, oczywiście jego brat
              A. Michnik powiedział że to był młody chłopak i system go ogłupił ale tej
              wyrozumiałości gazeta wyborcza nie miała dla 17 latka lpr-u. Ale nie
              zrozumiałem co miałaś na myśli przytaczając osoby rektorów uniwersytetu? Czy
              prof. Jahn ma być zlustrowany a Berutowicz jest w komisji lustracyjnej?Nie
              muszę porównywać tych postaw bo porównanie jest jasne.Oświadczenia lustracyjne
              nie powodują natychmiastowego zwolnienia z pracy.. jeśli któraś redakcja czy
              właściciel nie będzie chciał zwolnić dziennikarza współpracownika nikt go do
              tego nie zmusi( L. maleszka przyznał sie do wspópracy z sb...czy gazeta go
              zwolniła? nie.... ks. Czajkowski przyznał sie do współpracy czy wyrzucono go z
              kościoła..nie .. ja jako obywatel mam prawo wiedzieć czy ksiądz, dziennikarz,
              wykładowca który kształtuje opinię publiczną jest godzien to robić, Tobie nikt
              nie zabrania chodzić na wykłady do byłego piewcy systemu marksistowsko-
              leninowskiego..obecnie oczywiście eurpoejczyjka -demokraty, czy spowiadać się u
              księdza który 30 lat temu donosił na Sb , ja jednak chciałbym wiedzieć kim byli
              i jak się zachowywali Ci ludzie w chwilach próby.Pozdrawiam. Zenon
              • Gość: myszka-szara Do Zenona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 17:49
                Czemu niby wstrętna jest moja propozycja, abys poprosił o zaświadczenie w IPN-
                ie? Skoro uznajesz, ze to, ze nie było sie kapusiem, to taki powód do chwały?
                A z parafia fakt, to byłam złosliwośc, sorry.
                O dwóch rektorach pisałam, zeby pokazać, ze jeden oparł sie władzy i nie
                wykonywał jej rozkazów, a drugi ochoczo władzę w fioozofii czystek wspierał.
                Chodzi o zdolnosć powiedzenia: nie, gdy władza ingeruje w zycie jednostek czy
                spoleczności zbyt daleko. Tak uważam.
                Prawo dla mnie jest o regulowania wzajemnych relacji miedzy ludźmi, a nie od
                badania ich sumień.
                Z dziennikarzami jest inaczej niz pracownikami uczelni. W stosunku do tych
                drugich przyjeto, ze nie złozenie
                oświadzcenia jest tzm samzm co kamstwo lustracyjne i za to bedzie sie
                pozbawionym funkcji, czyli mówiąc zwyczajnie: wylanym z roboty.
                Nie ma natomiast automatu jeśli chodzi o tych, co sie przyznali do współpracy.
                Donosicielstwo, którego jesteś wrogiem (i ja także) tylko "może byc podstawa do
                zwolnienia". Tak to z grubsza wyglada.
                Uważam ze sprawe celnie ująl prof. Fałtynowicz, jesli władza chce lustrowac,
                niech lustruje. Nam nic do tego.
                Może potem o wynikach swoich działan powiadomić władze uczelni. A uczelnia
                niech sama zdecyduje, czy ciezar przewinienia danego osobnika zasługuje na
                wykluczenie ze wspólnoty akademickiej czy nie.
                Natomiast wymagania od ludzi autolustracji jest dla niektórych poniżające (ja
                tez tak uważam, choć rozumiem, ze niektórzy sa odmiennego zdania).
                Dla włdzy w demokratycznym państwie jest hańbiące wymuszać na swoich
                obywatelach składanie deklaracji pod groźbą utarty pracy. Oświadczenia składane
                pod przymusem są zresztą bez wartości. Wiec jakis dobry prawnik chyba by
                klienta przed sadem wybronił :)))
                Jesli chodzi o poznawanie historii, to ja bardzo pchwalam. jesli chodzi
                konfrontowanie roznych żródeł też pochwalam - to postawa człowieka
                myślacego :)))

                • elpukatore Re: Do Myszki 21.03.07, 10:27
                  Zadziwia mnie to że z taka zajadłością przeciwstawiasz się w sumie prostej
                  sprawie, napisanie paru słów że nie współpracowało się z służba bezp. nie jest
                  problemem a już na pewno nie moralnym... no chyba że się współpracowało, co do
                  mojego świadectwa z IPN-u to nie wystąpiłem o niego natomiast staram sie dotrzeć
                  do teczki mojego ojca i dowiedzieć się który z życzliwych sąsiadów lub
                  przyjaciół donosił na SB. Oczywiście nie pójdę i nie spalę mu domu o co zapewne
                  podejrzewają ludzi dziennikarze gw., ale będę wiedział bo zawsze lepiej wiedzieć
                  kto jest podlecem, zaświadczenia z parafii nie wezmę bo i tak nie
                  dostanę...człowiek małej wiary ze mnie....Co do lustracji dziennikarzy nie
                  wierzę w to że będzie nakaz zwalniania ich z pracy jeśli przyznają się do
                  współpracy z bezp. kto redakcje gazety wyborczej zmusi do tego???? albo TVN?
                  pozbawienie funkcji to nie to samo co wylanie z pracy, mam nadzieję że to
                  rozumiesz?Profesor Fałtynowicz troszkę się pomylił bo to nie tylko władza chce
                  lustrować ale społeczeństwo co dało wyraz w ostatnich wyborach ... wygrał PIS i
                  PO które lustrację obiecały, SLD przegrało a o Mumii Wolności dawno już ludzie
                  zapomnieli(słusznie zresztą), porównanie czystek lat 60 z obecna lustracją jest
                  głupie, lustrację teraz możesz porównac jedynie do denazifikacji w powojennych
                  Niemczech lub do lustracji robionej przez Instytut Gaucka, Podpisanie
                  oświadczenia nie jest żadną autolustracją to tak jakby pisanie rocznego
                  zeznania podatkowego było samooświadczeniem o złodziejstwie ale rozumiem że masz
                  odmienne zdanie i możesz dać temu wyraz w czasie wyborów, ale muszę Cię zmartwić
                  bo póki co jest obecny sejm i rząd , prawa przez nie stanowionego trzeba
                  przestrzegać i jeśli ustawę Trybunał Konstytucyjny uzna za zgodną z Konstytucją
                  to i dziennikarze i profesorowie będą musieli wypełnić oświadczenia choc
                  zapewne wielu to nie w smak... cóż Twarde Prawo ale Prawo....
                  • Gość: Myszka-szara Rzecz o mniejszości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 17:38
                    Z zajadłościa mówisz? Zadnej zajadłości we mnie nie ma.
                    Całkiem spokojnie mówię, ze nie wszystkim zaproponowany porządek pasuje. Nie
                    każdy uważa, ze pospisywanie pod przymusem oświadczenia o tym, ze nie było sie
                    kapusiem, jest tym samym co wypełnienie PIT-u. Po prostu przyjmij do
                    wiadomości, że są i tacy ludzie.
                    Nie mów wiec w imieniu spoleczeństwa, tylko we własnym.
                    Ty chcesz tej lustracji. OK. Ale tak specjalnie zależy Ci na starszych
                    wykladowcach i profesorach? A kioskarze Cie nie ruszaja? Wiesz, widziałam taką
                    Pania w kiosku, co dziurawiła szpilką prezerwatywy, bo była przeciwko
                    antykoncepcji :))).
                    Co do wyborów, to konsekwentnie, choć bez zadnej przyjemnosci korzystam z tej
                    formy wypowiedzi. Przywykłam, ze wyznaję poglady miejszosciowe. Czy komuna czy
                    wolna Rzeczpospolita, ja zawsze w miejszosci. Tak juz mam. Ale lubię tę
                    mniejszosc. Byłoby o wiele smutniej, gdybym była sama. Byłoby mi wtedy
                    strasznie.
                    Nie podzielam Twego zdania, ze to co uchwali Sejm musze wykonywac. Rózne Sejmy
                    w róznych czasach uchwalają rozne rzeczy haniebne albo załosne.
                    Jasne, czasem takie pryzwiyanie do wolnosci rodzi przykre konsekwencje.
                    Wylatuje sie z roboty, nie można jeździć zagranicę, trafia sie do więzienia.
                    Przez szacunek dla tych, których poważniejsze szykany spotkały, tu się
                    zatrzymam. Bo to w koncu tylko niewielka awantura.
                    Mnie osobiscie ręka prawa (i sprawiedliwosci) tym razem za gardło nie
                    chwyci.Nie podlegam. przykrosci będą mieć niektórzy przyjaciele i osoby z
                    rodziny. Ale moją rodzinę trafiało juz gorzej, wiec damy radę :)))
                    • elpukatore Re: Rzecz o mniejszości 22.03.07, 06:23
                      Do Myszki ...Lustracja starych profesorów interesuje mnie w ten sam sposób jak
                      lustracja innych osób które pełnia odpowiedzialne stanowiska nie mniej i nie
                      więcej, co do przestrzegania prawa to oczywiście poglądy masz jak wiele osób z
                      kręgów dawnej Mumii Wolności , prawa można przestrzegać jak nam pasuje albo
                      wtedy kiedy my je uchwalimy ,ja stosunek do prawa mam inny.. uważam że jeśli
                      prawo stanowi demokratycznie wybrany parlament i zgodność prawa z Konstytucja
                      potwierdzi Trybunał uznaje że jako Obywatel mam obowiązek go przestrzegać, co
                      do mówienia w imieniu społeczeństwa to stwierdziłem tylko fakty że wybory
                      wygrały partie dla których wyjaśnienie spraw lustracyjnych było i jest ważne,
                      więc pośrednio realizują one życzenie ich wyborców( ale domyślam się że Ty
                      twierdzisz że społeczeństwo jest przypadkowe i nie może decydować o takich
                      rzeczach), Teraz napisze podobnie jak i Ty, więc... musisz przyjąć do
                      wiadomośći że są ludzie dla których sprawa wyjaśnienia lustracji jest ważna ,
                      Ty nie chcesz lustracji ..ok nikt Cie do tego nie zmusza... Piszesz że należysz
                      do mniejszośći ok.. ale w demokracji to większość decyduje.. co do pani
                      kioskarki która przekłuwa prezerwatywy... jako obywataleka światła powinnaś
                      zgłosić to na policję ponieważ sprzedaje ona towar wybrakowany i jej lustracja
                      nie jest potrzebna tylko psychiatra. Twój lęk przed lustracją pojmuję jako lęk
                      że wiele osób które uważasz za porządnych po ujawnieniu dokumentów przez IPN
                      może okazać się zwykłymi świniami.... ale cóz takie życie...niektórzy wolą nie
                      wiedzieć , ja lubię wiedzieć..ot taka ciekawska natura..Pozdrawiam. Zenon
                      • Gość: Mszka-szara Re: Rzecz o mniejszości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 17:08
                        Na kioskarkę, co znalazła wlasny sposób, aby karać osoby stosujace gumki, nie
                        doniosłam. I całe szczęście, bo jak już IV RP okrzepnie, to może zaczną
                        lustrowac tych, co współpracowali w III RP i wtedy ta kioskarka fatalnie by
                        obciażyła moje konto :))))
                        Zegnam, bo jakos nie chce mi sie juz o tym gadać...
                        Tak sobie myśle, ze niektórzy zamiast pisać jadowite posty lepiej by moze cos
                        poczytali?
                        Tym, co nie lubią "Wyborczej", polecam artykuł Andrzeja Walickiego
                        w "Dzienniku" z dn.16 marca albo Stanisława Krajewskiego - "Rzeczpospolita" z
                        wczoraj.

                        • Gość: zenon bombalina Re: Rzecz o mniejszości IP: 62.233.249.* 23.03.07, 06:17
                          Do myszki... no pewnie najlepiej napisać coś głupiego o kioskarce a później
                          udawać pierwszą sprawiedliwą....
                      • Gość: gg Re: Rzecz o mniejszości IP: *.e-wro.net.pl 23.03.07, 01:14
                        elpukatore napisał:
                        Ty nie chcesz lustracji ..ok nikt Cie do tego nie zmusza

                        Ale mnie zmusza...to forum dla wszystkich, dla tych zmuszanych także.

                        Twój lęk przed lustracją pojmuję jako lęk
                        > że wiele osób które uważasz za porządnych po ujawnieniu dokumentów przez IPN
                        > może okazać się zwykłymi świniami..

                        Kompletnie wydumane. Świniami ludzie okazują się każdego dnia i nie potrzeba do
                        tego wydarzeń sprzed ponad 20 lat. Co to mają być jakieś świadectwa moralności ?
                  • wari Re: Do Myszki 23.03.07, 01:10
                    elpukatore napisał:
                    Profesor Fałtynowicz troszkę się pomylił bo to nie tylko władza chce
                    > lustrować ale społeczeństwo co dało wyraz w ostatnich wyborach ... wygrał PIS
                    i
                    > PO które lustrację obiecały

                    Tak, tak, społeczeństwo głosowało na PIS i PO bo chciało lustracji. Dawno się
                    tak nie uśmiałem. Chyba nie piszesz tego poważnie ?

                    Podpisanie
                    > oświadczenia nie jest żadną autolustracją to tak jakby pisanie rocznego
                    > zeznania podatkowego było samooświadczeniem o złodziejstwie

                    Analogia całkowicie nietrafiona. Roczne zeznanie podatkowe to informacja o
                    dochodach i zaliczkach do US, a nie oświadczenie, że nie było się świnią.

                    Przede wszystkim jeśli już PIS chce bawić się lustracją to niech państwo w IPN
                    sobie lustruje, chodzi o poniżającą procedurę lojalek.
                    • Gość: zenon bombalina Re: IP: 62.233.249.* 23.03.07, 06:23
                      Między innymi głosowali na te partie i z takiego powodu, czytając badania opini
                      publicznej można się przekonać że ponad 50% społeczeństwa jest za lustracją
                      ale zapewne wyników tych badań nie przedstawi GW bo i poco .. nie pasują do
                      ogólnej koncepcji.... a że się uśmiałeś to dobrze śmiech to zdrowie .. nawet
                      ten przez łzy złości
                      • bolek5 Re: 23.03.07, 09:02
                        Witam!

                        Gość portalu: zenon bombalina napisał(a):

                        > Między innymi głosowali na te partie i z takiego powodu, czytając badania
                        opini
                        >
                        > publicznej można się przekonać że ponad 50% społeczeństwa jest za lustracją

                        Myślę, że to jest bardziej złożone. Istnieje różnica pomiędzy
                        poglądami "deklarowanymi" publicznie a "praktykowanymi" prywatnie. Sondaże
                        dawno stały się u nas elementem życia publicznego i dlatego nie są wiarygodne.
                        Ankietowani wygłaszają w nich poglądy często im obce, ale takie co do których
                        przypuszczają, że z jakichś powodów należy je wygłosić. Myślę, że tak właśnie
                        jest z lustracją, którą mocno promuje część politycznych elit.
                        Jednocześnie "prywatnie" Polacy nie są nią zainteresowani. W ciągu ostatnich
                        bodaj pięciu lat złożyliśmy mniej wniosków o dostęp do swoich teczek, niż
                        Niemcy w ciągu samego tylko ubiegłego roku.
                        • Gość: zenon Bombalina Re: IP: 62.233.249.* 23.03.07, 09:28
                          Podobnie można sformułować tezę że ludzie nie chcą lustracji... a więc
                          obywatele chcą tylko część elit z dawnej Unii Wolnośći i Sld nie chce i
                          podstawiają odpowiednie dla ich przekonań sondarze... więc na dwije babka
                          wróżyła... jedna rzecz jest pewna ostatnie wybory ze zdecydowaną większością
                          wygrały te partie które mają lustrację w programie i tego akurat nic nie
                          zmieni...
                          • bolek5 Re: 23.03.07, 10:40
                            Witam!

                            Gość portalu: zenon Bombalina napisał(a):

                            > (...) jedna rzecz jest pewna ostatnie wybory ze zdecydowaną większością
                            > wygrały te partie które mają lustrację w programie i tego akurat nic nie
                            > zmieni...

                            Zgoda. Po prostu uważam, że byłoby ładniej, gdyby te partie mówiły wprost: "my
                            chcemy lustracji" a nie "ludzie chcą lustracji" albo jeszcze gorzej - "Naród
                            chce lustracji". Pierwsze zdanie jest niewątpliwe prawdziwe, ale drugie co
                            najmniej dyskusyjne, a trzecie całkowicie nierozstrzygalne.
                            • Gość: zenon bombalina Re: IP: 62.233.249.* 23.03.07, 12:40
                              Jasne pewnie masz rację.. równie eleganckie byłoby mówienie przez partie że nie
                              chcą lustracji.. a nie że to nieludzkie, nieuczciwe, pogwałcenie swobód
                              obywatelskich itp itd... ale akurat bracia Kaczyńscy zawsze mówili w swoich
                              programach wyborczych że chcą lustracji czy to w PC czy w PiSie i kto na nich
                              głosował mógł być pewny że będą do tego dążyć z całych sił....można się z nimi
                              zgadzać albo nie ale lustracja zawsze była dla nich ważna....
                    • Gość: józek Re: IP: 62.233.249.* 23.03.07, 06:33
                      Podpisanie
                      > > oświadczenia nie jest żadną autolustracją to tak jakby pisanie rocznego
                      > > zeznania podatkowego było samooświadczeniem o złodziejstwie
                      >
                      > Analogia całkowicie nietrafiona. Roczne zeznanie podatkowe to informacja o
                      > dochodach i zaliczkach do US, a nie oświadczenie, że nie było się świnią.
                      >
                      > Przede wszystkim jeśli już PIS chce bawić się lustracją to niech państwo w IPN
                      >
                      > sobie lustruje, chodzi o poniżającą procedurę lojalek...... jeśli chce się
                      wykonywać niektóre zawody trzeba przedstawić swiadectwo niekaralności ... to
                      też jest lojalka????? Dla Ciebie pewnie też ,więc jak Ci się nie podoba to nie
                      podpisuj oświadczenia będziesz więźniem politycznym IV RP i może w pewnych
                      kręgach zostaniesz bohaterem......
                      • Gość: gg Re: IP: *.e-wro.net.pl 23.03.07, 22:02
                        Dla Ciebie pewnie też ,więc jak Ci się nie podoba to nie
                        > podpisuj oświadczenia będziesz więźniem politycznym IV RP i może w pewnych
                        > kręgach zostaniesz bohaterem......

                        Ale państwo nie powinno nikogo zmuszać do bohaterstwa, chyba, że mówimy o
                        państwie totalitarnym, którym zresztą Polska powoli się staje.
                        Lustracja w wykonaniu PIS jest śmieszna i żałosna. Najbardziej zdziwieni są
                        cudzoziemcy zatrudnieni niedawno na polskich uczelniach. Są w Polsce często
                        pierwszy raz i państwo wymaga od nich jakiś lojalek. Oświadczenia wypełnia się
                        na zasadzie "podkreśl właściwie" - możliwości manipulacji i zmian po oddaniu
                        lojalki ogromne. Do tego nawet pracownicy IPN nie mają pojęcia jak
                        interpretować zapisy ustawy. Niechlujstwo prawne poraża, ale jak się posłucha
                        wypowiedzi prezydenta to wcale nie dziwi.

                        • Gość: zenon bombalina Re: IP: 62.233.249.* 24.03.07, 14:29
                          Więc nik Cie nie zmusza...wczoraj słyszałem wypowiedź RPO dra J.
                          Kochanowskiego na temat lustracji i nazwał te niby nieposłuszeństwo części
                          kadry naukowej nie jako akt nieposłuszeństwa obywatelskiego lecz jako rokosz i
                          to spóżniony o jakieś dwadzieścia kilka lat... dziwił sie że niektóre uczelnie
                          wydały takie oświadczenie polityczne i dziwił się też że w czasie PRl-u nigdy
                          tym samym profesorom nie przyszło na myśl wydawać takich oświadczeń, mówił tez
                          że katedra prawa Uniwer. Warszawskiego obsługiwała prawnie wszystkie rządy w
                          tym i poprzednim ustroju a wie co mówi ponieważ jest drem prawa Uniwer.
                          Warszawskiego ... co do zwolnień ludzi nie wypełniającym oświadczeń to
                          powiedział że nie śadzi aby do tego dochodził z prostej przyczyny iż jest to
                          niezgodne z kodeksem pracy itp....
    • Gość: Robek Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.chello.pl 16.03.07, 14:24
      Czytam,czytam....czytam i dochodzę do wniosku,że nawet lustracją zajmują się na
      tym wątku rozhisteryzowane bachory....Idę na spacer.
      • jerzy_marcinkowski co ja o tym mysle 16.03.07, 14:38
        Co ja o tym mysle jest napisane na mojej stronie www,
        zeby nie bylo ze ktos sie podszyl czy cos.

        JM.

        www.ii.uni.wroc.pl/~jma
        • Gość: jot Re: co ja o tym mysle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 14:52
          Całkowicie się z toba Jurku zgadzam. Zresztą nie tylko w tej sprawie. Jak się
          spotkamy, to uzgodnimy szczegóły. Nie podaje swoich danych, bo też chciałbym
          uniknąć "podszywki", a nie mam strony. Ale się cieszę, że nie jestem sam w
          swoim mysleniu o rzeczy. Nie cierpię histeryków i spóźnionych bohaterow -
          Rejtanów, Katonów i Józefów Poniatowskich. Oczywiście, jeśli chcą, niech skoczą
          do Odry na pożyczonym koniu.
          • Gość: pollab Re: co ja o tym mysle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 18:54
            Chyba nie chodzi o to, żeby wszyscy mieli takie samo zdanie o wszystkim?
            Myśle, ze porżadany jest taki stan, aby rózni ludzie w nieskrępowany sposób
            mogli wyrażac rózne poglądy.
            Dla jednych podpisanie oświadczenia, że nie był kapusiem nie rozni sie od
            wypełnienia PIT-u, a innym wydaje sie to poniżające. Nie mozna zmusić tych, co
            nie czuja sie poniżeni, aby tak sie czuli, ani tych co są ponizeni przekonywać,
            że to drobiazg. To sprawa indywidualna. Czy macie zamiar w głosowaniu
            rozstrzygać, ze mleko jest smaczne i zmusic do jego picia tych, co im nie
            smakuje. Można też ustanowić prawo o obowiązkowym piciu mleka.
            Trochę rozsądku z tym glajszachtowaniem.
            A co jest szantazem? To ze Ci, którzy oświadczeń o uczciwości składać nie
            lubią, są do tego przymuszani pod groźba utraty pracy. Jak za komuny. Tylko, ze
            wtedy wyrzucali z roboty tych, co podpisywali.
            Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego tak sie unoszą w tych polemikach Ci, którym
            podpisanie oswiadczenia nie przeszkadza. Czy spotka ich jakaś szykana z etgo
            powodu, ze podpiszą?
            Niechęć do wyznawai, ze nie było sie donosicielem nie musi isć w parze z nie
            checią do lustracji.
            Zlustrowani - nie zaleznie od swej woli - i tak bedą Ci, co ich władza
            wyznaczyła do lustrowania. Np. wykładowcy starsi tak, a wykładowcy zwykli nie.
            Doktorzy uczący w liecum nie, a na uczelniach tak.
            Logika tego wyboru jakoś mi umyka, ale niech tam. Niech sobie władza lustruje.
            Ale czy wszsycy musza sie do jej wysiłków przyłączać? Nie abym komus
            zabraniała, jak mu to radosć sprawia.
            Tym, którzy na studiach mieli pokracznych duchowo "profesorków" serdecznie
            wspołczuje. Miałam wiecej szcześcia. To musi byc cholernie przykre, jesli się w
            życiu nie spotkało osób godnych szacunku.
            Myśle, ze od takiego pecha można zostać pokracznym duchowo magistrem.
            Szczęściara
          • Gość: pollab Re: co ja o tym mysle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 19:54
            Chyba nie chodzi o to, żeby wszyscy mieli takie samo zdanie o wszystkim?
            Myśle, ze porżadany jest taki stan, aby rózni ludzie w nieskrępowany sposób
            mogli wyrażac rózne poglądy.
            Dla jednych podpisanie oświadczenia, że nie był kapusiem nie rozni sie od
            wypełnienia PIT-u, a innym wydaje sie to poniżające. Nie mozna zmusić tych, co
            nie czuja sie poniżeni, aby tak sie czuli, ani tych co są ponizeni przekonywać,
            że to drobiazg. To sprawa indywidualna. Czy macie zamiar w głosowaniu
            rozstrzygać, ze mleko jest smaczne i zmusic do jego picia tych, co im nie
            smakuje. Można też ustanowić prawo o obowiązkowym piciu mleka.
            Trochę rozsądku z tym glajszachtowaniem.
            A co jest szantazem? To ze Ci, którzy oświadczeń o uczciwości składać nie
            lubią, są do tego przymuszani pod groźba utraty pracy. Jak za komuny. Tylko, ze
            wtedy wyrzucali z roboty tych, co podpisywali.
            Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego tak sie unoszą w tych polemikach Ci, którym
            podpisanie oswiadczenia nie przeszkadza. Czy spotka ich jakaś szykana z etgo
            powodu, ze podpiszą?
            Niechęć do wyznawai, ze nie było sie donosicielem nie musi isć w parze z nie
            checią do lustracji.
            Zlustrowani - nie zaleznie od swej woli - i tak bedą Ci, co ich władza
            wyznaczyła do lustrowania. Np. wykładowcy starsi tak, a wykładowcy zwykli nie.
            Doktorzy uczący w liecum nie, a na uczelniach tak.
            Logika tego wyboru jakoś mi umyka, ale niech tam. Niech sobie władza lustruje.
            Ale czy wszsycy musza sie do jej wysiłków przyłączać? Nie abym komus
            zabraniała, jak mu to radosć sprawia.
            Tym, którzy na studiach mieli pokracznych duchowo "profesorków" serdecznie
            wspołczuje. Miałam wiecej szcześcia. To musi byc cholernie przykre, jesli się w
            życiu nie spotkało osób godnych szacunku.
            Myśle, ze od takiego pecha można zostać pokracznym duchowo magistrem.
            Szczęściara
        • hummer IPN i tak swoje myśli o Tobie 16.03.07, 15:22
          jerzy_marcinkowski napisał:

          Obyś się miło nie ździwił :)
    • Gość: zgreed73 Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.lanet.net.pl 16.03.07, 19:34
      Cała ta lustracja to jedna wielka bzdura napędzana przez dawnych agentów, którzy
      zdążyli zniszczyć swoje teczki w odpowiednim czasie.
    • Gość: koles Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.magma-net.pl 16.03.07, 21:10
      Ciekawie o lustracji tu napisali: www.infowroclaw.pl
      K.P.
    • dwpp Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 16.03.07, 23:01
      Nie przypuszczałem,ze na Uniwersytecie Wrosławskim jest tylu umoczonych we
      współpracę z bezpieką.
      • Gość: Zuzia2005 Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 09:28
        > Nie przypuszczałem,ze na Uniwersytecie Wrocławskim jest tylu umoczonych we
        > współpracę z bezpieką.

        Oczywiście że nie było ich tak dużo. Ale oni wykorzystują teraz postawy naiwnych
        intelektualistów występujących pod własnymi nazwiskami aby sami się ukryć w
        tłumie. Odmowy podpisania oświadczenia, pisanie nie wiem i inny bierny opór
        pozwala rzeczywistym agentom przetrwać, choćby do emeryturki.
      • Gość: do dwpp Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 13:30
        Jak to nie wiedziałeś przecież całe ich stado piesków ubeckich tworzyło wsp
        (obecnie tak modnie zmieniane nazwy na akademie) już niedługo to szambo
        gruchnie a smród pójdzie z niego straszny, ajd po lustracji napewno w całości
        zamkną!
    • dwpp Bunt uniwersytetu przeciw lustracji 16.03.07, 23:04
      Profesor Faltynowicz oświadczenia nie chce złozyć ale niezobowiązująco
      opowiada sobie,ze bezpieka go zmuszała ale on nie podpisał.Jeżel to prawda co
      ględzi to moze jednak by teraz się podpisał pod takim oświadczeniem.
      • Gość: kitix Re: Bunt uniwersytetu przeciw lustracji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.07, 04:06
        Nie podpisze dla zasady, mysle, ze to rozumiesz.

        Mi sie marzy oczyszczanie uczelni z nieudanych naukowcow i wykladowcow, ktorzy
        powinni byc trzymani daleko od studentow.
        Tak przy okazji, to prof. Faltynowicz na pewno by wtedy nie mial klopotow-jest
        doskonalym wykladowca i osoba z duuuzym dorobkiem naukowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka