Dodaj do ulubionych

Konkurs "Gazety" dla kandydatów na dziennikarstwo

IP: prosiak:* / 192.168.1.* 07.05.03, 20:40
NIEEEEEE!!!!!!!
Ludzie, nie pchajcie się w to BAGNO!!! Studiuje tam i wiem, co
tam się dzieje. Bałagan, oszustwa, mistyfkacja... Po prostu
paranoja!!! Zdecydowanie odradzam!
Obserwuj wątek
    • Gość: piegdoń Re: Konkurs IP: *.vpn.gazeta.pl 07.05.03, 22:41
      Gość portalu: Student napisał(a):

      > NIEEEEEE!!!!!!!
      > Ludzie, nie pchajcie się w to BAGNO!!! Studiuje tam i wiem, co
      > tam się dzieje. Bałagan, oszustwa, mistyfkacja... Po prostu
      > paranoja!!! Zdecydowanie odradzam!
      A 15 osób na miejsce każdego roku i tak jest...
      • mi_ko Re: Konkurs 07.05.03, 22:56
        Gość portalu: piegdoń napisał(a):

        > A 15 osób na miejsce każdego roku i tak jest...
        Hm, ostatnio było nawet ponad 18... Ale, Szanowna Naczelno, to
        naprawdę o niczym nie świadczy...
        No, może poza tym, że teraz dziennikarstwo jest
        równie "magiczne" i przyciągające ludzi, jak jeszcze niedawno
        temu anglistyka czy prawo. No a o zdolnościach PR-owsko-
        marketingowych szefa tego kierunku we Wrocławiu to nawet nie
        wspomnę, bo rzeczywiście potrafi zauroczyć na "drzwiach
        otwartych" i nie tylko ;-).
        A co do Błażeja Zimnaka - jeśli jest dobry, to na pewno nie
        dzięki tym studiom.
        • Gość: asko Re: Konkurs IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 21:22
          mi_ko napisał:

          > Gość portalu: piegdoń napisał(a):
          >
          > > A 15 osób na miejsce każdego roku i tak jest...
          > Hm, ostatnio było nawet ponad 18... Ale, Szanowna Naczelno, to
          > naprawdę o niczym nie świadczy...
          > No, może poza tym, że teraz dziennikarstwo jest
          > równie "magiczne" i przyciągające ludzi, jak jeszcze niedawno
          > temu anglistyka czy prawo. No a o zdolnościach PR-owsko-
          > marketingowych szefa tego kierunku we Wrocławiu to nawet nie
          > wspomnę, bo rzeczywiście potrafi zauroczyć na "drzwiach
          > otwartych" i nie tylko ;-).
          > A co do Błażeja Zimnaka - jeśli jest dobry, to na pewno nie
          > dzięki tym studiom.


          Anglistyka i prawo cieszą się niesłabnącą popularnością. A nasze
          dziennikarstwo przecież ciągle się rozwija. To młody kierunek.
          Fakt- może nie wszystko jest dopracowane do końca ale z drugiej
          strony to też spora szansa dla nas, studentów, na czynne
          włączenie się w tworzenie tego kierunku, do czego zresztą
          byliśmy wielokrotnie zachęcani. Ale niektórym, niestety, nic nie
          wychodzi lepiej od opluwania innych, o czym zresztą mamy okazję
          przekonać się na forum. Krytyka, krytyka i jeszcze raz krytyka.
          I zero własnych pomysłów. No bo po co? Lepiej, żeby ktoś nam za
          nas życie poukładał...
          • mi_ko Re: Konkurs 08.05.03, 22:26
            Gość portalu: asko napisał(a):

            > Anglistyka i prawo cieszą się niesłabnącą popularnością.
            Popularność dziennikarstwa jest jednak coraz wyższa - dane z zeszłego roku:
            odpowiednio 15 i 8 osób na miejsce przy 18 na dziennikarstwie. Chodziło mi o
            opinię wśród tzw. przeciętnych ludzi (wiem, nikt nie jest przeciętny), którzy
            na hasło "studiuję dziennikarstwo" robią wielkie oczy, myśląc, że zgłębiasz
            tam co najmniej takie tajniki jak student medycyny ;-). IMHO, prestiż tego
            kierunku we Wrocławiu jest niewspółmierny do poziomu nauczania, jaki oferuje.

            > A nasze dziennikarstwo przecież ciągle się rozwija.
            I Bogu dzięki! Ale po co czarować ludzi, że jest lepiej niż w rzeczywistości?
            Czy uczciwe jest zapowiadanie utworzenia studiów uzupełniających, a następnie
            przekonywanie, że magisterka zrobiona gdzie indziej, poprzedzona kolejnymi
            egzaminami wstępnymi, jest dla nas lepsza? Asko, chodzi o prostą rzecz, ponoć
            istotną w dziennikarstwie - o mówienie prawdy.

            > Fakt- może nie wszystko jest dopracowane do końca ale z drugiej
            > strony to też spora szansa dla nas, studentów, na czynne
            > włączenie się w tworzenie tego kierunku, do czego zresztą
            > byliśmy wielokrotnie zachęcani.
            Na czym ma to polegać? Na gazetce, której treść od najbliższego numeru będzie
            musiała być zatwierdzona do druku? A może na tym, co działo się z zaproszeniem
            na Pocztową Jerzego Urbana? Powiem szczerze, nie trawię tego człowieka, jednak
            afera (jak sądzę, nie znasz jej szczegółów) wokół jego zaproszenia była po
            prostu śmieszna. I był to niestety najlepszy dowód na stosunek władz katedry
            do inicjatywy studentów. Podobnie wygląda sprawa strony internetowej
            (oficjalnej) katedry - AFAIK, inicjatywa jej stworzenia wyszła od jednego ze
            studentów i tylko dzięki jego samozaparciu jeszcze działa. Zachęta to jedno, a
            wsparcie to drugie.

            > Ale niektórym, niestety, nic nie wychodzi lepiej od opluwania innych, o czym
            > zresztą mamy okazję
            > przekonać się na forum. Krytyka, krytyka i jeszcze raz krytyka.
            > I zero własnych pomysłów. No bo po co? Lepiej, żeby ktoś nam za
            > nas życie poukładał...
            Nie, tylko niech ten ktoś nie snuje wizji, że te studia je poukładają, bo
            niektórzy naiwnie w to wierzą. Liczą na to, że uczelnia załatwi im praktykę w
            najbardziej prestiżowych redakcjach, że dzięki tym studiom zrobią straszną
            karierę, bo pracodawcy sami będą się o nich bić. Chodzi o to, by przestać
            mówić - szczególnie studentom I roku, niemalże upojonych sytuację, że dostali
            się na DZIENNE dziennikarstwo, bijąc kilkanaście innych osób - że są jakąś
            elitą, wybitnymi jednostkami, które pójdą w ślady tłumów innych talentów,
            które ten kierunek ukończyły lub właśnie kończą.
            Co do opluwania innych - nie poczuwam się, skrytykowałem jedynie sposób
            polemiki polegający na wyśmiewaniu, wyolbrzymianiu i generalizowaniu
            argumentów przeciwnika. Nie chcę, by kogokolwiek opluwano, nie podobają mi się
            wycieczki osobiste w kierunku Błażeja, bo kwestia jego charakteru nic do
            sprawy nie wnosi. Jeśli rzeczywiście ta dyskusja ma iść w stronę tego, czy
            Błażej jest fajny czy nie, czy się komuś kłania, czy tego nie czyni, to
            deklaruję, że nie mam zamiaru w czymś takim brać udziału.
            Liczę na rzeczową wymianę argumentów.
          • Gość: Corkey Re: Konkurs IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 06:54
            Dla odmiany....bardzo to bylo konstruktywne

            Gość portalu: asko napisał(a):
            > mi_ko napisał:
            > > Gość portalu: piegdoń napisał(a):
            > >
            > > > A 15 osób na miejsce każdego roku i tak jest...
            > > Hm, ostatnio było nawet ponad 18... Ale, Szanowna Naczelno, to
            > > naprawdę o niczym nie świadczy...
            > > No, może poza tym, że teraz dziennikarstwo jest
            > > równie "magiczne" i przyciągające ludzi, jak jeszcze niedawno
            > > temu anglistyka czy prawo. No a o zdolnościach PR-owsko-
            > > marketingowych szefa tego kierunku we Wrocławiu to nawet nie
            > > wspomnę, bo rzeczywiście potrafi zauroczyć na "drzwiach
            > > otwartych" i nie tylko ;-).
            > > A co do Błażeja Zimnaka - jeśli jest dobry, to na pewno nie
            > > dzięki tym studiom.
            >
            >
            > Anglistyka i prawo cieszą się niesłabnącą popularnością. A nasze
            > dziennikarstwo przecież ciągle się rozwija. To młody kierunek.
            > Fakt- może nie wszystko jest dopracowane do końca ale z drugiej
            > strony to też spora szansa dla nas, studentów, na czynne
            > włączenie się w tworzenie tego kierunku, do czego zresztą
            > byliśmy wielokrotnie zachęcani. Ale niektórym, niestety, nic nie
            > wychodzi lepiej od opluwania innych, o czym zresztą mamy okazję
            > przekonać się na forum. Krytyka, krytyka i jeszcze raz krytyka.
            > I zero własnych pomysłów. No bo po co? Lepiej, żeby ktoś nam za
            > nas życie poukładał...
      • Gość: Olek Portier Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.03, 23:21
        Szanowna Pani Naczelno!
        Kierunek dziennikarstwo to kompromitacja dla UWr. Pani dobrze o tym wie.
        Studentom wmawia sie 3 razy dziennie, ze sa najlepsi, "wybrani z wybranych" i
        klaruje im samowita kariere jaka czeka po otrzymaniu dyplomu. Taka jest marna
        strategia obronna niekompetentnego kierownika instytutu, który każego dnia nie
        jest pewien własnej przyszłości. Boi sie konkretnych decyzji, by nie podpaść
        władzom uczelni.
        Szanowna Pani Piegdoń! Zna Pani rynek medialny jak mało kto. Oboje wiemy, że w
        chwili obecnej nikt nie myśli o zatrudnianiu nowych dziennikarzy, najwyżej
        planuje zwolnić kolejnych. W tym roku wyjdą pierwsi absolwenci z Pocztowej. Za
        rok kolejne 60 osób... a później będzie ich jeszcze więcej. Co oni później
        zrobią? Dziennikarstwo nie jest żadnym zawodem - tak Pani mówiła naszym
        studentom podczas spotkania. Dziennikarzem moze zostac kazdy - grunt by mial
        stosowna wiedze z dziedziny, o ktorej zamierza pisac. Po dziennikarstwie jego
        wiedza bedzie znikoma. Umiejetnosc wyslawiania sie to nie wszystko!
        Inna sprawa jest zycie studenckie elitarnego kierunku, a wlasciwie jego brak.
        Wszelka inicjatywa mlodych i ambitnych pozostaje zduszona w zarodku. Kto chce
        rozwijac swoje umiejetnosci, robi to poza murami uczelni. Ma po prostu dosyc
        cenzury i amatorstwa typu gazetka "Pocztowka" (lepszy poziom prezentuje
        biuletyn chocby kolegow z bohemistyki, nie majacych na codzien nic wspolnego z
        dziennikarstwem). Nie wspomne o zapraszaniu gosci. Kilkunastu odwaznych
        studentow probowalo zaprosic na spotkanie Urbana - musieli to zrobic
        nieoficjalnie, w atmosferze konspiracji i terroru. Z dobrze poinformowanych
        zrodel wiem, ze sprawa obila sie o samego rektora - a ze wszystkiego smialo sie
        pol Polski. Lacznie z Urbanem, ktory wysmial prawa jakimi rzadzi sie wolny
        kierunek dziennikarstwa.
        Wspolczucia dla studentow dziennikarstwa.
        • Gość: asko Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 21:01
          Gość portalu: Olek Portier napisał(a):

          > Szanowna Pani Naczelno!
          > Kierunek dziennikarstwo to kompromitacja dla UWr. Pani dobrze
          o tym wie.
          > Studentom wmawia sie 3 razy dziennie, ze sa najlepsi, "wybrani
          z wybranych" i
          > klaruje im samowita kariere jaka czeka po otrzymaniu dyplomu.
          Taka jest marna
          > strategia obronna niekompetentnego kierownika instytutu, który
          każego dnia nie
          > jest pewien własnej przyszłości. Boi sie konkretnych decyzji,
          by nie podpaść
          > władzom uczelni.
          > Szanowna Pani Piegdoń! Zna Pani rynek medialny jak mało kto.
          Oboje wiemy, że w
          > chwili obecnej nikt nie myśli o zatrudnianiu nowych
          dziennikarzy, najwyżej
          > planuje zwolnić kolejnych. W tym roku wyjdą pierwsi absolwenci
          z Pocztowej. Za
          > rok kolejne 60 osób... a później będzie ich jeszcze więcej. Co
          oni później
          > zrobią? Dziennikarstwo nie jest żadnym zawodem - tak Pani
          mówiła naszym
          > studentom podczas spotkania. Dziennikarzem moze zostac kazdy -
          grunt by mial
          > stosowna wiedze z dziedziny, o ktorej zamierza pisac. Po
          dziennikarstwie jego
          > wiedza bedzie znikoma. Umiejetnosc wyslawiania sie to nie
          wszystko!
          > Inna sprawa jest zycie studenckie elitarnego kierunku, a
          wlasciwie jego brak.
          > Wszelka inicjatywa mlodych i ambitnych pozostaje zduszona w
          zarodku. Kto chce
          > rozwijac swoje umiejetnosci, robi to poza murami uczelni. Ma
          po prostu dosyc
          > cenzury i amatorstwa typu gazetka "Pocztowka" (lepszy poziom
          prezentuje
          > biuletyn chocby kolegow z bohemistyki, nie majacych na codzien
          nic wspolnego z
          > dziennikarstwem). Nie wspomne o zapraszaniu gosci. Kilkunastu
          odwaznych
          > studentow probowalo zaprosic na spotkanie Urbana - musieli to
          zrobic
          > nieoficjalnie, w atmosferze konspiracji i terroru. Z dobrze
          poinformowanych
          > zrodel wiem, ze sprawa obila sie o samego rektora - a ze
          wszystkiego smialo sie
          >
          > pol Polski. Lacznie z Urbanem, ktory wysmial prawa jakimi
          rzadzi sie wolny
          > kierunek dziennikarstwa.
          > Wspolczucia dla studentow dziennikarstwa.

          Nikt nam nie obiecuje niesamowitej kariery po otrzymaniu
          dyplomu. Średnio- inteligentna małpa wie, że kariera i sukcesy
          to coś, na co trzeba zapracować. Nikt nam tego nie da w
          prezencie. Co do produkcji bezrobotnych- ŻADNE studia nie
          gwarantują zatrudnienia i zawodowych sukcesów. Ale mogą dać
          szanse i możliwości. Studia dziennikarskie na UW takie
          możliwości dają. Dzieje się na nich zresztą o wiele więcej, niż
          na filologii polskiej na przykład.
          Jeśli każdy z nas, studentów, nie będzie wiedział, co chce robić
          w życiu i nie podejmie starań w tym kierunku, to rzeczywiście
          skończy się to bezrobociem i narzekaniem na wszystkich po kolei,
          że nie podali nam zawodowych sukcesów na tacy.
          Mnie też nie wszystko się na naszych studiach podoba i pasuje.
          Sedno w tym, że staram się skupić na tym, co ważne i
          wartościowe. Studia to wstęp do dorosłości. A dorosłe życie nie
          jest usłane różami.
          I ostatnia uwaga: łatwo komuś naubliżać anonimowo. Tyle, że ja
          bym sobie z takiej pseudo-krytyki niewiele robiła.
          • Gość: Olek Portier Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 21:24
            Nie wiem kim jestes. Wnioskujac po IP odezwala sie stazystka z Gazety, na
            codzien studentka dziennikarstwa. Z cala przyjemnoscia odpowiadam kolezance :)
            Nikt tutaj nie pisal, ze czekamy az podadza nam sukcesy na tacy. Nie
            twierdzilem rowniez, ze nalezy nam sie praca po tych studiach jak psu kielbasa.
            Odsylam do ponownej lektury moich wypowiedzi.
            Twierdze za to, ze wizja wielkiej kariery po studiach dziennikarskich jest
            wyssana z palca i nieuczciwym jest wmawianie takich rzeczy kandydatom na te
            studia. Czy ktos cos osiagnie po nich, zalezy tylko i wylacznie od wiedzy i
            osobowosci. Pragne zaznaczyc, ze tej wiedzy na pewno nie zdobedzie sie na
            Pocztowej.
            Mity o najwiekszym "odsiewie" przy egzaminie, o tym, ze jestesmy wybranymi z
            wybranych nalezy od razu obalac. Fakt dostania sie na dziennikarstwo niewiele
            znaczy, a juz tym bardziej z tego powodu nikt nie powinien liczyc na zdobycie
            dobrej pracy. Apeluje do kierownika instytutu, zeby przestal wiec opowiadac te
            bzdury o elitarnych studiach i wybitnych studentach, o ktorych redakcje sie
            bija zanim oni ukoncza ten kierunek.
            • Gość: jaszand@interia.pl Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 02:36
              Do wszystkich tych, którym marzy się dziennikarski zawód!
              Moi drodzy, wybaczam wam, bo nie wiecie, co czynicie, a jeśli wiecie, tym
              gorzej dla was. Dysponujecie fatalną składnią, widać straszliwe luki językowej
              poprawności, nie wspomnę już o seriach ortograficznych i stylistycznych błędów.
              Szczerze; jeśli jeden z was na stu załapie się do dziennikarskiej roboty, to
              osobiście złożę mu gratulacje. Niech się po latach przypomni. Innym powiem
              krótko, nie kupię gazety ani też nie wedzmę jej do ręki, jeśli bedzie do mnie
              przemawiała slangiem, dla mnie niezrozumiałym i prostackim. A osiemdziesiąt
              procent zamieszczonych wypowiedzi dowodzi, że niektórzy powinni jak
              najszybciej, dla dobra swojego i innych, porzucić myśl o dziennikarskich
              studiach. Szkoda czasu i pieniędzy!
              • Gość: Olek Portier Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 03:47
                Na szczescie zycie pokazuje, ze moze byc inaczej :)))
                Skoro pani Piegdon publikuje nasze teksty w Gazecie to chyba nie jest tak zle.
                Poza tym musze Cie zmartwic. Znajomi z forum pisza takze do innych gazet. Jesli
                chcesz nas unikac, zabraknie dla Ciebie prasy lokalnej.
              • Gość: Dziennikarz Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 16:26
                Gość portalu: jaszand@interia.pl napisał(a):

                > Do wszystkich tych, którym marzy się dziennikarski zawód!
                > Moi drodzy, wybaczam wam, bo nie wiecie, co czynicie, a jeśli wiecie, tym
                > gorzej dla was. Dysponujecie fatalną składnią, widać straszliwe luki
                językowej
                > poprawności, nie wspomnę już o seriach ortograficznych i stylistycznych
                błędów.
                >
                > Szczerze; jeśli jeden z was na stu załapie się do dziennikarskiej roboty, to
                > osobiście złożę mu gratulacje. Niech się po latach przypomni. Innym powiem
                > krótko, nie kupię gazety ani też nie wedzmę jej do ręki, jeśli bedzie do mnie
                > przemawiała slangiem, dla mnie niezrozumiałym i prostackim. A osiemdziesiąt
                > procent zamieszczonych wypowiedzi dowodzi, że niektórzy powinni jak
                > najszybciej, dla dobra swojego i innych, porzucić myśl o dziennikarskich
                > studiach. Szkoda czasu i pieniędzy!
                no to tak jakbyś napisał o sobie, radzę - przeczytaj na spokojnie to co
                napisałeś
        • Gość: MATRIX Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:10
        • Gość: MATRIX Re: Szanowna Pani Piegdoń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:14
          KTO WAS TAM UCZY ,ZE JESTESCIE TAKIMI MIERNOTAMI . UCZA WAS MIERNOTY I ZERA Z
          TRLEWIZJI I GAZET . LEPIEJ NIC NIE ROBCIE. ONI WAS NIE NAUCZA BO Z CZEGO? ,Z
          PUSTEGO?
          • Gość: neo permanentna inwigilacja;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:39
      • Gość: XXXX Re: Konkurs IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.05.03, 23:31


        TO wszystko prawda!!!
      • Gość: Maciek Re: Konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.03, 15:58
        > A 15 osób na miejsce każdego roku i tak jest...

        Pewnie, uczą się w Wyborczej przepisywać kronikę policyjną, to wrocławskiej
        Wyborczej naprawde świetnie wychodzi.
    • Gość: monik Re: Konkurs IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 23:07
      naprawde tak jest? jestem tegoroczna maturzystka i moim
      marzeniem jest studiowanie dziennikarstwa, a najbliżej mam do
      wrocławia i tam zamierzam zdawac, ale teraz po tej opinii mam
      watpliwosci. studencie, czy mógłbys napisać o tym więcej? mój
      adres: moni-makaroni@tlen.pl...... z góry dzięki
      • Gość: M over Metter Re: Konkurs IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 00:53
        Studiuje ten kierunek juz troche czasu i musze przyznac, ze jest to totalna
        prowizorka, amatorka, itd ...Przez 2 lata prosilismy o sale informatyczna i
        dostep do internetu. Do tej pory nie zostala uregulowana sprawa z biblioteka na
        koszarowej, gdzie podobno bedziemy mogli ( od 3 lat sprawa w toku ) pozyczac
        ksiazki.Wymaga to oczywiscie tylko jednego telefonu ale ... coz pracownicy
        katedry sa szalenie zajeci "przebywaniem w gmachu" Oczywiscie to tylko jeden z
        przykladow, ktore mozna podawac prawie w nieskonczonosc ... Nie chce sie
        rozpisywac i robic krzywdy Ludziom, którzy być może sa wspaniali ale ... powiem
        jedno. Radze wybrac kierunek studiow, ktory cie interesuje ( tak naprawde ), a
        potem skonczyc praktyke w Wyborczej we Wroclawiu. Swietny zespol i swietna
        naczelna naucza cie wiecej niz na 5 letnich studiach na pocztowej !!! Zapytaj
        sie wszystko jedno kogo, kim jest dziennikarz. Napewno nie jest to czlowiek po
        studiach na wydz. Dziennikarstwo i Komunikacja Spoleczna. Dziennikarzem jest
        kazdy, kto pilnie obserwuje rzeczywistosc i jest w stanie jej fragmentem ( dla
        niego ciekawym ) zainteresowac choc garstke odbiorcow. Pamietaj ze dziennikarka
        mozesz byc zawsze ! Nawet po POlitechnice
        • Gość: Pierszoroczniak Re: Konkurs IP: *.us / 10.1.128.* 08.05.03, 19:03
          Gość portalu: M over Metter napisał(a):

          > Studiuje ten kierunek juz troche czasu i musze przyznac, ze
          jest to totalna
          > prowizorka, amatorka, itd ...Przez 2 lata prosilismy o sale
          informatyczna i
          > dostep do internetu. Do tej pory nie zostala uregulowana
          sprawa z biblioteka na
          >
          > koszarowej, gdzie podobno bedziemy mogli ( od 3 lat sprawa w
          toku ) pozyczac
          > ksiazki.Wymaga to oczywiscie tylko jednego telefonu ale ...
          coz pracownicy
          > katedry sa szalenie zajeci "przebywaniem w gmachu" Oczywiscie
          to tylko jeden z
          >
          > przykladow, ktore mozna podawac prawie w nieskonczonosc ...
          Nie chce sie
          > rozpisywac i robic krzywdy Ludziom, którzy być może sa
          wspaniali ale ... powiem
          > jedno. Radze wybrac kierunek studiow, ktory cie interesuje (
          tak naprawde ), a
          > potem skonczyc praktyke w Wyborczej we Wroclawiu. Swietny
          zespol i swietna
          > naczelna naucza cie wiecej niz na 5 letnich studiach na
          pocztowej !!! Zapytaj
          > sie wszystko jedno kogo, kim jest dziennikarz. Napewno nie
          jest to czlowiek po
          > studiach na wydz. Dziennikarstwo i Komunikacja Spoleczna.
          Dziennikarzem jest
          > kazdy, kto pilnie obserwuje rzeczywistosc i jest w stanie jej
          fragmentem ( dla
          > niego ciekawym ) zainteresowac choc garstke odbiorcow.
          Pamietaj ze dziennikarka
          > mozesz byc zawsze ! Nawet po POlitechnice



          Cale szczęście ze możemy korzystać z bibliotek niepaństwowych
          uczelni (zwłaszcza DWSE) o znalezieniu potrzebnych pozycji na
          Koszarowej nie ma co marzyć... biblioteki na Nankiera nie
          wspomnę.

          Największym problemem jest jednak sam program i realizacja
          studiów: Przykład? Wykłady z socjologii mamy przez 1 semestr
          (ćwiczeń nie ma wcale), w zamian za co przez 3 semestry uczymy
          się historii piśmiennictwa (wykład + ćwiczenia). Sam pan
          Mrozowicz uważa, że wiedza o hist. piśm. jest niezbędna
          dziennikarzowi, bo tyle teraz jest kradzieży starodruków... Baza
          sprzętowa również pozostawia dużo do życzenia. Co prawda mamy
          studio TV, ale w całym instytucie są tylko 2 magnetowidy, z
          czego jeden bez pilota... Paranoja.

          Pozdrowienia dla studentów ...i kandydatów

          P.
        • Gość: BN Re: Konkurs IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 04.06.03, 07:58
          Dla mnie jest przerażająca indolencja piszących tu tzw.studentów. Z takim
          poziomem wiedzy praktycznej o ortografii,składni,leksyce itp. dziękujcie, że
          macie maturę!!! O niechlujstwie w sieci nawet nie wspomnę( nie znacie znaków
          diakrytycznych?).
          • Gość: Student Nie podoba się? IP: prosiak:* / 192.168.1.* 04.06.03, 17:45
            Jak się nie podoba, to nie czytaj!
    • Gość: wybrany_z_wybranych Re: Konkurs IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 00:40
      Jeśli chodzi o studia dziennikarskie, to prawdą jest wszystko
      to, co napisali moi poprzednicy. Niestety - katedrą kieruje
      orator i wizjoner, który powoli gubi się w obietnicach, przez co
      mamy to co mamy: wielki bałagan i jeszcze większy niesmak ze
      sposobu, w jaki traktuje się studentów.
      A jeśli chodzi o konkurs - Państwu z Gazety trochę nie wstyd?
      Przecież dla Was to świetna okazja na zwiększenie sprzedaży!
      Każdy naiwniak marzący o karierze dziennikarskiej kupi Gazetę,
      wszak tylko tym sposobem posiądzie wiedzę do wykazania się na
      teście...
      Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy się
      w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
      dziś" - Błażej Zimnak.
      • Gość: dorota Re: Konkurs IP: 10.40.66.* 08.05.03, 10:57
        Gość portalu: wybrany_z_wybranych napisał(a):

        >> Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy się
        > w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
        > dziś" - Błażej Zimnak.

        Chyba go nie znasz!
      • Gość: mw i df Re: Konkurs IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 11:21
        Gość portalu: wybrany_z_wybranych napisał(a):

        > Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy się
        > w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
        > dziś" - Błażej Zimnak.

        Siedzimy obok Błażeja w redakcji i wcale nie uważamy, żeby był bufonem. A
        zblazowanym to już w ogóle:))
        Michał Wolniak, Dominik Flunt

        • Gość: wybrany_z_wybranyc Re: Konkurs IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 11:54
          Gość portalu: mw i df napisał(a):

          > Gość portalu: wybrany_z_wybranych napisał(a):
          >
          > > Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy się
          > > w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
          > > dziś" - Błażej Zimnak.
          >
          > Siedzimy obok Błażeja w redakcji i wcale nie uważamy, żeby był bufonem. A
          > zblazowanym to już w ogóle:))
          > Michał Wolniak, Dominik Flunt

          W tym problem - siedzą Panowie obok niego TYLKO w redakcji!
        • Gość: Mała Re: Konkurs IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 08.05.03, 15:08
          Gość portalu: mw i df napisał(a):

          > Gość portalu: wybrany_z_wybranych napisał(a):
          >
          > > Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy się
          > > w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
          > > dziś" - Błażej Zimnak.
          >
          > Siedzimy obok Błażeja w redakcji i wcale nie uważamy, żeby był bufonem. A
          > zblazowanym to już w ogóle:))
          > Michał Wolniak, Dominik Flunt
          >
          To wy, Panowie też z tych, co to kobiecie się nie kłaniają????????? Bo Błażej
          to robi. Cóż, kto z kim przestaje................
      • Gość: Błażej Zimnak Re: Konkurs IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 16:26
        Gość portalu: wybrany_z_wybranych napisał(a):

        [...]
        > Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy się
        > w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
        > dziś" - Błażej Zimnak.

        Oo :) Obrażając kogoś może się podpiszesz? Tak anonimowo bardzo łatwo kogoś
        zbluzgać.

        pzdr.
        • Gość: Student Re: Konkurs IP: prosiak:* / 192.168.1.* 08.05.03, 16:53
          Gość portalu: Błażej Zimnak napisał(a):

          > Oo :) Obrażając kogoś może się podpiszesz? Tak anonimowo bardzo łatwo kogoś
          > zbluzgać.

          Po pierwsze, o co wam chodzi z tymi podpisami?! Przestańcie się ośmieszać!
          Chcesz się podpisać, to się podpisz, nie chcesz, to nie! I tyle!

          A swoją drogą: jeśli kilka różnych osób uważa, że jesteś "zblazowanym bufonem",
          to zamiast wołać o podpisy, usiądź i zastanów się nad sobą (czyt. przyjmij do
          wiadomości, że tak jest rzeczywiście).

          Pozdrawiam
          • Gość: dorota Re: Konkurs IP: 10.40.66.* 08.05.03, 17:14
            A ja uwazam, ze Błażej to fajny gość
      • Gość: asko Re: Konkurs IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 21:12
        Gość portalu: wybrany_z_wybranych napisał(a):

        > Jeśli chodzi o studia dziennikarskie, to prawdą jest wszystko
        > to, co napisali moi poprzednicy. Niestety - katedrą kieruje
        > orator i wizjoner, który powoli gubi się w obietnicach, przez
        co
        > mamy to co mamy: wielki bałagan i jeszcze większy niesmak ze
        > sposobu, w jaki traktuje się studentów.
        > A jeśli chodzi o konkurs - Państwu z Gazety trochę nie wstyd?
        > Przecież dla Was to świetna okazja na zwiększenie sprzedaży!
        > Każdy naiwniak marzący o karierze dziennikarskiej kupi Gazetę,
        > wszak tylko tym sposobem posiądzie wiedzę do wykazania się na
        > teście...
        > Mam tylko nadzieję, że togoroczny zwycięzca nie przeistoczy
        się
        > w zblazowanego bufona, jakim jest - "pozostający z Wami do
        > dziś" - Błażej Zimnak.

        To chyba zupełnie normalne, że redakcji zależy na zwiększeniu
        sprzedaży. Nikt się nie będzie przecież wysilał, żeby pisać do
        szuflady. Jakby się redakcja miała wstydzić, że dąży do
        zwiększenia sprzedaży, to lepiej żeby się wszyscy rozeszli do
        domu. Przypuszczam, że gdybyś to Ty został zwycięzcą konkursu,
        tytułowałbyś się zupełnie inaczej. pozdrowienia
      • Gość: winston Re: Konkurs IP: 80.51.250.* 10.05.03, 15:24
        Studiuję dziennikarstwo i muszę przyznać,że faktycznie jest to
        kierunek, który będzie jeszcze długo ewoluował, aż osiągnie
        poziom tego typu studiów w Warszawie czy Krakowie. Nie narzekam
        jednak,ciesze się z tego, co mam i zamierzam studiować drugi
        kierunek.
        Jeśli chodzi o pianią Piegdoń to bardzo cenię sobie ją i postawę
        jaką reprezentuje. Chyba za bardzo lubimy krytykować, a za mało
        w nas zaradczości i wiary w siebie. W ludziach z GW i Agory
        imponuje mi to, że potrafili od zera stworzyć nową jakość, że
        stworzyli potęge i jest tylko i wyłącznie ich zasługa.
        Błażej Zimniak? Rozmawiałem z nim kilka razy. "Buc" to dal niego
        komplement. Już dawno nie spotkałem się z takim pyszałkiem.
        On "nasiąkł tą atmosferą od małego", a reszta ludzi to idioci.
        • Gość: zielona_zabka Re: Konkurs IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.03, 15:38
          Gość portalu: winston napisał(a):

          > Studiuję dziennikarstwo i muszę przyznać,że faktycznie jest to
          > kierunek, który będzie jeszcze długo ewoluował, aż osiągnie
          > poziom tego typu studiów w Warszawie czy Krakowie.
          To taka drobna złośliwość, ale chyba jedna decyzja personalna trochę
          przyspieszylaby tę ewolucję ;-).

          > Nie narzekam jednak,ciesze się z tego, co mam i zamierzam studiować drugi
          > kierunek.
          Bardzo słuszna postawa! :-)
    • Gość: majka46 Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.kom / 10.103.2.* 08.05.03, 01:15
      Moja bratanica studiuje dziennikarstwo,( jest na wydziale prawa, trzeci rok
      i dziennikarstwa - drugi rok. Jest osobą bardzo skromną, a zarazem ambitną -
      wierzy, że nauka to potęgi klucz. To dziecko uczy się bardzo dużo, zna świetnie
      kilka języków, wie czego chce od życia, jak również w to, że się jej powiedzie,
      poniewarz to co robi jest połączone z pasją.
      Myślę, że bez względu na różne sugestie powinno się robić, to na co ma się
      ochotę, aby być szczęśliwym.
      • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 08.05.03, 09:39
        Gość portalu: majka46 napisał(a):

        > Moja bratanica studiuje dziennikarstwo,( jest na wydziale prawa, trzeci
        rok
        >
        > i dziennikarstwa - drugi rok. Jest osobą bardzo skromną, a zarazem ambitną -
        > wierzy, że nauka to potęgi klucz. To dziecko uczy się bardzo dużo, zna
        świetnie
        >
        > kilka języków, wie czego chce od życia, jak również w to, że się jej
        powiedzie,
        >
        > poniewarz to co robi jest połączone z pasją.
        > Myślę, że bez względu na różne sugestie powinno się robić, to na co ma
        się
        > ochotę, aby być szczęśliwym.

        Majko46, nie wiem, czy to zauważyłaś, ale główny wątek dyskusji to nie kwestia
        tego, czy robić to, na co ma się ochotę (np. zostać dziennikarzem, studiując
        dziennikarstwo), lecz to, by nie studiować dziennikarstwa właśnie na UWr, na
        KATEDRZE (ludzie to jeszcze długo albo i nigdy nie będzie wydział!)
        Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. A to, że Twoja bratanica zna kilka
        języków, jest ambitna, skromna itd. to raczej nie jest zasługa tego kierunku ;-
        ).
        Oczywiście - nauka to potęgi klucz. Ale wierz mi - po studiach na Pocztowej
        miałabyś problemy z określeniem tego, czego (i czy w ogóle) się tam nauczyłaś.
        No, może poza tym, jak z g..na zrobić tort (ukłony dla Leszka Budrewicza),
        czyli pseudoelitarne studia o niczym.
        No i najważniejsza sprawa - mam nadzieję, że dla Twojej bratanicy studia
        dziennikarskie to swoiste uzupełnienie prawa. Chce zrobić tylko licencjat, a
        magisterkę z prawa? Jeśli tak, to w porządku. A jeśli nie, to może warto
        wspomnieć o najważniejszym - o nabijaniu studentów w butelkę, o tym, że
        zamiast normalnych studiów uzupełniających oferuje im się teraz
        studia "interdyscyplinarne", a więc magisterkę na innych kierunkach. I
        wszystko ślicznie, pięknie i nowocześnie. Tylko dlaczego, aby się tam dostać,
        muszą zdawać egzaminy wstępne i na dodatek w kilku przypadkach bić się z
        absolwentami innych kierunków?
        I nie chodzi to o lenistwo kończących dziennikarstwo, lecz to, że gdy
        zaczynali te studia (lub starali się o wstęp na nie), nikt im o tym nie mówił.
        Mamił tylko chorymi wizjami i obietnicami, które słyszą co roku kolejni
        kandydaci na ten kierunek.
        Powinno się robić to, na co ma się ochotę, ale jeśli coraz więcej osób wokół
        Ciebie mówi, że skok z okna to nie najlepszy pomysł, bo nogi sobie połamali,
        to może warto coś jeszcze przemyśleć?
        • moniczkabb Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 08.05.03, 11:11
          Oj miałam kiedyś ochotę studiować na dziennikarstwie. Co prawda zrezygnowałam,
          ale z ciekawości poszłam na tegoroczne drzwi otwarte. Oto czego się
          dowiedziałam. Studenci dziennikarstwa, to elita (ktoś o tym już wspominał). Na
          Pocztowej jest lepsze studio radiowe niż w Zet-ce i lepsze Telewizyjne niż w
          CNN. Oprócz tego studenci odnoszą taaaaakie sukcey, pracują w najlepszych
          redakcjach. a na miejsce nie ma 18 osób tylko 27. DOstałam tą ich gazetkę,
          którą wręczyła mi jakaś bardzo skrzywiona na twarzy studentka... Powiem tak, w
          moim LO lepszą gazetkę tworzyliśmy.
          • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 08.05.03, 11:25
            moniczkabb napisała:

            > Oj miałam kiedyś ochotę studiować na dziennikarstwie. Co prawda
            zrezygnowałam,
            > ale z ciekawości poszłam na tegoroczne drzwi otwarte. [ciach] DOstałam tą
            ich gazetkę,
            > którą wręczyła mi jakaś bardzo skrzywiona na twarzy studentka...

            Nie dziw się dziewczynie - nie każdemu z łatwością przychodzi wciskanie kitu ;-
            ). A co do ostatnich "drzwi otwartych" - choć na nich nie byłem, bez trudu
            jest w stanie uwierzyć, że Twoja relacja jest zgodna z rzeczywistością.
            Niestety...
          • Gość: Kostia Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.06.03, 17:04
            moniczkabb napisała:

            >DOstałam tą ich gazetkę,
            > którą wręczyła mi jakaś bardzo skrzywiona na twarzy studentka... Powiem tak,
            w
            > moim LO lepszą gazetkę tworzyliśmy.

            Też widziałem tę gazetkę - marna, ale i tak lepsza od Dolnośląskiej Wyborczej.
    • Gość: Student2 To wszystko prawda!!! IP: prosiak:* / 192.168.1.* 08.05.03, 11:11
      To wszystko co napisali o Dziennikarstwie na UWr moi poprzednicy
      jest (niestety) prawdą... Jeśli ktoś jest już zdecydowany i parę
      następnych lat chce spędzić w budynku przy ul. Pocztowej, to
      najlepiej będzie, gdy równocześnie rozpocznie naukę także na
      drugim kierunku. W ten sposób nie utraci do końca "sensu życia"
      i nie wykończy się psychicznie!
      • Gość: piegdoń Re: Czy to wszystko prawda!!! IP: *.vpn.gazeta.pl 08.05.03, 11:28
        Z prawdą to różnie bywa - jak mawiał ksiądz Tischner. A każdy dostaje to, w co
        wierzy - powiadał Woland w "Mistrzu i Małgorzacie".
        W piątek mam plan spotkać się z Państwem - na Pocztowej. Czuję sie poważnie
        ostrzeżona. I bardzo, bardzo ciekawa.
        Z tego, co roumiem a. tam straszy wizjoner, b. rozdają kiepską gazete za darmo,
        c. marnują czas tłumu wybitnych ludzi. Wybitnych, acz w perspektywie
        bezrobotnych. d. przerabiają fanjnych maturzystów na niefajnych bufonów.
        No, no.
        Spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie. Zapraszamy z prof. Woźnym
        Barbara Piegdoń

        ps. ciekawa jestem czy jest tu na formu ktoś, kto marzy o takim dyplomie.
        Uniwersyteckim dyplomie dziennych i, co dziś nie bez znaczenia, studiów bez
        czesnego (nie piszę bezpłatych, bo wiedomo że każda wiedza kosztuje). Może on
        by zabarał głos...
        • Gość: Student Re: Czy to wszystko prawda!!! IP: prosiak:* / 192.168.1.* 08.05.03, 11:37
          Gość portalu: piegdoń napisał(a):

          > Z prawdą to różnie bywa - jak mawiał ksiądz Tischner. A każdy
          dostaje to, w co
          > wierzy - powiadał Woland w "Mistrzu i Małgorzacie".

          A Ryszard Riedel śpiewał kiedyś: "Paranoja zaśpiewała wyrok mi!
          Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi?!".
        • mi_ko Re: Czy to wszystko prawda!!! 08.05.03, 12:13
          Gość portalu: piegdoń napisał(a):

          > A każdy dostaje to, w co
          > wierzy - powiadał Woland w "Mistrzu i Małgorzacie".
          Niekoniecznie :-). Szczególnie, jeśli wiarę zaszczepił mu ktoś inny.

          > W piątek mam plan spotkać się z Państwem - na Pocztowej.
          Hm, nie wiem jak dzisiaj, ale we wtorek nie było o tym ani słowa na tablicy
          ogłoszeń. Nie ma też informacji na ten temat na stronie internetowej katedry.
          To tak a propos obiegu informacji w tym budynku - w Katedrze Dziennikarstwa i
          KOMUNIKACJI społecznej ;-).

          > Z tego, co roumiem a. tam straszy wizjoner,
          Gdyby chociaż straszył, to byłoby nieźle. Upolować go to sztuka, taki zajęty ;-
          ).

          > c. marnują czas tłumu wybitnych ludzi. Wybitnych, acz w perspektywie
          > bezrobotnych.
          Tłumu zapewne tak. Kto powiedział, że wybitnych? Tym bardziej, że poziom
          wybitności trochę trudno mierzy się testami wyboru, a takowe pojawią się na
          egzaminie wstępnym. Bezrobotnych wtedy, jeśli przychodzą na te studia z
          myślą "albo zostanę dziennikarzem, albo nikim".

          Co do punktów b. i d. - ciężko mi się odnieść. Gazetka jest jaka jest - może
          świadczyć o poziomie tworzących ją studentów, ale nie musi. Co do bufonów -
          Pani Redaktor, jeśli dyskutujemy poważnie, to nie doprowadzajmy niektórych
          spraw do absurdu, generalizując. A tylko tak można nazwać wypowiadanie opinii
          o grupie ludzi na podstawie sądu jednego człowieka o drugim (czyli Błażeju
          Z.). A więc na przyszłość - jeśli nie potrafimy logicznie odeprzeć argumentów
          drugiej strony, to zastanówmy się dłużej na odpowiedzią, miast (z całym
          szacunkiem) ośmieszać się.

          > ps. ciekawa jestem czy jest tu na formu ktoś, kto marzy o takim dyplomie.
          > Uniwersyteckim dyplomie dziennych i, co dziś nie bez znaczenia, studiów bez
          > czesnego (nie piszę bezpłatych, bo wiedomo że każda wiedza kosztuje). Może
          on
          > by zabarał głos...
          Jeśli mówimy o dziennikarstwie na UWr, to trudno oczekiwać, by do dyskusji
          włączył się ktoś, kto nie miał okazji tu studiować. Zresztą do dyplomu droga
          daleko, może na razie pogadamy o indeksie? ;-P
          Zresztą, chyba oboje dobrze wiemy, że sam dyplom to nie wszystko. Szczególnie
          w przypadku dziennikarstwa. A niestety - zbyt wielu umiejętności praktycznych
          po tych studiach na UWr się nie wynosi.
          • Gość: piegdoń Re: Czy to wszystko prawda!!! IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 13:42
            mi_ko napisał:

            > Gość portalu: piegdoń napisał(a):
            >
            > > A każdy dostaje to, w co
            > > wierzy - powiadał Woland w "Mistrzu i Małgorzacie".
            > Niekoniecznie :-). Szczególnie, jeśli wiarę zaszczepił mu ktoś inny.
            >
            > > W piątek mam plan spotkać się z Państwem - na Pocztowej.
            > Hm, nie wiem jak dzisiaj, ale we wtorek nie było o tym ani słowa na tablicy
            > ogłoszeń. Nie ma też informacji na ten temat na stronie internetowej katedry.
            > To tak a propos obiegu informacji w tym budynku - w Katedrze Dziennikarstwa i
            > KOMUNIKACJI społecznej ;-).
            >
            > > Z tego, co roumiem a. tam straszy wizjoner,
            > Gdyby chociaż straszył, to byłoby nieźle. Upolować go to sztuka, taki
            zajęty ;-
            > ).
            >
            > > c. marnują czas tłumu wybitnych ludzi. Wybitnych, acz w perspektywie
            > > bezrobotnych.
            > Tłumu zapewne tak. Kto powiedział, że wybitnych? Tym bardziej, że poziom
            > wybitności trochę trudno mierzy się testami wyboru, a takowe pojawią się na
            > egzaminie wstępnym. Bezrobotnych wtedy, jeśli przychodzą na te studia z
            > myślą "albo zostanę dziennikarzem, albo nikim".
            >
            > Co do punktów b. i d. - ciężko mi się odnieść. Gazetka jest jaka jest - może
            > świadczyć o poziomie tworzących ją studentów, ale nie musi. Co do bufonów -
            > Pani Redaktor, jeśli dyskutujemy poważnie, to nie doprowadzajmy niektórych
            > spraw do absurdu, generalizując. A tylko tak można nazwać wypowiadanie opinii
            > o grupie ludzi na podstawie sądu jednego człowieka o drugim (czyli Błażeju
            > Z.). A więc na przyszłość - jeśli nie potrafimy logicznie odeprzeć argumentów
            > drugiej strony, to zastanówmy się dłużej na odpowiedzią, miast (z całym
            > szacunkiem) ośmieszać się.
            >
            ja - ośmieszam się po nazwisku
            a czy pan - pani się podpisze?
            • Gość: Student Re: Czy to wszystko prawda!!! IP: prosiak:* / 192.168.1.* 08.05.03, 13:52
              > ja - ośmieszam się po nazwisku
              > a czy pan - pani się podpisze?

              Nie o nazwiska tu chodzi, droga pani, a o to, co tak na prawdę dzieje się w
              murach budynku na Pocztowej.
              • map4 Re: Czy to wszystko prawda!!! 08.05.03, 14:21
                Gość portalu: Student napisał(a):

                > > ja - ośmieszam się po nazwisku
                > > a czy pan - pani się podpisze?
                >
                > Nie o nazwiska tu chodzi, droga pani, a o to, co tak na
                prawdę dzieje się w
                > murach budynku na Pocztowej.

                Nieważne, co się dzieje. Na razie w dolnośląskiej GW
                panują reklamy i ogłoszenia. Tak długo, jak to
                reklamodawca będzie panem, a nie czytelnik - tak długo
                też pytanie o jakość zatrudnianych dziennikarzy nie
                będzie miało tak naprawdę żadnego znaczenia.

                Po krótkim zaś i powierzchownym zaś przeglądzie prasy
                dolnośląskiej ( w okresie wielkanocy ) zauważyłem, że
                "target" dla naszej prasy to bezmózgi klient supermarketu
                któremu ZA WSZELKĄ CENĘ trzeba ułatwić zakup najtańszej
                w mieście białej kiełbasy parzonej. Do tego inteligencja
                i bystrość, czy też bezczelność i wścibstwo dziennikarzy
                nie jest nikomu potrzebne, nieprawdaż ?

                Wyznaję też zasadę: Don't call us - we call you !
                I dlatego mam do tej pory święty spokój ;-)
            • mi_ko Re: Czy to wszystko prawda!!! 08.05.03, 14:19
              Gość portalu: piegdoń napisał(a):

              > ja - ośmieszam się po nazwisku
              > a czy pan - pani się podpisze?

              Pan :-). Niektóre posty wychodzą mi takie bezpłciowe ;-), to niezamierzone.
              Choć sądzę, że Pani pytanie jest raczej retoryczne, odpowiem na nie. Nie, nie
              podpiszę się. Podobnie jak inni studiujący na Pocztowej i udzielający się na
              forum Gazety mam na chwilę obecną, mimo wszystko, zbyt wiele do stracenia.
              Liczę na zrozumienie. Oczywiście, jeśli z tego powodu nie zechce już Pani ze
              mną czy innymi Studentami, Studentami 2, Olkiem Portierem itd. dyskutować, to
              mówi się "trudno". Nie zawsze w życiu wszystko układa się tak, jak byśmy
              chcieli lub jak wyglądało to na wizjach, które przed nami roztaczano.
              Żeby była jasność: nie kwestionuję samej idei konkursu, o ile część "Gazetowa"
              będzie taka jak ostatnio (w informacji nie ma słowa o nagrodzie w postaci
              stażu - to niedopatrzenie czy zmiana?). Problem tkwi w indeksie właśnie na TO
              dziennikarstwo (tak przy okazji - w zeszłym roku w dniu ogłoszenia
              przez "Gazetę" konkursu w budynku przy Pocztowej zapanowała lekka
              konsternacja, gdyż nikt z pracowników, łącznie z szefem katedry, nie miał o
              tym bladego pojęcia).
              Powtórzę się - chodzi mi o to, by nikt nie nabrał przekonania, że Błażej jest
              dobry w tym, co robi, dzięki studiom dziennikarskim. Jeśli już, to raczej
              dzięki szansie, jaką otworzył przed nim staż w "Gazecie".
              Dlatego też, jeśli ktoś naprawdę bardzo chce studiować dziennikarstwo, niech
              pomyśli o innym uczelniach w innych miastach.
            • Gość: Jan Nowak Kowalski Re: Czy to wszystko prawda!!! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 08.05.03, 14:28
              > ja - ośmieszam się po nazwisku
              > a czy pan - pani się podpisze?


              Ośmieszasz siętym, że nawet nie umiesz kobieto odpowiedzieć na posta. Po co
              odpowiadasz cytująć? Szkoda kilobajtów i miejsca na monitorze.
              I ktoś taki pracuje w Gazecie? chyba jako "kreatywny" ;)

            • Gość: Olek Portier Re: interes Pani Piegdon IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 15:14
              Szanowna Pani Piegdon. Lubie Pania. I doskonale rozumiem.
              Mowienie, ze studia na dziennikarstwie nie maja sensu jest wbrew Pani
              interesom. Ze jest to slaby kierunek, bez zadnych perspektyw na przyszlosc. Ze
              konczac te studia jest sie czlowiekiem bez wyksztalcenia. Nie moze Pani tego
              powiedziec, gdyz byloby to zaprzeczeniem Waszej akcji z indeksem od Gazety. Po
              co wreczac czytelnikom indeks na kiepska uczelnie?
              Pozwole przypomniec, ze jeszcze 1,5 roku temu na spotkaniu z nami mowila Pani
              dokladnie to samo. Dziennikarzem moze zostac kazdy. Studia na tym kierunku nie
              maja zadnego znaczenia - jesli ktos jest zdolny, i tak sobie poradzi bez nich.
              Z tego co wiem, w Waszej redakcji chyba nie ma dyplomowanego dziennikarza. Sa
              za to lekarze, politolodzy, prawnicy, inzynierzy i wielu innych. Jakie wnioski?
              • ankatdi Re: interes Pani Piegdon 26.05.03, 12:49

                > Z tego co wiem, w Waszej redakcji chyba nie ma dyplomowanego dziennikarza. Sa
                > za to lekarze, politolodzy, prawnicy, inzynierzy i wielu innych. Jakie
                wnioski?

                Ano takie, że dziennikarzem może być każdy, także po studiach dziennikarskich.
        • Gość: Olek Portier Re: spotkanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 14:29
          Z cala przykroscia musze Pania poinformowac, ze do dnia dzisiejszego nikt nie
          wiedzial o Pani jutrzejszej wizycie na Pocztowej. Moze jedynie kierownik
          katedry. Do mnie dotarla informacja dzieki forum, przeczytalem ja z Pani
          wypowiedzi. Bardzo bym prosil jeszcze o godzine, bo na Pocztowej raczej sie
          tego nie dowiem.

          A teraz o calej istocie spotkan z wybitnymi dziennikarzami. Dowiaduja sie o nim
          przewaznie studenci 1 roku, wszystko w ostatniej chwili. Przychodzi kierownik
          instytutu na wyklad i mowi, ze teraz bedziemy mieli goscia. Ci najbardziej
          zainteresowani z oczywistych powodow nie sa w stanie uczestniczyc.
          I druga sprawa - kogo mozna zapraszac na Pocztowa. W przekonaniu wladz
          wydzialu, musi to byc gosc sluszny - pod wzgledem politycznym i moralnym. To
          wladze wydzialu wyznaczja tych jedynych slusznych i poprawnych gosci. Sek w
          tym, ze 4 razy z rzedu jest to Kapuscinski (staje sie to juz nudne), 2 razy z
          rzedu Pani Piegdon. Na szczescie Pani spotkania sa ciekawe. Co nie swiadczy o
          mozliwosciach organizacyjnych kierownika instytutu.
          • Gość: piegdoń Re: spotkanie IP: *.wroc.gazeta.pl 08.05.03, 18:04
            Sek w tym, ze 4 razy z rzedu jest to Kapuscinski (staje sie to juz nudne), 2
            razy z rzedu Pani Piegdon.
            W niezłym towarzystwie występowiać mi przyszło i ten pod rząd to chyba było rok
            temu - po roku mogło się wiele zmienić...

            Jak mi się uda przebić przez miasto to będę o 9.00
            Jeśli nie to się spóźnię.
            Barbara Piegdoń


        • Gość: M over Matter Re: Czy to wszystko prawda!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 23:48
          Szanowna pani redaktor uwaza, ze ktos majac jeszcze przed soba 3 lata nauki na pocztowej zaryzykuje wystapienie twarza w twarz przed panem profesorem ? :-) Ja z calego serca zycze powdzenia !!! Sadze ze w ten sposob nie ryzykowaliby nawet starsi studenci. Prosze porozmawiac z kims z 3 roku ... tak prywatnie ... dowie sie pani o takich rzeczach ... ze w kabarecie by nie przeszlo, bo nikt by w taka fikcje nie uwierzyl.


          Gość portalu: piegdoń napisał(a):

          > Z prawdą to różnie bywa - jak mawiał ksiądz Tischner. A każdy dostaje to, w co
          > wierzy - powiadał Woland w "Mistrzu i Małgorzacie".
          > W piątek mam plan spotkać się z Państwem - na Pocztowej. Czuję sie poważnie
          > ostrzeżona. I bardzo, bardzo ciekawa.
          > Z tego, co roumiem a. tam straszy wizjoner, b. rozdają kiepską gazete za darmo,
          >
          > c. marnują czas tłumu wybitnych ludzi. Wybitnych, acz w perspektywie
          > bezrobotnych. d. przerabiają fanjnych maturzystów na niefajnych bufonów.
          > No, no.
          > Spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie. Zapraszamy z prof. Woźnym
          > Barbara Piegdoń
          >
          > ps. ciekawa jestem czy jest tu na formu ktoś, kto marzy o takim dyplomie.
          > Uniwersyteckim dyplomie dziennych i, co dziś nie bez znaczenia, studiów bez
          > czesnego (nie piszę bezpłatych, bo wiedomo że każda wiedza kosztuje). Może on
          > by zabarał głos...
    • Gość: absolwenka Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 20:03
      za miesiąc bronię się na pocztowej. udało mi się załapać jeszcze na studia
      magisterskie, co tak naprawdę jest jedynym pozytywnym aspektem sytuacji w
      jakiej się znalazłam. trafiłam na dziennikarstwo, bo bardzo tego chciałam i
      byłam zbyt naiwna. zapomniałam zastanowić się nad konsekwencjami. uwierzyłam w
      potęgę rynku medialnego, rozwój i nieustanną rotację. na finiszu pozostałam z
      niczym. nikogo nie interesuje mój dyplom z bdb i dobra praca mgr:-)liczy się
      praktyka, którą dzięki uporowi gdzieś po drodze zdobyłam. ale mimo to nikt nie
      chciał dać mi szansy sprawdzenia się. nawet moja propozycja darmowej roboty
      nie wzbudzała zainteresowania. w końcu trafiłam do miejsca, w którym musiałam
      zainwestować we własny sprzęt. zwrócił się po kilku miesiącach codziennej
      pracy!!!ale i tak teraz nie mam szans na etat, czyli wszystkie te wesołe
      świadczenia. bo w mediach panuje taki dziwny zwyczaj, ze najpierw trzeba kilka
      lat jako wyrobnik popracować. proza życia skutecznie wyeliminowała mój
      dziennikarski entuzjazm. dzisiaj żałuję braku rozsądku i tego, że ograniczyłam
      się do dziennikarstwa. i jeśli tylko znajdę środki, pogłębię swoją wiedzę w
      zupełnie innej dziedzinie. odetnę się od mediów z wileką ulgą. wolę
      stabilizację i szacunek niż wyimaginowane idee. i nikomu nie polecam tych
      studiów. dziennikarzem może być każdy. nawet pani po zawodówce (przykład w
      wrocławskiej mediów)lepiej rozwijać się w bardziej precyzyjnym kierunku:-)
    • Gość: Koko Szanel' Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 21:51
      małą rada dla wybierających się - poczekajcie aż zrobią pracownię komputerowa i
      podłączą internet. w tej chwili warunki na dziennikarstwie są żenujące.

      pocztowa to nie tylko dziennikarstwo, przede wszystkim to Instytut Filologii
      Słowiańskiej (znacznie ciekawszy i sympatyczniejszy kierunek)
      • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 08.05.03, 22:29
        Gość portalu: Koko Szanel' napisał(a):

        > małą rada dla wybierających się - poczekajcie aż zrobią pracownię
        komputerowa i
        >
        > podłączą internet. w tej chwili warunki na dziennikarstwie są żenujące.

        Pracownia jest (fakt, godzina jej otwarcia pozostawiają sporo do życzenia),
        niezbyt duża, ale jest. Internet również. No, chyba że zlikwidowali ;-).
        • Gość: Olek Portier Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 22:43
          Nie zlikwidowali, przynajmniej we wtorek jeszcze byla :)

          Choc powinna byc otwarta wtedy gdy studenci sa na zajeciach, a nie w porach gdy
          pani Joanna wraca z "Gmachu".
          • Gość: upaleni Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 00:02
            Co ciekawe Pani Joanna przebywa w gmachu ... ale niestety najczesciej Galeri Dominikanskiej...
            Wielokrotnie juz ja tam upolowalismy ...

            Gość portalu: Olek Portier napisał(a):

            > Nie zlikwidowali, przynajmniej we wtorek jeszcze byla :)
            >
            > Choc powinna byc otwarta wtedy gdy studenci sa na zajeciach, a nie w porach gdy
            >
            > pani Joanna wraca z "Gmachu".
            • Gość: Saph Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: 217.97.195.* 16.06.03, 11:33
              Co do pracy pani Joanny mam wiele zastrzezen. Kilka razy mialam przyjemnosc
              wstapic do sekretariatu, aby zapytac o kilka szczegolow zwiazanych z naszymi
              studiami. Na kazde moje pytanie pani Joasia robila wieeelkie oczy, wzruszala
              ramionami i iscie anielskim glosikiem odpowiadala: "nie wiem"... Takie sytuacje
              mialy miejsce nie raz, i nie tylko mnie sie przytrafialy. Wiadomo przeciez, ze
              pierwszym miejscem do uzyskania informacji zwiazanych ze studiami jest
              sekretariat, a potem dziekanat. Zwlaszcza, ze to tego drugiego trzeba
              przejechac pol miasta.Tysiace razy zdarzalo sie, ze pilnie potrzebowalismy
              info, a zastalismy kartke: "bede za 30 min"... Profesor Wozny ponoc uwielbia
              pania Asie. OK, niech uwielbia, lecz niech zadba o to, aby byla potrzebna tez
              nam - studentom. Niejeden chcialby miec prace polegajaca na pisaniu pism i
              planu lekcji oraz mowienia "nie wiem"...
        • Gość: Koko Szanel' Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 22:54
          mi_ko napisał:
          > Pracownia jest (fakt, godzina jej otwarcia pozostawiają sporo do życzenia),
          > niezbyt duża, ale jest. Internet również. No, chyba że zlikwidowali ;-).

          mnie informowano ze pracownia nie istnieje - no cóż, może to informacja tylko
          dla studentów dziennikarstwa... ;)
          jedno przyznam - kawa u was lepsza ;)
      • Gość: :-) Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 23:59
        Internet jest juz dawno podlaczony a pracownia zrobiona. Pocztowa zawdziecza to 2 letniemu dzialaniu studentow 3 roku. Jak zreszta prawie wszystko...


        Gość portalu: Koko Szanel' napisał(a):

        > małą rada dla wybierających się - poczekajcie aż zrobią pracownię komputerowa i
        >
        > podłączą internet. w tej chwili warunki na dziennikarstwie są żenujące.
        >
        > pocztowa to nie tylko dziennikarstwo, przede wszystkim to Instytut Filologii
        > Słowiańskiej (znacznie ciekawszy i sympatyczniejszy kierunek)
    • Gość: piegdoń Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroc.gazeta.pl 09.05.03, 13:58
      Było dzisiaj kilka osób, przyniosłam 11 wyborczych i inne dzienniki. Zrobiliśmy
      najbardziej typowe kolegium planujące lokalną gazetę na jutro. Rozstalismy się
      o 10.30
      Było miło. Zapraszam w przyszły piatek o 10.30.
      Czekam na propozycje tematów spotkania, bo chcę się przygotować.
      Barbara Piegdoń
    • Gość: Zdesperowani Re: Konkurs IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 16:34
      Siemanko!WSzystkim niedoszłym dziennikarzom
      z "Pocztowej".Powodzenia na egzaminie u pani Bagusi Dobek-
      Ostrowskiej!Będzie wam potrzebne!A co do studiów!Mogło być
      gorzej....
    • Gość: naiwna Re: Konkurs IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 17:00
      Moi drodzy.Po lekturze Waszych wypowiedzi ogarnia mnie smutek.
      Po dwuletnich poszukiwaniach odpowiedniego kierunku studiów
      trafiłam wreszcie na nasze dziennikarstwo. Mimo wielu
      ułomności, z którymi stykam się na codzień (brak informacji o
      odwołanych zajęciach, lenistwo wykładowców - film zamiast
      rzetelnego wykładu, ironiczność poważnych profesorów- patrz:
      wykład z encyklopedii prawa i filozofii...)cieszę się, że tam
      studiuję. Lepiej robić to co się lubi niż przeżywać katusze!
      Ciągle żywię nadzieję, że coś się zmieni- oby na lepsze...
      • moni-makaroni Re: Konkurs 10.05.03, 23:50
        widzę, że posypała się lawina wypowiedzi...a ja dalej nie wiem,
        co mam począć- zdawać na te studia czy nie zdawać? szczerze
        powiedziawszy po drzwiach otwartych byłam zafascynowana, teraz
        moja fascynacja coraz bardziej gaśnie...równiez w związku z
        konkursem Gazety(wygląda mi to na małe "naciąganie" ludzi na
        towar, jakim jest prasa)...
        pozdrawiam...
        mam jeszce parę dni na podjęcie decyzji, ale jak tak dalej
        pójdzie- pewnie zrezygnuję z Pocztowej ( a już mi sie tak
        zaczynał ten pomysł podobać)
    • Gość: merriadok POCZTOWA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.03, 00:20
      TAK - jestem z Pocztowej

      I zupełnie nie rozumiem dlaczego moi koledzy i kolezanki z 3
      roku dziennikarstwa wypowiadają się o naszych studiach w taki
      krzywdzący sposób, bo przecież :

      1. Przynajmniej połowa zajęć jest naprawdę ciekawa. Takie
      nazwiska jak Załuski, Orlicz, Budrewicz, Guszpit, Bereś czy
      Dobek-Ostrowska mówią same za siebie. A że oprócz tego uczymy
      się z jakiej muszki robiono w XV w. atrament, albo do czego jest
      nam potrzebna antyczna sztuka przemiawiania może nam tylko
      pomóc. Tak samo jak czytanie 120 stron tekstów na zajęcia z
      pewnego przedmiotu, tylko po to, żeby napisać "niespodziewane
      kolokwium" zawierające pytania zupełnie niezwiązane z
      przeczytanymi lekturami.

      2. Nasz Pan Aleksander Wielki W. - w końcu, jak sami
      przeczytaliście w jego CV, szkoli i instruował wiele osób
      zajmujących wysokie stanowiska w administracji państwowej, w
      końcu jest człowiekiem bardzo zajetym i dlatego może mówić, że
      ma "w głowie globalną siatkę, z której kompletnie nic nie
      wynika", w końcu skąd ma chłopina wiedzieć, jakie studio ma CNN,
      skoro jego świat kończy się 5 metrów za bramą Instytutu. No i
      wreszcie - to człowiek, który stworzył dla nas "inteligentny
      budynek" gdzie można nawet pisać kredą po tablicach
      przeznaczonych pod flamastry. Spróbujcie zrozumieć, jakiej
      presji poddawany jest na co dzień, jak wiele od niego zależy.

      3. POCZTÓWKA - juz sama nazwa naszej gazetki wskazuje, że
      traktujemy ją z duzym przymruzeniem oka, taaaaakim duzym. I
      smiem twierdzic, ze dla osób ktore zamieszczaja tam swoje
      teksty, stanowi ona swietny sposob na odreagowanie trzech lat
      studiów dziennikarskich. zwlaszcza teraz kiedy wprowadzono
      cenzure prof. NADZWYCZAJNEGO Aleksandra. Ilez my bedziemy
      musieli sie teraz naglowic, zeby zadowolic szefa?

      4. LICENCJAT - coż z tego, że naobiecwyano nam tak wiele, że
      tworzono przed nami wizje świetlanej przyszłości. W końcu mamy
      do wyboru aż 5 czy juz nawet 6 kierunkow uzupelniajacych. W
      koncu dziennikarzem mozna byc po kazdym kierunku. Ja pragnę
      pracować w dziale 'Supermarket" dlatego wybrałem studia
      uzupełniające na AR pod nazwą "TECHNOLOGIA ZYWIENIA W KRAJACH
      ROZWIJAJACYCH SIE NA PRZYKLADZIE SAMOA ZACHODNIEGO"

      A tak poważnie, to nalezy uczciwie przyznac, ze na Pocztowej nie
      dzieje sie nic, czego nie znalibysmy z zycia powszedniego. Takie
      male POCZTÓWKOWE bagienko, w trochę większym bagienku POLSKIM. A
      dla wszystkich wybierających się na te studia, pragnę donieść,
      że naprawdę uczą tego wszystkiego, co bedzie potrzebne w
      dorosłym zyciu - Obojętności, Przeciętności, Egoizmu I
      Oszukiwania siebie nawzajem.
      PS. A Panna Joanna naprawdę "poszła do gmachu". Co bedzie darmo
      w sekretariacie siedzieć? Przecież te 8 godzin nad herbatą to
      prawdziwa katorga.
      • Gość: PEROZ Re: POCZTOWA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.05.03, 22:40
        elo! no proste ,że same studia już do niczego nie wystarczają jak sie nie ma
        pomysłu na rzeczywistość...SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ!
        a co do dziennikarstwa na Pocztowej to mam pytanie do szanownych osób TAM
        studiujących, mianowicie chciałbym ustalić czy rzeczywiście(he,he) istnieje
        tam studio radiowe???czy powstało studio TV wyposażone chociaż w najprostsze
        kamery cyfrowe i jakiegos MAC'a do montażu ???ile czasu trwały Wasze praktyki
        w "wielkopomnych" dolnośląskich mediach ???
        • Gość: zielona_zabka Re: POCZTOWA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 15:16
          Gość portalu: PEROZ napisał(a):

          > same studia już do niczego nie wystarczają jak sie nie ma
          > pomysłu na rzeczywistość...SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ!
          Dokładnie tak. Niestety niektórzy są tak upojeni faktem, że się na te studia
          dostali, że zaczynają wierzyć w to, iż istnieje taka rzeczywistość, jaką
          kreują przed nimi niektórzy wykładowcy. A potem budzą się z ręką w nocniku...

          > a co do dziennikarstwa na Pocztowej to mam pytanie do szanownych osób TAM
          > studiujących, mianowicie chciałbym ustalić czy rzeczywiście(he,he) istnieje
          > tam studio radiowe???
          Jest. "Ochrzcił" je Jacek Żakowski. Gdy powstawało, zapowiadano, że będzie
          kilkanaście stanowisk do cyfrowego montażu. Potem mówiono, że czekamy na
          dostawę komputerów. Póki co są w sumie dwa i chyba nie zanosi się na zmianę.

          > czy powstało studio TV wyposażone chociaż w najprostsze kamery cyfrowe i
          jakiegos MAC'a do montażu ???
          Studio jest od niedawna, kamery chyba dwie. Co do maca, to nie wiem, ale chyba
          nie.

          > ile czasu trwały Wasze praktyki w "wielkopomnych" dolnośląskich mediach ???
          W wiekopomnych, jakby co :-P. Z założenia mają trwać miesiąc, od jakiegoś
          czasu można starać się za pośrednictwem sekretariatu o staż w "Gazecie", ale
          wcześniej była raczej wolna amerykanka i każdy przynosił zaświadczenia skąd
          się dało - zarówno z owych WIEKOPOMNYCH ;-) mediów dolnośląskich, jak i z
          przeróżnych gazet, czasopism (czesto hobbystycznych) z całej Polski.
    • lamancza Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 11.05.03, 23:36
      Dodam coś o studiowaniu dziennikarstwa na Pocztowej zaocznie. Studiuję
      zaocznie, bo pracuję. Mam wolne weekendy (czasami). Wydawałoby się naturalnym,
      że wykłądowcy oczekują na nas, studentów zaocznych, właśnie w te weekendy,
      kiedy nie pracujemy. W końcu płacimy za to. Otóż nie jest tak pięknie. Mogą
      ewentualnie się z nami spotkać w tygodniu, na konsultacjach, przez 45 minut,
      albo 1,5 godziny. Wtedy też przyjmują studentów dziennych, studentó innych
      kierunków. Jeśli ktoś chce tu studiować - niech siępoważnie zastanowi. Ja
      również uważam, że najlepszym dzisnnikarzem jest ten, kto ma coś do powieezenia
      na jakiś temat - a do tego nie są potrzebne studia dziennikarskie.
      • anna.flores Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 12.05.03, 18:52
        a po studiowac tak bezsensowny kierunek - ani z takiego studenta pozniej
        filolog ani socjolog. Poza tym ludzie po dziennikarstwie sa przekonani, ze
        czeka ich kariera w mediach. A tam - jak w przypadku mojej siostrzenicy - nikt
        na nich nie czeka. Dowiedziala sie chyba od redaktorstwa gw, ze pisze
        beznadziejnie, przemyca bezsensowene komentarze, uzywa jezyka nadetego i
        napuszonego, w artykule brakowalo jej podstawowych rzeczy ... Po pierwszym dniu
        stazu zrezygnowala. Pozniej zalowala, bo na tych studiach nie ucza czegos
        takiego, nie wiedza nawet jak naprawde dziala redakcja itp. Siostrzenica
        przeniosla sie do innego maista, ale pamietam jej narzekania na jakas dobek-
        ostrowska, ktora tlumaczyla jej jakies powiazania swego autorstwa miedzy
        czytelnikiem, dziennikarzem i czyms tam jeszcze. Jakies trojkaty jej
        wychodzily. napisala o tym bardzo belkotliwa ksiazke, z ktorej moja
        siostrzenica miala sie uczyc:)))
        • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 13.05.03, 15:24
          anna.flores napisał:

          > a po studiowac tak bezsensowny kierunek - ani z takiego studenta pozniej
          > filolog ani socjolog.
          Jeśli o to chodzi, to problem tkwi w tym, że w pewnym momencie komuś zabrakło
          chyba pomysłu i pieniędzy (albo obu tych rzeczy), jak te studia mają wyglądać.
          Poza tym ludzie po dziennikarstwie sa przekonani, ze

          > Siostrzenica
          > przeniosla sie do innego maista, ale pamietam jej narzekania na jakas dobek-
          > ostrowska, ktora tlumaczyla jej jakies powiazania swego autorstwa miedzy
          > czytelnikiem, dziennikarzem i czyms tam jeszcze. Jakies trojkaty jej
          > wychodzily. napisala o tym bardzo belkotliwa ksiazke, z ktorej moja
          > siostrzenica miala sie uczyc:)))
          O pani D.-O. to Ci jednak więcej opowiedzą studenci politologii z tamtejszej
          specjalności dziennikarskiej. A książkę to już niejedną popełniła...
          • Gość: merriadok Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 16:41
            Obawiam się, że zdecydowana wiekszość wystepujących na forum osób nie rozumie
            jednej, podstawowej rzeczy, mianowicie:
            Studenci tegoż kierunku z ul. Pocztowej nie buntują się przeciwko temu, że po
            zakończniu studiów nie czekają na nich, od razu, propozycje pracy w mediach,
            nie buntują się również przeciko temu, że jakieś tam studio wygląda tak, a nie
            inaczej, bo przecież każdy trzeźwo myślący człowiek, decydując się na studia na
            tym kierunku zdawał sobie sprawę, że jest to młody wydział, który dopiero
            zaczyna funkcjonować itp.
            Problem polega na tym, że aby się rozwijać, trzeba nad sobą pracować i zawsze
            dążyć ku doskonałości. I tak sobie myślę, że tylko i wyłącznie o to studenci
            mają pretensje do kierownictwa uczelni. Oni, i ja również, nie podważają tego
            wszystkiego, co "zrobił" kierownik wydziału, problem polega na tym, że należy
            zrobić o wiele więcej. Na przykład zastanowić się, dlaczego na wydziale,
            którego co najmniej 90% studentów mówi biegle po angielsku czy niemiecku,
            oferowane sa stypendia zagraniczne na uczelniach włoskich czy hiszpańskich. Ja
            wiem, że tam też mówią po angielsku, ale to chyba mały paradoks. Buntują się
            również przeciwko oszukiwaniu młodych maturzystów i mamieniu ich może nie
            fałszywymi, ale bardzo mijającymi się z prawdą deklaracjami.
            Może zamiast marzyć o tym, żeby stworzyć najlepszy kierunek dziennikarstwa w
            Polsce, warto spróbować stworzyć przeciętny europejski. Chociaż z drugiej
            strony, jak to mówi mój znajomy piłkarz, "łatwiej jest być gwiazdą w lidze
            trampkarzy, niż zwykłym wyrobnikiem w ekstraklasie. Przeciez wtedy w ogóle
            przestanie się o nas mówić".
            A co do Pani Dobek-Ostrowskiej, to sama przyznasz, droga mi_ko, że przy
            wszystkich jej wadach, ocena z egzaminu u niej, jaką masz w indeksie, ujmy Ci
            nie przynosi. W przeciwieństwie do paru innych, jakże dziennikarskich,
            przedmiotów...

            • Gość: Olek Portier Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 18:51
              No, u mnie ocena od Dobek-Ostrowskiej vel @ jest najgorsza z calego
              indeksu :)))) 2.0 poprawione na 3.0 - i duzo osob ma podobne :))))))
              • Gość: PEROZ Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 19:50
                Jak czytam te wszystkie mail'e to mam wrażenie że CZAS NA małą REWOLUCJĘ ,
                która nigdy nie dojdzie do skutku jeśli nie weźmiecie sprawy w swoje ręce.
                Proszę ,podajcie konkrety: 3 PODSTAWOWE SPRAWY , które według
                WAS - studentów wydziału - warto zmienić bądź poprawić...
                • Gość: Prostak Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 13.05.03, 21:16
                  A mnie interesuje tylko jedno. Czy przez te 3 lata mozna sie poobijać? No
                  naprzykład dzienne studia+ wieczorowa praca. Czy trudbne sa rzeczy do nauczenia?
                  Moze byc duzo ale łatwych. Czy jest statystyka i te sprawy?
                  Czy duzo trzeba się uczyć? Bo ja lubie spedzac zycie lajtowcem.
                  Pochodzic sobie na zajecia i pouczyc sie tylko w okolicach sesji.
                  Da się tak? Tylko mnie ni wyzywajcie od leni.
                  Pozdro.
                  • Gość: Olek Portier Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 21:21
                    No to nie musisz szukac juz innych studiow. Idz na dzienne, znajdz sobie prace
                    spokojnie na caly etat - nikt nawet nie zauwazy, ze nie chodzisz na
                    zajecia :)))) Przygotowanie do sesji to 3 dni - no, chyba ze jest ciezszy
                    egzamin - a taki byl tylko JEDEN!
                • Gość: W slusznej sprawie Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 21:23
                  > Proszę ,podajcie konkrety: 3 PODSTAWOWE SPRAWY , które według
                  > WAS - studentów wydziału - warto zmienić bądź poprawić...

                  A wiec konkretnie:

                  1. Wozny
                  2. Wozny
                  3. Wozny

                  - reszta problemow to maly pikus. rozwiaza sie same gdy ktos podejmie
                  odpowiednia decyzje personalna.
            • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 13.05.03, 20:05
              Gość portalu: merriadok napisał(a):

              > Obawiam się, że zdecydowana wiekszość wystepujących na forum osób nie
              rozumie
              > jednej, podstawowej rzeczy,
              Właśnie. Nie wiem, dlaczego niektórzy wyciągają wniosek, iż wypowiada się tu
              grupa ludzi sfrustrowanych perspektywami po ukończeniu studiów. Jeśli już
              jesteśmy sfrustrowani, to właśnie tym, o czym piszesz i w czym całkowicie się
              z Tobą zgadzam.

              > Może zamiast marzyć o tym, żeby stworzyć najlepszy kierunek dziennikarstwa w
              > Polsce, warto spróbować stworzyć przeciętny europejski.
              I nie rozdrabniać się, próbując stworzyć w jednym mieście na bazie tej samej
              kadry i pomysłów co najmniej takie kierunki - państwowy i prywatny...

              > Chociaż z drugiej strony, jak to mówi mój znajomy piłkarz, "łatwiej jest być
              gwiazdą w lidze
              > trampkarzy, niż zwykłym wyrobnikiem w ekstraklasie. Przeciez wtedy w ogóle
              > przestanie się o nas mówić".
              Właśnie. A to może być dla niektórych spora tragedia... ;-)

              > A co do Pani Dobek-Ostrowskiej, to sama przyznasz, droga mi_ko, że przy
              > wszystkich jej wadach, ocena z egzaminu u niej, jaką masz w indeksie, ujmy
              Ci
              > nie przynosi.
              Tak, ta wiedza zostanie mi w głowie aż do śmierci ;-D. Tak czy owak, wynik
              tego egzaminu to jedna z najbardziej zasłużonych ocen w czasie tych moich
              studiów. Owszem, okupiona nerwami, żołądkiem w gardle, paroma nieprzespanymi
              nocami, ale jednak... Bez względu na to, czy ktoś ma 3,0, czy też 5,0, to
              wiem, że nie dostał tego za nic.
              • Gość: Prostak Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 14.05.03, 12:18
                a łądne laski som? i czy nie za dużo gejów? bo ja na studiach toleruje 1 geja
                na 100 osób.
                Co by tu jeszcze?
                Napuiszcie cos wiecej o uzupełniających.
                o. Przypomniało mi się.
                MAM WYBORCZE z ostatnich kilku dni, NA ÓĘ stronie jest ten konkurs???????/
                bo za ch...... nie moge znaleźć.?
                Pozdro.
                • Gość: zielona_zabka Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.03, 13:03
                  Gość portalu: Prostak napisał(a):

                  > a łądne laski som? i czy nie za dużo gejów? bo ja na studiach toleruje 1
                  geja
                  > na 100 osób.
                  Nie ma jak merytoryczna dyskusja na poziomie ;-P.

                  > MAM WYBORCZE z ostatnich kilku dni, NA ÓĘ stronie jest ten konkurs???????/
                  > bo za ch...... nie moge znaleźć.?
                  Ja bym się na Twoim miejscu tak nie poświęcał w tych poszukiwaniach :-P. A tak
                  ogólnie - szukaj, a znajdziesz ;-). Dobry dziennikarz sam dociera do źródeł. W
                  razie problemów polecam okulary. A już zupełnie na marginesie - przy tym wątku
                  jest taki link: "Przeczytaj komentowany artykuł". Może Ci to trochę pomoże,
                  choć nieco wątpię ;-).
    • Gość: Ja Re: Konkurs IP: *.us.wroc.pl / 10.17.0.* 14.05.03, 15:12
    • Gość: Ja Re: Konkurs IP: *.us.wroc.pl / 10.17.0.* 14.05.03, 15:18
      studiuje dziennikarstwo zaocznie( tylko dlatego, ze nie dostałam
      się na studia dzienne, a nie dlatego, ze moi rodzice mają za
      dużo kasy)...szkoda gadać: jedna wielka ściema 1800 za semestr,
      a wykładowcy i tak cie olewają z góry na dół. i mają jeszcze
      czelność mówić nam ,że dla nich jesteśmy takimi samymi
      studentami jak dzienni... jasne, wszędzie można się spotkać z
      takim traktowaniem, ale ja jakoś nie lubię być ignorowana za
      moje własne pieniądze. Jeśli ktoś wam powie ze dziennikarstwo we
      Wrocławiu to elitarny kierunek, możecie bez pardonu zaśmiać mu
      się w twarz!!!
      • Gość: Olek Portier Re: Konkurs IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.03, 17:21
        > 1800 za semestr,
        > a wykładowcy i tak cie olewają z góry na dół.
        > i mają jeszcze
        > czelność mówić nam ,że dla nich jesteśmy takimi samymi
        > studentami jak dzienni...

        bo jestescie dokladnie tacy sami jak my, dzienni. nigdzie nie jest napisane, ze
        nas nikt nie olewa - wprost przeciwnie!

        > nie lubię być ignorowana za
        > moje własne pieniądze.

        nikt nie lubi, za darmo tez. ale pieniadze nie maja tu znaczenia - chcialabys
        kupic sobie lepsze traktowanie? wszyscy maja te same problemy.

        > Jeśli ktoś wam powie ze dziennikarstwo we
        > Wrocławiu to elitarny kierunek, możecie bez pardonu zaśmiać mu
        > się w twarz!!!

        Tu sie zgadzam w 100%. To jest jeden z najgorszych kierunkow we Wroclawiu, a
        moze i w Polsce.
      • Gość: Saph Re: Konkurs IP: 217.97.195.* 16.06.03, 12:01
        Rowniez jestem studentka zaocznego dziennikarstwa. I musze przyznac, ze pomimo
        wielu niedociagniec, lubie swoj kierunek. Fakt, sesje bywaja lekkie (sa jednak
        przedmioty, na ktorych trzeba wykazac sie wiedza). Wiekszosc ludzi z mojego
        roku przyznaje, ze wiedze praktyczna, jaka nabyli wyniesli ze swojej pracy
        (ludzie pracuja w tv, radiu czy w gazetach), a nie ze studiow na Pocztowej.:(
        Zaskocze niektorych, lecz do profesora Woznego nic nie mam. Moze i jest
        marzycielem, ale mysle, ze jest to spowodowane tym, ze jak kazdy kierwnik, chce
        ulepszyc swoj instytut.Nic nie stanie sie jak za dotknieciem czarodziejskiej
        rozdzki, bo nie ma na to budzetu. Najwiekszym minusem gmachu na Pocztowej jest
        brak stolowki lub jakiegos, innego miejsca, gdzie mozna by spokojnie
        posiedziec, schowac sie przed wykladowca, czy porozmawiac w czasie okienek i
        zjesc cos cieplego, a nie pic tylko kawe z automatu. Takie miejsce na pewno
        dodaje ciepla.;) Czekamy na burse juz 2gi rok... Mysle tez, ze nieco chybionym
        pomyslem jest rozszczepienie studiow na licencjat i uzupelniajace magisterskie
        na dowolnie wybranym kierunku (socjologia, polonistyka, stosunki miedzynar,
        itd).Szlam na studia z mysla, ze uzyskam dyplom (mgr) z dziennikarstwa, a nie z
        politologii. Przeciez od razu moglam pojsc na Kosz(m)arowa. Slyszalam, ze
        zrobia dwa tory: 1 - dziennikarstwo az do magisterki; 2 - ww.Oby tak sie stalo!
    • Gość: Prostak konkrety IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 14.05.03, 21:20
      joł. mam 3 szybkie pytania.
      1 Czy ktoś z Was ma stypendia?
      2 Czy ktos po licencjacie planuje studiowac cos jeszcze ale nie od nowa.
      Tylko tak, zeby "rozwinąc"/uzupełnic do mgr w 2 lata. Na drzwiach
      otwartych coś mówili o politologi i filologi słowianskiej. Czy z tym sie
      wiaza jakies egzaminy? moze jest uzupełniajace mgr w innych miastach?
      3 I czy ten budynek na pocztowej jest przystosowany dla niepełnosprawnych.


      Dzięks.
      • Gość: Prostak Re: konkrety IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 14.05.03, 21:21
        i jeszcze jedno. o co chodzi z tym, ze jest panstwowo i prywatnie z ta samą
        kadrą? Czy chodzi o Dolnoślaską Wyższa Szkołe Edukacji?
        • Gość: marysia Re: konkrety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.03, 23:28
          Gość portalu: Prostak napisał(a):

          > i jeszcze jedno. o co chodzi z tym, ze jest panstwowo i prywatnie z ta samą
          > kadrą? Czy chodzi o Dolnoślaską Wyższa Szkołe Edukacji?

          Dobrze się bawisz?
          Bo udawanie prostaka jakoś Ci nie wychodzi...
          • Gość: NieProstak Re: konkrety IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 15.05.03, 12:11
            > Dobrze się bawisz?
            > Bo udawanie prostaka jakoś Ci nie wychodzi...
            co Ty pierdolisz?
            • Gość: PEROZ Re: konkrety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 13:14
              OJ przyszli dzienikarze ZADZIWIACIE MNIE skoro nie umiecie docenić potęgi słowa
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              przecież WASZE problemy na wydziale mają SWOJE przyczyny... dlaczego BOICIE SIĘ
              o TYM mówić????
              ps1. mister wOŹNY jest tam dla WAS a nie na odwrót...
              a skoro się nie sprawdza to może warto poszukać kogoś bardziej
              odpowiedzialnego,co?
    • Gość: Donia Re: Konkurs IP: *.kogeneracja.com.pl 16.05.03, 11:46
      Mnie parę lat temu spotkał podobny przypadek. Do matury
      podchodziłam, aż trzy razy. Niestety pani dyrektor zagięła na
      mnie parol, bo kiedys broniłam moich znajomych z klasy odnośnie
      ocen, itp. Dopiero jak poszłam ją przeprosić, to poskutkowało i
      raczyła mnie przepuścic jak zdawałam maturę w styczniu.
      • Gość: Olek Portier Re: Konkurs IP: *.crowley.pl 16.05.03, 13:45
        Mozesz dokladniej wyjasnic co ma to wspolnego z tematem? Troche trudno mi
        dopatrzec sie jakis powiazan... Chyba, ze nie obronimy wszyscy prac
        licencjackich :)))))
    • Gość: Volt Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.daminet.pl / 172.17.0.* 17.05.03, 01:02
      Mam przyjemność być studentem 2roku dziennikarstwa.
      Są to całkiem przyjemne i normalne studia.Oprócz nich studiuje jeszcze jeden
      kierunek, i mam też jeszcze inny za sobą.
      Nie widzę niczego co miałoby te studia dyskredytować.
      Wręcz przeciwnie.
      Większość wykładowców ma przyjazny stosunek do studentów-co jest rzadkością na
      uniwerku.Wykłady i ćwiczenia są na przyzwoitym poziomie.Pozwalają zapoznać się
      z wiedzą o współczesnych mediach i przemianach społeczno-kulturowych.
      Jeśli chodzi o naukę to sesja z panią dr.Dobek i dr.Borkowskim była straszna :)
      Rzeczywiście sala komputerowa powinna być innaczej rozwiązana-to autentyczny
      problem.
      Natomiast co do innych zarzutów...
      Nie sądzę aby ten kierunek był gorszy od innych.Kto sądzi inaczej ma drogę
      wolną,może iść na prawo lub ekonomię :) Wtedy niech się wypowie.
      Co do pracy-jeśli ktoś myśli, że same studia ją mu załatwią to daleko w życiu
      nie zajdzie.Dziś wszędzie liczy się tylko jedno-znajomości,potem kwalifikacje.
      • Gość: Prostak Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 17.05.03, 12:25
        ale pierdolisz koleś. No to kurwa zajebiście. Chociażby dlatego ze nie mam
        znajomości to chcę studiować. Kurwa mac, krew mnie zalewa jak jakiś chuj na
        kaczych nogach znowu nawija o znajomościach. No to jak pociągne Ci druta to
        będe miał chody? KurwaJaPierdole ale zjeb.
        Nie pozdrawiam.
        • Gość: marysia Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.03, 14:05
          Kolego Prostaku, z takim słownictwem, to możesz ewentualnie trzepać na budowie
          worki po cemencie.
          "Dobrze sie bawisz?" No, nie udawaj, że nie rozumiesz...
          • Gość: PEREZ Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 14:47
            jesteście WIELCY chylę czoła do smej ziemi hehehe...
            • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 17.05.03, 18:54
              Gość portalu: PEREZ napisał(a):

              > jesteście WIELCY chylę czoła do smej ziemi hehehe...
              Niestety...
              Ech, słów mi brak... Niektórzy najwyraźniej nie potrafią znaleźć sobie
              rozrywki odpowiedniej do swego poziomu. Różne rzeczy można o tych studiach
              powiedzieć, ale na pewno nie to, że studiują tu prostaki...
              A więc może jednak pomyślisz (no, spróbuj chociaż) kolego o innych studiach? A
              może lepiej o żadnych...
              Cóż, smutne, że niektóre wątki na forum kończą w ten sposób.
              • Gość: Olek Portier Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.03, 22:09
                Smutne, a jeszcze smutniejsze ze takie rzeczy pojawiaja sie na forum
                dziennikarstwa. Kazdy tutaj wyrazal swoje opinie, lecz robil to kulturalnie -
                bo studenci dziennikarstwa sa na poziomie, tak jak napisales. Niech Prostak
                nawet nie zdaje na ten kierunek, bo szkoda jego cennego czasu. Gdyby jakims
                cudem sie dostal, nie znajdzie na Pocztowej swojego towarzystwa...
                • Gość: Prostak Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 19.05.03, 00:12
                  > Gdyby jakims
                  > cudem sie dostal, nie znajdzie na Pocztowej swojego towarzystwa...

                  Jasne, bo nie mam układów.
                  A jak powszechnie wiadomo:
                  Na układy nie ma rady.




                  • Gość: WU TANG Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 11:32
                    CAła ta gadka o tym jak WAM żle na tym kierunku z początku wydała mi się
                    pasjonująca ale dlaczego nie chcecie odpowiedzieć na senssowne pytania jakie
                    zadał(a) wam Peroz ??? boita zie prowokacjon????
                    • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 19.05.03, 22:35
                      Gość portalu: WU TANG napisał(a):

                      > CAła ta gadka o tym jak WAM żle na tym kierunku z początku wydała mi się
                      > pasjonująca ale dlaczego nie chcecie odpowiedzieć na senssowne pytania jakie
                      > zadał(a) wam Peroz ??? boita zie prowokacjon????

                      Drogi WU TANGU vel PEROZIE vel PEREZIE (chyba ;-P),
                      Chyba słabo szukałeś, bo posty Peroza nie pozostały całkiem bez odpowiedzi. Na
                      pierwszy Peroza odpisałam dość sensownie (chyba ;-))i szczegółowo -> 13-05-
                      2003 15:16. Dobra, później była prośba o trzy konkrety, rzeczywiście raczej
                      bez odpowiedzi. Widzisz, ciężko je podać, bo całe te studia są mało
                      konkretne ;-). No i wiedz, że to nie jest wydział, tylko KATEDRA (na Wydziale
                      Filologicznym). A tak na serio: myślę, że w większości wypowiadają tu swoje
                      pretensje kończący już te studia, a tego, co przeszkadzało/przeszkadza,
                      uzbierało się trochę. Myślę, że można to ogólnie określić jako składanie
                      obietnic (lub przedstawianie perspektyw) nieadekwatnych do możliwości.
                      Spróbuję podać te konkrety:
                      1. Sprawa, która boli wielu ludzi z III roku, to obietnica specjalizacji na
                      owym III roku (bodajże PR, warsztat filmu dok. i reportażu oraz lektorat prasy
                      w języku obcym), które okazały się po prostu przedmiotami, jakie KAŻDY musi
                      zaliczyć. A i ich kształt oraz część prowadzących pozostawia sporo do
                      życzenia...
                      2. Zrobienie nas "w jajo" ze studiami uzupełniającymi. Miały być na miejscu,
                      będą na innych kierunkach, a na dodatek trzeba na nie zdawać egzaminy
                      (określane przez prof. Woźnego "rozmowami kwalifikacyjnymi", "formalnością").
                      Chętnych z III roku jest więcej niż miejsc, mogą zresztą zgłaszać się także
                      absolwenci innych kierunków (wyjątkiem jest politologia).
                      3. Problem z przepływem informacji. Wieści o różnych wydarzeniach docierają
                      bardzo późno, czasem za późno. Zapewne w sporej części powodem są słynne
                      już "wizyty w gmachu". No a dostępność prof. Woźnego to też problem - zresztą
                      nawet jak już jest, to dotarcie do niego fizycznie, ale i z niektórymi
                      argumentami (tak, by chociaż spróbował je rozważyć), bywa bardzo trudne. Stąd
                      też lista trzech konkretów, które należy zmienić (1. Woźny, 2. Woźny, 3.
                      Woźny) to chyba nie do końca żart.
                      No i w sumie to tyle pytań Peroza, bo potem pytał już PerEz (a właściwie
                      komentował posty pewnego idioty).
                      • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 19.05.03, 22:42
                        mi_ko napisał:

                        > Drogi WU TANGU vel PEROZIE vel PEREZIE (chyba ;-P),
                        > Chyba słabo szukałeś, bo posty Peroza nie pozostały całkiem bez odpowiedzi.
                        Na
                        > pierwszy Peroza odpisałam dość sensownie (chyba ;-))i szczegółowo -> 13-05-
                        > 2003 15:16.

                        Tfu, chyba coś pokręciłem: miało być "odpisała dość sensownie zielona_zabka",
                        której niniejszej zwracam honor ;). No i płci nie zmieniam na "nią"!
                        • Gość: zielona_zabka Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.03, 09:48
                          mi_ko napisał:

                          > Tfu, chyba coś pokręciłem: miało być "odpisała dość sensownie
                          zielona_zabka",
                          > której niniejszej zwracam honor ;).

                          No wlasnie - honor odbieram i go nikomu juz nie daje ;-). I zeby to bylo
                          ostatni raz!
    • Gość: Kama Re: Konkurs IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 01:17
      Zawalił się mój świat;-)po przeczytaniu wypowiedzi studentów
      dziennikarstwa.Ten kierunek jest moim wymarzonym.Myślałam,że poznam tam
      świetnych ludzi,nauczę ciekawych rzeczy i to wszystko w świetnie wyposażonych
      salach,laboratoriach...a tu czytam tylko o nadętych bufonach i braku
      internetu:-))Oj muszę się poważnie zastanowić nad wyborem studiów:-)
      Pozdrowienia dla studentów dziennikarstwa.
      • Gość: ??? Re: Konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 19:46
        Gość portalu: Kama napisał(a):

        > Zawalił się mój świat;-)po przeczytaniu wypowiedzi studentów
        > dziennikarstwa.Ten kierunek jest moim wymarzonym.Myślałam,że poznam tam
        > świetnych ludzi,nauczę ciekawych rzeczy i to wszystko w świetnie
        wyposażonych
        > salach,laboratoriach...a tu czytam tylko o nadętych bufonach i braku
        > internetu:-))Oj muszę się poważnie zastanowić nad wyborem studiów:-)
        > Pozdrowienia dla studentów dziennikarstwa.

        hej, żle czytasz:-) inetrnet na dziennikarstwie jest. jakieś 10 stanowisk, do
        których dostęp uzależniony jest od obecności pani natalki. ale bywają na
        szcęście dni, kiedy można ją spotkać na stanowisku pracy (czyt w
        sekretariacie) a nie galerii czy gmachu! więc nie re
        • Gość: Volt Re: Konkurs IP: *.daminet.pl / 172.17.0.* 19.05.03, 20:39
          Cosik dawno na wydziale nie było ciebie kolego.Godziny internetu są ustalone i
          jest wtedy pan od sali.Pani Joanna(nie Natalka(?)) już dawno nie ma nic z tym
          wspólnego.
    • Gość: Ktosik Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: 156.17.123.* 20.05.03, 12:49
      Są kierunki, na których zdobywa się KONKRETNĄ wiedzę, np.informatyka,
      medycyna, prawo. Są tez kierunki, które mają oprócz wiedzy konkretnej pomagać w
      rozwijaniu tzw. horyzontow myslowych, stylu pisania, itd. Ogólnie nazywają się
      humanistyczne:) Takim oto jest nasze dziennikartswo.
      Jesli ktos oczekuje, ze samo skonczenie jakiegos kierunku studiow da mu
      otwarta droge do kariery, to sie myli. Wszystko jedno, czy to dziennikarstwo,
      czy anglistyka, czy cokolwiek innego.
      Od kazdego z nas, studentow, zalezy co wezmiemy z tych studiow, czy z nich
      skorzystamy, czy nie.
      Faktem jest, ze mamy swietnych wykladowcow, m.in.dr Ewa Ferenc-Szydełko,
      prof. Adam Chmielewski, dr Bogusława Dobek, dr K. Wróblewski,dr A.Lewicki,
      redaktorzy J.Cianciara, L.Budrewicz, R.Gawłowski...i inni. To sa ludzie, ktorzy
      maja ogromna wiedze, doswiadczenie i pozycje zawodowa. Te studia sprawiaja, ze
      mamy z nimi kontakt i mozemy sie od nich uczyc.
      Faktem jest rowniez, ze uczelnia daje nam wiele mozliwosci rozwoju. Tylko
      wiekszosci ludziom nie chce sie w ogole z tego skorzystac.
      Ale to juz nie kwestia kierunku...

      PS>Soreczki za bledy,ale sie spiesze....(na Pocztowa:)))
      • Gość: WU TANG KILLA BEE Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 13:26
        Niech żyje rewolucja!!! bardzo chciałbym żeby mister Alex W. przeczytał sobie
        DOKŁADNIE zapis tego forum i wyciągnął odpowiednie wnioski... w przeciwnym
        razie trzeba będzie rozpocząć walkę partyzancką! kampanię medialną prostującą
        przejaskrawiony wizerunek tego "największego wizjonera" w dziejach wolnego
        miasta Wrocław. To koniec z pozytywnym wizerunkiem Alex!!! your time is OVER!
        i niech zadrżą ściany gmachu ....

        i jeszcze jedno pytanko do studentów 3 rokku
        kręcicie jakieś filmy , czy jakiś szanowny profesor przekazuję Wam suchą teorie
        o filmie inaczej pytając czy dostaliście kamery do rąk własnych i
        dokumentujecie to piękne miasto?
        PZDR dla wszystkich

      • Gość: Merriadok Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.03, 21:37
        Gość portalu: Ktosik napisał(a):


        > Faktem jest, ze mamy swietnych wykladowcow, m.in.dr Ewa Ferenc-Szydełko,
        > prof. Adam Chmielewski, dr Bogusława Dobek, dr K. Wróblewski,dr A.Lewicki,
        > redaktorzy J.Cianciara, L.Budrewicz, R.Gawłowski...i inni. To sa ludzie,
        ktorzy maja ogromna wiedze, doswiadczenie i pozycje zawodowa. Te studia
        sprawiaja, ze mamy z nimi kontakt i mozemy sie od nich uczyc.
        > Faktem jest rowniez, ze uczelnia daje nam wiele mozliwosci rozwoju. Tylko
        > wiekszosci ludziom nie chce sie w ogole z tego skorzystac.
        > Ale to juz nie kwestia kierunku...

        FAKTEM jest również i to, Drogi Ktosiku, że nie masz zielonego pojęcia jakiego
        problemu tak naprawdę dotyka to forum. Nikt nie mówił tu nic złego o
        wykładowcach, chęciach, widokach na przyszłość i małym białym domku pod lasem.
        Studenci III roku nie podważają kwalifikacji żadnego z wykładowców, nie
        komentują poziomu zajęć czy tez częstotliwości spotkań ze znanymi i ciekawymi
        ludźmi. Chcą tylko spuścić nieco powietrza z balonika zwanego DZIENNIKARSTWEM,
        który przybrał kształty ogromnego sterowca pilotowanego przez nieodpowiednią i
        nieodpowiedzialną załogę. Stawiają sprawę jasno: wiekszość obietnic, czy też
        założeń przedstawiona im trzy lata(!!!) temu, nie została zrealizowana. A teraz
        zamiast spokojnie przygotowywać się do sesji i obrony licencjatu, jak każdy
        normalny student, będą zmuszeni wycierać się po niezliczonych gmachach innych
        uczelni i modlić się, żeby starczyło dla nich miejsca na filozofii czy
        politologii i żeby nie wpaść przypadkiem z deszu pod rynnę. Protestują, bo
        czują się najzwyczajniej w świecie zrobieni w konia. I tyle.

        I oszczędź sobie morałów pod naszym adresem. Choć z drugiej strony Cię
        rozumiem, taka "wyważona wypowiedź" świetnie wygląda na forum. Brawo! Sam(a) to
        pisał(a)eś?

        • Gość: Prostak Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 21.05.03, 14:18
          Merriadok jesteś kiepski jak pasztet sojowy, odczep sie od kolesia. I nie cytuj
          całego listu skoro sie nie odnosisz bezpośredni do zdań.

          > Studenci III roku nie podważają kwalifikacji żadnego z wykładowców,
          (...)balonika zwanego DZIENNIKARSTWEM,
          > który przybrał kształty ogromnego sterowca pilotowanego przez nieodpowiednią
          załogę.

          No to wykładowcy i załoga to zupełnie co innego, tak?
          No to może "kierowniczowie" kierunku nie mają z Wami zajęć?
          Nie pozdrawiam.
          • Gość: Olek Portier Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.03, 14:31
            Trafiles w sama dziesiatke. Kierownictwo katedry nie ma z nami zajec. Z tylnego
            siedzenia wydaje tylko polecenia pilotom, ktorzy biora wyznaczony przez bossa
            kurs zeby sie nie rozbic.
            • ankatdi Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. 26.05.03, 12:55
              A to dopiero ciekawe, Olku Portierze.. Jednak kierownictwo z kimś zajęcia MA-
              choćby z moją grupą na przykład.
          • Gość: merriadok Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.03, 17:12
            Gość portalu: Prostak napisał(a):


            >
            > No to wykładowcy i załoga to zupełnie co innego, tak?
            > No to może "kierowniczowie" kierunku nie mają z Wami zajęć?
            > Nie pozdrawiam.

            A szkoda, że nie pozdrawiasz, bo juz zdążyłem Cie polubić, mój słodki
            Prostaczku.
            I naucz się czytać posty, albo może zmień forum, kolesiu...
            PS. Co to są "kierowniczowie", wymysliłeś to po tym paszteciku sojowym?
            • Gość: Anka Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 26.05.03, 18:43
              a gdzie we Wrocku mozna na prywatnej uczelni studiować dziennikarstwo?
              • Gość: zielona_zabka Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.03, 21:29
                Gość portalu: Anka napisał(a):

                > a gdzie we Wrocku mozna na prywatnej uczelni studiować dziennikarstwo?

                Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji - ale większość wykładowców i programu
                pochodzi z Pocztowej.
          • ankatdi Re: Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. 26.05.03, 12:56
            rzeczywiście prostak. nic dodać, nic ująć
      • Gość: Pit Janisz Dziennikarstwo i kom.spol.UWR. IP: *.tlsa.pl 02.06.03, 13:20
        Koledzy i Koleżanki z Pocztowej,

        dlaczego tak beznadziejnie tylko narzekacie i narzekacie!!!! Weźcie się w końcu
        do roboty a nie tylko potraficie anonimowo głosić Wasze kompleksy. Dla chcącego
        nic trudnego!!!! To w końcu my mamy zmieniać świat!!! Dlaczego najpierw nie
        porozmawiacie z prof. Woźnym na ten temat, tylko krzewicie tak
        nieodpowiedzialne komentarze na forum? Nawet nie mając odwagi się podpisać...
        Boicie się???? Czego??? Propozycji??? Profesor Woźny z pewnością jest
        człowiekiem otwartym na wszelkie propozycje studentów!!!! Jest zawsze gotowy do
        współpracy. Ilu z Was zaproponowało coś konkretnego??? Na pewno tylko
        nieliczni, których głosów krytyki tu nie ma bo nie mają na to czasu, tylko
        wiedzą czego chcą i konsekwentnie realizują swoje pomysły.
        Te studia są szansą, nie przymusem i tylko od nas zależy czy z nich
        skorzystamy. Jeżeli ktoś potrafi tylko biadolić i nie ma odwagi zrobienia
        czegoś konkretnego, to nie dziwię się.
        Dlaczego tak niewielu z Was chodzi np. na zajęcia radiowe z red. Gawłowskim???
        Nawet otrzymując kluczyki do studia i bawiąc się przez godzinę mikserem nie
        skorzystacie z olbrzymiego doświadczenia red Gawłowskiego (na przykład).
        Zapraszam do radia we wtorki o 18.00.
        Koledzy i Koleżanki,

        trochę więcej odwagi, pomysłów i.... odpowiedzialności za słowo... A
        przynajmniej miejcie odwagę się podpisać!!! Jeżeli uda Wam sie kiedyś opisać w
        gazecie drugą sprawę Rywina, to też podpiszecie się XXX tylko dlatego, że
        dopadnie Was mafia, a chcielibyście dłużej pożyć???:):):):):)

        Pozdrawiam.
        Piotrek Janiszewski - I rok studiów zaocznych
        • Gość: Student Nie chrzań Piotruś IP: prosiak:* / 192.168.1.* 03.06.03, 11:27
          Kochany Piotrusiu, ale ty pieprzysz... Co ty o tym wszystkim wiesz? Pierwszy
          rok studiów i to w dodatku zaocznych! Widocznie jeszcze mało na Pocztowej
          widziałeś i mało słyszałeś! A jeśli chodzi o podpisy, to przypomnę tylko, że to
          jest forum internetowe, a w Internecie - czy Ci się to podoba, czy nie - nie
          każdy musi występować z imienia i nazwiska... Gdybym tak jak ty, wchodził w
          dupę Woźnemu, to też pewnie bym się podpisał!!!
          • Gość: Piotrek Re: Nie chrzań Piotruś IP: *.tlsa.pl 04.06.03, 08:47
            Drogi Kolego,

            zastanawiam się, czym jesteś tak sfrustrowany... Może i Cię nie znam, ale Twoje
            problemy mogą może wynikać z faktu, że podczas jakoweś praktyki w jakowymś
            medium ktoś powiedział Ci, że jesteś do d...??? Nie przejmuj się, to może
            łamać, ale nie poddawaj się!!! Nie każdy musi się do tego nadawać, Panie super
            doświadczony, wszystko wiedzący i super specjalisto dziennikarstwa:):):):):):)
            A na dziennikarestwie byłem w tamtym roku w DSWE na Wagonowej (z pocztową
            poniekąd też byłem związany), więc nie myśl sobie drogi człowieczku, że o
            Pocztowej wiedzy takowej nie posiadam:):):) Poza tym nie odpowiedziałeś mi na
            konkretne pytanko:

            Z jakimi konkretnymi propozycjami, inicjatywami i własnymi pomysłami zwróciłeś
            się (do kogokolwiek) i zostały one, jak podejrzewam, odrzucone??? O ile w ogóle
            zadałeś sobie taki trud...
            Co zrobiłeś konkretnego, oprócz chrzanienia na tym forum?
            Moim zdaniem, śmieci załatwia się najpierw we własnym gronie , a jeżeli to nie
            przynosi rezultatu, sprawę należy nagłośnić. Nie pomyliła Ci się kolejność?


            Chrznić każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale w Twoim przypadku to
            chyba to drugie...

            Pozdrawiam Szanowny Panie anonimowy odważniaku:)
            Piotrek Janiszewski

            Ps. A może powinieneś zmienić studia, skoro wszystko tak doskonale wiesz???
            Polecam Harward:)

            • Gość: Student Przecież pisałem żebyś nie chrzanił !!! IP: prosiak:* / 192.168.1.* 04.06.03, 17:40
              Gość portalu: Piotrek napisał(a):

              > Drogi Kolego,
              > zastanawiam się, czym jesteś tak sfrustrowany...

              Widzisz szanowny Piotrusiu, sfrustrowany to ja jestem takimi zarozumiałymi
              bufonami jak ty, którzy biorą udział w tym zasranym wyścigu szczurów i pytają
              ciągle: "coś ty zrobił" (dla dobra Narodu - chyba)!


              > Twoj problemy mogą może wynikać z faktu, że podczas jakoweś praktyki w
              jakowymś medium ktoś powiedział Ci, że jesteś do d...???

              Nawet nie wiesz jak się mylisz! Rzeczywiście mnie nie znasz "synku"...


              > Panie super doświadczony, wszystko wiedzący i super specjalisto
              dziennikarstwa:):):):):):)

              Jeśli ktoś zgrywa tu "wszystko wiedzącego", to nie ja, ale raczej ty... Ale
              mimo wszystko dziękuję za te niezwykle ciepłe słowa!


              > A na dziennikarestwie byłem w tamtym roku w DSWE na Wagonowej (z pocztową
              > poniekąd też byłem związany), więc nie myśl sobie drogi człowieczku, że o
              > Pocztowej wiedzy takowej nie posiadam:):):)

              Oh, przepraszam! Doświadczony z Ciebie wyjadacz! Jestem pewien, że tą szkołą na
              Wagonowej zaimponowałeś wszystkim na tym forum... Mimo to, nadal twierdzę, że w
              dupie byłeś, gówno wiesz...


              > Poza tym nie odpowiedziałeś mi na konkretne pytanko:
              > Z jakimi konkretnymi propozycjami, inicjatywami i własnymi pomysłami
              > zwróciłeś się (do kogokolwiek) i zostały one, jak podejrzewam, odrzucone??? O
              > ile w ogóle zadałeś sobie taki trud...

              Widzisz, znowu to samo: nie wiesz, a piszesz!!!


              > Co zrobiłeś konkretnego, oprócz chrzanienia na tym forum?

              Lepiej jest "chrzanić na forum", niż moralizować w taki denny sposób i w takim
              tonie jak ty to robisz...


              > Moim zdaniem, śmieci załatwia się najpierw we własnym gronie , a jeżeli to
              > nie przynosi rezultatu, sprawę należy nagłośnić. Nie pomyliła Ci się
              > kolejność?

              No nie, to już trzeci raz!!! Kurde, ty na prawdę z niczego nie zdajesz sobie
              sprawy, o niczym nie wiesz, a zgrywasz kozaka. Powoli zaczynasz mnie
              rozśmieszać... Jesteś żałosny. Żal mi Ciebie, pajacu!


              > Chrznić każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale w Twoim przypadku to
              > chyba to drugie...

              I w dodatku rymujesz!!! Minąłeś się z powołaniem - PWST stoi przed Tobą
              otworem!!!


              > Pozdrawiam Szanowny Panie anonimowy odważniaku:)

              Wybacz, nie jestem AŻ TAK odważny jak Ty (he, he, he). Nasz kraj potrzebuje
              takich bohaterów. Zgłoś się do czerwonych beretów, albo do ochotniczej straży
              pożarnej...


              > Ps. A może powinieneś zmienić studia, skoro wszystko tak doskonale wiesz???
              > Polecam Harward:)

              Właśnie zmieniam. Nie lubię się powtarzać, ale niestety muszę. Jeśli ktoś
              uważa, że "wszystko doskonale wie", to nie ja, ale TY!!!


              Pozdrawiam.
              • Gość: Piotrek:) Re: Przecież pisałem żebyś nie chrzanił !!! IP: *.tlsa.pl 05.06.03, 08:47
                Chyba nie uzyskam już odpowiedzi na moje pytanie (pamiętasz w ogóle jakie???)

                Żadnych konkretów, żadnych argumentów... woda... woda... woda... Równie dobrze
                mółbyś dorysować kwiatka, żuczka czy pajączka:):):) To też by nic nie zmieniło
                w Twej, kolego Drogi (lub koleżanko), wypowiedzi :):):) I nic się nie
                dowiedziałem...

                PS. Nie martw się, na pewno będę miał Cię okazję jeszcze zobaczyć, tylko
                napisz, czy będzie to TVN24, Polsat, CNN, czy Telewizja Niepokalanów:)

                Ja tylko do Twej barwnej i "konkretnej" odpowiedzi mogę dodać:
                "Kopernik też była kobietą!!!"

                Mimo wszystko pozdrawiam:):):)
                Piotrek
    • Gość: aero Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.sklep-behringer.pl 21.05.03, 16:29
      pare refleksji:

      - sektor uslug informacyjnych (ze sie tak wyraze) rozwija
      sie i bedzie rosl i rosl. To pewne. Media elektroniczne
      sie pojawiaja jak grzyby po deszczu - portale, wortale,
      serwisuy i inne strony. Z jednej strony to dobrze, bo
      bedzie potrzebnych wiecej pismakow, z drugiej strony, jak
      sie stawia na ilosc, czesto zapomina o jakosci. Tak
      pewnie bedzie. Procent wspolpracownikow (telepraca
      zwlaszcza) bedzie rosl, ale niekoniecznie bedzie to
      pozwalalo na znalezienie sobie jednej sensownej roboty.
      Tak jak pisze Eshter Dyson (badaczka sieci) - bedziemy
      wolnymi strzelcami, teksciarzami na zlecenie. Sa plusy i
      minusy.

      - studiowanie zaoczne dziennikarstwa jest calkiem
      kiepskim pomyslem (chyba, ze ktos pracuje juz w mediach i
      po prostu robi sobie papiery, zeby zaspokoic wlasne
      ambicje i wymagania redakcji)

      - jednym z nielicznych plusow studiowania na Pocztowej
      jest jako taka mozliwosc poznania ludzi ze srodowiska.
      Zakladajac, ze ktos jest ambitny i ochoczo nastawiony, da
      sie pozniej te kontakty wykorzystac. Tak mi sie wydaje.
      Mowie tu zarowno o znajomych studentach, jak i o kadrze
      (+ osoby wspolpracujace epizodycznie)
      • Gość: WU TANG DIRECTOR Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 10:37
        spytam jeszcze raz : jak wyglądają zajęcia w studiu TV na pocztowej??
        • Gość: miron Uniwersytet Wroclawski-dziennikarstwo !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 13:55
          Ludzie szkoda czasu, jak studiowac dziennikarstwo to tklko na Un.w Warszawie.
          Tam sa swietni wykladowcy, ktorzy pracuja w mediach i moga cos zaproponowac.
          Tam odbywaja sie warszaty w tv,radiu czy roznych wydawnictwach. Wiekszosc
          wykladowcow pochodzi wlasnie z tych miejsc. Natomiast we Wroclwiu nie ma
          wykladowcow,ktorzy aktualnie pracuja w mediach, wiekszosc, to ludzie,ktorzy
          odeszli z mediow. Co moga zaproponowac ? Nic!
          • Gość: Ciekawy Re: Uniwersytet Wroclawski-dziennikarstwo !!! IP: *.psnet.pl / 192.168.2.* 08.07.03, 14:49
            Gość portalu: miron napisał(a):

            > Ludzie szkoda czasu, jak studiowac dziennikarstwo to tklko na Un.w Warszawie.
            > Tam sa swietni wykladowcy, ktorzy pracuja w mediach i moga cos zaproponowac.
            > Tam odbywaja sie warszaty w tv,radiu czy roznych wydawnictwach. Wiekszosc
            > wykladowcow pochodzi wlasnie z tych miejsc. Natomiast we Wroclwiu nie ma
            > wykladowcow,ktorzy aktualnie pracuja w mediach, wiekszosc, to ludzie,ktorzy
            > odeszli z mediow. Co moga zaproponowac ? Nic!


            Czy po roku studiow dziennikarskich na UWr mozna wskoczyc na dziennikarstwo na
            Uniwerek Warszawski, czy sa z tym problemy?
            Mi
        • nie-dzwiedz Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 24.05.03, 16:03
          Gość portalu: IB napisał(a):

          > błagam, nie używajcie Państwo
          > jednego argumentu - pozostaję anonimowy, bo jak się ujawnię, to nie skończę
          > tych studiów, bo taka sugestia, jakoby tu mściwość panowała i zamordyzm, to
          > jest naprawdę straszna obelga dla nas (w każdym razie dla mnie prywatnie),
          Panie doktorze,
          Jeśli to obelga, to na pewno nie jest kierowana pod Pana adresem, bo jest Pan
          osobą powszechnie lubianą i szanowaną, której ani zamordyzmu, ani tym bardziej
          mściwości zarzucić nie można. Myślę, że gdyby poprosić wszystkich, którzy
          stawiają tutaj różne zarzuty, by przypisali je konkretnym wykładowcom, to w
          tym rankingu (a właściwie: na "czarnej liście") by się Pan raczej nie
          znalazł :-).

          > proszę, jeśli ktoś z Państwa chciałby z nazwiska wskazywać winnych lub
          > skończonych, niech ma tę odwagę, by nie podpisywać się nickiem, ot tyle choć
          > niech będzie dowodów, że jednak czegoś tu uczymy - odpowiedzialności za słowo
          No i znów to nie jest obelga czy zarzut kierowany pod Pana adresem, ale:
          niestety, nie wszyscy z Pocztowej pokazują nam, że wiedzą, czym jest
          odpowiedzialność za słowo, za to, co się obiecywało itd. i stąd rozżalenie
          wielu z piszących na forum. Co więcej, tych mówiących o odpowiedzialności za
          słowo, poświadczających to nie tylko swoim dorobkiem zawodowym, ale i całym
          życiorysem, nie brakuje (że wspomnę tylko Leszka Budrewicza czy Piotra
          Załuskiego). Tylko że oni na Pocztowej nie rządzą, no i nikt im tutaj nie
          stawia zarzutów.
          Co do anonimowości: z jednej strony myślę sobie, że kończący te studia - a
          przy okazji i Pan - mają złe doświadczenia z idiotycznymi anonimowymi
          wypowiedziami (i tu ukłon w Pana stronę, że żadnej mściwości z Pana strony nie
          doświadczyliśmy). Z drugiej strony, gdy wspomnieć gwałtowną reakcję niektórych
          wykładowców (z szefostwem na czele) i to, co ciekawe, nie tyle na zarzuty
          personalne, lecz natury ogólnej, związane, o ile dobrze pamiętam, m. in. z
          brakiem ławek na korytarzu i pisaków do tablic... Myślę, że tu odnaleźć można
          choć część odpowiedzi na pytanie, dlaczego piszący wolą pozostać anonimowi.
          Powodem nie jest żaden zamordyzm, lecz wygórowane ambicje niektórych osób,
          które nie potrafiły dwa lata temu powiedzieć po prostu: "Przepraszamy, jest
          opoźnienie, nie wszystko idzie zgodnie z planem, ale wykażcie jeszcze odrobinę
          cierpliwości, nie od razu Kraków zbudowano" i zamilknąć. Musieliśmy wysłuchać,
          jak to niemalże poprzez krew i pot własnoręcznie remontowali gmach na
          Pocztowej, i że w gruncie rzeczy to jesteśmy bardzo niewdzięczni.
          Uważam (i myślę, że nie jest to tylko moje zdanie), że ujawnienie swoich
          personaliów nic nie zmieni, bo niektórzy są po prostu odporni nawet na
          logiczną i podpisaną argumentacją, wręcz głusi na niektóre pretensje, zarzuty,
          a nawet pytania (co obecny III rok miał okazję kilka razy doświadczyć w czasie
          spotkań z profesorem Woźnym).
    • Gość: IB Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.dziennikarstwo.uni.wroc.pl 24.05.03, 08:32
      Witam,
      zastanawiam się, do czego ma zmierzać ta cała dyskusja i dochodzę do wniosku,
      że warto w nią się włączyć choćby po to, by parę rzeczy zaproponować. Po
      pierwsze: wszystkim tym, którzy mają pytania, wątpliwości albo chcą się czegoś
      o tych studiach dowiedzieć, proponuję, żeby stuknęli do mnie, chętnie odpowiem
      i podyskutuję; tym, którzy mają żal albo pretensje (nawet o słynne wizyty w
      gmachach różnych czy posiadywanie nad herbatą), by te żale jakoś regularnie
      sformułować i przedstawić, może coś da się zmienić (czasem się daje, Państwo
      Studenci II roku studiów zaocznych zaświadczą!); po kolejne zaś wszystkim tym,
      którzy chcieliby się włączyć do sensownej pracy nad tym, żeby było lepiej -
      cokolwiek miałoby to znaczyć - i swoimi głosami wskazują, co jest źle, dziękuję
      i obiecuję, że ta cała wiedza po oddzieleniu tu i tam obfitego popluwania na
      pewno nie zostanie zmarnowana. Teraz prośby: błagam, nie używajcie Państwo
      jednego argumentu - pozostaję anonimowy, bo jak się ujawnię, to nie skończę
      tych studiów, bo taka sugestia, jakoby tu mściwość panowała i zamordyzm, to
      jest naprawdę straszna obelga dla nas (w każdym razie dla mnie prywatnie),
      proszę, jeśli ktoś z Państwa chciałby z nazwiska wskazywać winnych lub
      skończonych, niech ma tę odwagę, by nie podpisywać się nickiem, ot tyle choć
      niech będzie dowodów, że jednak czegoś tu uczymy - odpowiedzialności za słowo.
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i czekam na głosy wszelakie
      Igor Borkowski (zaznaczam, że ja tu prywatnie, a nie w imieniu personelu
      katedralnego); ibor@dziennikarstwo.uni.wroc.pl
      • Gość: Olek Portier Re: Panie Doktorze! :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.03, 00:47
        Witam goraco!


        Gość portalu: IB napisał(a):

        > chętnie odpowiem
        > i podyskutuję; tym, którzy mają żal albo pretensje (nawet o słynne wizyty w
        > gmachach różnych czy posiadywanie nad herbatą), by te żale jakoś regularnie
        > sformułować i przedstawić, może coś da się zmienić

        Na niektore zmiany jest juz zdecydowanie za pozno - np. studia uzupelniajace, a
        wlasciwie ich brak. O tym III rok przekonal sie na wlasnej skorze :( Juz nie
        chodzi nam o kierunek dziennikarski (ktory obiecywano - kilka osob ma nawet
        ulotke reklamujaca nowy kierunek), lecz cale zamieszanie zwiazane z przejsciem
        na inne wydzialy.
        Kierownik naszej katedry, prof. Aleksander Nadzwyczajny Wozny po prostu sie nie
        popisal. Jeszcze 2 miesiace temu nie wiedzielismy, co bedziemy robic po obronie
        licencjatu. Teraz mamy wybor - politologia, bohemistyka itd. Zawsze cos.
        Problem w okropnych mitach opowiadanych przez naszego bossa, o wyjatkowej
        selekcji studentow i tym, ze jestesmy wybranymi z wybranych. Profesor zapewnial
        nas, ze swoj egzamin wstepny juz mielismy, nikt nie bedzie robil dodatkowej
        rekrutacji, rozmowa kwalifikacyjna to formalnosc. Tymczasem wladze z
        politologii maja inne spojrzenie na ta sprawe. Przygotowano zaledwie 30 miejsc,
        co spowoduje konkurencje rzedu 2-3 osob na jedno miejsce (biorac pod uwage
        zaocznych studentow). Za egzamin musimy zaplacic 80 zlotych. Jesli sie nie
        dostaniemy (a przynajmniej polowa z nas tak skonczy), nasz los nikogo juz nie
        bedzie obchodzil. Czy jest tutaj Panie Doktorze sprawiedliwosc? Czy mozna mowic
        o uczciwym sprawowaniu wladzy przez prof. Woznego? Zapewnienia, ze zmiany
        kierunku nawet nie odczujemy, mozna wlozyc do szuflady. Pod tym wzgledem
        czujemy sie oszukani i zapewniam, ze wszyscy pod tym moga sie podpisac wlasnym
        nazwiskiem, nie nickiem.

        > błagam, nie używajcie Państwo
        > jednego argumentu - pozostaję anonimowy, bo jak się ujawnię, to nie skończę
        > tych studiów, bo taka sugestia, jakoby tu mściwość panowała i zamordyzm, to
        > jest naprawdę straszna obelga dla nas (w każdym razie dla mnie prywatnie),

        Moze i skonczymy te studia, ale w oczach niektorych osob pozostaniemy "czarnymi
        owcami". I moge zapewnic, ze nie mam na mysli Pana Doktora (jest Pan wyjatkowo
        szanowana i lubiana osoba - zarowno prywatnie, jak i jako wykladowca), lecz
        osoby pociagajace na tym wydziale za sznurki. Dotychczasowe reakcje prof.
        Woznego na krytyke nie byly bynajmniej zaproszeniem do rozmow. O osobie, ktora
        wyslala slynny list do Wieczoru Wroclawia, profesor powiedzial, ze sie nia
        brzydzi i nie chce wiedziec kim ona jest. Tez nie wiem kto to. Zapewne osoba ta
        westchnela z ulga, ze nie ujawnila wtedy swojego nazwiska.

        Pozdrawiam bardzo serdecznie
        O.P.
        • Gość: WU TAN MATRIX GIGA Re: Panie Doktorze! :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.03, 20:33
          PaNIE dOKTORZE!!! WYBÓR NALEŻY DO PANA NIEBIESKA ALBO CZERWONA PIGSA A.K.A.
          BLETA...
      • Gość: marysia Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.03, 22:34
        koledzy i koleżanki...

        Pan Doktor ma rację, przestanmy zasypywać forum wypowiedziami, które nic nie
        wnoszą, bo jeszcze trochę i przyjedzie do nas Marcin Wrona i pokażą nas w Pod
        napięciem, chociaż z drugiej strony, to przy ustawianiu tych smiesznych żółtych
        płotków mozna by nawiązac parę znajomości, a jak juz wie każdy przyszły
        dziennikarz, któremu się nie chce tyłka ruszyc, znajomości to podstawa.
        A tak zupełnie serio, Panie Doktorze, to dobrze Pan wie, że nie chodzi o żadne
        wizyty w gmachu, pisaki do tablic, ławki, pracownię telewizyjną i radiową, ani
        nawet o brak pomysłu na niektóre przedmioty. Dobrze Pan wie, że chodzi o
        zwykłą, ludzką uczciwość. Ale ja się nie udzielam, bo wiem, że to słowo to
        teraz tylko smiesznie brzmi. Jako człowiekowi byłoby mi po prostu wstyd
        reklamować na łamach Wyborczej konkurs, którego nagrodą jest indeks na taki
        kierunek, a tym bardziej nie mogłabym spojrzeć w oczy ludziom, którzy bedą
        mieli tego pecha i nie przejdą "czystej formalności, jaka jest rozmowa
        kwalifikacyjna na politologię", przeciez to tylko sto zagadnień. Bo, przy całym
        szacunku dla Pana - gdyby nie nasza rozmowa trzy lata temu pewnie nie byłoby
        mnie tutaj - wiekszego oszustwa to ja w zyciu na oczy nie widziałam. A przecież
        chodzę na "elitarne studia". Bo my dobrze wiemy, że wszystko mozna zmienić.
        Trzeba tylko chcieć.
    • Gość: wrowro Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.acn.pl 25.05.03, 21:45
      głupota
      • mi_ko Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar 25.05.03, 22:18
        Gość portalu: wrowro napisał(a):

        > głupota

        Jakieś konkrety? Kto, co i jak? Czyjś post, cały wątek, studia
        dziennikarskie...? Śmiało, zachęcam do rozwinięcia wypowiedzi :-).
        • Gość: merriadok Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.03, 22:36
          mi_ko napisał:


          > Jakieś konkrety? Kto, co i jak? Czyjś post, cały wątek, studia
          > dziennikarskie...? Śmiało, zachęcam do rozwinięcia wypowiedzi :-).

          Wszystko, Droga mi_ko, wszystko...
          • Gość: Ya Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.e / 10.22.13.* 26.05.03, 13:41
            Tak sobie czytam te wypowiedzi i myślę, że "choroba wściekłych dziennikarzy" to
            nic przy chorobie tych niedoszłych. Inteligencja. To jest deficytowy towar na
            rynku medialnym i "Pocztowym". Jak chcecie prowokować to sprawnie i chociażby
            zabawnie, a Prostak też może mieć poczucie humoru. Dziennikarze? Jeszcze
            nie "przyszli" a już "poszli". Ya tu czytam melepeciarzy bez inicjatywy,
            których trzeba zabawić. Żenada. Pominę fakt obrażania ludzi i wyzywania ich od
            bufonów bądż pisania, że się komuś Kapuściński znudził. Cholera bierze. Niech
            sobie ludzie idą na dziennikarstwo a nuż się im nie znuży. A niech sobie
            ludziska biorą udział w konkursie "Gazety" a nuż będą potem na widelcu...
            Mierzycie Pocztową wedle własnej miary. Ale pozdrawiam. cha cha...
            • Gość: WU TANG Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 00:03
              no drogi Panie rozumiem że Pan to już taki doświadczony pewnie od dawna we
              fachu, dwie nagrody pulitzera , złote pióóra i tak dalej...
              a ludzie co po olbrzymiej konkurencji i nieczęsto "skromnych" łapówkach
              i odwołanich WRESZCIE dostali się na ten wymażony kierunek to co? tylko tyle i
              aż tyle .że zostali
              najnormalniej zrobieni w ch... ale to nieważne mądry Panie
              bo człowiek to w sumie powinien się cieszyć z tego że mógł poznać te
              niesamowito-pospolite gwiazdy regionalnych dodatków
              dobre , dobre
              • Gość: miron Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 00:40
                Gość portalu: WU TANG napisał(a):

                > no drogi Panie rozumiem że Pan to już taki doświadczony pewnie od dawna we
                > fachu, dwie nagrody pulitzera , złote pióóra i tak dalej...

                Kochani jakich mamy tu wykladowcow na tej uczelni, teoretykow dziennikarstwa !
                Z jakim doswiadczeniem zawodwowym. Jak studiowac to tylko w stolicy !
                Wiekszosc wykladowcow pisala w gazetkach polaru czy wrozametu czy kiedys w PRL-
                owskim radiu czy tivi.
                • Gość: miron Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 00:42
                  Gość portalu: miron napisał(a):

                  > Gość portalu: WU TANG napisał(a):
                  >
                  > > no drogi Panie rozumiem że Pan to już taki doświadczony pewnie od dawna we
                  >
                  > > fachu, dwie nagrody pulitzera , złote pióóra i tak dalej...
                  >
                  > Kochani jakich mamy tu wykladowcow na tej uczelni, teoretykow dziennikarstwa !
                  > Z jakim doswiadczeniem zawodwowym. Jak studiowac to tylko w stolicy !
                  > Wiekszosc wykladowcow pisala w gazetkach polaru czy wrozametu czy kiedys w
                  PRL-
                  > owskim radiu czy tivi.


                  Gdzie nalezy studiowac:

                  Warszawa
                  Uniwersytet Warszawski

                  Wydzial: Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
                  Typ studiów: dzienne magisterskie
                  Kryteria przyjęć: egzamin pisemny: egzamin predyspozycyjny sprawdzający
                  uzdolnienia kandydata do wykonywania zawodu dziennikarza, składający się z 5
                  części: 1) test faktograficzny: wiadomości z zakresu kultury, polityki,
                  historii 2) adiustacja językowo - stylistyczna tekstu 3) polemika z tekstem,
                  4) sprawozdanie z konferencji prasowej (lub panelu), 5) sprawdzian wiedzy o
                  mediach w Polsce; j. obcy (test); egzamin ustny: wiadomości o Polsce i
                  świecie współczesnym (z elementami historii, polityki, geografii), wiedza o
                  mediach polskich i zagranicznych
                  Adres: 00-047 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 3
                  Telefon, fax: (0-22)826-57-91
                  Adres WWW: www.uw.edu.pl

                  Wydzial: Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
                  Typ studiów: dzienne 2 - letnie dla osób z dyplomem magisterskim
                  Kryteria przyjęć: rozmowa kwalifikacyjna
                  Adres: 00-047 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 3
                  Telefon, fax: (0-22)826-57-91
                  Adres WWW: www.uw.edu.pl

                  Wydzial: Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
                  Typ studiów: zaoczne magisterskie
                  Kryteria przyjęć: rozmowa kwalifikacyjna
                  Adres: 00-047 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 3
                  Telefon, fax: (0-22)826-57-91
                  Adres WWW: www.uw.edu.pl

                  Wydzial: Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
                  Typ studiów: wieczorowe magisterskie
                  Kryteria przyjęć: rozmowa kwalifikacyjna
                  Adres: 00-047 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 3
                  Telefon, fax: (0-22)826-57-91
                  Adres WWW: www.uw.edu.pl

                  Wydzial: Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
                  Typ studiów: zaoczne magisterskie uzupełniające
                  Kryteria przyjęć: rozmowa kwalifikacyjna
                  Adres: 00-047 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 3
                  Telefon, fax: (0-22)826-57-91
                  Adres WWW: www.uw.edu.pl

    • Gość: IB Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.dziennikarstwo.uni.wroc.pl 27.05.03, 14:41
      Witam
      dzięki za wszystkie dotychczasowe listy; wyszło trochę, jakbym potrzebował
      terapii, ale dziękując za szczere (bo niepodpisane!) komplementy i inne wyrazy,
      przyznaje, że najbardziej ciesze się z tego, że jakoś dyskusja wróciła na
      rozsądne tematycznie tory. Rozumiem rozgoryczenie różnymi od deklaracji
      okolicznościami w rzeczywistości, proszę jednak wziąć pod uwagę, że studia
      magisterskie z dziennikarstwa są w Polsce rzadkością (od trzech lat jest to w
      ogóle samodzielny kierunek kształcenia); do tego dochodzą względy formalne,
      które np. trzeba spełnić, by takie studia prowadzić - we Wrocławiu dopiero
      podstawy do tego się tworzą i to potrwa; mimo to jednak coś się dzieje, pewnie
      że za wolno, o czym trzeba powiedzieć głośno - no to mówię; inne rzeczy, na
      które Państwo zwracają uwagę też rozumiem, choć pewnie niektórzy pamiętają, jak
      kłóciliśmy się na seminarium licencjackim, gdy usiłowałem zmobilizować do tego,
      żeby samemu - jak choćby na dziennikarza przystało - szukać informacji, nie
      czekać, tylko coś robić, dowiadywać się, ustalać to, co Państwa nurtowało,
      samodzielnie, a nie siedzieć z założonymi rękami i pytać, kiedy będzie
      zebranie, kiedy ktoś przyjdzie i coś powie. Tak było - prawda? Ja rozumiem, co
      jest w czyich obowiązkach, ale z drugiej strony takie czekanie mogłoby się
      nigdy nie skończyć... Inne sprawy też dają się wytłumaczyć, np. te wizyty i te
      pisaki (ławki już są!). A studiowanie dziennikarstwa może być przyjemne i
      sensowne także tu i już teraz, naprawdę; zresztą co ja piszę, wystarczy
      przeczytać niektóre wypowiedzi; wcale nie są tak krytyczne jak można by się z
      ogólnego wrażenia spodziewać. Pozdrawiam
      IB
      • Gość: student Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.03, 01:04
        1. nie należy obiecywać na wyrost- choć 18 osób na miejsce bierze się może stąd
        a wtedy na egzaminach jest w czym przebierać- dostają się średnio najlepsi i
        oni dopingują kadrę by podnosiła poziom studiów. sądzę że to dopiero wczesny
        wczesny wschód słońca dziennikarstwa we Wrocławiu.
        2. i tak z tych którzy dostali się, wielu ma problemy z chęcią by przeczytać
        kilkanaście stron, ma problemy z chęcią dyskusji i z chęcią myślenia. przecież
        studia wszędzie są teoretyczne a dziennikarz powinien posiadać wiedzę ogólną na
        najwyzszym poziomie- gdyby czytał dużo i więcej niż mu polecają to studia
        mogłyby stać się tylko usprawiedliwieniem dla rodziców pytających co robisz
        obecnie (bo przecież gdyby nie studiował i odpowiedział że czyta dużo byłby
        niezrozumiały). Obecnie dla wielu studia są usprawiedliwieniem tego że nie
        robią kompletnie nic
        3. załóżcie własne gazety. ksero jest bardzo tanie, komputer ma każdy, ciekawe
        teksty i dobre dziennikarstwo obroni się zawsze. jakoś wśród studentów nie
        widać tej chęci. jest chęć by zostać tomaszem lisem wśród niektórych ale
        motywacją jest po pierwsze kasa, po drugie kasa, potem może telewizja,
        dziennikarstwo? nie, to nie
        4. w warszawie i krakowie wykładają teoretycy!!! skończcie z mitem że tam dużo
        ludzi mediów. powstali wcześniej znacznie i tyle- mają dorobek i tyle (a Gobana
        Klasa to znaczniejszymi momentami ciężko czytać nie mówiąc o zrozumieniu).
        5. Utwórzmy dorobek własny, dorobek własny. potrzeba na to kasy (panie
        prezydencie miasta) ale by dać kasę musi być orgyginalny pomysł-
        niepowtarzalny. zróbmy dziennikarstwo inne od wa-wy i kraka. taką wrocławską
        szkołę- również w nauce. miast naukowym bełkotem piszmy książki jak brytyjczycy-
        mądrze i łatwo. co to jest założyć gazetę w internecie- nic. jakoś nie
        powstała. najłatwiej pretensje lać z frustracji swojej.
        6. kółka zainteresowań, debaty, organizowanie spotkań, wolontariat, chęć
        edukowania ludzi- nic takiego nie ma - studenci myślą tylko na jaką dyskotekę
        pójść wieczorem a nie co przeczytać,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
        • Gość: jurny lis Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.lanet.wroc.pl 03.06.03, 20:09
          KRÓTKA ROZPRAWA O POLSKIM SZKOLNICTWIE
          (z pamiętnika studenta)

          Zwykły dzień, dzień jak co dzień: około 30-40 osób tłoczy się w wąskim
          korytarzu. Mija 5, 10, 15 minut, wreszcie pojawia się On - tak bardzo
          oczekiwany wykładowca. Coś komunikuje, nie słychać. „A! Wykład odwołany, czyli,
          że normalka” . „Dlaczego?” - pyta mnie ktoś. Odwracam się i widzę, że to młoda,
          przystojna dziewczyna. „Do twarzy jej z tym zdziwieniem”, myślę sobie i od razu
          poznaję, że to pierwszoroczniak; zgadza się trafiłem w dziesiątkę, stąd ta
          konsternacja. Odpowiadam jakby nigdy nic: „Nie ma sali, nie mają gdzie
          przeprowadzić zajęć.”
          Zdziwienie to reakcja, czy też stan, który utrzymuje się jedynie przez
          pierwszy semestr, później człowiek przyzwyczaja się. Na wykładzie nie da się
          niczego wyświetlić, bo nie ma rzutnika. Został zepsuty, dowiadujemy się w
          sekretariacie; dziwne tylko, że naprawa trwa już drugi rok. Zapisać na tablicy
          nazwisko, tytuł, czy nazwę jest również problemem; tablice na naszym wydziale
          (kierunku) są bardzo nowoczesne, jak na amerykańskich filmach pisze się na nich
          pisakami, markerami. Są jednak wysoce niepraktyczne, z reguły nie da się
          zmazać, tego co zostało napisane; można trzeć gąbką, ale przez takie
          użytkowanie gąbki szybko się niszczą; o mazaki też niełatwo, wydawane są
          jedynie prowadzącym zajęcia w sekretariacie. Dobrze, że nie za kaucją. Nie ma
          czym pisać, nie ma czym mazać... Zwykła uniwersytecka rzeczywistość.
          Mamy u siebie na kierunku owianą tajemnicą pracownię radiową, na jej temat
          krążą już legendy. To chluba kadry (katedry) i jednocześnie lep na przyszłych
          studentów, adeptów, absolwentów liceów. Zajęcia w pracowni odbywają się na
          drugim roku. „Yeah! Wreszcie jakieś konkrety! Praktyka, praca na jedynym z
          najlepszych sprzętów, to o czym marzyłem. Dla cierpliwego, nic trudnego.
          Czekałem na ten moment cały pierwszy rok.” I co się okazuje: zajęcia prowadzi
          regionalna sława dziennikarska, człowiek, który na radiu zjadł zęby, jak sam
          przyznaje, co zresztą widać nie tylko w przenośni, gdy mimo tego szkopułu
          (szpetnego akcentu), nachalnie się uśmiecha. Ale nie ma nic do śmiechu, zajęcia
          odbywają się w 20 osobowych grupach, co w sali o wymiarach 6x6, wydaje się
          niemożliwym fenomenem. Może będziemy bić rekord Guinessa w ilości osób
          jednoczenie prowadzących audycję radiową? Wkrótce jednak trafia do mnie, że
          bicia rekordu nie będzie. Będzie za to smętne teoretyzowanie i opowieści
          radiowca o tym jaki to on jest wielki! Pracownia pozostanie tylko tłem dla, w
          jego przekonaniu, zabawnych historii z życia „radiowców”.
          Oglądamy właśnie skończoną pracownie telewizyjną, „Kosztowała 100tys. zł”, mówi
          redaktor pełniący rolę przewodnika (półprzewodnika). Oglądamy kamery, monitory,
          Dv-camowe magnetowidy. Ktoś zrobił małą „panoramkę”- „Proszę uważać kamery
          kosztują 30 tys. Dotykacie więc ich państwo na własną odpowiedzialność”. „Aha -
          pomyślałem - na własną odpowiedzialność”, teraz już wiem, dlaczego niektórzy
          chodzą na palcach. Na szczęście ową odpowiedzialnością obarczeni będziemy
          dopiero na 3 roku, a w zasadzie w drugim semestrze 3 roku, a ściślej mówiąc w
          trzecim kwartale 3 roku. (to studia licencjackie; trwają 3 lata, zaznaczam).
          A zajęcia? Są tacy, co na ćwiczeniach, co chwile pytają o czas: O której
          kończymy?- to chyba ulubione pytanie wykładowców, niektórzy są oryginalni,
          pytają więc: ile mamy czasu do końca? Inni w pełni zdając sobie sprawę ze
          swojej hipokryzji mówią, „dzisiaj zajęcia skończymy wyjątkowo wcześniej” -
          chociaż wcześniej kończymy prawie zawsze. Są tacy, co na ćwiczeniach puszczają
          filmy; pokaźna videoteka ratuje ich brak koncepcji na program zajęć. Inni
          przychodzą i milczą przez godzinę, by pod koniec stwierdzić, że rozmowa się nie
          kleiła. „Był to chyba za trudny tekst”, stwierdzają z rozbrajającą szczerością.
          Zastanawiam się kiedy będzie ten łatwy, niedługo granica się wyczerpie,
          łatwiejszych nie będzie.
          Egzaminy? Zaczynam powątpiewać w ich poziom, coraz więcej testów, przeważają
          pisemne. Egzamin ustny to rzadkość! „To nie ten rodzaj edukacji, którego
          doświadczaliśmy my”- mówi mój tata i chyba wyjątkowo ma rację. Zresztą mama
          potwierdza: „dzisiejszy system edukacji schodzi na psy, liczy się jedynie
          końcowy papierek, większą rolę przywiązuje się do studiów płatnych, zaocznych”.
          (ci to dopiero otrzymują gruntowne wykształcenie)
          Największym owocem, widocznym efektem, „sukcesem”(wątpliwym) zaangażowania
          naszego kierunku w „ład medialny kraju” było zorganizowanie konferencji ”Nowe
          media, nowe w mediach.” Plakaty informujące o niej, rozwieszone zostały na dwa
          dni przed - niezła promocja, na miarę oczekiwań. Zaproszono gości z całej
          Polski, znawców tematu, redaktorów, dziennikarzy, przewodniczącego KRRiTv i
          oczywiście profesorów, doktorów, magistrów. Szkoda tylko, że za publiczność
          służyła garstka studentów dziennikarstwa. Wszystko to wyglądało, jakby
          konferencję robili dla siebie naukowcy; choć dokładnie znają siebie, swoje
          prace i całą poruszaną tematykę. Głównym punktem konferencji okazała się
          zamknięta impreza w Hotelu Wrocław.
          Gdy rozmawiam z moimi kolegami z innych uczelni na temat poziomu polskiego,
          państwowego szkolnictwa wyższego, chcąc sprawdzić czy przypadkiem nie
          prześladuje mnie jakaś choroba wyostrzająca zmysły i niepozwalająca
          niedostrzegać uczelnianych paranoi, przybierają one (rozmowy) charakter
          anamnezy, w wyniku której można postawić dwie diagnozy: albo rzeczywiście jest
          to choroba i to zaraźliwa, bo cierpi na nią coraz więcej studentów, albo...
          ktoś inny jest tu chory.







          • Gość: KAMELEON Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 21:46

            HEJ CZY TA GWIAZDA REGIONALNEGO DZIENNIKARSTWA TO J. CIANCIARA?
            TEŻ MIAŁEM Z NIĄ ZAJĘCIA I SZLAG MNIE TRAFIANA SAMO WSPOMNIENIE.
            > KRÓTKA ROZPRAWA O POLSKIM SZKOLNICTWIE
            > (z pamiętnika studenta)
            >
            > Zwykły dzień, dzień jak co dzień: około 30-40 osób tłoczy się w wąskim
            > korytarzu. Mija 5, 10, 15 minut, wreszcie pojawia się On - tak bardzo
            > oczekiwany wykładowca. Coś komunikuje, nie słychać. „A! Wykład odwołany,
            > czyli,
            > że normalka” . „Dlaczego?” - pyta mnie ktoś. Odwracam się i w
            > idzę, że to młoda,
            > przystojna dziewczyna. „Do twarzy jej z tym zdziwieniem”, myślę sob
            > ie i od razu
            > poznaję, że to pierwszoroczniak; zgadza się trafiłem w dziesiątkę, stąd ta
            > konsternacja. Odpowiadam jakby nigdy nic: „Nie ma sali, nie mają gdzie
            > przeprowadzić zajęć.”
            > Zdziwienie to reakcja, czy też stan, który utrzymuje się jedynie przez
            > pierwszy semestr, później człowiek przyzwyczaja się. Na wykładzie nie da się
            > niczego wyświetlić, bo nie ma rzutnika. Został zepsuty, dowiadujemy się w
            > sekretariacie; dziwne tylko, że naprawa trwa już drugi rok. Zapisać na
            tablicy
            > nazwisko, tytuł, czy nazwę jest również problemem; tablice na naszym wydziale
            > (kierunku) są bardzo nowoczesne, jak na amerykańskich filmach pisze się na
            nich
            >
            > pisakami, markerami. Są jednak wysoce niepraktyczne, z reguły nie da się
            > zmazać, tego co zostało napisane; można trzeć gąbką, ale przez takie
            > użytkowanie gąbki szybko się niszczą; o mazaki też niełatwo, wydawane są
            > jedynie prowadzącym zajęcia w sekretariacie. Dobrze, że nie za kaucją. Nie
            ma
            > czym pisać, nie ma czym mazać... Zwykła uniwersytecka rzeczywistość.
            > Mamy u siebie na kierunku owianą tajemnicą pracownię radiową, na jej
            temat
            > krążą już legendy. To chluba kadry (katedry) i jednocześnie lep na
            przyszłych
            > studentów, adeptów, absolwentów liceów. Zajęcia w pracowni odbywają się na
            > drugim roku. „Yeah! Wreszcie jakieś konkrety! Praktyka, praca na jedynym
            > z
            > najlepszych sprzętów, to o czym marzyłem. Dla cierpliwego, nic trudnego.
            > Czekałem na ten moment cały pierwszy rok.” I co się okazuje: zajęcia prow
            > adzi
            > regionalna sława dziennikarska, człowiek, który na radiu zjadł zęby, jak sam
            > przyznaje, co zresztą widać nie tylko w przenośni, gdy mimo tego szkopułu
            > (szpetnego akcentu), nachalnie się uśmiecha. Ale nie ma nic do śmiechu,
            zajęcia
            >
            > odbywają się w 20 osobowych grupach, co w sali o wymiarach 6x6, wydaje się
            > niemożliwym fenomenem. Może będziemy bić rekord Guinessa w ilości osób
            > jednoczenie prowadzących audycję radiową? Wkrótce jednak trafia do mnie, że
            > bicia rekordu nie będzie. Będzie za to smętne teoretyzowanie i opowieści
            > radiowca o tym jaki to on jest wielki! Pracownia pozostanie tylko tłem dla,
            w
            > jego przekonaniu, zabawnych historii z życia „radiowców”.
            > Oglądamy właśnie skończoną pracownie telewizyjną, „Kosztowała 100tys. zł&
            > #8221;, mówi
            > redaktor pełniący rolę przewodnika (półprzewodnika). Oglądamy kamery,
            monitory,
            >
            > Dv-camowe magnetowidy. Ktoś zrobił małą „panoramkę”- „Proszę
            > uważać kamery
            > kosztują 30 tys. Dotykacie więc ich państwo na własną odpowiedzialność”.
            > „Aha -
            > pomyślałem - na własną odpowiedzialność”, teraz już wiem, dlaczego niektó
            > rzy
            > chodzą na palcach. Na szczęście ową odpowiedzialnością obarczeni będziemy
            > dopiero na 3 roku, a w zasadzie w drugim semestrze 3 roku, a ściślej mówiąc
            w
            > trzecim kwartale 3 roku. (to studia licencjackie; trwają 3 lata, zaznaczam).
            > A zajęcia? Są tacy, co na ćwiczeniach, co chwile pytają o czas: O której
            > kończymy?- to chyba ulubione pytanie wykładowców, niektórzy są oryginalni,
            > pytają więc: ile mamy czasu do końca? Inni w pełni zdając sobie sprawę ze
            > swojej hipokryzji mówią, „dzisiaj zajęcia skończymy wyjątkowo wcześniej&#
            > 8221; -
            > chociaż wcześniej kończymy prawie zawsze. Są tacy, co na ćwiczeniach
            puszczają
            > filmy; pokaźna videoteka ratuje ich brak koncepcji na program zajęć. Inni
            > przychodzą i milczą przez godzinę, by pod koniec stwierdzić, że rozmowa się
            nie
            >
            > kleiła. „Był to chyba za trudny tekst”, stwierdzają z rozbrajającą
            > szczerością.
            > Zastanawiam się kiedy będzie ten łatwy, niedługo granica się wyczerpie,
            > łatwiejszych nie będzie.
            > Egzaminy? Zaczynam powątpiewać w ich poziom, coraz więcej testów, przeważają
            > pisemne. Egzamin ustny to rzadkość! „To nie ten rodzaj edukacji, którego
            > doświadczaliśmy my”- mówi mój tata i chyba wyjątkowo ma rację. Zresztą ma
            > ma
            > potwierdza: „dzisiejszy system edukacji schodzi na psy, liczy się jedynie
            >
            > końcowy papierek, większą rolę przywiązuje się do studiów płatnych,
            zaocznych&#
            > 8221;.
            > (ci to dopiero otrzymują gruntowne wykształcenie)
            > Największym owocem, widocznym efektem, „sukcesem”(wątpliwym) zaanga
            > żowania
            > naszego kierunku w „ład medialny kraju” było zorganizowanie konfere
            > ncji ”Nowe
            > media, nowe w mediach.” Plakaty informujące o niej, rozwieszone zostały n
            > a dwa
            > dni przed - niezła promocja, na miarę oczekiwań. Zaproszono gości z całej
            > Polski, znawców tematu, redaktorów, dziennikarzy, przewodniczącego KRRiTv i
            > oczywiście profesorów, doktorów, magistrów. Szkoda tylko, że za publiczność
            > służyła garstka studentów dziennikarstwa. Wszystko to wyglądało, jakby
            > konferencję robili dla siebie naukowcy; choć dokładnie znają siebie, swoje
            > prace i całą poruszaną tematykę. Głównym punktem konferencji okazała się
            > zamknięta impreza w Hotelu Wrocław.
            > Gdy rozmawiam z moimi kolegami z innych uczelni na temat poziomu polskiego,
            > państwowego szkolnictwa wyższego, chcąc sprawdzić czy przypadkiem nie
            > prześladuje mnie jakaś choroba wyostrzająca zmysły i niepozwalająca
            > niedostrzegać uczelnianych paranoi, przybierają one (rozmowy) charakter
            > anamnezy, w wyniku której można postawić dwie diagnozy: albo rzeczywiście
            jest
            >
            > to choroba i to zaraźliwa, bo cierpi na nią coraz więcej studentów, albo...
            > ktoś inny jest tu chory.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            • Gość: Piotr Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.03, 04:06
              Kameleon - naucz się cytować i wyłącz caps locka. Netykieta nie gryzie. Poświęć parę minut i poczytaj trochę. Bo dla mnie gość, który stawia na forum taką kaszanę jak Ty, nie ma prawa do oceniania innych.
            • Gość: Saph Re: Konkurs 'Gazety' dla kandydatów na dziennikar IP: 217.97.195.* 16.06.03, 13:20
              Chyba zartujesz. Red. Cianciara, jak i wielu innych dziennikarzy (redaktorow)
              na naszym kierunku - jest wspaniala. Widocznie musiala powiedziec Ci, ze cos
              zrobiles do bani. Mialam okazje pracowac z redaktor Cianciara. Raz dostalam od
              niej ochrzan. Wiem, ze sie nalezalo, ale jakos nie wyladowuje swojej
              frustracji. Nie mam jej. Jesli dostaniemy opiorkol od ktoregos z redaktorow, to
              zazwyczaj sa ku temu podstawy. Ja wyciagnelam wnioski z tego, co mi powiedziala
              redaktor i jestem jej wdzieczna za to, ze mnie sprowadzila na ziemie.
          • Gość: mewa a jak z wykładowcami czyli TOP LISTA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 21:50
            Kto jest najlepszym autorytetem w tej naszej wesołej katedrze?
            ja typuję l.Budrewicza (kopalnia wiadmości i pomysłów, taki dziennikarz
            autentyczny)i Graszewicza, (który ma wiedzę, choć nie zawsze chce mu się nią
            dzielić )Zero pkt dla red. Cianciary, (której jedynie wygląd może robić
            wrażenie)i Woźnego
            • Gość: yanneck TOP LISTA... TOP BARTYŚ IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 19:24
              ta lokalna sława to jak mniemam pan Bartyś? zero szacunku dla tego pana, mimo
              całych narzekań na katedrę on i tak przynosi jej wstyd (tym, że przychodzi do
              niej pajacować)
    • Gość: ines UWr IP: *.prodigy.net.mx 06.06.03, 19:33
      obawiam sie ze komentowana przez wszytkich sytuacja nie dotyczy
      tylko jednego dzinnikarstwa na Uniwersytecie Wroclawski
      nie macie pojecia jak wygladaja studia na wydziale prawa i
      administracji, jak wygladaja studia "stosunki miedzynarodowe"
      aktualnie jestem za daleka granica i mam okazje zaobserwowac jak
      sie studiuje na jednym z najslynniejszych Uniwersytetow w tym
      kraju. zupelnie innaczej wygladaja relacje student-prowadzacy,
      grupy zajeciowe to maksymalnie 30 osob, a nie jak na prawie UWr
      gdzie grupa cwiczeniowa to 50-60 osob.
      tu od pierwszego roku studenci ucza sie jak prowadzic badania
      naukowe by moc potem pisac prace naukowe, maja zajecia z
      metodologii prowadzenia badan naukowych

      w stolicy kraju jest tyle Uniwersytetow ile razem w calej
      Polsce. ale zeby nie bylo zbyt pieknie- ostatnio media ujawnily
      ze wiele z tych uczelni nie ma prawa wogle funkcjonowac. wielu
      mlodych ludzi zostalo oszukanych tuz przed samymi egzaminami

      jeden z gosci zauwazyl ze wykladowcami na dziennikarstwie
      sa "wielkie nazwiska" wazniejsza od nazwiska jest osobowosc
      prowadzacego , jego wiedza, umiejetnosc nawiazania kontaktu ze
      studentami. to szczegolna bolaczka wydzialu prawa i administracji
      gdzie na studia doktoranckie dostaja sie ludzie ktorzy nigdy nie
      beda umieli pracowac ze studentami, beda tylko frustrowac
      studentow

      to ze moge poznac jak jest studiowac za granica to tylko i
      wylacznie moja zasluga i inicjatywa, ze strony swojego wydzialu
      nie spotkalam sie z pomoca lecz raczej z utrudnieniami.

      jesli cos osiagne z zyciu zawodowym to bedzie to tylko i
      wylacznie moja zasluga a nie wykladowcow i uczelni
      • Gość: Olek Portier Re: UWr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.03, 20:31
        Akurat na kontakt z wykladowcami na dziennikarstwie nie mona narzekac. Pod tym
        wzgledem wiekszosc z nich jest OK, nie ma bariery wykladowca-student.
        Przygotowanie pedagogiczne maja dobre, nie spotykamy tez chamstwa
        wszechobecnego na innych kierunkach. Nikt nie utrudnia studiowania, w wielu
        przypadkach ida nam na reke.

        Ale forum dotyczy czego innego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka