Dodaj do ulubionych

Odwoływane premiery teatralne

28.03.07, 15:30
Dlaczego we wrocławskich gazetach robi się wielkie afery okołoteatralne z
błahych powodów (np. Doda na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej albo zmiana
tłumaczenia przy "Onych" Moniki Pęcikiewicz), a nikt z dziennikarzy nie
pokusi się o grzmienie z wysokości, że np. Capitol i Współczesny marnują
publiczne pieniądze, ładując je w przedstawienia, które nie doczekują się
premier? Kiedy np. pojawi się w Capitolu zapowiadana na początek października
premiera "Apeironu"? Co z właśnie odwołanym "Baalem" we Współczesnym? Na
stronie Współczesnego można przeczytać, że to "z przyczyn techniczno-
obsadowych". Hm, ładny eufemizm na wyrzucenie przez panią dyrektor aktora
grającego główną rolę i chęć przereżyserowania spektaklu. Co - przypomnijmy -
nie jest nowością na tej scenie. Swego czasu pani Krystyna Meissner wyrzuciła
przecież Łukasza Kosa (opóźniona o kilka miesięcy premiera miała na afiszu
reżyserię "zbiorową") i Jacka Papisa (reżyserowany przez niego spektakl miał
premierę rok później, pod innym tytułem, w innej scenografii i obsadzie, za
to podpisany przez Krystynę M.). Zatem to w WTW norma. Ale czy ta norma jest
w porządku? Czy po to płacimy podatki, by oglądać odgrzewane kotlety i
słyszeć o kolejnych premierach, nad którymi prace przerwano? Zapraszam do
dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Do melpomena Re: Odwoływane premiery teatralne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 09:53
      Zauważyłem, że wszelkie Twoje wypowiedzi na tym forum przypochlebiają się
      Teatrowi Polskiemu i atakują Teatr Współczesny. Takie myślenie metkami dowodzi
      Twojej ograniczoności, melpomenie. Myśl szerzej, staraj się, jeśli to możliwe,
      objąć swoim mysleniem całe zjawisko, jakim jest Teatr. Wszędzie znajdzie się
      cos do pochwalenia i do zarzucenia. Polski - ma nagradzanych przez Marszałka
      aktorów, ale robi gorsze przedstawienia niż Współczesny. Z kolei Wspólczesny
      robi znakomite przedstawienia, ale te najbardziej nagradzane to akurat
      spektakle bez udziału (Transfer) lub z nikłym udziałem (Oczyszczeni) ktorów
      Współczesnego. Widzisz, jakoś sie to rozkłada na oba teatry... Jeśli jesteś
      osobiście zaangażowany w Teatr Polski i to nie pozwala ci być obiektywnym, to
      spozytkuj swoja energię może na to, żeby lepiej pracować nad przedstawieniami
      Twojego teatru, zamiast zajmować się dopingiem. Teatr Polski Hooligans - tak
      napiszesz na budynku Współczesnegho sprayem?
      • Gość: Git77 Re: Odwoływane premiery teatralne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.07, 10:47
        Pojawią się także pytania:
        1. Czy instytucje gminne (vide-> Współczesny) powinny służyć tylko zameldowanym
        we Wrocławiu, a marszałkowskie (vide-> Polski) całemu województwu?
        2. Jak wyglądają kondycje finansowe POSZCZEGÓLNE wszystkich instytucji
        publicznych, finansowanych z budżetu. O ile wiem, gmina Wrocław publikuje
        jedynie bilans = wynik wszystkich instytucji danego sektora. Lektura cash-flow
        mogłaby przysporzyć wielu wzruszeń...
      • melpomen Re: Odwoływane premiery teatralne 29.03.07, 13:31
        Dziękuję, Sherlocku, za śledztwo w mojej osobie. Szkoda tylko, że zamiast
        odnieść się do merytorycznego pytania o marnotrawienie kasy, zajmujesz się
        tworzeniem teorii spisku. Rzadko się wypowiadam, ale obserwuję to forum i
        widzę, że tu najczęstszą metodą walki słownej jest powiedzieć komuś, że jest
        tym, o kim dobrze pisze, lub pracuje w instytucji, której broni. Ergo jestem
        Mieszkowski. Czy gdybym bronił Współczesnego, byłbym Meissner? To już nie można
        być po prostu obserwatorem?

        Teatru dobrego wszystkim życzę :-)
        • Gość: Sherlock Życzmy sobie nawzajem Dobrego Teatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:54
          Drogi Melpomenie, dziękuję Ci za miłego nicka, pozostanę przy nim. Uważam, że
          opowiadasz się jednoznaczne po stronie Tatru polskiego, dltego o tym napisałem.
          Uważam, że rywalizacja pomiedzy Teatrami powinna sie toczyć, ale na innym
          poziomie. Teatry powinny konkurować ze sobą propozycjami repertuarowymi,
          natomiast wszelkie podziały na my i oni są bezsensowne, bo niewiele wnoszą.
          Nakręcanie wzajemnej spirali wrogosci nikomu nie służy. Co do meritum Twojej
          wypowiedzi, to uważam, że jeżeli premiera jest niegotowa, nie należy jej
          pokazywać. tym bardziej, że krytyka teatralna ocenia jedynie premiery, na
          szeregowe, następne przedstawienia krytycy juz nie chodzą. A jesli nawet
          chodzą, to potem swoich refleksji nie zamieszczają na łamach gazet. Nigdy nie
          spotkałem się z recenzją spektaklu po np. 20 przedstawieniu. Uważam, że
          wiekszym marnotrawieniem pieniędzy jest wypuszczenie niegotowej premiery, bo
          takie przedstawienie szybko umrze i nie bedzie miało szansy na poprawki. Co do
          powodów, dla których przesunieta w casie została premiera Baala, to nie wim
          skad masz te wszystkie informacje? A Twoje oceny motywów, którymi kierowała się
          pani Meissner przy tej okazji, czy innych wspomnianych przez Ciebie, są
          niedopuszczalne. Co do szumu medialnego przy premierze Onych, to bardzo dobrze
          się stało, ze prasa zareagowała na łamanie prawa autorskiego. A jeśli do
          złamania prawa autorskiego nie doszło, to zyskał na tym szumie tylko Teatr
          Polski. Jeśli zaś była to strategia marketingowa, to chyba niewłaściwa?
          • melpomen Re: Życzmy sobie nawzajem Dobrego Teatru 29.03.07, 16:45
            Sherlocku - cała przyjemność po mojej stronie :-) I piszę to bez cienia ironii,
            dziękując za rzeczową wymianę argumentów, a nie populistyczną pyskówkę!

            Co do meritum, to zgadzam się, że nie ma sensu pokazywać publiczności i krytyce
            niegotowego przedstawienia. To wręcz powinność dyrektora artystycznego. Ale co
            innego, jeżeli taki wypadek zdarzy się raz (każdy teatr ma prawo do pomyłki), a
            co innego, gdy wiele razy. Tylko że jakoś nie pamiętam, by praktyki
            Współczesnego były nagłaśniane przez media - w przeciwieństwie do Polskiego,
            gdy się ze zmiany tłumaczenia robi aferę z pierwszej strony gazety. Piszesz, że
            bardzo dobrze, iż prasa zareagowała na łamanie prawa autorskiego. A ja pytam,
            gdzie jest owo łamanie? Przecież można było sobie wyrobić zdanie na podstawie
            lektury materiałów zamieszczonych onegdaj w Internecie. Było dokładnie
            odwrotnie - przekład został zmieniony, aby właśnie NIE łamać prawa.

            Odchodząc od sedna sprawy, o gustach trudno dyskutować. Jeden woli czarne, inny
            białe. Ja sam wolę spektakle Polskiego, bo mnie obchodzą i poruszają moją
            wrażliwość, zwłaszcza "Lincz". Natomiast we Współczesnym od paru lat, gdzieś
            tak od roku 2004, obserwuję kryzys. Prawda, że są tam w repertuarze i udane
            premiery, ale nie tyle, co kiedyś, a i kiksów coraz więcej. Ostatnio np.
            musiałem bardzo ze sobą walczyć, by nie wyjść w trakcie "Orkiestry Titanic".
            Ale to przecież był kiedyś świetny teatr i wierzę, że z pożytkiem dla
            wszystkich widzów przezwycięży ów kryzys.

            A co do źródła informacji, to nie będę sypał mojego informatora. Powiem tylko,
            że znam sporo osób ze Współczesnego...

            Pozdrawiam!
    • Gość: capitol Re: Odwoływane premiery teatralne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.07, 10:53
      Teatr Capitol nie angażował się finansowo w przedsięwzięcie "Apeiron". Jako
      współproducent udostępniał jedynie miejsce do prób. O marnowaniu jakichkolwiek
      pieniędzy nie ma więc mowy. Przyszłość tego spektaklu jest w rękach producenta
      wykonawczego, którego cechuje jednak duża doza bezwładności. Też jest nam
      przykro że do tej premiery wciąż nie doszło.
      • melpomen Re: Odwoływane premiery teatralne 29.03.07, 13:34
        Jeżeli Capitol nie angażował się finansowo w "Apeiron", to przepraszam za
        niesłuszne posądzenie :-) Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że pamiętam,
        iż teatr zapowiadał ową premierę i że jej ostatecznie nie było.

        Niemniej zasadniczy temat dyskusji oczywiście podtrzymuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka