Dodaj do ulubionych

Uczniowie: pomaganie to obciach

11.06.07, 20:23
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Przyczyny są oczywiste 11.06.07, 20:27
      Przyczyny są oczywiste. Jeżeli ktoś pomoże napadniętemu to bez wątpienia zostanie natychmiast oskarżony o napaść na bandytę a prokurator będzie żądał wysokiej kary. Przykład radnego z okolic Wrocławia, który pogonił bandytów i został oskarżony o morderstwo skutecznie zniechęca do pomagania bliźnim.
      Mało to było wypadków, gdzie człowiek chciał pomóc drugiemu, pobił bandytę i stawał za to przed sądem?
      • rosa_de_vratislavia ...nie o narażanie życia chodzi.. 12.06.07, 08:46
        wielki_czarownik napisał:


        Przecież pomaganie to nie tylko sprawy "kryminalno-napadowe", gdzie pomoc wiąże
        się z ryzykiem dla pomagającego.

        Wielokrotnie pomagałam kobietom z wózkami wysiadać z tramwaju i autobusu, bo
        młodzież w wieku licealno-studenckim patrzyła uparcie w okno.
        Ostatnio koleżanka miała zawroty głowy. Upadła na chodnik, poraniła się
        mocno...nikt nawet nie podszedł sprawdzić, co się stało, nie mówiąc o telefonie
        na pogotowie.
        O człowieku z zawałem, który umierał na przystanku kilka godzin, bo nikt do
        niego nie podszedł, już nie będę pisać szerzej.

        Boję się, że jak np. zasłabnę to gapie ukradną komórkę i portmonetkę,ale
        pogotowia nikt nie wezwie...
        • Gość: dziadek Re: IP: 138.227.189.* 12.06.07, 09:30
          Niestety masz racje. Mlodzi zawsze sa tchorzami, tylko w grupie bywaja odwazni.
          Za to dorosli to szambo, tak to dzisiaj wyglada. Jeszcze nie tak dawno lebki
          bluzgajace w tramwaju dostawala reprymande slowna lu kopniaka w tylek. Dzis
          tchorzliwi Wroclawianie nie reaguja na bodzce zewnetrzne, bo.... i tu massssaaaa
          roznych tlumaczen. Przyznajcie faceci- wy najsilniejsi, najmadrzejsi supermani
          ze robicie w gacie ze strachu. Wygladacie jak herosi z grubymi karczyskami i
          wypieta klata, ale w rzeczywistosci jestescie tchorzami. Nic dziwnego, ze mlode
          warcholstwo sie szerzy. Najczesciej pomagaja osoby niepozorne, calkiem
          przecietne. Pakerzy nigdy, predzej okradna niz pomoga.
          • tetlian Re: 12.06.07, 17:58
            No właśnie najgorsze jest to, że z obrońcy zrobią bandytę, a z bandyty ofiarę.
            • Gość: Mati Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 18:18
              Pierdoły i wymówki. To są skrajne przypadki, o których z reguły robi się szum bo
              gazety typu Fakt chętnie chwytają taki temat. No ale co tam, każda wymówka na
              tchórzostwo nie jest zła.
              • Gość: da Jak reagować w takim razie? IP: *.man.bydgoszcz.pl 12.06.07, 21:59
                Jak reagować w takim razie?
                • Gość: xxx Kiedyś przeciskałem się przez cały wagon, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:08
                  żeby uspokoić trzech gó..arzy rozrabiających na przeciwległym jego końcu.
                  Podbiegłem do jednego z nich, chwyciłem za wszarz i kazałem się uspokoić. Drugi
                  jeszcze trochę pyszczył, to dostał z liścia w czółko. Wtedy trzeci z nich
                  zaczął uspokajać kolegów. Po mojej stronie przyłączył się jeden facet, koło 30-
                  stki. Jak się chce, to sposób się zawsze znajdzie.
          • jantarrka Re: 12.06.07, 23:15
            bez przesadyzmu! młodzi nie zawsze są tchórzami. jestem bardzo młoda, nie boję
            się pomagać. znam wiele równie młodych osób, które tak jak ja pomagają gdy w
            tramwaju ktoś zasłabnie, gdy na schodach się przewraca staruszka (pamiętam jak
            kiedyś wysiadając z autobusu jakaś starsza i dość gruba pani przewróciła się i
            zablokowała wyjście. Do autobusu chciało wejść dużo osób, z wielu grup
            wiekowych, wszyscy stali i czekali aż kobieta wstanie, a była to zima i na
            lodzie nie dawała rady. przecisnęłam się przez wianuszek gapiów-kretynów i
            zaczęłam pomagać tej pani, ale jestem bardzo drobnej postury i pani była dla
            mnie za ciężka, jednak nikt nie pomagał, tylko czekał aż będzie można wejść do
            autobusu. dopiero jak wrzasnęłam "proszę mi pomóc, przecież ta pani sama nie
            wstanie" na pomoc ruszyło kilku mężczyzn obrońców świata...)..
            młodzież jest taka jak ją wychowano. teraz wszystko w naszych rękach. jak się
            już rozmnożymy, pamiętajmy żeby dzieci nauczyć nie tylko mówić i jeść, ale i
            pomagać.. to przyniesie naprawdę wspaniałe owoce.
        • kachna.kachna Re: ...nie o narażanie życia chodzi.. 12.06.07, 20:23
          Masz racje-kilka miesiecy temu w moim miescie byl wypadek samochodowy, w ktorym
          zginela kobieta a jej maz zostal ranny. Owszem pogotowie wezwano ale ktos z
          tlumu gapiow ukradl z samochodu portfel z dokumentami i pieniedzmi.
        • arius5 Zabawne, taki katolicki narod 12.06.07, 23:21
          Ciagle sie modla do JP II, ciagle wszystkich pouczaja, a tu taka historia.
          • Gość: aga Re: Zabawne, taki katolicki narod IP: *.piaseczno.robbo.pl 13.06.07, 11:40
            katolicki to on jest z nazwy. Jeśli ktoś nie jest praktykującym katolikiem, ale
            jest dobrym człowiekiem- poprostu Człowiekiem- to nie przejdzie obojętnie obok
            jakiejkolwiek krzywdy.
            Wiele razy zastanawiałam się co jest przyczyną tej obojetności. Czynników jest
            oczywiście wiele. M.in. predyspozycje indywidualne, wpływ otoczenia, duża rola
            wzorcow w rodzinie, ale sądzę że przez wiele lat opatrzyliśmy sobie przemoc,
            krzywdę ludzką w Tv, grach komp, filmach, co spowodowało przyzwyczajenie się do
            podobnych sytuacji i przestalismy już na nie reagować.
            Druga sprawa to wygodnictwo. Brakuje na wiele czynności czasu,gdzieś musimy coś
            zalatwić,a tu trzeba poświęcić cenny czas. Być może będziemy ciągani w sprawie
            zlożenia wyjasnień, a przecież nie ma na to czasu itp.
            To są oczywiście dywagacje. Na szczescie znam wiele osob, ktore prawidlowo
            reagują, w momencie gdy trzeba pomoc.
        • Gość: gość Re: ...nie o narażanie życia chodzi.. IP: *.167.rev.vline.pl 13.06.07, 15:31
          Żebyś wiedział tak będzie .Mnie tak pomagali że zginęła mi komórka,forsa i
          dokumenty.
      • Gość: ox jest jeszcze 1 przyczyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 23:00
        Nawet jesli nic sie bandycie nie stanie w wyniku mojej pomocy, to jesli
        przyjedzie policja to mam jak w banku ciaganie mnie przez cale lata po sadach.
      • Gość: Czarna Re: Przyczyny są oczywiste IP: *.autocom.pl 13.06.07, 00:48
        Większość z Was pisze o napadach, ale to przecież nie o to chodzi - naprawdę
        większym problemem - bo częściej występującym - jest znieczulica wobec
        słabszych: chorych, starych, niepełnosprawnych, dzieci, kobiet w ciąży, takie
        rzeczy. Do władowania do autobusu wózka, czy to inwalidzkiego, czy dziecinnego,
        niemal zawsze zrywają się kobiety, raczej nienajmłodsze, po dłuższym znaczącym
        bezruchu wśród męskiej młodzieży. Wysiadać czy schodzić po schodach niedołężnej
        albo niepełnosprawnej osobie też rzadko pomagają mężczyźni - tu akurat dość w
        porządku wypadają dziewczyny w wieku studenckim. Kobietom w ciąży ustępują
        miejsca wyłącznie staruszki i panie w mocno średnim wieku. Do ludzi leżących na
        ulicy w ogóle mało kto podchodzi.
        Szczerze mówiąc, aż żałuję, że pewnie nie dożyję by zobaczyć, jak ci obojętni
        nastolatkowie zaczną na starość agresywnie się domagać swoich praw do
        życzliwości i szacunku ze strony młodzieży. Boże, naprawdę chętnie bym to zobaczyła.
      • Gość: xxx Czy ludzie nie mają poczucia własnej godności? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:10
        Widzą rozrabiających gó..arzy i szlag ich nie trafia? Przechodza obojętnie? Bo
        co? Boją się? I moga z tym żyć, jako tchórze i mięczaki? Jak się potem z tym
        czują? Nie jestem w stanie tego zrozumieć.
      • Gość: zasmucony Na msze zeby skopac kumpla IP: 217.153.130.* 13.06.07, 09:04
        "w niedziele przed kosciolem zaczaili sie na kumpla i strasznie go pobili,
        staly tlumy ludzi ale nikt nie zareagowal"
        Dzien swiety swiecic! Najwazniejsze to co niedziela isc na msze zeby skatowac
        kolege. A sluchanie kazania jest tak wazne dla porzadnego katolika ze nie moze
        sie przeciez oderwac aby interweniowac jak kogos katuja.
      • Gość: Pafafufa Dokładnie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 16:13
        Jest dokładnie tak jak piszesz. Przez 50+ lat dla władzy każdy obywatel
        ośmielający się bronić był podejrzany, i niebezpieczniejszy niż bandyta.
    • Gość: kRZYK! Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 21:51
      Kilkanaście lat temu byłem w kościele.. pod kościołem tradycjnie Rumun i
      dziecko, jakieś 8 lat chłopaczek. Dla ścisłości - sam miałem wtedy 18. Rumun
      zaczął opierdzielać malucha, potem zaczął go okładać... nie powiem że jakoś tak
      mocno, sam był mizernej postury. NIKT poza mną i kolegą nie zwrócił mu uwagi,
      dziecko płakało, my że by przestał... a KATOLICY: "co się wtrącacie gó..arze" -
      to do nas. No cóż - wzięliśmy gościa na bok.. i potem nawet nie podszedł do
      malucha. Małemu kupiliśmy loda.. ale to nie wszystko. Tak mnie wk..wili Ci
      wierni, że jak ksiądz zaczął dział reklamowy (czyli ogłoszenia) to wpadłem na
      mównicę, poprosiłem o mikrofon w ważnej sprawie...i powiedziałem: "Ludzie,
      przed chwilą przed kościołem facet katował dziecko, nikt nie ruszył się
      pomóc... powiedzcie, kim WY jesteście??? Ja WAM odpowiem -KATOLIKAMI!
      ... Aha, w BOGA wierzę, do kościoła nie chadzam....
      • Gość: gosc 2 Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: 65.102.58.* 12.06.07, 23:49
        gratulacje! zabrac ksiedzu mikrofon in powiedziec, albo wykrzyczec co trzeba!
    • Gość: Paweł Z. Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.as.kn.pl 11.06.07, 21:59
      Co się dziwić, skoro policja i straż miejska same dają przykład bezczynności?
      Szkoda pieniędzy na jakieś durne akcje reklamowe. Trzeba zacząć należycie
      wypełniać swoje obowiązki, a wtedy obywatele na pewno sami dostrzegą, że można
      z tymi ludźmi współpracować. Przykład: całkowita bezczynność straży miejskiej i
      policji wobec psów zasrywających miasto. Wrocław jest pod tym względem tak
      obrzydliwy, że zamiast tej ściętej głowy świętego, powinni w miejskim herbie
      umieścić wielkie parujące psie gó...
      • Gość: Kaśka Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.chello.pl 12.06.07, 20:35
        ja smama byłam kiedyś ofiarą przemocy i wszyscy biernie patrzyli przez prawie 3
        lata. Na mojej własnej uczelni (żadna wrocławska). Studiowałam zaocznie, na
        uczelnię doszłam na drugim roku. Jeden ze studentów - napakowany osiłek typu
        dres po trzydziestce chciał się ze mną umówić, próbował tzw. końskich zalotów.
        Podziękowałam mu i odmówiłam- od tej pory nie miałam życia- był wulgarny,
        wyzywał, obmacywał a nawet mi groził. Nikt nie stanłą w mojej obronie. Kiedy w
        końcu zostałam pobita na terenie uczelni zgłodsiłam sprawę na policję.
        Policjanci potraktowali mnie jakbym to ja była wszystkiemu winna, że może
        prowokowałam, że może cos w tym jest, że mnie tak traktuje. Sprawa została
        umożona. Na uczelni tez każdy, że pewnie coś w tym musiało być, chodziły
        plotki, że jestem jego byłą dziewczyną, która go kiedyś zdradziła i teraz się
        biedak mści. Poinformowałam uczelnie, na początku próbowano mnie zbyć, ale
        później ukarano sprawcę naganą - ale tylko dlatego, że uczelnia bała się, że
        sprawa wyjdzie na jaw i renoma uczelni ucierpi. A tak przez 3 lata nikt mi nie
        pomógł. Dopóki nie miałam problemów byłam lubiana, potem nagle wszyscy
        odwrócili się ode mnie. Znieczulica, strach, nie wiem...
      • Gość: wildak Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:22
        Na SM i policję nie ma co liczyć. Ile się nadzwoniłem i e-maili wysłałem bez
        odzewu. Bo mnie aż nosi jak widzę gównażerię, która zrobiła sobie ze ściany
        bloku osłoniętej zielenią wc i pijalnię piwa. Oczywiście oprócz znanych
        wyrazów-przerywników na k, ch, j lecą śmieci - butelki, papiery, pety. Zieleń
        jest niszczona i podpalana, blok osmalony i popaprany bohomazami.
        Nikogo to z w/w służb nie obchodzi : /
    • jantarrka Re: Uczniowie: pomaganie to obciach 11.06.07, 22:49
      no niestety z tym pomaganiem różnie bywa, ludzie zwykle nie reagują gdy dzieje
      się coś złego.
      jakiś czas temu wracałam rowerem do domu i akurat kilku chłopaczków, tak na oko
      18-letnich napadło na jednego chyba młodszego (na pewno drobniejszego) - jeden
      trzymał a 2 czy 3 kopało po brzuchu i kroku. Na chodniku, w biały dzień, a
      ludzie tylko się odsuwali, żeby chłopcy mieli więcej miejsca.. ktoś się
      zatrzymał i patrzył. zawróciłam i zaczęłam na nich krzyczeć (chyba się trochę
      zdziwili widząc rozwścieczoną babę na rowerze pędzącą w ich stronę) ci mi
      zaczęli coś odpyskowywać. Ale jak wyciągnęłam telefon oznajmiając, że dzwonię na
      policję rozbiegli się w popłochu. (chłopiec bity tez uciekł jak się zorientował,
      że tamci zniknęli).

      trzeba reagować, nie można stać z boku i patrzeć jak się komuś dzieje krzywda.
      Reagować na wszystkie nawet najdrobniejsze wybryki! Nawet jak dzieciaki z
      wiaduktu plują na samochody albo rzucają truskawkami. Tym bardziej jak na ulicę
      kładą szkło i kamienie. Tym bardziej, jak plują na bezdomnego śpiącego na ławce,
      tym bardziej jak zaczepiają biedaka zbierającego puszki. Swoim przykładem
      pokazać, że można reagować na przemoc a może następnym razem ktoś też zareaguje?
      Może kiedyś jak będę potrzebowała pomocy, ktoś mi jej udzieli?
    • Gość: kayo Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.07, 23:08
      Gadanie. Jak niedawno na rynku zglosilem lamanie konstytucji (dyskryminacja ze
      wzgledu na plec) to patrol pieszy powiedzial ze to nie jego rewir i nie bylo
      interwencji . Nikt sprawa sie nie zajal. Czesto policja nie podejmuje dzialan na
      zgloszenia obywateli a potem sie dziwi ze nikt jej nie lubi i chce zmienic swoj
      wizerunek. W ten sposob sie to nie uda, takie sa moje odczucia.
    • Gość: cheers Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 02:00
      Ja rowniez kilka razy zglaszalem strazy miejskiej chociazby fakt ze grupka
      mlodziezy rozpalila sobie grilla obok stacji redukcyjnej gazu (!) i moja uwaga
      ze 2 m dalej jest jakies przylacze gazu nawet sie nie przejeli.. i niestety
      straz miejska tez sie za bardzo nie przejela bo przyjechala po godzinie (!) jak
      zwykle zreszta..

      z drugiej strony lapanie nic nie da.. bo wandal szkody nie naprawi ani nie
      zaplaci za nia bo powie ze nie ma pieniedzy.. w takim przypadku to panstwo
      powinno uregulowac rachunek za straty a wandal powinien za darmo odpracowac to
      co zaszkodzil chociazby sprzatajac autobusy i tramwaje albo zamiatajac ulice a
      jesli tego nie zrobi to paka i tyle..
      • Gość: Al Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.madcomputers.pl 12.06.07, 23:22
        no i właściwie o co chodzi? tylu z Was pisze, ża w krytycznej sytuacji pomogli,
        niektórzy nie jeden raz. Policja nie pomaga (mogliby poczytać Wasze posty) a Wy
        tak. i gdzie tu problem? tylko z naszymi służbami, a nie ze znieczulicą
        społeczną.
    • Gość: Giertych Roman Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.tpca-cz.com 12.06.07, 04:05
      Brawo uczniowie. Macie mature bez egzaminu.
    • Gość: Giertych Maciej Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.tpca-cz.com 12.06.07, 04:06
      Romku - synu - pamietaj o stypendiach dla tych grzecznych dzieci.
    • Gość: lopi od 2001 roku mam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.07, 08:25
      lepiej nie widzieć, nie słyszeć, nie pamiętać... od 6 lat ciągle mnie ciągają
      jako świadka na różne sprawy, przesłuchania, konfrontacje... odradzam każdemu
      mieszanie się w jakieś sprawy policyjno-bandyckie, bo do końca życia będziecie
      mieli przechlapane przez to, że znajdziecie się w złym miejscu i w złym czasie i
      jeszcze coś z tego zapamiętacie...
    • figgin1 Re: Uczniowie: pomaganie to obciach 12.06.07, 09:17
      Bo rozwiązywaniem takich problemów powinni zająć się psychologowie, nie
      politycy. Czy na przykład zdajecie sobie sprawę, że kiedy ludzie są
      umundurowani prawdopodobieństwo pozytywnej reakcji spada jeszcze bardziej? A
      oni chą walczyć z przemocą przez mundurki szkolne. Zgroza!
    • Gość: ag Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.07, 14:05
      ostatnio probowalam zglosic ze prawdopodobnie ktos okradal kobiete na kazimierza
      (srodek tyg 2 w nocy). skutek: pani na 112 powiedziala, ze to nie do nich mam
      dzwonic, a na moje pyt czy nie moze ona powiadomic policji odpowiedziala "ja nie
      mam sily... tzn mozliwosci technicznych!". na 997 nikt nie odbieral.
      dostatecznie dlugo zebym, po ilus tam minutach i zastanawianiu sie co by bylo
      gdyby, wsciekla rzucila sluchawka.
      chyba faktycznie musimy sie nauczyc bronic sami... wiec brawa dla policji ze
      chociaz maja tego swiadomosc i szkola dzieci.. :/
      • Gość: claudio1 Re: Uczniowie: pomaganie to obciach IP: 89.174.231.* 12.06.07, 17:23
        Ja mam zupełnie inne doświadczenia z policją. Rok temu zostałem pobity przez jednego kolesia (ok. 1 w nocy przy "Jacku i Agatce"). Bracholek od razu zadzwonil na policje, po 2 minutach przyjechali, po 15 złapali kolesia. Podręcznikowa akcja!
        • Gość: gosc Los Angeles Re: w USA nieudzielenie pomocy jest karane IP: *.socal.res.rr.com 12.06.07, 19:19
          Samaritan Law
          • wielki_czarownik U nas też 12.06.07, 19:52
            Nieudzielenie pomocy jest karalne. Wyjątek stanowi sytuacja, w której udzielenie pomocy naraża pomagającego na niebezpieczeństwo.
          • Gość: Miś Good Samaritan law IP: *.ext.ti.com 13.06.07, 00:49
            The Good Samaritan law chroni udzielającego pomocy przed odpowiedzialnością
            karną lub cywilną jeśli pomoc przyniesie negatywne skutki, np. ratujemy
            tonącego, a on się jednak utopi. Nie ma w Stanach obowiązku ratowania z
            wyjątkiem jeśli to my spowodowaliśmy wypadek lub jeśli jesteśmy za poszkodowaną
            osobę odpowiedzialni np. lekarz lub rodzice. Kiedyś ludzie bali się udzielać
            pomocy, bo uratowana ofiara czasem skarżyła udzielającego pomocy o
            odszkodowanie jeśli mimo pomocy poniosła uszczerbek na zdrowiu. Można o tym
            poczytać na Wikipedia ale tylko w języku angielskim.
    • Gość: tomek26 Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.elsat.net.pl 12.06.07, 20:16
      Tylko raz zareagowałem, dzwoniąc na policję. I wiecie co się stało - bandziory
      oddzwoniły do mnie zanim dotarłem do domu. Zgadnijcie skąd mieli numer. Autor
      tego artykułu powinien się zastanowić lepiej nad tym co wypisuje. Odradzam
      dzwonienie, chodzenie na policję. To nie USA, nie pomogą bitemu ani Wam. Tylko
      sobie narobicie kłopotów. Jak chcecie pomóc, to lepiej skrzyknijcie kumpli i
      sami załatwcie sprawę
      • Gość: mutant ot IP: *.telprojekt.pl 12.06.07, 20:30
        to trzeba bylo nie dzwonic z komorkowego tylko z budki telefonicznej - darmowe polaczenia na policje sa
    • Gość: - Po to płacimy podatki, żeby dzieci walczyły... IP: *.acn.waw.pl 12.06.07, 20:21
      ...z przestępcami!
      • Gość: odpowiedzialna A jak Ciebie spotka nieszczęscie? IP: *.magma-net.pl 12.06.07, 20:39
        OK, nie chodzi o walkę...jak dostaniesz zawału - okradną Cię, a nikt nie wezwie
        pogotowia. Jak złamiesz nogę - będziesz leżał na chodniku, bo uznają Cię za
        pijaka.

        Sam pewnie nie pomagasz kobiecie, która wsiada do autobusu z dwojgiem dzieci i
        siatami, tylko odwracasz głowę.
        Sam nie reagujesz, jak starsz facet zaczepia małą dziewczynkę...co Cię to
        obchodzi?
        W końcu płacisz podatki!
        Rozumiemm, że jak Ci się coś stanie, nie będziesz miał pretensji, że leżysz
        godzinami np. na przystanku, zakrwawiony, niemogący się ruszać..spragniony a
        potem obsikany - wszyscy uznają, żeś pijak...i sobie leży. Tak jak Ty
        uznajesz,że nie warto pomagać
    • Gość: mutant propozycja rozwiazania kryzysu bezpieczenstwa w kr IP: *.telprojekt.pl 12.06.07, 20:34
      proponuje wyposazyc kazdego w pistolet automatyczny
    • Gość: k13 Uczniowie: pomaganie to obciach IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.07, 22:45
      dlaczego brak reakcji, powód banalny, jeśli zgłaszasz cokolwiek policji,
      podajesz swoje dane personalne, które później policja poda agresorowi że taki i
      taki zawiadomił ich, że pan agresor był niegrzeczny, i później pan agresor nagle
      zna wszystkie dane osobowe osoby zgłaszającej, a sędzia bądź prokurator, czy
      nawet sama policja nie intersuje się rozbójjnikiem, z uwagi na małą szkodliwość
      społeczną czynu. Niestety nie jest to teoria, więc lepiej nie wkładać kija w
      mrowisko, ot i cała filozofia
      • Gość: xxx Pieprzysz, panie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:15
        Nie mówimy tu o jakiś mafiach, które mają wtyki wszędzie, tylko o zwykłych
        małoletnich żulikach-dresikach. Jeśli uważasz, że akurat tak każdy z nich ma
        znajomości w policji, to gratuluję zdrowia psychicznego.
        • Gość: titta Re: Pieprzysz, panie! IP: *.botany.gu.se 13.06.07, 01:52
          Niestety to autentyczne przypadki, gdy "okazanie" takich zuli-dresikow bylo w
          cztery oczy, bez weneckiego szkla...Z podaniem danych. Potem latwo mogli sobie
          znalezc kogo nie lubia...
          Ale to nie jest zadne wytlumaczenie! To my placimy podatki. To my jestesmy
          odpowiedzialni za swoje bespieczenstwo. Policje trzeba wzywac i glosno domagac
          sie swoich praw. Koniecznie zauwazac niesprawiedliwosc i krzywde. Tylko w taki
          sposob mozna cos zmienic.
    • waqq Pod rozwagę redakcji 12.06.07, 23:06
      Niestety dziennikarze piszący o wypadkach i aktach przemocy często używają określeń "donieść", "donos", pisząc o kimś, kto zawiadomił policję, nawet jeśli sam był ofiarą przestępstwa. Szanowni redaktorzy, w ten sposób sami tworzycie nieprzychylny klimat wobec ludzi, których postawa jest godna naśladowania. "Donos" to zupełnie coś innego, powinniście o tym wiedzieć.
    • Gość: Krzysztof K. znieczulica IP: *.fema.krakow.pl 12.06.07, 23:29
      Dodatkowo jeszcze teraz cały ten operetkowy IPN utwierdza w przekonaniu, że
      wezwanie kogoś na pomoc to jakaś forma donosu.
    • onufry.zagloba Niedouczony akademicki psycholog:) 13.06.07, 01:22
      Chyba nie istnieja wieksi stroze prywatnosci nizli Anglicy, niemniej nie
      oznacza to braku reagowania na krzywde czy nieszczescie innych. Jasne, bywaja
      tu i durni "heroes" , co to w pojedynke rzucaja sie na grupe bandziorow i gina
      z nozem w plecach lub pod podkutymi butami, niemniej nagminne jest dzwonienie
      na policje, zwykle z bezpiecznego miejsca (policja sama dzwoniacemu o tym
      przypomina). Tym bardziej, ze ta brytyjska policja naprawde chroni tego, kto ja
      powiadomil - w przeciwienstwie do polskiej, ktora od razu delikwenta
      przestepcom "wystawia":) Sa tez telefony do anonimowego zglaszania powaznych
      przestepstw (mafie, narkotyki, terroryzm) oraz rozne inicjatywy osiedlowe, np.
      straz sasiedzka etc.
      A wiec zadna tam "prywatnosc" psychologu; bardziej prawdopodobna jest cicha
      radosc z nieszczescia blizniego. Jak to u katolikow...;)
      • tees1 co za buractwo : ((((((((((((( 13.06.07, 10:21
        onufry.zagloba napisał:

        > radosc z nieszczescia blizniego. Jak to u katolikow...;)
    • Gość: SF Bzdura IP: *.ghnet.pl 13.06.07, 01:54
      Pamiętam jak w samym centrum Krakowa zasłabł jakiś człowiek.
      Przystąpiłem do standardowych czynności z kursu PCK i licealnych lekcji PO.
      Okazało się, że ten pan miał przy sobie papiery z psychiatryka orzekające
      schizofrenię i masę recept. Natychmiast zadzwoniłem pod 112, zostałem
      przekierowany na pogotowie i dokładnie opisałem sytuację. Karetka przyjechała
      bez sygnału po ponad 20 minutach, a panowie wcale nie wyglądali jakby im się
      spieszyło. Rozumiem, że mogą nie mieć wolnych pojazdów, ale tutaj ewidentnie nie
      było żadnego pośpiechu. Dodam, że w czasie czekania na ambulans ten człowiek
      wstał i zaczął iść dalej. Udało mi się jakoś go namówić, żeby jednak poczekał na
      przyjazd sanitariuszy, co wcale nie było łatwe. A jak już było po wszystkim,
      para pań po 40tce siedzących pod parasolką powiedziała mi tylko 'widziałyśmy, że
      chciał odejść. jakby ci się nie udało, to na pewno byśmy interweniowały'.
      Szkoda, że wtedy byłoby już za późno.
      Myślę, że to nie młodzież trzeba uświadamiać.
    • Gość: Tomasz Jestesmy CHytrzy IP: *.boeing.com 13.06.07, 03:05
      I tak nas widza, w rozwinietych spolecznosciach ludzie sobie nawzajem pomagaja,
      chyba ze ktos jest obibokiem a to zaraz widac.
      • Gość: Kuba Re: Jestesmy CHytrzy IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.07, 05:32
        Jesteśmy tchórzliwii chorzy na znieczulicę.
    • gugula Uczniowie: pomaganie to obciach 13.06.07, 06:51
      Brawo Wrocław! Szkoda, że w moim mieście nie ma takiej akcji.
    • Gość: tryper skoro państwo bierze na siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 06:53
      wszystkie funkcje społeczne i "socjalne", wypłukując z ludzi motywację do własnej inicjatywy, to takie zachowanie w ogóle nie dziwi. Reżim socjaldemokratyczny najpierw niewoli ludzi siecią zakazów, nakazów i "regulacji", a później reprezentanci reżimu są zdziwieni, że państwowi chłopi pańszczyźniani ("obywatele") cechują się niewolniczą mentalnością i brakiem energii. Przecież "państwo" socjaldemokratyczne obiecało załatwić wszystkie ich problemy, w zamian (jedynie !) za ich wolność i majątek...
      • Gość: no passaran posluchaj oszolomie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:13
        po pierwsze wbrew temu co rozne durnie wypisuja,w Polsce nie ma systemu
        socjaldemokratycznego,po drugie w krajach typowo socjaldemokratycznych czyli w
        Skandynawii wiezi spoleczne sa bardzo silne,ludzie pozbawieni znieczulicy
        zawsze gotowi sa,w takich sytuacjach jakie opisuje ten artykul,pomoc.
        • frusto W Szwecji jest wiecej kapitalizmu niz w Polsce 13.06.07, 12:36
          W Skandynawii panuje czysty kapitalizm. Albo inaczej: wedlug wszelkich rankingow
          w Skandynawskich krajach panuje wieksza wolnosc gospodarcza niz w Polsce. Tyle
          tylko, ze na ten kapitalistyczny rynek nalozona jest cienka warstwa warstwa
          socjalizmu.

          www.heritage.org/Research/Features/Index/chapters/pdfs/index2007_RegionB_Europe.pdf
          Szwecja: wolnosc gospodarcza plasuje panstwo na 21 miejscu w swiecie i 13 w
          Europie. Finlandia, Dania, Islandia to miejsca 9,8,17. POLSKA natomiast jest w
          tym rankingu na miejscu 35, a w swiecie na 87.

          W tej rzekomo socjaldemokratycznej Szwecji jest wiecej kapitalizmu niz w Francji
          albo Portugalii.
    • Gość: xxx bo nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 08:30
      "- Zaskoczyli nas. Niektórzy nie pomagają, bo nie chcą, inni nie mają pewności,
      że policja czy straż miejska zareaguje - opowiada Ewa Rozpędowska, szkolna
      psycholog."

      zgłaszałem kilka razy ale pierwsze co to policja telefonicznie stara się
      zniechęcić aby nie zgłaszać, a raz jak zgłosiłem to nawet nie zapytano mnie o
      nazwisko tylko kobietka powiedział że "przyjadą policjanci" czekałem pół godziny
      czy zgarną graficiarzy niszczących przystanek ale nie nawet nie ruszyli tyłków
      więc jaki jest sens dzwonienia i psucia sobie nerwów?
    • Gość: oszolom Ja też nie pomagam. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:10
      Ja też nie pomagam. Wynika to tylko i wyłacznie z tego że jak ja byłem w
      potrzebie to nikt mi nie pomagał. Wiec niby czemu ja mam pomóc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka