Masa Krytyczna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 10:57
Czy Wrocław jest gorszy od Warszawy? Jasne, że nie! A jednak w Warszawie Masa
Krytyczna się odbywa. Pokażmy, że nie tylko warszawscy rowerzyści potrafią.
Reaktywujmy Wrocławską Masę Krytyczną. Najbliższa okazja już 31 sierpnia. pl.
Bema godz. 18:00
    • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: 193.0.242.* 14.08.07, 11:30
      Zamknij się, głąbie.
      • Gość: MK Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 11:58
        Przeglądając to forum nasuwa mi się myśl, że ty Mikołaj jesteś tylko wirtualnym
        rowerzystą, który w swojej wyobraźni i sieci jest super "bikerem", który ma
        super rower i zna się na sprzęcie jak nikt inny. A w rzeczywistości jesteś tylko
        dzieckiem zamkniętym w sobie, które w sieci może być super bohaterem. Twoja
        znajomość sprzętu opiera się na markach, który wszyscy znają. Jesteś tzw.
        onanistą sprzętowym(zostałeś już tak nazwany na tym forum).
        A wracając do tematu to jak nie chcesz przyjeżdżać to nie przyjeżdżaj(nie
        potrzeba tam takich jak ty aroganckich, myślących tylko o sobie osób) i nie
        zniechęcaj innych.
      • darlax Re: Masa Krytyczna 22.08.07, 14:50
        no ja juz teraz rozumiem dlaczego nasz kraj tak wyglada
        politycznie :))))))))) jacy ludzie tacy politycy :) sory ale nie
        rozumiem tej podniety z powodu MK jest info ok , ktos chce to jedzie
        ktos nie nie jedzie i tyle :)
        • Gość: Roman Re: Masa Krytyczna IP: *.korbank.pl 22.08.07, 15:35
          > sory ale nie rozumiem
          Nie każdy wszystko rozumie, taki jest ten świat ;-)
          • darlax Re: Masa Krytyczna 23.08.07, 20:47
            Gość portalu: Roman napisał(a):
            > > sory ale nie rozumiem
            > Nie każdy wszystko rozumie, taki jest ten świat ;-)
            swiete słowa zapomniałam, ze nie wszyscy rozumieją :))))))))))
            • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.as.kn.pl 24.08.07, 09:35
              Strasznie jesteś rozchwiana emocjonalnie, darlax, ekscytujesz się
              zrozumieniem czegoś, by już w nastepnym zdaniu wyrazić smutek z
              powodu niezrozumienia czegoś innego, i tak w kółko. Toczysz
              wewnętrzną wyniszczającą walkę. Czas na jakieś odprężenie, może
              rower?

              Nie rozumiesz idei dyskusji nad jakimś zagadnieniem? Wymiany
              poglądow? Jesli nie zamierzasz tracic, w twoim pojęciu, czasu na
              jałową dyskusję, to po co się przyłączasz wygłaszając idiotyczny
              komunał w stylu:

              > no ja juz teraz rozumiem dlaczego nasz kraj tak wyglada
              > politycznie :))))))))) jacy ludzie tacy politycy :)

              którego związek z poruszonym tematem jest żaden?

    • chomikdc Re: Masa Krytyczna 14.08.07, 11:46
      Weź sobie misia, przynajmniej nie będziesz sam ;p
      • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 12:08
        Czy ktoś mógły, w krótkich żołnierskich słowach, napisać co to jest
        ta mityczna Masa Krytyczna, która budzi takie gorące emocje. Ja np
        nie wiem o co chodzi. Z tego co się zorientowałem, to jest to jakaś
        grupa co spotyka się raz na jakiś czas i gdzieś jedzie, ale skąd te
        emocje?
        • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 12:33
          To może ja wyjaśnie. Legendarna Masa Krytyczna jest to przejazd rowerzystów
          ulicami miasta. MK nie ma organizatora. Jest tylko ustalony czas i miejsce
          spotkania. Można to określić jako grupke przypadkowo spotkanych osó, które jadą
          przez miasto ulicami respektując wszystkie przepisy. Jedzie pod hasłem: "My nie
          blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem". Celem MK jest zwrócenie uwagi właz miasta
          i kierowców, że my też jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami ruchu i należy nam
          sie taki sam szacunek jak kierowcom samochodów. Nie jest to manifestacja tylko
          zwykły przejazd przez miasto.
          pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Krytyczna - tutaj jest link wikipedi.
          Ale ostatnio MK we wrocławiu przeżywa kryzys i jak narazie wszystkie pruby
          reaktywacji kończą się niepowodzeniem. Ale może tym razem sie uda. Mam taką
          nadzieje i zaprasam wszystkich do udziału.
          Żeby nas zauważyli musimy sie pokazać!
        • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: 193.0.242.* 14.08.07, 13:06
          > Czy ktoś mógły, w krótkich żołnierskich słowach, napisać co to jest
          > ta mityczna Masa Krytyczna,

          Krótko i na temat:
          przejazd przez ulice miasta zorganizowanej, dużej (docelowo: setki osób) grupy
          rowerzystów mający na celu zablokowanie dróg i wkurzanie kierowców samochodów
          pod pretekstem uświadamiania im, że rowerzysta też jest uczestnikiem ruchu.

          Kolega MK raz na jakiś czas pojawia się na forum i usiłuje nas przekonać, że
          taka impreza poprawi traktowanie rowerzystów przez kierowców.
          • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 17:02
            > przejazd przez ulice miasta zorganizowanej

            MK nie jest zorganizowana. Gdzieś przeczytałem takie fjne określenie, że jest to
            zwykły przyadek, ze duża ilość rowerzystów jedzie tą samą trasą w takim samym
            tempie. Jak wiadomo MK nie ma organizatora więc nie ma mowy o grupie zorganizowanej.

            > rowerzystów mający na celu zablokowanie dróg i wkurzanie kierowców samochodów
            > pod pretekstem uświadamiania im, że rowerzysta też jest uczestnikiem ruchu.

            Główne założenie MK mówi, że: "my nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem". A
            celem nie jest wkurzenie kierowców tylko danie im do zrozumienia, że rower też
            jest uczestnikiem ruchu i należy go tak traktować. No i wiadomo, że grupe
            łatwiej zauważyc niż jednego rowerzyste, którego można zepchnąć z drogi. Pozatym
            jazda ulicami ma na celu uświadomienie władzom miasta, że we Wrocławiu potrzebne
            są DR a nie jakieś marne imitacje(tak jak np. na jedności, czy nowowiejskiej
            zaraz za szkoła odcinek ok.50m)

            Nie wiem czemu MK we wrocławiu zanika. Przecież w innych miastach w dalszym
            ciągu sie odbywa i cieszy sie dużym zainteresowaniem. Pozatym gdy we
            Wrocławskiej MK uczestniczyło dużo osób cieszyła sie ona poparciem mediów.
            Ciągle mam nadzieje, że uda sie ją Reaktywować
            • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 14.08.07, 20:35
              UWAGA: post może gryźć, lojalnie ostrzegam. Ale zadufanego durnia nie zdzierżę.

              > MK nie jest zorganizowana.

              Jest. Grupa ludzi umawia się wcześniej na określoną godzinę i miejsce (nie wiem
              jak ty, ale większość ludzi nazywa takie działania organizacją spotkania) a
              następnie jedzie we wspólnym kierunku. Jeśli łykasz slogany, że masa nie jest
              zorganizowana, to jesteś naiwny.

              > Główne założenie MK mówi, że: "my nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem"

              Ale masa krytyczna blokuje ruch. Wataha rowerzystów jedzie ok 10km/h i to jest
              dużo poniżej przeciętnej prędkości samochodu osobowego w mieście, nawet jeśli
              jego kierowca przestrzega ograniczeń prędkości. To, że jakiś zadufany dureń
              rzuci równie bzdurną co poprzednia (brak organizatorów) gadkę to jeszcze nie
              znaczy, że jest wykładnią rzeczywistości.

              A
              > celem nie jest wkurzenie kierowców tylko danie im do zrozumienia, że rower też
              > jest uczestnikiem ruchu i należy go tak traktować.

              Ty to naprawdę masz klapki na oczach. Włącz wyobraźnię.

              Jedziesz samochodem do rodziców na obiad i spóźniasz się, bo nie przewidziałeś,
              że banda kretynów będzie cię zmuszać do wleczenia się w żółwim tempie przez
              połowę trasy. Polubisz rowerzystów?

              Jedziesz samochodem na egzamin (choćby i magisterski!) i spóźniasz się, bo banda
              debili na rowerach zmusza cię, do wleczenia się w żółwim tempie przez połowę trasy.

              Jedziesz po dziecko do przedszkola i spóźniasz się, bo banda imbecyli na
              rowerach zmusza cię do jechania w żółwim tempie przez połowę trasy.

              Wracasz zmęczony po dwudniowej delegacji i... j.w.

              I, k u r w a! Choćbyś na co dzień jeździł całkowicie zgodnie z przepisami ruchu
              drogowego i wzorowo traktował rowerzystów, to konsekwencje szczeniackiego
              wybryku bandy gó..arzy (chodzi mi bardziej o gó..arstwo mentalne, takie jak
              twoje, nie o wiek) ponosisz mimo to. Dociera to do twojego pustego gó..arskiego
              łba czy nie?!

              Poza tym, jeśli byłyby prawdą te kretynizmy o których piszesz, że masa nie jest
              zorganizowana, to do k u r w y nędzy - nie wolno masie jechać w kolumnie. Czy ty
              jesteś naprawdę taki tępy jak sugerują treści twoich postów?!

              W jaki k u r w a sposób kierowcy mają zacząć lepiej traktować rowerzystów po
              konfrontacji z jadącą masą?! No k u r w a w jaki?! Koleś w samochodzie spóźni
              się do pracy, na egzamin, do rodziny, do szpitala, na ważną rozmowę, bo będzie
              się wlókł za masą. I naprawdę jesteś taki naiwny, że myślisz, iż zacznie od tego
              szanować rowerzystów na drodze? Puknij się w ten swój pusty łeb!

              P.S. Jeśli poczułesś się urażony, to się cieszę - to właśnie chciałem między
              innymi osiągnąć, bo na to że zrozumiesz co tu napisałem, to nie liczę.
              • Gość: tepe Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 21:08
                Język taki sobie, argumentacja logiczna. Aczkolwiek jest jeszcze taki argument,
                że kierowca nie ma pokochać rowerzystów (tyle durni jeździ na rowerze, że trudno
                ich pokochać, oczywiście równie dużo w samochodach), ale ma chyba zobaczyć, że
                rowerzystów jest dużo i drogi do nich też należą. To raczej demonstracja siły.
                Właśnie ostatnio siedziałem w samochodzie na skrzyżowaniu Ślężnej i Kamiennej
                (ruchliwe) i patrzyłem na wyczyny młodych byczków na rowerach przejeżdżających
                skrzyżowanie na czerwonych światłach i wymuszających na pieszych przejście
                później przy podjeździe na wysypisko.
              • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 21:16
                Szczeże to nie chce mi sie tego komentować. i nie będe tego robił. poprostu nie
                chcesz przyjechać to siedź w domu przed kompem i myśl jak dóżo zdziałałeś dal
                rowerzystów przez pisanie postów na forum. powodzenia. Ale nie zrażaj innych do
                tej akcji która nazywana jest zbiegiem okolicznośći!!
                • Gość: tepe Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 22:23
                  Tu język bardzo taki sobie, no i brak logiki. Miałeś nie komentować, to czemu
                  komentujesz?
                  • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:47
                    Nie komentowałem jego wypowiedzi tylko napisałem że jak nie chce żeby nie
                    przyjeżdżał i żeby nie zrażał innych i tyle.
                    • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.as.kn.pl 15.08.07, 09:22
                      No to czegoś się dowiedziałem;

                      - akcja jest zorganizowana, podanie daty, miejsca i godziny
                      wydarzenia i rozpowszechnianie tego, to niby co? Przypadkowe
                      spotkanie? "Spotkajmy się przypadkowo, 31 sierpnia o 18 na Bema" ?

                      - Respektując wszystkie przepisy? Czy oni jada gęsiego? Bo jak nie,
                      to przecież jazda grupu rowerzystów obok siebie na pasie ruchu, to
                      jest wykroczenie

                      - jeśli to nie manifestacja (chociaż hasło jest) to lepiej będzie
                      pasowało określenie procesja - organizator jest pod różnymi
                      postaciami, godzina i miejsce konkretne, trasa prowadzi ulicami i
                      blokuje ruch. Tak, nazywajmy to procesją, jeśli manifestacja nie
                      pasuje.

                      Reasumując. Czy efektem procesji grupy rowerzystów będzie zmiana
                      infrastruktury rowerowej? Wątpliwe, i chyba przykładów na to nie ma.
                      Efektem może być krótka zajawka w lokalnych wiadomosciach i ew
                      zainteresowanie przechodniów.

                      Ja się nie piszę.
                      • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 13:37
                        > - akcja jest zorganizowana, podanie daty, miejsca i godziny
                        > wydarzenia i rozpowszechnianie tego, to niby co? Przypadkowe
                        > spotkanie? "Spotkajmy się przypadkowo, 31 sierpnia o 18 na Bema" ?

                        Źle to rozumiesz to jest na zasadzie "będe na pl. Bema 31 sierpnia na placu bema
                        jak chcesz to przyjedź" Więc to nie organizacja tylko informacja gdzie bede.

                        > - Respektując wszystkie przepisy? Czy oni jada gęsiego? Bo jak nie,
                        > to przecież jazda grupu rowerzystów obok siebie na pasie ruchu, to
                        > jest wykroczenie

                        Tak MK powinna jechać gęsiego.

                        > - jeśli to nie manifestacja (chociaż hasło jest) to lepiej będzie
                        > pasowało określenie procesja - organizator jest pod różnymi
                        > postaciami, godzina i miejsce konkretne, trasa prowadzi ulicami i
                        > blokuje ruch. Tak, nazywajmy to procesją, jeśli manifestacja nie
                        > pasuje.

                        Procesja pasuje bardziej ale brzmi to troche kościelnie. Lepsze określenie to
                        przejazd przez miasto.

                        > Reasumując. Czy efektem procesji grupy rowerzystów będzie zmiana
                        > infrastruktury rowerowej? Wątpliwe, i chyba przykładów na to nie ma.
                        > Efektem może być krótka zajawka w lokalnych wiadomosciach i ew
                        > zainteresowanie przechodniów.

                        Chodzi tu o pokazanie miastu, że rowerzystów jest coraz więcej i że mają prawo
                        poruszć sie ulicami a żeby nie blokowali ruchu potrzebne są ścieżki rowerowe.
                        Pozdro
                        • Gość: artek Re: Masa Krytyczna IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 15.08.07, 14:40
                          > Źle to rozumiesz to jest na zasadzie "będe na pl. Bema 31 sierpnia
                          > na placu bema jak chcesz to przyjedź"

                          a wiesz przynajmniej gdzie jest plac bema? pytam poważnie, mało kto to wie,
                          najczęściej uważając za plac bema skwer u zbiegu ulicy bema i drobnera - nota
                          bene zabudowywany obecnie przez ghelamco.

                          > Więc to nie organizacja tylko informacja gdzie bede.

                          taaa, pewnie ...

                          > Chodzi tu o pokazanie miastu, że rowerzystów jest coraz więcej i że
                          > mają prawo poruszć sie ulicami a żeby nie blokowali ruchu
                          > potrzebne są ścieżki rowerowe.

                          problem polega na tym, że aby masa miała sens winna być masowa, popularna, dla
                          wszystkich, zaś niestety robi się z niej anarchistyczny happening na złość
                          wszystkim - władzom, innym użytkownikom dróg, szczególnie zaś policji.
                          normalnych wrocławskich rowerzystów byle czym się nie zachęci. a i miejsce
                          spotkania stało się niezbyt wygodne - zwłaszcza z puntu widzenia "masowości" ;)

                          ergo - albo jest to mało znacząca imprezka dla kilku nawiedzonych małolatów (jak
                          na przykład przy poprzedniej, ubiegłorocznej próbie reaktywacji), albo impreza
                          prawdziwie masowa - wręcz popularyzatorska.
                • Gość: PanMiód Re: Masa Krytyczna IP: *.warnet.at 23.08.07, 17:05
                  Weź sobie do cholery spraw jakiś słownik ortograficzny!
                  Firefox ma specjalną funkcję sprawdzania pisowni!!!
            • tomek854 Re: Masa Krytyczna 25.08.07, 00:42
              > Główne założenie MK mówi, że: "my nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem". A
              > celem nie jest wkurzenie kierowców tylko danie im do zrozumienia, że rower też
              > jest uczestnikiem ruchu i należy go tak traktować.

              Parafrazując - chcesz być traktowany jak uczestnik ruchu? Zachowuj się jak
              uczestnik ruchu.

              Masa nie przestrzega kodeksu drogowego - wataha rowerzystów często bez świateł i
              dzwonków jedzie całą szerokością jezdni i jeszcze po chodnikach i trawnikach.
              • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 10:21
                > Masa nie przestrzega kodeksu drogowego - wataha rowerzystów często bez świateł
                > i
                > dzwonków jedzie całą szerokością jezdni i jeszcze po chodnikach i trawnikach.

                A ruch samochodowy wygląda inaczej?
                Dóża część samochoów tak naprawde powinna dawno spoczywać na złomowisku.
                Większość kierowców olewa ograniczenia prędkści a widząc żółte światło zamiast
                chamować to jeszce doda gazu. O światłach nie wspomne bo nie zapalanie to
                standard(kiedyś widziałem gościa który jak tylko wjechał do wrocka to wyłączył a
                na trasie miał zapalone). Jeżdża którym pasem im sie podoba (a kodeks określa,
                którym sie powinno jechać). A o trzymaniu bezpiecznej odległóści to już nie wspomnę.
                Nie chodzi mi tu o krytykowanie kierowców(bo niestety niektóre przpisy są
                absurdalne) tylko odpieram argómenty.
                • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.as.kn.pl 25.08.07, 10:49
                  Oj, chyba Rowers źle rozómiesz ideę akcji, kturom sam promójesz. I
                  jeśli uczestnicy tejrze myślom podobnie, to skótek będzie opłakany.
                  Jesli MK ma zmieniać świat na lepszy, to sama mósi być jak rzona
                  cezara. Wzorowanie się na przestempcach i promowanie nowej ideji w
                  oparciu o powielanie wykroczeń i wręcz przestempstw to pomysł
                  szatański i skótek będzie odwrotny do zamieżonego.
                  Pozatym działa to demoralizująco na młodszych roweżystuw i promuje
                  łamanie prawa.

                  Jeśli tak jak ty rozumieją to inni uczestnicy MK, to nalerzy ją
                  zwalczać!
                  Namawiając do uczestnictwa w czymś takim, to namawianie do psucia
                  wizerunku rowerzystów wśrud innych uczestnikuw ruchu.
                  Pomyśl nad tym.
                  • Gość: Roman Re: Masa Krytyczna IP: *.korbank.pl 25.08.07, 11:07
                    > Oj, chyba Rowers źle rozómiesz ideę akcji, kturom sam promójesz. I
                    > jeśli uczestnicy tejrze myślom podobnie, to skótek będzie
                    opłakany.
                    > Jesli MK ma zmieniać świat na lepszy, to sama mósi być jak rzona
                    > cezara. Wzorowanie się na przestempcach i promowanie nowej ideji w
                    > oparciu o powielanie wykroczeń i wręcz przestempstw to pomysł
                    > szatański i skótek będzie odwrotny do zamieżonego.
                    > Pozatym działa to demoralizująco na młodszych roweżystuw i promuje
                    > łamanie prawa.
                    Chyba mocno musiałeś się natrudzić ;-)
                    • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.as.kn.pl 25.08.07, 11:46
                      Na początku było tródno, a potem jóż leci prawie ałtomatycznie..
                      • Gość: artek Re: Masa Krytyczna IP: *.wro.vectranet.pl 25.08.07, 19:35
                        trzeba by jakiś plugin do firefox'a, deortograficzny ...
                        • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.07, 22:06
                          > trzeba by jakiś plugin do firefox'a, deortograficzny

                          No właśnie. "Firefox" w dopełniaczu brzmi "Firefoksa" a nie "Firefox'a". Nawet
                          jeśli upieramy się pisać "Firfoksa" przez "x" zamiast "ks" (błąd!) to apostrof
                          jest zbędny. Stawiamy apostrof tylko po niemych samogłoskach, np. OpenOffice
                          ("OłpenOfis" - e jest nieme) - używam OpenOffice'a.
                          • Gość: artek Re: Masa Krytyczna IP: *.wro.vectranet.pl 26.08.07, 06:51
                            > No właśnie. "Firefox" w dopełniaczu brzmi "Firefoksa" a nie
                            > "Firefox'a".

                            mało mnie to wzrusza ...
                            a ty wreszcie sobie odpuść te kaznodziejskie wykłady, niedobrze mi się już od
                            nich robi! to już nawet nie zakrawa o trollowanie :(
                            • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.07, 09:15
                              > mało mnie to wzrusza ...
                              > a ty wreszcie sobie odpuść te kaznodziejskie wykłady, niedobrze mi się już od
                              > nich robi! to już nawet nie zakrawa o trollowanie :(

                              Ech, gdybym, chociaż miał złe intencje. A tak, bardzo przykro mi coś takiego
                              przeczytać. :-(
                            • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.as.kn.pl 26.08.07, 11:08
                              Ty Artek tak lubisz sam pouczać, a jak ktoś inny to robi, to już
                              dostajesz piany...
                              • Gość: artek Re: Masa Krytyczna IP: *.wro.vectranet.pl 26.08.07, 11:23
                                > Ty Artek tak lubisz sam pouczać, a jak ktoś inny to robi, to już
                                > dostajesz piany...

                                temat "rowers vs dysortografia" imo został w ostatnim czasie wystarczająco
                                przedyskutowany i przewałkowany, w każdym możliwym wątku. aż do przesytu. że się
                                aż z przełyku wylewa ...

                                skończmy z tym wreszcie pls. przecież nie ma już nic nowego do dodania.

                                zatem bardzo proszę o skoncentrowanie się na meritum grupy, nie na sprawach
                                ubocznych, wręcz drugorzędnych. a jeśli komuś dysortografia któregoś dyskutantów
                                nie odpowiada, cóż, najlepiej jego posty ignorować. eot.
                                • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.07, 11:32
                                  Ej, ale możesz podać przykład jakichś moich "kaznodziejskich kazań"? Najlepiej
                                  ze wskazaniem, w których miejscach są one "bardziej kaznodziejskie" od Twoich
                                  (czy kogokolwiek innego) wypowiedzi?
                • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.07, 11:41
                  Rowers, ty analfabeto, pisz po polsku. To jest forum polskojęzyczne, przypominam ci,
                • tomek854 Re: Masa Krytyczna 25.08.07, 19:21
                  " A u Was biją murzynów" :-)

                  Wiesz, ja obecnie nie mieszkam we Wrocławiu tylko w Glasgow. Rower oczywiście
                  przyjechał ze mną.

                  I powiem Ci, że w obu krajach samochody to gruchoty. Ale w UK rowerzyści są o
                  wiele bardziej kulturalni - nie śmigają po chodnikach (chociaż o takim ruchu jak
                  w Glasgow to z całym szacunkiem ale Wrocław może jeszcze dłuuugo pomarzyć). Nie
                  przejeżdżają po przejściach. Nie jeżdżą dwójkami obok siebie. Nie jeżdżą pod
                  prąd. Sygnalizują swoje zamiary. Mają lampki (dzwonki tu chyba nie są obowiązkowe).

                  Kierowcy również rowerzystów traktują o wiele lepiej - to prawda. Ale proszę nie
                  dyskutujmy co jest przyczyną a co skutkiem. Po prostu: chcesz zmiany na lepsze?
                  Zacznij od siebie.

                  Ja zarówno w Polsce jak i w UK nigdy nie byłem narażony na agresję ze strony
                  kierowców. Przynajmniej nie częściej niż za kierownicą okrągłą. Prawdopodobnie
                  dlatego, że starałem się jeździć tak, jak przystało na świadomego i
                  odpowiedzialnego użytkownika ruchu.

                  Nie wypominam kierowcom, ze ich światła nie działają - dbam, aby moje były sprawne
                  Nie wkurzam się na kierowców, ze łamią przepisy - staram się sam jeździć
                  prawidłowo.
                  Nie złoszczę się za bardzo na idiotów nie sygnalizujących swoich zamiarów, za to
                  staram się nie denerwować innych i samemu jeżdżę wyraźnie i jasno dając do
                  zrozumienia, co chcę zrobić.

                  To dotyczy i mojej jazdy na rowerze, i samochodem, i ciężarówką (bo w tym
                  zawodzie właśnie pracuję).

                  Spróbój, zdziwisz się jakie życie będzie łatwiejsze.

                  Podsycanie nienawiści, bo takim czymś jest Masa w polskim wydaniu do niczego nie
                  prowadzi.

                  Acha, i taka jeszcze ciekawostka. Władowałem się kiedyś cięzarówką w masę
                  krytyczną, bodajże w Londynie jeżeli dobrze pamiętam. Możesz sobie wyobrazić, że
                  choćby się nasi nieorganizatorzy zesrali tak, że im uszami by ciekło, to takiej
                  masy nie zorganizują. Ale ja nawet się nie domyśliłbym, że to jest masa, gdybym
                  nie zobaczył transparentów. Bo Ci rowerzyści jechali zgodnie z przepisami, na
                  sprawnych rowerach, robiąc przerwy umożliwiające samochodom przecięcie kolumny w
                  poprzek, baaa, nawet wpuszczając samochody z podporządkowanych ulic. Do tego
                  wesoło machali do kierowców i spotykali się z tak samo życzliwym podejściem. I
                  porównaj to sobie do porad polskich masowiczów. Aż człowieka szlag trafia kiedy
                  czyta te "porady" jak rowerami zablokować samochody, i że jak się porysuje gnoja
                  w blachosmrodzie to dobrze mu tak.

                  Masie, w polskim wydaniu, kategorycznie mówię "nie".

                  Potrzebie zwrócenia uwagi kierowców na to, że rowerzysta zasługuje na szacunek
                  mówę zdecydowanie "tak". Ale to nie ta droga!

                  Napiszę jeszcze jeden raz: chcesz być traktowany jak uczestnik ruchu? Pokaż, że
                  na to zasługujesz.

                  I jeszcze jedno: w Polsce jest także wielka agresja na TIRowców. Łacznie z
                  nagonką medialną na to, jacy to wariaci za kółkiem, jak niosą śmierć i tak
                  dalej... W UK sam jestem kierowcom 26 tonowca i zauważam że kierowcy tutaj są o
                  wiele bardziej życzliwi do dużych pojazdów. Ale też ciężarówki jeżdżą o wiele
                  bardziej kulturalnie...
                  • Gość: Roman Re: Masa Krytyczna IP: *.korbank.pl 25.08.07, 22:27
                    > FORUM NOWE JEST CH*JOWE
                    Też tak na początku myślałem. Ale sie przyzwyczaiłem i jest chyba
                    łatwiejsze w nawifacji.
                    > knsa.info/turcja.php
                    Masz cos wspólnego z ta profesją? Bo ja tak, tzn. ukończyłem
                    astronomię na Kopernika ale zawodu nie uprawiałem.
                    • tomek854 Re: Masa Krytyczna 25.08.07, 23:16
                      Ja też ukończyłem... Po pierwszym roku hehe :-) potem się zdegradowałem do
                      fizyki... Ale kontakt trzymam, ludzi znam, i w kole naukowym do końca studiów
                      się udzielałem ;-)

                      A forum mi się nie podoba. I już. Poza tym rozwala mi się w iceweaselu.
                      • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.07, 00:36
                        > Poza tym rozwala mi się w iceweaselu

                        G... prawda, na Gecko działa świetnie.
                        • tomek854 Re: Masa Krytyczna 27.08.07, 01:27
                          U mnie nie działa świetnie ani w Iceweaselu, ani w Operze, ani w Konquerorze.
                          Może mam zły komputer, ale on jest tylko zły wybiórczo do domeny forum.gazeta.pl.
                          • Gość: Mikołaj Re: Masa Krytyczna IP: 193.0.242.* 27.08.07, 09:59
                            Iceweasel to jest dokładnie Firefox tylko inaczej nazwany z powodów licencyjnych
                            (Mozilla nie zgodziła się na stosowanie nazwy Firefox dla builda w Debianie,
                            ponieważ twórcy Debiana z powodów religijno-fanatycznych zmienili logo
                            przeglądarki - Mozilla nie zaaprobowała tej poprawki stąd zmiana nazwy).
                            Rozumiesz? Wyłącznie zmiana nazwy i obrazka w rogu, nic więcej. I nie wiem co Ci
                            się wywala, bo na moim Firefoksie (widnowsowy Firefox i Archowy Bon Echo -
                            sytuacja podobna jak w Debianie) działa świetnie.

                            Co do Opery - ta przeglądarka jest wyjątkowo beznadziejna i nikt rozsądny jej
                            nie używa.

                            Konqueror ma ten feler, że KHTML jest silnikiem działającym perfekcyjnie
                            dokładnie wg standardów W3C, dzięki czemu jakieś 3/4 stron internetowych nie
                            wyświetla się w nim poprawnie (łącznie z gmailem, psiakrew).
                            • tomek854 Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 00:20
                              nie tylko rozumiem, ale i wiedziałem to zanim wyjaśniłeś mi to swoim mentorskim
                              tonem.

                              Rozjeżdża mi się, bo sobie zwiększyłem czcionkę. Czcionkę mam zwiększoną na
                              wszystkich stronach, a tylko gazeta.pl mi się rozjeżdża. I tyle w temacie.

                              Opera poprzednia była zajebista, ale ostatnio się popsuła. A Konqueror ma też
                              swoje zalety. Ale nie o tym ta dyskusja :-)
                              • Gość: Mikołaj [OT] Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.mm.pl 28.08.07, 07:04
                                > nie tylko rozumiem, ale i wiedziałem to zanim wyjaśniłeś mi to swoim mentorskim
                                > tonem.

                                Mój ton jest tak samo mentorski jak twój - ani mniej, ani więcej, Jeśli uważasz,
                                że jest inaczej, spróbuj to udowodnić w jakikolwiek sposób, którego nie można
                                zastosować do wypowiedzi Twoich czy kogokolwiek innego. Nie dyskredytuj moich
                                wypowiedzi takimi efekciarskimi kpinami, ja tego nie kupię.

                                Twoja wypowiedź sugerowała, że nie wiesz co to IW. Zresztą - właśnie zwiększyłem
                                czcionkę i nic mi się nie rozjechało, poza jednym drobiazgiem, że etykietki pól
                                tekstowych przy pisaniu posta "chowają się" pod samymi polami, ale na starym
                                forum było dokładnie to samo, więc nie wiem na co narzekasz.

                                > Opera poprzednia była zajebista, ale ostatnio się popsuła. A Konqueror ma też
                                > swoje zalety. Ale nie o tym ta dyskusja :-)

                                ZaletyY? Wymień cztery pierwsze, bo ja widzę w tej przeglądarce same wady -
                                zależność od KDE (a na co mi ta ekstremalnie redundantna kobyła?), brak
                                sensownego AdBlocka (wykorzystującego RegExpy) to pierwsze z brzegu, i brak
                                możliwości odpalenia pod MS Windows.
                                • tomek854 [OT] Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 20:42
                                  1. Nie używam zwrotów w rodzaju "G... prawda", jeżeli nie wiem, jak u mojego
                                  adwersarza jest na prawdę. Mógłbym zrobic Ci zrzut ekranu, ale mi się nie chce.
                                  2. Mentorski to znaczy tłumaczenie rzeczy oczywistych i pytanie "rozumiesz?"
                                  sugerujące, że adwersarz jest takim debilem, że może mieć problem aby wpaść na
                                  tak prostą rzecz.
                                  3. Jak już mówiłem to jest dyskusja o masie a nie o przeglądarkach. Więc na tym
                                  tą jej off-topicową galąź zakończę. Mogę jeszcze przyznać, jeżeli chcesz, że
                                  zapewne wiedza Twoja w tym temacie jest o wiele większa niż moja, nie zmienia to
                                  jednak faktu, że mi gazeta.pl na obu komputerach we wszystkich przeglądarkach
                                  nie wygląda tak, jak powinna. Być może wynika to z moich jakichś błednych
                                  ustawień, ale nie licząc powiększonej czcionki są domyślne, więc uważam, że nie
                                  powinno tak być. Bo strona powinna wyglądać ładnie nawet dla takich, którzy się
                                  nie znają wcale.

                                  Niemniej jednak choć zaznaczyłem w sygnaturce moją opinię na w/w temat uważam że
                                  nie jest to na tyle istotne, żeby się tym teraz zajmować. Jezeli kiedyś będę
                                  potrzebował porady, a nie znajdę kogoś kulturalnego, to być może zwrócę się z
                                  prośbą o pomoc do Ciebie ;-)
                  • croix Re: Masa Krytyczna 27.08.07, 09:51
                    > Wiesz, ja obecnie nie mieszkam we Wrocławiu tylko w Glasgow. Rower oczywiście
                    > przyjechał ze mną.
                    >
                    > I powiem Ci, że w obu krajach samochody to gruchoty. Ale w UK rowerzyści są o
                    > wiele bardziej kulturalni - nie śmigają po chodnikach (chociaż o takim ruchu ja
                    > k
                    > w Glasgow to z całym szacunkiem ale Wrocław może jeszcze dłuuugo pomarzyć). Nie
                    > przejeżdżają po przejściach. Nie jeżdżą dwójkami obok siebie. Nie jeżdżą pod
                    > prąd. Sygnalizują swoje zamiary. Mają lampki (dzwonki tu chyba nie są obowiązko
                    > we).

                    Widzisz, ja tez staram sie jeździć przepisowo, mam oświetlony rower i
                    sygnalizuje swoje zamiary, bardzo chętnie bym nie śmigał po chodnikach ani
                    przejściach, tylko że życie mi jeszcze miłe...
                    przykład z wczoraj - jechałem od placu JPII do dworca świebodzkiego, zgodnie z
                    przepisami czyli jezdnia i uwierz mi nie jest przyjemne gdy samochody
                    wyprzedzają w odległości sporo mniejszej niż metr pędząc ponad 70km/h.
                    Oczywiście, są we Wrocławiu miejsca spokojnie można jechać jezdnią, ale nie
                    wyobrażam sobie tego gdy ulica nie jest jednopasmowa. Brak dróg rowerowych w
                    centrum, przy głównych ulicach = lawirowanie chodnikiem pomiędzy pieszymi. Nie
                    mów o braku kultury bo uogólniasz. Denerwuje mnie takie podejście że na masę
                    zjadą sie dredziarzem, anarchiści i nie chce w tym uczestniczyć, denerwuje mnie
                    zakładanie z góry że masa we Wrocławiu ma być konfrontacją z każdym z kim się
                    da. Może jeśli wy malkontenci byście na nią przyszli, pokazali kulturę o której
                    tak dużo piszecie stałaby się imprezą taką jak w Londynie o której wspomina
                    tomek854, albo chociażby w Warszawie...
                    • croix Re: Masa Krytyczna 27.08.07, 10:04
                      I jeszcze jedno, wszyscy tu tak gorąco dyskutują na temat masy krytycznej,
                      kulturze, anarchistach, demonstracjach itd, ale kto z was zainteresował sie
                      wątkiem planowanych tras rowerowych na tym forum, kto napisał tam choć jeden
                      post, albo zapoznał sie z propozycjami miasta? Łatwiej jest wdać się w jałową
                      dyskusje na temat masy krytycznej niż dać coś z siebie i pochylić się na chwile
                      nad propozycjami które mogą nam rowerzystą ułatwić, albo utrudnić życie na lata...
                      • Gość: Roman Re: Masa Krytyczna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.07, 10:20
                        Bo MK a rozwiązanie problemów komunikacji rowerowej we Wrocławiu maja się do
                        siebie nijak. A zwłaszcza to pierwsze szkodzi drugiemu.
                        • croix Re: Masa Krytyczna 27.08.07, 10:57
                          > Bo MK a rozwiązanie problemów komunikacji rowerowej we Wrocławiu maja się do
                          > siebie nijak. A zwłaszcza to pierwsze szkodzi drugiemu.

                          Nawet jeśli masz rację, jeśli MK nie rozwiązuje problemów, a nawet je stwarza to
                          dlaczego w tym wątku jest ponad 40 postów, a w dyskusji o planowanych trasach 7?
                          Rozumiem, może niektórym idea masy nie odpowiada i może źle im sie kojarzy, nie
                          rozumiem tylko dlaczego tak wiele energii wkładają w krytykę jednej inicjatywy,
                          a nic nie robią by wesprzeć i mieć jakiś wkład w inna, chyba dużo ważniejsza sprawę.
                    • tomek854 Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 00:22
                      Byłem na masie. Raz prywatnie (na rowerze). Raz jako dziennikarz - także na
                      rowerze. A raz władowałem się w masę furgonetką i za pomocą pompki próbowano
                      rozwalić mi lusterko bo ruszyłem na zielonym swietle i podjechałem o 2 metry,
                      gdzie musiałem się zatrzymać, bo ogon masy jak gdyby nigdy nic przecinał
                      skrzyżowanie na czerwonym...
                      • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 12:01
                        No to widać trafiłeś na jakiegoś oszołoma. J samochode też kiedyś trafiłem na
                        MK(wtedy jako pasażer) i jakoś nie było żadnych problemów. Znajomy normalnie
                        wyminoł w bezpiecznej odległości cały peleton i jakoś nikt pompką nas nie atakował.
                        • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.07, 14:34
                          Nie tylko pisać, ale i czytać nie umiesz. To ewidentnie nie był "jakiś oszołom"
                          tylko spora część uczestników jadąca na czerwonym świetle i agresywnie próbująca
                          wymusić pierwszeństwo / zemścić się za skuteczne wyegzekwowanie przez samochód
                          jego praw.
                          • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 16:21
                            Ty masz kłopoty ze zrozumieniem, Rowers przedstawił sytuację
                            wymijania kolumny rowerzystów, a Tomek próbę wbicia się autem w
                            przecinającą mu drogę taką kolumnę. Cokolwiek bym niepochlebnego
                            myślał o MK, to, jak to nazywasz:

                            > skuteczne wyegzekwowanie przez samochód
                            > jego praw.

                            to już zwykłe bandyctwo, stąd i reakcje były agresywne.
                            A w ogóle co to za pojęcie "skuteczne wyegzekwowanie praw przez
                            samochód"? Jesteś jakiś sędzia Dredd? Decydujesz kogo można
                            rozjechać? Puknij się w pałkę. Babcie na procesji w boże ciało też
                            będziesz rozjeżdżał "egzekwując skutecznie swoje prawa"?


                            • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.07, 16:50
                              Rowers przedstawił sytuację zupełnie nie na temat, tchórzliwie uciekając od
                              ustosunkowania się do problemu prezdstawionego przez Tomka.
                              A egzekwowanie swoich praw to nie jest bandyctwo, bandyctwem jest umyślna jazda
                              prezz czerwone światło kolumny rowerów "bo jak pojedziemy razem to samochody nie
                              przejadą". Każdemu wolno egzekwować swoje prawa i tak zrobił Tomek, za co został
                              zaatakowany przez osobę próbującą dopuścić się wykroczenia wymuszenia
                              pierwszeństwa przejazdu, której to wykroczenie uniemożliwił.

                              Ale widzę, że Ty również, zamiast odnieść się do sytuacji opisanej przez Tomka,
                              wymyślasz jakieś "rozjeżdżania" samochodami i procesje.
                              • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 18:48
                                > Każdemu wolno egzekwować swoje prawa i tak zrobił Tomek, za co
                                zosta
                                > ł
                                > zaatakowany przez osobę próbującą dopuścić się wykroczenia
                                wymuszenia
                                > pierwszeństwa przejazdu, której to wykroczenie uniemożliwił.

                                Gratuluję Ci zdolności wyciągania wniosków a Tomkowi postawy
                                szeryfa. Fantastyczne jest to ustawianie się w roli Sprawiedliwego
                                Egzekutora. Jeśli MK złamała przepis i wjechała na skrzyżowanie na
                                czerwonym to od ich ścigania i karania są odpowiednie służby, a nie
                                samozwańczy egzekutorzy tobie podobni. Ty masz się skupić na
                                przestrzeganiu samemu przepisów, a jak widzisz, że ktoś je łamie to
                                zgłoś to policji.

                                Czy jak widzę kogoś przechodzącego czy przejeżdżającego przez ulicę
                                pomimo, że ja mam zielone, to mam nie zwolnić tylko "wyegzekwować
                                swoje prawo" i go przejechać? On naraża swoje życie, to jego sprawa,
                                on łamie przepis, to sprawa policji, ale moją i twoją rolą na pewno
                                nie jest rola egzekutora.

                                A swoją drogą, ciekawe czy egzekutor Tomek tak ochoczo egzekwował by
                                swoje prawa w sytuacji gdyby musiał wbić się nie w kolumnę
                                rowerzystów, tylko pod przejeżdżającego na czerwonym Tira? Śmiem
                                wątpić.

                                Nota bene, taka sutuacja ma permanentnie miejsce na skrzyżowaniu
                                Powstańców/Hallera. Prawie zawsze jak stoję tam na światłach widzę
                                przemykające ciężarówki przecinające skrzyżowanie i wjeżdżające w
                                Hallera, mimo, że dla aut jadących prosto już długo świeci się
                                zielone.
                                Chciałbym zobaczyć mądralo jak tam "egzekwujesz", a szeryfa
                                jak "egzekwuje" swoją furgonetką pierwszeństwo przd 40-tonowym
                                tirem..
                                • tomek854 Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 20:51
                                  Aleście się uczepili....

                                  Jakbym w tą kolumnę WJECHAŁ to bym WYEGZEKWOWAŁ swoje prawa.

                                  A ja tylko podjechałem bliżej, gdzie czekałem aż przejadą. Czyli własnie
                                  ZREZYGNOWAŁEM ZE SWOJEGO PRAWA DO JAZDY NA ZIELONYM NA RZECZ WATAHY NA ROWERACH.
                                  W rezultacie mój samochód przyjął parę uderzeń pompkami.

                                  Założę się, że jakbym jechał cięzarówką i nie zatrzymał się, to wszyscy by
                                  zwiewali aż by się kurzyło i nikt nie odwazyłby się mnie zaatakować ;-)
                                • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 22:46
                                  Z tym egzekwowaniem praw to różnie bywa. I na ulicy często jest tak, że ten
                                  większe łatwiej wyegzekwóje swoje prawa. Dobrym przykładem może być chociażby
                                  moje zdarzenie podczas moich wakacji. Jechałem drogą krajową nr 3(samochodem) i
                                  w pewnym miejscu musiałem skręcić w lewo. Wydaje sie proste wystarczy włączyć
                                  migacz i poczekać na luke wśród samochodów jadących z naprzeciwka. Zatrzymałem
                                  się i czekam na miejsce. I szczęście że popatrzyłem w prawe lusterko i ruszyłem
                                  bardzo dynamicznie(z piskiem) bo inaczej został bym ściągnięty przez TIR-a
                                  jadącego z niezłą prędkościa na oko ok 100. I co miałem tu egzekwować swoje
                                  prawo do tego, że moge sie tam bezpiecznie zatrzymać? Wolałem uniknąć zderzenia.
                                  Aha żeby nie było migacz włączyłem niezły kawałek przed zakrętem a TIR też był w
                                  niemałej jak włączałem migacz odległości i na dodatek cały czas trzymałem
                                  chamulec żeby stopy sie świeciły.
                                  Pozatym tysiące sytłacji w mieście kiedy to pieszy chce przejść nawet stoi już
                                  na jezdni a wataha samochodów przejeżdża i jakoś pieszy nie egzekwuje swoich
                                  praw na siłe.

                                  To samo jest z MK. Peleton nie chce sie rozdzielać dlatego końcówka czasem
                                  przeskakuje na czerownym.
                                  A zdażenie z tą pompką i atakiem to naprawde wedłóg mnie był debilizm i napewno
                                  zrobiła to jakaś grupka szczeniaków, którzy chcieli sie popisać i jest mi za
                                  nich wstyd. Ale cóż nie każdy ma rozóm a oni są przykładem właśnie bezmózgowia.
                                  Pozdro
                                  • Gość: Roman Re: Masa Krytyczna IP: *.korbank.pl 28.08.07, 23:20
                                    > Ale cóż nie każdy ma rozóm
                                    I za to Ciebie kolego lubimy. Jak Cie poniosa emocje to wznosisz się
                                    na wyżyny :-)
                                    • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 13:07
                                      > > Ale cóż nie każdy ma rozóm
                                      > I za to Ciebie kolego lubimy. Jak Cie poniosa emocje to wznosisz
                                      się
                                      > na wyżyny :-)

                                      Język polski jest jednak nie dla ludzi, bo jak to takiemu
                                      zatwardziałemu Rowersowi wytłumaczyć, że:

                                      "rozum" to tak, ale "mózg" to już tak... :(
                                • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:10
                                  Od kiedy to dbanie o SWOJE prawa czyni z człowieka szeryfa? O swoje
                                  prawa każdy dba na własny rachunek. Zresztą, jak wyjaśnił Tomek, on
                                  nawet ustąpił (pod przymusem) tych praw chuliganom na rowerach - za
                                  co oni podziękowali mu atakiem.

                                  Ty zaś nadal, nie bójmy się tego słowa, pieprzysz o przejeżdżaniu
                                  kogoś. Nic takiego, nawet próba, nie miało miejsca i to, co robisz
                                  to najzwyklejsze tchórzliwe wykręcanie kota ogonem. Twoje wciskanie
                                  się z ciężarówkami również jest żenujące, zwłaszcza że na przykład
                                  ja, jeżeli mam techniczną możliwość (czyli ciężarówka może mnie
                                  zobaczyć i prawidłowo na to zareagować) jak najbardziej egzekwuję
                                  swoje prawa. Oczywiście pod rozpędzonego TIRa któremu nad głową
                                  zgasło akurat zielone światło nikt nie będzie wjeżdżał, ale typowe
                                  pierwszeństwo na skrzyżowaniu spokojnie się uzyskuje (zwłaszcza że
                                  kierowcy ciężarówek jeżdżą jak wszyscy inni, czyli z reguły nie
                                  wymuszają).
                                  • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 13:02
                                    > najzwyklejsze tchórzliwe wykręcanie kota ogonem
                                    ??? kolejny poeta?

                                    > (czyli ciężarówka może mnie
                                    > zobaczyć i prawidłowo na to zareagować) jak najbardziej egzekwuję
                                    > swoje prawa.

                                    Wwtedy nic nie musisz egzekwować. O egzekwowaniu może być mowa,
                                    kiedy musisz wykonać jakąś dodatkową czynność, manewr, dołożyć
                                    większych starań itp. Jak ruch toczy się normalnie, zgodnie z
                                    zasadami, to nikt nic nie egzekwuje.

                                    > Oczywiście pod rozpędzonego TIRa któremu nad głową
                                    > zgasło akurat zielone światło nikt nie będzie wjeżdżał

                                    Czasem nad głową, a często kilkadziesiąt metrów przed już miał
                                    żółte, widuję takie sytuacje codziennie.
                                    OCZYWIŚCIE, że POD TIRA nikt się świadomie nie podłoży, ALE
                                    ROWERZYSTĘ TO JUŻ CHĘTNIE WIELU przynajmniej postraszy, zatrąbi, nie
                                    zwolni, prawda?

                                    > zwłaszcza że
                                    > kierowcy ciężarówek jeżdżą jak wszyscy inni, czyli z reguły nie
                                    > wymuszają).

                                    Polecam parę minut analizy skrzyżowania, o którym wspomniałem, a
                                    zobaczysz jaka tam jest reguła.


                            • tomek854 Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 20:47
                              W moim pojęciu podjechanie po zapaleniu się zielonego swiatła za sygnalizator i
                              przejście i zatrzymanie się przed przecięciem jezdni poprzedniej, ponieważ nie
                              istnieje możliwość kontynuowania jazdy spowodowana watahą rowerzystów jest w
                              pełni legalne i kulturalne. Nawet nie zatrąbiłem ani nic - a wiec nie dość że
                              nie postąpiłem WBREW prawu, to także nie zrobiłem nic ponadto, co wolno mi było
                              w danej chwili zrobić. Nigdzie nie pisałem o wjeżdżaniu w tłum rowerzystów. Więc
                              proszę tutaj nie wykręcać kota ogonem.

                              Natomiast atak na pojazd mechaniczny przy użyciu pompki rowerowej - no, to
                              jeżeli nawet nie jest jeszcze bandyctwo to bez wątpienia chuligaństwo...
                        • tomek854 Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 20:48
                          Nie był to pierwszy raz, kiedy przed maską przejechał mi rowerzysta jadący na
                          czerwonym. I nigdy nie atakowano mnie pompką. Czyli oszołoma spotkałem akurat na
                          masie. Przypadek? ;-)
    • tomek854 Re: Masa Krytyczna 25.08.07, 00:48
      > Czy Wrocław jest gorszy od Warszawy? Jasne, że nie! A jednak w Warszawie Masa
      > Krytyczna się odbywa.

      A we Wrocławiu nie. I to własnie jest dowód, że Wrocław jest lepszy :D
      • Gość: artek Re: Masa Krytyczna IP: *.wro.vectranet.pl 26.08.07, 06:54
        > > Czy Wrocław jest gorszy od Warszawy? Jasne, że nie! A jednak w
        > > Warszawie Masa Krytyczna się odbywa.
        >
        > A we Wrocławiu nie. I to własnie jest dowód, że Wrocław jest lepszy

        albo bardziej rozkopany. co oznacza naturalną codzienną blokadę dróg i mostów,
        zupełnie nie wymagającą wspomagania ze strony masy rowerów.
    • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.07, 16:42
      18:00 to za wcześnie. Proponuję raczej 20:00, wtedy już się zaczyna robić ciemno
      i będzie widać, że nie będzie samochodziarz pluł Wam w twarz narzucając jakieś
      oświetlenie roweru. I, oczywiście, tradycyjnie będziecie jechać chodnikami, prawda?
      • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 19:22
        Takie głupie uwagi zachowaj dla siebie!

        To czy ktoś ma oświetlenie to jego decyzja, jego zdrowie i pieniądze. MK z
        założenia ma jechać ulicami tam gdzie jest to dozwolone.
        A co do godziny to proponuje ci przejazd jakąś główną droga koło 20 bez
        oświetlenia. Tylko nie miej później do nikogo pretensji, że twój portfel stał
        się chudszy o kilka stówek a ty będziesz przykuty do wózka.

        • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 23:05
          Temu panu już dziękujemy, zakwalifikował się do Masy Krytycznej.
          Bezmyślność udowodnił głupimi tekstami o oświetleniu; to nie tylko
          zdrowie batmana zależy od jego braku świateł.
          • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 00:21
            Tak dla twojej informacji zawsze jak się robi ciemno jeżdżę ze światłami. A to,
            dlatego, że zawsze mam je w plecaku a bez plecaka nie wsiadam na rower. I
            pozatym jakbyś poczytał forum to poznałbyś mój stosunek do idiotów, którzy
            jeżdżą bez świateł!
            Najpierw myśl potem pisz - zapamiętaj to sobie
            • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.07, 09:55
              O, i jeszcze gada nie na temat. Była gdzieś mowa o tym, czy sam jeździsz ze
              światłami? To czego się wyrywasz? (Światła w plecaku? Światła powinny być na
              rowerze, a nie w plecaku.)
              • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 11:28
                >(Światła w plecaku? Światła powinny być na
                > rowerze, a nie w plecaku.)

                Światła w plecaku worze jak jest jasno, bo na rowerze tylko wtedy przeszkadzają
                i potrafią się odczepić i upaść na wertepach, ale w terenie. Jak się zaczyna
                robić ciemno odrazu lądują na rowerze nawet jak nie jadę jezdnią.
                • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 11:57
                  > Światła w plecaku worze

                  nawet w gorącym ogniu dyskusji nie powinieneś nazywać swojego
                  adwersarza worem! Zachowajmy jakieś maniery.
                  • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 13:33
                    Chodziło mi o to, że trzymam je w plecaku czyli "woże" sorki za ten dosyć
                    istotny błąd.
                    • Gość: Paulo Re: Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 13:53
                      > trzymam je w plecaku czyli "woże"

                      Uparty jesteś w tym lekceważeniu ortografii, powinno być "wożę" :)
                      Z tego co napisałeś, może równie dobrze wynikać, że plecak
                      nazywasz "worem", tylko zrobiłeś tradycyjnie błąd odmieniając
                      słówko "wór"...

                      Widzisz jakie zagrożenia niesie ze sobą traktowanie ortografii po
                      macoszemu?
                      Wyobrażasz sobie jak gorzko mogą się skończyć dla ciebie takie
                      pomyłki, gdy będziesz popełniał podobne błędy pisząc maila do
                      ukochanej???
                • Gość: Moikołaj Re: Masa Krytyczna IP: 193.0.242.* 28.08.07, 16:13
                  > Światła w plecaku worze

                  W plecaku czy w worze?
        • tomek854 Re: Masa Krytyczna 28.08.07, 00:24
          > To czy ktoś ma oświetlenie to jego decyzja, jego zdrowie i pieniądze.

          Myslisz się. Bo jeżeli ja takiego buca rozjadę cięzarówką to to mnie się będzie
          ciągać po sądach, mnie się będzie wytykać palcami i ja będę narażony na agresję
          ze strony znajomych i rodziny buca...
          • Gość: & Re: Masa Krytyczna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.07, 09:52
            Nie wspominając o tym, że próbując takiemu uratować życie można się samemu stać
            ofiarą wypadku.
            • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 11:23
              Ale każdy człowiek ma wolną wole. Nawet taki buc i decyduje sam za siebie. Więc
              to jego decyzja. A to o czym mówi tomek to dróga sprawa o której nie
              wspomniałem. Oczewiście tomek masz racje. i w pełni potepiam takich kretynów,
              którzy jeżdżą bez świateł bo sam pare razy już prawie w takich wpadłem jadąc
              samochodem.
    • Gość: Roman Re: Masa Krytyczna IP: *.korbank.pl 02.09.07, 06:42
      No i jak było, coś się nie chwalisz?
      • Gość: Rowers Re: Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 10:53
        Bo nic nie było. Ale nie żałuje, że pojechałem bo spotkałem starego znajmoego z,
        którym nie miałem ponad rok kontaktu. Więc było warto :P
    • tomek854 Re: Masa Krytyczna 09.09.07, 21:54
      Hm. Ogladalem wczoraj gazetkę "Wegetariański Świat". Było zdjecie z masy.

      Rowerzyści jechali po chodniku, ścieżce dla rowerow, wszystkimi trzema pasami
      jezdni, po trawniku a także krawędzi torowiska. Jeśli tak ma wyglądać
      pokazywanie, że są odpowiedzialnymi uczestnikami ruchu i tak nalezy ich
      traktowac to ja przepraszam.

      tymbardziej cieszę sie, ze we Wrocławiu nie ma takiej masy jak w Warszawie.
Pełna wersja