Gość: magician
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.07.03, 20:51
Jak się okazało nie było żadnych niedomówień i "kradzieży własności
intelektualnej" niejakiego Opierniczonego, a po prostu wypracowany pomysł na
promocję spektaklu (czyżby z obawy o małą frekwencje?). I jak wrażenia?
Zastanawiam się poważnie nad pójściem na to przedstawienie, bo nie wiem czy
chcę zostawić tam swoje pieniądze.
swoją drogą, to GW chyba nie ich nie lubi, bo w lokalnym dodatku jest wywiad
z Opierniczonym, a w 'Co Jest Grane' recenzja z tegoż przedstawienia ze
wskazaniem na inspirację serialami telewizyjnymi w scenariuszu. ;)
m