Dodaj do ulubionych

Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki

09.09.07, 22:06
Słyszałam, że podobno może być jakiś związek MMRII z autyzmem. Swego
czasu można było o tym wiele przeczytać. Nie chciało mi się jednak
wierzyć, że lek dopuszczony w Polsce, może szkodzić. Tak więc
zaszczepiłam swojego syna tą szczepinką. Na szczęście żadnych
skutków ubocznych nie zauważyłam i mam nadzieję, że później ich też
nie będzie. Jednak..... W artukule jest napisane, że ta szczepionka
jest niby taka bardzo skuteczna..... Hmmm.... mój syn jakiś czas po
przyjęciu tej szczepionki zachorował na różyczkę. Nie byłoby w tym
nic dziwnego w końcu ludzie po szczepionce na grypę też na nią
chorują. Jednak podobno po zaszczepieniu choroba powinna przebiegać
bardzo lekko. No więc w naszym przypadku tak nie było! Mój syn
przeszedł różyczkę bardzo ciężko, choć jest to tak naprawdę jedna z
sympatyczniejszych chorób zakaźnych. Sama będąc dzieckiem przeszłam
ją prawie niezauważalanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: WojtekB Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.09.07, 23:24
      Z przykrością dla siebie potwierdzam. Mój syn, obecnie lat 7, po tej
      szczepiące zachorował na autyzm dziecięcy. Nagle przestał mówić i
      kontaktować się ze światem, ma orzeczenie i legitymację inwalidy
      z "wózeczkiem".
      Autyzm dziecięcy może wystąpić u wcześniaków i dzieci, które
      urodziły się z problemami. W tej szczepionce jako jeden z elementów
      łączących jest jakiś związek rtęci, która u dzieci o słabszym
      rozwoju upośledza układ nerwowy.
      Tylko uporowi mojej żony oraz jej katorżniczej pracy i szybkiej
      terapii, mój syn zawdzięcza to, że nie jest rośliną, spowrotem
      zaczął mówić i prawie normalnie funkcjonuje.
      W przypadku szczepionki po zastrzyku nie ma już odwrotu. Nawet
      jeżeli jest cień wątpliwości, to nie powinno jej się dzieciom
      podawać. W Polsce jest ponad 20 tys. dzieci z autyzmem. Sam znam
      kilkanaście przypadków autyzmu dziecięcego bezpośrednio powiązanych
      ze szczepionką MMRII.
      • Gość: pimpek Czyli cos w tym jest... IP: *.171.21.190.edial.pl 10.09.07, 01:45
        a tylko kasie dla koncernów zawdzięczamy ta ciszę.
        Pani doktor zadbała, a rodzinka zrobiła aferę.
        Zapłacili 65 zł. Wózek kosztowałby 1650 zł.
        Nie podoba się lekaż, to trzeba go zmienić.
      • alci-a Forum dla nieszczepiących 20.02.08, 22:07
        Zapraszam wszystkich na nowo powstałe forum dla rodziców, którzy mają wiele
        wątpliwości, co do zbawiennego działania szczepień.

        nieszczepimy.l4.pl/index.php
        Pozdrawiam!

    • Gość: Mama Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 06:17
      Moje dziecko 4, 5 roku temu zostało zaszczepione szczepionka Prorix.
      Nie załuje. Od poczatku byl obciążony / podejrzewali mpd/ dlatego
      tez lekarka bala sie saszczepic go MMMRII. Biorąc pod uwagę to, że
      moja kuzynka, mama zdrowego /wówczas/ dziecka 7 lat temu zaszczepiła
      dziecko MMRII i po latach okazalo sie, że ma autyzm. Lekarze z UK
      twierdzą,że prawdopodobnie jest to powikłanie po MMRII. Nie ma co
      żalowac 65 zł. Skoro zdarzają się przypadki ... trzeba wyeliminować
      jakiekolwiek zagrozenia. Jestem w ciąży i nigdy w zyciu nie
      zaszczepię dziecka MMRII.
    • Gość: DorotaBeata Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.07, 06:59
      Ta lekarka postepuje zgodnie ze standardami swiatowymi. Potwierdzam,
      mam dziecko chore na autyzm, powiklanie co prawda po innej
      szczepionce, ale znam statystyke ze strony rodzicow dzieci
      autystycznych - mnostwo z nich wycofalo sie wlasnie po MMR. I co na
      to lekarze, ktorzy twierdza, ze to bzdura? Znam dizekco, ktore
      wycofalo sie dwa razy po szczepionce!
    • Gość: pablo a po co sie szczepi dzieci na rozyczke, odre... IP: *.dsl.renocs.sbcglobal.net 10.09.07, 07:06
      i swinke?

      i ile czasu taka szczapionka jest "wazna"? ja bedac dzieckiem mialem
      swinke ; odra i rozyczka mnie ominely... i co teraz? powinienem sie
      szczepic czy jak?
      • Gość: Gosc Re: a po co sie szczepi dzieci na rozyczke, odre. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 23:57
        Gość portalu: pablo napisał(a):

        > i swinke?
        >
        > i ile czasu taka szczapionka jest "wazna"? ja bedac dzieckiem
        mialem
        > swinke ; odra i rozyczka mnie ominely... i co teraz? powinienem
        sie
        > szczepic czy jak?

        Akurat odra jest bardzo cięzką chorobą. I ma straszne powiklania.
        Niestety. Szczepionki tez mają powiklania. Pytanie jak wychodzi
        bilans zyskow i strat?
    • Gość: marrapog Pierwsze co trzeba sobie w tej sprawie uswiadomic IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 07:19
      to stawka o jaka graja rządy i koncerny.
      Jeśli faktycznie OBOWIĄZKOWY mmr wywołuje autyzm przyjdzie zapłacić odszkodowania.
      Jakie? W uproszczeniu, w samych Stanach 2 mln osób /zaniżamy/ po milionie dolarów.
      A badania. Faktycznie były, faktycznie związku nie wykazały i to wielokrotnie
      powtarzane, ale TYLKO statystyczne.
      Nigdy i nigdzie nie robiono badań klinicznych. Ignoruje się relacje rodziców,
      często udokumentowane na video w postaci zachowania dziecka, że autyzm pojawił
      bezpośrednio po szczepionce.
      Obecnie w Stanach toczy się pozew zbiorowy o odszkodowanie, proces będzie długi
      a wynik - jak to w sądzie, niepewny.


    • Gość: marrapog Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 07:32
      Jedno jedno, dr. Szenborn ma rację: obydwie szczepionki są JEDNAKOWO skuteczne,
      cokolwiek to znaczy, tyle że w przypadku płatnej lekarzowi wpada prowizja.
    • Gość: DorotaBeata Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.07, 07:34
      sam tytul artykulu jest niedopuszczalny. Sugeruje, ze lekarka miala
      bezposredni zysk ze sprzedazy szczepionek. Gazeta, zamiast promowac
      slabych dziennikarzy, powinna zbadac problem - w Polsce lekarze nie
      raz nawet nie mowia, ze sa szczepionki platne, acelularne, lepsze
      dla dzieci alergicznych, do wyboru. A rodzic powinien miec
      bezwzgledne prawo do podjecia decyzji, jaka szczepionka szczepic.
      Powinien znac zagrozenia - powiadamia sie nas tylko, ze w razie
      goraczki dziecko powinno dostac srodek przeciwgoraczkowy. A co z
      oblednym placzem, ktory trwa po szczepionce godzinami? Dopiero na
      opakowaniu platnej szczepionki przeczytalam, ze w takim przypadku
      powinien dziecko zobaczyc lekarz neurolog, ale u mnie bylo juz za
      pozno. Doszla nastepnego dnia infekcja, antybiotyk, choroba
      niezaleczona, nastepny, i w wieku 2.5 lat diagnoza. Takze gratuluje
      mamie ze Stronia Sl. bohaterskiego wydania 65 zl. Niech teraz
      podliczy, ile by ja kosztowala wieloletnia terapia, i uzna to za
      dobra inwestycje.
      • Gość: marrapog Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 07:44
        Gość portalu: DorotaBeata napisał(a):

        > sam tytul artykulu jest niedopuszczalny. Sugeruje, ze lekarka miala
        > bezposredni zysk ze sprzedazy szczepionek. Gazeta, zamiast promowac
        > slabych dziennikarzy, powinna zbadac problem - w Polsce lekarze nie
        > raz nawet nie mowia, ze sa szczepionki platne, acelularne, lepsze
        > dla dzieci alergicznych, do wyboru. A rodzic powinien miec
        > bezwzgledne prawo do podjecia decyzji, jaka szczepionka szczepic.
        > Powinien znac zagrozenia - powiadamia sie nas tylko, ze w razie
        > goraczki dziecko powinno dostac srodek przeciwgoraczkowy. A co z
        > oblednym placzem, ktory trwa po szczepionce godzinami? Dopiero na
        > opakowaniu platnej szczepionki przeczytalam, ze w takim przypadku
        > powinien dziecko zobaczyc lekarz neurolog, ale u mnie bylo juz za
        > pozno. Doszla nastepnego dnia infekcja, antybiotyk, choroba
        > niezaleczona, nastepny, i w wieku 2.5 lat diagnoza. Takze gratuluje
        > mamie ze Stronia Sl. bohaterskiego wydania 65 zl. Niech teraz
        > podliczy, ile by ja kosztowala wieloletnia terapia, i uzna to za
        > dobra inwestycje.

        Czyli twierdzisz Dorota że państwo daje do wyboru albo szczepionkę darmową która
        może autyzm wywołać /zagrożone jest co SETNE dziecko/
        albo płatną i że w tej sytuacji za zniszczenie całego życia dzieciakowi i
        zamianie życia rodziny w piekło winni są nieodpowiadzialni rodzice którym nie
        chce się wydać 65zł, dobrze zrozumiałem?

        Osobiście: mam to piekło w domu na codzień a synek szczepiony był tym niby
        lepszym mmr.
        Wkrótce będę miał sprawę w sądzie bo nie upilnowałem niezwykle aktywnego
        fizycznie i przebiegłego dziecka.
        • Gość: DorotaBeata Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.07, 07:55
          Abosolutnie nie twierdze, ze wszystkie dzieci autystyczne choruja po
          mmr, moje dziecko tez nie mialo negatywnych reakcji na te
          szczepionke, tylko na inna. Rodzic niczemu nie jest winien, nawet
          jak szczepionki nie kupi - najwyzej system opieki zdrowotnej, dla
          ktorej pacjent to numer statystyczny. Ale popieram lekarke, ktora
          informuje o sladowych chocby zagrozeniach, a w skali calej populacji
          szczepionych dzieci co setne to akurat duze zagrozenie. Rodzic,
          ktory decyduje sie wydac pieniadze na mniej statystycznie
          niebezpieczna szczepionke mniej ryzykuje, tylko tyle. A autyzm moze
          wywolac milion innych czynnikow, jak wiemy. Jednak jako matka
          dziecka autystycznego znam wiele dzieci, ktore akurat po mmr
          radykalnie sie zmienily i zapadly na autyzm.
    • Gość: antyautyzm Lekarla miala racje straszac autyzmem IP: *.aster.pl 10.09.07, 08:12
      Wielkie badanie przeprowadzone w USA potwierdzilo zwiazek niektorych
      szczepionek z autyzmem, co nie znaczy ze wszystkie zaszczepione
      dzieci zachoruja, ale ze ryzyko zachorowania wzrasta kilkanascie
      razy. Znacznie bezpieczniejsze sa szczepionki rozlonone na raty.
      Znamienne jest to, ze pediatrzy staraja sie nie szczepic swoich
      wlasnych dzieci, bo widzieli zbyt wiele poszczepiennych przypadkow
      autyzmu. Koniecznie trzeba sie tez upewnic, że oferowane szczepionki
      nie zawieraja toksycznego zwiazku rteci, tiomerosalu, ktory przez
      kilkadziesiat lat byl dodawany do szczepionek dzieciecych i jest
      najbardziej podejrzany.
      • Gość: marrapog Nie lubię nieodpowiedzialnych wypowiedzi IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 08:38
        Gość portalu: antyautyzm napisał(a):

        > Wielkie badanie przeprowadzone w USA potwierdzilo zwiazek niektorych
        > szczepionek z autyzmem,

        Nigdy nie było, nie ma i /prawdopodobnie nie będzie/ takich badań. Jeżeli
        twierdzisz coś przeciwnego proszę o jakikolwiek link.

        >co nie znaczy ze wszystkie zaszczepione
        > dzieci zachoruja, ale ze ryzyko zachorowania wzrasta kilkanascie
        > razy. Znacznie bezpieczniejsze sa szczepionki rozlonone na raty.

        Stwierdzasz coś nieprawdopodobnego. Że medycyna i państwo świadomie i pod
        przymusem naraża miliony dzieci na całe życie w udręce. Jeszcze raz: OFICJALNIE
        związek mmr-autyzm NIE ISTNIEJE.

        > Znamienne jest to, ze pediatrzy staraja sie nie szczepic swoich
        > wlasnych dzieci, bo widzieli zbyt wiele poszczepiennych przypadkow
        > autyzmu.

        Coś bardzo trudnego do udowodnienia, chyba że dostaniemy do ręki statystyki /że
        odsetek autyzmu u dzieci lekarzy jest znacząco mniejszy/ a wątpię żeby
        ktokolwiek robił takie badania.

        >Koniecznie trzeba sie tez upewnic, że oferowane szczepionki
        > nie zawieraja toksycznego zwiazku rteci, tiomerosalu, ktory przez
        > kilkadziesiat lat byl dodawany do szczepionek dzieciecych i jest
        > najbardziej podejrzany.

        Thimerosal od dawna wycofano z większości szczepionek, w mmr2 NIGDY /oficjalnie/
        go nie było a statystyki autyzmu cały czas idą w górę.
      • Gość: KJ Re: Lekarla miala racje straszac autyzmem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 09:09
        Co do roli timerosalu- to raczej mało pewne- jest konserwantem także Engerixu
        (wirusowe zaoalenie wątroby)i Influvacu (grypa)
    • alpepe Popieram lekarkę w przychodni. 10.09.07, 08:17
      Generalnie sama jestem przeciwko szczepionkom, choć moje dziecko zostało
      zaszczepione i będzie szczepione, nie chce mi się szarpać z sanepidem, a córka
      na szczęście jest b. zdrowa.
      Należy wspomnieć cały szereg pytań, które się nasuwają w przypadku samej
      celowości szczepień:
      choroby dziecięce były groźniejsze, kiedy nie znano leków antybakteryjnych i
      antywirusowych, a idea szczepień wywodzi się właśnie z tamtych czasów,
      prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę dziecięcą jest mniejsze z powodu
      lepszego stanu higieny oraz wyższego standardu życia,
      prawdopodobieństwo, że dziecko nieszczepione miałoby kontakt z większością
      chorób, na które są szczepionki, jest znikome,
      oprócz autyzmu jako możliwego powikłania poszczepiennego, czyli zatrucia
      tiomersalem (związek rtęci konserwujący szczepionkę), należy wspomnieć popularną
      skazę białkową jako możliwe powikłanie oraz różnego rodzaju choroby o podłożu
      autoimmunologicznym...

      poza tym ta obowiązkowość szczepień i uważanie, że dziecko niezaszczepione jest
      rezerwuarem chorób i jest NIEBEZPIECZEŃSTWEM epidemiologicznym, już podważa sens
      szczepień, czego się mają w końcu bać zaszczepieni????
      No i ta kasa koncernów, to jak towarzystwa ubezpieczeniowe, ryzyko niskie, a
      zyski z przekonania rządów, że szczepienia są potrzebne, wysokie.
      Poza tym, co do autyzmu, to wiadomo, że jeśli dziecko uległo jakiemukolwiek
      wypadkowi, jak choćby komunikacyjnemu i możliwe, że doszło do uszkodzenia mózgu,
      to LEKARZE nie pozwalają szczepić, tak było w przypadku mojej córki, dopiero po
      pisemnej zgodzie NEUROLOGA córka kontynuowała szczepienia.
      Generalnie oficjalne doniesienia na temat szczepionek swoje, a przeżycia i
      tragedie rodziców, zadające im kłam, swoje.
      • Gość: marrapog Re: Popieram lekarkę w przychodni. IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 08:44
        alpepe napisała:

        > Generalnie oficjalne doniesienia na temat szczepionek swoje, a przeżycia i
        > tragedie rodziców, zadające im kłam, swoje

        Jest dokładnie jak piszesz. W najczarniejszym scenariuszu przyczyna autyzmu
        NIGDY nie zostanie znaleziona cóż znaczy indywidualna tragedia choćby i milionów
        dzieci przeciwko TYSIĄCOM TRYLIONÓW dolarów bo takie kwoty musiałyby być wydane
        na odszkodowania gdyby związek mmr-autyzm został udowodniony.
        • Gość: marrapog Re: Popieram lekarkę w przychodni. IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 08:56
          Dopowiem jeszcze tak.
          W Stanach toczy się proces o odszkodowanie. Gdybym był odpowiedzialny za finanse
          rządu /koncerny medyczne są i tak zwolnione z odszkodowań/ OPŁACAŁOBY BY MI SIĘ
          każdemu z sędziów wyrokujących w sprawie wsunąć do kieszeni kopertkę z tysiącem
          miliardów dolarów /nie ma pomyłki/ bo w razie wyroku przeciwnego ruszą pozwy na
          masową skalę na tryliony a kwoty odszkodowań zachwieją i światowymi finansami i
          światową polityką - w końcu te szczepienia są obowiązkowe a państwo za nie
          poddanie się szczepieniom potrafi nawet odebrać dzieci.

      • Gość: sceptyk Re: Popieram lekarkę w przychodni. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 09:19
        Ktoś Ci zrobił wodę z mózgu z tymi szczepieniami. Leków przeciwwirusowych nie
        ma. Punkt. Infekcji polio albo i ospą wietrzną po prostu nie da się leczyć. W
        przypadku ospy można łagodzić objawy skórne, w przypadku polio nic nie można
        zrobić - tylko modlić się, żeby dziecko wyszło z tego z niewielkimi uszkodzeniami.
        Podobnie z leczeniem infekcji bakteryjnych.
        Gdy wszystkie dzieci wokół są szczepione, to rzeczywiście prawdopodobieństwo
        infekcji bardzo silnie maleje. Ale np. Niemczech i Austrii, gdzie histeria
        antyszczepieniowa (po cichu finansowana przez firmy sprzedające leki
        homeopatyczne i antybiotyki) jest wyjątkowo silna, kilkoro dzieci rocznie umiera
        na koklusz - jak w XIX wieku i to pomimo intensywnego leczenia szpitalnego.
        Wskutek zaniechania szczepień szerzy się lekooporna gruźlica. Po prostu
        prawdopodobieństwo trwałej utraty zdrowia wskutek szczepienia jest o kilka
        rzędów wielkości niższe niż prawdopodobieństwo śmierci albo trwałego
        upośledzenia wskutek choroby. Jest to słuszne także biorąc pod uwagę niskie
        prawdopodobieństwo infekcji - które to niskie prawdopodobieństwo wynika z tego,
        że niemal wszystkie dzieci są szczepione!
        Jak z każdym leczeniem trzeba zachować zdrowy rozsądek. Uważać z dziećmi o
        silnych skłonnościach alergicznych - bywało, że zawarte w szczepionkach białko
        np. kurze powodowało silne reakcje alergiczne. I uważać z nowymi, "modnymi"
        szczepionkami (tak, jak i wszystkimi lekami) - jeżeli realna groźba infekcji i
        szkód po niej jest bardzo niska, to nie pchałbym się do pierwszego szeregu. W
        przypadku egzotycznych chorób poradziłbym się mądrego lekarza (wiem, wiem, o
        takich trudno) i razem z nim próbował wyważyć niebezpieczeństwo płynące z
        potencjalnej infekcji i zagrożenie wywołane nową szczepionką.
        Zauważ łaskawie, że czasach, kiedy czarna ospa jeszcze grasowała, tylko masowe
        szczepienia pomogły ją wytępić i zrezygnować ze szczepień. Szczepionka
        powodowała czasami ciężkie powikłania, dlatego ją wycofano, gdy tylko było to
        możliwe (wskutek powszechnej akcji szczepień).
      • Gość: ps Re: Popieram lekarkę w przychodni. IP: 87.105.164.* 10.09.07, 12:54
        Szczepienia nie są już obowiązkowe. Nikt w ej chwili nie ma prawa się czepiać, że nie chcesz szczepić dzieci. Jakiś rok temu Sanepid też nas straszył, ale zmieniło się prawo w międzyczasie i już jest spokój.

        ps
        • Gość: Gosc Re: Popieram lekarkę w przychodni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 00:41
          Gość portalu: ps napisał(a):

          > Szczepienia nie są już obowiązkowe. Nikt w ej chwili nie ma prawa
          się czepiać,
          > że nie chcesz szczepić dzieci. Jakiś rok temu Sanepid też nas
          straszył, ale zmi
          > eniło się prawo w międzyczasie i już jest spokój.


          I wlasnie tez zmienia sie prawo. Efekt? 5 tys za nie-szczepienie?
          Poczytaj projekty ustaw.
    • Gość: arcyMoher Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.07, 08:25
      Penie nasluchala sie Radia Rydzyka, a ze ten ma problemy z
      kasa......nawet pare groszy piechota nie codzi
    • Gość: gosc Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 08:50
      chwileczke, ale mialam wrazenie, ze priorix to roznica tylko jesli
      chodzi o nazwe i producenta, a skutki podobne. Czy nie mam racji, ze
      to tez szczepionka tego samego typu co MMR? ogolnie to szczepienie,
      zywa szczepionka jest niebezpieczne, czytalam artykuly, ktorw
      wskazywaly na obecnosc w organizmie u dzieci z autyzmem wlasnie
      skladnikow z tych szczepionek, pierwsze slysze, zeby dotyczylo to
      tylko jednej z nich!
    • Gość: Gapcia Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 08:51
      Mogę tylko żałować, że taki mądry lekarz pracuje tak daleko ode mnie.
      Szkoda.
      Moje dziecko do dnia szczepień było zdrowe.
      Dziś ma autyzm.
    • Gość: Miki Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: 217.153.171.* 10.09.07, 08:51
      A czy MMR II i Priorix nie maja identycznego skladu?
      • Gość: agi Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: 212.244.49.* 11.09.07, 17:07
        pani redaktor powinna trochę dłużej popracoowac w zawodzie a nie
        brednie wypisywać i oczerniac lekarkę która tylko informowała o
        mozliwych skótkach wywołanych szczepionka.sama jestem mamą sześcio
        miesiecznej dziewczynki i nikt mnie nie zmuszał do zaszczepienia
        dziecka droższą szczepionką lecz sama wiem co jest lepsze dla mego
        dziecka!!a co do autyzmu to niestety ale muszę przyznac rację pani
        doktor w mojej rodzinie jest chłopiec który po zaszczepieniu właśnie
        TĄ SZCZEPIONKĄ zachorował na autyzm,więc droga pani redaktor śmiem
        wątpic w pani kompetencje niestety pani pogoń za tanią sensacją nie
        wyszła!!!!!!!!!!!
    • Gość: antyautyzm Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.aster.pl 10.09.07, 08:58
      zwiazki rteci sa bez watpienia silnie neurotoksyczne. na
      poszczepienny autyzm szczegolnie narazone sa dzieci z nadwrazliwym
      ukladem odpornosciowym, ktore moga nie tolerowac kopniaka
      immmunologicznego w postaci trzech roznych antygenow polaczonych z
      roznymi szkodliwymi najczesciej dodatkami. znacznie bezpieczniej
      jest szczepic dzieci pojedynczymi szczepionkami i unikac szczepionek
      na choroby, ktore daja sie latwo leczyc. Warto zaiwestowac w
      bezpieczniejsza szczepionke, zeby nie narazac dziecka. Ogolnie,
      dzieci dostaja zbyt wiele szczepien pierwszych latach zycia, wiele z
      nich jest zupelnie niepotrzebnych. Polecam ponizszy tekst
      R.Kenenedy'ego, ktory ujawnia kulisy szczepionkowej afery.

      www.rollingstone.com/politics/story/7395411/deadly_immunity/
      1: Med Sci Monit. 2004 Mar;10(3):PI33-9. Epub 2004 Mar 1. Related
      Articles, Links
      A comparative evaluation of the effects of MMR immunization and
      mercury doses from thimerosal-containing childhood vaccines on the
      population prevalence of autism.
      Geier DA, Geier MR.
      President, MedCon, Inc, Silver Spring, MD, USA.

      BACKGROUND: The purpose of the study was to evaluate the effects of
      MMR immunization and mercury from thimerosal-containing childhood
      vaccines on the prevalence of autism. MATERIAL/METHODS: Evaluations
      of the Biological Surveillance Summaries of the Centers for Disease
      Control and Prevention (CDC), the U.S. Department of Education
      datasets, and the CDC's yearly live birth estimates were undertaken
      RESULTS: It was determined that there was a close correlation
      between mercury doses from thimerosal--containing childhood vaccines
      and the prevalence of autism from the late 1980s through the mid-
      1990s. In contrast, there was a potential correlation between the
      number of primary pediatric measles-containing vaccines administered
      and the prevalence of autism during the 1980s. In addition, it was
      found that there were statistically significant odds ratios for the
      development of autism following increasing doses of mercury from
      thimerosal-containing vaccines (birth cohorts: 1985 and 1990-1995)
      in comparison to a baseline measurement (birth cohort: 1984). The
      contribution of thimerosal from childhood vaccines (>50% effect) was
      greater than MMR vaccine on the prevalence of autism observed in
      this study. CONCLUSIONS: The results of this study agree with a
      number of previously published studies. These studies have shown
      that there is biological plausibility and epidemiological evidence
      showing a direct relationship between increasing doses of mercury
      from thimerosal-containing vaccines and neurodevelopmental
      disorders, and measles-containing vaccines and serious neurological
      disorders. It is recommended that thimerosal be removed from all
      vaccines, and additional research be undertaken to produce a MMR
      vaccine with an improved safety profile.

      2: Pediatr Rehabil. 2003 Apr-Jun;6(2):97-102.
      An assessment of the impact of thimerosal on childhood
      neurodevelopmental disorders.
      Geier DA, Geier MR.
      The Genetic Centers of America, 14 Redgate Court, Silver Spring, MD
      20905, USA.
      The prevalence of autism in the US has risen from 1 in approximately
      2500 in the mid-1980s to 1 in approximately 300 children in the mid-
      1990s. The purpose of this study was to evaluate whether mercury
      from thimerosal in childhood vaccines contributed to
      neurodevelopmental disorders. Neurodevelopmental disorder dose-
      response curves for increasing mercury doses of thimerosal in
      childhood vaccines were determined based upon examination of the
      Vaccine Adverse Events Reporting System (VAERS) database and the
      2001 US' Department of Education Report. The instantaneous dosage of
      mercury children received in comparison to the Food and Drug
      Administration (FDA)'s maximum permissible dose for the oral
      ingestion of methylmercury was also determined. The dose-response
      curves showed increases in odds ratios of neurodevelopmental
      disorders from both the VAERS and US Department of Education data
      closely linearly correlated with increasing doses of mercury from
      thimerosal-containing childhood vaccines and that for overall odds
      ratios statistical significance was achieved. Similar slopes and
      linear regression coefficients for autism odds ratios in VAERS and
      the US Department of Education data help to mutually validate each
      other. Controls employed in the VAERS and US Department of Education
      data showed minimal biases. The evidence presented here shows that
      the occurrence of neurodevelopmental disorders following thimerosal-
      containing childhood vaccines does not appear to be coincidental.

      3: Exp Biol Med (Maywood). 2003 Jun;228(6):660-4.
      Neurodevelopmental disorders after thimerosal-containing vaccines: a
      brief communication.
      Geier MR, Geier DA.
      The Genetic Centers of America, Silver Spring, Maryland 20905, USA.
      mgeier@erols.com

      We were initially highly skeptical that differences in the
      concentrations of thimerosal in vaccines would have any effect on
      the incidence rate of neurodevelopmental disorders after childhood
      immunization. This study presents the first epidemiologic evidence,
      based upon tens of millions of doses of vaccine administered in the
      United States, that associates increasing thimerosal from vaccines
      with neurodevelopmental disorders. Specifically, an analysis of the
      Vaccine Adverse Events Reporting System (VAERS) database showed
      statistical increases in the incidence rate of autism (relative risk
      [RR] = 6.0), mental retardation (RR = 6.1), and speech disorders (RR
      = 2.2) after thimerosal-containing diphtheria, tetanus, and
      acellular pertussis (DTaP) vaccines in comparison with thimerosal-
      free DTaP vaccines. The male/female ratio indicated that autism (17)
      and speech disorders (2.3) were reported more in males than females
      after thimerosal-containing DTaP vaccines, whereas mental
      retardation (1.2) was more evenly reported among male and female
      vaccine recipients. Controls were employed to determine if biases
      were present in the data, but none were found. It was determined
      that overall adverse reactions were reported in similar-aged
      populations after thimerosal-containing DTaP (2.4 +/- 3.2 years old)
      and thimerosal-free DTaP (2.1 +/- 2.8 years old) vaccinations. Acute
      control adverse reactions such as deaths (RR = 1.0), vasculitis (RR
      = 1.2), seizures (RR = 1.6), ED visits (RR = 1.4), total adverse
      reactions (RR = 1.4), and gastroenteritis (RR = 1.1) were reported
      similarly after thimerosal-containing and thimerosal-free DTaP
      vaccines. An association between neurodevelopmental disorders and
      thimerosal-containing DTaP vaccines was found, but additional
      studies should be conducted to confirm and extend this study.

      4: Brain Dev. 2004 Aug;26(5):296-300. Related Articles, Links
      An evaluation of serious neurological disorders following
      immunization: a comparison of whole-cell pertussis and acellular
      pertussis vaccines.
      Geier DA, Geier MR.
      MedCon, Inc., Silver Spring, MD 20905, USA.

      Serious neurological disorders reported following whole-cell
      pertussis in comparison to acellular pertussis vaccines were
      evaluated. The Vaccine Adverse Events Reporting System (VAERS) was
      analyzed for Emergency Department (ED) visits, life-threatening
      reactions, hospitalizations, disabilities, deaths, seizures,
      infantile spasms, encephalitis/encephalopathy, autism, Sudden Infant
      Death Syndrome (SIDS) and speech disorders reported with an initial
      onset of symptoms within 3 days following whole-cell pertussis and
      acellular pertussis vaccines among those residing in the US from
      1997 to 1999. Controls were employed to evaluate potential biases in
      VAERS. Evaluations as to whether whole-cell and acellular vaccines
      were administered to popul
      • Gość: marrapog Do antyautyzm: IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 09:07
        Gość portalu: antyautyzm napisał(a):

        > www.rollingstone.com/politics/story/7395411/deadly_immunity/

        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ze na poparcie swojej tezy dajesz link do
        czasopisma muzycznego, takiego ciut lepszego wydania bravogirl czy popcorn.
        Czy masz jakikolwiek link do jakiegokolwiek czasopisma naukowego?
    • malpolid Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki 10.09.07, 08:59
      Polecam: www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=12;t=4861;st=540
      Moje dzieci mają alergię po szczepionkach.
      • gmart2 Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki 10.09.07, 10:28
        www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=996&_tc=0FA89F64A86C4BBA93444A3E71B732A3
        news.bbc.co.uk/1/hi/health/6970525.stm
        www.dgk.de/web/dgk_content/de/top_news_juli_2007_masern_in_der_schweiz.htm
    • Gość: ps Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: 87.105.164.* 10.09.07, 12:50
      Takie jest pojęcie lekarzy o szczepieniach. Ja nie szczepię już swoich dzieci - za duże ryzyko. Słyszałem o tylu przypadkach autyzmu po szczepeniach (oczywiście nieudowodnionych, bo żaden lekarz się nie przyzna, ani tym bardziej producent), że dziękuję bardzo.

      Mój syn po szczepieniu na WZW po urodzeniu miał żółtaczkę fizjologiczną przez prawie dwa miesiące (zazwyczaj kończy się po 10 dniach).

      A świnka, odra, czy różyczka, przez wieki były normalnymi chorobami wieku dziecięcego i nikt tym się nie przejmował. Po kilku dniach przechodzi i już.

      PoZDROWIENIA ;-)
      Paweł
    • inside_again Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki 10.09.07, 16:00
      Tak się tworzy MIT, nic więcej.

      Gdyby szczepionki wywoływały (!) autyzm - to byśmy mieli pół populacji
      autystyków (albo więcej). Nie o szczepionki same w sobie chodzi - moim zdaniem -
      ale bardziej o reakcję składników szczepionki z wrodzonym defektem u dziecka,
      który może ISTNIEĆ i się nie ujawnić, bo większość z nich ujawnia się na dobre w
      okresie dojrzewania. problem nie tkwi w szczepionkach, ale w badaniach
      przesiewowych noworodków, których w naszym uroczym państwie się zwyczajnie nie
      robi (bo po co). Problem tkwi w tym, że dziecko się szczepi, mimo że PRZED
      szczepieniem obserwowane są jakieś niejasne odchylenia neurologiczne (na
      przykład) i się udaje, że tych odchyleń NIE MA, chociaż są, a rodzica się
      spławia, że "wyrośnie". A potem nie wyrasta i co? Albo mu się dołoży szczepionkę
      i Bóg wie do czego to może doprowadzić... To tu jest problem i z tym trzeba coś
      zrobić, żeby nie narażać nowych dzieci. ZANIM się zaszczepi - trzeba się
      dokładnie przyjrzeć. Czego naszym medykom zdecydowanie brakuje. "Wyrośnie, pani
      się czepia, o co pani chodzi..." - kiedy dziecko nie może podnieść główki, albo
      ma hipotonię OD URODZENIA. Od pierwszego spojrzenia na świat WIDAĆ, ze coś jest
      drobnego (na razie) nie tak.

      Mojego nie szczepiono.

      NA SZCZĘŚCIE!!! Bo by zasilił szeregi najprawdopodobniej. Minęło 16 lat, a ja
      dopiero teraz odkrywam na co jesteśmy (!) chorzy. Jeszcze nie skończyłam,
      niestety. Ale prawdopodobnie po szczepieniu nie miałabym szans się dowiedzieć.
      Przykleiliby mu metkę "autyzm" i poszli do innych zajęć. A my byśmy z tym...
      zostali... I by nam dziś proponowano jakieś eksperymentalne i mocno wątpliwe
      terapie za ciężką kasę, albo zakład opieki...
      • Gość: elka1021 Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.teledisnet.be 10.09.07, 16:37
        no, takie glupoty to juz chyba w Polsce moga sie wydarzyc, mial
        racje Kurski "ciemny lud wszystko kupi", autyzm ma sie od urodzenia
        albo nie
        • Gość: WojtekB Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.devs.futuro.pl 11.09.07, 08:51
          Elka1021, zdrowy silny człowiek, gdy dostanie dawkę rtęci 100
          krotnie przekraczającą normy, może "ześwirować", a co dopiero
          dzieciak, którego słaby system nerwowy był osłabiony trudnym porodem.
          Nie wiem gdzie "kupiłaś" swoją tezę, ale jak nie masz o czymś
          pojęcia to w ogóle się nie odzywaj ... może nikt nie zauważy twojej
          głupoty
          • inside_again Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki 11.09.07, 23:09
            No przecież Elka1021 powołała się na Kurskiego ;)
            Miała, hehe, rację ;)
      • Gość: marrapog Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 18:18
        >inside_again napisała:

        > Tak się tworzy MIT, nic więcej.
        >
        > Gdyby szczepionki wywoływały (!) autyzm - to byśmy mieli pół populacji
        > autystyków (albo więcej).

        Ile razy to samo droga inside_again, ile razy to samo /na różnych forach/?
        No to jeszcze raz: NIKT NIGDY NIE TWIERDZIŁ, ŻE SZCZEPIONKI WYWOŁUJĄ AUTYZM U
        WSZYSTKICH! Pokaż gdzie, u kogo takie twierdzenie znalazłaś?

        Wywołują u podatnych genetycznie. Nie z żadnymi uszkodzonymi genami tylko u
        podatnych. /To tak jakby powiedzieć że osoby często się przeziębiające mają
        uszkodzone geny/

        Problem w tym, że tej podatności na obecnym etapie U WIĘKSZOŚCI PODATNYCH NIE DA
        SIĘ PRZEWIDZIEĆ. Wg naukowców gdzieś dopiero za 10-15 lat. A szczepi się wszystkich.
        A odsetek osób autystycznych cały czas rośnie. I to najbardziej w kraju który ma
        najbardziej zaawansowaną naukowo służbę zdrowia - w USA. W stanie New Jersey
        skoczyło z 1/100 do 1/60 choć sceptycy twierdzą że to wynik lepszego diagnozowania.

        Nie o szczepionki same w sobie chodzi - moim zdaniem
        > -
        > ale bardziej o reakcję składników szczepionki z wrodzonym defektem u dziecka,

        A więc pocieszamy się tym że to nie szczepionka powoduje problem tylko jeden ze
        składników w reakcji z "wrodzonym defektem". A cóż to za różnica dla szczepionych?

        > który może ISTNIEĆ i się nie ujawnić, bo większość z nich ujawnia się na dobre
        > w
        > okresie dojrzewania.

        Autyzm u większości dzieci ujawnia się KILKA DNI BEZPOŚREDNIO po szczepieniu.
        Jest az za dużo relacji rodziców tylko nikomu nie chce się tego zbadać.

        > problem nie tkwi w szczepionkach, ale w badaniach
        > przesiewowych noworodków, których w naszym uroczym państwie się zwyczajnie nie
        > robi (bo po co).

        Rozumiem że z powodu braku badań przesiewowych zacofana Polska jest wyspą
        występowania autyzmu. W krajach światłych jak wiadomo autyzm nie wystepuje.

        I tak ze wszystkim...
        • Gość: DorotaBeata Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.07, 21:22
          Dokladnie, te statystyki powinny byc znane wszystkim rodzicom, a na
          pewno juz lekarzom. Moje dziecko kwalifikowalo sie do szczegolnej
          ostroznosci - silna skaza bialkowa mimo rygorystycznie bezmlecznej
          diety mojej w czasie karmienia piersia, w wywiadzie po obu stronach
          sami alergicy od kilku pokolen, zle wchlanianie wapnia (krzywica),
          mimo standardowego podawania stosownych witamin, najprawdopodobniej
          hipotonicznosc (stwierdzona pozniej). A mnie nawet nie
          poinformowano, ze jest alternatywna bezkomorkowa szczepionka.
          Wiedzialam, ze sa, ale zakladalam, ze lekarz zawsze informuje przed
          szczepieniem o wyborze, tak bylo ze starsza corka. A tu walneli mu
          szczepionke, po ktorej go sieklo, i nastepny lekarz mnie skrzyczal,
          czy naprawde nie stac mnie na lepsza przy tak obciazonym dziecku.
          Juz teraz nie bede wiedziec, na szczescie, co akurat autyzm
          uruchomilo u mojego dziecka, bo winilabym tylko siebie. Ale warto,
          aby lekarze podchodzili bardziej indywidualnie do problemu,
          zmniejszanie ryzyka to juz cos.
        • inside_again Re: Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki 11.09.07, 22:48
          Czytanie ze zrozumieniem jak widać to pięta achillesowa nie tylko młodzieży
          szkolnej ;)

          Gdzie widziałam? A na takim Forum Ogromnym widziałam, dość dużo, i tę psychozę
          nieszczepienia "bo autyzm" też widziałam, pewnie wiesz, o ktorym forum mówię...
          I na paru zagranicznych forach widziałam...

          Ile razy? Na ilu forach? Ja o tym decyduję ;) Tyle, ile uznam za stosowne.

          A w sumie to się ze mna zgodziłaś i po co te złośliwości? Nie napisałam, że
          Polska jest wyspą autyzmu, a za wnioski wyciągnięte nie odpowiadam ;) Mówisz, że
          się nikomu nie chce badać - a co mają badać, jak mają SKUTKI, a przyczyn
          dziesiątki, bo defektów dziesiątki? To nie PO szczepieniu trzeba zbadać, ale
          PRZED. Jest defekt, szczepienie dołożyło. I teraz mało, że defekt dalej jest to
          jeszcze skutki reakcji defektu ze szczepionką. Obawiam się, że to przerasta,
          polskich medyków na pewno, a tych zagranicznych takoż, biorąc pod uwagę, że się
          w ciemno próbuje te skutki naprawiać, nie znając mechanizmów. Czasami się
          dojdzie, jak np. w przypadku homocystynurii chociażby, ale ileż tego jest?
          Śladowe ilości. Ale gdyby przeprowadzać badania przesiewowe noworodków, bodaj na
          to, co JUŻ znaleziono - to może chociaż Kilkoro by się uratowało bez psychozy
          totalnej nieszczepienia dzieciaków. WARTO.
    • Gość: Beata Prawda o szczepionkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 12:44
      Szczepionki jakie w Polsce dajemy dzieciom zawierają związek rtęci -
      thimerosal. Wycofano już szczepionki zawierające związki rtęci które
      zawierały rtęć (jego związek) a były przeznaczone dla zwierząt.
      Dzieci w Polsce nadal są faszerowane toksynami.

      Autyzm występuje 27 razy częściej u dzieci, które otrzymały 3
      szczepionki zawierające thimerosal w porównaniu z dziećmi, które
      otrzymały ich wersje niezawierające rtęci.

      Cytuję za stroną Stowarzyszenia na rzecz osób z autyzmem Odzyskać
      Więzi

      www.autyzmpomoc.org.pl/autyzm.htm

      "Dr Mark Geier i jego syn David są jedynymi niezależnymi badaczami
      (sami finansują badania), którzy opublikowali w czasopismach
      medycznych pracę na temat związku pomiędzy autyzmem i thimerosalem
      na podstawie danych CDC. Innym wskaźnikiem działania szczepionek
      zawierających rtęć w porównaniu z tymi, które nie zawierają tego
      pierwiastka, jest zmniejszenie liczby przypadków autyzmu
      zaobserwowane w ostatnim czasie w Kalifornii. Po raz pierwszy od 35
      lat dane z lipca 2004 r. w Kalifornii wskazują na spadek liczby
      dzieci z autyzmem. Jest to wynikiem wyeliminowania thimerosalu ze
      szczepionek w latach 2000−2001"

      Badania takie prowadzi się już nawet w Polsce
      widdok.p.lodz.pl/pokaz_ankiete_res.htm?id_wpisu=146

      "Rtęć w organizmach dzieci może pochodzić między innymi z
      przyjmowanych szczepionek. Szczepionki te zawierają środek
      konserwujący zwany tiomersalem (związek ten zawiera ok. 49% wagowych
      etylortęci), w organizmie jest on metabolizowany do etylortęci. Z
      czasem w miarę jak rośnie liczba szczepionek podawanych niemowlętom,
      rośnie też ilość wstrzykiwanego dzieciom tiomersalu. W sumie dziecko
      w pełni szczepione przyjmuje ogromne ilości rtęci w pierwszych
      piętnastu miesiącach życia. Zatrucie rtęcią jest uznawane przez
      zachodnią literaturę za jedną z możliwych przyczyn autyzmu. ... U
      dzieci istnieje niezwykle ścisła zależność między ekspozycją
      organizmu na metale ciężkie a neurologicznymi uszkodzeniami mózgu, i
      co się z tym wiąże również zaburzeniami zachowania i uczenia się.
      Naukowcy wykazali, że ekspozycja na metale ciężkie np. ołów, rtęć
      może osłabić rozwój mózgu. W przypadku małych dzieci mogą to być
      dawki nawet bardzo niewielkie, uznawane pierwotnie za zupełnie
      nieszkodliwe. "


      Jeszcze tutaj:
      www.luxmed.pl/page.php?sid=6&aid=484&status=
      "W sumie dziecko w pełni szczepione w latach 1990 otrzymywało około
      237,5 mikrogramów rtęci w pierwszych piętnastu miesiącach życia.
      Także i w tym przypadku pojawiły się podejrzenia o związek
      szczepionek z autyzmem. Być może w tym przypadku podejrzenia te nie
      są do końca chybione.

      W 1999 roku Administracja Żywności i Leków (FDA) uznała, że
      niemowlęta, które były szczepione preparatami zawierającymi
      tipmersal mogły wchłonąć łącznie ilość rtęci przekraczającą
      federalne zalecenia bezpieczeństwa. W 2001 roku FDA poprosiła
      producentów szczepionek, aby usunęli tiomersal ze szczepionek dla
      dzieci."

      "uznano, że posiadane informacje nie pozwalają również na odrzucenie
      hipotezy o wpływie tiomersalu na takie zaburzenia jak autyzm, ADHD,
      czy opóźnienia w rozwoju mowy. Dlatego też członkowie komitetu
      uznali, że usunięcie thimerosalu ze szczepionek będzie rozsądnym
      krokiem na drodze do ochrony dzieci przed wpływem związków rtęci.

      Do dzisiaj tiomersal został usunięty z większości szczepionek dla
      dzieci. W ubiegłym roku Kalifornia przyjęła prawo zakazujące
      stosowania tiomersalu w szczepionkach dla dzieci. Także w Polsce
      dostępne są szczepionki nie zawierające lub zawierające tylko
      śladowe ilości tiomersalu. Nie ma go w szczepionkach w opakowaniach
      jednodawkowych, m.in. Engerix B, Fluarix, H-B-VAX PRO czy Vaxigrip.
      Tiomersal lub inny środek konserwujący stosowany jest jednak zawsze
      w przypadku opakowań wielodawkowych."

      Czyli w MMR II i w prawie wszystkich innych jest.

      Jeśli chcesz grać w ruską ruletkę ze swoim dzieckiem, graj. Ja
      szczepiłam bo nie byłam świadoma. teraz już nigdy nie dowiem się
      dlaczego moje dziecko jest chore na autyzm. Ale nigdy sobie nie
      daruję że mogłam do tego nie dopuścić. A w diagnozowaniu dziecka i
      leczeniu natrafiłam na takie pokłady niewiedzy i ignorancji polskich
      lekarzy ...

      Autorka nie przygotowała się do napisania tego artykułu.
      • inside_again Re: Prawda o szczepionkach 11.09.07, 23:04
        Nie tylko rtęć, nie tylko ołów, ale jeszcze na przykład miedź. Albo utajona
        cukrzyca, albo cokolwiek, co przegapiono przy oglądzie noworodka i badaniach
        świeżonarodzonego. Pewnych rzeczy nie widać WPROST, a oni to umieją tylko
        wprost, im trzeba na widelcu podać... Im nie wystarczą drobne odchylenia w
        stanie neurologicznym, nie wystarczą im drobne drżenia kończyn na przykład, albo
        brak odruchu ssania, albo hipotonia zaraz po urodzeniu... To dla nich za mało.
        Zdrowe i wyrośnie. Akurat.

        Niewiele trzeba. Bystrej obserwacji i zwykłego odroczenia szczepienia, do
        powtórnej kontroli, albo zalecenie NAJBARDZIEJ bezpiecznej szczepionki, jaka
        jest dostępna, bez względu na koszty, bo i tak każdy się zdecyduje. Ale niechże
        to będzie normalnie zrobione. Nie na zasadzie "spod lady" tylko zwyczajnie, w
        ogólnie przyjętej procedurze, rodzic naprawdę NIE MUSI WIEDZIEĆ, bo od tego ma
        lekarza. Pod warunkiem, że na takiego trafi, bo jak na razie to trafiamy
        niestety na konowałów w porażającej ilości.

        Nie obwiniaj się, bo to nie Twoja wina, naprawdę!!!
        Na pewno NIE TWOJA.
    • Gość: agula Straszyła autyzmem i sprzedawała szczepionki IP: 212.244.49.* 11.09.07, 16:45
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka