Wygrana Atlasu

IP: *.cnpae.pl 01.10.07, 09:06
Ogor jak zwykle ogony, 5 pkt na swoim torze, przy oslabionym przeciwniku to
jakas masakra ;) Mam nadzieje, ze w przyszlym sezonie juz tego czlowieka nie
zobaczymy w Sparcie.
    • Gość: tak sobie piszę Re: Wygrana Atlasu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.07, 10:16
      Za to Gapa przywiózłby olimpiadę ;) Ja tam wolę 5 niż 0 ;)
      • cancro Re: Wygrana Atlasu 01.10.07, 10:34
        Masz rację! I jeszcze przed kamerami rżnie obrażoną gwiazdę. Panie Tomku, idź
        pan do Krosna, tam będziesz pan gwiazdą! We Wrocławiu póki co mamy e-ligę, a to
        nie wiosenne opryski tylko twarda walka, której pan najwyraźniej zapomniał :-(
        • Gość: fre Re: Wygrana Atlasu IP: *.chello.pl 01.10.07, 12:06
          odwalcie sie od Gapy, moze i jest zuzlowcem swojego stadionu, ale u
          nas czesto jest jedynym zawodnikiem ktory wygrywa walke na torze a
          nie na starcie. Dwumecz z Toruniem przegralismy u siebie a nie na
          wyjezdzie.
          • Gość: tak sobie piszę Re: Wygrana Atlasu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.07, 18:01
            Małe porównanie występów Gapy i Ogóra w tym sezonie:
            Gapa 117pkt z bonusami w 75 biegach (śr. biegowa 1,56)
            Ogór 93pkt z bonusami w 59 biegach (śr. biegowa 1,58)
            W meczach rundy finałowej Ogór wypada jeszcze lepiej. Ma średnią 1,56 przy
            zaledwie 1,11 Gapy.
    • kyos Czeski Film 01.10.07, 22:03
      cieszy wysokie (wreszcie) zwycięstwo Atlasu z powracającym do formy
      Andersenem

      martwi jednak styl ("czeski film")

      od początku sierpnia zawodnicy WTS-u (Andersen, Bjerre, Crump,
      Gapiński, Jędrzejak) zafundowali kibicom istną huśtawkę nastroju
      --przykłady? choćby we wczorajszym meczu:
      * Bjerre mający głęboko w d***e parowego ("prowadzący" parę heh)
      oraz jego fochy po defekcie na prowadzeniu w III wyścigu (który to
      już raz w tym sezonie?) --ponadto Ken "Bad Boy" (jak dla
      mnie "Little Thrilled Ken") znów wymiękł (jak z Walaskiem, choć to
      trochę inna sytuacja), w wyścigu XII nie dociągając gazu by przejść
      Nichollsa po zewnętrznej na wejściu w łuk z przeciwległej prostej
      (jak Gollob w barażu IMP), spękał ledwie zbliżył się na 5 m... "Bad
      Boy"...
      * Andersen: w dwóch pierwszych startach nie potrafił założyć
      Nichollsa, a nawet jakby obawiając się kontaktu z nim (złapał kabla
      po upadkach w GP?), zaś w trzecim starcie cyknął Dobruckiego po
      ewidentnym błędzie Rafiego na przedostatnim łuku (wcześniej mimo iż
      miał szybszy motocykl, a Dobrucki co rusz spoglądał z niepokojem na
      swój, bał się wejść rywalowi od kredy pod łokieć, przymykał gaz) --
      dopiero w dwóch ostatnich startach mogliśmy oglądać starego dobrego
      Hansa (choć w XIII wyścigu przegrał wyjście z I łuku z... Kuciapą)
      * Crump i Sitera --wyścig VI --Czech nie wiem co wyczyniał na
      ostatnim okrążeniu, spokojnie prowadząc z Wattem dopuścił do
      sytuacji w której Kangur na wyjściu z ostatniego łuku w zasadzie go
      przechodził --i tu nie wiem (nie widziałem powtórki w Polsacie) czy
      Siterą rzuciło (po wyścigu łapał się za biodro), czy celowo tak
      gwałtownie zmienił tor jazdy? jak mógł w ogóle tak pojechać?
      (śmieszą mnie jednak opinie rzeszowian że to "wykoszenie" Watta
      przesądziło o takiej porażce Stali --Watt w pierwszym starcie 2+1
      zdobył jedynie dzięki defektowi Bjerre'a, a w następnym starcie
      męczył się 4 okrążenia z czeskim juniorem) --z kolei Crump po tym
      wyścigu cofnął się w kierunku startu --pojawiły się spekulacje że
      może jedzie po kolegę z reprezentacji --ale nie, kręcił się w kółko
      na I łuku, nie wiadomo za czym ("czeski film")
      * Sitera solista --wyścig I, z Janowskim wychodzą na 5:1, na wyjściu
      z łuku Czech nie ogląda się na partnera i z lekka go wywozi,
      umożliwiając atak Lesia
      * Jędrzejak --w XI wyścigu wyglądąło jakby jechał na motorynce, na
      sprzęcie na I ligę, niestety --tylko cudem obronił 2 m-sce przed -
      uwaga!- Kuciapą

      inne przykłady "czeskiego filmu"
      * FSW skandujący "zarząd cały to pedały" by za chwilę śpiewać "tak
      się bawi, tak się bawi - WU-TA-ES" --mało w tym logiki,
      skoro "zarząd"="WTS"
      * FSW tańczący "walczyka kibiców" (plecami do toru) gdy karetka
      wywoziła Watta z toru
      * flaga rasistowskiej Konfederacji Amerykańskiej w sektorze FSW
      * reklamy Warki: "Dla nas liczy się tylko jedno - OBRONIĆ TYTUŁ
      MISTRZA" (???)
      * pomyłka Malickiego podczas prezentacji gdy Pedersena uparcie
      chciał przedstawić jako "Rafaaałaaa..." (Dobrucki był chwilę
      wcześniej) --demencja starcza?
      * brak info od spikerów o stanie zdrowia Pedersena i Watta (czy są
      na stadionie? czy wyjechali do szpitala? czy już wrócili?...)
      * błąd obsługi tablicy przed wyścigiem VII --zamiast Nichollsa za
      Pedersena, wyświetlili Nichollsa za... Andersena
      * ochrona --znów "wąskie gardła" (opłotkowanie) przy wyjściu; a
      przed wejściem dokładne i bezceremonialne "macanki"
      (najśmieszniejsze że chwilę wcześniej wręczali kibicom ankietę o
      ocenie organizacji imprez żużlowych przez WTS, w której nagrodą mógł
      być karnet na przyszły sezon...)
      * (po meczu) informacja SportowychFaktów.pl o niezadowoleniu
      Pedersena i Watta z obsługi medycznej we wrocławskim szpitalu (co
      doczekało się "odpowiednich", jakże "obiektywnych" komentarzy
      rzeszowian i kibiców z innych miast) --mooocno ogólnikowa, zwł. w
      sytuacji powszechnych wypowiedzeń w polskiej służbie zdrowia; nie
      wynikało z niej o co mieli pretensje Nicki i Watt

      jakie plusy ? nikt nie mógł powiedzieć że mecz był nudny jak flaki z
      olejem, cały czas coś się działo

      bardzo cieszy postawa Słabonia (dla mnie MVP meczu: fantastyczne
      starty, po raz kolejny fascynująca -i zwycięska- walka z
      Nichollsem;), perfekcjonizm Crumpa (choć po samozałatwieniu się
      Nickity nie miał za bardzo z kim rywalizować), waleczność Sitery
      (może nawet zbyt wielka:/ oraz ambicja i niemałe umiejętności
      Janowskiego (tasowanie się z Lesiem w I wyścigu, na torze -podobno-
      nie do walki; będzie z niego duuużo pociechy, 5 sezonów juniorskich
      przed nim :)))

      co można powiedzieć o Stali ? widać że bez Pedersena niewiele jest w
      stanie ujechać, choć ambicji nie brakuje żadnemu "Żurawiowi" (brawa
      dla Nichollsa, Dobruckiego i... Kuciapy:)
      ktoś na SportowychFaktach napisał że "Crump bardzo dynamicznie
      zamknął Pedersena" i dlatego ten upadł; w SpeedwayInfo była podobna
      informacja --nie chcę być czepliwy ale tak się właśnie jeździ w GP,
      o wiele brutalniej jeździ nawet Nickita; a w tym konkretnym
      przypadku Crump był wyraźnie przed Pedersenem, Dun zaś po prostu nie
      zamknął gazu i wpakował się w Australijczyka --cud że nikogo innego
      nie pociągnął za sobą
      casus upadków Watta i Pedersena jest natomiast doskonałym argumentem
      za przywróceniem drugiego rezerwowego
Pełna wersja