charlie11
19.10.07, 21:15
Czegos nie rozumiem. Jesli ten pan rozmawia bezposrednio z Bogiem,
to po co mu jest slub koscielny? Tylko dla papierka? Dzieciom tez
powinien zostawic troche wolnosci i pozwolic zadecydowac samym o tym
czy chca byc ochrzczone czy nie.
Swoja droga znam pare osob o takich pogladach i kiedys zapytalem sie
jednej jak czesto "rozmawia z Bogiem" i jakos trudno jej bylo sobie
przypomniec. Ale wybor nalezy zawsze do nich