milfur 12.08.09, 08:41 przecież wykształciuchy też muszą odpoczywać po walce z faszyzmem, kaczyzmem, kiszonymi ogórkami i inkwizycją Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g.r.a.f.z.e.r.o Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 08:47 "Kawy np. nie powinnam pić, a dziś znowu mi dali." - Szybciej się miejsce zwolni. Tak samo jak swoje dzieci podrzuca się dziadkom i rodzeństwu na wakacje, tak samo później podrzuca się gdzieś rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geriatria Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.pools.arcor-ip.net 12.08.09, 08:53 Dziecko nie jest polisa i filarem na stare lata. Nie dajcie sie wpedzic w maligne winy niewdziecznego dziecka. "Opieka" czy socjal jest po to, zeby zapewniac opieke. Interwencja dzieci, to jeden krok za daleko. Kontakt powinien byc miedzy potzebujacym (starcem,chorym,uposledzonym) i urzednikiem. Kazdy ma prawo do wolnosci, nawet niewolnik zwany synem czy corka. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:29 Ot, katolicki kraj. Więzy rodzinne to świętość! Kondomy są ZŁEM i są zakazane. Religia w szkołach. Porubstwo na plebaniach. Ksiądz wyspecjalizowany w temacie, powie jak dbać o dobro rodziny. Rodzina zawsze pomoże, zaopiekuje się. W razie czego można poprosić o pomoc proboszcza, albo radę parafii. Coś zorganizują. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir 100% racji 12.08.09, 09:57 100% racji. W sytuacji, kiedy dziecko jest jedno a rodzice jeszcze zyja, to dziecko staje sie niewolnikiem. Niewolnikiem wlasnego sumienia przede wszystkim. Kiedy ma sie starsza osobe do opieki, to jest naprawde ciezko, nie mozna sie ruszyc z domu na wiecej niz 6-8 godzin. Domy opieki wbrew pozorom nie sa jakies koszmarnie dorgie w utrzymaniu. Gros wydatkow to sila robocza, ktora moze nie musi byc wykwalifikowana (poza lekarzami i pielegniarkami, ale lekarz nie zawsze musi byc jezeli sluzba zdrowia dziala sprawnie). Teraz i innej beczki. Bezrobotni bardzo czesto pobieraja zasilek i pracuja na lewo. Pracuja na lewo bo maja na to czas. Nie lepiej by bylo tych bezrobotnych po prostu zatrudnic w osrodku opieki? Po co my jako spoleczenstwo (panstwo to spoleczenstwo a nie tylko politycy) mamy dawac pieniadze za darmo nie dostajac nic w zamian? Przynajmniej zatrudniajac takich bezrobotnych poprawi sie byt naszego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus Re: Tuskowi bardziej oplaca sie obecna sytuacja, 12.08.09, 14:15 jesli rodzic umrze to jest oszczednosc dla budzetu na emeryturze, rencie. I nie musi nic doplacac do DPS Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:46 Bardzo rozsądna wypowiedź. Zgadzam się z nią w pełni, i co do tego, że dziecko to nie polisa i co do tego, ze o domu opieki rozmawiać i decydować powinna osoba zaintersowana, a nie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 10:54 Gość portalu: geriatria napisał(a): > Dziecko nie jest polisa i filarem na stare lata. Nie dajcie sie > wpedzic w maligne winy niewdziecznego dziecka. "Opieka" czy socjal > jest po to, zeby zapewniac opieke. No, tak. Ponieważ macierzyństwo jest jeszcze większym niewolnictwem, ciężko się wyrwać z domu samemu na kilka godzin, to może od chwili urodzenia oddajmy maluchy pod opiekę państwu. Zapłacimy i nikt nikogo wreszcie nie będzie wykorzystywał. Odpowiedz Link Zgłoś
ravendom Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 08:50 W zasadzie trudno komentować takie sytuacje. Po jednej stronie starzy ludzie, którzy mają czasami poczucie, że stanowią problem i pewnie źle się z tym czują. Z drugiej strony ich dzieci i wnukowie, którze przecież też zasługują na normalne życie. Na to żeby wyjechać na urlop, odpocząć. Osobiscie sam nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 10:57 ravendom napisał: sam nie wiem co bym w takiej sytuacji > zrobił. ----------------------- A moja znajoma lekarka wie: podrzuca swoją mamę parę razy do roku koleżance lekarce na oddział i za darmo ma problem z głowy! A jej koleżanka podrzuca jej swoją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 09:09 A co zrobili Kaczyńscy? Nie umieścili Jadzi w rządowym szpitalu, żeby ją mieć z głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
seinsein Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 18:06 Nie wiesz co byś w tej sytuacji zrobił... hmmm ... a pomyśl czy twoi rodzice - kiedy byłeś niemowlakiem - oddaliby cię pod opieke obcych ludzi i wyjechali ot, tak na urlop "bo im ciężko" i już są tobą zmęczeni ? Tym ciągłym karmieniem, przewijaniem, uciszaniem, wstawaniem w nocy po 10 razy i znoszenia twoich wrzasków ? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 22:16 seinsein napisał: > Nie wiesz co byś w tej sytuacji zrobił... hmmm ... a pomyśl czy twoi rodzice - > kiedy byłeś niemowlakiem - oddaliby cię pod opieke obcych ludzi i wyjechali ot, > tak na urlop "bo im ciężko" i już są tobą zmęczeni ? Tym ciągłym karmieniem, > przewijaniem, uciszaniem, wstawaniem w nocy po 10 razy i znoszenia twoich wrzas > ków ? **************************** Dlaczego argumentujesz niemowlakiem? Ach, bo dobrze wiesz, że wysyłanie dzieci na długie wakacje (dla własnego wypoczynku) to uznana norma. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 22:34 Okres niemowlęcy trwa rok. Roczne niemowlę waży ok. 10 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 11:04 ravendom napisał: > W zasadzie trudno komentować takie sytuacje. Po jednej stronie > starzy ludzie, którzy mają czasami poczucie, że stanowią problem i > pewnie źle się z tym czują. Z drugiej strony ich dzieci i wnukowie, > którze przecież też zasługują na normalne życie. Na to żeby wyjechać > na urlop, odpocząć. Osobiscie sam nie wiem co bym w takiej sytuacji > zrobił. Kiedyś opiekowaliśmy się moim dziadkiem. Trwało to kilka lat - przed i po moim ślubie. Czasami było bardzo, bardzo ciężko, ale dzieliliśmy się obowiązkami. Nie wyobrażałam sobie, żeby można było oddać go do jakiegoś domu opieki, gdzie czeka się tylko na śmierć, żyje między ludźmi nie związanymi uczuciowo. Kiedyś moi dziadkowie byli częścią i współtwórcami mojego cudownego, pełnego miłości dzieciństwa. Bardzo ich kochałam i opieki nad nimi nigdy nie traktowałam jak obowiązku, lecz była pewnym etapem mojego życia. Dziadek zmarł dwa miesiące przed narodzeniem mojej córeczki. Bardzo żałowałam, że nie dane mu było ją zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 08:50 Czy ci ludzie dzieci nie mają? Podrzucali dzieci dziadkom, to teraz mogą podrzucić dziadków wnukom. Generalnie w trzy-czteropokoleniowej rodzinie nie powinno być problemu ze znalezieniem osób, które mogą się seniorami zająć. O ile panowała w niej normalna, zdrowa sytuacja - ale na to się pracuje latami, a na ośrodek opieki można odłożyć z jednej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunio Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.wip.pl 12.08.09, 08:54 Już widze jak nastoletni wnuk zrezygnuje z wakacji aby zając się schorowaną babcią. Zresztą jak ty sobie wyobrazasz że sam pojedziesz na wakacjcje wypiczywać a twoje pietnastoletnie dziecko zostanie by zajmować sie dziadkami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leonidas Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: 195.150.66.* 12.08.09, 09:03 Jak jest dobrze wychowany, to się zajmie dziadkami. Ale nad prawdziwą więzią w rodzinie trzeba pracować latami, jak już ktoś powiedział. Niestety wielu ludzi to nie interesuje, liczą się tylko pieniądze, ludzkie odruchy coraz mniej. Mało kto myśli o tym, że kiedyś też będzie niedołężny i opieka oraz uczucie rodziny będą potrzebne. Poza tym, czy taki nastolatek nie jest czegoś winien za to, że jak miał kilka latek, babcia się nim opiekowała, kiedy rodzice byli w pracy, że dawała mu prezenty, zapraszała na działkę w wakacje?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotryna Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 09:43 I co, wobec tego ma mieć dożywotni dług wobec dziadków, bo w dzieciństwie spędzał u nich wakacje? Rozumiem, że kochająca rodzina będzie starała się w miarę możliwości zapewnić opiekę swoim seniorom, ale nie można od nikogo wymagać, aby w imię wdzięczności całkowicie podporządkował im swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 09:49 > I co, wobec tego ma mieć dożywotni dług wobec dziadków, bo w Ale czemu dożywotni. Jak się raz na rok dwa-trzy tygodnie poopiekuje, to mu korona z głowy nie spadnie. A po takim doświadczeniu, sam będzie lepszym rodzicem później. > całkowicie podporządkował im swoje życie. Ale masz fobie... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Widac ze nie byles nigdy w takiej sytuacji 12.08.09, 10:02 Widac ze nie byles nigdy w takiej sytuacji. Wez pod uwage, ze sa rodziny gdzie dzieci sa juz na emeryturze a wnuczeta pracuja, czasem w innym miescie. Ci ludzie ktorzy opiekuja sie swoimi rodzicami 24/7 tez chca odpoczac. Ich dzieci z kolei pracuja, a zaden pracodawca nie zgodzi sie na to, zebys wzial wolne na opieke na dziadkami. Pamietaj o tym, ze mamy kapitalizm i rzadzi pieniadz a nie etyka. Uwazam, ze zamiast dawac zasilki bezrobotnym, lepiej jest ich zatrudnic jako np. pomoc domowa dla osob starszych i niepelnosprawnych i w osrodkach opieki. Bezrobotnym dajemy pieniadze tak czy tak, wiec fajnie by bylo gdybysmy mieli cos w zamian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wena Re: Widac ze nie byles nigdy w takiej sytuacji IP: *.informel.pl 12.08.09, 11:37 Czytam i nadziwić się nie mogę. Bezrobotny ma pracować jako pomoc domowa? Byłeś bezrobotny? Pracowałeś kiedyś ,albo przynajmniej byłeś w DPS?. To sobie to wyobraź: zmienianie pampersów obcym ludziom- szok, opiekowanie się starym człowiekiem z Alzheimerem, chorym umysłowo , sklerotykiem , kaleką na wózku...Czy myślisz ,że każdy bezrobotny jest w stanie pracować za 900 zł ( takie stawki oferują) . Radzę ci sprawdź to sam ,a potem proponuj innemu taką pracę.Ktoś ma obowiązek opiekować się twoim zdaniem obcymi ludźmi? Za jakie grzechy pytam? Odpowiedz Link Zgłoś
abstracto Droga Koleżanko 12.08.09, 12:20 Nie wszyscy starsi ludzie są w takim ciężkim stanie. Wystarczy tylko najtrudniejsze przypadki powierzyć wykwalifikowanym opiekunom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aisha Re: Widac ze nie byles nigdy w takiej sytuacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.08.09, 12:12 Popieram Cie- sama ma taka sytuacje w rodzinie- moja babcia opiekuje sie tylko jej corak-czyli moja mama, pomagam jak moge, ale nie potrafie ulzyc mamie tak jakbym chciala. moja mama to klebek nerwow, ma chory kregoslup, ja wciaz mam wyrzuty sumienia, kiedy np w jeden dzien w tygodniu nie pojawie sie u babci nawet nie wiecie jaki to jest ciezki czas dla rodziny trwa to juz 7 lat.wiec Ci co opowiadaja"babcia Cie wychowywala" itp niech sie zastanowia co mowia! i tu widac,ze nie ma ZADNEJ!!!!!!!!! pomocy ze strony panstawa, zadnej, i to nie za darmo! ciekawe co bedzie, kiedy moja mama nie wyjdzie z tej depresji, ktora ma.... pewnie ja bede nastepna w kolejce.... Odpowiedz Link Zgłoś
ludwikdorn Re: Widac ze nie byles nigdy w takiej sytuacji 12.08.09, 14:45 I dlatego takich ośrodków opieki powinno być jak najwięcej, żeby każdy kto będzie chciał mógł w nich umieścić swoich rodziców czy dziadków (za ich zgodą oczywiście). Prawda jest taka, że dzieci prawie nigdy nie będą w stanie zaoferować tak dobrej i systematycznej opieki ludziom starszym, schorowanym i zniedołężniałym, jak dobrze do tego przygotowany ośrodek. I dlatego zamiast powoływać się na jakieś względy etyczne czy wycierać sobie gębę relacjami rodzinnymi, warto się zastanowić, czy wdzięczność wobec rodziców nie powinna iść w kierunku zapewnienia im na starość jak najlepszych warunków i opieki, nawet kosztem sporej sumy pieniędzy którą na to trzeba poświęcić. Ja nie mam wątpliwości, że na starość wolałbym trafić do takiego ośrodka, gdzie miałbym kontakt z innymi ludźmi w moim wieku, niż siedzieć na karku dzieciom, psując im plany i być może niszcząc ich własne więzi rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 11:45 najwyrazniej nie masz najmniejszego pojecia o tym, co piszesz, ale wiadomo ze teoretyzowac najlatwiej. calkowite podporzadkowanie zycia to nie fobia, tylko fakt. rodzice/dziadkowie, to nie worek, ktory mozna podrzucic raz tu, raz tam jak ci wygodnie. znasz powiedzenie 'starych drzew sie nie przesadza'? sprobuj starszego czlowieka ruszyc z jego domu, a zobaczysz, ze w wiekszosci przypadkow zadnymi argumentami nic nie zdzialasz. wiekszosc z nich nigdy nie myslala o tym, zeby zabezpieczyc sie na stare lata i teraz musi ktos o tym myslec za nich. tej sytuacji nie ma nawet jak porownywac z opieka nad dzieckiem i rodzicielstwem. tu wchodza w gre postepujace choroby, niesprawnosc fizyczna, demencja i smierc. kierowanie ich sprawami urzedowymi, chodzenie po lekarzach i szpitalach, a to wszystko majac dodatkowo wlasne dzieci, prace i dom na glowie. dziecko mozesz sobie podporzadkowac, tupnac noga, ukarac, tlumaczyc. starszy czlowiek ma swoje przyzwyczajenia, a nierzadko urojenia i mozna stracic zmysly probujac go od nich odwiesc, albo zorganizowac wokol nich zycie. w polsce nadal traktuje sie DPSy jak umieralnie. nie moge pojac skad to przekonanie, ze lepsza opieke bedzie mial starszy czlowiek w domu, w ktorym i tak przez wiekszosc dnia nikogo nie ma, bo praca, szkola itp. niz w dompu pomocy, wsrod rowiesnikow, pod stala opiekom lekarzy i pielegniarkami do dyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 09:50 kotryna napisała: > I co, wobec tego ma mieć dożywotni dług wobec dziadków, > bo w dzieciństwie spędzał u nich wakacje? > Dożywotni w zakresie życia dziadków. I mowa akurat o zajęciu się nimi na czas wakacji, żeby zajmujący się nimi na co dzień rodzice mogli wypocząć. Wygląda mi to dość proporcjonalnie. > Rozumiem, że kochająca rodzina będzie starała się w miarę > możliwości zapewnić opiekę swoim seniorom, ale nie można > od nikogo wymagać, aby w imię wdzięczności całkowicie > podporządkował im swoje życie. > Wstaw "dzieci" w miejsce "seniorów", to może bardziej rzecz cała do Ciebie przemówi. Rodzice zajmują się swoimi dziećmi, gdy te są niesamodzielne. Dla chwili oderwania się podrzucają je dziadkom. Mogą oddać do sierocińca, ale nie jest to chwalebna postawa. Potem niedołężnieją i to dzieci zajmują się nimi. Dla chwili oderwania się podrzucają je wnukom. Mogą oddać do domu starców, ale nie jest to chwalebna postawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.chello.pl 12.08.09, 10:26 opiekowałeś się kiedys osobą starą i niedołężną? taką którą trzeba karmić, przewijać, kąpać , pilnować żeby nie zostawiła gazu odkręconego ? i ty to porównujesz z opieką nad niemowlęciem ? otóż opieka nad dzieckiem jest o niebo prostsza z bardzo bardzo wielu powodów, najprostszy który do każdego dotrze, nawet do ludzi bez wyobraźni jest taki, że niemowlak waży kilka kilogramów, więc przebranie, kąpanie go to poprostu frajda a wykąpanie osoby która waży 90 kg już taką frajdą raczej nie jest przy niemowlęciu człowiek czuje że każdego dnia się rozwija, umie coraz więcej, za chwile będzie samo siedziało, samo się ubierało, samodzielnie sikało itd przy osobie starszej jest niestety tylko często niewymówione ale czekanie na kres tego gigantycznego koszmaru mieliśmy w rodzinie taką sytuację, starszy pan schorowany, silny fizycznie ale z alzhaimerem, 5 ostatnich lat to był poprostu koszmar, jego najbliższa rodzina była tym poprostu wykończona fizycznie i psychicznie i powiem Ci że pomimo że były to osoby bardzo głęboko wierzące, to pod koniec modliły się już o to, żeby już "nie cierpiał" przy czym nikt głośno nie mówił co to znaczy, ale każdy logiczny człowiek wie że na starość i alzhaimera nie ma lekarstwa wiec uwolnic od cierpienia może tylko śmierć więc nie opowiadaj mi głodnych kawałków o przewijaniu niemowlaków, i o tym jak 16to letnia wnuczka miałaby się opiekować 90 kg mowym człowiekiem którego trzeba myć, przewijać i całodobowo pilnować żeby sobie i otoczeniu krzywdy nie zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grażyna Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:32 Realisto, wiem o czym piszesz i masz 100% rację,też opiekowałam się na przemian z 2 braćmi naszą chorą na Alzheimera mamą. Nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie co to znaczy opieka 24 godzinna nad tak chorym człowiekiem poprostu jest to koszmar i beznadzieja. Absolutnie nie mozna porównywać tego do opieki nad małym dzieckiem,która w porownaniu do opieki nad ,,alzheimerowcem" jest poprostu bajką i przyjemnością. Myślę też,że po takich traumatycznych doświadczeniach,stajemy się lepsi i bardziej myślący i współczujący dla ludzi chorych i niepełnosprawnych.Coś w tym jest,Pan Bóg wie co czyni,dla nas była to niesamowita próba wytrwałości i charakteru. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 11:57 swiete slowa realisto. szkoda tylko, ze niektorym nie starcza wyobrazni, zeby to zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 12:07 Gość portalu: realista napisał(a): > opiekowałeś się kiedys osobą starą i niedołężną? > Najpierw stwierdziłeś, że teoretyk, a potem dopiero zapytałeś. Typowe. Osobą starą zajmowałem się (dorywczo). Niedołężną nie. > taką którą trzeba karmić, przewijać, kąpać , pilnować > żeby nie zostawiła gazu odkręconego ? > Osoba, którą trzeba karmić sama chodzi gaz odkręcać? Trochę się w swoich skrajnościach zapędziłeś. > a wykąpanie osoby która waży 90 kg już taką frajdą raczej nie jest > Sporo, jak na staruszka. > przy niemowlęciu człowiek czuje że każdego dnia się rozwija, > umie coraz więcej, za chwile będzie samo siedziało, samo się > ubierało, samodzielnie sikało itd > > przy osobie starszej jest niestety tylko często niewymówione > ale czekanie na kres tego gigantycznego koszmaru > Ale mówimy o okazyjnym zajęciu się nimi na czas wyjazdu. O tym jest artykuł. Problem ludzi, którzy zajmują się osobami starszymi na stałe jest poważniejszy. I ja rozumiem, że oni chcą odpocząć. Wskazuję jednak, że właściwym zastępcą są własne dzieci, a nie domy opieki społecznej, które z gumy nie są i na czas wakacji nie zrobią się trzy razy większe. > więc nie opowiadaj mi głodnych kawałków o przewijaniu niemowlaków, > i o tym jak 16to letnia wnuczka miałaby się opiekować 90 kg mowym > człowiekiem którego trzeba myć, przewijać i całodobowo pilnować > żeby sobie i otoczeniu krzywdy nie zrobił > Ten osobnik będzie miał zapewne nieco starszą wnuczkę. Znów skrajności. Owszem, zapewne zdarza się - ale to nie powód, by ośrodki opieki traktować jak hotele, do których można podrzucić rodzica wyjeżdżając na wakacje, niezależnie od tego, jak bardzo są obłożone. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 12:22 > Osoba, którą trzeba karmić sama chodzi gaz odkręcać? Trochę się w >swoich skrajnościach zapędziłeś. znowu teoretyzowanie. zdziwilbys sie jakie numery potrafia wykrecic szanowni seniorzy podupadli na ciele i umysle... daruj sobie ironizowanie, bo obrazasz ludzi, ktorzy maja problemy praktyczne, a nie teoretyczne. zdaje sie ze jeszcze czefgos nie zrozumiales. ten artykul jest o ludziach, ktorzy nie maja z kim zostawic rodzicow, a nie o tych, ktorzy przebieraja w opcjach. jestem jedynaczka, nie mam wlasnej rodziny i nie wiem, czy bede miala. opieka nad rodzicami bedzie wylacznie moja odpowiedzialnoscia. czy to oznacza, ze mam zastac niewolnikiem i zrezygnowac z wlasnego zycia jak przyjdzie pora? Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 12:29 pinup napisała: > zdaje sie ze jeszcze czefgos nie zrozumiales. ten artykul jest o > ludziach, ktorzy nie maja z kim zostawic rodzicow, a nie o tych, > ktorzy przebieraja w opcjach. > Nie, artykuł jest o ośrodkach pomocy, które ci ludzie traktują jak hotele, czy też wakacyjne przechowalnie staruszków. O sytuacji tych ludzi i ich perspektywie informacji jest niewiele. Może właśnie przebierają w opcjach i wybierają najłatwiejszą. > opieka nad rodzicami bedzie wylacznie moja odpowiedzialnoscia. > czy to oznacza, ze mam zastac niewolnikiem i zrezygnowac > z wlasnego zycia jak przyjdzie pora? > Nie. Możesz powierzyć rodziców profesjonalnej opiece. Ale w sposób ludzki, konsekwentny i z uwzględnieniem dobra rodziców. Mogą zamieszkać w domu opieki, znaleźć tam przyjaciół i wdrożyć się w tamtejszy rytm. Jestem pewien, że będziesz ich odwiedzać i dbać, czy mają odpowiednią opiekę. Ja protestuję przeciwko podrzucaniu rodziców jak kota do schroniska na czas wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: synowa Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 09:35 A ja musiałam podrzucać dzieci do dyżurnego żłobka i przedszkola, bo babcia była leniwa.Mimo to zajmuję się nią od kilku lat za friko ( nie chodzi, robi pod siebie), ale mam już dość. Każda sytuacja jest inna.W moim przypadku to się sama sobie dziwię, że tak długo to wytrzymuję.A jest to moja teściowa. Jestem od niej zupełnie finansowo niezależna. Nie mnie obdarowała porcelaną, złotem i srebrem( dosłownie).Myślę ,że powinni nią zająć się obdarowani. I to zająć się tak, żeby żywota dokończyła nie w domu opieki a u boku obdarowywanego synusia i jego chciwej na tanio pozyskiwane złote pierścioneczki żony też leniwej jak teściowa. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 12:30 > czy to oznacza, ze mam zastac > niewolnikiem i zrezygnowac z wlasnego zycia jak przyjdzie pora? Moja mama tak zrobiła. Założyła rodzinę dopiero po śmierci swojej matki, czego efektem było urodzenie mnie w wieku 38 lat. Ja jestem wyrodna i urodziłam swoje dzieci przed trzydziestką. Inaczej, zważywszy na długowieczność moich rodziców, musiałabym z tym zaczekać do 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi A jezeli dzieci nie mogą? 12.08.09, 12:23 A dlaczego dzieci mają się zajmować taką osobą? Czy to jest ich obowiązek? Nie, nie jest, nawet na kilka tyogdni jak mówisz!! Nie rozumiem dlaczego usiłujesz wymusic, żeby koniecznie one brały na siebie taką odpowiedzialność? Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: A jezeli dzieci nie mogą? 12.08.09, 12:35 ateofi napisała: > A dlaczego dzieci mają się zajmować taką osobą? > Nie wiem. Może z miłości? > Czy to jest ich obowiązek? Nie, nie jest, nawet na kilka > tyogdni jak mówisz!! Nie rozumiem dlaczego usiłujesz wymusic, > żeby koniecznie one brały na siebie taką odpowiedzialność? > Nie muszą. Mogą oddać do domu starców. Na stałe. W wielu przypadkach będzie to nawet z korzyścią dla seniora, chociażby ze względu na opiekę lekarską. Chodzi i o to, by nie traktować seniora jak kłopot, z którym coś trzeba zrobić w wakacje. Ta dyskusja sprawia, że rozumiem, dlaczego osoby starsze tak chętnie zwracają się do ojca Rydzyka. On daje im poczucie podmiotowości (nawet jeśli sam traktuje je przedmiotowo). Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: A jezeli dzieci nie mogą? 12.08.09, 13:01 > Chodzi > i > o to, by nie traktować seniora jak kłopot, z którym coś trzeba zrobić w wakacje a dlaczego nie? przeciez to jest klopot i nie widze powodu, zeby na sile udawac, ze nie. jak w kazdej sytuacji trzeba tu wypracowac kompromis, a to oznacza tez poswiecenie ze strony seniora. kazdy rodzic chce jak najlepiej dla wlasnego dziecka i nie widze powodu dlaczego mialby miec cos przeciwko jego urlopowi. jezeli ma, to znaczy, ze albo jest tyranem, albo ma zaburzenia psychiczne. opieka opieka, ale podporzadkowanie swojego zycia starczym fiksacjom, to juz przesada. caly ten temat jest bardzo skomplikowany, a ty rzucasz frazesami o milosci i poczuciu podmiotowosci. tu czesto trzeba wybierac miedzy miloscia do rodzicow, a nienawiscia za to, ze twoje zycie stalo sie pieklem. miedzy czasem, ktory musisz podzielic pomiedzy seniorow, wlasne dzieci i siebie samego. miedzy checia rzucenia wszyskiego w diably i uciezki na koniec swiata, a poczuciem obowiazku. wiec nie pisz o milosci, bo to raczej nieadekwatne do kieratu, o ktorym tu mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: A jezeli dzieci nie mogą? 12.08.09, 13:11 pinup napisała: > jak w kazdej sytuacji trzeba tu wypracowac > kompromis, a to oznacza tez poswiecenie ze strony seniora. > Jak najbardziej. > jezeli ma, to znaczy, ze albo jest tyranem, albo ma zaburzenia > psychiczne. > Zdarza się, ale to nie powód do ustępstw. > caly ten temat jest bardzo skomplikowany, a ty rzucasz frazesami o > milosci i poczuciu podmiotowosci. tu czesto trzeba wybierac miedzy > miloscia do rodzicow, a nienawiscia za to, ze twoje zycie stalo > sie pieklem. > Miłość i poczucie podmiotowości są bardzo ważne. Jasna i czysta jest dla mnie sytuacja, gdy opiekunowie umawiają się z seniorem, że wyjedzie on sobie do takiego ośrodka z opieką. On odpocznie, oni odpoczną - super. Inna jest sytuacja, gdy senior jest ubezwłasnowolniony przez opiekunów i podrzucany do ośrodka jak kot do schroniska. Jeszcze inna, gdy senior staje okoniem i oczekuje, że ktoś dla niego poświęci swoje życie, bo sam nie jest w stanie się sobą zająć, a nikogo innego prócz upatrzonego potomka nie akceptuje. W tym ostatnim przypadku rozwiązań jest wiele - można stać się niewolnikiem, można forsować odstawienie do domu starców (co wobec oporu może wymagać ubezwłasnowolnienia), można postawić sprawę na ostrzu noża i odmówić opieki, jeżeli senior nie podporządkuje się podstawowym normom współżycia. Przy czym trzeba mieć świadomość, że senior może sobie wtedy znaleźć innego opiekuna i innego spadkobiercę. Odpowiedz Link Zgłoś
daria_nowak Re: A jezeli dzieci nie mogą? 14.08.09, 13:05 O czym Ty piszesz? Sadzisz, że ktoś kto, mówiąc dosadnie, na gó... mówi papu, będzie podejmował świadome decyzje o spędzeniu 3 tygodni w domu, żeby opiekunowie mogli pojechać na urlop? Znam taką sytuację z własnego doświadczenia. I te teorie, którzy niektóre tutaj wypisują są śmiechu warte. A właściwie byłyby, gdyby temat nie był tak ważki i nie wzbudzał w opiekunach i tak nadmiaru poczucia winy. w efekcie to okrutne, głupie i żałosne. Ja wiem, jak to jest opiekować się niedołężną staruszką. I rozumiem ludzi, którzy potrzebują chwili wytchnienia. Ci którym trudno to pojąc – odrobina empatii. Nie tylko dla staruszków. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: A jezeli dzieci nie mogą? 15.08.09, 19:52 lernakow napisał: > można postawić sprawę na ostrzu > noża i odmówić opieki, jeżeli senior nie podporządkuje się podstawowym normom > współżycia. Ty naprawdę nie masz pojęcia, o czym piszesz. Splątany umysłowo, chory na demencję lub alzheimera staruszek podporządkowujący się podstawowym normom współżycia. Nie wiem, czy mam się śmiać, czy plakać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: A jezeli dzieci nie mogą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:17 Tak!!!! jest to obowiązek dzieci, jeżeli nie moralny, kulturowy, to alimentacyjny. Dlatego tak trudno być jedynakiem, a mieć jedynaka to głupota. Pomijam sytuacje skrajne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:25 > Ale mówimy o okazyjnym zajęciu się nimi na czas wyjazdu. O tym jest artykuł. Od takich okazyjnych wysiłków będę miał do końca życia schorowany kręgosłup. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 17:19 Jak dziadek umrze to pewnie pierwszy polecisz po jego mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 20:55 whitenegger napisał: > Jak dziadek umrze to pewnie pierwszy polecisz po jego mieszkanie. Nie mam dziadków, nie mam mieszkania, wynajmuję (wspólnie). I nie pisałem, że to od kąpania staruszków, po prostu niektórzy pisali na zasadzie: co to dla nastolatka (nastolatki) zająć się przez dwa tygodnie w roku niedołężną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 23:04 Fakt - nie napisałeś. Z doświadczenia wiem jak to wygląda. Zajmuję się m.in. takimi sprawami zawodowo. Nikt się dziadkiem nie chce zająć, ale mieszkanie już na wnuczka przepisane. A nie daj Boże jak się więcej nagle rodziny znajdzie to po sądach się włóczą całymi latami. Odpowiedz Link Zgłoś
irysek1 Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 12:55 Witam, otoz realista wcale nie zapędzil sie w zadne skrajnosci. U osob przewlekle i śmiertelnie chorych na choroby ogolnie nazywajac dementywnymi waga 90 kg przy wzroscie 185 nie jest wcale taka rzadkościa. Powody wyzszej niz normalnie przyjete wagi moga byc takie: 1/ malo ruchu - czesto zaburzenia blednika, ataki padaczki, zaburzenia osrodka ruchu ( az do calkowitego "zapomnienia" jak poruszac nogami i jaki jest cel tego). to powoduje przybieranie na wadze m. in. 2/ neurologiczne nastepstwa chorob dementywnych - wylaczanie sie osrodka glodu i sytosci - u jednych chorych objawia sie to chudnieciem u innych przybieraniem na wadze. 3/ ogromne ilosci lekow uspokajacych, wyciszajacych i przeciwlekowych - powoduja tycie. Waga chorego jest nastepstwem choroby i lekow spowalniajacych postep choroby. Umycie, polozenie spac mojego ojca zajmuje mi dziennie wieczorem okolo 2 godzin ( ma zespół "zachodzącego słońca", czesty w demencjach, nazwa piekna, objawy niemile). Nie wiem, czy to duzo,czy malo. Nie zastanawiam sie nad tym, bo po prostu musze to zrobic. Moim najwiekszym marzeniem co wieczor jest to, aby nie stawial oporu, aby po prostu usnąl, zanim za trzy godziny obudzi sie znowu i nasz taniec zaczyna sie od nowa. Powtarza sie to w cyklach co 3-4 godziny az do rana. Lernakow , zastanawiasz sie, jak to jest, ze osobę chora trzeba karmic, a z drugiej strony, ze istnieje ryzyko, ze moze odkrecic gaz. Najprosciej bedzie na przykladzie. Moj ojciec jest na etapie choroby, gdy nie wie, do czego sluzy widelec, lyzka, nie rozumie slowa " zjedz". Jasne wiec ze musimy go karmic. Jednak caly czas chodzi ( a bardziej szura) istnieje, wiec ryzyko, ze bezwiednie, nie majac swiadomosci ryzyka jakie stwarza, odkreci gaz, gdyz po prostu nie wie, co to gaz...), wiec niestety ale realista ma racje. zapraszam na: www.alzheimer.pl - opieka nad chorym i etapy choroby, wtedy moze bedzie dla ciebie jasniejsze, o czym mowia opiekunowie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 13:18 Ogólnie masz rację - z tą wagą (choć to i tak skrajność, bo współcześni staruszkowie rzadko mają 185 cm) i z przypadłościami Alzheimera. Zrobiło się za dużo wątków, ale jeszcze powtórzę: nie krytykuję oddawania osób wymagających specjalistycznej opieki pod taką opiekę. Nie krytykuję sytuacji, gdy w porozumieniu z seniorem wysyła się go na urlop do jakiegoś ośrodka. Nie podobają mi się tylko przypadki, gdy senior traktowany jest jak przedmiot i przestawiany z miejsca na miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 13:24 Staruszki wzrostu 160-165 cm spokojnie mogą ważyć 80-90 kg. W ich czasach dbanie o linię nie było w modzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 12.08.09, 13:30 echtom napisała: > Staruszki wzrostu 160-165 cm spokojnie mogą ważyć 80-90 kg. W ich > czasach dbanie o linię nie było w modzie. > No ale takie to dość poręcznie się turla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cailin Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.range86-132.btcentralplus.com 12.08.09, 14:07 Tym komentarzem znizyles/as sie do poziomu, na jaki niewiele osob bedzie gotowych zjechac. Dno. > No ale takie to dość poręcznie się turla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 22:56 sa starsze osoby, które waża 50kg, leża i trzeba je karmic, przewijac i pilnowac, czy sie nie dławią własną sliną. sa i 90 kilowe z takimi problemami. sa i 60 kilowe, które chodza, mowia, ze nas nie znaja, ze nas nienawidza, wynosza rzeczy z domu, zapraszaja obcych ludzi i rozdaja naszze rzeczy. a w miedzyczasie sikaja gdzie popadnie, a nawet gorzej - robia kupy i je rozsmarowywuja. 60-letnia, szczupla babcia, ktora trzeba co jakis czas dogladac i zrobic obiad to nie jest problem i takich osob nigdzie sie raczej nie umieszcza. moj ojciec przez 10 lat nie ruszal sie z domu, opiekujac sie dziadkiem z nadczynnoscia tarczycy i alzhaimerem. za chwile on bedzie wymagal pomocy, bo dzwiganie dziadka i zajmowanie sie nim odbilo sie na jego zdrowiu. fajnie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: kocham takich teoretyków pojęcia nie mających 13.08.09, 08:34 Mój tata żył 91 lat. Trzymał się nieźle, przestał chodzić niecałe pół roku przed śmiercią. Był szczupły, a i tak zjechałam sobie kręgosłup, dźwigając przez 5 miesięcy z pomocą drugiej dorosłej osoby bezwładne ciało o wadze 60 kg. Mama waży 90 kg - trudno mi sobie wyobrazić, co będzie, kiedy przyjdzie mi ją dźwigać, tym razem bez pomocy drugiej dorosłej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: *.netland.3s.pl 12.08.09, 11:13 Mam 24 lata, a taką sytuację w domu już 5 lat. Mieszkam z dziadkami, by się nimi opiekować. Moi rodzice moim zdaniem się wycwanili, bo wyprowadzili się od moich dziadków w wieku 18 lat, kiedy jako małżeństwo dostali mieszkanie. I tyle. A teraz, gdy dziadkowie dobijają 80, są nieznośni, zgryźliwi, zapominają i mają problemy z chodzeniem, to moi rodzice mówią "od czego Ty tam jesteś". Całe swoje studia to jedna wieka charówka: studia, praca wieczorami, praca w domu praktycznie do nocy i tak na okrągło. Teraz mam wyrzuty sumienia, gdy tylko coś zrobie, chcę wyjść na koncert czy cokolwiek nawet raz w miesiącu. Uważam że takie ośrodki są dobre dla wszystkich. Jeśli jak mówicie jest więcej osób do opieki nad taką osobą (kilkoro dzieci czy wnucząt) to nikt nie każe oddawać do domów pomocy, ale jeśli sytuacja jest inna? Chyba lepiej by osoba miała opiekę lekarską. Ja będąc w pracy jestem cała zestresowana, czy im się coś nie stało, czy nie zapomnieli zakręcić gazu, czy wiedzą gdzie są i nie będą szukać swoich zmarłych znajomych w domach, które już dawno wyburzono... Mam 24 lata i jestem kłębkiem nerwów. Wiem, że to straszne, ale czasem myślę, że lepiej byłoby, gdyby to wszystko się już skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grażyna Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:38 Bardzo Ci współczuję,jesteś wspaniałą dziewczyną,szkoda że nie masz pomocy od rodziców. Oni są wyrodnymi dziećmi,nie rozumiem tego jak tak można. Ja też opiekowałam się moją chorą na Alzheimera mamą i wiem co to znaczy. Życzę wytrwałości,myślę że kiedyś będziesz miała to wynagrodzone,jesteś super wnuczką i fantastycznym człowiekiem.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 12:51 Nie daj się dziewczyno, bo zwariujesz. Czasami trzeba zatłuc w sobie wyrzuty sumienia, bo straszną krzywdę zrobisz sama sobie. Ja też to przerabiałam i też moja rodzinka jakoś dziwnie łatwo stwierdziła, ze może mnie zostawić samą z prababcią "bo ja jako jedyna sobie radzę". Guzik prawda, wcale sobie nie radziłam , a ze skutkami szarpię się do dzisiejszego dnia. W trakcie jakiejś kłótni moja mama wujechała z tekstem, ze nie powinnam mieć pretensji, bo przecież zmieniali mnie jak szłam do szkoły. Miałam 17 lat i żadnego zycia przez dwa lata, bo wszyscy "źle reagowali" na babcię, a ja miałam cierpliwość. Po prostu się nie daj i od razu szukaj pomocy psychologa, bo jak w sobie to potłumisz to dopiero zacznie się jazda., Mówię niestety na własnym przykładzie Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 17:26 Gratuluję i podziwiam Cię, że w ogóle dajesz sobie z tym radę. Nie wyglądasz na osobę wymagającą pomocy lekarskiej, ale jednak kontakt z psychologiem choćby profilaktycznie i kontrolnie przydałby Ci się. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 14.08.09, 00:40 Nie żebyś miała od razu dziadków pod ścianą stawiać, Ale jeśli nie teraz to KIEDY? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: *.ptim.net.pl 12.08.09, 09:59 Co Wy tu piszecie aż nóż się w kieszeni otwiera, wiele z tych osób nie chodzi( jak nastolatek da radę podnieść taką babcię) a przecież trzeba ją/jego umyć pomóc się załatwić lub nawet przewinąć, dać jeść, leki oklepać aby odleżyn nie było......Mojego męża babcia leży już od 2 lat to naprawdę nie jest przyjemne...do niej są 4 osoby (2 przychodzą na zmianę-wynajęte)....przecież nie każdego stać...a i tak wszyscy są wykończeni.... Łatwo się kogoś krutykuje te osoby które tego nie przeżyły nie powinny się wogóle wypowiadać. A Państwo powinno lepiej zadbać szczególnie o te osoby które leżą miesiącami w szpitalach bo nie ma gdzie ich oddać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista piszą ludzie którzy pojęcia nie mają o czym piszą IP: *.chello.pl 12.08.09, 10:31 taka jest niestety prawda w domach opieki potrzebują wolontariuszy, niech sie taki jeden z drugim teoretyk zgłosi na miesiąc wakacji do pomocy, to szybko zrozumieją jak to wszystko wygląda niestety dla zwykłych ludzi to jest często temat który ich totalnie przerasta, nie dlatego że są pozbawieni uczuć, tylko dlatego że robią to co powinni, a to jest ekstremalnie trudne Odpowiedz Link Zgłoś
naels Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 10:04 "Poza tym, czy taki nastolatek nie jest czegoś winien za to, że jak miał kilka latek, babcia się nim opiekowała, kiedy rodzice byli w pracy, że dawała mu prezenty, zapraszała na działkę w wakacje??" Nie Leonidas, nie jest absolutnie nic winien. Z jednego prostego powodu - dzieci sie na swiat nie prosily. Wnuki tym bardziej. Nie mozna na kilkuletnie, niczego nieswiadome dziecko nakladac jakichs "zobowiazan" na reszte zycia! Rodzenie sobie dzieci czy domaganie sie wnukow po to, zeby miec gratis pielegniarke na stare lata jest, w moim przekonaniu, jedna z najbardziej cynicznych motywacji do posiadania potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
abccbaabccba Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 10:17 > Jak jest dobrze wychowany, to się zajmie dziadkami. Ale nad prawdziwą więzią w Nie masz pojęcia o tym, jak ciężka jest opieka nad osobą niesamodzielną. Nawet dla jednej osoby dorosłej i zdrowej jest to ponad siły. Nie ma nic do rzeczy jaka była więź itp. itd. - doba to 24 godziny, a taką osobą trzeba opiekować się bez przerwy - dzień i noc. Kiedyś trzeba spać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: 217.8.178.* 12.08.09, 10:48 15latek zostawiony w domu sam może zając się dziadkami, ale dziadkami będącymi na chodzie. nie dziadkami, którzy są obłożnie chorzy lub nie daj boże mają alzheimera czy coś z tym stylu... dzieciak tego psychicznie i fizycznie nie zdzierży :/ to sa cholernie trudne sprawy, ktoś, kto nie miał w rodzinie BARDZO BLISKIEJ styczności z osoba chora na alzheimera, demencję starczą czy coś podobnego nie zdaje sobie sprawy jak wyczerpująca jest opieka nad taką osobą. i zazwyczaj tak jest, że nawet jeżeli jest kilkoro rodzeństwa to ciężar opieki spoczywa na jedej osobie. reszta "opiekuje" się babcią/dziadkiem dorywczo... Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 11:16 A co ma do rzeczy dobre wychowanie? Co nastolatek, nawet najlepiej wychowany, jest w stanie poradzic w takiej sytuacji? Zeby zajac sie chorym, starszym czlowiekiem trzeba miec odpowiednie umiejetnosci i niezla sile fizyczna, gdyz czesto takie osoby juz nie chodza o wslasnych silach. Trzeba je podnosic, obracac, masowac, zeby nie bylo odlezyn. Trzeba myc, przewijac i karmic. Ale przeciez wszystko jest latwe dla ignoranta "Leonidasa", ktory pewnie nigdy nie zetknal sie z problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lila Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:16 Wiem piszecie, nie znając sytuacji życiowych. Ja przeżyłam opiekę nad starszą teściową. Jakoś nie wyobrażam sobie aby mój syn w wieku 15 lat kąpał, podcierał swoją babcię....Zastanówcie sie co piszecie. Opieka nad starszą osobą to nie jest tylko podawanie herbatki i zabawianie miłym słowem....To ciężka fizyczna i bardzo intymna praca... Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak A co z tym wspolnego ma dobre wychowanie? 12.08.09, 11:19 Piętnastolatek to jeszcze dziecko, nie zostawia się go samego jadać na wakacje, tym bardziej nie zrzuca się na jego barki opieki nad geriatrycznymi dziadkami. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 11:32 > Poza tym, czy taki nastolatek nie jest czegoś winien za to, że jak miał kilka latek, babcia się nim opiekowała, kiedy rodzice byli w pracy, że dawała mu preze nty, zapraszała na działkę w wakacje?? Chciałam zauważyć, że dziadkowie nie robili przysługi wnukowi tylko swoim dzieciom. W końcu jakby młodzi byli w stanie zapewnić samodzielną opiekę nad swoimi dziećmi, to zapewne nie angażowaliby dziadków, ani też dziadkowie z własnej woli nie ładowaliby się w dodatkowe obowiązki. W związku z tym, jeżeli ktoś w ogóle ma jakiś dług wdzięczności to dzieci a nie wnuki. Bo opieka nad wnukami nie jest obowiązkiem, jest to tylko dobra wola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człek Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 15:20 Ci co wypowiadają się na tym forum nie mają pojęcia o czym mówią Miałam małe mieszkanko, dwoje małych dzieci chodzących do przedszkola i szkoły podstawowej. I raptem z dnia na dzień dostałam do opieki babcię z własnym malutkim mieszkankiem. Reszta rodziny dalszej czyli ciotki mieszkają kilkadziesiąt kilometrów dalej. Pracowałam, mój mąż też co w naszym wieku jest normalne, i jakoś nie było źle. Najpierw zatrudnialiśmy pielęgniarki, babcia ich przeganiała tolerowała tylko moją opiekę. Przed pracą biegłam zrobić jeść, po pracy biegałam do domu i znów do babci. I jakoś się toczyło wciągu roku osiągnęłam wagę 50 kg przy wzroście 170 cm. Po roku mój mąż postawił ultimatum albo albo./A mieszkań nie mieliśmy szans zamienić na większe./ Teraz pracuję i emerytura + pół mojej pensji idzie na zakład. Mam wyrzuty sumienia, babcia dalej walczy z całym zakładem, zabieramy ja na wakacje i co drugą sobotę i niedziele. Dlaczego nikt nie myśli że zakłady powinny być piękne i kolorowe, By nie były wyrzutem tylko spełnieniem normalnej kolei życia. Kiedyś ludzie mniej pracowali mogli się opiekować starszymi. Zawsze był ktoś w domu, a teraz nawet ci co mieszkają ze swoimi dziećmi czuja się samotni. Z babcia jest Pani Ania która sama znalazła sobie miejsce i na niedzielnym obiedzie oświadczyła swoim dzieciom że się wyprowadza, jej dzieci zrobiły awanturę ale później pogodziły się z tą decyzją. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Nawet na 2 tygodnie, z 2 miesięcy wakacji? 12.08.09, 17:24 > [...] Ale nad prawdziwą więzią w > rodzinie trzeba pracować latami, jak już ktoś powiedział. Tak, zgadza się. Ale brak pracy latami nad więziami to raczej zarzut do dziadków, albo nawet do nieżyjących już pradziadków. Co jeśli dzieci i wnuki już się w sytuacji braku więzi urodzili? Druga kwestia: takie dzieci i wnuki, będący kandydatami na opiekunów dla dziadków, zwykle mają swoich współmałżonków. Czy więź między takim współmałżonkiem a teściem/teściową może rozwijać się przez wystarczająco dużo lat i być wystarczająco silna, żeby zaakceptować taką sytuację, że rodzina będzie poświęcała cały swój czas na opiekę nad chorym dziadkiem/babcią? Przykład macie niżej: pani podpisująca się jako Człek napisała, że małżonek postawił ją przed wyborem: albo on, albo senior. Jesteście pewni, że poświęcilibyście siebie i rodzinę dla de facto obcej osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:55 Gość portalu: bunio napisał(a): > Już widze jak nastoletni wnuk zrezygnuje z wakacji aby zając się > schorowaną babcią. > Zanim babcia się schoruje, wnuk nie będzie już nastoletni. A nawet jeśli, to nie musi rezygnować z wakacji, tylko wykroić z nich dwa-trzy tygodnie, bo tyle urlopu wezmą rodzice. > Zresztą jak ty sobie wyobrazasz że sam pojedziesz > na wakacjcje wypiczywać a twoje pietnastoletnie dziecko > zostanie by zajmować sie dziadkami? > A co w tym złego? Musi im zrobić zakupy, pomóc w niektórych sprawach. Dziadkowie pewnie częściej będą gotować jemu, niż on im. Odpowiedz Link Zgłoś
abccbaabccba Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 10:33 lernakow napisał: > A co w tym złego? Musi im zrobić zakupy, pomóc w niektórych sprawach. Dziadkowi > e > pewnie częściej będą gotować jemu, niż on im. Dziecinada. Kto będzie gotować? Sparaliżowany staruszek robiący pod siebie w pampers? Czy nieprzytomna babcia karmiona sondą? A wnusio będzie podawał im chlorowodorek morfiny i opiekował się nimi, mimo że wobec prawa nie może opiekować się sam sobą? Wiesz jak ciężko jest na przykład umyć takiego człowieka? To nie niemowlaczek ważący parę kilo . Ani worek kartofli który nic nie czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:47 abccbaabccba napisał: > Dziecinada. Kto będzie gotować? Sparaliżowany staruszek robiący > pod siebie w pampers? Czy nieprzytomna babcia karmiona sondą? > A wnusio będzie podawał im chlorowodorek morfiny i opiekował > się nimi, mimo że wobec prawa nie może opiekować się sam sobą? > Weźmy się za może za rachunki. Bo albo niedołężny, sparaliżowany staruszek, albo szesnastoletni wnuk. Moja babcia zniedołężniała gdy byłem po trzydziestce. I zajmowałem się nią dorywczo, gdy moi rodzice wyjechali. Nie były to żadne skrajności, ale i im bym w tym wieku podołał. Obrońcy idei oddawania ludzi do domów starców chcą koniecznie zmieścić dwie skrajności: nastoletnie wnuczęta i skrajnie niedołężnych seniorów. Tymczasem albo dziadkowie nie są tacy starzy i pomoc ogranicza się do robienia zakupów, zabierania na spacery i tak dalej, albo wnuki nie są takie młode i nie gorzej (albo i lepiej) nadają się do opieki, niż rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:13 czlowieku, czy ty widzisz cos poza czubkiem swojego nosa? nie snuj teori o opiece nad starszymi ludzmi na podstawie swoich dorywczych doswiadczen. ta dyskusja JEST o skrajnie niedoleznych seniorach, a nie o byciu towarzystwem do pokera dla znudzonych staruszkow. daj sobie spokoj z wpisami o robienu zakupow i spacerach, bo nikt tu nie robi z tego problemu. osmieszasz sie swoja ignorancja. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:21 Moja mama nie jest skrajnie niedołężna - nie ma Alzheimera, porusza się o własnych siłach i jest zdolna do samoobsługi. Mogę powiedzieć, że póki co doświadczam opieki w wersji lajtowej. Jestem jednak tak umęczona psychicznie ciągłym przebywaniem z "uwieszoną" na mnie egocentryczną, upartą i niesprawną starszą osobą, że boję się wyobrazić sobie, co przeżywają ludzie, którzy doświadczają tego w wersji hardkorowej. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:22 pinup napisała: > ta dyskusja JEST o skrajnie niedoleznych seniorach, a nie > o byciu towarzystwem do pokera dla znudzonych staruszkow. > Zatem nie mówmy o nastolatkach, tylko o dwudziestokilkuletnich wnukach, które mogą się tej opieki raz w roku przez dwa tygodnie podjąć. Bo poza skrajnościami tak się struktura wieku układa. Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi Znowu wnuki?!! 12.08.09, 12:26 Ty znowu o tych wnukach? A jak nie ma wnuków to zrobić wtedy? Pochlastać sie?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geriatria Re: Znowu wnuki?!! IP: *.pools.arcor-ip.net 12.08.09, 14:16 Jak to co? Wnuk jest niewolnikiem niewolniczej moralnosci jak jego rodzice. Chlastanie nie pomoze a jedynie zaszkodzi. To patent na odtrucie niezaradnego, osaczonego przez starych dzieciaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eloi Re: Znowu wnuki?!! IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 14:25 Chore Państwo i chore rządy sami sobie nie radza z niczym biorą kasę a odpoweidzialność zrzucają na zwykłych ludzi:( brzydko w Niemczech jest bardzo dobry system emerytalny i ludzie starsi maja za to b.dobrą opiekę a sprawniejsi wyjeżdzaj z TUi do hotelow 5 gwiazdek w Polsce np.Lidia SPA Darłówek gdzie jedzenie jest dopasowane do nich czyli wołowina etc a średnia wieku 85 lat kiedy tam byłam z męzem to przyjechał turnus 100 osób gdzie przedział wiekowy 75-90 lat i co a nasze babcie idziadkowei za 600zł mogą sobie iść do kiosku po katalog TUI Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:32 to nie jest skrajnosc tylko wiekszosc. nie kazdy senior ma 'szczescie' z dnia na dzien zejsc i nie byc ciezarem dla nikogo. zdecydowana wiekszosc wczesniej czy pozniej niedoleznieje i powoli umiera bedac zdana na opieke innych. temat wnukow walkujesz ty, bo reszta uwaza pomysl za absurdalny. a co jezeli wnukow nie ma? albo mieszkaja na drugim koncu polski? albo za granica? albo nie chca sie opiekowac? to nie jest obowiazek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zmęczeni Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.novol.pl 13.08.09, 11:05 Wielce szanowna osobo ukryta pod nazwą "lernakow" 1. rozumiem, że masz wielkie zacięcie moralizatorskie i zapewne stworzysz kolejny piękny acz utopijny system społeczny 2. masz również wielki zapał polemiczny 3. masz również wiele czasu Proponuję zatem wykorzystaj ten czas sensowniej niż na pouczanie ludzi zgnębionych przez los - na przykład jako wolontariusz do opieki nad ludźmi wymagającymi opieki - po to by ci, którzy tę opiekę normalnie sprawują mogli np. po raz pierwszy od lat zobaczyć kino. I tak ominą cię "atrakcje" bo te pozostaną dla normalnego opiekuna - chyba, że np. miły/a staruszek/ka akurat umaże się cały/a kupą. A na razie PRZESTAŃ SIĘ OŚMIESZAĆ - to co piszesz wskazuje na kompletną nieznajomość realiów. Przecież wszyscy wiedzą, że w tym kraju jest wiele miejsc w tanich, pięknych domach radosnej jesieni życia z profesjonalną i przede wszystkim życzliwą opieką. (Mam w domu matkę (89) 4 lata, 2 miesiące i 7 dni po udarze; urlop spędzam opiekując się nią kiedy żona (pracownik uczelni głównie z zaocznymi - weekendy) musi jednak pracować w tygodniu.) Lernakow - proszę - przestań nas pouczać! Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 12:15 Gość portalu: Zmęczeni napisał(a): > A na razie PRZESTAŃ SIĘ OŚMIESZAĆ - to co piszesz wskazuje > na kompletną nieznajomość realiów. > Przeczytaj artykuł i zobacz o czym jest. Nie jest o Tobie. Nie jest o ludziach w stanie skrajnym. Jest - po części - o instrumentalnym traktowaniu zakładów opieki przez niektórych ludzi, którzy chcieliby "podrzucić" komuś seniora na czas wakacji. Ta - i tylko ta - część stanowi dla mnie problem. Wczoraj atmosfera była gorąca, a mój wpis nieco słabo powiązany z problemem, do którego się odnoszę. Rozumiem wzburzenie, które wczoraj wywołał. Ale do tej pory zdążyłem swoje intencje wyłożyć już co najmniej w trzech rozgałęzieniach wątków, więc albo czytasz pobieżnie, albo na hasło "opieka nad seniorem" od razu widzisz swoją sytuację i przez jej pryzmat odbierasz wszelką krytykę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 17:37 > Nie jest o ludziach w stanie skrajnym. Czy ja wiem? Jeśli opiekunowie "płaczą i błagają", muszą być mocno zdesperowani. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 21:31 echtom napisała: > > Nie jest o ludziach w stanie skrajnym. > > Czy ja wiem? Jeśli opiekunowie "płaczą i błagają", > muszą być mocno zdesperowani. > Chodziło mi o skrajny stan podopiecznego. Desperacja u opiekunów może, ale nie musi z niego wynikać. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 17:42 > Jest - po części - o instrumentalnym traktowaniu zakładów opieki przez niektórych ludzi, którzy chcieliby "podrzucić" komuś seniora na > czas wakacji. Skoro "podrzuca" się koty i psy i "podrzuca" dzieci, czemu dla seniora robić wyjątek? Chyba każdy opiekun, niezależnie od tego, kim się opiekuje, ma prawo do odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 21:29 echtom napisała: > Skoro "podrzuca" się koty i psy i "podrzuca" dzieci, > czemu dla seniora robić wyjątek? Chyba każdy opiekun, > niezależnie od tego, kim się opiekuje, ma prawo do > odpoczynku. > A senior ma większe prawo do decydowania o sobie, niż dziecko, o zwierzętach nie wspominając. Ma też większe obowiązki, które - jak wnoszę z relacji na forum - nagminnie narusza (chodzi mi o kwestię relacji międzyludzkich). Sytuacja z seniorem jest bardziej konfliktowa. Nie oczekuję, że nagle wszyscy zajmujący się uciążliwymi staruszkami staną się specjalistami od rozwiązywania konflików. Nie oczekuję też, że staną się niewolnikami humorów seniora. To się może skończyć rozstaniem. Ale życie w permanentnym stresie, miotanie się i wyrywanie z własnego życia na urlop (który tylko dołoży problemów, bo potem będzie "zostawiliście mnie w schronisku jak psa") - nie są dobrym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 13.08.09, 22:22 Ale życie w permanentnym stresie, miotanie się i wyrywanie z własnego życia na urlop (który tylko dołoży problemów, bo potem będzie "zostawiliście mnie w schronisku jak psa") - nie są dobrym pomysłem A jaki jest dobry? Urlop chyba z natury rzeczy jest "wyrywaniem się z własnego życia", choćby z rutyny codziennej pracy zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 14.08.09, 12:33 echtom napisała: > A jaki jest dobry? Urlop chyba z natury rzeczy jest > "wyrywaniem się z własnego życia", choćby z rutyny > codziennej pracy zawodowej. > Rytuna pracy zawodowej nie jest moim życiem. Urlop jest dla mnie intensywniejszym przeżywaniem tego, co i w codziennym życiu bardzo mnie zajmuje. Ale nie o mnie tu chodzi. Dobry układ to taki, w którym z seniorem tworzy się zdrową relację uwzględniającą fakt mieszkania pod jednym dachem i dorosłość obu stron. Jeżeli nie da się tego stworzyć - może lepiej się rozstać (ze wszystkimi konsekwencjami), niż unieszczęśliwiać siebie i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 14.08.09, 15:55 > Dobry układ to taki, w którym z seniorem tworzy się zdrową relację uwzględniającą fakt mieszkania pod jednym dachem i dorosłość obu stron. Jeżeli nie da się tego stworzyć - może lepiej się rozstać (ze wszystkimi konsekwencjami), niż unieszczęśliwiać siebie i innych. "Dobry układ" z seniorem pod jednym dachem to procent przypadków w granicach błędu statystycznego. Starsi ludzie są w większości koszmarnie egocentryczni. Dobry układ to taki, w którym senior woli mieszkać sam, z wszystkim sobie radzi, a rodzina pomaga mu co najwyżej w jakichś trudniejszych sprawach. Ciekawe swoją drogą, czemu forsujesz skrajności: opieka w domu 24x7x365 lub dom starców 24x7x365. To podobnie, jakby opiekę nad dzieckiem sprowadzić do opcji: dom rodzinny 24x7x365 lub przedszkole/babcia 24x7x365. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Lernakow - bredzisz 12.08.09, 11:47 Gdybyś tak mogła merytorycznie, a nie pisać dla pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Lernakow - bredzisz 12.08.09, 12:00 Merytorycznie, to osoba niepełnoletnia nie jest uprawniona do sprawowania opieki nad inną osobą. Pomijam już niepojęte dla Ciebie, a wspomniane w innych postach subtelności, że opieka nad starym, niesprawnym człowiekiem wykracza poza fizyczne i psychiczne możliwości rozwijającego się organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Matkę oddam na wakacje IP: 217.8.178.* 12.08.09, 11:31 i ten właśnie post świadczy o totalnej nieznajomości problemu. Ty myślisz o sprawnych dziadkach, a to nie o takich była mowa w artykule i tutaj na forum. jeżeli nie wiesz o co chodzi, to lepiej się nie wypowiadaj, bo takimi wypowiedziami dajesz tylko popis ignorancji. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:50 Gość portalu: aurora napisał(a): > Ty myślisz o sprawnych dziadkach, a to nie o takich była mowa > w artykule i tutaj na forum. > Akurat w tym miejscu było o nastoletnich wnukach, a takie mają sprawnych dziadków. Niesprawnych dziadków mają osoby dwudziestokilkuletnie. Będące w stanie zająć się nimi przez dwa tygodnie w roku. Ale to wymaga chwili pomyślenia, a nie łykania skrajności. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:03 > Akurat w tym miejscu było o nastoletnich wnukach, a takie mają sprawnych dziadków. Nieprawda. Moi rodzice mieli mnie bardzo późno. Kiedy urodziłam pierwsze dziecko, mama miała 64 lata, a tata 75. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:10 echtom napisała: > > Akurat w tym miejscu było o nastoletnich wnukach, a takie mają > > sprawnych dziadków. > > Nieprawda. Moi rodzice mieli mnie bardzo późno. Kiedy urodziłam > pierwsze dziecko, mama miała 64 lata, a tata 75. > Jesteś ich pierwszym dzieckiem? Zresztą skrajności się zdarzają. Co nie zmienia faktu, że w większości przypadków zanim dziadkowie zniedołężnieją, wnuki będą dobrze po dwudziestce. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:14 Jestem ich jedynym dzieckiem. Chętnie podrzucę Ci mamę, żeby choć przez tydzień w roku odpocząć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Czytam te Twoje brednie i odpadam po prostu... 12.08.09, 13:13 Ja nie wiem ile masz lat (sadze ze okolo 50, stad takie poglady), ale radze pogadac z obecnymi dwudziestoparolatkami - zapewniam Cie, ze zdziwisz sie jacy sa zmeczeni zyciem, zyciem, ktorego Ty nie znasz... Dwudziestoparolatek, ktory bierze trzy tygodnie urlopu zeby sie opiekowac dziadkami? Raz, ze pracodawca mu nie da trzech tygodni pod rzad, a nawet jesli, to bedzie to oznaczalo wykorzystanie w zasadzie calego rocznego limitu - bo zawsze cos odpada na dlugie weekendy, swieta itd. Wiesz jak czlowiek reaguje na iles lat pracy bez przyzwoitego urlopu? O tym nie pomyslales, co? Teoryjki z dupy wyjete snujesz tu na forum... I zeby nie bylo - ja tez mialem takiego dziadka w rodzinie, moja matka sie nim zajmowala. Nie wiem ile lat to trwalo, ale to byl koszmar, zwlaszcza kiedy ja sie musialem nim zajmowac - bo to bylo niesamowicie krepujace dla nas obu... A ogolnie problem lezy zupelnie gdzie indziej - problem lezy w transformacji ustrojowej. Dzisiejsze dziadki wiekszosc swojego zycia przezyly w systemie ktory znacznie mniejsza presje kladl na ludzi. Oni nie maja pojecia (widze to po rodzicach i tesciach - im siedzenie 20 godzin w pracy nie miesci sie w glowie) jak dzisiaj zyja i pracuja mlodzi ludzie. Dla nich praca 9-18 (z godzinna przerwa na lunch, jak niektorzy pracodawcy wymagaja) to cos niepojetego. I z jednej strony mamy starszych ludzi bez oszczednosci, pasji, umiejetnosci spedzania czasu inaczej niz na kanapie przed TV - spuscizna komuny - a z drugiej mlodych ludzi wychowanych w turbokapitalizmie. Gdyby komuna zostala, mlodzi ludzie mieliby czas i sile na opieke nad starszymi, system opieki tez by byl lepszy (w sensie - bardziej dostepny). Gdyby komuny nie bylo, dziadkowie by mieli oszczednosci, moze by mieli jakies inne pasje, umieliby podrozowac - ogolnie byliby troche bardziej sprawni. I, co najwazniejsze, rozumieliby ta sytuacje, bo sami by pamietali ile w mlodosci kosztowala ich praca. Nie mozna winic ani jednych za nieporadnosc i brak zabezpieczen, ani drugich za to ze staraja sie radzic sobie w dzungli, ktora im "zafundowali" rodzice i dziadkowie swoim "solidarnosciowym" zrywem. A Ty, synu, pierdzielisz jak potluczony. Naprawde widac ze z podobna sytuacja nigdy nie miales do czynienia... Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Czytam te Twoje brednie i odpadam po prostu.. 12.08.09, 13:29 kretynofil napisał: > Ja nie wiem ile masz lat (sadze ze okolo 50, stad takie poglady), > ale radze pogadac z obecnymi dwudziestoparolatkami - zapewniam > Cie, ze zdziwisz sie jacy sa zmeczeni zyciem, zyciem, ktorego > Ty nie znasz... > Zamiast wystrzelić parę linijek wyssanej z palca bzdury byłeś o jedno kliknięcie od mojego wieku. Ale wtedy nie mógłbyś zbudować swojej błyskotliwej teoryjki. > Dwudziestoparolatek, ktory bierze trzy tygodnie urlopu zeby sie > opiekowac dziadkami? > Dwóch tygodni. I niekoniecznie urlopu, bo większość osób starszych nie wymaga aż takiej opieki, a Ci, którzy wymagają i tak nie pasują do artykułu, bo prywatne ośrodki z opieką pielęgniarską przy stawce 2500 za miesiąc z wyżywieniem nie przyjmują osób, którymi trzeba się zajmować 24 godziny na dobę jeden na jeden. > A ogolnie problem lezy zupelnie gdzie indziej - problem lezy > w transformacji ustrojowej. > Piszesz jakbyś znał to tylko z podręczników. Taka relaks-komuna i pracoholiczny kapitalizm. Tymczasem byli i są ludzie w pełnej skali wartości pomiędzy - i wtedy i teraz. Proporcje się zmieniły, ale Ty widzisz tylko skrajności. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nadal mnie bawisz :) 12.08.09, 15:54 > Zamiast wystrzelić parę linijek wyssanej z palca bzdury byłeś o jedno kliknięcie od mojego wieku. Ale wtedy nie mógłbyś zbudować swojej błyskotliwej teoryjki. Nie, synu. Po prostu nie wierze w Twoj wiek, ktory podales w innym wpisie... > Dwóch tygodni. I niekoniecznie urlopu, bo większość osób starszych nie wymaga aż takiej opieki, Ponownie, nie miales do czynienia z naprawde chorymi ludzmi. Idz sobie pogadaj na plotku o nowych cyckach dody - tam jest miejsce dla Ciebie... > ośrodki z opieką pielęgniarską przy stawce 2500 za miesiąc z wyżywieniem nie przyjmują osób, którymi trzeba się zajmować 24 godziny na dobę jeden na jeden. Chyba Ci sie juz do reszty w tej zakutej pale pomieszalo... Prosze Cie, przeczytaj jeszcze trzy razy komentowany artykul, potem idz na spacer, odetchnij, wroc i przepros. Tak sie zapedziles w swoich wymyslach ze za moment dowiemy sie ze to w ogole nie chodzi o opieke nad starszymi, chorymi osobami, tylko o odwiedzanie zebry w zoo... > Piszesz jakbyś znał to tylko z podręczników. Taka relaks-komuna i pracoholiczny kapitalizm. Tymczasem byli i są ludzie w pełnej skali wartości pomiędzy - i wtedy i teraz. Proporcje się zmieniły, ale Ty widzisz tylko skrajności. Nie twierdze ze sa tylko skrajnosci - ale tez nie wiem gdzie Ty je zobaczyles. I tak bylem optymista, bo zalozylem osmio- a nie dwunastogodzinny dzien pracy. No, ale jak juz pisalem - klamiesz odnosnie do swojego wieku, nie masz pojecia jak dzisiaj ludzie pracuja. Mozemy sobie tak gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Nadal mnie bawisz :) 12.08.09, 19:16 kretynofil napisał: > Nie, synu. Po prostu nie wierze w Twoj wiek, ktory podales > w innym wpisie... > Nie ma to jak żyć w świecie swoich wyobrażeń i nie przyjmować informacji z zewnątrz. Mam nadzieję, że chociaż leki przyjmujesz. > > Dwóch tygodni. I niekoniecznie urlopu, bo większość osób > > starszych nie wymaga aż takiej opieki, > > Ponownie, nie miales do czynienia z naprawde chorymi ludzmi. > Idz sobie pogadaj > na plotku o nowych cyckach dody - tam jest miejsce dla Ciebie... > Teraz spójrz na co odpowiadasz i powiąż logicznie tekst komentowany ze swoim komentarzem. Ja tu nie piszę o sytuacji osób naprawdę chorych, tylko przeciętnej kondycji seniora. Nie będę Cię odsyłał na plotka, bo na wpis o cyckach Dody odpiszesz informacją o innych wdziękach Maryni. > Prosze Cie, przeczytaj jeszcze trzy razy komentowany artykul, > potem idz na spacer, odetchnij, wroc i przepros. > Stawka się nie zgadza? Jest podana w artykule. Zakres opieki się nie zgadza? Jest podany w artykule. Nie umiesz czytać? No to przepraszam Cię bardzo, ale to chyba nie moja wina. > Tak sie zapedziles w swoich wymyslach ze za moment dowiemy sie > ze to w ogole nie chodzi o opieke nad starszymi, chorymi osobami, > tylko o odwiedzanie zebry w zoo... > Starszymi - tak. Chorymi - nie. Przeczytaj artykuł, bo chyba pomyliło Ci się z opieką paliatywną. > Nie twierdze ze sa tylko skrajnosci - ale tez nie wiem gdzie > Ty je zobaczyles. > O seniorach napisałeś tylko przez pryzmat komunistycznego "czy się stoi, czy się leży". O dwudziestolatkach tylko przez pryzmat szczurów w korporacyjnym kieracie. To są skrajności. > I tak bylem optymista, bo zalozylem osmio- > a nie dwunastogodzinny dzien pracy. > A mamy inny? > No, ale jak juz pisalem - klamiesz odnosnie do swojego wieku, > nie masz pojecia jak dzisiaj ludzie pracuja. > Nie kłamię. Nie znasz mnie, więc nawet nie możesz tego zweryfikować, ale piszesz swoje z absolutną pewnością. To negatywnie rzutuje także na resztę Twojej wiarygodności. Czy też resztkę. Pracowałem w kilku firmach. Wciąż pracuję. Poznałem wielu ludzi, w tym młodych ludzi, którzy też pracują. I choć nie wiem, jak jest w Twojej firmie, to porównując doświadczenia, cieszę się, że tam nie pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
donbas Re: zostawić rodzica w czasie nieobecności 28.03.12, 22:58 Wiem z własnego doświadczenia (wiele lat opieki nad chorym rodzicem) ile samozaparcia potrzeba aby znaleźć przyjazne miejsce dla naszych rodziców na czas naszej nieobecności czy wyjazdu na wczasy. Taki aby oni byli zadowoleni a my spokojni o ich zdrowie. Przez wiele lat szukaliśmy takiego ośrodka typu wczasowego, ale żeby była w nim udzielana pomoc osobom starszym w czynnościach dnia codziennego. Żebyśmy mogli spokojnie wyjechać na wczasy i odpocząć. Po wielu trudach znaleźliśmy Ośrodek Wypoczynkowy "Krokus" w Kościelisku k/Zakopanego. Nie jest to ani zakład opiekuńczy dla obłożnie chorych, ani dom opieki. Są tam organizowane wczasowe turnusy specjalne dla osób starszych. Oczywiście takich, ktorzxy nie są obłożnie chorzy ale potrzebują już pomocy.Piszę o tym aby pomóc osobom poszukującym takich miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pun Re: Czytam te Twoje brednie i odpadam po prostu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 19:56 Kretynofil - chłopie głupi jesteś jak but i to nawet potwierdzasz w swoim podpisie. Takich kretynow więcej - brawo dla tego pana!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: princess_yoyo Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.08.09, 12:06 > Akurat w tym miejscu było o nastoletnich wnukach, a takie mają sprawnych > dziadków. Niesprawnych dziadków mają osoby dwudziestokilkuletnie. Będące w > stanie zająć się nimi przez dwa tygodnie w roku. > Ale to wymaga chwili pomyślenia, a nie łykania skrajności. > rozumiem ze twoje idiotyczne wywody sa poparte statystyka. moze przytoczysz jakies zrodlo ktore wspiera twoja genialna teorie wg ktorej kazdy czlowiek ok 70-80 ma 20-30 letnie wnuki. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:19 Gość portalu: princess_yoyo napisał(a): > rozumiem ze twoje idiotyczne wywody sa poparte statystyka. moze > przytoczysz jakies zrodlo ktore wspiera twoja genialna teorie wg > ktorej kazdy czlowiek ok 70-80 ma 20-30 letnie wnuki. > Oczywiście, Księżniczko. Ostatni link na tej stronie to dzietność kobiet. Zobaczysz, że średnie urodzenie pierwszego dziecka u kobiet oscyluje wokół 25 roku. Czyli w wieku 50 lat średnio pojawia się pierwszy wnuk, który w ma dokładnie 20-30, gdy my mamy 70-80. Nie każdy człowiek ma takie wnuki, ale średnio tak to wypada. Ktoś wspominał o idiotycznych wywodach nie popartych statystyką. Ten ktoś będzie musiał się przy najbliższej wizycie przed lustrem wstydzić czegoś więcej, niż efekt yoyo. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:11 > Niesprawnych dziadków mają osoby dwudziestokilkuletnie. Osoby dwudziestokilkuletnie często opiekują się własnymi niemowlętami i same potrzebują pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FRELEK Re: Matkę oddam na wakacje IP: 217.17.35.* 12.08.09, 15:51 Nie masz racji. Ja sie urodziłam, gdy moi dziadkowie byli po 70-tce, gdy mialam 12 lat oboje zaczęli obłożnie chorować. Mieszkali 80km od nas i nie pozwolili się przenieść nigdzie bliżej. Moi rodzice (oboje po 50-tce) na zmianę co drugi dzień jeździli na noce, bo z opieką na wsi był bardzo duży problem, a pracy rzucić nie mogli. Ja z kolei majac 30 lat zostałam sama z mamą (71 lat). Mama z wrodzoną wadą serca, cukrzycą, zaczęła mieć demencję, wymagała dializ co drugi dzień, po których miała halucynacje. W nocy budziła się co 2 godziny każąc się np. ubierać. Wyrywała sobie cewniki (te od dializ) i trzeba było szukać na gwałt chirurgów. Dostawała niegojących się ran na nogach (polecam obkładanie dziecięcymi papmpersami i podpaskami - najlepiej chłoną). Odmawiała jedzenia. Albo chciała jeść akurat to, czego w domu nie było I.T.P. Wymagała pampersów, pomocy przy wstawaniu, chodzeniu, nie pamiętała nawet Po 7 miesiącach byłam już tak zmęczona, apatyczna, że mimo iż mamę kochałam najbardziej na świecie, nie byłam się w stanie nawet do niej uśmiechnąć. Gdy pytano co mi kupić na imieniny, mówiłam tylko: potrzebne mi 2 dni wolnego weekendu. Tak więc niech osoby, które tego nie doświadczyły na własnej skórze lepiej się nie wypowiadają! Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 19:19 Przykre. Ale późne rodzicielstwo nie jest normą. W Polsce normą są 50-letni dziadkowie, czyli ponaddwudziestoletnie wnuki, gdy po 70-ce zaczynają się poważniejsze kłopoty ze zdrowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: Matkę oddam na wakacje 14.08.09, 00:05 Żeś się czepił tych wnuków jak pijany płotu. Ja mam 31 lat i w październiku będzie 1. dziecko. A jednej babci już nie ma. I kupa moich znajomych tak samo. Wcześniej były studia, trzeba było znaleźć sensowną pracę i mieć lokal do robienia tychże wnuków rodzicom. Chłopie, w wieku 20 lat mają teraz dzieci goście bez pracy i szkoły, bo oni się nie martwią o nic. I co byś nie napisał, w tej chwili późne rodzicielstwo JEST normą. Trąbią o tym lekarze(przyczyny bezpłodności), ekonomiści (finansowanie emerytur) i inni. Jeszcze jedno - 20-latek ma na głowie kupę spraw, które decydują o jego późniejszym życiu. Studia, znalezienie sensownej pracy jeśli nie studiuje, zakładanie rodziny, itd. I jak nie jest w ciemię bity, to wybierze to właśnie zamiast dożywotniego zostania darmowym pielęgniarzem. W ogóle wygląda, że jesteś podstawionym trollem, który ma podtrzymywać dyskusję i robi to nie bardzo inteligentnie. Jak drzewiej mawiano - plonk! Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 14.08.09, 12:30 divak2 napisał: > I co byś nie napisał, w tej chwili późne rodzicielstwo JEST normą. > Trąbią o tym lekarze(przyczyny bezpłodności), ekonomiści > (finansowanie emerytur) i inni. > Podałem dane GUS. Pierwsze dziecko średnio w wieku 25 lat. Jednostkowe doświadczenia "mnie i moich znajomych" są mniej miarodajne. > Jeszcze jedno - 20-latek ma na głowie kupę spraw, > które decydują o jego późniejszym życiu. Studia, > znalezienie sensownej pracy jeśli nie studiuje, > zakładanie rodziny, itd. I jak nie jest w ciemię bity, > to wybierze to właśnie > zamiast dożywotniego zostania darmowym pielęgniarzem. > Nie dożywotnio. Na dwa tygodnie urlopu swoich rodziców. A ewentualne dożywocie (bo te dwa tygodnie to się mogą co roku powtarzać) liczymy w odniesieniu do życia seniora, a nie dwudziestolatka. I perspektywa radykalnie się skraca. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 14.08.09, 12:39 divak2 napisał: > W ogóle wygląda, że jesteś podstawionym trollem, który ma > podtrzymywać dyskusję i robi to nie bardzo inteligentnie. > Większość mojej dyskusji tutaj, to wyjaśnianie ludziom, którzy mnie źle zrozumieli (albo nie zrozumieli wcale), o co mi chodziło. Rodzaj pokuty za to, że swój pierwszy post źle sformułowałem - skomentowałem zjawisko z części artykułu, a zostało to rozciągnięte na wszelkie możliwe formy opieki nad osobami starszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:51 a normalna sytuacja wg ciebie to 'podrzucanie' kogos komus przez cale zycie??? normalnosc, to pojecie bardzo wzgledne, bo dla mnie oznacza korzystanie z pomocy wyspecjalizowanych instytucji. przedszkola, gdzie dziecko nauczy sie samodzielnosci i funkcjonowania w grupie, albo domu opieki, gdzie rodzic bedzie mial fachowa opieke lekarska i towarzystwo rowiesnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:57 pinup napisała: > a normalna sytuacja wg ciebie to 'podrzucanie' kogos komus > przez cale zycie??? > Myślałem raczej o zamieszkaniu razem, lub odwiedzaniu w miejscu zamieszkania (w przypadku opieki dorywczej w trakcie wyjazdu stałych opiekunów). > normalnosc, to pojecie bardzo wzgledne, bo dla mnie oznacza > korzystanie z pomocy wyspecjalizowanych instytucji. > przedszkola, gdzie dziecko nauczy sie samodzielnosci > i funkcjonowania w grupie, albo domu opieki, gdzie rodzic > bedzie mial fachowa opieke lekarska i towarzystwo rowiesnikow. > Osoby wymagające fachowej opieki lekarskiej powinny znajdować się pod taką opieką. Przypuszczam jednak, że wymagają jej przez cały czas, a nie w czarodziejski sposób akurat w terminie urlopu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 12:45 czyli ty dylematu nie masz. sprawny staruszek - zajmujemy sie, niesprawny - dom pomocy. a co z sytuacja, kiedy na miejsce w domu pomocy czeka sie latami i trzeba sie niedoleznym rodzicem zajmowac? pomijam fakt, ze zadna z bohaterek artykulu nie narzeka na swoj los. niektore chca wracac na dluzszy czas. naprawde nie widze nic zlego w zapewnieniu seniorom miejsca w domu opieki na czas wlasnego urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: Matkę oddam na wakacje IP: 89.174.178.* 12.08.09, 14:15 Ja zwiałem od matki, bo nie dało się u niej wytrzymać. Od razu kiedy tylko pojawiła się możliwość samodzielnego mieszkania W INNYM MIEŚCIE. I jedyny kontakt jaki był to telefon. Niestety nikt nie mógł się nią dłużej zajmować, bo po pewnym czasie zostawał wrogiem nr1. Owszem, mam obowiązek pomóc, ale nie mam obowiązku narażać siebie, swojego zdrowia, ani swojej rodziny. Kiedy umarła wiem z dokładnością do dwóch dni, bo telefon przestał odpowiadać. Jedyna pomoc, do jakiej ograniczyło się państwo, to namawianie mnie do ubezwłasnowolnienia matki i telefony od policji, kiedy przyjadę. I o tym jest artykuł. Tymczasem jedna z moich babć mieszka za granicą, tam ma emeryturę. I nie chce wracać, bo tam ma opiekę. Starczy telefon bądź przycisk alarmowy i bez łaski przyjeżdżają lekarze i robią co należy. A tu ona będzie zdana na łaskę ojca, moją, naszych możliwości finansowych i g.wnianej opieki zdrowotnej. Odpowiedz Link Zgłoś
81kochana Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 14:15 Lernakow to nie jest takie latwe w kraju gdzie panuje spychologia: nikt nie przyjmie starszej, schorowanej osoby jezeli mu to sie nie oplaca. Taka sytuacja zdarza sie nawet jak jest po kilka dzieci w domu. A to ten sie nie zajmie bo mieszkanie przepisane na siostre wiec z jakiej racji? a to wnuczka nie ma ochoty siedziec ze zgredami i tak w kolko macieju. Tzw.normalne stosunki rodzinne nie istnieja albo w niewielu rodzinach bo czesto postrzega sie starszych ludzi jako zbedny balast(taka mentalnosc i wychowanie)i podrzuca komu i gdzie sie da... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 14:51 81kochana napisała: > Taka sytuacja zdarza sie nawet jak jest po kilka dzieci w domu. > A to ten sie nie zajmie bo mieszkanie przepisane na siostre > wiec z jakiej racji? > Ano właśnie. Ten wątek przypomniał mi na jakim świecie żyję. Seniorzy to ciężar i spadek. Nic dziwnego, że gotowi są szukać orędownika choćby i w Rydzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: Matkę oddam na wakacje IP: 89.174.178.* 12.08.09, 15:20 lernakow, daj spokój Ja spie..lilem od matki, bo się nie dało z nią mieszkać. Nie wrócę teraz żeby zostać bez roboty, żony i ześwirować. Mieszkam w innym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 15:30 Gość portalu: divak2 napisał(a): > Ja spie..lilem od matki, bo się nie dało z nią mieszkać. > Nie wrócę teraz żeby zostać bez roboty, żony i ześwirować. > Mieszkam w innym mieście. > I słusznie. To znaczy sąd może Cię jakoś tam zmusić, bo masz obowiązek alimentacyjny, ale abstrahując od tego - bycie ludzkim wobec seniora nie oznacza pozwolenia na pomiatanie sobą, robienie z siebie niewolnika, czy cokolwiek. Tak jak wychowywanemu dziecku nie pozwala się na wszystko, tak i seniorowi pod opieką nie wszystko wolno. Z tym, że nad dzieckiem masz władzę rodzicielską i w sytuacji nierozwiązywalnego konfliktu możesz swoją rację przeprowadzić wbrew jego woli. Przy takim konflikcie z seniorem może się okazać, że trudno, dalsza opieka nie jest możliwa - ale to już konsekwencja złych wyborów seniora, a nie opiekuna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: Matkę oddam na wakacje IP: 89.174.178.* 12.08.09, 15:59 Sąd nic nie może. Próbował mnie (telefonicznie) zmusić do założenia sprawy o ubezwłasnowolnienie, żebym ja za wszystko odpowiadał. Ale nie udało się. Próbowano nawet wpłynąć na moją rodzinę, nachodząc babcię w domu. Ta na szczęście pamiętała, że zapomina i nie pogadali sobie. Występowały natomiast nieprzezwyciężone trudności, gdy staraliśmy się o opiekuna z pomocy społecznej, bo nie mogliśmy tam być codziennie. W artykule jest o tym, ze państwo nie spełnia swojej roli - nie ułatwia życia obywatelom. Jak jest potrzebny ktoś żeby mnie wyręczyć, bo jadę na urlop albo jestem chory, to jest wielka łaska.1 Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 19:26 Gość portalu: divak2 napisał(a): > Sąd nic nie może. > Do opieki zmusić nie może. Ale może zasądzić alimenty. > Występowały natomiast nieprzezwyciężone trudności, gdy > staraliśmy się o opiekuna z pomocy społecznej, bo nie > mogliśmy tam być codziennie. > Taki opiekun się należał i zgodzę się, że państwo nie wypełniło swoich obowiązków. > W artykule jest o tym, ze państwo nie spełnia swojej roli - > nie ułatwia życia obywatelom. Jak jest potrzebny ktoś żeby mnie > wyręczyć, bo jadę na urlop albo jestem chory, to jest wielka łaska. > A z tym się mniej zgadzam, bo zorganizowanie takiej dorywczej, sezonowej pomocy jest bardzo trudne i kosztowne. A wątpię, by ktoś miał ochotę na zwiększenie składek na to i tamto. Wolę, żeby świadczenia państwa były planowe i zorganizowane, a nie na zawołanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.connecta.pl 12.08.09, 21:35 > Do opieki zmusić nie może. Ale może zasądzić alimenty. Jakby mu się chciało, to by to zrobił. Ale z pewnych powodów zależało mu na ubezwłasnowolnieniu. Z drugiej strony nie sądzę, aby sąd mógł zrobić cokolwiek. Alimenty były niepotrzebne, bo była niemała emerytura. Finansowo wszystko było ok. Tylko nikt nie mógł znieść tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka nie udała sie Panu Bogu starość.......nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 08:52 Odpowiedz Link Zgłoś
marionaud_1 Re: nie udała sie Panu Bogu starość.......nt 12.08.09, 09:07 Ale dlaczego od razu tak napastliwe głosy? Przecież ci, którzy opiekują się schorowanymi rodzicami nie mogą ograniczyć swego życia tylko do tego jednego zadania, bo to trwa latami i nie można zrezygnować z pracy, rodziny i innych aktywności. Co nie znaczy, że mają cokolwiek zaniedbać. Ośrodki opiekuńcze sa coraz lepsze - to bywają niezłe pensjonaty, a nie dawne "przytułki". Nie rozumiem tylko, dlaczego ci opiekunowie tak upierają się przy ośrodkach pomocy społecznej, w których płaci się tyle samo, co w prywatnych. Rok temu pochowałam moją mamę - miała 96 lat, z czego ostatnie lata była już tak niepełnosprawna, że wymagała stałej opieki. I znalazłam niewielki zakład opiekuńczy blisko siebie, gdzie mama miała swój własny pokoik, zapewnioną opiekę lekarską i pielęgniarską i w sytuacjach awaryjnych (moje częste wyjazdy służbowe) spędzała tam nawet kilka tygodni - zupełnie sobie chwaląc, zaprzyjaźniona z personelem, z pensjonatowym kotkiem na kolanach. A wnuki i inni członkowie rodziny wpadali codziennie, żeby nie czuła się osamotniona. To nam bardzo pomagało i w życiu zawodowym, i w życiu rodzinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik To pewnie dlatego że go nie ma IP: *.globalconnect.pl 12.08.09, 09:16 To pewnie dlatego że go nie ma a wy dalej wierzcie w swoje bzdury o królestwie niebieskim i rzucajcie na tacę co łaska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: nie udała sie Panu Bogu starość.......nt IP: *.aster.pl 12.08.09, 09:52 Bardzo słuszne słowa.Dobrze,że JE przypomniałaś.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunio Dawniej było łatwiej IP: *.wip.pl 12.08.09, 08:57 Teraz gdy oboje małżonków pracuje a dzieci spędzają po 10 godzin dziennie w szkole , nie ma komu zajmować się starszymi członkami rodziny. No i fakt że często nie mieszka się w tym samy miescie też utrudnia sprawę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Synowa Re: Dawniej było łatwiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:55 To,że nie mieszka się w jednym mieście , to żaden problem. W większości ludzie przemieszczają się samochodami.Zatem przejażdżka autem może być nawet atrakcją dla starszej osoby. Opiekę nad rodzicem powinno się jednak sprawiedliwie podzielić. Bez względu na odległość. Chyba,że notarialnie zapisało się coś za coś.Albo naciągnęło się babcie na coś a w zamian nie ma się ochoty zajmować dobroczyńcą.Ja jestem z pokolenia "sandwiches", czyli pracowałam , zajmowałam się dziećmi bez pomocy teściowej, która nie pracowała, ale wychodziła z założenia że młodym się nie pomaga.A teraz od wielu lat jest zupełnie niedołężna, wymaga ciągłej opieki. Ja nie mogę teraz powiedzieć tak jak ona przed laty, że starym się nie pomaga.Ale czy ja nie mam prawa do urlopu? Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Dawniej było łatwiej 12.08.09, 16:33 Dawniej było łatwiej bo ludzie krócej żyli. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Dawniej było łatwiej 12.08.09, 18:30 Kiedy było to "dawniej"? 100 lat temu? Nie spotkałem dotąd ludzi, którzy by takich czasów doświadczali, a nie żyję w oazie ludzi w moim wieku i młodszych. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek281 Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 08:58 Mam 2 pokojowe mieszkanie ale rodziców za żadne skarby nie oddałabym do ośrodka ale czasami jestem tak zmęczona i bezradna wobec kalectwa i niedołęstwa że potrzebuję choćby 2 dni odpoczynku. Do kogo się zwrócić z prośbą!? Dzieci małe, same potrzebują opieki, rodzeństwa brak... Jak to dobrze, że mam przyjaciółkę która pomaga mi w takich newralgicznych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:52 > Do kogo się zwrócić z prośbą!? Zwróć się do proboszcza. Brzmi absurdalnie, co? :-) A u mądrych Żydów Rabi daje radę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Matkę oddam na wakacje IP: 217.8.178.* 12.08.09, 12:03 eee, przepraszam - mieszkacie wszyscy w jednym mieszkaniu??? i obydwoje rodzice są niedołżeni??? powiem Ci jedno: męćzeństwo wcale nie jest dobre, prędzej czy później odbije się to na was :/ czasem na prawdę ośrodek jest lepszym wyjściem i nie oznacza wcale, ze jest się zwyrodnialcem, który chce się pozbyć problemu. bo rodzic/dziadek, mimo pobytu w ośrodku nadal jest i zyje. i codziennie się go odwiedza, codziennie jest się przy nim myślami, ale ma się też chwilę czasu dla własnej rodziny. a to jest naprawde ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynt33 Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 08:59 Trzeba doświadczyć takich sytuacji, żeby zrozumieć. Opisane dzisci opiekują się swoimi rodzicami, nie chą ich porzucić, tylko zapewnic opiekę na kilka tygodni. Co do opieki wnuków (młodych) nad dziadkami - tak, jeśli trzeba zrobic zakupy, posprzątać, może ugotować. Gorzej, jeśli trzeba umyć, przewinąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx Re: Matkę oddam na wakacje IP: 168.168.33.* 12.08.09, 09:44 Ha! Ewidentnie głos praktyka...:) Trzeba przeżyć żeby zrozumieć. Wnuk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asf Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 09:02 Od lat się mówi, że ze względów demograficznych będzie ogromne zapotrzebowanie na opiekę nad oosbami starszymi. I to jest oczywiste. Ale nikt z tym nic nie robi, nowe placówki nie powstają, a do istniejących nie sposób się dostać (u mnie w mieście kolejka jest na 5 lat). To jest nienormalna sytuacja - bo ludzie w wieku produkcyjnym powinni zarabiać na siebie i dzieci, w ten sposób przyczyniać się do rozwoju gospodarczego, a nie poświęcać swój czas na opiekę nad starszymi. Na przykład moja teściowa nie pracuje i 100% czasu poświęca opiece na dziadkami. To kompletny absurd i wynaturzenie, bo to czas pod każdym względem stracony - ona nie wypracuje sobie emerytury i nią też trzeba się będzie opiekować. Patologia i paranoja. Ludzie, jak macie pieniądze otwierajcie DPSy, klientów nie zabraknie, będzie ich z roku na rok coraz więcej, 100% pewna inwestycja. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:53 > ze względów demograficznych będzie ogromne > zapotrzebowanie na opiekę nad oosbami starszymi. I to jest > oczywiste. Ale nikt z tym nic nie robi Robi robi. Rozwala się opiekę lekarską, utrudnia się młodym lekarzom praktyki, dostęp do specjalizacji, naukę, rzuca się kłody pod nogi. Damy radę względom demograficznym! Nadmiar wymrze sam. Odpowiedz Link Zgłoś
dragon_fruit Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:06 ci z artykułu chcą tylko odpocząć-mają prawo, są też tylko ludżmi a na codzień pielęgnują tych staruszków, nie oddali ich na starcie, bo tak wygodniej sytuacja ciężka dla wszystkich współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
astare-7 Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:06 we Wrocławiu juz od września działa nowa firma ASTARE, która zapewni profesjonalne opiekunki do osób starszych. Tel. 071-7873347 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 09:07 problem pomocy dla LUDZI CHORYCH I STARYCH W Polsce jest zupełnie nierozwiązany. Jesteśmy chyba jednym z nielicznych krajów, w którym kolejne rządy są ślepe na takie problemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.globalconnect.pl 12.08.09, 09:14 A dlaczego rząd ma coś robić? Jest kapitalizm, każdy dba o własne cztery litery. Skoro jest popyt na opiekę nad ludźmi starszymi to przedsiębiorczy ludzie ukręcą z tego biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luca Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 10:49 Kapitalizm???!!! To na co idą te wszystkie podatki.. parapodatki itd. skoro mamy kapitalizm to koniec z płaceniem na bezrobotnych związkowców itd. KPINA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.globalconnect.pl 12.08.09, 11:15 Jestem tego samego zdania. Zlikwidować ZUS, KRUS, zasiłki, pomoc społeczną dla samotnych matek, sprywatyzować szpitale i wprowadzić nieobowiązkowe ubezpieczenia medyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.cust.bredband2.com 12.08.09, 09:08 ktos, kto na wlasnej skorze nie doswiadczyl problemu, jak to jest, przez wiele lat ,calodobowo, non stop, byc uwiazanym na bardzo krotkiej smyczy, nie mogac nie tylko wyjechac na wakacje, ale nie mogac nawet wyjsc do pracy, czy na zakupy dalej, niz do najblizszego osiedlowego sklepiku, ten nie zrozumie, ze nie trzeba byc bezdusznym, wyrodnym i wyrachowanym dorobkiewiczem, zeby wysiasc, fizycznie i psychicznie i miec dosc opieki nad nawet najbardziej ukochanym rodzicem. Jesli niemozliwy jest w Polsce model szwedzki, gdzie zorganizowanie opieki nad osobami starszymi jest obowiazkiem gminy, a nie rodziny, to przydalyby sie chocby krotkoterminowe domy opieki, gdzie tacy staruszkowie mogliby spedzac krotszy czas, wyjezdzac jak na wakacje, na kilka tygodni, aby ich rodziny mogly odpoczac i zregenerowac swoje sily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lea Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 09:33 Bardzo wyważony głos. Nie róbcie z dorosłych dzieci potworów. My też mamy określoną odporność psychiczną, mamy swoich mężów, żony, własne dzieci, własne życie, marzenia, hobby... My też się starzejemy, mamy swoje choroby, swoje potrzeby... Właśnie pochowaliśmy mojego ojca. Nie wiem, ile czasu minie, zanim wrócimy do normalnego zycia - i czy nam sie to w ogóle uda. Ja leczę się na depresję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ce Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.icpnet.pl 12.08.09, 10:07 No właśnie...Dorosłe dzieci to nie potwory... Ja właśnie jestem w takiej sytuacji- Mama ma alzheimera i nie mogę pozwolić sobie nawet na krótkie chwile odpoczynku... Rodzina...Skończyło się na słowach... Gdy ma się małe dziecko, łatwiej znajdzie się pomoc. Niestety dla chorych, dorosłych osób jest duuuuuużo trudniej. Dlatego nie krytykujcie dorosłych dzieci, które szukają ratunku - domu opieki dla schorowanych rodziców. My też żyjemy i musimy zadbać o siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
abccbaabccba Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 10:42 Amen. I dodam - nie chodzi "o mienie dość" - ale o to, aby osoby które opiekują się ludźmi niedołężnymi miały gwarancje że w razie potrzeby uzyskają wsparcie. Że nie żyją na bezludnej wyspie. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 10:48 Ale często ma się wrażenie, ze jest się na bezludnej wyspie. Ja sama miałam 17 lat, kiedy przyszło mi się opiekować całkowicie zniedołężniałą prababcią. Tak się z różnych względów złożyło, że zmianę miałam tylko na czas szkoły. Przypłaciłam te dwa lata (babcia zmarła jak miałam 19 lat) depresją, bulimią i... problemami z alkoholem. W takich sytuacjach człowiek szybko odkrywa, że haloperidol popity setką wódki daje przynajmniej możliwość przespania nocnych szaleństw osoby chorej. To, ze osoby opiekujące się zniedołężniałymi rodzicami czy dziadkami wymagają same profesjonalnej pomocy jest dla mnie całkowicei oczywiste. Obecnie początki Alzheimera ma moja babcia. Sama pracuję, a moja mama jest niepełnosprawna. Choć kiedyś nie przyszłoby mi to do głowy, to już teraz rozglądam się za odpowiednim ośrodkiem. Drugi raz sama tego nie udźwignę. I wcale się swojej postawy nie wstydzę. Kto nie przeżył osobiście opieki nad całkowicie zniedołężniałą osobą ten nie ma prawa do opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:44 > Kto nie przeżył osobiście opieki nad całkowicie zniedołężniałą osobą > ten nie ma prawa do opinii. też mi się tak wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krycha-Mycha Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.chello.pl 12.08.09, 14:27 Witaj Gulciu. Te same odczucia - opiekowaliśmy się moją Mamą wiele lat, też na zmianę. Miałam specjalny kalendarzyk z zaznaczonymi dniami, w których mogłam się umówić z koleżanką, pojść do biblioteki, bo w tym czasie mój zacharowny Tato miał w hucie zmianę na noc lub na rano... Ja sama jej zdrowej nie pamiętam - "młodzieńcza" odmiana choroby Parkinsona, zdiagnozowana w 4 lata po moim urodzeniu. Całe nasze życie podporządkowane Jej chorobie, trwającej w sumie 39 lat. Ostatnie 2 miesiące życia sędziła w Zakładzie Pielęgnacyjno- Opiekuńczym. Trafiła do niego o kilka lat za późno. Dopiero tam dowiedzieliśmy się na czym polega poprawna opieka nad tak OBŁOŻNIE chorym człowiekiem. Ile błędów popełniliśmy przez te lata!!! Wszystko przez ... no właśnie do dziś się zastanawiam, dlaczego tak wszyscy brnęliśmy w ten ślepy zaułek. Nic dobrego nie wynikło ani z naszego "poświęcenia", ani z Jej cierpienia - tak dla Niej, jak i dla nas. Głupkowate pytania byłych koleżanek, które mieszkając o 2 klatki schodowe dalej, nie odwiedzały Jej w ostatnich latach w ogóle: "Bo z Jadzią jakoś tak nie ma kontaktu...???" I pytania: "A to Mamusia nie umarła w domu???" Oj, nie, umarła w lepszych warunkach, niż domowe! I to dzięki nim pożyła o te dwa miesiące dłużej bez takich cierpień, jak w domu. Na wszystkich wujków dobra rada, "pouczających" mnie na temat tego, co trzeba było itd. pluję z góry. Trzymaj się Gulciu! Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 14:59 :) rzeczywiście wiesz o czym ja piszę. Mnie z równowagi wyprowadza jeszcze jedna smutna sprawa. Otóż takim "wujkiem dobra rada" jest u mnie w domu mój ojciec. Trzynaście lat po śmierci prababci uwielbia publicznie opowiadać jak to "rodzina" ciężko pracowała w opiece nad babcią (sam tyłka nie ruszył). A teraz, kiedy wspomniałam, ze jeśli mojego dziadka braknie, to ja z miejsca szukam dla babci ośrodka opiekuńczego, to mi zaczął publicznie, przy rodzinie, wyrzucać cynizm i egoizm, bo przecież to "mój obowiązek". Tylko, ze ja już nie mam 17 lat i nie jestem zahukaną, idealną córeczką i wreszcie nauczyłam sie walczyć o swoje. A dla mojej babci lepszą opieką będzie ośrodek i odwiedziny usmiechniętej wnuczki (nawet jeśli przestanie mnie poznawać), niż bezsilne wycie, wieczne zmęczenie, złość etc. Nie jestem z betonu i wiem, ze to z czym borykałam się przez całe lata może wrócić, jeśli znów pozwolę sobie na skasowanie swojego życia w imię idiotycznie pojętego obowiązku. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ainahd Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 23:20 Gość portalu: Krycha-Mycha napisał(a): > Witaj Gulciu. > Te same odczucia - opiekowaliśmy się moją Mamą wiele lat, też na > zmianę(...) Oj, nie, umarła w lepszych warunkach, niż domowe! > I to dzięki nim pożyła o te dwa miesiące dłużej bez takich cierpień, jak w domu. > Na wszystkich wujków dobra rada, "pouczających" mnie na temat tego, co trzeba było itd. pluję z góry. > Trzymaj się Gulciu! Ja też chciałabym dołaczyć swój głos. tgeż jestem po takich traumatycznych przejściach. Tyle tylko, że moja ukochana mama żyła bardzo krótko od chwili "ruszenia" choroby. Ja opiekowałam się nią już całokowicie leżącą 3 miesiące, 3 ostatnie tygodnie życia to był koszmarny ból i krzyk.Mama umarła w szpitalu, ale jak ktoś napisał nie ma tam miejsca dla tych co umierają. Nie zgodziłam się na przewiezienie do hospicjum, to był wielki błąd, ale wtedy tego nie rozumiałam. Dziś mam 54 lata,uważam, że łatwo krytykować tym, którzy nigdy nie doświadczyli traumy opieki na chorą, niedołężną, ukochaną ososbą.Ponieważ doświadczyłam tego o czym tu jest mowa, już dziś myślę co zrobić aby mój syn nie musiał być w takiej sytuacji.i zgadzam się, że to właśnie władza powinna umożliwić godne życie na starość ( przecież nie darmo)i pomagać rodzinom w opiece. Chcę powiedzieć, że rozumiem i współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.mgsp.pl 12.08.09, 12:14 tej dobroci nie doczekamy od "państwa opiekuńczego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Jest popyt to i będzie podaż IP: *.globalconnect.pl 12.08.09, 09:10 Już wkrótce prywatne domy opieki ruszą bo jest popyt to i będzie coraz większa podaż. Na opiece nad ludźmi starszymi można zarobić, a społeczeństwo się bogaci a nie każdy ma czas i chęć do opieki nad rodzicem. Mam tylko nadzieje, że jakość takich usług i profesjonalizm obsługi będą podstawowym kryterium i że nie skończy się to wszystkim znaną polską bylejakością, cwaniactwem i wyrywaniem łatwej kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Denis Re: Jest popyt to i będzie podaż IP: *.range86-131.btcentralplus.com 12.08.09, 10:19 Moje podejscie do 'oddawania' swoich bliskich do domow opieki jeszcze pare lat temu byla inna. Na dzien dzisiejszy, po przepracowaniu 4 lat w podobnym miejscu( poza granicami naszego kraju) stwierdzam, ze takich miejsc powinno by coraz wiecej i nie tylko dla starszych ludzi. System panujacy za granica jest dobrze przemyslany i opracowany przez rzad. Wiekszosc, bo nie ma rzeczy doskonalych, funkcjonuje w najlepszym porzadku. W realiach codziennych nawet mlodzi rodzice niepelnosprawnych dzieci maja problem by sie nimi oopiekowac 24h-a w wielu przypadkach pomimo wielkich checi i staran by zatrzymac i opiekowac sie dzieckiem/dziadkiem jest niemozliwe. Czesto opiekunowie musza rezygnowac z prywatnego zycia i swej pracy rowniez. Jest to naprawde bardzo zajmujace a i czesto prowadzi do wyczerpania nie tyle fizycznego ale psychicznego. Mozliwosci jest wiele, tylko nalezy je zaczac wprowadzac w zycie i sie nie bac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek glos rozsadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 09:11 wielu ludzi starych jest niesprawnych bo cale zycie nie dbali o siebie... ja tam uwazam, ze czlowiek powinien sie starac byc sprawny do smierci. wszystkie te alzheimery itd to bardzo fajnie ale trzeba jesc brokuly a nie schabowego z ziemniorami przez 30 lat i ruszac sie i czytac/cwiczyc umysl a nie wsadzac dupe w fotel i patrzec na mode na sukces... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oneil Re: glos rozsadku IP: *.sta.asta-net.com.pl 12.08.09, 09:43 starac sie, to jedno, ale genetyki nie przeskoczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: glos rozsadku IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.08.09, 10:24 Maciek napisał(a): > smierci. wszystkie te alzheimery itd to bardzo fajnie ale trzeba > jesc brokuly a nie schabowego z ziemniorami przez 30 lat i ruszac > sie i czytac/cwiczyc umysl a nie wsadzac dupe w fotel i patrzec na > mode na sukces... i jeszcze przypilnuj, zeby rodzice dbali o siebie, ZANIM cie urodzili i przez pierwsze lata twojego zycia. Jeszcze w pieluchach im tego schabowego z gardla wyrywaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: glos rozsadku IP: 62.69.219.* 12.08.09, 11:19 A żryj brokuły i sałatę, popijaj mineralną! I tak masz około 50% szans, że będziesz długo i boleśnie umierał. Im lepsza medycyna, im mniej schabowego wpie...łeś - tym dłużej. Bo organizm będzie na tyle zdrowy, że da się ciebie odratować - będziesz głuchy, półślepy, będziesz nie trzymał stolca i nie władał swoim ciałem - ale będziesz żył. Z tuzinem rurek powsadzanych tam i owdzie. Tia... będziesz mógł wtedy ćwiczyć ciało i umysł. Właśnie ludzie wychowani na schabowym mieli nienajgorzej - zawał około 60-ki, podawano tlen który szokiem oksydacyjnym ich ładnie dobijał i grabarz miał co robić... Teraz wchodzi pokolenie "ekologiczne" które za nic nie chce umierać - marzy im się szwedzka średnia długość życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: glos rozsadku IP: *.mgsp.pl 12.08.09, 12:21 spóźniłeś się z opinią o jakieś 30 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se jest dokladnie odwrotnie IP: *.cust.bredband2.com 12.08.09, 18:48 bo na starosc najwiekszym obciazeniem bywaja te osoby, ktore higienicznie i zdrowo zyly przez cale zycie. Osoby prowadzace tak zwany niehigieniczny tryb zycia, palacze, osoby otyle, statystycznie czesciej maja smierc nagla, szybka i w miare mlodym wieku (zawaly, udary, nowotwory szybko postepujace). Osoby szczuple, zdrowe, zdrowo odzywiajace sie, dozywaja 90-tki i dluzej, ale natury oszukac sie nie da, zmiany degeneracyjne (czy chocby niedokrwienne) w mozgu postepuja, naturalny proces starzenia, pogarsza sie pamiec, postepuje demencja, z czasem osoba z demencja zapomina nie tylko, jak sie chodzi, ale tez jak kontrolowac wydalanie i wyproznianie, a rowniez- jak przelykac pokarmy. I to wlasnie te osoby dlugimi latami tocza sie po rowni pochylej w dol, w kierunku smierci, po rowni, z ktorej nie ma powrotu do swiata ludzi zdrowych i mlodych. I latami wymagajac calodobowej opieki. Nawet 20 i wiecej lat. Ot, ironia losu. Nie kazdy ma szanse, jak Wladyslaw Kopalinski, dozyc 100 lat w dobrej kondycji intelektualnej. W Szwecji problem demencji, wraz z wydluzajaca sie srednia zycia, jest ogromnym i bardzo kosztownym problemem spolecznym. Mozna dyskutowac, czy wazniejsza jest dlugosc, czy jakosc zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
sigford Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:32 Trochę dziwne są wątpliwości moralne wokół oddawania starszych ludzi pod opiekę wyspecjalizowanych placówek. Skoro rodzice oddawali swoje dzieci pod opiekę jak były małe, chociażby po to żeby pobyć we dwoje, odpocząć na chwilę to tak samo nie powinno być problemu jeśli te dzieci zapewniają rodzicom na starość opiekę w specjalnym ośrodku podczas swoich wakacji. Powinno się tworzyć więcej ośrodków czasowego pobytu dla osób starszych, tak samo jak powinno być więcej żłobków i przedszkoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oneil Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.sta.asta-net.com.pl 12.08.09, 09:42 Nikt, kto nie miał chorego w domu nie wie co to za ciężar dla dzieci. Ja mam dwadzieściakilka lat przeżyłam już chorobę dziadka i dwóch babć, niezupełnie osobiście przeżyłam opiekę nad nimi, bo to moi rodzice, nie ja, się nimi zajmowali. Czasami trwa to rok, a czasami, jak ktoś już wspomniał, ciągnie się to kilka lat. Czasami ktos do koca jest swiadomy, a czasami wszystko mu sie miesza i krzyczy, i oskarza innych... Czasami ktos potrafi sam codzic, a czasami trzeba go nosic do lazienki... Taka opieka nad chorym + praca+ rodzina (zycie towarzyskie, przeciez tez wazne, by odpoczac - o nim mozna praktycznie zapomniec) moze wykonczyc bardzo szybko - i psychicznie, i fizycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
skarb361 Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:32 Witam temat dobry,bo ponadczsowy trzeba przyznać ,że problem istniał latami i trwa do dziś.Uważam,że nawet największe więzi budowane na miłości, kulturze i prawdzwej "rodzinności" nie sprawdza sie w całodobowej opiece nad ludźmi starszymi schorowanymi wymagajacymi stałej opieki.Rodziny które maja dzieci wiedza jak ciezko w dzisiejszych czasach zapewnić byt rodzinie i nerwy puszczaja a co dopiero kolejne "strsze dziecko" do opieki jeszcze bardziej wymagajace ,bezradne...to sie nie udaje nawet w rodzinach Prawnikow czy lekarzy...człoweik niestety nie jest aniołem...moze i szkoda że tak jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
minkat Zycze Ci, zeby Twoi rodzice baaaardzo dlugo zyli. 12.08.09, 09:34 I zebys musial sie nimi 24 godziny na dobe. Mam na mysli karmic,kapac, ewentualnie przewijac, zabawiac, znosic fochy itd.. Bo to takie latwe i relaksujace. Odpowiedz Link Zgłoś
dora100 Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:45 Ten artykuł powinni przeczytać i przemyśleć wszyscy Ci, którzy uważają że najlepiej jest mieć jedynka. Bidula będzie się musiał potem zajmować czworgiem staruszków - swoimi rodzicami + teściami. I nie będzie mógł pojechac na wakacje bo nie będzie miał żadnej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 10:01 Jestem w takiej sytuacji ,obdzwoniłam 6 takich ośrodkow ale nic z tego ,w tym tyg słyszałam że za kwote 13 milionów będzie stał nowy pomnik naszego papieża tylko pytam sie poco tyle kasy w błoto a pamietam jego słowa nie budujcie mi pomników,chciałabym wyjechać na 2 tyg.nie miesiąc niestety znowu będę w domu siedzieć .mam dość,czasami zadaje sobie pytanie KIEDY TEN KOSZMAR SIE SKOŃCZY I WSTYD MI ZA TAKIE MYSLI .Opiekuje sie ojcem 15 lat pytam sie a gdzie moja emerytura a kto w wieku 46 lat mnie przyjmie do pracy .NASZE PANSTWO TO PANSTWO BEZNADZIEJI bo co będzie z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 13:49 to ciekawe... moja mama ma 3 rodzenstwa: mlodszego brata (alkoholika z niepracujaca zona alkoholiczka i nastoletnia corka), mlodsza siostre (cale zycie niepracujaca na garnuszku u babci, urodzila dwoje dzieci wychowanych przez babcie i moja matke) starsza, od zawsze uposledzona siostre. sytuacja mojaj matki? 5 lat temu zrezygnowala z pracy i przeszla na wczesniejsza emeryture, zeby zajac sie uposledzona siostra po operacji guza mozgu i 80letnia podupadajaca na zdrowiu matka. musiala przeniesc sie na wies, bo babcia nie chciala slyszec o miescie (mialaby osobne mieszkanie), a ciotka (z tej samej wsi), ktora babcia utrzymywala przez cale zycie i wychowala jej dzieci od razu zaznaczyla, ze nie bedzie sie nikim zajmowac. od 5lat jedyna osoba w rodzinie, ktora zdobyla gruntowne wyksztalcenie i sukces zawodowy jest kucharka, sprzataczka, pielegniarka, sekretarka. rodzenstwo ma wszystko w powazaniu, bo jest murzyn, ktory sie wszystkim zajmie. daruj sobie glodne kawalki o jedynakach (ktorym jestem), bo przynajmniej nie mam zludzen co do tego, ze ktos mnie w czyms kiedys wyreczy. mojej matce pomaga kolezanka, ktora potrafi przyjechac z drugiego konca polski i podcierac obce tylki, wtedy kiedy jest taka potrzeba. z rodzina zawsze dobrze, ale tylko na zdjeciu. bylabym ostrozna w liczeniu na innych, a juz na pewno w sytuacji, kiedy chodzi o opieke nad seniorami. to najczestszy powod sklocenia w rodzinie, kiedy kazdy patrzy jak sie z tego wywinac. Odpowiedz Link Zgłoś
dandre52 Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 09:57 Problem poruszony w artykule jest bardzo delikatny.Trudno zrozumieć osobom,które nie miały do czynienia z osobami przewlekle chorymi, bez względu na to czy są to rodzice czy dzieci,że opiekunowie mają bezwzględne prawo do wypoczynku.Znam rodziny borykające się z nieuleczalnie chorymi członkami rodziny i uważam,że bez pomocy wyspecjalizowanych instytucji ten problem nie zostanie rozwiązany.Osoby opiekujące się przewlekle chorymi żyją w ustawiczynm stresie i mają prawo do chciażby krótkiego odpoczynku.Nie podzielam opinii tych internautów,którzy uważają,że dzieci powinny poświęcić się chorym rodzicom.To jest ,moim zdaniem, błędne rozumowanie.Wypoczęty i uśmiechnięty ,mający siłę do dalszej opieki opiekun jest o wiele bardziej użyteczny niż sfrustrowany i zmęczony.Niestety problem w Polsce jest ledwie dostrzegany przez właściwe instytucje i rząd.Problem można rozwiązać ,tworząc sieć instytucji opiekuńczych,zatrudniających osoby dobrze przygotowane do opieki w domu chorego.Tak ten problem jest rozwiązany w wielu krajach Europy Zachodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.chello.pl 12.08.09, 10:10 Pewna moja znajoma ma ponad 70 lat, sama wymaga już opieki - wiadomo. Dopiero niedawno zmarła jej 95-letnia matka, która opieki wymagała przez ponad 30 lat. Przez te wszystkie lata znajoma ani razu nie zwróciła się o pomoc do jakiejkolwiek instytucji, bo po pierwsze takich instytucji nie ma, po drugie - sumienie by jej nie pozwalało. Sama jestem jedynaczką, mam tylko mamę, która zaczyna chorować. Czy potrafiłabym oddać ją do domu opieki? Nie sądzę. Czy uważam za dobry pomysł wakacje raz na rok i ewentualne oddanie osoby bliskiej do ośrodka na dwa - trzy tygodnie? Jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi Madre i wywazone slowa ! 12.08.09, 11:07 Tez znam ten problem, u mnie tesciowie zajmuja sie chora ciocia, ktora po upadku i urazie biodra juz nie chodzi. Na dodatek jej mozg juz nie funkcjonuje za dobrze, nie pamieta czlonkow rodziny i zapomina po minucie, co sie do niej mowilo. Poza tym jest dosyc ciezka wiec podnosic ja musza przynajmniej 2 osoby. Nie wspominajac juz, ze robi pod siebie i mimo ciaglych prosb, zeby wolala gdy chce sie zalatwic, ona tego nie robi i robi w posciel. Ja przyjezdzam do tesciow na weekendy i widze jak oboje ciezko pracuja. Zreszta tesciowa to typ "robota wielofunkcyjnego" i mimo, ze sobie radzi to bardzo rzadko widze ja usmiechnieta. Na zdjeciach zawsze jest jakas zacieta w sobie, praktycznie nie ma czasu nawet wyjsc i pogadac z kolezankami, czy nawet umalowac sie, ale co ciekawe ona tak chce zyc, ale niestety tego samego wymaga od innych. A nie kazdy jest zaprogramowana maszyna. Naprawde wielki ciezar bylby zdjety z tesciow, gdyby ciocia byla pod w zakladzie pod opieka. I nie jest to zadna bezdusznosc, bo tesciowie nie sa juz "super mlodzi" i fizycznie silni jak 20-latki. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:19 > Nie podzielam opinii tych internautów,którzy uważają,że dzieci powinny poświęcić się chorym rodzicom I masz rację. Dorosłe dzieci powinny przede wszystkim "poświęcić się" opiece nad własnymi dziećmi, bo tak działa spłacanie pokoleniowego długu. Inaczej ludzkość wymarłaby w drugim pokoleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 10:33 Dziwne i przykre. Ja miałam Matkę po wylewie i 2 zawałach 85 lat i może na krótszy ale urlop wyjeżdzałam i nigdy bym nie oddała Matki nawet na jeden dzień. Matka zawsze musiała być w swoim domu do końca życia.Jeżeli pracuje ktoś potrzebuje urlopu to niech wynajmie opiekunkę do domu ale nie oddaje rodziców do innych domów. Każdy może to zrozumie jak się zestarzeje jaką wyrzuceniem starszej osoby robi przykrość może doświadczy ale będzie za późno. Błagam Szanujcie Rodziców!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tylkozloty Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 10:55 A cóż to za krzyk KOCHAJCIE RODZICÓW ??? że niby to jest miłość - gdy umeczone dziecko patrzy na chorego rodzica i myśli jak tu przeżyć samemu ? A ten co oddaje pod dobrą opiekę i odwiedza częśto to dziecko -potwór ? Oj - jak musieli cię wychować rodzice że nie ma w tobie odrobiny tolerancji i zrozumienia do potrzeb innych, Przecież każde z nas ma inne choroby, inny charakter ,inną pracę , inne rodziny ... nie zawsze mozemy pogodzic sprawy opieki z funkcjonowaniem naszej rodziny.A jak nasza rodzina przez to się rozpadnie ,to kto mi na starosć pomoże ? Wyważmy te słowa ,wyważmy te czyny ...nic złego oddać kogoś pod dobrą opiekę ..Nie jesteśmy pielegniarkami , opiekunkami osób starszych ,to też trzeba umieć ... NA PEWNO MUSI POWSTAWAĆ WIEĆEJ PLACÓWEK gdzie niedołężne osoby by mogły przebywać ,dłużej ,krócej ale jednak...inne państwa to widzą i stwarzają warunki takiego pobytu.Spójrzcie ile jest w Szwecji,Niemczech domów dla starych ludzi , zawsze gdzieś w CENTRUM MIASTA W CENTRUM OSIEDLA ,żeby starsi mogli uczestniczyć w normalnym życiu, przystosowane do poruszania sie o kulach , na wózkach.,Starsi ludzie mogą w każdej chwili wyjśc do bezpiecznego parku , iść na malutkie zakupy alebo pojechać wyspecjalizowanym samochodem na wycieczkę do Ogrodu czy kawiarni,...a u nas co mają starsi z tego ,że opiekuje się nim córka , mieszkając na 8 piętrze ,gdzie wózek do windy nie mieści się a przed blokiem nie można przejśc bo parkują ... samochody . Tam ludzie starsi zamawiają jedzenie do domu ,przyjezdza ciepłe ,kosztuje ok 4 € ...ale córka nie musi się martwić ,że obiadu nie ma ... I w ogóle szkoda gadać ... nie chcę byś na starośc kulą u nogi mych dzieci ,już dziś odkładam sobie na pobyt w dobrym domu starosci ,chce zeby mnie dzieci i wnuki odwiedzaly z checia a nie przymuszone ... Nie chce widziec jak moje dziecko codziennie cierpi niszczac sobie kregoslup bo musi mnie podniesc ..... Chce dobra mych dzieci ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luna Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 11:06 Starzy rodzice gdzieś MUSZĄ dożyć do końca swoich dni. Dzieci ich nie chcą, instytucje nie muszą- to co... może lepiej ich otruć? Mega przykre... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 11:27 > Dzieci ich nie chcą, Nieprawda. Artykuł jest o dzieciach, które chcą się opiekować rodzicami przez 350 dni w roku, a odpocząć przez 15. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdzietny'wyboru Dlatego nigdy nie zamierzam mieć dzieci . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 10:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsurani co racja, to racja IP: *.idpan.poznan.pl 12.08.09, 10:48 tylko kaczyści nie odpoczywają... ich małe sfrustrowane móżdżki zieją nienawiścią bez chwili przerwy Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 10:58 "Od pensjonariusza możemy przyjąć tylko 70 proc. jego dochodu (emerytury, renty czy zasiłku). Resztę płaci miasto lub gmina. MOPR mógłby skierować do nas kogoś na pobyt czasowy, ale wtedy też dopłaciłoby miasto." to jest klamstwo! reszte placi rodzina, najczesciej dzieci. Gminy placa dopiero wtedy kiedy nie ma z kogo sciagnac Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: Matkę oddam na wakacje 12.08.09, 13:55 nie klamstwo, tylko niedopowiedzenie. do reszty jestustawowo zobowiazana NAJBLIZSZA rodzina: malzonkowie, dzieci i rodzice. w nastepnej kolejnosci placi panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tami_7 Reforma systemu opieki nad chorymi i osobami 12.08.09, 11:07 starszymi. Zamiast milionom bezrobotnych wypłacać świadczenia za "nicnierobienie" wdrożyć program szerokiej opieki nad chorymi i starszymi osobami. Przekwalifikować tysiące bezrobotnych, które się do takiej pracy nadają i oraganizowac miejsca opieki dziennej i całodobowej. Przecież to bardzo potrzebne i dla tych biednych chorych i dla ich rodzin i dla szukających pracy. Zadowolimy miliony osób bardzo tanim kosztem (bezrobotnym i tak wypłacamy świadczenia czy to "pensję" czy zapomogi, a teraz wystarczy je tylko trochę zwiększyć a w zamian mamy pracownika). Nie można obciążać opika nad przewlekle chorymi tylko ich rodzin. Ci schorowani ludzie płacili przez całe życie podatki i teraz im sie coś od społeczeństwa należy. Z drugiej strony rodzina też ma prawo do jakiejś namiastki normalnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś