koszarowa
20.10.07, 14:25
Człowiek ma swoje lata, zarabia pieniądze, daje zatrudnienie innym,
płaci podatki... a potem wraca po wakacjach na swój ulubiony
Instytut przy ulicy koszarowej... i jak za dotknięciem
czarodziejkiej różczki przenosi się ze świata dorosłych, gdzie może
o sobie decydować chociażby z racji na swoje marne 24lata ale też
status przedsiębiorcy, w świat, w którym znaczy tyle co 4-letnie
dziecko w przedszkolu. A jest dopiero październik. Gdzie koniec
roku...