borsuk1951
23.07.03, 23:40
Jadę sobie spokojnie ale dość szybko przez Avicenny. Z przeciwnej strony zbliża się ciągnik rolniczy. No i jakiś bardzo spieszący się osobnik koniecznie musiał swoim białym autkiem (furgonik) ten ciągnik wyprzedzać i to tak, że zgonił mnie całkiem z jezdni. Moje szczęście, że mimo podeszłego wieku mam jeszcze niezły refleks i działo się to przy zjeździe do obiektu, o którym cicho, sza. Miałem dokąd uciekać.