Dodaj do ulubionych

Tesko-Hit. Ale wiocha!

25.07.03, 21:03
Właśnie po raz pierwszy i ostatni byłem w tym hipermarkecie. Ale po kolei.
Wchodzę a tu nie ma małych koszyków. Spytany ochroniarz powiedział, że są
przy kasach. Ciekawe czemu nie przy wejściu jak w normalnym sklepie.
Przeszedłem się wzdłuż kas 3 razy i koszyków nie znalazłem. Postanowiłem więc
nieść zakupy w rękach. Kupiłem fajny mały termosik (9.99 zł) i skierowałem
się do kasy. Tam znalazłem cały jeden koszyk ukryty pod ladą kasy. Wystałem
się w kolejce (bo mimo tłoku tylko połowa kas była czynna), zapłaciłem i
spytałem się gdzie odebrać korek do termosu. Odpowiedź brzmiała: "W biurze
obsługi klienta - o tam". No więc poszedłem "o tam" ale "o tam" to było
punktem wydawania szklanek Pepsi. Znalazłem więc BOK, odczekałem swoje w
kolejce, ale skierowano mnie do sąsiedniego stanowiska - szatni-przechowalni.
Odczekałem (znów) swoje w kolejce po to, by się dowiedzieć iż korek jest w
pudełku. Powiedziałem, że wiem ale na półce z termosami była informacja, że
korki są w BOK, więc myślałem, że dostanę jeszcze jeden korek. Na to
dowiedziałem się, że informacja to może i jest, ale jest w takim razie
nieprawdziwa. Kiedy wychodziłem zostałem zatrzymany przez ochronę, bo
ominąłem bramkę antykradzieżową (szedłem wzdłóż lady szatni-przechowalni).
Ale te bramki powinny być tak zainstalowane aby nie dało się ich ominąć. To
nie mój interes szukać przejścia między bramkami.
Zastanawia mnie czemu Tesco na Bielanach jest w miarę normalnym sklepem a
Tesco-Hit jest tak skrajnie nieprzyjazne dla klientów i przypomina chaotyczny
jarmark.
Dziękuję za zakupy w tym Tesco-Hicie. Wolę już jechać na Bielany.
Obserwuj wątek
    • Gość: dex Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.03, 21:14
      to jedz na te Bielany i nie zawracaj nam wszystkim dupy swoim termosem i
      korkiem do niego!
      • Gość: zzz Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.07.03, 07:52
        A po co Ty tu jesteś dex. Jak nie masz nic do powiedzenia to się nie udzielaj!
      • chrust lezec dex 29.07.03, 02:03
    • Gość: hyhy Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.local.pl / 192.168.1.* 25.07.03, 21:15
      Wyrazy wspolczucia. W hicie bylam raz w zyciu na wiekszych zakupach, wiecej nie
      powtorzylam tego bledu. W tesco tylko w Czechach, hyhy. Nie bylo gorzej niz w
      geancie.

      • Gość: Justyna Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.07.03, 07:55
        Byłam w realu w Wałbrzychu. Chicałam sobie kupić coś do ubraia. Wyszłam z
        tamtąd tylko z rajstopami. Wiocha!!! Te ciuchy nadają się tylko dla starszych
        pań.
    • Gość: Hi Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.03, 21:16
      wielki_czarownik napisał:

      > Kiedy wychodziłem zostałem zatrzymany przez ochronę, bo
      > ominąłem bramkę antykradzieżową (szedłem wzdłóż lady szatni-przechowalni).

      Może powinieneś iść wzdłuż lady (a Ty szedłeś wzdlóż).
      • wielki_czarownik Szedłem wzdłUUUUż. /nt 25.07.03, 21:18
    • Gość: lola Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 21:36
      Bardzo dobrze, mam nadzieje ze zohydzicie sobie te hochsztaplerskie molochy i
      przestaniecie je odwiedzac.A juz pojąc nie moge jak ludziska moga kupowac tam
      te zwiedłe, zlezałe warzywa i owoce, fuj!!! Sama juz tam nie chodze, jak sie
      pojawiły to tez dałam sie porwac temu owczemu pedowi, ale szybko
      zmadrzałam.Precz z tymi geantami, kauflandami i innym dziadostwem.
      • Gość: artur985 Nie zgadzam się z lolą!!! IP: 62.233.249.* 25.07.03, 21:41
        Jak ci się nie podobają hipermarkety to na bazarek!!!
        • Gość: lola Re: Nie zgadzam się z lolą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 22:52
          Gość portalu: artur985 napisał(a):

          > Jak ci się nie podobają hipermarkety to na bazarek!!!

          Oczywiscie! Warzywa i owoce tylko tam, a reszta w sklepach i to tych
          zaufanych. Precz z masówką!!!
          • Gość: moboj Re: Nie zgadzam się z lolą!!! IP: 62.233.250.* 25.07.03, 23:04
            Gość portalu: lola napisał(a):

            > Oczywiscie! Warzywa i owoce tylko tam,

            sama chodzę po warzywa i owoce na bazarek na placu grunwaldzkim i to zrozumiałe

            a reszta w sklepach i to tych
            > zaufanych. Precz z masówką!!!

            to wytłumacz mi czym różni się np. dżem, czy margaryna kupiona w markecie od
            tego kupionego w sklepie na rogu ulicy?
            • Gość: lola Re: Nie zgadzam się z lolą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 23:21
              No własnie, wiec czemu zamiast kupic obok w sklepie ludziska zasuwaja z
              rozwianym włosem po te z marketu, oszczednosc 5 gr to tłumaczy czy jak?
              • chenjera_imbwa Re: Nie zgadzam się z lolą!!! 26.07.03, 19:50
                Gość portalu: lola napisał(a):

                > No własnie, wiec czemu zamiast kupic obok w sklepie ludziska zasuwaja z
                > rozwianym włosem po te z marketu, oszczednosc 5 gr to tłumaczy czy jak?
                Niestety dla Ciebie oszczędności te są większe niż 5 groszy.
                • Gość: lola Re: Nie zgadzam się z lolą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 21:22
                  chenjera_imbwa napisał:

                  > Gość portalu: lola napisał(a):
                  >
                  > > No własnie, wiec czemu zamiast kupic obok w sklepie ludziska zasuwaja z
                  > > rozwianym włosem po te z marketu, oszczednosc 5 gr to tłumaczy czy jak?
                  > Niestety dla Ciebie oszczędności te są większe niż 5 groszy.

                  Ile? Rekompensują ludziom dojazd? A tak w ogóle to czy poza cenami sa inne
                  argumenty przemawiające na korzysc hipermarketów?
                  • wielki_czarownik Plusy hipermarketów 26.07.03, 21:26
                    1. Masz wszystko w jednym miejscu.
                    2. Masz do wyboru kilka-naście-dziesiąt rodzajów danego produktu.
                    3. Wszystko jest tańsze.
                    4. Możesz bez problemu przebierać w towarze.
                    • Gość: lola Re: Plusy hipermarketów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.03, 23:35
                      wielki_czarownik napisał:

                      > 1. Masz wszystko w jednym miejscu.
                      > 2. Masz do wyboru kilka-naście-dziesiąt rodzajów danego produktu.
                      > 3. Wszystko jest tańsze.
                      > 4. Możesz bez problemu przebierać w towarze.

                      To wszystko mam takze w Remie i nie trzeba zasuwac pół miasta do hipermarketu
                      • wielki_czarownik Re: Plusy hipermarketów 27.07.03, 23:36
                        A ja nie mam Remy koło siebie :(
                        • Gość: lola Re: Plusy hipermarketów IP: korbank:* / 10.0.0.* 28.07.03, 12:26
                          wielki_czarownik napisał:

                          > A ja nie mam Remy koło siebie :(

                          Pozumiem ze hipermarket masz za rogiem? Skoro mozesz dojechac do marketu mozesz
                          tez do Remy, tak sobie teoretyzuje....
                          • wielki_czarownik Re: Plusy hipermarketów 28.07.03, 13:39
                            Tak Hipermarket mam za rogiem (Marino - jakieś 400-500 metrów) i Leclerc (ok.
                            1000 metrów).
                            • Gość: lola Re: Plusy hipermarketów IP: korbank:* / 10.0.0.* 28.07.03, 13:54
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Tak Hipermarket mam za rogiem (Marino - jakieś 400-500 metrów) i Leclerc (ok.
                              > 1000 metrów).

                              No i jak ci sie podobaja, napisz bo wieki nie byłam w Marino
                              • wielki_czarownik Re: Plusy hipermarketów 28.07.03, 14:01
                                Leclerc jest w porządku - czysto, schludnie, uporządkowanie. Przyjemność
                                kupować, choć mięsa mają kiepskie i te kupuję w Tesco-Bielany.
                                Ale Marino to tragedia. Wybór towarów wprost zerowy. W zasadzie 60%-70% sklepu
                                to ubrania (i to bardzo nędzne - mało wzorów a te co są raczej kiepskie).
                                Artykułów spożywczych tyle co w sklepiku na rogu. Chemii też niewiele. W
                                sklepie ciągle gra beznadziejna muzyka (jakieś włoskie przeboje z lat 70-80).
                                Pustki. Niedługo znowu padnie. Byłem tam dwa razy i więcej nie pójdę.
                                • Gość: lola Re: Plusy hipermarketów IP: korbank:* / 10.0.0.* 28.07.03, 14:03
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > Leclerc jest w porządku - czysto, schludnie, uporządkowanie. Przyjemność
                                  > kupować, choć mięsa mają kiepskie i te kupuję w Tesco-Bielany.
                                  > Ale Marino to tragedia. Wybór towarów wprost zerowy. W zasadzie 60%-70%
                                  sklepu
                                  > to ubrania (i to bardzo nędzne - mało wzorów a te co są raczej kiepskie).
                                  > Artykułów spożywczych tyle co w sklepiku na rogu. Chemii też niewiele. W
                                  > sklepie ciągle gra beznadziejna muzyka (jakieś włoskie przeboje z lat 70-80).
                                  > Pustki. Niedługo znowu padnie. Byłem tam dwa razy i więcej nie pójdę.

                                  czyli bez zmian, dzieki za info
      • Gość: Zebra Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.03, 22:34
        Tak, a na bazarze to masz na pewno owoce i warzywa zerwane prosto z drzewa!
        Też oszukują, ile wlezie, w dodatku ceny są często wyższe niż w hipermarketach
        (np. w Arenie czy hali na Gaju). Czasem te warzywa w Tesco na Bielanach, a już
        notorycznie w Geancie i czasem Carrefourze są rzeczywiście nieświeże, ale to
        jeszcze nie powód, by aż tak psioczyć. Niech każdy kupuje tam, gdzie mu
        odpowiada. Swoją drogą, jak tak w tych hipermarketach oszukują klientów, to
        czemu takie tam tłumy krążą? A wolnych koszyków w sobotę czy niedzielę jak na
        lekarstwo!
        • Gość: lola Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 22:50
          Gość portalu: Zebra napisał(a):

          > Tak, a na bazarze to masz na pewno owoce i warzywa zerwane prosto z drzewa!
          > Też oszukują, ile wlezie, w dodatku ceny są często wyższe niż w
          hipermarketach
          > (np. w Arenie czy hali na Gaju). Czasem te warzywa w Tesco na Bielanach, a
          już
          > notorycznie w Geancie i czasem Carrefourze są rzeczywiście nieświeże, ale to
          > jeszcze nie powód, by aż tak psioczyć. Niech każdy kupuje tam, gdzie mu
          > odpowiada. Swoją drogą, jak tak w tych hipermarketach oszukują klientów, to
          > czemu takie tam tłumy krążą? A wolnych koszyków w sobotę czy niedzielę jak
          na
          > lekarstwo!

          O czym to swiadczy? Ja stawiam na jakosc, nie na ilosc, i własnie tam gdzie
          ludzi najwiecej najwiekszy syf, bo kazdy mysli tak własnie- inni chodza to
          musi byc dobre, tzw. owczy ped.Ludzie masowo ogladają np. telenowele, a
          wiadomo jaki to poziom, masowo zra fast food, skracając sobie zycie, wiec
          własnie ta masowosc jest dla mnie antyreklamą marketów.Co do oszustw to miałam
          na mysli ich patenty na wykazywanie strat (wyprowadzanie kasy z Polski), a nie
          oszukiwanie klientów.
          Jesli zas chodzi o bazary, to zebys wiedział, zakupy robie na Grunwaldzkim lub
          w sklepie obok domu i zawsze sa swieze, a to co kiedys widziałam w Hicie,
          nadawało sie dla swin, wole zapłacic pare groszy drozej ale kupic dobre
          jakosciowo, co nie znaczy ze kazdy tak musi, wasz wybór.
          • Gość: moboj Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: 62.233.250.* 25.07.03, 23:05
            Gość portalu: lola napisał(a):

            zakupy robie na Grunwaldzkim lub
            > w sklepie obok domu i zawsze sa swieze, a to co kiedys widziałam w Hicie,
            > nadawało sie dla swin, wole zapłacic pare groszy drozej ale kupic dobre
            > jakosciowo, co nie znaczy ze kazdy tak musi, wasz wybór.

            tak, szczególnie swieże mięso, sery i ryby maja w Jagnie na grunwaldzkim.
            gratuluję.
            • Gość: lola Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 23:26
              Gość portalu: moboj napisał(a):

              > Gość portalu: lola napisał(a):
              >
              > zakupy robie na Grunwaldzkim lub
              > > w sklepie obok domu i zawsze sa swieze, a to co kiedys widziałam w Hicie,
              > > nadawało sie dla swin, wole zapłacic pare groszy drozej ale kupic dobre
              > > jakosciowo, co nie znaczy ze kazdy tak musi, wasz wybór.
              >
              > tak, szczególnie swieże mięso, sery i ryby maja w Jagnie na grunwaldzkim.
              > gratuluję.


              Na Grunwaldzkim TYLKO warzywa i owoce, ew. kawa, reszta w sklepie obok mojego
              domu, mam do wyboru 3 miesne a kupuje tylko w jednym gdzie mnie znają i ja
              wiem czego sie moge spodziewac. Natomiast co do miesa to zastanów sie co
              oferują w hipermarketach, najlepiej wiedzą ci co tam pracują.
              • moboj Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! 26.07.03, 00:43
                Gość portalu: lola napisał(a):

                > Na Grunwaldzkim TYLKO warzywa i owoce, ew. kawa, reszta w sklepie obok mojego
                > domu, mam do wyboru 3 miesne a kupuje tylko w jednym gdzie mnie znają i ja
                > wiem czego sie moge spodziewac. Natomiast co do miesa to zastanów sie co
                > oferują w hipermarketach, najlepiej wiedzą ci co tam pracują.

                alez przecież ja nie napisałam, że kupuję mięso w marketach, więc nie musze się
                zastanawiać, co tam sprzedają. a co do innych sklepów z mięsem: od kilku lat
                mieszkam przy placu grunwaldzkim i bywa, że mam problem z kupieniem świeżego
                mięsa dla mojego pieska (sama mięsa nie lubię jeść) i wtedy ide na zakupy do
                hali targowej - tam jest na pewno świeże mięso.
                • Gość: lola Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 20:01
                  Przeciez cie nie pomawiam ze tam kupujesz, ale skoro o tym dyskutujemy, to
                  nalezy sie zastanowic. To była moja odpowiedz na gratulacje z twojej strony z
                  tytułu zakupów w Jagnie, gdzie moja noga nigdy nie postaneła.Ale ciesze sie ze
                  miecha nie kupujesz w hitopodobnych, tylko na hali, tak własnie powinno byc
                • Gość: kachna Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: *.kr.k.pl 29.07.03, 09:44
                  Hala - tak, ale tylko warzywa i owoce.
                  Na stoisku mięsnym pan w zabrudzonym fartuchu odganiając muchy w upale, rzuca
                  po mięsie ochydną, totalnie brudna szmatą. Zatkało mnie jak to zobaczyłam. W
                  hipermarkecie zawołałabym kierownika, zrobiła małą burzę.
                  Przemknęło mi przez myśl, że może do takiej sytuacji nawet by tam nie doszło,
                  a tu...?
                  Pan ze szmatą jest właścicielem stoiska. - Nie podoba się pani? Kupowac gdzie
                  indziej!
                  • Gość: lola Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:57
                    Gość portalu: kachna napisał(a):

                    > Hala - tak, ale tylko warzywa i owoce.
                    > Na stoisku mięsnym pan w zabrudzonym fartuchu odganiając muchy w upale,
                    rzuca
                    > po mięsie ochydną, totalnie brudna szmatą. Zatkało mnie jak to zobaczyłam. W
                    > hipermarkecie zawołałabym kierownika, zrobiła małą burzę.
                    > Przemknęło mi przez myśl, że może do takiej sytuacji nawet by tam nie
                    doszło,
                    > a tu...?
                    > Pan ze szmatą jest właścicielem stoiska. - Nie podoba się pani? Kupowac
                    gdzie
                    > indziej!



                    W hipermarketach takie rzeczy dzieją sie na zapleczu, klient ma ten komfort ze
                    nie ma okazji tego zobaczyc. Dziada z hali omijac szerokim łukiem, najlepiej
                    informowac wkoło które to stoisko. To jedyna mozliwosc walki z flejtuchami. Ja
                    kiedys taki obrazek widziałam przy lodówce z lodami sprzedawanymi na gałki,
                    do dzis ta brudna mokra szmata skutecznie zniecheca mnie do jedzenia takich
                    lodów
                  • moboj Re: Tesco-Hit. Ale wiocha! 29.07.03, 10:30
                    Gość portalu: kachna napisał(a):

                    > Hala - tak, ale tylko warzywa i owoce.
                    > Na stoisku mięsnym pan w zabrudzonym fartuchu odganiając muchy w upale, rzuca
                    > po mięsie ochydną, totalnie brudna szmatą. Zatkało mnie jak to zobaczyłam. W
                    > hipermarkecie zawołałabym kierownika, zrobiła małą burzę.
                    > Przemknęło mi przez myśl, że może do takiej sytuacji nawet by tam nie doszło,
                    > a tu...?
                    > Pan ze szmatą jest właścicielem stoiska. - Nie podoba się pani? Kupowac gdzie
                    > indziej!

                    ja zawsze kupuję mięso na stoisku zaraz przy wejściu - to jest firmowe stoisko
                    jakiś zakładów. tam mają zawsze świeże mięso.
          • Gość: Rafis Plac Grunwaldzki? IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 26.07.03, 09:46
            Gość portalu: lola napisał(a):

            mówicie o tych pomarańczach wyciaganych ze śmietnika? :)
            • Gość: moboj Re: Plac Grunwaldzki? IP: 62.233.250.* 26.07.03, 15:32
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > mówicie o tych pomarańczach wyciaganych ze śmietnika? :)

              a zdarzyło ci się kupić takowe? bo mi nie. ja po prostu widzę , co kupuję i
              gdzie. a mam kilka sprawdzonych stoisk i tylko tam robię zakupy.
              a co do tesco - od kilku lat wszystkie inne zakupy (poza
              warzywami/owocami/mięsem) robię własnie w hicie-tesco na długiej i nigdy nie
              spotkała mnie tam żadna niemiła przygoda, nigdy nie miałam przekłamań na
              paragonie, a takie sztuczki są spotykane w geancie, czy leclercu.
            • Gość: lola Re: Plac Grunwaldzki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 21:25
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > Gość portalu: lola napisał(a):
              >
              > mówicie o tych pomarańczach wyciaganych ze śmietnika? :)

              Nie, mówimy o towarze klasy I, a gdzie widziałes te pomarancze, napisz.I skąd
              wiesz ze ze smietnika. Moze sam je sprzedajesz?
        • chrust w Carrefourze warzywa nie sa nieswieze 29.07.03, 02:05
          tylko ZEPSUTE. Nikt nie usuwa zgnilych cytryn i pomaranczy.
    • Gość: Pradziad Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.03, 10:12
      wielki_czarownik napisał:

      > Właśnie po raz pierwszy i ostatni byłem w tym hipermarkecie. Ale po kolei.
      > Wchodzę a tu nie ma małych koszyków. Spytany ochroniarz powiedział, że są
      > przy kasach. Ciekawe czemu nie przy wejściu jak w normalnym sklepie.
      > Przeszedłem się wzdłuż kas 3 razy i koszyków nie znalazłem. Postanowiłem więc
      > nieść zakupy w rękach. Kupiłem fajny mały termosik (9.99 zł) i skierowałem
      > się do kasy. Tam znalazłem cały jeden koszyk ukryty pod ladą kasy. Wystałem
      > się w kolejce (bo mimo tłoku tylko połowa kas była czynna), zapłaciłem i
      > spytałem się gdzie odebrać korek do termosu. Odpowiedź brzmiała: "W biurze
      > obsługi klienta - o tam". No więc poszedłem "o tam" ale "o tam" to było
      > punktem wydawania szklanek Pepsi. Znalazłem więc BOK, odczekałem swoje w
      > kolejce, ale skierowano mnie do sąsiedniego stanowiska - szatni-przechowalni.
      > Odczekałem (znów) swoje w kolejce po to, by się dowiedzieć iż korek jest w
      > pudełku. Powiedziałem, że wiem ale na półce z termosami była informacja, że
      > korki są w BOK, więc myślałem, że dostanę jeszcze jeden korek. Na to
      > dowiedziałem się, że informacja to może i jest, ale jest w takim razie
      > nieprawdziwa. Kiedy wychodziłem zostałem zatrzymany przez ochronę, bo
      > ominąłem bramkę antykradzieżową (szedłem wzdłóż lady szatni-przechowalni).
      > Ale te bramki powinny być tak zainstalowane aby nie dało się ich ominąć. To
      > nie mój interes szukać przejścia między bramkami.
      > Zastanawia mnie czemu Tesco na Bielanach jest w miarę normalnym sklepem a
      > Tesco-Hit jest tak skrajnie nieprzyjazne dla klientów i przypomina chaotyczny
      > jarmark.
      > Dziękuję za zakupy w tym Tesco-Hicie. Wolę już jechać na Bielany.

      Masz potrzebę zwierzenia się komuś? Biedaku.
      • wielki_czarownik Nie 26.07.03, 10:39
        Mam potrzebę opisania tego, aby ludzie wiedzieli czego się w tym sklepie
        spodziewać.
        • birbant Re: Nie 26.07.03, 11:40
          ale w supermarketach czasami wystepuja artyści!!!
    • Gość: hania :o) wielki czarownik! IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 26.07.03, 15:58
      Popieram popieram!
      ja tez obchodze z daleka tesco!
      Tam cie uwazaja jak potencjalnego zlodzieja . wiecej tam nie pojde!
    • Gość: peem Re: Tesko-Hit. Ale wiocha! IP: *.um.wroc.pl 29.07.03, 09:56
      A ja najchętniej robię zakupy w EPI. Jest czysto, duży wybór towaru, najlepsze
      owoce, warzywa, mięso i wędliny. Bardzo ładne i uśmiechnięte dziewczyny z
      obsługi. Ale fakt faktem - to chyba najdroższy z wrocławskich marketów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka