Dodaj do ulubionych

Cudowna potrójna helisa

19.11.07, 08:38
W latach 70-tych XXw. Polska nauka brylowała w dziedzinie
pozyskiwania białek z organizmów morskich. Jako jeden z nielicznych
krajów dysponowaliśmy nawet pełnomorską jednostką badawczą
M.S. "Profesor Siedlecki", która zasłynęła w świecie m.in.
prekursorskimi próbami pozyskiwania konsumpcyjnego białka z
bezbrzeżnych jego rezerwuarów dostępnych w planktonie, np. w krylu
antarktycznym.

Minęły lata. Świat rozwiązał problem niedoboru białka poprzez uprawy
transgeniczne. Chiny i Indie stały się eksportem ryżu.
M.S. "Siedlecki" poszedł na żyletki... Pozostało 60-ciu doskonale
wyszkolonych biochemików, z których 12-stu osiągnęło profesurę... i
nie za bardzo wiedziało jak spożytkować wykształconą w międzyczasie
wiedzę.
Ludzie ci wiele wiedzieli o biochemii rybich białek, ale nie mieli
realnej szansy uczynienia z tej wiedzy pożytku. Wspomnienia godne są
nazwiska Ilony Kołodziejskiej, Marii Sadowskiej, Edwarda
Krajewskiego, Mieczysława Skrodzkiego, ale także innych...

Polska nauka dopracowała się w tym czasie w ośrodku gdańskim np.
metody pozyskiwania żelatyny spożywczej z odpadów przetwórstwa
rybnego. Odpadów, za utylizację których rozwinięte kraje ciężko
płacą.

Specyfiką polityczno - gospodarczą naszego kraju jest fakt, że
dysponując unikalną technologią pozyskiwania absolutnie bezpiecznej
genetycznie żelatyny spożywczej, z surowca, który możemy pozyskiwać
za dopłatą - jesteśmy importerem żelatyny, lub opcjonalnie fundujemy
sobie żelatynowe afery.

Całkiem podobnie rzecz się miała z kolagenem. Pozyskany już w latach
8O-tych ze skór rybich, nie doczekał się żadnego wsparcia
kapitałowego. Pierwszy patent "kolagenowy" nr 167114, którego opis
znajdziecie Państwo wpisując www.uprp.pl (a potem: "bazy danych" -
"wynalazki" "wyszukiwanie proste", "nazwa uprawnionego", "skrodzki")
nigdy nie doczekał się spożytkowania komercyjnego.. . dopóki nie
wygasła jego ochrona prawa wyłącznego.

Wynalazkowi temu oczywiście brakowało wówczas dwóch elementów.
Właściwego wyboru gatunku ryby i udoskonalenia końcowego etapu
filtracji.

Wydawało się, że ideału dopiął prof. Józef Przybylski z Instytutu
Chemii Uniwersytetu Gdańskiego stosując jako surowiec skórę łososia,
a jako końcowy filtr - fibroiny jedwabiu. Faktem jest, że pracę jego
zwieńczył pierwszy polski rybi kolagen, dający się wykorzystać
komercyjnie - i pozwoliło to Przybylskiemu przez kilka lat
zawłaszczać medialnie wynalazek kolagenu, a nawet otrzymać 31
stycznia 2006 osobny patent dla wypracowanej, odmiennej nieco metody
jego pozyskiwania.

Firma 3-Helisa wytwarzająca obecnie rybi kolagen wg metody
Przybylskiego i inne pozostałe firmy nieźle go kopiujące, pozostały
jednak w tyle wyścigu konkurencyjnego. O sukcesie rynkowym polskiego
kolagenu nie decydują bowiem racje ideologiczne, lecz rzecz bardzo
prozaiczna, którą jest odporność produktu na temperaturę.

Kolagen rybi jest hydratem, naturalnym preparatem białkowym, który
zachowuje konformację żelową i tym samym aktywność biologiczną do
określonej temperatury. Granica ta zależna jest od stopnia jego
uwodnienia, od usieciowania, ale przede wszystkim od tego, w jakiej
temperaturze żerowiska żyła ryba - nasz "dawca" kolagenu.

Kolagen człowieka "puszcza" swoje wiązania międzyspiralne w
temperaturze 42°C i wówczas umiera wraz z całym organizmem.

Kolagen rybi różni się od człowieczego tylko minimalnie. O dziwo,
jest mu bliższy biochemicznie, niż świetny w implantach, ale już
zawodzący w suplementacji kremów, kolagen bydlęcy.

Jedna z różnic polega na odporności temperaturowej.

Ryba, kręgowiec stałocieplny, dostosowuje temperaturę swojego
organizmu do otoczenia.
Walka konkurencyjna wytwórców polskiego, rybiego kolagenu skupi się
w przyszłości na termicznej odporności wytwarzanych hydratów.
To ona bowiem zadecyduje o popycie na kolagen w krajach stanowiących
o wielkim obrocie. W krajach, gdzie nie tylko lato jest gorące.
Polska, Czechy, czy Ukraina są tu tylko poligonem doświadczalnym.

O nieuchronnym sukcesie globalnym tego sensacyjnego produktu
zadecydują przy tym bynajmniej nie atesty, certyfikaty, ani nawet
najbardziej sensacyjne badania kliniczne - lecz możność udzielenia
nań gwarancji, bądź rękojmii w temperaturach przechowywania,
towarzyszących finalnemu odbiorcy w warunkach domowych.
Popytem nie rządzą bowiem laurki opiniotwórcze, lecz realna
skuteczność produktu w realnych warunkach wygodnego użycia końcowego
konsumenta.

Więcej : www.kolagenpolska.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: e-salem Cudowna potrójna helisa IP: *.nj.pl 26.01.09, 23:21
      Linia kosmetyczna na bazie Kolagenu Naturalnego.

      Nieustanne dążenia firmy COLWAY do zaspokojenia potrzeb konsumentów w kwestii pełnej pielęgnacji skóry doprowadziły do powstania najnowocześniejszej serii kosmetyków opartych na bazie Kolagenu Naturalnego!!!

      Seria COLWAY, jako pierwsza w światowej kosmetologii:

      * Synergicznie uzupełnia działanie Kolagenu Naturalnego!
      * Dzięki innowacyjnej formule biotechnologicznej zwiększa skuteczność kuracji kolagenowej!
      * W swym składzie zawiera unikalne - najnowsze wynalazki biochemiczne dostępne w świecie kosmetologii takie jak m.in. matrykiny w ilości aż 3%!

      Dostęp do najnowszych komponentów wykorzystywanych obecnie w najbardziej ekskluzywnych kosmetykach na świecie firma COLWAY zawdzięcza możliwości wymiany barterowej za unikalny liofilizat kolagenu rybiego-suchą masę kolagenową!

      Produkty kosmetyczne COLWAY wspomagają walkę z procesem starzenia się skóry dzięki zawartemu w składzie niespotykanemu w standardowych kosmetykach nasyceniu substancjami aktywnymi!

      Seria COLWAY to triumfalny powrót kolagenu do składu kremów przeciwzmarszczkowych. Koncerny kosmetyczne dysponujące dotąd jedynie kolagenem bydlęcym, odeszły bowiem od tego skł
      wadnika w obawie przed ryzykiem przenoszenia prionów BSE.

      więcej na: www.e-salem.pl
      • Gość: e-salem Re: Cudowna potrójna helisa IP: *.nj.pl 26.01.09, 23:25
        Mała korekta

        e-salem.pl.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka