Dodaj do ulubionych

Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku.

    • Gość: groszek Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: server:* / 192.168.0.* 26.08.03, 14:01
      Nie rozumiem tylko czemu maja słóżyc tego typu wypowiedźi.Skoro w Niemczech
      jest tak super to po prostu sobie tam zostań, nikt Cię nie zmusza do przyjazdów
      do Wrocławia.Co do Twojej wypowiedzi to o jej poziomie może świadczyć
      słownictwo które jest tam użyte-nie wiem chciałes byc luzak czy co?
      ( "Dantejskie" to sa chyba SCENY a nie ceny-ale moze ja się nie orientuję, a
      określenie w stylu "czrnuchy" chyba mówią o Tobie wszystko ).Nie twierdzę że
      Wrocław jest idealny i najpiekniejszy ale Rynek klasy 0 (są w Polsce tylko
      takie 2-jeszcze w Toruniu)mówi chyba sam za siebie.
      Dla mnie Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że jesteś kolejnym osobnikiem w
      BEMIE, który w Szkoplandii zasówa na czarno na budowie a tu przyjeżdża i jest
      wielki Pan bo ma parę Euro w kieszeni.
      • map4 Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. 26.08.03, 14:16
        Gość portalu: groszek napisał(a):

        > a
        > określenie w stylu "czrnuchy" chyba mówią o Tobie
        wszystko ).

        "Czarnuchy" to umundurowani na czarno funkcjonariusze
        straży miejskiej, co wynikało z kontekstu ( " .. za późno
        już na zakładanie blokad"), a całość była wykpieniem
        sytuacji, w której fontannę trzeba zbrojnym orężem straży
        przed dowodami wdzięczności grodzian bronić. Ale żeby
        takie subtelności wyłapać, trzeba we Wrocławiu mieszkać i
        wiedzieć, że zakłada się blokady, albo że fontanna ...
        eee .... co najmniej kontrowersyjna jest.

        Skąd nadajesz ?
        Bo z Wrocławia na pewno nie ...
        • Gość: groszek Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: server:* / 192.168.0.* 27.08.03, 13:46
          A widzisz jestes w bledzie.Mieszkam we Wrocławiu od dawna.
          Ok nie wylapalam kontekstu ale lapanie za slowka to przejaw nudy i braku
          argumentow.
          I uwazaj kiedy mowisz "napewno".Bo nic nigdy nie jest napewno.
          Pozdrawiam
      • Gość: Peter Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.tor.pathcom.com 09.09.03, 18:08
        Mieszkam od 25 lat w Toronto (Canada). Odwiedzam Wroclaw prawie co roku. To
        wspaniale, urocze tetniace polskoscia miasto. W czasie mojego dlugiego
        emigracyjnego zycia mieszkalem w Niemczech (zachowj Boze nigdy wiecej!), w
        Szwecji, Dani i Norwegi. Ten tekst "zasranego" folksdeutcha jest typowym
        antypolskim wystapieniem. Ty skundlony pseudo niemiecki huju - nie przyjezdzaj
        do Nas nigdy ale gdybysmy sie przypadkowo spotkali to gwarantuje masz pewny kop
        w Toj parszywy odbyt.




    • Gość: krakus Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.tele2.pl 29.08.03, 16:26
      ...słuchaj, a tobie się cokolwiek poza twoją nową niemiecką ojczyzną potrafi
      podobać? A może wpadasz tu tylko raz na jakiś czas na niemieckim paszporcie
      Helmuta Kwaśniaka po to, żeby poczuć się kimś lepszym (bo w "domciu" nie za
      wysoko głowę możesz podnieść)? Oczywiście, że we Wrocławiu, nie mówiąc już o
      innych miejscach w Polsce jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, ale chyba
      trochę krótką masz pamięć. Z ujmującą naiwnością nowobogackich zapominasz np.
      o takich dwóch prostych faktach jak plan Marshala, który postawił po wojnie
      Niemcy na nogi i 50 lat komuny, której wcale tutaj sami sobie nie
      sprowadziliśmy.
    • Gość: witek Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.03, 17:17
      dotąd myślałem, że mnie nic nie zdziwi ale gdy zobaczyłem wczoraj nowa
      autostradę bez pasa awaryjnego to jest juz jasne:
      żyję w jednym gigantycznym stadzie debili i zwykłej chołoty.
    • Gość: juskis Trochę refleksji zabrakło... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 22:59
      Niestety, ale map4 nic poza surowym opisem faktów w swoim liscie nie wnosi. A
      przecież nie urwał się z księżyca. Jak sam pisze, pochodzi stąd. Czemu więc
      opisuje naszą postsocjalistyczną rzeczywistość w ten sposób jakby nigdy nie
      było na Karłowicach bazy Rosjan, albo jakby zamiast centrum Korona nie było na
      Psim Polu dokładnie śmierdzącego targowiska, gdzie można było stracić dorobek
      życia albo dostać kosę pod żebro. Trzeba naprawdę być mocno zadowolonym z
      bycia Nowym Niemcem, żeby nie dostrzec co te biedne Polaczki przez ostatnie 13
      lat potrafiły zrobić z ruiny jaką był Wrocław.
      A może nie o to chodzi żeby to dostrzegać?
      Może chodzi o to, żeby powiedzieć: "A duście się zasrańcy w swoim gównie, ja i
      tak mieszkam kilkaset kilometów na zachód! I tu są obwodnice, takie, że można
      remontować nawet pół miasta a tranzyt na tym nie ucierpi! No i te tramwaje!
      Prosto z fabryki Siemensa! Jeszcze pachną farbą!"
      A z tymi wędlinami, to już w ogóle przesadził. Najlepsze wędliny są właśnie w
      Koronie! Trzeba tylko poszukać, bo stoisko z wędlinami ma z 50 metrów
      długości :-). No ale jak ktoś się tak bardzo śpieszy, to wszystko mu
      przeszkadza a i na refleksję czasu brakuje.

      Pozdrawiam
      • map4 Re: Trochę refleksji zabrakło... 04.09.03, 09:26
        Gość portalu: juskis napisał(a):

        > A z tymi wędlinami, to już w ogóle przesadził.
        Najlepsze wędliny są właśnie w
        > Koronie! Trzeba tylko poszukać, bo stoisko z wędlinami
        ma z 50 metrów
        > długości :-).

        Czyli jeśli stoisko miałoby 25 metrów długości to
        automatycznie wędliny byłyby dwa razy gorsze, tak ?

        No ale jak ktoś się tak bardzo śpieszy, to wszystko mu
        > przeszkadza a i na refleksję czasu brakuje.

        To były tylko wrażenia. Gdybym moje wrażenia przepuścił
        przez sito refleksji, to wyszłoby z tego użalanie się nad
        naszym biednym losem i biadolenie podlane
        martyrologicznym sosem. Takie marudzenie i
        usprawiedliwianie własnej niekompetencji grzechami
        dziadków może i poprawia samopoczucie co poniektórym,
        lecz nie przynosi żadnych konstruktywnych propozycji.
        "Nie można iść naprzód z głową odwóconą wstecz",
        powiedział kiedyś klasyk.

        PS. Małe pytanko: Rafał prezydent Dutkiewicz latał
        ostatnio do USA załatwić jakieś interesy.
        Ile miasto dzięki tej jego podróży zarobiło
        (jakie interesy załatwił) i jaką klasą podróżował p.
        prezydent ?
        • Gość: juskis Re: Trochę refleksji zabrakło... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 11:13
          map4 napisał:


          > To były tylko wrażenia. Gdybym moje wrażenia przepuścił
          > przez sito refleksji, to wyszłoby z tego użalanie się nad
          > naszym biednym losem i biadolenie podlane
          > martyrologicznym sosem. Takie marudzenie i
          > usprawiedliwianie własnej niekompetencji grzechami
          > dziadków może i poprawia samopoczucie co poniektórym,
          > lecz nie przynosi żadnych konstruktywnych propozycji.
          > "Nie można iść naprzód z głową odwóconą wstecz",
          > powiedział kiedyś klasyk.

          Człowieku, o jakiej martyrologii Ty piszesz?! Jak w 1993 roku uniwersytet
          otrzymał budynki na Koszarowej po armii radzieckiej, to najpierw przez rok
          wypompowywali gówno z piwnic, bo czerwono-armiści usunęli rury, zrobili dziry
          w pionie i srali z pięter prosto do piwnicy. Do dzisiaj uczelnia nie może
          dojść do ładu z tymi zabudowaniami. A Ty mówisz o martyrologii? Tutaj komuna
          nie skończyła się wraz z II wojną światową. Gdzie niegdzie trwa jeszcze do
          dzisiaj. Pewnie z tego powodu nie "jesteś" tutaj a "bywasz".
          Czepiasz się Dutkiewicza, a może lepiej przyjrzyj się grzeszkom swojego
          przyszywanego kanclerza Kohla i jego malwersacjom finansowym. Tylko po to tu
          przyjeżdżasz żeby wybrzydzać?
          Nawet chyba nie zauważyłeś, że we Wrocku są najładniejsze dziewczyny w Europie.
    • Gość: Kubek Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 11:28
      Gdyby pisał to zadufany, zasmarkany niemiecki gówniarz, który nie jest w
      stanie osadzic współczesnych realiów Polski w czasie przed 1989, wybaczyłbym.
      Ale ten tekst jest napisany przez człowieka, który nie ma elementranego
      szacunku dla własnych korzeni - jaki by one nie były.

      Na Polskę można patrzeć w dwojaki sposób - jak bardzo odstajemy od Zachodniej
      Europy, albo jak wiele zrobiliśmy od okrągłego stołu. Sposób patrzenia
      świadczy o człowieku. Zwłaszcza, jeśli jest to neofita.

      Wkurzył mnie ten tekst. Kocham Wrocław, kocham Polskę jej niedoskonałościami -
      które czasem doprowadzają mnie do dzikiej pasji.

      Ja poczułem się obrażony. A wy ?
      • Gość: krakus Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.tele2.pl 07.09.03, 10:17
        Moją reakcję na ten list znajdziesz 4 linijki wyżej. Rękami i nogami podpisuję
        się pod tym co napisałeś. Muszę Ci przyznać, że moje zniesmaczenie tym tekstem
        wyraziłeś jeszcze lepiej niż mnie udało się to zrobić kilka dni wcześniej.
        Urodziłem się i mieszkam w Krakowie, ale od dwóch lat coraz bardziej zakochuję
        się we Wrocławiu i prawdopodobnie skończy się to po prostu przeprowadzką do
        tego miasta. Zafascynowało mnie w nim to, że w swojej wielo- albo przynajmniej
        dwukulturowości, którą spotyka się tam na każdym kroku, jest miastem niezwykle
        (jak na Polskie warunki) ciepłym i ludzkim, a jednocześnie nie zakochanym w
        samym sobie, co niestety przytrafiło się mojemy rodzinnemu Krakowowi. Cieszy
        mnie, każdy objaw rozwoju Wrocławia, ale jednocześnie (może to nie za mądre) z
        ogromną radością znajduję w jego często do dziś pokaleczonych kulami domach, w
        niezbyt równych brukowanych ulicach z resztkami przedwojennych szyn
        tramwajowych, w architekturze tej starej i tej, która powstała już pod "naszym
        panowaniem", w tym wszystkim znajduję historię tego miejsca. Dlatego niech
        spada do reichu facet, do którego nigdy nie trafią wrtości, o których tu
        napisałem. Może bardzo osobiście, ale myślę, że nie ja jeden tak widzę to
        miasto. Pozdrawiam
      • Gość: peter Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.tor.pathcom.com 09.09.03, 17:19
        Mieszkam od 25 lat w Toronto (Canada). Odwiedzam Wroclaw prawie co roku. To
        wspaniale, urocze tetniace polskoscia miasto. W czasie mojego dlugiego
        emigracyjnego zycia mieszkalem w Niemczech (zachowj Boze nigdy wiecej!), w
        Szwecji, Dani i Norwegi. Ten tekst "zasranego" folksdeutcha jest typowym
        antypolskim wystapieniem. Ty skundlony pseudo niemiecki huju - nie przyjezdzaj
        do Nas nigdy ale gdybysmy sie przypadkowo spotkali to gwarantuje masz pewny kop
        w Toj parszywy odbyt.
        • Gość: kbz Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 10.09.03, 01:03
          Gość portalu: peter napisał(a):

          > Mieszkam od 25 lat w Toronto (Canada). Odwiedzam Wroclaw prawie co roku. To
          > wspaniale, urocze tetniace polskoscia miasto. W czasie mojego dlugiego
          > emigracyjnego zycia mieszkalem w Niemczech (zachowj Boze nigdy wiecej!), w
          > Szwecji, Dani i Norwegi. Ten tekst "zasranego" folksdeutcha jest typowym
          > antypolskim wystapieniem. Ty skundlony pseudo niemiecki huju - nie
          przyjezdzaj
          > do Nas nigdy ale gdybysmy sie przypadkowo spotkali to gwarantuje masz pewny
          kop
          >
          > w Toj parszywy odbyt.

          ---------------------------------------------------

          A ty kim jestes? Dlaczego wyjechales skoro tak "kochasz" Wroclaw ?
          Wroc tutaj na stale, teraz nic ci nie grozi.
          Najlatwiej przyjezdzac co roku i nie zauwazac problemow z jakimi borykaja sie
          Polacy/Wroclawianie.

          Twoje slownictwo niezbyt dobrze swiadczy o Tobie.
          Nie potrafisz poslugiwac sie jezykiem polskim?
          Czyzbys tak zchamial na obczyznie ?
          • map4 Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? 10.09.03, 08:26
            Gość portalu: kbz napisał(a):

            > Gość portalu: peter napisał(a):

            > > Ty skundlony pseudo niemiecki huju - nie
            > przyjezdzaj
            > > do Nas nigdy ale gdybysmy sie przypadkowo spotkali to
            gwarantuje masz pewny
            > > kop w Toj parszywy odbyt.

            Ciężar gatunkowy i słuszność Twoich poglądów wgniotły
            mnie w fotel. Ależ krótko i lapidarnie udało Ci się
            skontrować wszystkie moje argumenty ...
            uliczne określenie zaś penisa jest pisane przez nas,
            jajogłych, przez "ch". Śpieszę jednak zapewnić, że to
            wcale nie umniejszyło wagi Twoich argumentów w moich oczach.

            > ---------------------------------------------------
            >
            > A ty kim jestes? Dlaczego wyjechales skoro tak
            "kochasz" Wroclaw ?

            Odpowiedź znajdziesz jakieś 70 postów wyżej.
            Nie wiem tylko, czy ją zrozumiesz.

            > Wroc tutaj na stale, teraz nic ci nie grozi.

            Poza codziennym poniżaniem, bezrobociem, zmuszaniem do
            łapówkarstwa i marnowaniem sobie życia - rzeczywiście,
            nic mi nie grozi.

            > Najlatwiej przyjezdzac co roku i nie zauwazac problemow
            z jakimi borykaja sie
            > Polacy/Wroclawianie.

            Cały wątek jest o problemach Wrocławia i wrocławian.
            Jednak wymagając od Ciebie umiejętności czytania ze
            zrozumieniem mam niejakie wrażenie, że poprzeczkę
            ustawiłem za wysoko.

            > Twoje slownictwo niezbyt dobrze swiadczy o Tobie.
            > Nie potrafisz poslugiwac sie jezykiem polskim?
            > Czyzbys tak zchamial na obczyznie ?

            Przez kurtuazję nie skomentuję Twojego słownictwa i
            poziomu ortografii. Niech Ci będzie : wygrałeś, masz
            rację. To się nazywa dar przekonywania.

            Do gazu z naroślami zdrowej tkanki narodu.
            Polska dla Polaków, ziemia dla ziemniaków.
            Jeden kraj, jeden wódz, jeden naród.

            Na koniec na poważnie:
            Gdzie uczą takiej tolerancji ?
            Założę się, że regularnie uczestniczcie w ofierze mszy
            św. Pewnie to tam nauczyliście się takiej miłości bliźniego.

            PS. Ktoś kiedyś napisał:
            "faszyzm nie spadł na niemców jak grom z jasnego nieba,
            on był zakorzeniony od stuleci w ich historii".
            To samo można chyba powiedzieć o Polakach:
            "fundamentalizm nie spadł na polaków jak grom z jasnego
            nieba, on był zakorzeniony od stuleci w ich głowach".
            • Gość: KBZ Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 10.09.03, 20:46
              Hei Map4!
              Moja odpowiedz byla skierowana do Petera a nie do Ciebie.

              No coz nie zrozumiales i pomieszales moje pytania do niego z jego chamskimi
              wypowiedziami do Ciebie.
              Bywa i tak. Przy okazji dostalo mi sie od Ciebie!

              A teraz pisze do Ciebie.
              Zgadzam sie w 100% z Twoimi spostrzezeniam “z krotkiego pobytu we Wroclawiu “
              ktore opisales rozpoczynajac ten watek.
              Zbyt wiele osob zareagowalo negatywnie na PRAWDE ktora opisales.
              Tylko czy Wroclawianie nie moga spokojnie dyskutowac, bez obrazania sie
              nawzajem?
              Takie napastliwe wypowiedzi swiadcza tylko o ich kompleksach.

              Atak i “ popularna lacina” to jest to... NIESTETY.

              Na zakonczenie kilka uwag do niektorych Twoich wypowiedzi, cytuje:
              “Założę się, że regularnie uczestniczcie w ofierze mszy
              św. Pewnie to tam nauczyliście się takiej miłości bliźniego.”

              Wyjasniam, do kosciola nie chodze.

              “Cały wątek jest o problemach Wrocławia i wrocławian.
              Jednak wymagając od Ciebie umiejętności czytania ze
              zrozumieniem mam niejakie wrażenie, że poprzeczkę
              ustawiłem za wysoko.”

              Ty zas zbyt skromny nie jestes.

              Pozdrawiam

              KBZ

              • map4 Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? 11.09.03, 08:35
                Gość portalu: KBZ napisał(a):

                > Hei Map4!
                > Moja odpowiedz byla skierowana do Petera a nie do Ciebie.

                Wybacz. Masz rację.

                > No coz nie zrozumiales i pomieszales moje pytania do niego z jego chamskimi
                > wypowiedziami do Ciebie.
                > Bywa i tak. Przy okazji dostalo mi sie od Ciebie!

                Przepraszam, oberwałeś niezasłużenie.

                > Na zakonczenie kilka uwag do niektorych Twoich wypowiedzi, cytuje:
                > “Założę się, że regularnie uczestniczcie w ofierze mszy
                > św. Pewnie to tam nauczyliście się takiej miłości bliźniego.”
                >
                > Wyjasniam, do kosciola nie chodze.

                Ta uwaga została omyłkowo skierowana do Ciebie.
                Poza tym nie chodzić do kościoła to żaden grzech, nie musisz czuć się winny.
                Kościół z Bogiem nie ma zbyt wiele wspólnego ...
                • Gość: kbz Re: do map4? IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 11.09.03, 19:44
                  map4 napisał:


                  "...tym nie chodzić do kościoła to żaden grzech, nie musisz czuć się winny.
                  > Kościół z Bogiem nie ma zbyt wiele wspólnego "

                  ------------------------------------------------------
                  Nie mam poczucia winy ze nie chodze do kosciola.
                  Dziwi mnie tylko to ze w wieku XXI-szym ludzie wciaz wierza w istnienie BOGA.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: peter Re: do map4? IP: *.tor.pathcom.com 05.10.03, 02:10
                    Do kbz, map4

                    Jestescie typowymi durniami!!
                    • Gość: kbz Re: do map4? IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 05.10.03, 02:20
                      Peter!
                      Kazdy sadzi wedlug siebie.
                      • Gość: Peter Re: do map4? IP: *.tor.pathcom.com 24.10.03, 17:31
                        Zatem sadze, ze Wasc jest niewierzacym kutasem dokladnie jak Twoj map4. You
                        guys are hopeless individuals and this 20 sec spent on writting it I should
                        consider as a time worst spent. Asta lavista idiots!
          • Gość: Peter Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.tor.pathcom.com 13.09.03, 00:59
            Odpowiem Ci na Twoje pierwsze pytanie. Jestem szczerym polskim patriota a Ty
            masz prawdopodobnie klopot z przyjeciem takiego poslania. Niech Ci Bozia da
            duzo zdrowia abys mogl zdobywac zyciowe doswiadczenie i z niego kiedys
            skorzystac. Uzbroj sie w cierpliwosc moj mlodszy kolego.

            Piotr Kowalik
            tel: 905 275 2966 (Toronto Canada)
          • Gość: Peter Re: Gdyby pisał to Niemiec, wybaczyłbym. A tak ? IP: *.tor.pathcom.com 13.09.03, 17:19
            Odpowiem Ci na Twoje pierwsze pytanie. Jestem szczerym polskim patriota a Ty
            masz prawdopodobnie klopot z przyjeciem takiego poslania. Niech Ci Bozia da
            duzo zdrowia abys mogl zdobywac zyciowe doswiadczenie i z niego kiedys
            skorzystac. Uzbroj sie w cierpliwosc moj mlodszy kolego.

            Piotr Kowalik
            tel: 905 275 2966 (Toronto Canada)



    • Gość: odra Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.local.pl / 192.168.1.* 09.09.03, 17:30
      www.polskaludowa.com/plakaty/jpg/nad_odre.jpg
      • Gość: WuWu Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.03, 11:29
        W maju miałem przyjemność spędzić zaledwie jedną dobę z miedzynarodową (Polska,
        Czechy, Grecja, Austria, Niemcy, Holandia, Wielka Brytania, Hiszpania, Francja,
        Finlandia, Belgia)grupą studentów, którzy wybrali sie do Wrocławia.
        Przyjechaliśmy do Wrocka w sobotę po połudiu. Świeciło słońce, więc
        pojechalismy autokarem prosto w okolice Hali Ludowej. Nad Polami Marsowymi
        latał samolot i skakali na spadochronach, nad Pergolą trwał jakiś festyn a w
        Hali targi. Z Ogrodu Japońskiego nie można było ich wyciągnąć. Zakwaterowani
        byli w Ołówku. Później pytali się, czy wszyscy studenci maja takie warunki, bo
        te które zobaczyli są najlepszymi w jakich przyszło im kiedykolwiek mieszkać,
        jak idzie o domy studenckie. Wieczorem oczywiście Rynek - trwały jakieś
        koncerty - nie można było kilku osób odciągnąć od sceny - spóźniliśmy się na
        kolację, którą zjedliśmy kilka metrów pod ziemią w jednej z knajpek. Potem
        przenieśliśmy sie do PRL-u, gdzie zafascynował ich wystrój oraz ludzie
        (nowocześni, modnie ubrani, słuchający tej samej muzyki, co reszta świata a
        przede wszystkim te dzikie tłumy). O godzinie 2 rano część nie mogła uwierzyć
        własnym oczom i pytała, co ci ludzie jeszcze tu robią (na Rynku kłębił się
        wciąż niezły tłumek). O 3 poszliśmy na piechotę do Ołówka przez Ostrów Tumski -
        polecam. Sam nie wiem czy lepiej wygląda iluminowany, czy jak wtedy już
        wygaszony, z monumentalnymi kościołami i światłem z lamp gazowych. Zupełnie
        inny świat. Naprawdę byli pod wrażeniem a Holenderka w przypływie szczerości
        stwierdziła, że ona przestaje rozumieć, dlaczego u niej w rodzinnym mieście co
        miesiąc prowadzi się zbiórkę ubrań dla biednej Polski - musiałem tłumaczyć
        różnice między Wrocławiem a tzw. Polską B. Rano Ostrów Tmski za dnia. Załapali
        sie na poczatek sumy w Katedrze, akurat było bardzo uroczyście - z udziałem
        jakichś pocztów sztandarowych. Ponieważ tego nia akurat lało, przejechaliśmy na
        Uniwerek, gdzie wręcz powaliła ich urodą Aula Leopoldina. Na żadnym uniwerku
        nie mieli takich wnętrz a też żadna uczelnia, gdzie studiowali, nie może się
        pochwalić taką historią i 9 noblistami. W sali muzycznej Czeszka sprawdzała
        akustykę śpiewając czeskie pieśni religijne. Potem była kawa w Pożegnaniu i
        spacer po Rynku. Ponieważ nadal padało wielu rzeczy nie widzieli ale większość
        stwierdziła, że warto było i że jak tylko będą mieli okazję wpadną do Wrocka
        ponownie. Część z nich widziała wcześniej Kraków. Ich słowa: myślelismy, że w
        Polsce to tylko Kraków i Warszawa są warte zobaczenia ale okazuje się, że nie.
        Nie wiem tylko czy przez grzeczność czy z innych powodów ale jakoś nikt nie
        wspomniał o brudzie, korkach, niesmacznych szynkach itp. Nie zauważyli albo
        stwierdzili, że pod tym względem też nie odbiegamy od Europy albo, że u nas
        jest lepiej niż w Europie. Nie wiem.
        • Gość: [mapa] [Wroclaw jest cool] IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 14.09.03, 22:11
          ale zasmierdzialo niemczyzna, znam tu bardzo wielu rodakow, rozpieszczonych
          przepycha i narzekajacych na ojczyzne, tylko zapominaja z kad sie wywodza.
          mnie sie bardzo podoba w polsce pomimo malych lub wiekszych niedociagniec,
          takiego klimatu [nie chodzi o powietrze ;)] i jedzenia nigdzie nie znajde i co
          pozytywne - zauwazam postepy i zmiany zachodzace..., to nieznaczy, ze sie nie
          zgadzam czesciowo z przedmowca...

          ps. a ja jednak wole jadac w polskich mc-ach, bo tu i obsluga ladna i mila, nie
          to co u nas...
          • Gość: szpieg prawdziwy niemiec kocha polske IP: *.arcor-ip.net 14.09.03, 23:47
            Wiecie co, powiem wam teraz cos, map4 wymyslil sobie ta cala historyjke z
            podrozy po "wrocku", ten klient nadaje caly czas z Polski, gazeta wymysla takie
            tematy, zeby nie bylo nudno i podstawia swoich pracownikow.

            A ja wam od siebie zycze dalszej milej zabawy pa...
    • ileana Niestety dotyczy to calej Polski 15.09.03, 00:31
      Witam Cie map4.
      Twoje wrazenia ,(moze zbyt ostro opisales) nie mijaja sie niestety z prawda.

      Nikt nie lubi krytyki ,wiec nie dziwie sie reakcji wielu forumowiczow.
      We Wroclawiu nie bylam od lat,a poniewaz jade na dniach do Polski i do
      Wroclawia ,chetnie skonfrontuje Twoje przezycia z moimi.

      To co opisujesz napotkalam niestety rowniez w innych miastach Polski ,do
      ktorych ostatnio jezdzilam.
      Jezdzenie samochodem po Polsce to istny horror,gdziekolwiek sie nie
      wybierzesz,czy to w miescie czy poza...
      Oznakowania fatalne,albo ich brak powoduja ze jedziesz na nos..JAzda noca
      jest wrecz niebezpieczna,dlatego unikam jezdzenia do Polski wlasnym autem i
      poruszam sie po Polsce zdajac sie na komunikacje polska..

      Zachowania ekspedientek jako zywo przypominaja czasy socjalistyczne w
      Polsce ,gdzie klient byl intruzem i najlepiej zeby go wogole nie bylo.
      Musze jednak przyznac ,ze spotykasz sie czasem z b.przyjemna obsluga i kultura
      w sklepach ,ze mozesz trafic na dobre artykuly spozywcze.,ale niestety bywaja
      obrazki jakie opisal map4.
      pozdrawiam ileana


      NIemcy...bylam ostatnio u nich.... to uporzadkowany,ludzki kraj i czy nam sie
      podoba czy nie,dobrze by bylo zebysmy przyklad brali od lepszych, nie baczac
      na nasza fatalna historie ktora nas laczy .

      Na pewno wiele sie zmienilo na lepsze ale niestety duzo brakuje Polsce do
      Europy,i nie podzielalabym tu radosci Rafisa ze jestesmy tuz,tuz.
      Mam nadzieje ze po powrocie z Polski bede mogla wiecej spostrzezen i wrazen
      napisac.

      pozdrowienia ileana


      • naiwny_debilek Re: Niestety dotyczy to calej Polski 16.09.03, 12:04
        ileana napisała:

        > Witam Cie map4.
        > Twoje wrazenia ,(moze zbyt ostro opisales) nie mijaja sie niestety z prawda.

        (...)

        > We Wroclawiu nie bylam od lat


    • Gość: breslauer bo u nas w Dojczlandzie... IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.09.03, 09:52
      jak ja lubię takich gości, co przyjeżdżają tu po 15 latach w srebrnych bm-kach
      kupionych na raty i mówią, a u nas w Dojczlandzie to....
      • ileana Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? 16.09.03, 11:36
        NIe masz co lubiec...
        Dobrze by bylo wyciagac z krytyki wlasciwe wnioski .
        Chyba nie interesuje CIe kto jak kupuje samochody i jak zyje poza granicami
        kraju(nie tylko w Niemczech mieszkaja Polacy).

        Kazdy z nas mieszkajacy za granica przyjezdza( nie tylko po 15 latach- ja
        przyjezdzam do POlski co rok)z nostalgii do Polski a ze przytym chce zeby bylo
        dobrze a nawet hmmm lepiej tu w Polsce niz tam gdzie mieszka to chyba ci NIE
        przeszkadza.

        TEz by Cie denerwowalo gdybys tym samochodem na raty kupionym i wypracowanym
        jezdzil po wertepach polskich... i to nie mowimy o drozkach po odleglych
        wsiach a o wielkim miescie (i okolicach) jakim jest Wroclaw.
        Problem ten dotyczy nie tylko Wroclaw.

        Osobiscie jestem zaskoczona ze jeszcze dziala
        autostrada "przedpotopowa" ,zbudowana przez Niemcow na Dolnym Slasku(Wroclaw -
        Legnica).

        Mam pytanie
        Czy mozemy krytykowac i brac udzial w dyskusjach problemach miasta w ktorym
        juz nie mieszkamy ale nas interesuje
        ,bo bylismy przez lata z nim zwiazani?

        pozdrawiam ileana






        • Gość: breslauer Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.09.03, 11:58
          Krytyka była po części słuszna, ale nie chodzi mi o to co map4 napisał, ale w
          jaki sposób. To też jest ważne. Niestety z tonu jego wypowiedzi wymnika, ze
          jest to facet strasznie zadufany w sobie i przekonany o swojej wyższości, tylko
          dlatego, że mieszka gdzieś w Dojczlandzie, gdzie są świetne drogi i
          sprzedawczynie o sztucznych uśmiechach. Można brać udział w każdej dyskusji.
          Mogą to robić też ci którzy dawno stąd wyjechali, a nawet ci, którzy nigdy tu
          nie byli. Mam wielu znajomych Polaków, którzy wyjechali stąd na stałe, ale
          jeszcze nigdy w ich wypowiedziach nie spotkałem takiej zjadliwości i
          złośliwości. Nie chodzi tutaj o poszczególne argumenty (np. dubbing, kolory
          kamieniczek, itp.) bo w poprzednich postach wielokrotnie już pisano, ze są
          conajmniej... płytkie. Ale także o to w jaki sposób podaje się nawet te, którym
          trudno odmówić słuszności (np. o korkach, dziurach w jezdni, czy fatalnie
          oznaczonych objazdach).
          Pozdrawiam
          • map4 Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? 16.09.03, 12:57
            Gość portalu: breslauer napisał(a):

            > Krytyka była po części słuszna, ale nie chodzi mi o to co map4 napisał, ale w
            > jaki sposób. To też jest ważne.

            Zgadzam się.
            To nie była normalna krytyka, bo i władze miasta nie są normalne.
            Najnowszy przykład:
            wybudowano jedną estakadę, a trzy razy przecinano wstęgę.
            Jeszcze się tak zdolny kabareciarz nie urodził, żeby samemu na to wpaść.
            No i jak tu pozostać poważnym ?

            > Niestety z tonu jego wypowiedzi wymnika, ze
            > jest to facet strasznie zadufany w sobie i przekonany o swojej wyższości,
            > tylko dlatego, że mieszka gdzieś w Dojczlandzie, gdzie są świetne drogi i
            > sprzedawczynie o sztucznych uśmiechach.

            Zapewniam Cię, że uśmiech nie jest sztuczny. Sprzedawczyni cieszy się z
            możliwości obsłużenia każdego klienta, bo to oddala wizję plajty sklepu i jej
            bezrobocia. To po prostu inne podejście do pracy.

            > Można brać udział w każdej dyskusji.
            > Mogą to robić też ci którzy dawno stąd wyjechali, a nawet ci, którzy nigdy tu
            > nie byli. Mam wielu znajomych Polaków, którzy wyjechali stąd na stałe, ale
            > jeszcze nigdy w ich wypowiedziach nie spotkałem takiej zjadliwości i
            > złośliwości.

            Z jednej oto strony mamy urzędników miejskich, krańcowo z siebie zadowolonych,
            bajdurzących coś o światowości Wrocławia, o jego prężności i potędze, a z
            drugiej strony tzw. szarą rzeczywistość. Sny o Expo i zero obwodnicy. Szczyty
            prezydentów i dziurawe chodniki. Tak oderwanej od rzeczywistości ekipy rządzącej
            nie da się krytykować w normalny sposób. Zostają bluzgi albo ciągnięcie łacha.

            Nie chodzi tutaj o poszczególne argumenty (np. dubbing, kolory
            > kamieniczek, itp.) bo w poprzednich postach wielokrotnie już pisano, ze są
            > conajmniej... płytkie. Ale także o to w jaki sposób podaje się nawet te,
            > którym
            > trudno odmówić słuszności (np. o korkach, dziurach w jezdni, czy fatalnie
            > oznaczonych objazdach).

            Od dobrych dziesięciu lat władza tłumaczy głupiemu narodowi, że dziur
            zlikwidować się nie da. To kłamstwo. Się da. Trzeba tylko chcieć te dziury
            naprawiać, bo na razie pieniążki lecą na jakieś Euro Art Meetingi.
            Trzeba zlikwidować układ, w którym ZDiK po wybraniu wykonawcy przestaje
            nadzorować jakość wykonywanych prac: nie pobiera próbek betonu, asfaltu, nie
            robi zdjęć, nie pisze protokołów...

            Oczywiście, władza budująca estakadę jest super. Na tle kolesi z innych miast
            kłócących się wyłącznie o stołki, czyli na tle polskiej średniej wrocławska
            władza jest rzeczywiście super. Tyle, że to zadufanie ("bo jednak coś budujemy")
            to nie jest jeszcze nawet średni poziom europejski. Do pierwszej ligi światowej,
            do której prezydent tysiąclecia już dawno (i jednostronnie) akces zgłosił
            brakuje Wrocławiowi jeszcze parę lat. Świetlnych, obawiam się.

            Można się cieszyć, że władza coś robi, można też narzekać, że robi tak mało.
            Wybór należy do ... wyborców.
            • Gość: breslauer Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.09.03, 13:06
              > Od dobrych dziesięciu lat władza tłumaczy głupiemu narodowi, że dziur
              > zlikwidować się nie da. To kłamstwo. Się da. Trzeba tylko chcieć te dziury
              > naprawiać, bo na razie pieniążki lecą na jakieś Euro Art Meetingi.
              > Trzeba zlikwidować układ, w którym ZDiK po wybraniu wykonawcy przestaje
              > nadzorować jakość wykonywanych prac: nie pobiera próbek betonu, asfaltu, nie
              > robi zdjęć, nie pisze protokołów...

              A jednak te dziury jakoś łatają - bo niby skąd te remonty i objazdy, na które
              narzekałes... A na Piłsudskiego parę lat temu wykonawca musiał na żądanie ZDIK-
              u zdzierać świeżo położoną nawierzchnię, bo "zapomniał" połozyć jakieść warstwy
              eliminującej drgania... Że nie jest super wszyscy wiedzą, wystarczy przejść się
              po ulicach, ale w dalszym ciągu upieram się przy tym, że w różny sposób można o
              tym pisać.
              Pozdrawaiam
              P.S Nie pracuję w ZDIK-u, ani w UM ;-)
            • Gość: breslauer Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.09.03, 13:19
              Poza tym chyba o każdym kraju (mieście) można napisać tego typu krótką relację
              z podróży. Nawet o Niemczech. Przykład: Ostatnio miałem okazję jechać Do
              Dusseldorfu, autostrady prawda super, ale kierowcy wcale nie są tacy wspaniali.
              Wystarczy, że jedzie taki trochę szybciej od ciebie i już siedzi na ogonie w
              odległości 0,5 metra, tak że gdybyś gwałtowniej przychamował to by ci z d...
              garaż zrobił. Kierunkowskazów przy zmianie pasa na autostradzie używają raczej
              rzadko (bo po co?). A jak stoisz gdzieś w mieście i chcesz zmienić pas, to
              żaden nie wpuści kierowcy na polskich blachach (mimo, że też białe). O
              przebitej oponie na czystym niemieckim podwórku nie wspomnę (pewnie powiesz, że
              to jakiś Turek zrobił).
            • wedzonka Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? 16.09.03, 16:02
              map4 napisał:

              > Gość portalu: breslauer napisał(a):
              >
              > > Krytyka była po części słuszna, ale nie chodzi mi o to co map4 napisał, ale
              > w jaki sposób. To też jest ważne.
              >
              > Zgadzam się.
              > To nie była normalna krytyka, bo i władze miasta nie są normalne.

              Przyznaje racje Breslauerowi - brak rzeczowych argumentow swiadczy raczej o
              krytyku...
              Jesli natomiast wroclawskie wladze odbiegaja od normy to przyznac trzeba ze
              tylko w pozytywnym sensie - Zdrojewski byl faktycznie ponadprzecietny!


              > Najnowszy przykład:
              > wybudowano jedną estakadę, a trzy razy przecinano wstęgę.
              > Jeszcze się tak zdolny kabareciarz nie urodził, żeby samemu na to wpaść.

              Nie myl estakady z dojazdami, dzialkowcy Ci tego nie wybacza! :)


              > No i jak tu pozostać poważnym ?

              To proste: dostrzec skutecznosc dzialan wladzy w warunkach tak skrajnie
              nieprzewidywalnego otoczenia. Oto, wbrew wszystkiemu, szybko i zgodnie z
              budzetem mamy estakade wraz z dojazdami!


              >
              > > Niestety z tonu jego wypowiedzi wymnika, ze
              > > jest to facet strasznie zadufany w sobie i przekonany o swojej wyższości,
              > > tylko dlatego, że mieszka gdzieś w Dojczlandzie, gdzie są świetne drogi i
              > > sprzedawczynie o sztucznych uśmiechach.
              >
              > Zapewniam Cię, że uśmiech nie jest sztuczny. Sprzedawczyni cieszy się z
              > możliwości obsłużenia każdego klienta, bo to oddala wizję plajty sklepu i jej
              > bezrobocia. To po prostu inne podejście do pracy.

              Jak wobec skrajnej naiwnosci pozostac powaznym?


              >
              > > Można brać udział w każdej dyskusji.
              > > Mogą to robić też ci którzy dawno stąd wyjechali, a nawet ci, którzy nigdy
              > > tunie byli. Mam wielu znajomych Polaków, którzy wyjechali stąd na stałe, ale
              > > jeszcze nigdy w ich wypowiedziach nie spotkałem takiej zjadliwości i
              > > złośliwości.
              >
              > Z jednej oto strony mamy urzędników miejskich, krańcowo z siebie zadowolonych,

              Brak przykladu wyjasnia te opinie...


              > bajdurzących coś o światowości Wrocławia,

              Pozycja Wroclawia kluje w oczy plutoemigrantow wlasnie dlatego ze jest wysoka...


              > o jego prężności i potędze,

              Te barwne okreslenia nie budza we mnie sprzeciwu jesli nie sa sprzeczne z
              suchymi faktami: najwyzsza dynamika wzrostu, najwyzszy budzet, najwyzszy
              wskaznik inwestycji na mieszkanca, najwyzszy rating kredytowy... (to sytuacja z
              czasow nieodzalowanego Zdroja!)


              > a z drugiej strony tzw. szarą rzeczywistość.

              Skad ta odmiana? :) Sam pisales o pastelowej - zreszta krytycznie... (wybacz
              eufemizm)


              > Sny o Expo

              Moze u Was sny - tu we Wroclawiu byly to konkretne dzialania. Efekt: promocja o
              nieznanej tu dotad skali!


              > i zero obwodnicy.

              Czyli to jednak nie wladza bajdurzy:
              prawie ukonczona zachodnia czesc obwodnicy srodmiejskiej, kilkaset ulic,
              najwazniejsze wylotowki...


              > Szczyty prezydentów i dziurawe chodniki.

              Drugi Berlin!


              > Tak oderwanej od rzeczywistości ekipy
              > rządzącej nie da się krytykować w normalny sposób.

              Wskaznikow ekonomicznych nie da sie krytykowac, bo to fakty...


              > Zostają bluzgi albo
              > ciągnięcie łacha.

              Jesli rzeczywistosc nie dostarcza argumentow do rzeczowej krytyki - to
              pozostaje oprzec ja na bluzgach albo ciagnieciu lacha...
              (oczywiscie jesli "klasa" krytyka na to pozwala)


              >
              > Nie chodzi tutaj o poszczególne argumenty (np. dubbing, kolory
              > > kamieniczek, itp.) bo w poprzednich postach wielokrotnie już pisano, ze są
              >
              > > conajmniej... płytkie. Ale także o to w jaki sposób podaje się nawet te,
              > > którym
              > > trudno odmówić słuszności (np. o korkach, dziurach w jezdni, czy fatalnie
              > > oznaczonych objazdach).
              >
              > Od dobrych dziesięciu lat władza tłumaczy głupiemu narodowi, że dziur
              > zlikwidować się nie da. To kłamstwo.

              Dlatego padlo jedynie z Twoich ust...
              Czy to nie symptomatyczne?


              > Się da. Trzeba tylko chcieć te dziury
              > naprawiać, bo na razie pieniążki lecą na jakieś Euro Art Meetingi.

              To rowniez klamstwo - wszak sam piszesz o remontach ulic prowadzonych na
              szeroka skale.
              No i jak tam sumienie? :)


              > Trzeba zlikwidować układ, w którym ZDiK po wybraniu wykonawcy przestaje
              > nadzorować jakość wykonywanych prac: nie pobiera próbek betonu, asfaltu, nie
              > robi zdjęć, nie pisze protokołów...

              I tylko pewna zachodnia firma musiala zrywac nawierzchnie na Pilsudskiego(!) -
              bo inspektor dowiodl nagrywajac na wideo ze pominieto jedna warstwe...
              Ale oczywiscie - jesli to ma ostudzic Twe emocje to przyjmijmy roboczo ze
              wladza jest zla...

              >
              > Oczywiście, władza budująca estakadę jest super. Na tle kolesi z innych miast
              > kłócących się wyłącznie o stołki, czyli na tle polskiej średniej wrocławska
              > władza jest rzeczywiście super. Tyle, że to zadufanie ("bo jednak coś
              > budujemy") to nie jest jeszcze nawet średni poziom europejski. Do pierwszej
              > ligi światowej, do której prezydent tysiąclecia już dawno (i jednostronnie)
              > akces zgłosił brakuje Wrocławiowi jeszcze parę lat. Świetlnych, obawiam się.

              I tylko przyklady ktore Ci podalem kilkanascie postow wyzej wprost tej tezie
              przecza... Nie znalazly kontrargumentow - mysle ze to wyjasnia te kwestie...


              >
              > Można się cieszyć, że władza coś robi, można też narzekać, że robi tak mało.
              > Wybór należy do ... wyborców.

              Propnuje Ci wiec przesladzic decyzje nas wyborcow - ktorzy w przeciwienstwie do
              Ciebie na biezaco i na wlasnej skorze obserwujemy nasza "szara" wroclawska
              rzeczywistosc!
              Sugeruje wyciagnac wnioski ze stabilnosci tych decyzji - jakze odmiennej od tej
              w wyborach ogolnopolskich...


              Pozdrawiam!
              • map4 Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? 17.09.03, 16:13
                wedzonka napisał:

                Właśnie przeczytałem sobie, co kolega Wędzonka napisał i muszę przyznać,
                że zdobył sobie u mnie szacunek. Naprawdę wygląda na to, że kolega Wędzonka
                wierzy. Mocno i szczerze.
                Respect. Lepszy już taki przeciwnik, niż chorągiewka za każdym razem inaczej
                obracająca się na wietrze.

                Wygląda również na to, że kolega Wędzonka oczy ma szeroko otwarte - tak szeroko,
                że od blasku potęgi miasta coś mu się chyba w tych oczkach porobiło.
                Chciałbym jedynie zauważyć, że porównywanie tempa rozwoju Wrocławia teraz do
                tempa rozwoju miasta przed dwudziestu laty jest .... eeee ... no, że czasy się
                zmieniły i że to nie jest dobre porównanie (eufemistycznie rzecz ujmując).

                Jak sam kiedyś z rozbrajającą szczerością stwierdził, podróże kompletnie go nie
                interesują. To chyba było najważniejsze stwierdzenie, jakie udało mi się u niego
                przeczytać, bowiem to właśnie jest chyba klucz do zrozumienia mentalności
                zadowolonych z władzy wrocławian.
                "A gdzie ja będę się szlajał po świecie, jak mi tu w moim ogródku tak dobrze"
                powiedział mi swego czasu znajomy, kiedy próbowałem go namówić na jakieś wspólne
                wakacje gdzieś na południu Europy ... no właśnie.

                Własny sosik, własne piekiełko, "a mnie tam dobrze", mała stabilizacja - a jak
                się ktoś ośmieli ze stada wychylić to w łeb ...
                Znam kupę ludzi, którzy właśnie w taki sposób przeżyli komunizm:
                meblościanka, maluch, POP i wczasy w FWP. Dało się żyć, pod warunkiem, że
                najpierw wyłączyło się sumienie, wątpliwości i umysł.
                Nie myśleć, tylko wykonywać polecenia: oto definicja idealnego trybika systemu.
                Oto definicja świętego spokoju. Bo przecież partia-matka i tak wie lepiej.

                Jak widać czasy się zmieniają, a ludzie jakoś tak nie bardzo.
                • Gość: DiliBili Buraki zza miedzy IP: *.media4.pl / 10.5.19.* 17.09.03, 22:45
                  To właściwie odpowiedź, na Twój pierwszy post. Nie bardzo mam siłę czytać całą
                  dyskusję, ale post który wzbudził tyle kontrowersji przeczytałem w całości.
                  Otóz powiem Ci, że cieszę się, że nie mieszkasz już we Wrocławiu i nie spotkam
                  Cie na ulicy. I potraktuj mi za zasługę, ze nie odpowiadam Ci inwektywami bo z
                  trudem mi to przychodzi.
                • Gość: Rafis Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 17.09.03, 22:53
                  map4 napisał:

                  > wedzonka napisał:
                  >
                  > Właśnie przeczytałem sobie, co kolega Wędzonka napisał i muszę przyznać,
                  > że zdobył sobie u mnie szacunek. Naprawdę wygląda na to, że kolega Wędzonka
                  > wierzy. Mocno i szczerze.
                  > Respect. Lepszy już taki przeciwnik, niż chorągiewka za każdym razem inaczej
                  > obracająca się na wietrze.
                  >
                  > Wygląda również na to, że kolega Wędzonka oczy ma szeroko otwarte - tak
                  szeroko
                  > ,
                  > że od blasku potęgi miasta coś mu się chyba w tych oczkach porobiło.
                  > Chciałbym jedynie zauważyć, że porównywanie tempa rozwoju Wrocławia teraz do
                  > tempa rozwoju miasta przed dwudziestu laty jest .... eeee ... no, że czasy
                  się
                  > zmieniły i że to nie jest dobre porównanie (eufemistycznie rzecz ujmując).
                  >
                  > Jak sam kiedyś z rozbrajającą szczerością stwierdził, podróże kompletnie go
                  nie
                  > interesują. To chyba było najważniejsze stwierdzenie, jakie udało mi się u
                  nieg
                  > o
                  > przeczytać, bowiem to właśnie jest chyba klucz do zrozumienia mentalności
                  > zadowolonych z władzy wrocławian.
                  > "A gdzie ja będę się szlajał po świecie, jak mi tu w moim ogródku tak dobrze"
                  > powiedział mi swego czasu znajomy, kiedy próbowałem go namówić na jakieś
                  wspóln
                  > e
                  > wakacje gdzieś na południu Europy ... no właśnie.
                  >
                  > Własny sosik, własne piekiełko, "a mnie tam dobrze", mała stabilizacja - a
                  jak
                  > się ktoś ośmieli ze stada wychylić to w łeb ...
                  > Znam kupę ludzi, którzy właśnie w taki sposób przeżyli komunizm:
                  > meblościanka, maluch, POP i wczasy w FWP. Dało się żyć, pod warunkiem, że
                  > najpierw wyłączyło się sumienie, wątpliwości i umysł.
                  > Nie myśleć, tylko wykonywać polecenia: oto definicja idealnego trybika
                  systemu.
                  > Oto definicja świętego spokoju. Bo przecież partia-matka i tak wie lepiej.
                  >
                  > Jak widać czasy się zmieniają, a ludzie jakoś tak nie bardzo.


                  Ja z kolei pamiętam jak wedzonka powtarzał, że dość czesto opuszcza Wrocław
                  więc okazuje się, że znowu gadasz bzdury!!!

                  pzdr.
                  • map4 Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? 18.09.03, 08:33
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > map4 napisał:

                    > > Jak sam kiedyś z rozbrajającą szczerością stwierdził, podróże kompletnie go
                    > > nie interesują. To chyba było najważniejsze stwierdzenie, jakie udało mi się
                    > > u niego przeczytać, bowiem to właśnie jest chyba klucz do zrozumienia
                    > > mentalności zadowolonych z władzy wrocławian.
                    > > "A gdzie ja będę się szlajał po świecie, jak mi tu w moim ogródku tak
                    > > dobrze" powiedział mi swego czasu znajomy, kiedy próbowałem go namówić na
                    > > jakieś wspólne wakacje gdzieś na południu Europy ... no właśnie.

                    > Ja z kolei pamiętam jak wedzonka powtarzał, że dość czesto opuszcza Wrocław
                    > więc okazuje się, że znowu gadasz bzdury!!!

                    Kolega Wędzonka raz mówi jedno, a potem co innego, więc zgodnie z logiką to ja
                    zostałem oskarżony o plecenie bzdur. Rafis, jeśli jeszcze chodzisz do szkoły, to
                    weź korepetycje. Jeśli już szkołę skończyłeś, to nie chwal się tym.
                    Poza tym odpuść sobie emocje, bo szkoda zdrowia.
                • sir_fred Re: Czy to jest najwazniejsze w/g Ciebie???????? 21.10.03, 16:37
                  Co ty człeku piszesz. Wędzonka zmiażdżył twoje argumenty więc odwracasz kota
                  ogonem. Rozśmieszasz naiwnymi twierdzeniami, jakoby personel usługowy w
                  Niemczech był wiecznie uśmiechnięty itp. - taka sama prawda, jak to że żaden
                  Japończyk nie ma powyżej metra siedemdziesiąt wzrostu. Czyli gówno prawda. A w
                  kwestii estetyki, w ogóle nie stawiaj Niemców jako wzoru, bo wystarczy się
                  przejść po ichnich "cepeliach" czy nawet zwykłe wystawy sklepowe choćby w
                  takiej Kolonii obejrzeć. Ale jeśli przyzwyczaiłeś się do estetyki krasnala czy
                  wielkiej plastikowej żaby, to mogą cię kamieniczki na wrocławskim Rynku razić.
                  Radzę też zastanowić się, jak wyglądałyby obecnie Niemcy, gdyby nie litość
                  aliantów, plan Marshalla ... ewentualnie, gdyby miały za sobą 50 lat komunizmu.
                  DDR-ówek jest tu niezłym przykładem, choć wpompowano w niego niemałe pieniądze.
                  O prowincjonalności twojej niestety świadczy to co tu wypisujesz. Niby taki z
                  ciebie podróżnik, a chciałbyś, żeby wszystko przypominało tę niby idealną
                  niemiecką rzeczywistość. Gdzie byś wtedy podróżował i po co? Pewnie na Majorkę,
                  he he. Miałbyś za to dubbing na każdym filmie, wesołe krasnale z genitaliami na
                  wierzchu i drewniane rękodzieło ludowe walone niestety na tokarce. I na co byś
                  wtedy narzekał ja się pytam?
    • Gość: Piotrek DO SZEFA WYDANIA:):):) IP: *.tlsa.pl 19.09.03, 14:48
      Ciekawy jestem, kto takiego w Wyborczej zatrudnił... Kiepski koleś...:):):)
      PR-owcem nigdy nie będzie:):):) Dziennikarz też słaby...
      Pozdrowienia:)
      • Gość: Global worker Re: map4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 16:30
        Prawda że pomysł dobry no jak nie poruszyć do białości ludzi zamieszkujących
        miasto o którym pisze przyjezdny, ex tubylec:)

        Zgadzam się w 50% że to zwykła sztuczka redakcji , ale sprawa ma głębsze dno
        będąc gdziekolwiek na świecie czy w Europie ,Ameryce czy Azji są miejsca które
        zapadna nam pozytywnie w sercu i takie które będą tam tkwiły jak igła.

        Powód będzie różny od pechowej pogody, nie podpisanego kokntraktu, spóżnionego
        samolotu czy wrednych stewardess ,do złego humoru i własnych kompleksów takie
        jest życie sam tego doświadczyłem
        podróż z pieknego lotniska we Frankfurcie w połączeniu ze sztucznym i wrednym
        grymasem twarzy Niemieckich stewardess ,to była ochyda a bilet bussiness class
        nie pomógł , i gdzie ten durny uśmiech "sprzedawczyni"obawa przed bezrobociem ?
        jest, bo mam znajomych którzy z hamburga do Stuttgartu za chlebem sie przenieśli
        rodowici niemcy z portfelami pełnymi platynowych kard, coż z tego?

        Może miała zły dzień ( stewardessa) ale i tak uważałem za stosowne poskarżyć się
        na nią w Nowym Jorku i dostałem w zamian darmowy nocleg w sieci hoteli
        partnerskich star alliance, czsami na wredna panienkę we wrocławskim sklepie
        tez jest sposób , nie mozna się poddać,

        Nowy Jork 6 lat temu ,mój pierwszy służbowy pobyt , jadłem gdzie? w MCDonaldsie
        bo do tego miałem zaufanie , ale u nas ,w NY nigdy więcej - brud smród ubustwo i
        leniwe białe i kolorowe dziewczyny , tez pewnie nie raz na bezrobotnym.

        A jednak lufthansa latam nadal a NY pokochałem z całą wrednotą tubylców, z tym
        wiecznym biegiem jakby nas ktoś pchał WALK,czy DON'T wszyscy lezą aby tylko
        samochód z piskiem - ale sie zatrzymał, we wrocławiu widzę czasami to samo - to
        kwestia przyzwyczajenia - albo jak kto woli stylu życia

        Ostatni przykład z włoch nie bez powodu , bo do niemiecko -włoskich "sympatii",
        też chcę nawiązać Venezia jest piękna , ale w Neapolu juz nie kazdy bywa prawda,
        bo daleko nie po drodze , bo interesów poza camorra nie ma z kim robić:)
        Mnie i tam rzuciło , i co widze Wrocław i jego dziury to istny zachód europy
        drugi berlin. Neapolitańczycy jednak żyją i kochaja swoje miasto , to ze ginie
        tu do 10 osób tygodniowo to sprawa mafii a nie Neapolu, władze robia co moga a
        moga tyle na ile im mafia pozwoli no moze przesadzam ale....- to tak o tych
        władzach wrocławia nieudolnych .W Neapolu drogi są dziurawe , oznakowania nie
        ma , świateł ulicznych brak albo zepsute , a wszyscy klna trąbią i pchaja sie
        do przodu i cieszą się życiem bo jest mama, pasta i canzone bo tu sa sami swoi
        a stragnieri to banda frajerów, bo kazdy Neapolitańczyk w starym cinquecento
        jest jak król szos i al pacino zarazem- ja cie zapraszam map4 do włoch ale tych
        południowych , do hiszpanii, do nowego jorku ,do francji i pokaz mi te
        kanciaste , pedofilowato idealne niemieckie wzorce????.

        - Wreszcie doczekałem czasów gdy tych cholernych cwaniaków lat stanu wojennego
        tych , mamisynków, złodziei i badylarzy ówczesnych działaczy PZPR którzy
        wyjechali sie dorabiać na zachód z azylem traktuje sie w Polsce jak niezbyt
        pożądanych gości, wy jestescie jak wrzód na d.., jak ossi w zachodnim berlinie
        i tyle , nie zyjecie lepiej niz my pomijając zasrane autostrady które twoje
        dzieci będą przemykać w poprzek europy gdy ciebie starego zgryźliwego dziada
        zostawia w domu spokojnej starości i oby tylko bo starzejace się społeczeństwo
        tetryków z zachodu nie zamieniło się w drugą Floryde , gdzie będziecie na łasce
        młodych wrednych emigrantów z azji i rosji . Ty myslisz że mieszkasz w Europie
        nie ty tylko zostałeś jako relikt zimnej wojny i jestes nikim ani Niemcem , ani
        Polakiem ( na pewno nie wrocławianinem choc tak chcesz się zwać).Nie robisz
        wrażenia na nikim ,masz to tylko 3 cele wizytę w agencjach towarzyskich , u
        rodziny, lub chlanie i szpan na które u siebie cie nie stać. Jesli jesteś
        inteligentny to prowadzisz jakis interesik i chełpisz sie tym ze mieszkasz na
        zasranej strasse , gdzie pewnie lepiej zarabiający dyrektor placówki
        DeutschePost ma dwa razy taki domek.

        Przed 1000 lat tam gdzie dziś mieszkasz była największa dzicz europy , to oni
        zniszczyli dorobek kultury rzymu, hellenizmu dzis budują swoje fabryki i
        kolejne betonowe autostrady , i marzą żeby byc druga ameryką a są
        prowincjuszami z megalomanią godną wieży eifla , gdzie jak nie w Germanii - USA
        to szczyt wyzwolenia , na vivie niemiecki rap, i niemcy udający luzaków z Bronx-
        i cała degrengolada wyrobów typu lody manhattan made in sholler?. A wybierz
        sie na weekend do Nowego Jorku i w drodze powrotnej zachowaj ten zachwyt nad 3
        kikutami wystającym na horyzoncie Frankfurtu :) to wasz manhattan , po prostu
        kpina i śmiac sie chce , a map4 to tylko inna perspektywa - tak jak wrocław
        frankfurt

        Nie będę rozpisywał się nad światowością potencjalnych gości naszego miasta (
        też jestem wrocławianinem) , ale oodrobina skromności nie zawadzi pewnie ze nie
        jest tu jak w niebie , ale tu za każdym razem jak wracam coś sie zmienia , te
        nowe centers i towers są zbyt głosne w nazwie ale to mi nie przeszkadza bo od
        czegoś trzeba zacząć, i robi sie naprawde ładnie. Dla większości wrocławian
        Niemcy to nie jest cel podróży w ramach zwiedzania, piękna jest Holandia,
        Belgia, Szwecja, Anglia , i Włochy nawet te południowe bo tak maja swój jedyny
        niepowtarzalny urok i klimat,tak jak WROCŁAW map4 , ale żeby to poczuc trzeba
        tu byc , nacieszyc sie wizytą , spędzic weekend , bo nawet 30 letni niemcy
        których tu gościłem wyjechali bardzo zadowoleni ze nie wybraliśmy dla odmiany
        berlina bo taki był plan, bo te kamienice są piękne , bo kolory są żywe a
        ludzie uśmiechnięci i tak dobrze tu wracać ze nie masz pojęcia.

        Cóż może byłem niegrzeczny ale naprwade mapie 4 to przesada tak opisywac to
        miasto bo ja znami dobrze kilka innych wiekszych niż najlepsze w Niemczech i
        nie ma powodu do obśmiewania tych ostatnich.

        Pozdrawiam i polecam gorąco wizyte na spokojnie , a nie na szybko iść do teatru
        ale tego małego ,kameralnego, na ostrów tumski nocą ,wypozycz rower wodny,
        wypić kawę w rynku i popatrzeć na te piekne dziewczyny a refleksja niech
        przyjdzie sama

        pozdrawiam
        • chrust nic dodac nic ujac 27.09.03, 20:24
          podpisuje sie czterema konczynami.
    • Gość: LOL Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 23:00
      W dupie ci sie gosciu poprzewracalo. Jeszcze nie spotkalam czlowieka ktory by
      tak wybrzydzal jak ty. Jesli masz az tak wyrafinowany gust to sobie polec do
      moskwy i zobaczysz jak kolorystycznie wyglada to miasto (pewnie wedlog ciebie
      tez malowal to daltonista) Czlowieku jestes zgnusnialym i wyrafinowanym
      pudelkiem. Byc moze w niemczech jest wiecej kultury niz w polsce. Ale wyobraz
      sobie ze w polsce tez sa uprzejmi i przyjacielscy ludzie tak jak w niemczech sa
      wiesniaki. pozdro dla III Rzeszy !!!
    • Gość: Balkus Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.dip.t-dialin.net 22.09.03, 17:12
      Mieszkam w Niemczech od 18 lat i za kazdym razem pobyt we Wroclawiu mnie
      fascynuje. Dla mnie uwagi mapa4 sa poprostu smieszne,jak np. krytyka
      kolorystyki budynkow na starym miescie ( ciekawe jaki gust ma map4? ). List
      ten przypomina mi wypowiedzi Polakow, ktorzy za czasow komuny znalezli sie na
      zachodzie i juz po miesiacu zapominaja swoj ojczysty jezyk ( nie znajac
      oczywiscie tutejszego) i sie byle czym zachwycaja.
      Niemcy znam bardzo dobrze, pracuje jako lekarz i podobne rzeczy opisywane
      przez mapa4 spotykam tez w Niemczech! Prosze mi uwierzyc, ze tramwaje tez sa
      glosne, remonty drog tez sa robíone w godzinach szczytu. Serwis w niektorych
      sklepach tez jest beznadziejny, a we Wroclawiu nie macie sie czego wstydzic,
      a serwis uwazam nawet za lepszy (np. godziny otwarcia sklepow).
      Pozdrawiam wszystkich Wroclawian i mysle ze list mapa4 nie jest wart dalszej
      dyskusji. Balkus
      • Gość: Krystyna-n Re: pytanie do Balkusa IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 22.09.03, 20:30
        Wierze ze fascynuje Cie pobyt we Wroclawiu, zapewne na to sklada sie wiele
        czynnikow.
        Teskniisz za , rodzina, wspomnieniami, przyjaciolmii, jednym slowem za
        mlodoscia jak wielu z nas.

        Masz racje ze nie zawsze jest idealnie na zachodzie.
        Masz racje ze tam remonty drog tez sa robione w godzinach szczytu.
        Tylko zasadnicze pytanie : ile dni zabiera im ta praca?
        Bo we Wroclawiu np. przelozenie torow tramwajowych na skrzyzowaniu trwalo kilka
        miesiecy ?
        Czy jest to mozliwe w Niemczech czy innych krajach zachodnich?

        Piszesz ze jestes lekarzem w Niemczech.,
        Ciekawa jestem, czy rowniez uwazasz ze warunki pracy i zarobki lekarza sa takie
        same albo lepsze we Wroclawiu ?

        pozdrawiam

        Krystyna
        • Gość: Rafis Re: pytanie do Balkusa IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 22.09.03, 21:46
          Gość portalu: Krystyna-n napisał(a):

          > Wierze ze fascynuje Cie pobyt we Wroclawiu, zapewne na to sklada sie wiele
          > czynnikow.
          > Teskniisz za , rodzina, wspomnieniami, przyjaciolmii, jednym slowem za
          > mlodoscia jak wielu z nas.
          >
          > Masz racje ze nie zawsze jest idealnie na zachodzie.
          > Masz racje ze tam remonty drog tez sa robione w godzinach szczytu.
          > Tylko zasadnicze pytanie : ile dni zabiera im ta praca?
          > Bo we Wroclawiu np. przelozenie torow tramwajowych na skrzyzowaniu trwalo
          kilka
          >
          > miesiecy ?
          > Czy jest to mozliwe w Niemczech czy innych krajach zachodnich?
          >
          > Piszesz ze jestes lekarzem w Niemczech.,
          > Ciekawa jestem, czy rowniez uwazasz ze warunki pracy i zarobki lekarza sa
          takie
          >
          > same albo lepsze we Wroclawiu ?
          >
          > pozdrawiam
          >
          > Krystyna


          Krystyna juz tak długo powtarzasz te wymysły, że pewnie sama w nie
          uwierzyłaś :)
          Radze ściągnąć te okulary, które nie pozwalają Ci zobaczyć rzeczywistości.

          pzdr.
          • Gość: Krystyna-n Re: do Rafisa IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 22.09.03, 22:11

            Mily Rafisie!

            Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
            Jaki ma zwiazek Twoja napastliwa odpowiedz na moje pytanie skierowane do
            Balkusa.

            Moze wyjasnisz mi o jakie "wymysly" chodzi?

            Czy nie pomyliles mnie z kims innym?

            pozdrawiam


            Krystyna

            • Gość: Rafis przepraszam wszystkich IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 22.09.03, 22:14
              Gość portalu: Krystyna-n napisał(a):

              >
              > Mily Rafisie!
              >
              > Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
              > Jaki ma zwiazek Twoja napastliwa odpowiedz na moje pytanie skierowane do
              > Balkusa.
              >
              > Moze wyjasnisz mi o jakie "wymysly" chodzi?
              >
              > Czy nie pomyliles mnie z kims innym?
              >
              > pozdrawiam
              >
              >
              > Krystyna
              >


              Idąc z duchem nowej mody serdecznie przepraszam wszystkie osoby urażone
              wypowiedziami Krystyny!
              • Gość: Krystyna-n i znow nie na temat Rafisie IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 22.09.03, 23:19

                To nie jest odpowiedz na moje pytanie.

                Wydawalo mi sie ze potrafisz wiecej napisac, a nie tylko cytowac czyjes posty.

                Ciagle uwazam ze mylisz mnie z inna Krystyna.

                Ale gdybym kogos urazila to zapewniam Cie ze potrafie sama przeprosic.
                Ty nie musisz robic tego za mnie.

                Forum to jest dyskusja.
                Kazdy ma prawo wypowiadac swoje mysli i spostrzezenia.
                Wiec nikt nikogo nie uraza swoim odmiennym zdaniem.

                Krystyna


                "Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji."
                Richard Bach

                "Czasami ludzie potkną się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej, jakby nic
                się nie stało."
                Winston S. Churchill
        • Gość: Balkus Re: pytanie do Balkusa IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 00:55
          Witaj Krystyno,

          napewno podchodze emocjonalinie do tego tematu. W liscie od mapa4 denerwuje
          mnie jednostronna krytyka. Sam 3 lata temu spedzilem 5 lat we
          Wroclawiu, wiec poznalem i te inne strony. Nie podlega dyskusji, ze Niemcy
          sa pogadszym i bardziej zorganizowanym krajem. Warunki polskiej sluzby
          zdrowia znam i wiem ze ogolnie nie sa porownywalne do zachodnich, jest to
          niestety powiazane z przeszloscia Polski. W Niemczech sluzba zdrowia tez
          boryka sie z trodnosciami finansowymi. Zwiazane jest to tez z ogromna
          biurokracja, wszystko musi byc w trzech kopiach!!! Warunki pracy sa pewnie i
          lepsze,lecz w wielu przypadkach tez nie rewelacyjne. To samo dotyczy zarobkow.
          Przelozenie torow tez moze trwac kilka miesiecy, wszystko zalezy od
          firmy ( na zachodzie jest tak samo). Jako przyklad moge podac rozbudowe
          autostrady z Berlina do Hannoveru w zwiazku z Expo 2000. Trwa ona do dzisiaj,
          gdyz odcinki musza byc robione od nowa w zwiazku z wykonana w pospiechu
          fuszerka.
          Pozdrawiam Balkus
          • Gość: Krystyna-n Re: do Balkusa IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 25.09.03, 01:03
            Milo ze odpowiedziales na moje pytanie.

            W poruszonym temacie Mapa 4 jest bardzo duzo prawdy.
            Znam Wroclaw z okresu komunizmu i po upadku komunizmu ,a rownoczesnie moge
            porownac do kraju w ktorym obecnie mieszkam.

            Denerwuje mnie bezkrytyczne zachwycanie sie “OSIAGNIECIAMI” niektorych
            wroclawskich Forumowiczow.
            Niektorzy porownuja Wroclaw do najgorszych miast europejskich. Dlaczego nie
            porownuja do tych lepszych ?

            Kazda najmniejsza krytyka wywoluje u nich agresje.

            Bledem jest powolywanie sie bez konca na przeszlosc Polski. Minelo juz 20 lat i
            pora na wieksze zmiany.
            Oczywiscie szary wroclawianin nie ma wplywu na decyzje wladz miejskich ale jest
            duzo innych codziennych spraw ktore zaleza tylko od nas.

            Jednym z takich przykladow ktore wielokrotnie byly poruszane na lamach forum to
            zanieczyszczenie chodnikow, trawnikow itp. przez nasze pieski.
            Raz odpowiedzialam opisujac jak w Norwegii zostal rozwiazany problem.
            Oczywiscie zostalam skrytykowana i odpowiedziano mi ze uzywanie torebek
            plastykowych( wielkosci rekawiczki) jest szkodliwe dla srodowiska naturalnego
            i ze lepiej jak kupy leza na chodniku ?!!!.

            Poruszasz temat : „sluzba zdrowia“ to osobny rozdzial. Oczywiscie w kazdym
            kraju narzekaja, zarowno pacjenci jak i personel.

            Ja porownuje zarobki lekarzy polskich do tutejszych i trudno mi uwierzyc ze
            moze byc taka roznica.

            Corka w tym roku skonczyla medycyne i zaczela roczny staz w szpitalu. Roczna
            pensja wynosi: brutto 420 tysiecy koron norweskich plus dodatkowe dyzury .

            Ciekawa jestem ile zarabia lekarz stazysta w Niemczech?
            Jak dlugo musi pracowac lekarz - stazysta w Polsce zeby zarobic przeliczajac
            w przyblizeniu 1zl = 2krn.

            Pozdrawiam

            Krystyna
    • Gość: Beata Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.client.attbi.com 25.09.03, 05:52
      Prawdziwy, narzekajacy Polak, az czytac przykro. Wszystko do dupy. Po co
      wogole zyc? Swoja droga ostatnio bylam w Polsce z wizyta i w moim rodzinnym
      Wroclawiu. Mimo ohydnych korkow, dziurawych ulic, miasto powala swoim
      urokiem.Powiedzialm sobie: ja tu wroce. Ludzie przewaznie mili, nie ma co, to
      tylko ludzie, z lepszymi i gorszymi dniami. A tosty pod przejsciem smakuja tak
      jak kiedys!!!!!!!!!! Usmiechnij sie i spojrz na swiat innymu oczami. Boze,
      wspolczuje partnerowi, pesymista (mimo otoczki wyszukanej ironii) to najgorsze
      co moge sobie wyobrazic.
      • Gość: Krystyna-n Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 25.09.03, 22:15
        Beato!

        Nie powinnas stawiac znaku rownosci miedzy wrazeniami z (kilkudniowego) urlopu
        we Wroclawiu, a pobytem stalym w tym miescie.

        Urlop zawsze kojarzy sie z czyms pieknym, ze wspomnieniami.

        Mieszkajac na stale odczuwa sie te niedogodnosci ” ohydnych korkow, dziurawych
        ulic ...”, o ktorych sama piszesz. Ja jeszcze dodam nieuprzejmych urzednikow,
        problemami znalezienia pracy i odpowiedniej zaplaty za Twoja prace.

        Cudownie zyje sie w Polsce majac pensje zachodnia, wowczas wszystko wyglada
        inaczej i jest sie OPTYMISTA takim jak Ty sugerujesz.

        pozdrawiam
        • Gość: Breslauer Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.pool.mediaWays.net 26.09.03, 01:17
          map4, du bist doch ein Arschloch,
          Grüße aus Hannover von einem Breslauer.

          popatrz dokladniej debilu co sie dzieje w twoim panstewku niemieckim lub
          poczytaj dokladniej gazety, chyba ze nie umiesz po "niemiecka" :o), nie chce mi
          sie tu przytaczac przykladow, bo by miejca nie starczylo...

          p.s.
          najlatwiej jest krytykowac...
          • gyor Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. 26.09.03, 04:57
            Gość portalu: Breslauer napisał(a):
            o), nie chce mi
            >
            > sie tu przytaczac przykladow, bo by miejca nie starczylo...

            miejsca tu dostatek, przytocz kilka przykladow, ja chetnie poczytam
            odrzuc obelgi (wierze, ze umiesz) i napisz cos konkretnego, a moze mala
            analizka? jakis tworcze porownania? jakies glebsze, spolecze, obyczajowe
            refleksje? jakies wnioski, moga byc osobiste, byle poparte wczesniejszymi
            faktami, wiesz, taka refleksja "w tyl"

            bardzo chetnie poczytam
            tylko odrzuc obelgi
            przeciez masz wiedze i mozliwosci, stac cie na to

            wierze, ze wiele osob tez chetnie poczyta, prawda?
            czekamy wroclawiaku, czekamy, nie daj sie prosic
            • Gość: sasiad Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 26.09.03, 08:34
              ma Breslau-er racje, niech sie najpierw rozgladnie na swoim podworku.
            • Gość: wrocek Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 21:53
              ja na przyklad nie, bo tez czytam niemieckie gazety i patrze na niemiecka TV i
              wiem jaka prawda jest i prosze cie mow swoim glosem, a nie wieloma.


              > wierze, ze wiele osob tez chetnie poczyta, prawda?
              > czekamy wroclawiaku, czekamy, nie daj sie prosic
      • Gość: pk Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.tor.pathcom.com 27.09.03, 18:22
        Beata masz sporo racji. Jestem emigrantem od 30 lat, odwiedzam Wroclaw w ktorym
        skonczylem studia praktycznie co roku. To wspaniale miasto gdzie wszyscy czuja
        sie w domu. Mysle, ze wypociny "folksdeutcha" sa niewarte odzewu. To co
        najciekawsze to reakcja "Forum". Wroclaw to obecnie poslskosc a czym Ona jest
        to staremu Emigrantowi nie nalezy przypominac. W Weselu Wyspianskiego Panna
        Mloda pyta "A co to ta Polska?". Pan Mlody kladzie jej reke na sercu mowiac "A
        to Polska wlasnie!" To kwintesencja Polskosci - jesli tego niektorzy uczestnicy
        Forum nie rozumieja to ich prog wrazliwosci opadl nizej anizeli moga to zrobic
        przyslowiowe gacie.
      • chrust dzieki ze wspomnialas te tosty, Beata 27.09.03, 20:16
        Ja tez zawsze wstepuje
        • wedzonka Cos dla amatorow podziemnych tostow... 29.09.03, 23:20
          community.webshots.com/photo/82380728/91377762MHTjcj

          Pozdrawiam! :)
    • Gość: el matador Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.acn.pl / *.acn.pl 28.09.03, 02:23
      Wrocław jest rewelacyjny,ale brakuje mu jeszcze większego rozmachu,mało
      jest "skycrapers",nie ma autostradowej obwodnicy ,brak też hotelu typu"The
      Four Seasons"lub"Kempinski"
      czy też"Hyatt Regency/HILTON"co jest niezbędnikiem takiego czterogwiazdkowego
      miasta historycznego ,straszy pusty plac budowlany przy Placu Grunwaldzkim
      po hitlerowskim lotnisku Gauleitera Handke oraz pustota architektoniczna bez
      zabudowy koło wieżowca"Poltegoru"i hotelu"Wrocław"-Orbis,co będzie z
      wrocławskim"trójkatem bermudzkim"przy zatopionym przez powódż Oławki rejonem
      miasta niedaleko sypiacego sie ze starości dworca PKP.Szkoda,że Wrocław nie
      doszedł do liczby 1 miliona mieszkańców bo taka podobno jest jeszcze pojemność
      jego podziemnego i tunelowego uzbrojenia miejskiego,brak jest metra a to staje
      sie powoli koniecznością w tak dużym,700 tysięcznym mieście jakim stała się
      nadodrzańska metropolia.
      życze by budowe metra rozpoczeto jak najszybciej.We Francji takie miasta dawno
      maja swoja siec metra miejskiego przechodząca w metro regionalne poza wyjsciem
      z rejonu centrum aglomeracji.
      • Gość: Yani Re: Wrażenia zach. turystki. IP: *.proxy.aol.com 29.09.03, 07:06
        Wpadly mi w reke wrazenia z kilkudniowego pobytu we Wroclawiu, Elizabeth W,
        ktora byla w tym miescie trzy miesiace temu na konferencji naukowej.

        Now I'm relaxing into it and decide to brave my first Polish petrol station. I
        learn “hello” and “thanks”. Suprisingly, no-one is bothered by me. All are very
        friendly and kindly surprised at my faltering Polish. After loads of horror
        predictions that I would be mugged for the red bike, no-one is paying any
        attention at all, although a few workmen want me to rev her for them. Of course
        I oblige! After all, they are very bronzed and muscly...am I being sexist? Naw,
        it's just a bit o’ fun! I never realised you could become bike sick, but, after
        half a litre of coke and an hour of bump after bump after bump, I' m feeling
        decidedly dodgy. Vomiting into the visor doesn't sound like a good idea, but no
        time for a rest so it'll have to be mind over matter. I have a conference date!
        Wroclaw is a totally unexpected city. After the Second World War, the Four
        Powers' agreement at Yalta saw the Ukraine going to Russia, so a load of Poles
        came to the old German City of Breslau, now redesignated Wroclaw and well
        inside Poland. A total mix of people arrived. Today it has about 40,000
        students, and it’s the most dynamic, energetic, clean, colourful, safe city I
        have visited in a long time. The tall building facades are in all different
        colours and so ornate. The market square is packed with cafes and bars, people
        sit in carved-out barrels for seat, drinking beer. There are decorative
        foundations and fire dancers. The people wander in the warmth, they are so
        incredibly laid back. It feels quite Scandinavian actually. Quite unexpected.
        Polish Youth - They're cool. A friend was talking the other day about some of
        his friends, and he said "You know there's cool, and then there's cool cool.
        The cool that just is without trying. Oozing cool, not bothered, individuality
        cool". And Wroclaw people are like this. Women are so stylish and elegant. Not
        fashion victims, or trying too hard, they just are. And there are very few who
        are fat or spotty! The women have these perfect figures with clean skin,
        swinging hair, often long and blonde. Not surprising that the men buy them a
        lot of flowers! The men are, well .. I haven't worked them out yet as on first
        impressions there seems to be loads of females strutting while the men are dull
        in comparison. But they said Polish men are quite balanced at the moment. They
        still buy flowers ... so many women in the square have flowers, all roses from
        the 24/7 all year round flower market. They still kiss your hand and are
        gentlemen, but then they are sporty, spontaneous too. So will a Polish man be
        my answer to romance? As Anna said "I once had an English boyfriend, and
        instead of buying me flowers when we passed the market, he said 'would you like
        me to buy you flowers?' I couldn't believe it!"
        I visited the Yamaha garage the other day just to have a 1000mile check up. The
        guy here was very interested in my trip and we had a very good chat, while his
        mate tightened my chain. He goes 280kph (about 175mph) on his Kawasaki 900cc.
        His dream is to achieve 300 and then he'll be content. "It's the adreneline" he
        said. "Above 210, you don't think, you just hold on and crouch low." His
        girlfriend has been on the rack when he's gone 260 .. brave girl! As I was
        about to leave, he said "Don't hurry, I like practising my English". So I
        stayed a little longer, and then said, "Look, I'll give you my mobile and if
        you want to meet up with your friends and girlfriend, text me". Words then
        failed him, and that invisible line seemed to have been over stepped. I don't
        think strange foreign girls often give out their numbers to men with
        girlfriends. He stuttered and was quite overwhelmed. Needless to say he hasn't
        called!
        I must mention Polish hospitality. If you are invited into a Polish person's
        house you cannot lift a finger, and if you do it is seen as a great disrespect
        (as I found out when I sneakily tried to wash up). One girl rang her mum
        (unbeknown to me) who then made fresh Perrogi (cheese ravioli) and a huge
        strawberry cake. Another apologised for the lack of food when a great feast was
        laid on the table. When one found out I was interested in life under communism
        she proundly showed me her communistic toaster which they'd kept as a memento.
        It still worked perfectly. Also to accompany a beer take a vodka, of which
        there are over 20 varieties. My favourites include the golden wasser (vodka
        with gold plate in it), vokka with bison grass and a sweet brown one which i
        can't remember the name of as I'd drunk rather a lot of it.
    • niedawnawizyta Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. 29.09.03, 07:51
      sam tydzien temu odwiedzilem Wroclaw. Migawek ciag dalszy:

      -Restauracja na Wyspie Slodowej: powinna byc zamknieta
      -Hotel na Wyspie Slodowej: powinien byc zamkniety
      -Restauracji do jdzenia nie ma nigdzie.
      -Polscy kierowcy jezdza jak idioci.
      -Niemieccy kierowcy w Niemczech rowniez jezdza jak idioci choc duzo mniejsi ale
      za to szybsi. Zeskrobuja ich co kawalek ze scian.
      -Drogo jak jasny gwint.
      -Kielbasy niejadalne.
      -Prostytutki smutne i niepewne
      -Kobiety brzydkie.

      -czy to k. koniec tego miasta?
    • Gość: Rozbawiony do lez Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.client.comcast.net 29.09.03, 22:46
      map4 Pozdrawiam cie bardzo goraco ;)
      No coz widze ze jestes obywatelem Unii Europejskiej, Gratuluje miejsca
      zemieszkania-Niemcy.

      Twoja krytyka wydaje mie sie smieszna i bezpodstawna... poprostu baredzo te
      wypociny sa zalosne,,, uuuuu w twoim miescie mozna pic wode z kranu WOW .
      Nieslychac tramowajow WOW, ulice remontuje sie tylko noca WOW
      Ja pochodze z wroclawia i uwazam ze jest to piekne i bardzo wyjatkowe miasto a
      co go takim czyni,: no wiec po pierwsze to ze jest polskie :)))We Wroclawiu
      mozna uzyskac wyksztalcenie na bardzo wysokim poziomie.Mozna sie naprawde
      swietnie zabawic,pozatym dziewczyny jak wszystkie polki sa poprostu bardzo
      ladne i w zaden sposob nieda sie ich porownac z niewiastami ktore chodza po
      twoim ,,doskonalym miescie'' brrrr... Niemki NIE Wroclawianki TAK. No coz i to
      wzasadzie wswzystko co chce ci powiedziec szkoda mojego czasu na WARIATA
      zakochanego w Niemieckiej doskonalosci.

      Pozdrowienia z Chicago
      • Gość: kbz Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 30.09.03, 00:28
        Dla kogos mieszkajacego w Chicago wszystkie inne miejscowosci wydaja sie
        piekne .
        • Gość: pk Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.tor.pathcom.com 01.10.03, 04:08
          Nie zabieraj glosu w dyskusji z norweskiego zadupia.
          • Gość: kbz Do pk IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 01.10.03, 19:48
            Zazdroscisz mi tego czystego i bogatego "zadupia" ?
            • Gość: pk Re: Do pk IP: *.tor.pathcom.com 01.10.03, 22:33
              Ani przez sekunde. Znam Trocko i tylko Ci wspolczuc, ze sie tam dobrze czujesz.
              • Gość: kbz Re: Do pk IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 01.10.03, 23:29
                Skoro tam dobrze sie czuje to nie musisz mi wspolczuc.

                Ale dzieki za dobre checi.

    • Gość: Bezdzietny Z czym tu polemizować? IP: 217.153.52.* 02.10.03, 13:47
      Po co GAZETA zamieszcza cały ten bełkot? Z czym tu polemizować? Z Lepperem?

      • Gość: Madzia Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.03, 19:00
        a mnie się Wrocław tak podoba, że po 28 latach mieszkania w innej części kraju,
        postanowiłam zostać mieszkanką Wrocławia (muszę tylko pracę znaleźć!),
        widziałam wiele miast, ale we Wrocku zakochałam się od pierwszego wejrzenia!
    • Gość: Bezdzietny Z czym tu polemizować? IP: 217.153.52.* 02.10.03, 13:48
      Po co GAZETA zamieszcza cały ten bełkot? Z czym tu polemizować? Z lepperiadą?

    • Gość: leniuch102 ma chłopak rację IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 10:18
      j.w.
    • Gość: turkish Wrażenia z krótkiego IP: *.73.157.65.Dial1.Chicago1.Level3.net 12.10.03, 02:57
      pocaluj sie pan w dupe
      • Gość: $ Wrocław IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 12.10.03, 13:47
        www.nasz.wroclaw.prv.pl/
    • Gość: Wanda Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.awf.wroc.pl 13.10.03, 14:21
      Witaj! Masz racje, taki nasz Wrocław, jak opisales...
      Zapyziala prowinncja i taka cala nasza Polska... Widze to na codzien, jak tu
      zyc?
    • Gość: fernando ty sie od wroclawia od... IP: 5.5.* / 80.58.6.* 14.10.03, 17:52
      kurwa jakas jebana ciota kolas jestes, pierdolony w dupe palat nie wiadomo skad
      kurwa a wroclaw to moje miasto rodzinne, jest w nim zajebiscie - teraz co
      prawda jestem za granicom ale bardzo teskñem
    • ileana Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. 15.10.03, 18:41
      Czytam i czytam i oczom nie wierze co tu ludzie wypisuja.
      Niektoe posty bawia mnie do lez ale....

      Bylam ostatnio w Polsce na urlopie,zagladnelam do Wroclawia,gdzie
      nie bylam od kilku lat.
      Miasto piekne ,rynek pieknie odnowiony,nie raza mnie kolory(kwestia
      gustu),Pojechalam do miejsc zwiazanych z moimi wspomnieniami ,wiec wiadomo
      podobalo mi sie we Wroclawiu.Podobalo mi sie w Parku szczytnickim,nad fosa
      kolo akademikow AM,,podobal mi sie Biskupin gdzie mieszkalam...Ostrow
      Tumski ,cacko architektury....

      Byly klopoty z dojazdami tu i owdzie ale jesli chce sie renowacji ulic i
      poprawy komunikacji to niestety pociaga to utrudnienia w zyciu codziennym
      mieszkancom.
      Zgadzam sie z niektorymi wypowiedziami,ze inaczej odbiera miasto
      turysta,inaczej ktos mieszkajacy od lat w innej miescowosci a zwiazany z
      Wroclawiem emocjonalnie.

      Chcialam jeszcze poruszyc sprawe pieknych kobiet(patrz powyzej posty),gdzie
      sa najpiekniejsze...
      Jak mozna mowic ze tu sa piekne kobiety a tam sa brzydkie ...rozbawilo mnie to.
      Wszedzie gdy przyjdzie wiosna napotkasz na ulicy ladne dzieczyny czy to we
      Wroclawiu czy Berlinie czy w Salonikach i nie sadze ze to ma byc szczegolnym
      atutem tego miasta.
      Pojechalam do Walbrzycha i zaskoczylo mnie duza ilosc ladnych dziewczyn na
      ulicy..sadze ze to bylo tylko moje zludzenie..po prostu mialam dobry humor i
      wszystko wydawalo mi sie piekne.
      Bo humor i poczucie humoru pozwala nam widziec rzeczy piekniej i uczy nas
      optymistycznego spojrzenia nawet na trudnosci i niedogodnosci.
      Pozdrawiam ileana
    • Gość: Ewelina Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.03, 23:12
      Co?? W Polsce niedobre jedzenie? Takich kawiarni, tak gustownie urzadzonych
      jak np. w Gdansku w Niemczech niewidzialam. I jak widze te niemieckie miny
      oschle to apetyt mi odbiera nawet w tak bez fantazji urzadzonej kawiarni. Ja
      chce do domu!!! Owszem w Niemczech drogi sa super i tramwaj jedzie
      cichutko, ale ludzie sa strasznie sztywni, nie maja poczucia humoru. Chce
      do Polski!!!
      • Gość: pk Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.tor.pathcom.com 17.10.03, 00:06
        Kocham Cie za szczerosc. Nam emigrantom nie trzeba tego mowic dwa razy. Wroclaw
        jest piekny, jest nasz polski i powinnismy byc z tego nadzwyczaj dumni. Jesli
        chodzi o foksdeutchow to najlepsza byla recepta AK - jedna kula jeden Niemiec!
    • Gość: Ukrainiec Re: Wrażenia z krótkiego urlopu we Wrocku. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.03, 14:54
      Jestem z Kijowa (Ukraina). Często bywam w Polsce (w Warszawie, Krakowie,
      Wrocławiu w sprawach służbowych). Mili mieszkańcy i piękne miasto. Widzę zmiany
      na dobrze (po raz pierwszy byłem tu w 1995), widzę i nie najlepsze strony życia
      w Waszym mieście. Ale nigdy bym nie powiedział że ktoś był niemiły do mnie w
      sklepie, w urzędzie lub na ulicy. Mam nadzieje, ze za kilka lat te
      niewygodności związane z remontami etc będą mniej uciążliwe dla gości i
      mieszkańców Waszego pięknego miasta.
      Nie podobają mi się ceny w restauracjach (zwłaścia w porównaniu z cenami w
      Czechach) ale niestety to jest bieda wszystkich dużych miast w Polsce.
      Lubie Wrocław.
      Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Wrocławia.
    • sir_fred No tak. Czego się można spodziewać po kimś, komu 20.10.03, 10:25
      do obejrzenia filmu potrzebny jest dubbing ... Ale co do komunikacji
      i "uprzejmości" sprzedawców dóbr wszelakich ma człek trochę racji. Mnie też do
      szału doprowadza marudzenie sprzedawcy, że nie ma wydać - tyle że nie jest to
      li tylko wrocławska specyfika.
      • Gość: rza Wrocław to już POLSKIE miasto! IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 21.10.03, 11:34
        Jeśli chodzi o klimat bliżej mu już do Krakowa niż do Lipska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka