Na rowerzez GPSem

11.03.08, 17:01
Jako że w wycieczkach temat się rozwija, to chyba lepiej zrobić z tego osobny
wątek.

Gość portalu: Roman napisał(a):
> trasę z Bikely
> można zapisać na dysku jako GPX, ale tego pliku nie chce importować
> MapSource. Wiesz coś na ten temat? Fajnie byłoby wgrać sobie cudzą
> trasę do odbiornika GPS i jechać wg wskazań.

Nie wiem. Używam osobiście TrekBuddy i on to rozumie, ale google podaje takie
rozwiązanie:

-Open the gpx file with MS Word
-Do a 'Replace' (Control-H).
-Click on 'More' button, make sure the 'use wildcards' option is checked
- In the 'Find What" box, type EXACTLY this: \<ele\>*\</ele\>
- Leave the 'Replace with" box blank
- Hit "Replace all"
- Save the file as text with the .gpx extension. It now should open in Mapsource.
    • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 11.03.08, 18:50
      > Jako że w wycieczkach temat się rozwija, to chyba lepiej zrobić z
      tego osobny
      > wątek.
      Słusznie.
      > Nie wiem. Używam osobiście TrekBuddy i on to rozumie, ale google
      podaje takie
      > rozwiązanie:
      Nie udało się (nie ma takiego ciągu znaków). Ale znalazłem inny
      sposób: daje się otworzyć w MapEdit i wyeksportować do formatu gdb.
      • Gość: Rowers Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 23:17
        Ale z was maniacy elektroniki. A gdzie miejsce dla starej, poczciwej i dla wielu
        niezastąpionej papierowej mapy. Przecież ten GPS odbiera całą przyjemność
        wycieczek rowerowych.
        • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 12.03.08, 07:34
          Gość portalu: Rowers napisał(a):

          > Ale z was maniacy elektroniki. A gdzie miejsce dla starej, poczciwej i dla wielu
          > niezastąpionej papierowej mapy. Przecież ten GPS odbiera całą przyjemność
          > wycieczek rowerowych.

          Jak to gdzie? W mapniku na kierownicy :)
          Dla mnie GPS jest raczej datalogerem i pomocą, jak mapa nie daje rady. Nie
          zdarzyło ci się nigdy wyjechać z zasięgu mapy w nieznanym terenie? Mi owszem.
          Ostatnio w zeszłym roku w okolicach Przeworna. W efekcie zamiast do Paczkowa
          zjechałem do Otmuchowa. niby nie daleko, ale jednak.
          Podobnie w lesie, jak trafiasz na jakieś skrzyżowanie i ze zwykłą mapą możesz
          zgadywać gdzie jesteś - GPS ci to podpowie.
          Że przy okazji zapisze dokładnie trasę, to jest jego największy plus ;) Poza tym
          czasem może się przydać w momencie jak leje, a ty przejechałeś granicę złożenia
          mapy w mapniku (rozmakającej już z resztą). Mogę tak dalej wymyślać, ale zasada
          jest jedna - GPS nie jest zamiast papierowej mapy. Jest oprócz niej.
          A że gadżet... Jeszcze nie tak dawno temu jak o udziwnieniach, czy lansie,
          mówiło się o elektronicznych licznikach, kaskach, a dla niektórych
          fundamentalistów wszystko ponad ostre koło to bajer.
          • Gość: Rowers Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:08
            Masz troche racji. Ale ja nigdy nie zaufam temu diabelstwu. Odrazu mówie, ze nie
            uzywałem GPS turystycznego. Odwożąc znajomego jego samochodem z imprezy,
            włączyłem GPS(tak żeby sprawdzić jak działa). To co mnie zraziło to najpierw
            polecenie, żeby zająć skrajny lewy pas a potem skręćić w prawo(oczewiście
            skręcać było można z prawego pasa). Ogólnie to użądzenie miotało mną po
            wszytkich pasach nie mówiąć już o denerwującej komendzie "przekraczasz dozwoloną
            prędkość"(bo GPS ma założenie, że dozwolona prędkość wszsędzi w miescie to 50 km/h).

            Ale jak ktoś lubi takie zabawki......

            A najbardziej mnie ciekawi jak GPS zachował by sie w Łodzi, ciekawe jak szybko
            wjechał bym pod prąd w jednokierónkową ;)
            • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 12.03.08, 13:03
              Gość portalu: Rowers napisał(a):

              > Masz troche racji. Ale ja nigdy nie zaufam temu diabelstwu.
              > Odrazu mówie, ze nie uzywałem GPS turystycznego.

              O o to właśnie. Te samochodowe to też nie dla mnie. A to z czego korzystam, to
              kawałek zeskanowanej przez mnie mapy wyświetlony akurat tam gdzie jestem. Dla
              mnie mapa w teren to mapa, turystyczna czy topograficzna, a nie trochę inne
              google maps.

              > Odwożąc znajomego jego samochodem z imprezy,
              > włączyłem GPS(tak żeby sprawdzić jak działa). To co mnie zraziło to
              > najpierw polecenie, żeby zająć skrajny lewy pas a potem skręćić w
              > prawo(oczewiście skręcać było można z prawego pasa). Ogólnie to
              > użądzenie miotało mną po wszytkich pasach nie mówiąć już o
              > denerwującej komendzie "przekraczasz dozwoloną
              > prędkość"(bo GPS ma założenie, że dozwolona prędkość wszsędzi w
              > miescie to 50 k m/h).
              > Ale jak ktoś lubi takie zabawki......

              No ja nie lubię. Z resztą czasem słychać, że ktoś lubił i GPS przepuścił go
              samochodem przez jakieś schody czy remont. To tak jak komputer. Ma pomagać a nie
              zwalniać z myślenia

              > A najbardziej mnie ciekawi jak GPS zachował by sie w Łodzi, ciekawe
              > jak szybko wjechał bym pod prąd w jednokierónkową ;)

              Ja ciekaw jestem jak w Barcelonie. Taka dwa razy większa łódź z masakrycznym
              ruchem :)

              Za oknem leje, w drodze do domu umyje mi rower...
            • Gość: artek Re: Na rowerzez GPSem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 14:18
              > Masz troche racji. Ale ja nigdy nie zaufam temu diabelstwu.
              > Odrazu mówie, ze nie uzywałem GPS turystycznego.

              a warto ;)
              taki gps nie dość że zastępuje nieporęczną na rowerze w trudniejszym terenie
              mapę, to co najistotniejsze prezentuje aktualną pozycję - rzecz nie do ocenienia
              gdzieś daleko w lesie czy w górach poza szlakami. przydaje się nawet wtedy, gdy
              jedzie się szlakiem turystycznym wg mapy, pewnie wiesz jak mapy są mało aktualne.
              no i być może najważniejsze - po wycieczce zostaje zapis przejechanej trasy -
              nie tylko do powycieczkowej analizy czy naniesienia poprawek na papierowe mapy,
              ale i do późniejszego wykorzystania, choćby nawet i przez innych.

              > Odwożąc znajomego jego samochodem z imprezy, włączyłem GPS(tak
              > żeby sprawdzić jak działa). To co mnie zraziło to najpierw
              > polecenie, żeby zająć skrajny lewy pas a potem skręćić w prawo

              nie mieszaj autoroutingu i nawigacji samochodowej z gps'em turystycznym. to
              zupełnie inna bajka.
            • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 12.03.08, 16:06
              > Odrazu mówie, ze ni
              > e
              > uzywałem GPS turystycznego.
              I tu jest sedno sprawy. Turystyczny GPS to nie pudełeczno z
              ekranikiem wydające polecenia. Oczywiście, mozna nim sie również
              posługiwać w podobny sposób (choć nie wiem czy są modele turystyczne
              z komunikatami głosowymi, mój GPSMap 60CSx, raczej z wyzszej półki,
              daje sygnały dźwiękowe). Jest wręcz bezcenny podczas pieszych,
              narciarskich czy rowerowych wędrówek w nieznanym terenie, w
              przypadku trudności ze znalezieniem punktów orientacyjnych czy
              szlaku. Jakiś czas temu zaplanowałem sobie wędrówkę na nartach z
              Jakuszyc na Smrk i z powrotem. Szedłem m.in. odcinkiem czerwonego
              szlaku z Rozdroża pod Kopą na Polane Izerską. Bez odbiornika GPS bym
              tej części trasy nie pokonał. Było ok. 0,5 m śniegu i znaków nie
              było widać - po klęsce ekologicznej nie ma jeszcze odpowiednio
              dużych drzew by je na nich namalować, a te na kamieniach były
              przykryte śniegiem. Tutaj:
              img329.imageshack.us/my.php?image=kopaxy1.jpg
              widac jak zbaczałem ze szlaku oznaczonego szarą linią.
              • Gość: Rowers Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 23:15
                Może sie kiedyś skusze na taka zabawke.
                Ale narazie jestem chyba jeszcze za młody, żeby odbierać sobie przyjemność
                błądzenia(często przez to znajduje sie świetne miejsca) ;P.
                Pozdro
          • Gość: Mikołaj Re: Na rowerzez GPSem IP: *.wroclaw.mm.pl 12.03.08, 16:12
            > Podobnie w lesie, jak trafiasz na jakieś skrzyżowanie i ze zwykłą
            mapą możesz
            > zgadywać gdzie jesteś

            Zgadywać gdzie jestem?! Z mapą? Chyba spałeś na lekcjach
            Przysposobienia Obronnego!
            • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 12.03.08, 18:44
              Gość portalu: Mikołaj napisał(a):

              > Zgadywać gdzie jestem?! Z mapą? Chyba spałeś na lekcjach
              > Przysposobienia Obronnego!

              To was na PO uczyli po drzewach rozpoznawać gdzie jesteś? No to git. Ja, bez
              dobrej znajomości terenu w lesie tej klasy:
              http://maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&q=Boles%C5%82awiec,+Boles%C5%82awiecki,+Dolno%C5%9Bl%C4%85skie,+Polska&ie=UTF8&cd=1&geocode=0,51.265855,15.565740&ll=51.395243,15.478535&spn=0.036952,0.113983&t=k&z=14&iwloc=addr
              bym z samą mapą raczej niekoniecznie dał radę. Na rowerze, to jeszcze pół
              biedy, ale pieszo... nie zawsze masz kawałek odkrytego terenu, żeby się do
              jakichś punktów zorientować, a czasem jest też ciemno. Wierz mi, lądowanie na
              szosie, czy skrzyżowaniu którego w tym miejscu absolutnie nie powinno być nie
              należy do najprzyjemniejszych ;)
              • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 19:28
                Jakieś ćwierć wieku temu jeździłem po tych lasach. Map tych terenów
                nie było, wszak roiło się tam od sowieckich poligonów i strach się
                było zapuszczać daleko od ludzkich siedzib w las (Puszcza
                Bolesławiecko-Zgorzelecka).
                • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 13.03.08, 06:51
                  Gość portalu: Roman napisał(a):

                  > Jakieś ćwierć wieku temu jeździłem po tych lasach. Map tych terenów
                  > nie było, wszak roiło się tam od sowieckich poligonów i strach się
                  > było zapuszczać daleko od ludzkich siedzib w las (Puszcza
                  > Bolesławiecko-Zgorzelecka).

                  Te to akurat był przykład. Chodziło mi o samą ideę wesołego sosnowego lasu z
                  piaszczystymi drogami do ekierki :)
                  • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 08:57
                    Na bikely.com nie pokazuje od pewnego czasu profilu wysokości :-( A
                    tak mi sie ten serwis spodobał.
                    • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 18.03.08, 15:28
                      Gość portalu: Roman napisał(a):

                      > Na bikely.com nie pokazuje od pewnego czasu profilu wysokości :-( A
                      > tak mi sie ten serwis spodobał.

                      Z opcji nie wycięli, więc zakładam, że to chwilowe popsucie.
                      • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 18.03.08, 16:49
                        Mam nadzieję. Dziwne tym bardziej, że przegladałem dziś rano szereg
                        dzisiejszych tras i niektóre pokazywały profil, a inne nie. Sam
                        próbowałem tworzyć trasy w różnych miejscach i nigdzie profil nie
                        powstawał.
                        • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 18.03.08, 20:16
                          > Mam nadzieję. Dziwne tym bardziej, że przegladałem dziś rano szereg
                          > dzisiejszych tras i niektóre pokazywały profil, a inne nie. Sam
                          > próbowałem tworzyć trasy w różnych miejscach i nigdzie profil nie
                          > powstawał.
                          Mi wychodzi, że trzeba sobie "zamówić" profil. Pewnie serwer przestał im
                          wyrabiać i przestali na razie liczyć w standardzie. poza tym widzę, że
                          modyfikowane trasy zachowują wysokość starych punktów.
                          Tak przy okazji - planuję na początek maja trasę do Kłodzka przez wojsławice -
                          polecam tamtejsze arboretum w okresie kwitnięcia rododendronów.
                          www.bikely.com/maps/bike-path/115052
                          • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 18.03.08, 21:24
                            > modyfikowane trasy zachowują wysokość starych punktów.
                            Ale dodaja punkty na poziomie morza. Poprawiałem swoja trasę na
                            Pradziada i wstawił mi punkt ma poziomie zero dzieki czemu
                            przewyższenie stało sie jeszcze bardziej rekordowe (o 500 m na dużo).
                          • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 18.03.08, 21:49
                            > Mi wychodzi, że trzeba sobie "zamówić" profil.
                            Ale jak? Co prawda mój angielski jest bardzo słaby, ale mic nie
                            znalazłem na ten temat. Nie zauważyłem tez zadnej opcji płatnej.
                            • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 19.03.08, 05:23
                              Gość portalu: Roman napisał(a):
                              > > Mi wychodzi, że trzeba sobie "zamówić" profil.
                              > Ale jak? Co prawda mój angielski jest bardzo słaby, ale mic nie
                              > znalazłem na ten temat. Nie zauważyłem tez zadnej opcji płatnej.
                              Jest opcja Show->elevation profile -> rebuild graph.
                              • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 19.03.08, 09:05
                                > Jest opcja Show->elevation profile -> rebuild graph.
                                Zobaczymy za 24 godz.
                          • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 19:23
                            > Mi wychodzi, że trzeba sobie "zamówić" profil.
                            A co powiesz na to:
                            www.bikely.com/maps/bike-path/Boles-aw-w-Ramzova-Boles-aw-w
                            Wyrysowałem dzis trasę, którą przybyłem kilka razy i na części jest
                            profil, a na części nie ma. Coś sie najwyraźniej chrzani. Może
                            właśnie serwer nie wyrabia bo stał sie mocno nawiedzany?
                            • qrczakoff Re: Na rowerzez GPSem 20.03.08, 07:54
                              Gość portalu: Roman napisał(a):

                              > > Mi wychodzi, że trzeba sobie "zamówić" profil.
                              > A co powiesz na to:
                              > www.bikely.com/maps/bike-path/Boles-aw-w-Ramzova-Boles-aw-w

                              Ja na to, że to mój ulubiony teren na pieszo, rower i śladówki. Wprawdzie od
                              Ramzovej do Javornika (a teraz pewnie i do Lądka) jest spory ruch, ale po
                              wprowadzeniu kilku korekt trasa może być naprawdę rewelacyjna :)
                              • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 20.03.08, 12:57
                                > Ja na to, że to mój ulubiony teren na pieszo, rower i śladówki.
                                Wprawdzie od
                                > Ramzovej do Javornika (a teraz pewnie i do Lądka) jest spory ruch,
                                ale po
                                > wprowadzeniu kilku korekt trasa może być naprawdę rewelacyjna :)
                                Trasa jest rewelacyjna. I mocno sie trzeba na niej napracować, zjazd
                                w Ramzovej jest piorunujący. Ale nie o to mi chodziło - zobacz na
                                profil wysokości. No w tej chwili popatrzyłem i jest OK. Wczoraj jak
                                wykreśliłem trasę to był pół na pół, tzn. odcinkami było ok.
                                przemieszane z odcinkami na poziomie 0. Ale jak widać po czasie się
                                poprawił. Inne też :-)
    • Gość: artek Re: Na rowerzez GPSem IP: *.wro.vectranet.pl 30.03.08, 18:26
      zaopatrzyłem się niedawno w następujący przyrząd:

      gps24.pl/wintec-wbt201-rejestrator-tras-p-25188.html
      www.gps.bialystok.pl/produkt,10263,0,wintec,odbiornik-gps-wintec-wbt-201-datalogger-czarny.html
      na trasie współpracuje z TrekBuddy i telefonem komórkowym (mam do trekbuddy mapę
      polski i dostosowane do trekbuddy stare wojskowe topo 50-ki), ale głównym jego
      zadaniem jest całkowicie autonomiczna rejestracja trasy. a zadanie to wypełnia
      rewelacyjnie. dołączony soft pozwala na przeróżne ustawienia logowania, a same
      logi przetwarzać można na kilkanaście sposobów (konwersja do przeróżnych
      formatów, edycja, rozbudowane raporty). jestem pod wrażeniem!

      kilka zarejestrowanych przejażdżek z ostatniego tygodnia:

      www.pkkompas.com/wycieczki/mapy/2008-03-22-stoszyce.jpg
      www.pkkompas.com/wycieczki/mapy/2008-03-27-ksieginice.jpg
      www.pkkompas.com/wycieczki/mapy/2008-03-28-skalka.jpg
      www.pkkompas.com/wycieczki/mapy/2008-03-29-skalka.jpg
      www.pkkompas.com/wycieczki/mapy/2008-03-30-katy.jpg
      przykładowy raport z dzisiejszej przejażdżki:

      www.pkkompas.com/wycieczki/mapy/2008-03-30/2008-03-30t08-41-37.htm
      • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.korbank.pl 30.03.08, 21:12
        Moja przejażdżka:
        www.bikely.com/maps/bike-path/Kozan-w-Bielany-Biestrzyk-w-Kozan-w
        Co do Twojej - gdzie te 68 kmph wykręciłeś?
        • Gość: artek Re: Na rowerzez GPSem IP: *.wro.vectranet.pl 31.03.08, 07:18
          > Co do Twojej - gdzie te 68 kmph wykręciłeś?

          vmax na liczniku było 46. wysokość też się nie zgadza, hmax z pewnością nie było
          381. zauważyłem, że odbiornik trochę na początku przez pierwszych kilka minut
          przekłamuje - ciężko mu porządnego fixa między 10 piętrowymi blokami złapać - co
          widać po początkowej trajektorii na mapie. ma to też jakiś związek z
          ustawieniami gps'a - gdy wyłączę korektę egnos, jest dużo lepiej, chyba fix
          trochę świruje gdy nie ma sygnału korekty.
          najlepiej jest gdy te pierwsze pięć minut przed odjazdem odstoję przed bramą i
          poczekam na więcej niż 5 satelitów.
      • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 08:03
        Zwróć uwagę na przebieg traku drogą od Skałki przez Małkowice do
        Sadkowa. Zupełnie się nie pokrywają. Zauważyłem to juz wielokrotnie
        u siebie. Odchyłka u Ciebie to ok. 200 m na zachód. U mnie chyba
        podobnie (w wolnej chwili sprawdzę). Wynika z tego, że droga na
        mapie jest błędnie wykreślona. Bo na zdjęciu satelitarnym (nie
        hybrydowym) jest w porządku.
        • Gość: artek Re: Na rowerzez GPSem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 11:14
          faktycznie tak jest. mapy (wg statusu dostarczone chyba przez ppwk) nie są zbyt
          dokładne. zresztą nie tylko w tym miejscu, to samo między skałką a krzeptowem,
          ratyniem, gałowem a lutynią itd.
          za to bardzo dokładne są wojskowe sztabówki topo 50-ki - wgrywałem ślady razem z
          mapą do ozi explorera. tylko te - jako rastrowe podkłady w trek buddy, do tego w
          wersji monochromatycznej, są troszkę za mało czytelne.
          • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 12:00
            > faktycznie tak jest. mapy (wg statusu dostarczone chyba przez
            ppwk) nie są zbyt
            > dokładne.
            To samo jest dla freewarowej mapy UMP-pcPL dla odbiorników Garmin.
            Chyba jest robiona na tym samym podkładzie. Jeśli chodzi o mapy
            topograficzna, to nie ma komercyjnej Polski. Są freewarowe ale
            obejmują głównie tereny atrakcyjne turystycznie. Są Sudety, Masyw
            Ślęży, zasięg kończy się na północ od Sobótki.
            • Gość: artek Re: Na rowerzez GPSem IP: *.wro.vectranet.pl 14.04.08, 07:27
              odkryłem wczoraj pewną ciekawostkę - nakładałem tracki na warstwę satellite w
              google earth i google map (bikely) i nieodmiennie zauważałem spore,
              kilkudziesięciometrowe nawet przesunięcia trasy w stosunku do drogi na zdjęciu
              satelitarnym. o błąd (dość systematyczny) posądzałem niedokładność wyznaczania
              pozycji w moim odbiorniku gps.
              a wczoraj ściągnąłem i skalibrowałem w ozim warstwę ortofotomapy z www.zumi.pl
              (nota bene nowsza i dużo dokładniejsza niż w google).
              i o dziwo ścieżki nałożone na to zdjęcie zgadzały się z terenem co do piksela!

              odnoszę wrażenie, że google earth/map jest źle skalibrowany.
              • Gość: Roman Re: Na rowerzez GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 08:13
                > odkryłem wczoraj pewną ciekawostkę - nakładałem tracki na warstwę
                satellite w
                > google earth i google map (bikely) i nieodmiennie zauważałem spore,
                > kilkudziesięciometrowe nawet przesunięcia trasy w stosunku do
                drogi na zdjęciu
                > satelitarnym. o błąd (dość systematyczny)
                U mnie sie dość ładnie zgadza. Prześledziłem trasy swoich dwóch
                ostatnich długich wycieczek i odchyłki są przypadkowe. Wczoraj sporo
                większe niż tydzień temu ale, jak zauważyłem, odbiornik wskazywał
                dokładność do kilkunastu metrów podczas gdy zwykle jest to 2-5 m.
                W każdym razie systematyczne odchyłki można zauważyć dla dróg
                nałozonych na zdjęcie satelitarne ((Hybrydowa).
                • Gość: uFo Re: Na rowerze z GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 18:19
                  A ja mam pytanie z innej beczki. Na chwilę obecną przymierzam się do kupna odbiornika GPS (możliwe że zakup zrobię w lipcu). Jaki odbiornik wg Was polecicie? Ja osobiście zastanawiam się nad tymi modelami: Garmin eTrex Vista HCx bądź eTrex Legend HCx. Cena tych modeli prawie taka sama (opierałem się na Ceneo) lecz różnią się między sobą.
                  Jeśli miał ktoś styczność z tymi modelami i może sie podzielić własnymi spostrzeżeniami to byłbym bardzo wdzięczny.
                  • Gość: Roman Re: Na rowerze z GPSem IP: *.korbank.pl 16.05.08, 10:04
                    Na tych stronach znajdziesz wiele informacji:
                    gpsmaniak.com/
                    www.garniak.pl/index.php?sid=72ad94b053bc981cc005be363ee24ca7
                    Ja mam Garmin GPSMap 60 CSx. Sporo zaoszczędziłem kupując na eBay w
                    USA jednocześnie zdając się na pewne ryzyko (np. brak gwarancji). Na
                    razie się opłaciło.
                    • Gość: uFo Re: Na rowerze z GPSem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 13:36
                      No i dokonałem zakupu GPS-a. Wybór padł na eTrex Vista HCx, nóweczka
                      z salonu. Co prawda mam go dopiero kilka dni i nie miałem możliwości
                      sprawdzenia go na trudniejszych, górskich szlakach ale wierzę, że
                      urządzenie się naprawdę sprawdzi! Na chwilę obecną jestem
                      zadowolony. A za dosłownie niecały miesiąc urlop więc przejdzie
                      swój "chrzest bojowy"!

                      A nawiązując do wypowiedzi Romana:
                      Gość portalu: Roman napisał(a):
                      > trasę z Bikely
                      > można zapisać na dysku jako GPX, ale tego pliku nie chce
                      importować
                      > MapSource. Wiesz coś na ten temat? Fajnie byłoby wgrać sobie cudzą
                      > trasę do odbiornika GPS i jechać wg wskazań.

                      U mnie to działa bez najmniejszych problemów. Dla przykładu
                      ściągnąłem swój ślad przejazdu z maja:
                      www.bikely.com/maps/bike-path/Wieczorna-przeja-d-ka
                      czyli kiedy nie miałem jeszcze gps-a (z bikley-a w postaci pliku
                      gpx), wrzuciłem do MapSource i tak to wygląda:
                      img519.imageshack.us/my.php?image=trasawmsue0.jpg
                      Profil wysokości również działa poprawnie:
                      img519.imageshack.us/my.php?image=trasawykresmsde6.jpg
                      czyli można go dowolnie obrobić.

                      Po wysłaniu do odbiornika ślad jest dostępny w liście sladów:
                      img519.imageshack.us/my.php?image=ekran01aq2.png
                      a tak wygląda podgląd całej trasy w odbiorniku:
                      img71.imageshack.us/my.php?image=ekran02gq2.png

                      Jeśli pozwolisz to skorzystam z kilku Twoich tras i powrzucam do gps-
                      a;) naprawdę fajne wycieczki można porobić!
    • Gość: MaciejM Buddyway - zapisywanie wycieczek z GPS IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.08, 19:24
      Od niedawna w internecie dostępna jest polska strona www.buddyway.pl. Umożliwia śledzenie trasy telefonu, dodawanie notek z trasy, wysyłanie jej do serwisu, a następnie oglądanie jej na mapie i pokazywanie innym na stronie użytkownika. Dostępne są też przystępne wykresy prędkości i wysokości terenu.

      Moja trasa z ostatniej wycieczki rowerowej:
      www.buddyway.pl/moja-trasa/maciejm/szlakiem-zwinietych-torow
      • Gość: Roman Re: Buddyway - zapisywanie wycieczek z GPS IP: *.korbank.pl 18.05.08, 21:13
        Zastanawiam się czy to nie spam. Przed rejestracja powstrzymała mnie
        konieczność podania nr telefonu. Po co? Nie mam telefonu z GPS, ale
        mam odbiornik GPS. Jestes związany z tym serwisem nie tylko jako
        uzytkownik więc rozwiej moje wątpliwości. Co jest w tym serwisie
        lepszego niż w np. www.bikely.com/ albo
        www.bikebrother.com/index.html
        Nie sprawdzę tego bo musiałbym podać swój nr telefonu nie wiedząc po
        co. Poza tym, dlaczgo umieszczasz to samo w dwóch wątkach?
        • lewocz Re: Buddyway - zapisywanie wycieczek z GPS 19.05.08, 20:14
          Fajny serwis -
          www.gpsies.com
        • Gość: MaciejM Re: Buddyway - zapisywanie wycieczek z GPS IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.08, 21:31
          Witam ponownie. Już odpowiadam na pytania.
          Informacja na temat podawania numeru telefonu pojawiła już się przy rejestracji. Numer telefonu wykorzystywany jest tylko do identyfikacji telefonu uzytkownika na jego koncie. W pryszłości będzie można posiadać kilka numerów telefonów przypoprządkowanych do jednego konta.
          Jeśli chodzi o podane przez Ciebie serwisy to żaden z nich nie spełnia do końca moich oczekiwań, choć z tych dwóch to serwis bikebrother jest już dosyć profesjonalnie wykonany, denerwującym jest jedynie fakt sponsoringu urządzeń Garmina.

          Przewagą Buddywaya jest na pewno to, że nie wymaga on kupowania drogich urządzeń GPS jak sugeruje BikeBrother wspierający Garmina. Do korzystania z Buddyway wystarczy tylko telefon komórkowy i dokupiony GPS na Bluetooth, który teraz kosztuje w okolicach 100zl. Użytkownik nie musi się martwić o nic, wystarczy, że włączy aplikację na czas wycieczki, a potem wyśle ją do serwisu.Buddyway działa na większości z dostępnych na rynku telefonów komórkowych.

          Ponadto Buddyway umożliwia śledzenie on-line w czasie rzeczywistym. Wystarczy stworzyć swoją trasę, przekazać link znajomym i na bierząco będzie na nim uaktualniana pozycja użytkownika.

          Poza tym, o ile wiem, jako pierwsi w Polsce, w kilka dni po udostępnieniu API, wdrożyliśmy widok trasy w trzech wymiarach. Można już to zobaczyć na pokazanym wcześniej linku. Żaden ze wspomnianych przez Ciebie serwisów nie oferuje takiej funkcjonalności.

          A wdrożenie w Buddyway kolejnych funkcjonalności następuje systematycznie, gdyż serwis jest cały czas rozwijany (co widać po widoku 3D)

          Dziękuję za zainteresowanie.

          MaciejM
          • Gość: artek Re: Buddyway - zapisywanie wycieczek z GPS IP: *.wro.vectranet.pl 06.06.08, 21:07
            > Przewagą Buddywaya jest na pewno to, że nie wymaga on kupowania
            > drogich urządzeń GPS jak sugeruje BikeBrother wspierający Garmina.
            > Do korzystania z Buddyway wystarczy tylko telefon komórkowy
            > i dokupiony GPS na Bluetooth, który teraz kosztuje w okolicach 100zl.

            rozumiem, że każda pliszka swój ogonek chwali, ale gwoli sprostowania -
            dokładnie taki sam komplet wystarczy do każdego innego serwisu łącznie z niezbyt
            lubianym jak widzę bikebrotherem - wystarczy użyć trekbuddy i włączyć zapis tracków.
            a podstawowa funkcjonalność trekbuddy w połączeniu z rastrowymi mapami topo czy
            turystycznymi jest wprost nie do ocenienia.
            i można to zrobić jeszcze prościej - bez konieczności używania telefonu, kupując
            odbiornik gps z wbudowanym trackloggerem.
Pełna wersja