mary.nara
01.04.08, 17:42
Co Wyborcza chciała pokazać tym żartem o zaślubinach
homoseksualistów we Wro? (przepraszam, ale w tytule wątku musiało
być skrótem)
Rozpoczynam dyskusję akurat ja, bo zastanawiam się od rana - co to
miało sprawić, zmienić, wykazać - puszczenie takiego newsa? myśląc
logicznie i biorac pod uwagę, że mamy do czynienia z
profesjonalistami, którzy są w stanie przewidzieć skutki swej
działalnosci rodzi sie pytanie: po co? dlaczego?
No bo jednak skoro nadają na szeroką skalę, nie od dziś są
dziennikarzami, musieli mieć również jakiś inny pomysł na
primaaprilisowego newsa (zapewne niejeden), ale wybrali akurat ten
(IMHO niesmaczny) żart. Akurat ten zaaplikowali "ciemnemu ludowi",
który miał to w określonym celu kupić (cyt. z klasyków). Czy
redakcja GW to homofoby? Zaściankowa klika "trzymająca władzę" w tym
mieście? To chcieli pokazac, a raczej to im się wymsknęło? Tak się
zapędzili w zabawie kosztem inych ludzi, że im się ulało i wyszedł z
tego taki homofobiczny, zaściankowy zbuk?
Czy chcieli raczej udowodnić, że jednak Wro jest zaściankiem, że
Rada Miejska tylko żartem moze zajmować się mniejszościami? No bo
nie gdzie indziej jak we Wro maiała miejsce słynna demonstracja
NOPu, która ochraniała policja i która odbywałą sie pod oknem samego
Sternika i za jego zgodą.
A może jakieś inne racje leżą u genezy takiego pomysłu?
"O so chodzi" z tym śmierdzącym newsem primaaprilisowym?