talking_head
08.04.08, 18:13
Już nie długo zgodę na manifestacje dostawać będą wyłącznie
pederaści, lesbijki i postkomunistyczne bydło pod czerwonymi
sztandarami.
Ciekawe na jakiej podstawie władze Wrocławia odmawiają prawa
manifestowania organizacji legalnie działającej w Polsce ?
Jeśli rzecznik miasta twierdzi, że działania ONR (żeby nie było,
nie jestem członkiem tej organizacji ale jak mawiał klasyk, Adam M.
"nie godzę się ztobą ale oddam życie za prawo głoszenia przez ciebie
poglądów" i nieznoszę jak jakiś bałwan chce mi czegoś zabronić)
"godzą w przepisy kodeksu karnego" czyli przyznaje, że wie co nie
co o jakiejś przestępczej działalności ONR a o ile mi
wiadomo żadne postępowanie wobec ONR nie jest prowadzone tzn, że ni
mniej ni więcej rzecznik miasta Wrocławia przyznaje się do
przestępstwa, bo jako urzędnikowi państwowemu nie wolno było zataić
swej wiedzy o popełnionym przestępstwie, ba, miał psi obowiązek
donieść na ONR do prokuratury !
A to łajdak z tego rzecznika, osłania i ukrywa przestępcze czyny
"faszystów" i "antysemitów". Już redaktor Mosiek Lizus z "GWno
Prawdy" weżmie się za tę swołocz