Gość: stary nudziarz
IP: *.jg.vectranet.pl
12.04.08, 21:38
Byłem na sobotnim koncercie galowym PPA. To był nudny spektakl.Myśl reżyserska ograniczyła się do ustalenia, kto występuje jako następny (jak mówił Gruz: chłop - baba - chłop - baba).Przyjęto tezę, że jak ballady, to musi być smętnie, tragicznie i czasami bez melodii. Kolejni wykonawcy coś śpiewali, niektórzy tak, że nawet można było zrozumieć słowa! Nic z tego jednak nie wynikało a reakcja publiczności tylko raż była żywsza - po piosence "Alleluja" ( w wykonaniu artyski - "haleluja").Gdybym zapłacił za bilet (miałem zaproszenie), zgłosiłbym się do Rzeczka Obrony Konsumenta, że za 200 zł. zaofrowano mi 90 minut smecenia.