WYKŁADOWCY NA WYDZIALE PRAWA

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 17:54
Z tego co slucham i czytam to same oszolomy. Czy jest chociaz jeden normalny
wykladowca albo cwiczeniowiec na prawie? Do kogo warto się zapisać na
ćwiczenia na 1 roku (i ew. na pozniejszych latach) do kogo isc na egzamin?
Napiszcie!
    • Gość: absolwent Re: WYKŁADOWCY NA WYDZIALE PRAWA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 18:31
      kiedys fajny byl prof. Klein z historii powszechnej, ale nie wiem czy jeszcze
      egzaminuje
    • wielki_czarownik To źle słuchasz i czytasz. 16.09.03, 19:29
      Wykładowcy w większości są spoko. Polecam (na I roku)
      Dr. Józef Koredczuka - Historia Powszechna Państwa i Prawa - można się nieźle pośmiać na wykładzie.

      • wielki_czarownik Error! Ma być "Józefa" a nie "Józef". /nt 16.09.03, 19:53
      • Gość: pierwszoroczniak Re: To źle słuchasz i czytasz. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 20:40
        To skąd te powszechne narzekania na wydział? że źle treaktują studentów, nie
        przychodzą na konsultacje itd.
        • Gość: omega głos studentki administracji 3 roku IP: *.promax.media.pl 16.09.03, 20:49
          znajdą sie i oszołomy i normalni ludzie !! ja miałam do czynienia ze wszystkimi
          kategoriami i miłe jest "pokonać" świra, to niezapomniane wrażenia kiedy
          profesor rzuca indeksem albo opowiada zboczone kawały !!! tego trzeba
          doswiadczyć !!! zresztą wszędzie są świry, na każdym uniwerku !!!! Poznałam też
          przemiłych ludzi i w dodatku życzliwych dla studentów !!! nie łam się !!!!
          przełam się !!!
        • wielki_czarownik Te powszechne narzekania. 16.09.03, 21:01
          Zauważyłem, że najbardziej narzekają ci, którzy najgorzej się uczą. Po prostu niektórzy nie są w stanie zrozumieć, że to uniwersytet a nie ogólniak. Nikt tu za studentem nie będzie chodził - chcesz coś to sam załatwiaj. A mogę powiedzieć, że jeżeli będziesz kulturalny w stosunku do wykłądowców, będziesz znał swoje miejsce i nie będziesz na siłę pokazywał, kim to ty nie jesteś to załatwisz na wydziale niemal wszystko. Tylko pamiętaj - dwie podstawy:
          - kultura
          - znasz swoje miejsce
          Jedyne na co ja narzekam, to bałagan jaki tam panuje - czasami giną indeksy, znikają ogłoszenia z tablic informacyjnych, wiszą obok siebie 2 kartki ze sprzecznymi informacjami itp.
          • Gość: killla Re: Te powszechne narzekania. IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 17.09.03, 09:53
            Pierwszy rok prawa jest szokiem dla każdego. W liceum nauczyciele zmuszali cię
            do nauki, na studiach wykładowcom jest zupełnie obojętne czy się uczysz na
            bieżąco, czy nie. Poza tym prawo do zupełnie inny styl uczenia się niż w szkole
            śrdniej, tam można było "popływać", tu zaraz egzaminator ściągnie cię do
            tematu (albo znasz konkretny przepsi, albo nie). Poza tymm straszna
            pamięciówka.
            Wszystkim pierwszoroczniakom dedykuję cytat pewnego ćwiczeniowca, jaki
            usłyszałem dobrych parę lat temu : "na tym kierunku najważaniejszym organem
            wcale nie jest głowa, tylko wytrzymały tyłek. Bo trzeba na nim przysiąść przez
            5 lat studiów i siedzeieć tak długo dopóki się wszytskiego na pamięć nie
            nauczysz."
            • Gość: breslauer wytrzymały tyłek IP: *.magma / *.magma-net.pl 17.09.03, 11:52
              z tym uczeniem się na pamięć to lekka przesada, wiadomo, że trzeba się dużo
              uczyć, ale jak sie nauczysz na pamięć bez zrozumienia co robisz, to d... z
              ciebie a nie prawnik, bo za miesiąc zmienią ustawę i twoje nauczone na pamięć
              przepisy nie będą ci do niczego potrzebne
              • Gość: killla Re: wytrzymały tyłek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.03, 13:42
                prawda jest taka, że cale studia prawa mają się nijak do faktycznego
                wykonywania zawodu. Osoby zaraz po studiach, które nie załatwiły sobie praktyk
                w kancelariach w ogóle nie potarfią przełożyć treści przepisu na jego
                zastosowanie w praktyce. Wiem to choćby na swoim przykładzie i moich znajomych
                z prawa. Rada dla studentów prawa : jeżeli chcecie cokolwiek wiedzieć o tym jak
                prawo wygląda w pratyce, jeżeli chcecie zwiększyć swoje szanse na znalezienie
                pracy po studiach, to KONIECZNIE postarajcie się o praktykę w kancelarii
                (prokuraturze, Sądzie etc.) Śmiać tylko mi się chce jak od czasu do czasu widzę
                jak taki student przysyła prośbę o przyjęcie go na praktykę, lecz gdy słyszy że
                będzie to bezpłatne to rezygnuje. Fakt jest taki, że to on się czegoś nauczy, a
                jeszcze ktoś będzie mu poświęcał czas na wytłumaczenie błędów itd. A takim
                studentom wydaje się że praktyka za darmo to obraza. Po studiach przyjdzie
                otrzeźwienie, jak kilkaset osób z roku będzie jednocześnie szukać pracy.
    • Gość: killla Re: WYKŁADOWCY NA WYDZIALE PRAWA IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 17.09.03, 09:55
      poprawniej jest mówić nie "oszołomy" a "oryginały"
      :)
      • Gość: breslauer Re: WYKŁADOWCY NA WYDZIALE PRAWA IP: *.magma / *.magma-net.pl 17.09.03, 12:04
        znajdą sie i tacy i tacy ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja